berlinczyk6 Temu znowu padlo na przestrzen miedzy uszami? 02.06.10, 18:31 Moze on zacznie pubikowac telefony z Danuska? Odpowiedz Link Zgłoś
seawolf2 Wałęsa chce upublicznienia rozmowy braci Kaczyń... 02.06.10, 18:58 No i znowu Cysorz Wałęs , potomek cezarow dal glos. Dawno, dawno temu nie był jeszcze potomkiem cezarow, tylko zwykłym kapralem, który wymyslił sobie, że , jak będzie donosił na kolegow w jednostce, to może awansuje, może dostanie urlop, może ktoś kiedyś przymknie oko na jakies wpadki… Potem był młody, głupi robotnik przyuczony do ładowania wózków akumulatorowych, którego zastraszono w czasie wypadków grudniowych, zmuszono do rozpoznawania kolegów na zdjęciach , do donoszenia na kolegów z wydziału. Przysięgał na krzyżyk, który nosił na szyi że będzie wiernie służył i wiernie donosił…. Już wtedy marzył, by być przywódcą, jak wspominał, co noc śniło mu się, ze tłum go obnosi na rękach…..Potem były Wolne Zwiazki Zawodowe Wybrzeża, do których dołączył. Przedtem, jak wynika z akt, wykreślono agenta Bolka z powodu braku chęci współpracy. WZZ miały pewien problem, były w większości „inteligenckie” potrzebowały kogoś, jak to się mówi- z klasy robotniczej. Wygadany, charyzmatyczny Wałęsa był idealny, chociaż już wtedy parę rzeczy budziło wątpliwości. W końcu niepohamowane gadulstwo spowodowało, że epizod z Bolkiem wypłynął i stał się problemem. Istniało nagranie ze spotkania , na którym Wałęsa ze łzami w oczach przysięgał kolegom z WZZ, że to się już nigdy nie powtórzy. Kaseta krążyła, aż wręczono ja Bogdanowi Borusewiczowi. Potem kaseta zaginęła. Potem wybuchł Sierpień. Co było potem, wszyscy wiemy. Narodził się Przywódca Solidarnosci Lech Wałęsa. Płot, długopis, Jagielski, sala BHP….Ci, co go znali nagle zrozumieli, ze wyznaczony przypadkowy figurant ich przechytrzył, było już za poźno, by ujawnić prawde o Wałęsie. Byłoby to uderzenie w Solidarność. Jacek Kuroń przyznał, że wiedział, ze to agent, „ale co z tego?”. Anna Walentynowicz i Gwiazdowie probowali mu się przeciwstawic, ale zostali zmarginalizowani. W imię dobra Solidarności milczeli o Bolku, o tym, że Wałęsa pojawił się w stoczni w kilka godzin za pozno i nie wiadomo , jak ( płotu , przez który miał skakać nikt nie potrafił wskazać, a sam Wałęsa podawał chyba z pięć różnych wersji tego , jak się znalazł w stoczni, dlaczego zakończył strajk po 3 dniach, dopiero Walentynowicz i Pieńkowska rozpaczliwym wysiłkiem zatrzymały stoczniowców i zmusiły Wałęse do ogłoszenia strajku solidarnościowego). Pamiętam ten czas, byłem w liceum, byłem całym sercem za Solidarnoscią, a zatem i za Wałęsą. Pamiętam, jak dusiłem sobie intuicyjne wrażenie, ze cos z tym Wałęsą jest nie tak. No, po prostu cos mi intuicyjnie nie pasowało. No, ale walka z komuna była najważniejsza, mieliśmy przywódcę, przecież nikomu z Powstańców Warszawskich, na przykład nie przyszłoby do głowy krytykowac generała Bora za jakies duperele, czy za kabotyńskie gesty, jeśli by takie były. No i przecież wiedzieliśmy, że ubecja robi wszystko, by skompromitować naszych przywódców, wiec nie ma co wierzyc w jakieś fałszywki, podobnie, jak te o Kuroniu i Michniku. Wiadomo, same kłamstwa.. Pewnego dnias, w Arłamowie ktos podrzuca nudzacemu się Wałęsie książkę o Rzymie, nie , żeby zaraz czytał, ale przerzucił pare stron i nagle—ZONK!!!! Cesarz Valens. Hmmmm…. Valens, patrzcie , q… to prawie, jak……zara, zara…..ZONK!!!!! No, jasne! Jest wyjaśnienie , skąd w drobnym cwaniaczku taki geniusz. Geny! Potomek w prostej linii Cysorza Valensa, w którym odrodził sie jego duch , zgodnie z teorią o reinkarnacji.. W 1410, nie, w 410, nie, w 1410, nie, w 410 był cesarz Wałęs, to znaczy w Rzymie nie mieli Ę, więc pisał się Valens. Wygonili go, konkretnie jakiś szpec z Konstantynopola go wygonił i uciekł na Słowację, do Czechosłowacji, no, na te, na Słowiany. No, a teraz cesarz Wałęs się odnowił w Bolku, który w związku z tym musi, pokierowac sprawami wielkimi. Żeby było jasne, to są słowa Wałęsy, nic nie zmyślam, az takiej wyobraźni nie posiadam. Popatrzcie sami: www.youtube.com/watch?v=i4n9iMjmcOw&feature=player_embedded Ktoś znał Wałęsę, jego niepohamowane samochwalstwo, egocentryzm , lepiej, niż on sam. Wyznaję, mam w duszy wielką zadrę związaną z Wałęsą. Głosowałem na niego, broniłem przed kolegami, gdy wyśmiewali go, jaki to z niego ruski buc, cham, głupek, a ja walczyłem , jak lew. Teraz mi głupio, bo to oni mieli rację, a ja sie kompromitowałem. Chłopaki, sorry! Potem przyszło otrzeźwienie, Nocna Zmiana, nikczemna, rozpaczliwie zła prezydentura. Ale, pamiętam i wówczas, z zaciśniętymi zebami głosowałem na tego buca, bo na kogo miałem głosować? Na Kwaśniewskiego? W końcu, pomyślałem, młody, głupi robotnik przestraszył się , podpisał pare kwitów, potem zerwał współpracę. Potem , coraz więcej faktów wskazywało, ze to nie incydent, że to nie była chwila przestrachu odkupiona walką, ale że to całe życie Wałęsy było właśnie takie. Że ten drobny cwaniaczek przechytrzył wszytkich. Nie komunę, a właściwie wszystkich POZA komuną. Bo ta komuna , jak się okazało, dobrze zainwestowała przed laty i trzymała go na krótkiej smyczy, machając przed nosem kwitami. To nas przechytrzył. Przegrał, wylądował na wysypisku, próbował znowu, dostał 2%. Koniec. A tu nagle stał sie cud! Salon ogłosił krucjatę do walki w kaczyzmem, a Wałęsa wszak nienawidził Kaczorów z całego serca. Zwłoki podniesiono, otrzepano z liści, omieciono z pajęczyn, ci sami, którzy wyśmiewali Małpe z brzytwą, teraz zaczęli intensywnie pompowac nowego/starego idola. W jednym , bardzo praktycznym celu. Miał pluć na Kaczyńskich , tylko tyle. A Bolek już tak ma urządzone, że odrobina pochlebstw uruchamia u niego straszliwe , niepochamowane samodurstwo. W dodatku, nagle i niespodziewanie pojawiła się nadzieja, by powalczyć o legendę, by zakrzyczeć i zastraszyć historyków. Klasyczna transakcja- ja pluję na Kaczora, a wy mi za to czyścicie życiorys. Wałesa nadal zażywa sławy Ukochanego Przywodcy, Mędrca Europy, Autorytetu na wszystkie okazje, a już zwłaszcza na okazję dokopania Kaczorom, teraz już głównie jednemu, ale i temu Zabitemu tez można dokopać, a co! Teraz, gdy mimo rozpaczliwych wysiłków mediow i służb rosyjskich wspomaganych na zasadzie czy to wolontariatu, czy tzw „opołczenia” przez naszych lokalnych piesków Pawłowa, którym nienawiść do Kaczyńskich zeszła do poziomu instynktów i odruchów, nie daje się obciążyć Kaczyńskich odpowiedzialnością za tragedie, uruchamia się , jak chłopaka do bicia, Ałtoryteta. Niech choć trochę popluje, zawsze jakiś procent elektoratu się zastanowi: a może kurna, tak było???? Bo to z temy Kaczoramy, to wszystkie mówia, że nakrzyczał na pilota, aż mu Klich musiał medal dać na uspokojenie! Teraz też pewnie nakrzyczał, albo chociaż brwi zmarszczył, żeby wywrzeć nacisk, ale tak, żeby się nie nagrało. Taka perfidia, ale co miał zrobić, jak mu brat przez telefon kazał? W czasach stalinowskich była taka kategoria więźniów- świadków w konserwie- mieli KS, ale, jak zeznali na czyimś procesie, ze dostarczali oskarżonemu dolary, albo odbierali od niego meldunki dla Amerykanów, albo , że oskarżony lżył władze ludową, to im odraczali wykonanie wyroku. Ciekawe, czy kategoria Ałtoryteta w konserwie , która tak się rozpleniła ostatnio, w postaci całej plejady Szalonych Starców funkcjonuje na podobnej zasadzie. W sumie , można by współczuć Wałęsie- tyle lat żyć z tym strachem, z ciągle wiszącym cywilnym wyrokiem KS….. Jakiego trzeba strachu i desperacji, by wyrywać ponumerowane strony z akt tak, ze nawet strzępki jeszcze sterczą, jak wyrzut sumienia? seawolf.salon24.pl Odpowiedz Link Zgłoś
letopis Re: Wałęsa chce upublicznienia rozmowy braci Kacz 04.06.10, 14:19 Seawolfie2, ale się napociłeś przciwko Wałęsie, naskrobałeś taki wielgaśny paszkwil.W internecie to takie łatwe, siada się i pisze, co przyjdzie do głowy. Ciekawe, czy w realnym świecie pokazałbyś ćwierć tej odwagi, jaką miał Wałęsa gdy był internowany w całkowitym odosobnieniu w stanie wojennym, i jedną setną klasy, jaką pokazała Danuta Wałęsowa w Sztokholmie, odbierając przyznaną Wałęsie nagrodę Nobla. Cały świat otworzył wtedy usta ze zdumienia,że żona tego legendarnego prostego robotnika z Wybrzeża zachowuje sie tak godnie i naturalnie,że jest tak inteligentna i skromna. Jaki to musi być naród, ci Polacy, skoro ich robotnicy mają dzielność rycerską a ich kobiety godność królewską - to słowa które słyszałem na własne uszy , i to nie u nas w kraju, ale na zachodzie Europy. Nie zazdrość Wałęsie. Miał swoje wzloty, swoje upadki, nie udała mu się prezydentura, bo nie był do niej stworzony, ale udają mu się oceny sytuacji, dawniej i teraz. Ma intuicję polityczną i zna Kaczyńskich,pracowali u niego i nieźle mu przefasonowali kancelarię. Skoro uważa ich rozmowę za ważną, to pewnie wie, co mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
korngold z naciskami nie wyszło "ekspert" ma nowy pomysł 03.06.10, 23:26 Zapis przywieziony przez Millera to jest pierwsza wersja zapisu ( ile tych wersji bylo ) ? , 20% zapisu "nieczytelne" , polski pilot który był przy spisywaniu tego stenogramu mówi "nie taki dokument podpisywałem" , czarne skrzynki , które są własnością państwa polskiego dalej ma Putin . Więc ten zapis nie ma żadnej wartości dowodowej smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html Odpowiedz Link Zgłoś
hub381 Wałęsa chce upublicznienia rozmowy braci Kaczyń... 04.06.10, 15:13 Tak,popieram Wałęsy w tym temacie,który może wyjaśnić wiele wątpliwości co do lotu do Smolenska.Aby tym "specjalistom"lotniczym wreszcie uczeć nos.Nie mogę zrozumieć skąd się naraz rozmnożyło tylu ,speców,lotniczych?To chyba jakiś"cud"?Należy się zwrócic z tym pyta- niem do kościelnego specjalisty od latania O."Dr"T.Rydzyka.On wie na pewno,kto był sprawcą tej tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
wronskipacewicz Król wszystkich ekspertów 07.06.10, 08:51 jedynie Wajda może sie z nim równać we fachowości. żałosny Bolek wypuszczony przez speców PO na odstrzał... smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html Odpowiedz Link Zgłoś
and-j1 Re:To jest samolot PRP i będzie lądował gdzie chce 07.06.10, 22:35 boleslaw_z_popowa napisała: > Odpowiedz Link Zgłoś