Dodaj do ulubionych

Chcę się tylko dowiedzieć, co mi jest - list

15.06.10, 14:01
Proponuje wejsc do gabinetu z obcegami i od razy ostrzec pana
udzielnego ksiecia doktora, ze cierpi pani rowniez na roznego
rodzaju psychozy i lubi pani wydlubywac oczy lekarzom, ktorzy
zachowuja sie podle wobec pacjentow. A na powaznie, to poprostu
powiedziec temu bydlakowi, ze albo pani postawi diagnoze i
wytlumaczy terapie, albo pani nie wyjdzie z gabinetu i ostentacyjnie
wlaczyc dyktafon, albo funkcje nagrywania glosu w telefonie
komorkowym.
Obserwuj wątek
    • inez3211 Chcę się tylko dowiedzieć, co mi jest - list 23.06.10, 21:44
      dziś w tych trudnych dla pacjentów czasach, trzeba niestety konsultować się u
      możliwie wielu lekarzy, jeden często nie wystarczy, bo też człowiek i też nie
      jest nie omylny jak większość z nas. To że jest lekarzem nie oznacza jeszcze
      że jest absolutną wyrocznią i dobrze jest swe kroki skierować także do innego
      tego rodzaju specjalisty jeżeli to tylko możliwe. Gorycz zaś i poniżenie to
      dziś w gabinecie raczej codzienność, szczególnie kiedy trafi się na lekarza
      który w gabinecie jest po to by zarobić a nie wspomóc swoją wiedzą pacjenta.
    • jerzyk324 Chcę się tylko dowiedzieć, co mi jest - list 12.02.11, 13:18
      To jest tylko prawda o naszej służbie zdrowia. Nie wiem na co idą tak olbrzymie pieniądze, w końcu nasze, nas podatników, jeżeli do lekarz specjalisty w małych miastach musi to trwać miesiącami. Pani z bolącą nogą można tylko współczuć bo naszej służbie zdrowia nic już nie pomoże. Nie pomogą Rzecznicy praw pacjenta i tym podobne twory. To jest tylko po to aby dać zatrudnienie kolesiom i znajomkom. Może gdyby Pani umarła to może Prokurator na wniosek męża by zajął się tą sprawą, ale znając solidarność lekarzy, biegli stwierdzili by, że była Pani leczona prawidłowo, a że zmarła to Pani wina.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka