Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie ekspe...

01.06.10, 20:48
A ja chciałbym zwrócić uwagę na kilka szczegółów których nikt jeszcze nie
poruszył:
Po pierwsze - liczba okrążeń przed rozpoczęciem procedury podejścia do
lądowania. Otóż, ze stenogramów wynika że były 3 takie próby. Każda próba to
zatoczenie półokręgu (obrót o 180 stopni). Zatem jeśli samolot dokonał 3
okrążeń to znalazł się na ścieżce podejścia od końca pasa. W miejscu w którym
znajduje się ten nieszczęsny parów.
A dlaczego nieszczęsny? Otóż eksperci lotnictwa dziwią się skąd taka prędkość
przy lądowaniu. A może to wcale nie była prędkość lądowania, tylko prędkość w
locie poziomym?
Dlaczego sądze, że samolot znajdował się w locie poziomym? Otóż ze stenogramów
jasno wynika, że 3 razy ktoś z załogi (nie pamiętam, czy to 2 pilot czy
mechanik) podawał informację 100,100,100 stabilny. A co to oznacza w słowniku
lotników? A to, że samolot znalazł się na wysokości decyzyjnej i wyrównał lot.
Zatem skąd potem te nagłe zmiany wysokości? I tu pojawia się ten przeklęty parów.
Moim skromnym zdaniem, to nie samolot zbliżał się do ziemi, tylko ziemia do
samolotu! Jako że piloci byli powyżej jego wierzchołka, przyrządy pewnie
wskazywały, że samolot znajduje się w locie poziomym, dlatego też samolot
utrzymywał prędkość ok 14 m/s. Jaki wpływ na ich zachowanie miał fakt
podawania informacji o zmniejszającej się odległości od ziemi, tego pewnie
nigdy się nie dowiemy. A te zmiany wysokości nie były spowodowane ułożeniem
samolotu względem ziemi (przy założeniu lotu nad płaską powierzchnią)tylko
naturalnym nachyleniem terenu o którym piloci zapomnieli albo nie wiedzieli. I
może dlatego samolot leciał tak szybko, może dlatego po wydaniu komendy
"odchodzimy" samolot nie wzniósł się, ponieważ zabrakło mu czasu by silniki
załapały pełny ciąg?

Pojawia się jeszcze jedno pytanie - dlaczego kontroler lotu wydał pozwolenie
na podejście przy 3 okrążeniu pasa, podejście chyba nietypowe i niecodzienne,
zamiast nakazać im ustawić się tak, jak to robili 2 dni wcześniej?

Z tego miejsca chciałbym też poprosić (chociaż siły głosu nie mam żadnej) by
nie winić pilotów. Dla mnie to co się działo było zgodne z procedurami, tam
nie działo się nic, coby świadczyło o tym, że piloci świadomie idą na to
ryzyko. Oszczędźmy rodzinom pilotów tych wszystkich pomyj, poczekajmy aż
wszystkie dane o tych ostatnich danych ujrzą światło dzienne. Nie wierzę i nie
uwierzę aby tacy świetni fachowcy zachowali się jak nowicjusze. Martwych
najłatwiej się oskarża, bo martwy się nie obroni. Trochę opamiętania i
współczucia dla rodzin załogi Tutki.
    • wronskipacewicz GW podkresla tylko Łuczaka 01.06.10, 20:57
      a opinie o mozliwości awarii spycha na margines .
      Jasne- Putin ogłosił oficjalną wersję , Polaczki nie mogą jej
      kwestionować..
      Teraz będzie obowiązywać wersja o pilotach-samobójcach .
      Jasne , samobójcy to lepsza wersja niz błąd obsługi lotniska ,
      awaria samolotu , celowe czyjeś działanie czy niesprawne urządzenia
      na lotnisku
      Kopia zapisu udostępniona przez Putina niewiele wyjaśnia .
      Pytania zostają
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
      • swistakonline Re: GW podkresla tylko Łuczaka 01.06.10, 22:00
        Putin nic nie ogłosił. Samolot był sprawny, to już wiemy od kilku dni. Pilotom
        część, kaczym kurduplom - hańba na wieki!
        • drmuras Re: GW podkresla tylko Łuczaka 01.06.10, 22:10
          Skąd wiesz że samolot był sprawny? a wiesz jak do końca pracował drugi silnik i
          układ hydrauliczny? Eksperci lotniczy z nalotem 2500 godzin na Tu154 maja
          wątpliwości. Ty wiesz. Powiedzieli Ci. A oni sie nie mylą to Bogowie
          • andrzej369 Re: GW podkresla tylko Łuczaka 01.06.10, 22:38
            drmuras napisał:

            > Skąd wiesz że samolot był sprawny? a wiesz jak do końca pracował
            drugi silnik i
            > układ hydrauliczny? Eksperci lotniczy z nalotem 2500 godzin na Tu154
            maja
            > wątpliwości. Ty wiesz. Powiedzieli Ci. A oni sie nie mylą to Bogowie

            Do Ciebie jedna podstawowa rzecz nie dociera - Kapitan samolotu nie
            mial prawa podchodzic do ladowania w tak zlych warunkach
            atmosferycznych i narazac na utrate zycia tyle osob.

            Co do awarii drugiego silnika - taka awaria bylaby zauwazona i byloby
            to w zapisie.

            Marny ten pilot, ktory na podstawie zapisow rozmow z kokpitu sugeruje
            awarie drugiego silnika. Przeciez wiadomo, ze owy pilot nie zna zapisow
            z pozostalych skrzynek.
            Na razie mamy ujawnione rozmowy w kokpicie, a nie mamy ujawnione
            "czarne" skrzynki o prawidlowosci dzialania urzadzen samolotu - o tym
            ten pilot nie wie? Czy nie chce wiedziec?
    • wnec2005 Prawda 01.06.10, 21:18
      A teraz poczytamy co maja do powiedzenia eksperci na forum, sa tacy
      co samolotu na oczy nie widzieli i sa tacy co juz wiedzieli.
      Niewidomi widzieli a glusi uslyszeli.
      • and-j1 Re:To jest samolot PRP i będzie lądował gdzie chce 01.06.10, 21:49
        wnec2005 napisał:

        > A teraz poczytamy co maja do powiedzenia eksperci na forum, sa tacy
        > co samolotu na oczy nie widzieli i sa tacy co juz wiedzieli.
        > Niewidomi widzieli a glusi uslyszeli.
      • wzmozony_moralnie Nie pottrzeba widziec samoloto zeby nie zapytac 01.06.10, 22:53

        dlaczego Lech Kaczyński, w trosce o bezpieczeństwo swoich gości nie
        kazał lecieć na inne lotnisko.
        • asmad75 Re: Nie pottrzeba widziec samoloto zeby nie zapyt 01.06.10, 23:11
          Primo : naucz sie pisac, secundo: tekst totalnie od czapy.
    • andrzej369 Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie ekspe... 01.06.10, 21:32
      W warunkach tak niekrzystnych i bez systemu naprowadzajacego tylko
      idiota moze probowac ladowac. Czy byly naciski aby ladowac? Z tego, co
      wyczytalem jasno wynika, ze tak.
      Ale jasno tez trzeba powiedziec, ze decyzje o podchodzeniu do ladowania
      podejmuje kapitan statku powietrznego i tylko On jest w pelni
      odpowiedzialny za katastrofe i smierc osob znajdujacych sie na
      pokladzie. Jezeli byl podatny na decyzyjnosc w sprawie ladowania w
      takich warunkach, jak byly - na pilota sie nie nadawal, a co dopiero na
      kapitana statku powietrznego.
      O faktach nalezy otwarcie mowic, a nie jak ktos tu sugeruje, ze o
      zmarlych sie zle nie mowi.
      Czas wreszcie skonczyc z brakiem profesjalizmu i wyciagac wnioski z tak
      debilnych decyzji, jakie nastapily tego feralnego dnia.
      • drmuras Re: Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie eks 01.06.10, 21:41
        A w której linijce to wyczytałeś? Może masz inną wersję? Gdzie są te naciski.
        Zacytuj sowa.
        • swistakonline Re: Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie eks 01.06.10, 22:05
          Kazana: "na razie nie ma decyzji Prezydenta, co dalej robić" i kilka innych zdań
          przed lądowaniem. Mało?
    • pn-ski Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie ekspe... 01.06.10, 21:57
      Czytalem juz dosc dawno propozycje (chyba rzadowa, ale to nie ma
      znaczenia) zeby samoloty VIP-ów byly samolotami cywilnymi. Jesli
      chodzi o to, zeby pilotom, i tylko pilotom pozostawic decyzje o
      ladowaniu (i kazda inna dotyczaca lotu), to calkowicie popieram.

      Pilot samolotów pasazerskich mówil w wywiadzie, ze jesli nie ma 100%
      pewnosci bezpieczenstwa ladowania, nawet próba podejscia nie jest
      dozwolona i natychmiast wylatuje z pracy w przypadku zlamania tej
      zasady.
      I chyba jakas zasada zabraniajaca osobom trzecim próbowac wplywac na
      pilotów bylaby na miejscu.
    • wzmozony_moralnie W informatyce znane jest "prawo Murphy'ego": 01.06.10, 22:51
      ignorant_pospolity napisał:

      "Nie wierzę i nie
      uwierzę aby tacy świetni fachowcy zachowali się jak nowicjusze.."

      "Stopień głupoty twego postępowania jest wprost proporcjonalny do
      ilości osób przyglądających ci się."


      Tutaj ilość osób przyglądających się przeszła w jakość.

      Gdyby zachowywali się inaczej, byłoby słychać.
    • qwas12 Re: Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie eks 01.06.10, 23:29
      że 3 razy ktoś z załogi (nie pamiętam, czy to 2 pilot czy
      > mechanik) podawał informację 100,100,100 stabilny. A co to oznacza w słowniku
      > lotników? A to, że samolot znalazł się na wysokości decyzyjnej i wyrównał lot.
      > Zatem skąd potem te nagłe zmiany wysokości? I tu pojawia się ten przeklęty paró
      > w.


      chyba masz racje. p
      od pierwszego zgloszenia wysokosci 100 m, do potwierdzenia "w normie" minelo 7
      s. od tego momentu samolot zaczyn spadac z predkoscia 10m/s (co sekunde
      nawigator podaje wysokosc). ponadto gdzies jest informacja (nie moge znalezc),
      ze autopilot sam skorygowal wyskosc- wg niestety parowu- i skorygowal lot na
      rownolegly do gruntu- ...
      od zgloszenia przez nawigatora " w normie" do komendy "odchodzimy" minely 2
      sekundy.
      z wysokosci 50 na 40m samolot spadl w 0,4 s

      w sumie - z 80 m na 20 samolot obinizyl sie w cztery sek.
      byc moze to czas- w ktorym piloci probowali wyrownac lot.
      moze dlatego brak paniki.
      do zderzenia z drzewem zostalo jeszcze 8 s.
      ...

      • qwas12 Re: Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie eks 01.06.10, 23:33
        czyli wynikaloby, ze piloci nie ladowali- ale zeszli do wysokosci decyzyjnej
        100m - i w tym momencie samolot im zanurkowal. dalej wszystko rozgrywalo sie
        blyskawicznie. dlatego "spokoj".

        picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5461963293965314130
    • medrek_forumowy to chyba tylko redaktory GW odczuwają presję 01.06.10, 23:47
      na znalezienie dowodów na presję
    • henryk_49 Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie ekspe... 02.06.10, 00:05
      Zamiast przeprosin Prezydenta i innych ofiar katastrofy , dalsze toczenie
      piany. Jak upodlić się musi człowiek, który dla GW pracuje!
    • color-trend Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie ekspe... 02.06.10, 00:20
      To wszystko bardzo grubymi nićmi szyte. Za grubymi by w to uwierzyć. uwierzyć
      . Putin tryumfuje, a Tusk z Komorowskim oddają mu się w miłosnym uścisku.Hańba.
    • gaitan Ze stenogramów wynika, że 02.06.10, 00:34
      było nawet gorzej niż myślałem. Na pilotów nawet nikt nie musiał naciskać –
      oni po prostu wykonywali polecenia prezydenta przekazywane przez dyrektora
      Kazanę: „Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.” Zgodnie ze
      standardami lotnictwa sama obecność Błasika i Kazany w kabinie pilotów przy
      lądowaniu była złamaniem procedur, a to co się dalej działo jest wręcz
      niewyobrażalne. Inaczej niż presją nie da się wytłumaczyć decyzji pilotów o
      lądowaniu w tak fatalnych warunkach, poniżej wszelkich minimów. Oni nie byli
      samobójcami, ale Protasiuk miał taką sytuację finansową – pozaciągane kredyty,
      że nie mógł sobie pozwolić na ryzyko wywalenia ze służby. Tak jak to miało
      miejsce w przypadku kpt. Pietruczuka po incydencie gruzińskim...
    • gaitan Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie ekspe... 02.06.10, 00:41
      Ze stenogramów wynika, że było gorzej niż myślałem. Na pilotów nawet nikt nie
      musiał naciskać – oni po prostu wykonywali polecenia prezydenta przekazywane
      przez dyrektora Kazanę: „Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.”
      Zgodnie ze standardami lotnictwa sama obecność Błasika i Kazany w kabinie
      pilotów przy lądowaniu była złamaniem procedur, a to co się dalej działo jest
      wręcz niewyobrażalne. Inaczej niż presją nie da się wytłumaczyć decyzji
      pilotów o lądowaniu w tak fatalnych warunkach, poniżej wszelkich minimów. Oni
      nie byli samobójcami, ale Protasiuk miał taką sytuację finansową – pozaciągane
      kredyty, że nie mógł sobie pozwolić na ryzyko wywalenia ze służby. Tak, jak to
      miało miejsce w przypadku kpt. Pietruczuka po incydencie gruzińskim...
    • ultra3m moc ekspertw w kraju mamy 02.06.10, 02:41
      mamy w polsce prawie 40 milionw ekspertow od lotnictwa, pilki
      noznej, formuly 1, skokow narciarskich i cos tam jeszcze, a efekt
      tego jest taki ze zalewa nas byle wezbrana rzeka.
      • letopis Re: moc ekspertw w kraju mamy 02.06.10, 11:33
        Rzeki zalewają kraje z jeszcze większą ilością ekspertów, bo się nikogo
        nie słuchają. Płyną sobie jak chcą.
        Gdyby piloci postąpili tak samo, do dzisiaj by żyli, ale prezydent
        niszczyłby ich oskarżeniami o tchórzostwo i o spisek w celu przeszkodzenia
        jemu, prezydentowi, we wzięciu udziału,nie, w przewodniczeniu
        uroczystościom katyńskim.Fizycznie żyliby, ale nie dano by im żyć
        spokojnie, wiedzieli o tym, i dlatego próbowali.
        Może gdyby ten generał nie klekotał im nad uszami, tylko poszedł do
        kabiny, to lądowanie by się udało? A tak to ręce pilotom musiały drżeć,
        dosłownie i w przenośni. Przecież siedział im na karku dowódca sił
        powietrznych, a samolot był wojskowy, a jeszcze w kabinie niecierpliwił
        się pan prezydent.Co prawda sam się spóźnił na lot i juz na wstępie
        zestresował pilotów, ale co to go obchodziło? On musiał byc w Katyniu na
        czas.więc pilocie ląduj albo spieprzaj z roboty. Bo inaczej to uroczystość
        z udziałem Tuska okazałaby się okazalsza, a jest to oczywista oczywistość
        że Kaczyński jest od Tuska ważniejszy w każdym czasie i w każdej sprawie.
        Dlatego piloci musieli lądować a sto osób musiało zginąć.
        • ultra3m Re: moc ekspertw w kraju mamy 02.06.10, 16:54
          może i masz racje, nie wiem tego, ale to nie zmienia faktu ze Niemców NIE zalało. Oni pobudowali co tam trzeba i śpią spokojnie, a my mamy kolejną, powodziową, martyrologię.
    • pablobodek Re: Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie eks 02.06.10, 15:08
      Drobna uwaga - piszesz"samolot
      utrzymywał prędkość ok 14 m/s." To jest 50,4km/h ? Jakaś składowa ?
    • bmarq Re: Co się stało na pokładzie TU 154 - opinie eks 03.06.10, 15:19
      Gdzie wyczytałeś o trzech okrążeniach? Samolt przyleciał z zachodu
      zrobił dwa zakręty o mniej więcej 90 stopni i podszedł do lądowania
      ze wschodu. I to w stenogramie jest precyzyjnie zapisane.
      Cała reszta to spekulacje oparte na tej fałszywej przesłance.
      Zgodzić się można tylko z podpisem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja