Więcej racjonalności, mniej histerii

10.06.10, 22:07
Rano najlepszy zimny Lech
    • elwisz.czosnek Więcej racjonalności, mniej histerii 14.06.10, 09:23
      Panie Redaktorze, to wszystko prawda, chciałoby się rzec za klasykiem o
      oczywistej oczywistości. Mnie zastanawia jedno - jak w tym wszystkim
      znajdują się media. W jakim miejscu i na jakiej pozycji się stawiają.
      • babaqba Re: Więcej racjonalności, mniej histerii 14.06.10, 18:51
        Media to sprzedajna rzecz. Jak by ludzie chcieli wierzyć, że to buk
        osobiście trzepnął samolot, to byłyby pełne opisów ogromnej łapy
        wynurzającej się z chmur, zeznań świadków i nawet filmów. Taka scena
        jak z Monty Pythona. Media zrobią wszystko, aby sprzedać parę gazetek
        więcej i żaden rozsądek i uczciwość im w tym nie będzie przeszkadzał.
    • 2504mm Więcej racjonalności, mniej histerii 15.06.10, 16:44
      Zgadzam się z autorem, że każda śmierć w katastrofie
      lotniczej jest ogromną tragedią, ale dlaczego pisze, że odnosi się
      to zwłaszcza do głowy państwa i kilkudziesięciu polityków. W
      obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi!


    • konrad.ludwik02 Racja, racja - ale w tym szaleństwie polityków i 19.06.10, 16:12
      Racja, racja - ale w tym szaleństwie polityków i ich żurnalistów
      jest metoda.
      Każdy po swojemu próbuje wykorzystać tę tragedię dla celu
      preferowanej przez siebie siły politycznej - zwłaszcza dla celów
      kampanii wyborczej.
      Prawda obiektywna najmniej się tu liczy - cel uświęca środki.
      Strona PiSowska wycisza (skutecznie!) opóźnienie wylotu samolotu o
      pół godziny i spóźnienie się Pary Prezydenckiej o dalsze niemal pół
      godziny na samolot: gdyby wystartowali godzinę wcześniej - pewnie
      spokojnie wylądowaliby w Smoleńsku, tak jak się to udało Jakowi-40 z
      dziennikarzami.
      Dotąd nie ustalono treści rozmowy Braci Kaczyńskich przez telefon
      satelitarny i zaleceń Jarosława Kaczyńskiego co do lądowania:
      lądować w Smoleńsku mimo mgły aby się nie spóźnić na uroczystości
      katyńskie, albo wylądować na bezpiecznym lotnisku zapasowym i się
      spóźnić o kilka godzin? Zaś sam telefon satelitarny zaginął w
      tajemniczych okolicznościach!
      Znowu strona PO marginalizuje błędy Ministra Obrony oraz strony
      rosyjskiej: fatalne usprzętowienie lotniska, niezdecydowana praca
      kontrolerów, niewłaściwe zabezpieczenie terenu katastrofy,
      szczątków ludzkich oraz sprzętu.
      Ogólnie daje się zauważyć tendencja nienarażania na szwank opinii o
      ludziach, którzy po swej tragicznej śmierci - sami się już nie mogą
      bronić. Niestety, ponieważ odpowiedzialni za katastrofę muszą jednak
      zostać ustaleni, zmierza to wszystko w kierunku odciążenia VIPów -
      kosztem obciążenia pilotów. I to pomimo, że obecnie dysponujemy już
      częścią zapisu rejestratora rozmów, z przesądzającymi fragmentami
      wypowiedzianymi przez Dyr. Kazanę: "Na razie nie ma decyzji
      Prezydenta, co dalej robić", no i słów Dowódcy Samolotu do Szefowej
      Stewardes: "Co z nami Basiu?"
      Dalsza sekwencja wydarzeń wiadoma: kontrolerzy rosyjscy akceptują
      zejście do wysokości 100 m i potem odejście na drugi krąg, nasi
      schodzą mimo ostrzeżeń wieży i TAWSu, bez widoczności ziemi do
      wysokości 40 m - i katastrofa! Samobójcy czy słuchający się swojego
      szefa, który przysiadł się do nich?
Pełna wersja