A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow...

11.06.10, 08:37
Nie wiem dlaczego, ze od zawsze wydawalo mi sie, ze dla Jadzki S.
socjologia jest ...drugim zawodem.
I te kawalki z zeznan u Michalskiego zdaja sie te moje
przypuszczenia jeszcze bardziej umacniac.
Jak to bylo?
kazda potwora znajdzie w koncu ...kaczora?
    • grba Re: A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysł 11.06.10, 12:01
      Wańkowicz mawiał "niech rozszarpują mnie na strzępy, ale niech czytają". GW
      ładnie reklamuje Staniszkis...

      Kupiłem "Życie umysłowe i uczuciowe", przeczytałem, poznałem Andrzeja Brychta w
      Polsce u schyłku komuny i wiem "co autorka miała na myśli", bez Andermana.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Autystka 13.06.10, 09:42
        "Autystce łatwiej przyznać się do zabiegów przerywania ciąży?"

        Ona mówi, że ma autyzm? To może to być ciekawa osobowość, całkiem niezależnie od
        jej poglądów politycznych. Piszę to bez zgryźliwości.
    • przemek05 A jest w tej ksiazce o probie zrobienia kapusia... 11.06.10, 14:34
      ..z Pani Profesor? Pamietam taka dyskusje w TV (piec lat temu?):
      Pani Profesor byla bliska placzu, gdy zostala zaatakowana przez
      domoroslych lustratorow, na czele z niejakim W (nie podaje nazwiska
      w pelnym brzmieniu, bo nie warto). Bylo mi jej autentycznie zal. Co
      prawda wykorzystala prywatne dojscia i znajomosci, zeby sie
      troche "oczyscic", ale wyrzadzono jej krzywde, to sie nie da ukryc.
      Jednego tylko nie rozumiem: dlaczego Pani Profesor nie wrzasnela na
      tych, pozal sie Boze, lustratorow: "Won, lapiduchy!", a poparla wraz
      z nimi to samo ugrupowanie politczne. Czy w tej ksiazce jest cos o
      tej sprawie? Jesli tak, to ja kupie.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl hak? 13.06.10, 09:27
        > Jednego tylko nie rozumiem: dlaczego Pani Profesor nie wrzasnela na
        > tych, pozal sie Boze, lustratorow: "Won, lapiduchy!", a poparla wraz
        > z nimi to samo ugrupowanie politczne.

        A jeśli to ugrupowanie polityczne dobiera sobie współpracowników właśnie poprzez
        posiadanie haków na nich?
        • maruda.r Re: hak? 13.06.10, 11:08
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > A jeśli to ugrupowanie polityczne dobiera sobie współpracowników właśnie poprze
          > z
          > posiadanie haków na nich?
          >

          *******************************

          Zgadza się. Inną charakterystyczną cechą ekspertów z rejonów tej formacji jest
          nieprawdopodobny ładunek frustracji, który niosą wszelkie ich wypowiedzi.
          Frustracji spowodowanej świadomością, że jednak zdecydowana większość opinii
          publicznej ma te wypowiedzi za brednie. Muszą się więc ci eksperci wciąż
          utwierdzać w przekonaniu o własnej nieomylności - choćby w zakresie własnego
          politycznego grajdołka.



          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: hak? 13.06.10, 12:08
            Tak w ogóle, ja nie wiem i chyba mało kto w Polsce wie na 100%, jak to jest z
            tymi hakami PiSu na współpracowników politycznych. Ale o hakach już się mówiło
            za rządów PiS, jako rzekomy powód tak wielkiej liczby byłych PZPRowców wśród
            członków partii i jej koalicjantów. Niedawno ta plotka wróciła w wersji, jakoby
            PiS miał haki na kardynała Dziwisza i że dlatego ten tak gładko zgodził się na
            pochówek prezydenta na Wawelu. No cóż, powtarzam tylko plotki...
    • august.k Życie wymóżdżone? 11.06.10, 22:45
      Sam wyznaję zasadę: "Jak spowiadać, to spowiadać..." Na
      temat tej Pani też miałbym uwagi (np. jak się znalazła na liście
      Wildsteina). Ale przez Pana przemawia furia. Domyślam się:
      zespołowa (zespołu "GW") - co upoważnia Pana, sądzę, do odrzucenia
      pozorów kultury
      ...
      A propos wyśmiewania się z profesji i powagi naukowej pani Profesor,
      mam pytanie: Czy Pan uważa siebie za poważniejszego, powiedzmy:
      prawdziwszego LITERATA niż ta Pani jest SOCJOLOGIEM ? Bo, że od
      Brychta uważa się Pan za pisarza o wiele lepszego - to nie ulega
      wątpliwości (wnosi Pan przy tym nowe kryterium do oceny talentu
      literackiego: parafę RWE
      )
      Na uznanie Pana za wolnoieuropejskiego literata mogę przystać,
      choć niczego pańskiego nie czytałem.
      • zyta2003 Re: Życie wymóżdżone? 12.06.10, 02:39
        O, po takiej reklamie na pewno kupie ksiazke.
        Obserwuje sobie przerazenie tych lepszych Polakow z opcji PO,
        ktorych tuby to GW, czy Polityka i co? Okazuje sie, ze w chwilach
        trudnych gubia sie wszyscy i zachowuja jak w przyslowiowym kiedys
        maglu. Tym razem nie moga darowac Staniszkis, ze smiala wystapic z
        szeregu.
        Kiedys p. Staniszkis byla jesli nie autorytetem to przynajmniej
        obojetna, lub nawet godna dyskusji dla tych, ktorzy teraz maja dla
        niej tylko szyderstwo. Ciekawe, ze najdurniejszy mezczyzna nie
        zazna tyle szyderstwa niz kobieta, ktora panowie wezma sobie na
        jezyki. Najsilniejsza bron, zreszta w stylu "najlepszego" z
        kandydatow to szyderstwo z ptasich mozdzkow kobieciatek. Albo drwina
        ze starej debilki z wybujala fantazja i zmiennymi pogladami.
        To, ze chciano ja zlustrowac, a ona i tak sie do tej opcji nie
        zrazila, swiadczy o tym, ze nie jest malostkowa i ma szersze
        horyzonty niz wlasne ego.
      • pollion1 Re: Życie wymóżdżone? 13.06.10, 11:02
        literat kto to jest ? natomiast literatka służy do picia wódki ,u nas mówiło
        się pisarz ,pisarka
    • szum u fryzjera 12.06.10, 10:22
      Panią profesor ceniłem - do czasu. Lat temu może z 5 byłem u
      fryzjera. Czekałem. Leżały tam, jak to o fryzjerów, stare gazety.
      Była Rzepa. Sprzed około 6 miesięcy. Coś się wówczas politycznego
      działo, te 6 miesięcy temu. I Pani profesor bieżąco napisała co o tym
      sądzić, jakie wnioski, jak to będzie dalej, że nic już nie będzie tak
      samo, itd. Było to niesłychanie przekonujące. Czytałem to jednak po
      tych faktach i miałem juz wiedzę historyczną. I okazało się, że było
      to zupełne pomieszanie pojęć pozbawione narzędzi badawczych nie tylko
      rasowego ale i zwykłego socjologa. I doszedłem do wniosku, że Pani
      profesor obroniła kolejne stopnie kariery naukowej ale opowiada,
      głosi i rozpowszechnia poglądy prywatne, niezależne od stopnia swej
      wiedzy socjologicznej. Nie podparte żadnymi badaniami i
      obiektywizmem. Tyle właśnie co i fryzjera lub w GS, nie umniejszając
      tym profesjom.
      Jest jednak Pani profesor postacią medialną, wyrazistą i tylko to Ją
      ratuje, bo dziennikarze takich potrzebują. Ale nie różni sie chyba
      zupełnie od tej staruszki co to ostatnio rzuciła się z pięściami na
      sympatyka Platformy na jakimś mityngu.
      Szanowna Pani profesor - może jdnak Pani poglądy odbiegły już nieco
      od dziedziny, którą Pani uprawia albo zapomniała Pani o kanonach tej
      dziedziny? czedrwona Szminka i Sukienka nie wszystko dadzą radę
      załatwić.
      • ludmila.karbowniczek Re: u fryzjera 12.06.10, 21:25
        Ładnie napisałeś, ale brak soczystych przykładów i czyta się jak nowomowę
        polityka. Jakie pojęcia się pomieszały? Jakich badań zabrakło? itd.
    • hanishl Babcia Jadzia - czas na emerytrę. 13.06.10, 06:09
      .
    • lovtza A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow... 13.06.10, 08:22
      Kiedys mialem do niej szacunek, ale jak zobaczylem z jaka naiwnoscia i
      determinacja broni kaczaka, wydaje mi sie ze tu emocje po katastrofie wziely
      gore no ale sory taka osoba musi nad tym panowac.
      • bibliokretynka pgubiło się babiszcze... 13.06.10, 08:26
    • tadekok A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow... 13.06.10, 08:32
      Pani Monika Olejnik jest dziennikarską "terrorystką",
      "wczoraj" Jadwiga Staniszkis, a dzisiaj marszałek

      MAREK JUREK

      "Tylko pod krzyżem tylko pod tym znakiem,
      Polska jest Polską,a Polak Polakiem".
    • zioloski Pani prof. budzi demony 13.06.10, 08:53
    • kociewiak2 A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow... 13.06.10, 08:58
      ..nie chce nikogo obrazac ale gdybym nie wiedzial ze to pani profesor
      J.Staniszkis to pomyslal bym ze to opowiadania kobiety lekkich
      obyczajow tz,,kobieta do towarzystwa,,z lozka,kuchni,spotkania prz
      wodeczce i po brudziu....Pani Staniszkis to zawsze JA a reszta potem.
    • olewus.1 Wiedziałem,że te babę z magla pogięło,ale aż tak ? 13.06.10, 09:01
      Staniszkis okazała sie prostacką babą z magla,o nawykach kapusia SB...
    • totolka A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow... 13.06.10, 09:02
      czy pani Staniszkis chce zostac Pierwsza Dama?
    • koloratura1 Ale o co chodzi? 13.06.10, 09:08
      W końcu zdecydowana większość ludzi, z wiekiem popada w sklerozę.
      Dajcie babinie spokój; ostatecznie - siedemdziesiątka na karku...
    • prawypolak gdybym ja rezerwował pokój i ... 13.06.10, 09:08
      Gdybym ja rezerwował pokój w hotelu i ktoś mi go rekomendował, że w
      tym pokoju i na tym łóżku spała Staniszkis to z pewnością
      zrezygnowałbym z tego pokoju, a najprawdopodobiniej z tego hotelu w
      obawie, czy nie zostały tam jakieś wirusy tej dziwnej
      niezidentyfikowanej choroby na którą cieprki prof Staniszkis.
      • militaro Wbrew pozorom 13.06.10, 09:20
        Pani JS sama siebie foruje i sama siebie wypiera do góry jak woda
    • mela_1 A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow... 13.06.10, 09:34
      Od wczesnych lat 90-tych pani Staniszkis była guru intelektualnym
      dla ówczesnych młokosów i cyngli "dziennikarstwa śledczego" Semki i
      Kurskiego. Teraz, po latach, już wiem, ile warte były "ich"
      śledztwa,bałamutne wyroki i publiczne stosy w postaci ich
      plotkarskich rewelacji w "Refleksie" (programie telewizyjnym,
      zdjętym z anteny przez 2-tygodniowego prezesa Romaszewskiego).
      Myślę, że to potrzeba zaistnienia, zrobienia szumu wokół własnych
      osób wedle zasady - że zawsze jakiś kawałek gówna przylgnie do
      opluskwianego przez nas człowieka. Nie wiem, ile procesów ma na
      swoim sumieniu pani S. A może warto dochodzić swoich praw w sadzie?
      Mam nadzieję, że GW, pomówiona o "związki" z tragedią katyńską nie
      odpuści tej kobiecie. Bez względu na instrumentarium, jakie
      zastosowała przy pomawianiu. Zwłaszcza, że jest osobą o nędznej
      reputacji i głupio być pomówionym przez damę lekkich obyczajów.
      Nawet politycznych.
    • dorzbi A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow... 13.06.10, 09:39
      Zwykle wybitny naukowiec nie angażuje się w bezpośrednie relacje z
      politykiem.Poglądy polityczne do których naukowiec też ma prawo,zbyt
      mocno kolidują z naukowością.Bolszewicy, naziści,dysponowali
      zastępami usłużnych naukowców.Staniszkis swą rozległą wiedzą nie
      ogarnia tych obszarów.J.Kaczyński jest wg.niekórych genialnym
      strategiem, mężem stanu,wielkim patriotą.Nawet gdyby tak wielkim
      był,mieszanie naukowości z polityką nie uchodzi.
    • makalena Erika Kohut... 13.06.10, 09:57
      Erika Kohut - kilka lat później. Kto czytał E.Jelinek ten wie. Strach
      co w tej kobiecie siedzi w środku, te kary od Iredyńskiego, te
      blizny... Gęsia skórka.
    • antobojar Mam dwa, bardzo wazne pytania.... 13.06.10, 09:57
      1. Czy ksiazka ta zostala wydana w jakiejs serii, n.p "Parad figur
      ekscentrycznych, z zajobem i bez..." i w nastepny tomie bedzie rozmowa n.p. z
      J. Korwinem-Mikke lub kims w tym rodzaju?
      2. Czy rodzajem zenskim od "palanta" jest "palantka"...? Pamietam bowiem z
      dziecinstwa ze w Krakowie mowilo sie "ten klarnet" i "ta klarnetka"...?

      A tych ktorzy stawiaja pani profesor zarzuty obyczajowe doradzam
      wstrzemiezliwosc.... To ze prula sie jak koronka brabancka, moglo byc i
      najpewniej bylo jej kontrybucja w dzialalnosci opozycyjnej jej srodowiska...
    • makalena Erika Kohut... 13.06.10, 10:04
      Erika Kohut z Elfriede Jelinek - kilka lat później. Strach pomyśleć co w tej kobiecie siedzi. Te kary od Iredyńskiego, te blizny...
    • matrioszka25 Ksiazki nie kupie 13.06.10, 10:33
      nie znam tej pani, jej publikacja za granica sa mi obce. Widziala pare razy TV, przeczytalam na wikipedia. Pani w powaznym wieku. Moim zdaniem pani profesor ma troszeczke rozbujale ego - to choroba wieku, ze jest sie zyciowa alfa i omega - wypowiada sie autorytatywnie na kazdy polityczny temat, wydaje wyroki, starszy, poucza
      Te zamilowanie do kolorow krwistych - mowi samo za siebie - czerwien to symbol agresji, seksualizmu /byc moze wewnetrznie nie spelnionego /, pionierskiej walki o przezycie /kresy ?/. Czerwona szminka, podkresla gdzie ten element ma zastosowanie. Mowa pani profesor poprzez czerwono umalowane usta - nie jest najlagodniejsza.
      Z puntu widzenia wspoczesnej wiedzy - podobne szuka podobnego - byc moze ta pani czuje sie rowniez dobrze w srodowisku agresywnym, slowno-prymitywnym, na poziomie elementarnych zachowan czlowieka - walki, albo ucieczki. Dla mnie osobiscie jest nieakceptowalnym- polaczenia funkcji naukowo-wychowawczej na jakiejs uczelni z osobistym upoilitycznieniem wykladowcy. Policja i polityka, kosciol - powinny miec zakazany wstep na uczelnie polskie w rozumieniu kraju cywilizacji europejskiej - niestety tak nie jest, przez co te placowki zmieniaja sie w osordki manipulacji mlodego pokolenia. Nie wiem jak wykladowca zaangazowany w politycznie/religijnie po stronie jednej partii - moze obiektywnie oceniac studenta, o ktorym widomo ze udziela sie po stronie opozycji w stosunku do pogladow politycznych wykladowcy. Niestety bardzo czesto mamy tu do czynienia z pseudo-naukowymi kuzniami fanatyzmu i zasciankowosci myslenia mlodego pokolenia.

      Ten niesmak pozostaje, granica, bardzo cienka granica obiektywizmu jest czest przekraczana, czy wrecz celowo zaklamana.

      To tyle, ta pani jest slawna, chce byc slawna, osiagnela w zyciu naukowym w Polsce wszystko, ksztalci kadry w Nowym Saczu - a moze to jeszcze za malo w podboju tego swiata ? Moze juz za pozno, aby cos znaczyc w europie, czy na swiecie ?
      Jest duzo elementow ktore to determinuja, pozwolilam sobie na te male dygrese - poniewaz ta pani sama dokonuje pewnego publicznego ekshibicjonizmu mentalnego i duchowego, a wiec i stawia ta swoja strone osobowosci do dyspozycji oceny czytelnika. Czasami rowniez fachowcow w tej dziedzine.
    • zioloski Oni tu piszą o odnajdowaniu pktG,a trzeba o G20 13.06.10, 11:14
    • pn-ski Opozycja to niejako reprezentacja narodu 13.06.10, 11:18

      ""Słowa: "zapewne" i "w pewnym sensie selekcjonerzy"...to sprytne
      zabezpieczenie się przed ewentualnym procesem o zniesławienie?""


      - Opozycja to niejako reprezentacja narodu, - powiedzial Kaczynski,
      który "niejako" reprezentuje caly naród..
      Jedno slówko, a jaka róznica!
      Chodzili chyba ze Staniszkis na ten sam kurs "Jak wciskac ciemnote a nie
      dac sie nakryc"?
    • jacmenos A ta czerwona szminka? O książce "Życie umysłow... 13.06.10, 11:26
      mam chyba coś z Japończyka , ba też mam ochotę zrobić sobie zdjęcie z
      panią prof .
      "Dopiero dzisiaj mogę zrozumieć, jak bardzo byłam dla nich irytująca.
      Ale dzięki temu do dzisiaj Japończycy mnie pamiętają. Na ostatniej
      konferencji pojawił się taki jeden i przyniósł mi zdjęcie, które sobie
      zrobił ze mną jak z dziwną istotą".
    • ubiquitousghost88 Aderman ma miękkie serce... 13.06.10, 11:43
      ...dał zdjęcie sprzed pięciu lat, kiedy Królowa Podkowy była jeszcze pociągająca...
    • drmuras Prawdziwy Profesor Bartoszewski 13.06.10, 11:44
      opowiadając o kwalifikacjach do sprawowania najwyższego urzędu w państwie
      obśmiał fakt nie posiadania dzieci przez pretendenta. Jak to ma się w
      odniesieniu do bezdzietnej kanclerz Merkel hodowczyni psa rasy labrador? Tez
      się nie nadaje ? Bartoszewski dyplomatołek?
      • sam_gaz drmuras , prawdziwy duren z domieszką burasa.. 13.06.10, 13:03
        Merkel jest mężatką, nie ma własnych dzieci, bo nie może, a nie to że NIE CHCE !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja