Kabina pilotów to nie miejsce dla anonimów

04.06.10, 10:15
Wywołać skandal,... no właśnie lepiej to zrobili bracia
Kaczyńscy....
    • 4cat Kabina pilotów to nie miejsce dla anonimów 04.06.10, 10:21
      Co za brednie ! generał za sterami !

      To wymyślić może tylko wybiórcza.

      Wracając do tych koppi "oryginalnych " zapiosów z kokpitu !

      Dlaczego na nich brakuje w takim razie komunikatu pilota do
      wieży : "ląduje" i zgody kontrolera na lądowanie.

      Pic i fotomontaż w wydaniu starszych czy młodszych oraz czekistów .
      • nienawiedzony I powoli zbliżamy sie do sedna. 04.06.10, 10:39
        Wszyscy się bali Kaczyńskiego, piloci że "będzie wkurzony", rosyjscy
        kontrolerzy, ze PIS wywoła skandal dyplomatyczny, gdy zamkną
        lotnisko. Kto czym wojuje, ten od tego ginie - zaowocowała rusofobia
        Kaczyńskich.
        • qupaga slusznie - trzeba dodac ze Jaroslawa 04.06.10, 17:19
          Lech nie podejmowal decyzji samodzielnie. teraz blizniak chce
          prezydentury a sporo Polakow go popiera - jednym slowem chca
          powtorki z rozrywki. I co poradzic - niech lata sam w razie
          wygranej ?
      • hal9000 Re: Kabina pilotów to nie miejsce dla anonimów 04.06.10, 11:19
        > Dlaczego na nich brakuje w takim razie komunikatu pilota do
        > wieży : "ląduje" i zgody kontrolera na lądowanie.


        Musiałbyś zapytać pilota.

        Kontroler wraźnie stwierdził: warunków do lądowana nie ma. Z tym, że
        powinien go wysłać od razu na lotnisko zapasowe zamiast próbować
        podprowadzać na 100m aby sam sie o tym przekonał.
    • maciek_r10 Jak wygląda korzystanie z interkomu? 04.06.10, 10:27
      Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, której raczej nikt dotąd nie poruszył. Chodzi o użycie słuchawek z mikrofonem. Otóż w ostatniej fazie lotu rządowego Tu-154, załoga musiała mieć nałożone słuchawki na dwoje uszu (wcześniej mogli mieć jedno ucho odsłonięte, lub w ogóle słuchawki opuszczone na szyję).
      Słuchawki tego typu (np. Clark) są wykonane w taki sposób, że zakrywają całą małżowinę uszną i w dużym stopniu izolują użytkownika od dźwięków otoczenia, więc cała konwersacja między załogą musi się toczyć przez interkom. Żadna osoba postronna w kokpicie nie miała właściwie możliwości porozumienia się z załogą inaczej niż przez interkom lub krzycząc.
      Przy podchodzeniu do lądowania z pozycji członka załogi (a więc raczej już ze słuchawkami na głowie) komunikaty wydaje "Anonim". Pojawia się pytanie: Czy jest to nierozpoznany po brzmieniu głosu "normalny członek załogi" (czy mikrofon przy ustach mógł zniekształcać aż tak brzmienie głosu?), czy też np. słuchawki (i fotel) normalnego członka załogi przejęła osoba postronna (gen. Błasik)?
      Tak czy owak, fundamentalnym błędem była decyzja o lądowaniu w takich warunkach, a potem to już poszła seria fakapów.
    • tow_rydzyk Jaki prezydent - tacy piloci 04.06.10, 10:32
      Nagrania juz staja sie przedmiotem przedwyborczej gry politycznej.
      W tych nagraniach bardzo dziwi mnie pytanie jednego z naszych DYGNITARZY ,
      ktory zwracal sie pilota przez drzwi kabiny : "CZY BEDZIE OPOZNIENIE?".
      Ciekawe ktory cymbal pytal sie o to...
      Czy wy rzeczywiscie wierzycie, ze ludzie z takim stanem psychicznym bez
      najmniejszego instynktu samozachowawczego sa w stanie kierowac panstwem ?
      Wypadek w Smolensku, w ktorym zginelo wiecej generalow niz na wszystkich
      frontach Drugiej wojny swiatowej oraz w faszystowskich i bolszewickich lagrach
      razem wzietych jest ostatnim przykladem naszej samodestrukcyjnej megalomanii.
      Czy mozecie sobie wyobrazic jak by te i tak juz spoznione blazny zareagowaly
      na zamkniecie lotniska przez ruskich. Nazwaliby to prowokacja, wyrazyserowana
      zniewaga narody Polskiego, sabotazem. Powolaliby sie na honor zamordowanych
      zolnierzy w Katyniu, na 45 lat niewoli radzieckiej, na uwlaczanie godnosci
      prezydenta niepodleglej RP, groziliby ruskim afera miedzynarodowa...
      Ciekawi mnie jak zachowalby sie Kaczynski i jego dygnitarze gdyby zalecenia o
      zmiane lotniska padly z ust Amerykanskiej sluzby naziemnej?

      Obawiam sie, ze nasze wladze przed wyborami celowo i bardzo powoli dawkuja
      kolejne szczegoly Smolenskiej tragedii, ktora przeradza sie powoli w farse.
      Osoby z rzadu, ktore oficjalnie mowia o katastrofie smolenskiej wiedza
      znacznie wiecej.
      Jestem prawie pewien, ze kiedy w koncu ujawniona zostanie cala prawda
      (transkrypcja rozmow pilotow z wieza i....pasazerami w kabine + rozmow na
      telefonach komorkowych) bedzie to prawdziwym narodowym szokiem dla nas
      wszystkich. Po prostu powoli jestesmy przygotowani na najgorsze... najnowsze
      Wawelskie sarkofagi stana sie zenujacym a nawet wstydliwym symbolem naszej
      poronionej narodowej megalomanii i histerii.
      Chyba ze te rozmowy sa tak kompromitujace dla naszych politykow, ze pelnej
      prawdy nigdy sie nie dowiemy.

      Kwintesencja tej calej afery sa ostatnie slowa pilota przed swoja calkowicie
      niepotrzebna smiercia ....
      • zajonczek1 Re: Jaki prezydent - tacy piloci 04.06.10, 11:03
        tow_rydzyk napisała:
        > Obawiam sie, ze nasze wladze przed wyborami celowo i bardzo powoli
        dawkuja
        > kolejne szczegoly Smolenskiej tragedii, ktora przeradza sie powoli
        w farse. >

        A wiesz, że ja też się tego obawiam?
        Jako że jestem przekonany, że nie ma takiego kłamstwa, i takiej
        podłości, do których nie posunąłby się ten rząd.


        >Osoby z rzadu, ktore oficjalnie mowia o katastrofie smolenskiej
        wiedza
        > znacznie wiecej.

        O tak, na pewno. Tylko prawdy się nigdy nie dowiemy.
        Od nich.



        • funiaextra Re: Jaki prezydent - tacy piloci 04.06.10, 14:57
          zajonczek1 napisała:

          > tow_rydzyk napisała:
          > (.....)
          > Jako że jestem przekonany, że nie ma takiego kłamstwa, i takiej
          > podłości, do których nie posunąłby się ten rząd.
          >
          >
          > Otoz zajaczku, niewiele zrozumialas z postu tow_rydzyka.
          Myslenie propis jakie prezentujesz pozwolilo braciom kaczynskim
          dorwac sie do wladzy, wskrzesic paranoiczne , spiskowe teorie,
          sklocic nas, osmieszyc...final poznalismy 10 kwietnia.
          >

          >
          >
          >
        • shithead Re: Jaki prezydent - tacy piloci 04.06.10, 20:08
          Co ty piss-ku... w morde jebana tworzysz??? Zygac sie chce jak sie czyta taka
          scieme.
      • qubuspuchatek Re: Jaki prezydent - tacy piloci 04.06.10, 13:54
        Chyba dawno nie było takiej wypowiedzi, z która mógłbym się bardziej utożsamić.
        Z wypowiedzi premiera Tuska w programie Tomasza Lisa oraz wywiadu ministra
        Millera, przeprowadzonego przez red. Pochanke, można odczytać pewne informacje,
        które przedstawiciele rządu, podają społeczeństwu pomiedzy wierszami. Na
        przykład to, że służby wywiadowcze posiadają zapisy rozmów, chociażby pomiędzy
        braćmi Kaczyńskimi. Także pełny zapis pomiędzy wieżą a pilotem. Ale ciekawsze
        było to, co powiedział min. Miller - że Rosjanie, po przesłuchaniu danych z
        polskiej (trzeciej) czarnej skrzynki, mieli pewność, że z samolotem nie było
        problemów. Czyli - jasno można odczytać to, co naprawdę było przyczyną do
        katastrofy. ......

        Zgadzam się także z oceną tego, jakim ludziom powierzamy kierowanie nasza
        Ojczyzną. Przypomnę, że zdecydowana większość nieszczęsnych ofiar katastrofy, to
        byli ludzie zachowujący się niestety nieodpowiedzialnie podczas lotu, wysyłając
        SMS-y i posiadając komórki włączone, czyli tak, jakby właśnie pewne zasady
        bezpieczeństwa, które obowiązują normalnie wszystkich pasażerów, ich akurat nie
        dotyczyły. Już nie mówiąc o „włażeniu” do kokpitu. Wszyscy święci !!!– to nawet
        na każdym autobusie widnieje kartka: „Nie przeszkadzać kierowcy podczas jazdy”.
        I tak samo piloci – młodzi ludzie, którzy decydując się na tak wielkie ryzyko,
        znając doskonale warunki pogodowe dużo wcześniej, zachowywali się tak, jakby
        procedury również ich nie obowiązywały. Brawura, głupota – tak. Ale moim zdaniem
        tez strach.... Strach przed tym, że jeśli by nie próbowali podjeść do lądowania,
        to od razu kapitan Protasiuk miałby na karku prezydenta, prokuraturę, cały
        aparat państwowy i polityczny, który wyładuje swoja frustrację - „na mnie i
        mojej rodzinie. Wiesz, wkurzy się jeszcze – a przecież wiem doskonale, jak
        bardzo potrafi się wkurzyć. Przeżyłem osobiście to już podczas lotu do
        Gruzji..... A tak – spróbujmy, przynajmniej nikt nie powie, że nie próbowałem.
        Spróbujmy, spróbujmy, może się uda”........ Nie udało się. Straszny żal za
        człowiekiem, który nawet nie zdawał sobie sprawy, jak został zaszczuty, przez
        małych gniewnych ludzi.
        • qupaga jest pewne ze maja na Yara cos ze mu 04.06.10, 17:28
          i jego kompanii gatoty pospadaja. skoncza go raz na zawsze.
          zdziwilem sie ze juz ujawnili zapis ale okazuje sie ze to dawkowanie
          i podpuszczanie JK aby bardziej sie odkryl i w efekcie zblaznil.
      • funiaextra do tow_rydzyka.... 04.06.10, 14:38
        Nic dodac, nic ujac. Zgadzam sie z toba....
      • pime Re: Jaki prezydent - tacy piloci 05.06.10, 11:58
        No to sobie popisałeś- dużo, ale bez sensu. Natomiast, prawda jest prosta i oczywista: prezydent i inni jego współtowarzysze podróży, byli jedynie pasażerami, którzy mieli być bezpiecznie dowiezieni do celu podróży. Organizatorem tej wycieczki i odpowiedzialnym za wszystkie jej aspekty był rząd RP. Wynika z tego, że nawet gdyby były jakiekolwiek naciski (dowody!dowody!!!) na kapitana samolotu ze strony prezydenta czy kogokolwiek z jego otoczenia, to świadczy to jedynie o tym, że pilot poddający się im, był niewłaściwym człowiekiem na tym miejscu, ale żeby tylko to, przecież organizacja tej wizyty przez kancelarię premiera, to jest skandal na skandalu- dlaczego w bazie systemu TAWS nie było lotniska w Smoleńsku? dlaczego na wieży kontroli lotów, obok rosyjskiego, nie było polskiego kontrolera? Dlaczego na samolot oczekiwało 2 (dwóch!!!) funkcjonariuszy BOR ?...itd, można by tę wyliczankę kontynuować
    • cyklista Była wojna, były ofiary 04.06.10, 10:37
      Dziwaczna sytuacja stanie się zrozumiała, jeżeli zrozumiemy że Kaczyńscy byli
      w stanie wojny z III RP. To co w stanie pokoju wydaje się brawurą lub głupotą,
      w stanie wojny jest bohaterstwem i zasługuje na nagrodę.
    • marek1846 10:29:58,3 2 pilot wysokośćomierze 993/745 04.06.10, 10:42
      Czyli po raz kolejny. I za każdym razem mają popełniać bład.
      Każdy lubi swoje teorie ale czasami można odpuścić.
      10:40:54,5 do 10:55,2 nawigator 30
      10:40:55,2 do 10:56 nawigator 20
      Te dwie wartości podane są jednym ciągiem, w tym samym czsie samolot
      mija bliższą radiolararnię a załoga przerywa automatyczne schodzenie
      do lądowania. Dopiero w tym momencie. Nie wtedy gdy drugi pilot mówi
      odchodzimy (10:40:50,5) ani o 10:40:52,4 gdy mówi to kontroler.
      We wsztstkich dyskusjach o warunkach pogodowych mówi się o mgle nad
      lotmiskiem, a ja z uporem maniaka pytam na jakiej wysokości była
      mgła przed lotniskiem, w jarze.
      • katka11 Re: 10:29:58,3 2 pilot wysokośćomierze 993/745 04.06.10, 11:01
        nie czytalam twoich wczesniejszych wypowiedzi. Co sugerujesz?
        Dlaczego pytasz o mgle w jarze?
        • marek1846 Re: 10:29:58,3 2 pilot wysokośćomierze 993/745 04.06.10, 13:22
          Oni najzwyczajniej w świecie lądowali, spodziewali się widoczności
          na 50m. Mgła nad jarem była znacznie niżej, w momencie mijania
          bliższej radiolatarni zobaczyli gdzie są. To wszystko.
          • bmarq Małe sprostowanie 04.06.10, 15:00
            Generalnie zgoda, ale konieczne jest małe sprostowanie. Mamy tu dwie
            różne sprawy: mgłę, która sięgała do ziemi oraz podstawę chmur,
            wynoszącą wg. załogi JAKa "grubo poniżej 50 metrów". To są dwa różne
            zjawiska - bywa tak, że poniżej chmur jest doskonała widoczność, a
            bywa i tak, że przy braku chmur wisi nad ziemią gęsta mgła. W
            Smoleńsku była zarówno gęsta mgła (widzialnośc 200-400 metrów, wg
            róznych komunikatów) oraz bardzo nisko wiszące chmury. We mgle coś
            widać, w chmurze nie widać praktycznie nic, można równie dobrze
            zamknąć oczy.
            Wygląda na to, że faktycznie chcieli dać nurka pod podstawę chmur,
            tyle że było to działanie kompletnie nieracjonalne, bo w tak gęstej
            mgle i tak nic nie mogli zobaczyć na tyle wcześnie, aby cokolwiek
            zrobić - przecież 200 metrów samolot pokonuje w niecałe trzy sekundy.
    • zajonczek1 Na takie objawienie czekaliśmy! 04.06.10, 10:43
      No i mamy wreszcie winnego "błędów" także po stronie rosyjskiej.
      Prezydent! :)))
      Teoria z wysokościomierzem - również doskonała! :)

      Teraz proszę, by ten rosyjski ekspert GW wyjaśnił jeszcze, jak
      Kaczyński wpłynął na to, że samolot usiłował lądować przeszło
      kilometr przed lotniskiem i te przedziwne prędkości, jakie po drodze
      osiągał.
      Bo nie wiem, co mam mówić znajomym :(
      • hal9000 Re: Na takie objawienie czekaliśmy! 04.06.10, 11:08
        jak Kaczyński wpłynął na to, że samolot usiłował lądować

        Wysłał Błasika.
    • hydrograf Samobójstwo... przy pomocy posła Karola Karskiego. 04.06.10, 10:43
      Katastrofa smoleńska to ewidentne samobójstwo.
      Popełnili je piloci, ulegając presji przełożonych.
      Popełnił je gen. Błasik, wywierając na załogę presję samą swoją obecnością w
      kokpicie.
      Popełnił je Lech Kaczyński terroryzując pilotów swoim zachowaniem - musieli
      pamiętać lot do Tbilisi..
      Popełnili je goście prezydenta, decydując się na lot z prezydentem, wiedząc,
      że będzie dążył ZA WSZELKĄ CENĘ do punktualnego lądowania w Smoleńsku.
      Ale poseł Karol Karski [PiS] popełnił wielokrotne morderstwo, składając
      absurdalnie nieuzasadniony donos do prokuratury na pilota samolotu do Tbilisi.
      To on zamienił naciski prezydenta w presję nie do udźwignięcia. Jeśli
      ktokolwiek z żyjących jest winny tej katastrofie to właśnie poseł Karol Karski.

      hydrograf.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?3,2010
      • qupaga Re: Samobójstwo... przy pomocy JK 04.06.10, 17:33
        zapopmiales o glownym sprawcy, czarowniku i kameleonie, architekcie
        IV RP, tu wypisuje jednostki chorobowe: ( bila czcionka aby
        przeszlo)
    • wronskipacewicz oryginały , nie putinowskie kopie ! 04.06.10, 11:09
      i skończcie z tymi KGBowskimi "ekspertami"
      Ale propaganda działa , Polaczki dalej wierzą ...
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
      • qupaga ty wronski, Putin kazal ladowac a pilot 04.06.10, 17:37
        byl zakamuflowanym siepaczem KGB. Zadowolony ?
    • mikron wprowadzajac cisnienie 04.06.10, 11:38

      nie nacisnieto przycisku "absolut"?
      Nie bardzo chce mi sie wierzyc, bo to dosyc podstawowa sprawa dla
      pilota czy nawigatora. Pewnie dobrze zrutynizowana.
      To tak, jakby ktos, kto codziennie wprowadza dane zapomnial nacisnac ENTER,
      albo piszac tutaj post na kliknal na 'wyslij'.
      • cataractus Re: wprowadzajac cisnienie 04.06.10, 13:01
        Według informacji podawanych jakieś 2 tygodnie temu, gdy gazeta rozpisywała się
        na temat załogi, tego jak ją na szybko dobierano, itp. Padła wtedy informacja,
        że nawigator miał ledwie 30 godzin wylatanych na Tu-154. W ogóle miał mało tych
        godzin wylatanych.

        Teoria o błędzie nawigatora może nie być tak bardzo naciągana, jednak czarna
        skrzynka powinna to wykazać.
    • konrad.ludwik02 Zarówno analiza "Moskowskogo Komsomolca" jak i 04.06.10, 12:14
      Zarówno analiza "Moskowskogo Komsomolca" jak i Magomeda Tałbojewa
      stanowią potwierdzenie słuszności decyzji wspólnego z Rosjanami
      prowadzenia śledztwa w sprawie przyczyn smoleńskiej katastrofy.
      Udział Rosjan wyklucza zatajenie wstydliwych dla strony polskiej
      okoliczności, np. ewent. odpowiedzialności VIPów na pokładzie
      samolotu, w tym Pana Prezydenta - za katastrofę; znowu udział
      Polaków - odpowiedzialność Rosjan za zły stan urządzeń smoleńskiego
      lotniska i ewent. błędy w pracy kontrolerów.
      Teraz, po otrzymaniu kopii zapisu elektronicznego rejestratorów
      samolotu, nadszedł czas odszyfrowania na rejestratorze rozmów
      licznych luk i niezrozumiałych wypowiedzi oraz ich identyfikacji, co
      jest o tyle dziwne, że przecież zapis zrealizowany został na 4,
      zapewne doskonałej jakości ścieżkach głosowych: I. i II. Pilota,
      Nawigatora i ścieżce ogólnej całego kokpitu!
      Zadziwia też niedociekliwość "śledczych" prokuratury i komisji co do
      pozostałych okliczności mających wpływ na katastrofę:
      - Półgodzinne opóźnienie planowanego odlotu i dodatkowo blisko
      półgodzinne spóźnienie się Pary Prezydenckiej na samolot! Przecież
      skoro Jak-40 z dziennikarzami wylądował w Smoleńsku na niespełna
      godzinę przed samolotem Prezydenta, to i jemu udałoby się zapewne -
      bez tego opóźnienia - bezpiecznie wyladować!
      - No i tajemnicza sprawa zaginięcia telefonu satelitarnego po
      katastrofie, przez który Pan Prezydent już po dowiedzeniu się o
      trudnościach z lądowaniem w Smoleńsku z powodu gęstej mgły,
      konsultował sie z Bratem Jarosławem: co robić?
      Są 3 możliwości: 1) telefon naskutek uderzenia uległ "atomizacji",
      2) telefon został odnaleziony przez kogoś z Rosjan i nie przekazany
      stronie polskiej, 3) telefon został odnaleziony przez BOR-owców
      którzy jako pierwsi po katastrofie zidentyfikowali (mikrochip w
      marynarce?) i zabezpieczyli ciało Prezydenta i przez nich został
      utajniony.
      Pierwszą alternatywe można raczej wykluczyć, skoro Rosjanie
      odnaleźli i przekazali stronie polskiej ok. 100 mniejszych przecież
      telefonów komórkowych! Natomiast pozostałe dwie możliwości są realne
      i bardzo groźne, bo zapis rozmowy obu polityków może zostać
      wykorzystany dla szantażowania polskich stron politycznych, i to nie
      tylko celem wywarcia swojego wpływu na prezydencką kampanię
      wyborczą, ale i później, na wybranego już Prezydenta!
      W tym kontekście zadziwiać musi nieprzesłuchanie Prezesa PiSu na
      okoliczność DOKŁADNEJ treści rozmowy ze swoim Bratem, a przecież o
      implikacjach niewylądowania w Smoleńsku mowa być musiała!
      Także zwyle tak dociekliwi żurnaliści, przeprowadzając ostatnio
      wywiady z Prezesem PiSu, jakby zapominali języka w gębie i o tą
      najważniejszą dla wyjaśnienia przyczyny katastrofy rozmowę, zupełnie
      nie pytają! Amnezja jakaś, zła dyspozycja czy ... zwyczajny strach o
      swą karierę?
      Śmiało, śmiało, zadnych "świetych krów" - Panie i Panowie
      Dziennikarze!
      • pablobodek Re: Zarówno analiza "Moskowskogo Komsomolca" jak 04.06.10, 14:41
        Dobra, kompetentna technicznie i politycznie wypowiedź !!
    • aa_6 I wszystko jasne! 04.06.10, 12:17
    • frania551 bzdury na resorach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.06.10, 13:02
      kiedy wybiorcza przestanie powtarzac sie o winie pilotow i naciskach, zywcem z
      komsomolca??????????????
      DOWODY!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      piloci sa tak samo odpowiedzialni za katastrofe jak bobry za powodz.Niektorym
      to wszystko mozna wmowic.
      • hal9000 Re: bzdury na resorach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.06.10, 13:45
        piloci sa tak samo odpowiedzialni za katastrofe jak bobry za
        powodz.Niektorym to wszystko mozna wmowic.


        Rozumiem, że na poparcie swojej tezy masz coś więcej niż tylko swoje
        głębokie przkonanie...
        • frania551 Re: bzdury na resorach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.06.10, 14:49
          hal9000 napisał:

          > piloci sa tak samo odpowiedzialni za katastrofe jak bobry za
          > powodz.Niektorym to wszystko mozna wmowic.

          >
          > Rozumiem, że na poparcie swojej tezy masz coś więcej niż tylko swoje
          > głębokie przkonanie...
          TO JA PROSZE W KONCU O DOWODY SWIADCZACE O WINIE PILOTOW I NACISKI.
          O WINIE BOBROW MOWIL MIN. MILLER.TA WYPOWIEDZ BYLA TAK SMIESZNA JAK TWIERDZENIE
          O WINIE PILOTOW.
          • hal9000 Re: bzdury na resorach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.06.10, 16:08
            > TO JA PROSZE W KONCU O DOWODY SWIADCZACE O WINIE PILOTOW I NACISKI.

            Próbowali lądować, mimo że warunki atmosferyczne były grubo poniżej
            minimum dla tak wyposażonego lotniska. Dostali na to informacjie z
            kilku źródeł - wieża, załoga jaka. W tej sytuacji nie powinno być
            żadnej dyskusji i kombinowania, bo to nie lot bojowy na myśliwcu
            tylko pasażerski z prawie setką ludzi na pokładzie. Odlot na
            zapasowe bez gadania. A Błasik był pasażerem a nie członkiem załogi
            więc co robił w kokpicie?

            Inna sprawa, że pewnie wtedy doszło by do małego wybuchu (emocji) w
            salonce, ale przynajmniej wszyscy by żyli. I mieliby zapewne znowu
            okazję pisać interpelacje...
    • barakkobamaa Kabina pilotów to nie miejsce dla anonimów 04.06.10, 14:05
      - Nie. Jak teraz rozumiem, załoga wniosła wartość ciśnienia 745 mm do
      wysokościomierza barycznego. On określa wysokość samolotu na podstawie różnicy
      ciśnienia atmosferycznego na pasie i ciśnienia na tej wysokości, na jakiej
      znajduje się samolot. Ale po zapisaniu danych od dyspozytora w
      wysokościomierzu barycznym należy zatwierdzić je, wciskając przycisk
      "absolut". Jeśli tego się nie zrobi, wysokościomierz automatycznie zaczyna
      obliczać wysokość samolotu, porównując ciśnienie na tej wysokości, na jakiej
      leci, ze standardowym ciśnieniem 760 mm.



      Czyli co ? Głupi był ? A jak daleko byli od pasa lotniska ? Skąd wiedzieli jak
      daleko są od ruskiej radiolatarni ?

      Miesiąc po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem dziennikarze
      "Faktu” znaleźli ważne urządzenie pokładowe.

      Eksperci uważają, że może ono pomóc w ustalaniu przyczyn katastrofy. Śledczy
      mówią, że jest to skandal, że rosyjska prokuratura i tamtejsza milicja ją
      przeoczyli.

      Reporterzy gazety postanowili sprawdzić, czy rosyjska strona pilnuje należycie
      miejsca katastrofy. Wśród walających się szczątków prezydenckiego Tupolewa
      znaleźli radiokompas, urządzenie służące do nawigacji podczas lądowania.

      "Niczego nie ruszaliście, nie przekręcaliście przełączników? To może być ważna
      część dla śledztwa. Zbadamy to” – mówili dziennikarzom rosyjscy prokuratorzy.

      "To nieprawdopodobne, ale znaleźliście panel ze wskaźnikami samolotowego
      urządzenia nawigacyjnego SPU–7. To radiokompas” – tłumaczy pilot latający
      tupolewami. Dzięki urządzeniu, nawigator określa położenie samolotu względem
      radiolatarni umieszczonych przy lotniskach. Na jego podstawie ustala i
      przekazuje pilotom parametry prawidłowego lotu.

      "Nawigator wybiera i przełącza właśnie na takim wskaźniku komunikaty radiowe.
      Musi na bieżąco wiedzieć, jak maszyna leci względem radiolatarni. Komunikaty
      są mu wysyłane alfabetem Morse'a. To są dwie litery, np. Okęcie ma AD” –
      tłumaczy pilot. Po przełącznikach widać będzie, z kim nawigator usiłował się
      łączyć przed samą katastrofą i jakie komunikaty odbierał.

      "To może pomóc w ustaleniu przebiegu katastrofy” – tłumaczy lotniczy ekspert
      Grzegorz Sobczak, redaktor naczelny "Skrzydlatej Polski”.

      "To skandal, że znaleźli to dziennikarze, a nie prokuratura i milicja
      rosyjska” – nie kryje wzburzenia jeden z polskich prokuratorów. Przypomina, że
      po katastrofie pasażerskiego IŁA–62M w podwarszawskim Lesie Kabackim w 1987
      roku fragmenty samolotu zbierali zomowcy, którzy często przez głupotę lub dla
      zabawy przestawiali znalezione przełączniki, co utrudniło potem śledczym
      wyjaśnienie przyczyn wypadku.

      Na wieść o znalezisku minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski
      podziękował dziennikarzom "za to, że odnaleźli tę część i oddali ją rosyjskiej
      prokuraturze w takim stanie, w jakim ją znaleźli”. "To bardzo ważne dla
      śledztwa” - mówi.


      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100511/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENTA/44353992


      Tak ruskie śledztwo wygląda. Przecież to jest ku... skandal !
      • bmarq Re: Kabina pilotów to nie miejsce dla anonimów 04.06.10, 15:14
        > Czyli co ? Głupi był ? A jak daleko byli od pasa lotniska ? Skąd
        wiedzieli jak
        > daleko są od ruskiej radiolatarni ?
        A co ma ciśnienie do odległości od radiolatarni???

        > [b]Miesiąc po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem
        dziennikarze
        > "Faktu” znaleźli ważne urządzenie pokładowe.
        Litości! Dziennikarze "Faktu"! To ci sami, którzy wiedzieli z
        przecieków, że załoga krzyczała "Jezu, Jezu"? Część, którą znaleźli
        to przełącznik interkomu, o czym było wiadomo już następnego dnia.
        Zresztą, sądząc po kolorystyce, nie była to część tego samolotu.
        Więcej faktów, a mniej "Faktu", please!
    • vito3 Kabina pilotów to nie miejsce dla anonimów 04.06.10, 15:31
      ciezko uwierzyc ze narod wybral idiote na prezydenta,zdziwimy sie
      gdy narod wybierze drugiego ale bedzie jazda bez trzymanki
    • bibliokretynka samounicestwienie idiotów 04.06.10, 15:42
      a niech wybiorą Jarkacza Pan Bóg zajmie się nim!
    • uookasz Rodzina Kazany uwaza ze go w kokpicie nie bylo 05.06.10, 15:54
      a jako dowód podają, że to ich czlonek rodziny, i z tego powodu bylo to
      niemozliwe.

      haha

      jesli tak bedziemy wyjasniac, to ja dziekuje.
Pełna wersja