b.a.l.u.k Ja, pedagożka. 22.06.10, 00:42 Mam wykształcenie pedagogiczne. Mogłabym uczyć w szkole, ale tego nie robię i, najprawdopodobniej, nigdy robić nie będę. Pewnie głównie dlatego, że nie czuję, by był to zawód odpowiedni dla mnie. Zastanawia mnie jednak czasem fakt, czy, gdybym nie była lesbijką, dylemat byłby mniejszy. Ściskam rękę odważnej kobiecie. Joanna Błauciak Odpowiedz Link Zgłoś
alfvin dyskryminacja i opresja ze strony szkoły 22.06.10, 01:13 Rozumiem co to znaczy dyskryminacja i opresja ze strony szkoły! Doświadczałem tego przez 4 lat liceum! Popieram Panią!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 02:47 No zaiste, nie zazdroszczę Pani. Wątpliwe to pocieszenie, ale napiszę, bo pewnie Pani to czyta - różnymi drogami się do tolerancji dochodzi. Byłoby pięknie, gdyby każdemu ta szansa właśnie w szkole była dana. Ale nie jest, a mimo to mnóstwo wśród nas ludzi odważnych, otwartych, tolerancyjnych, pozbawionych kompleksów. Mimo że szkoły, przez które większość Polaków przeszła, dalibóg jeszcze straszniejsze niż ta, z którą Pani ma nieprzyjemność obecnie. Dajemy radę mimo to, i będzie lepiej, musi być! I dziękuję Pani za przecieranie szlaków (no dobra, jakiejś jednej małej ścieżynki, ale to i tak bardzo wiele). Czyli dorzucam swój kamyczek, potwierdzając to, co powyżej wiele osób - tak, a właśnie, że to jest ważne, o co się Pani upomina. Ważne dla wszystkich, nie dla dwóch (czy pięciu, czy piętnastu, czy ilu bądź) procent mniejszości seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 05:55 a niby dlaczego wszyscy maja kochac pania lesbe. Nie pasuje ona do normalnej szkoly i normalnego grona pedagogicznego. Hipokrytka niby pedagog a nie wie co to hipokryzja. To, ze "kocha" uczyc nie oznacza ze powinna uczyc w normalnej szkole. Powinna znalezc sobie takie srodowiasko ktore ja akceptuje i tam sie "realizować" Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 12:11 chwilka, bo nie chwytam. A czy dotyczy to również uczniów? Jeśli któryś odkrywa, że jest homoseksualistą to co? Ma odejść ze szkoły, przenieść się do innej? A może byś wysłał na jakiś "obóz reedukacyjny? Kurcze, jak zacznie się homoseksualizm traktować tak samo normalnie jak heteroseksualizm to problem sam się rozwiąże. Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 12:39 Uczen w szkole ma sie uczyc, a nie odkrywac homoseksualizm. A co bedzie, jak piekarz odkryje, ze jest homoseksualista? Ma zamiast ciastek oferowac swoje ciacho. A drwal ma przestac rznac drzewa w lesie, tylko rznac ... No i koniec. Dosc juz kasy natlukismy gazetce tym klikaniem tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 12:51 Wiesz, ucieszyłoby mnie gdyby uczeń nie musiał obawiać się przyznać, kim jest i na studniówkę mógł przyjść po prostu ze swoim partnerem, bez względu na jego płeć. I żeby to nie prowadziło do konsternacji. A co do tego, że uczeń ma w szkole się uczyć, to byłoby super, gdyby wszystkie rodziny były wydolne wychowawczo, i nie byliby potrzebni pedagogowie szkolni, czy psychologowie. Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:03 Co was z ta studniowka tak napadlo. W podanym tu przez kogos przykladzie szkola nie zabraniala przyprowadzania innej pannicy ze soba, tylko delikatnie nawolywala do powstrzymywania sie od ostentacji parapornograficznej. Mysle, ze podobnie dano by do zrozumienia milosnikom zupy fasolowej, zeby nie siorbali przy stole. Dawniej to sie nazywalo dobrym wychowaniem i nikt panienek na sto dni przed matura nie musial tego uczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:11 Porownanie czlowieka do zupy fasolowej jest obrazliwe. Przyjecie z gory zalozenia, ze dwie osoby homoseksualne zaczelyby odgrywac na studniowce scene z filmu pornograficznego jest wysoce niestosowne i naganne. Czy heteroseksualni uczniowie zostali poinstruowani zeby powstrzymac sie od przeksztalcenia studniowki w orgie w stylu rzymskim? Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:28 >Porownanie czlowieka do zupy fasolowej jest obrazliwe. Slusznie, juz przeprosilem zupe fasolowa. > gory zalozenia, ze dwie osoby homoseksualne zaczelyby odgrywac na > studniowce scene z filmu pornograficznego jest wysoce niestosowne i Uprzejmie prosze isc do szkoly, w ktorej ucza cztac, a dopiero potem odpowidac na moje posty. Nic nie pisalem o: a) scenach b) filmie pornograficznym c) orgiach w stylu rzymskim >Czy heteroseksualni uczniowie zostali poinstruowan Mysle, ze powinni pewne wzorce zachowan wyniesc z domu (ale nie z ogladania tolerancyjnych mediow). Wtedy nie musieliby byc instruowani. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:37 W swoim poscie bronisz postawy nauczycielki, ktora upominala uczennice zeby w razie czego nie zachowywala sie obscenicznie - czyli poniekad bronisz i nauczycielki i jej rozmowy prewencyjnej. Nie wysylaj mnie do szkoly, ok? Bardzo dobrze, ze przeprosiles za zupe:). Media powinny byc tolerancyjne - zbyt duzo mamy w Polsce przyzwolenia na "obiektywny" komentarz Pospieszalskich i innych katoprawicowych radykalow. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:20 stoniec napisał: > Co was z ta studniowka tak napadlo. W podanym tu przez kogos przykladzie szkola > nie zabraniala przyprowadzania innej pannicy ze soba, tylko delikatnie > nawolywala do powstrzymywania sie od ostentacji parapornograficznej. (...) Aaaaa, wiec tańczxenie ze sobą to ostentacja parapornograficzna!!!!!!! NO, gratulacje- kazda studniówka wiec, jak i ine bale, wesela itd, to ostentacja parapornograficzna osób heteroseksualnych. I TYLKO hetero mogą przejawiac ową ostentacje dowolnie i dobrowolnie. Homo, bo i trans niech sie trzymaja od tego z daleka! Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:10 Szkola to nie fabryka gwozdzi - jej zadaniem nie jest jedynie wciskanie uczniom do glowy rownan czy fragmentow prozy a rowniez rozwoj osobowy, ktory moze oznaczac odkrycie swojego homoksualizmu. Szkola ma tez socjalizowac - zarowno heteroseksualistow jak i homoseksualistow bez dyskryminowania tych drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:19 Odkrycie swojego homoseksualizmu, czyli swojej choroby, nie ma nic wspólnego z rozwojem osobowym, a wręcz go hamuje. Chyba że "odkrywca" zacznie się leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:30 Homoseksualizm nie jest chorobą!!!! Tak samo jak chorobą nie jest to, że jestem brunetką i mam szare oczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:38 Ale jest to Twoje stanowisko czy opinia dzisiejszcyh lekarzy poparta badaniami? Wiesz to na pewno? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:51 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Ale jest to Twoje stanowisko czy opinia dzisiejszcyh lekarzy poparta > badaniami? Wiesz to na pewno? Pozdrawiam WHO w 1990r. uznała, ze homoseksuzalizm nie jest chorobą. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:06 To bardzo ciekawe. Dziękuję Ci. Będę szukał w necie odpowiednich źródeł. A może Ty je znasz i możesz podać? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thobold Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 20:31 "Psychologowie, psychiatrzy i inni specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym, zgadzają się co do faktu, że homoseksualność nie jest chorobą, zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym. Ponad 35 lat obiektywnych, dobrze zaprojektowanych badań naukowych wykazało, że homoseksualność, sama w sobie, nie wiąże się z zaburzeniami psychicznymi lub emocjonalnymi czy społecznymi problemami. Homoseksualność niegdyś była uważana za chorobę, ponieważ specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym i społeczeństwo dysponowali nierzetelnymi, opartymi na uprzedzeniach, informacjami. W 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uwzględniając nowe, lepiej zaprojektowane badania, usunęło homoseksualność z listy zaburzeń psychicznych i emocjonalnych. Dwa lata później, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne podjęło uchwałę popierającą to usunięcie. Od ponad 25 lat oba stowarzyszenia apelują do wszystkich specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego o pomoc w usunięciu piętna choroby psychicznej, którą niektórzy ludzie nadal łączą z orientacją homoseksualną.” — Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:54 To jest opinia dzisiejszych lekarzy. Sprawdź sobie listę WHO Poza tym spróbuj znaleźć jakiegoś lekarza (nie wiem, psychiatrę czy seksuologa), który będzie Cię "leczyć" z homoseksualizmu. I mówię tu o lekarzach, a nie oszołomach Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:08 Dzięki. No właśnie, ciekawe, co by powiedział np. taki Lew Starowicz o homoseksualiźmie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:14 Orientacji seksualnej - o ile jest stuprocentowa (nie ma nawet cienia zainteresowania płcią przeciwną) - nie można zmieniać. I nie należy, bo może to przysporzyć dodatkowych cierpień. - Jeśli jest taki cień zainteresowania, można starać się go wzmacniać - twierdzi prof. Zbigniew Lew Starowicz. Więcej... wyborcza.pl/1,76842,6583277,Prawdziwa_nauka_o_homoseksualizmie.html#ixzz0raDyhoUB Poza tym zaopatrze się w następującą pozycję: "Homoseksualizm" Z. Lew-Starowicz 1999. Homoseksualizm nie jest chorobą! Jest ORIENTACJĄ! Jeden lubi słonecznik, drugi orzeszki, jeden jest blondyn, inny brunet, a jeszcze inny rudy! Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:23 Dzięki za linka i książkę, przeczytam. Jeszcze przed lekturą: twierdzę, że ten cień zainteresowania płcią przeciwną nie tylko można, jak mówi Starowicz, ale właśnie należy wzmacniać - to jest cień nadziei na powrót do naturalnego porządku. A cała promocja tej, jak mówisz, orientacji (parady, artykuły w mediach itd.), moim zdaniem przyczynia się do rozwiewania tego cienia nadziei dla tych, u których występuje on choćby w ułamku procenta. To właśnie trzeba promować: że jest cień nadziei i jak go wykorzystać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:32 Orientacja kazdego osobnika jest dla niego naturalna - jest tez obiektywnie naturalna, a kazdy porzadek oparty na przeswiadczeniach lub pogladach czlowieka - czy to religijnych czy politycznych jest nienaturalny bo wymyslony przez czlowieka wlasnie. Homoseksualizm jest naturalny - tzw. naturalny porzadek oparty na zbiorze wierzen judeo-chrzescijanskich nic z naturalnoscia nie ma wspolnego bo to jedynie zbior podan i wierzen powstalych w starozytnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:58 Tylko że jeśli orientacja jest wynikiem sytuacji wcześniejszych (np. zaburzonych relacji rodzice-dziecko) albo wręcz zasugerowanych (np. przez media dorastającym dzieciom), to nie jest naturalna obiektywnie - można było jej uniknąć. Z drugiej strony nie można uniknąć innej orientacji na skutek zmian genetycznych np. przed urodzeniem - wtedy rzeczywiście jest naturalna, ale można się skupić na tym, czy istnieje chociaż cień pociągu do osób płci przeciwnej, a jeśli istnieje, to starać się go wzmacniać. Odpowiedz Link Zgłoś
helisasg Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:27 Nie fantazjuj. Dzisiaj każdy ma dostęp do literatury naukowej - Google Scholar, PubMed. Dlatego opowiadanie takich wyssanych z palca bajek jak ty (zaburzone relacje rodzice-dziecko, hłe hłe hłe) jest wysoce ryzykowne bo grozi kompromitacją. To jak, odszczekasz kłamczuszku, powiesz "no dobra, palnąłem żeby dać pozór uzasadnienia dla swoich idiotycznych uprzedzeń" czy będziemy cię prostować odpowiednią literatura psychologiczną i psychiatryczną? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:42 Jedna z forumowiczek, nie próbując mnie obrażać, podesłała mi link do artykułu z GW o homoseksualizmie, w którym obok informacji, że orientacja ta ma podłoże biologiczne (np. genetyczne) znalazłem także i tę, że ma ona podłoże również psychologiczne (srogi ojciec, nadopiekuńcza matka). Oczywiście można drążyć dalej: skąd takie informacje posiadał autor artykułu, szukać źródeł, czy on też nie wyssał bajek z palca. Można i pewnie trzeba, żeby nie narazić się na obraźliwe słowa niepotrzebnie rozemocjonowanych forumowiczów. Dla mnie jednak rozmowa nie jest przepychanką mającą na celu udowodnienie, że to ja mam rację - tylko wspólnym dzieleniem się swoimi przemyśleniami, doświadczeniem, wiedzą w celu dojścia do punktu, który jest najbliższy prawdzie. Wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:42 Wiesz, ja bym się tak tego "cienia nadzieji" nie trzymała, gdyż przede wszystkim może on sprawić cierpienie innej osobie. I wcale nie móię tego teoretycznie. W mojej własnej rodzinie zdarzyła się paskudna historia. Moja kuzynka jest Świadkiem Jehowy, jej rodzina również. W tej religii również homoseksualizm jest uważany za zło. Moja kuzynka wyszła za mąż za człowieka, który właśnie walczył ze skłonnością do homoseksualizmu. Skończyło się to 20-letnim dramatem mojej kuzynki i, niestety, jej dzieci. Gdyby J. po prostu przyjął swoją orientację jako coś naturalnego kilka, a nawet kilkanaście osób byłoby szęśliwse. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:04 Rozumiem, że dzieci były z poprzedniego męża, a gdyby mąż kuzynki przyjął swoją orientację, to kuzynka by to akceptowała? To znaczy nie miałaby potrzeb związanych ze współżyciem z mężem (nie biorę pod uwagę chorych, moim zdaniem, rozwiązań polegających na samozaspokajaniu się (gdy ma się męża) lub współżyciu z innymi mężczyznami (tzn. na zdradzaniu męża). Poza tym, jak piszesz, kuzynka nie akceptowała ze wzgl. religijnych homoseksualizmu, więc to, że jej mąż walczył z tą skłonnością powinno ją cieszyć? Skąd ten dramat? Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:18 Nie. Dzieci były tego właśnie człowieka, któremu kuzynka po prostu się podobała, bo jest cholernie atrakcyjną kobietą. Ponieważ sam też był ŚJ, to mu wmówili, że trzeba z tym walczyć i najlepiej by było jakby się ożenił. Tak też zrobił i spłodził dwoje dzieci, współżyjąc z kuzynką raz na rok. Mówiąc o zaakceptowaniu swojej orientacji miałam na myśli to, że byłby gejem po prostu i może żyłby w jakimś szczęśliwym związku, a z moją kuzynką po prostu by się nie hajtnął i wszyscy byliby zadowoleni. I jeszcze jedno - kiedy kuzynka się zorientowała, że mąż spotyka się z facetem, to cała rodzina naskoczyłqa na nią, że ma go nie zostawiać, bo mu modlitwa pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:34 Wiesz, jak to czytałem, to mi się nasunęła myśl taka: o homoseksualizmie mówi się jak o orientacji, w jednym z postów przeczytałem, że jeden lubi orzeszki, drugi truskawki, a więc zgodnie z tym to jest coś, co jest wynikiem wolnego wyboru. Ale tu piszesz o tym człowieku, który WALCZYŁ ze swoją skłonnością. Walczył i przegrał, bo mimo że się ożenił z kuzynką, to zdradzał ją z mężczyzną. A więc walczył, czyli ta orientacja nie była wynikiem jego wyboru. Nie tak jak z orzeszkami, po które się sięga, bo się je lubi, tylko po które się sięga, bo MUSI się je jeść (bulimia to się chyba nazywa). A więc skojarzyłem to z uzależnieniem. Właśnie tak to widzę: krzyczy się na ulicach - dajcie nam prawo być homo, to nasza sprawa, kim CHCEMY być. Ale może czasem okazuje się, że my MUSIMY byc homo i nie potrafimy się z tym pogodzić. Jednoczymy się więc, znajdujemy wroga, jakim jest większość stanowiąca ludzi hetero i już mamy cel - walczyć o swoje prawa. Boimy się (cały czas mówię o ludziach homo) pomyśleć, że coś z nami nie tak, skoro, mając żonę, nie potrafimy się powstrzymać od spotkań z mężczyznami. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:49 Właśnie dlatego, że społeczeństwo wywiera na nich presje walczą o swoje prawa - o to, żeby sobie po prostu być homo. Tylko tyle i aż tyle. Uwielbiam szpinak i truskawki, a nie znoszę kapusty (oprócz kiszonej). Więc jej nie jem, choć społeczeństwo próbuję zmusić mnie do jej jedzenia wskazując do znudzenia właściwości zdrowotne. Podobnie jest z homoseksualistami. Dla nich odmienna orientacja jest NORMĄ. To społeczeństwo w większości uważa, że normą nie jest i wymuszają na nich "NORMALNOŚĆ" Właśnie to jest chore. Co ci przeszkadza, że ktoś przychodzi do restauracji czy trzyma się za rękę w związku homoseksualnym? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 16:03 Ojej, nie przeszkadza mi. Ale pisałem o tym, że oni mówią i myślą, może nawet sobie tego nie uświadamiają, że CHCĄ byc homo, ale czasem okazuje się, że MUSZĄ. Sama pisałaś: człowiek WALCZYŁ ze skłonnością. Odp. na pytanie: Nie przeszkadza mi (czy ja coś takiego mówię???) Nie przedstawiaj mnie jako wroga homoseksualistów. To ich ulubiona socjotechnika. Ale ja nie jestem ich wrogiem, tylko mam różne przemyślenia, którymi się z Tobą dzielę (jako ta krowa na rowie) Odpowiedz Link Zgłoś
thobold Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 20:37 Tak oni muszą być homo. Inaczej żyć nie mogą, bo nawet jeśli spróbują, poniosą bolesną klęskę. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 24.06.10, 08:54 Czy nie jest to wobec tego pewnego rodzaju uzależnienie? Nie wiem, z uzależnienia można się, choć z wielkim trudem, wyleczyć, a raczej je zaleczyć, bo całkowiecie wyleczyć się nie da. A w przypadku homoseksualizmu leczenie nie wchodzi w grę, bo jak napisałeś, cytując tekst o opinii naukowców, homoseksualizm nie jest chorobą. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 22:51 Tak, to jest opinia lekarzy i w innych krajach wiedzą to na pewno. Homoseksualizm nie jest chorobą, wstyd nie wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 24.06.10, 08:55 Nie jest wstydem czegoś nie wiedzieć. Wstydem jest: nie wiedzieć i nie zapytać, tylko udawać, że się wie. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Można sobie uchwalić, że homoseksualizm nie 24.06.10, 14:01 jest chorobą. Tylko nie można uchwalić aby ci "zdrowi" byli zdolni się rozmnażać. Moc sprawcza uchwał nie jest nieograniczona. A kto nie jest zdolny się rozmnażać - jest chory lub kaleki niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther homoseksualizm nie jest choroba 22.06.10, 14:30 A szkola powinna pomoc mlodziezy, ktora odkrywa swoja orientacje w jej zrozumieniu i chronic przed szykanami a nie stwarzac srodowisko w ktorym sie te szykany toleruje. Odpowiedz Link Zgłoś
nietuskaczka Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 16:25 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Odkrycie swojego homoseksualizmu, czyli swojej choroby, nie ma nic > wspólnego z rozwojem osobowym, a wręcz go hamuje. Chyba > że "odkrywca" zacznie się leczyć. homoseksualizm nie jest choroba, ale Twoja wiara w to ze jest, jest. Twoja choroba nazywa sie homofobia. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Ty jestes nienormalny 22.06.10, 13:07 JEstes nienormalny:). Z Twojego postu wynika, ze jestes wyjatkowo agresywny i wrecz kipisz nienawiscia. Marta Konarzewska jest jak najbardziej normalna. Szkola Twoich marzen to chyba pruskie koszary. Odpowiedz Link Zgłoś
nietuskaczka Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 16:11 m1r4640 napisał: > a niby dlaczego wszyscy maja kochac pania lesbe. Nie pasuje ona do > normalnej szkoly i normalnego grona pedagogicznego. Hipokrytka niby > pedagog a nie wie co to hipokryzja. To, ze "kocha" uczyc nie oznacza ze > powinna uczyc w normalnej szkole. Powinna znalezc sobie takie srodowiasko > ktore ja akceptuje i tam sie "realizować" No kochana, jestes o jeden krok od obozow koncentracyjnych. W normalnych szkolach powinni uczyc normalni ludzie, tacy jak pani Marta, ktora jest jak najbardziej normalna, tacy ktorzy skonczyli normalne studia, i maja normalne dyplomy ich do tego uprawniajace. Nienormalni ludzie to tacy, ktorzy maja z tym problem. GET OVER IT. Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 17:04 te, Te, wypociny to jest marna socjotechnika osoby homoseksualnej usilujacej na sile wmowic zdrowej czesci spoleczenstwa,ze homoseksualizm jest opcja a nie zboczeniem. Polonistka - Pani lesba czy jak jej tam w zadnym wypadku nie powinna miec prawa do osterntacyjnego gloszenia w szkole swoich zboczonych sklonnosci. Nachalna pani lesba powinna zostac zwolniona z pracy za ostentacyjne przesladowanie normalnych swoja orientacja seksualna oraz wprowadzanie niepokojow w miejscu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 17:22 Niestety, bohaterska Dziewica Orleanska homoseksualizmu zwana rowmniez Marta nie jest normalna i to wedlug jej wlasnych wspanialych i odwaznych slow, albo calkiem na odwrot - jest normalna, albo jest rownoczesnie normalna i nienormalna. P. Marta domaga sie bowiem uzania swojej odmiennosci Uznaje zatem, ze jest odmienna. Odmiennym zas jest sie zawsze w stosunku do czegos, do jakiejs normy. Jezeli na przyklad ktos posluguje sie odmiennym od naszego jezykiem, to znaczy, ze poslugujes sie innymi normami jezykowymi. Czyli wedlug tej normy p. Marta noramalna nie jest, chociaz oczywiscie moze byc normalna wedlug swojej normy. Jakie mamy rowiazanie, wyjsie z tego metliku. Sa nastepujace mozliwosci: 1) Uznajemy rownoprawnosc roznych norm i w zwiazku z tym dopuszczamy mozliwosc, ze dla jednych cos/ktos moze byc nienormalne, podczas, gdy dla innyh jest normalne. Uznajac takie zalozenie nie wolno nam jednak odmawiac komukolwiek prawa do nazywania kogos/czegos nienormalnymn i potepiac go za to, a Martyrolodzy wlasnie tak czynia. 2) Uznajemy, ze pewne normy sa sluszne, a inne nie i wedlug tego klasyfikujemy cos jako normalne lub nienormalne. Co wtedy? Mozliwosci sa takie: 1a) P. Marta uznajae normy wiekszosci i godzi sie z faktem, ze jest nienormalna. W tej sytuacji nie ma prawa obrazac sie na kogokolwiek, kto tak uwaza, bo musialaby sie zaprzec samej siebie. 1b) Pani Marta w bohaterskich bojach wymusza na innych uznanie jej norm. Wtedy powszechnie uwazana jest za normalna, a zatem nie jest odmienna od reszty, a zatem nie moze sie domagac uznania dla swojej odmiennosci. Wnosek: albo p. Marta (zwana rowniez Wspaniala) obstaje przy swojej odmiennosci (jest lesbijka), i wtedy jest nienormalna, albo sie odmiennosci wyrzeka i wtedy jest normalna, ale nie jest lesbijka. Ale skoro sama twierdzie, ze lesbika jest, to... I wychodzi jak zwykle - kazde ideologiczne zacietrzewienie wczesniej czy pozniej (zazwyczaj wczesniej), analizowane na gruncie zimnej logiki, popada w nieusuwalne sprzecznosci. Dlatego zreszta ideolodzy wola zakrzyczec wszelka dyspute przy pomocy parad, manifestacji, albo pakowania przeciwnikow do obozu. Czego sobie nie zycze i na wszelki wypadek usuwam sie. Strasznie zabawne bylo to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
nietuskaczka Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 19:17 > Dlatego zreszta ideolodzy wola zakrzyczec wszelka dyspute przy pomocy parad, > manifestacji, albo pakowania przeciwnikow do obozu. Czego sobie nie zycze i na > wszelki wypadek usuwam sie. Strasznie zabawne bylo to forum. Doceniam blyskotliwosc Twojego wywodu, ale jest on z gruntu falszywy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 21:06 Nie zgadzam sie. Wywod jest z gruntu poprawny i bezdyskusyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
thobold Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 20:39 Ta, zwłaszcza to wysyłanie przeciwników do obozu, aha. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 06:20 STONIEC napisał/a WSZYSTKO, co się da rozsądnego powiedzieć na ten temat. *Jeśli nie szanuję Konstytucji, lub ją łamię, deprawuję Obywateli mojego Kraju, podpisując "ustawę" niezgodną z Konstytucję /Wyrok TK, 2008/, odchodzę, bo mam HONOR. Rozumiem, że NIE TU MOJE MIEJSCE*. TO zdarzyło się w przecież w Polsce - w ostatnich latach. A zdarzenie w łódzkiej szkole - to drobiazg; nie mający nic wspólnego z tolerancją... Niech Pani Marta zatrudni się w prywatnej szkole...lub niech Jej Promotor przyjmie Ją do swojej Gazety...niech nadal dzielnie walczy o prawo do inności. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
santa666 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 06:24 ciekawa lektura. Niestety nie mozna OBJEKTYWNIE nic do sprawy dodac, nie znajac przynajmiej drugiej strony medalu. Nawet w tedy kiedy ona nie ma racji....czego nie wykluczam. Przypomnialo mi sie przy lekturze motto mojej nauczycielki francuzkiego w szkole sredniej. Byla bardzo niedostepna, a ja w czasach szkolnych bylem ektrowersyjnym osobnikiem..... Zapytana o moto zyciowe odpowiedziala "HALT DICH GESCHLOSSEN" co znaczy slownie tlumaczone w bardzo upszejmy sposob: "mord..e w kubel", ale "sinngemäß" znaczy to "Trzymaj sie zamkniety wobec swiatu" Potrzebowalem dlugie lata zeby ta kwestie zrozumiec...... Jak widac bohaterka esseju tego jeszcze nie zrozumiala..... Nawet jak ma racje. Bo ma.......;-/ Wszyskieg najlepszego prosze Pani i wielki szacunek za odwage. Odpowiedz Link Zgłoś
cezaratko [...] 22.06.10, 07:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.4 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 08:01 >podofilow,zlodzieji,bandytow 1. Co mają wspólnego lesbijki z podofilami (fetyszystami stóp), złodziejami i bandytami? Moze Michnikowi sprawia przyjemnosc > odczuwania czegosc w kiszcze stolcowej 2. Co mają wspólnego lesbijki z odczuwaniem czegoś w kiszce stolcowej? 3. Stolec ci na mózg napiera? Odwiedź proktologa. Odpowiedz Link Zgłoś
helisasg Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 10:40 Jesteś nieźle skrzywiony. Zrozum, każdy normalny, porządny człowiek będzie pragnął odizolować takich nienormalnych dewiantów od społeczeństwa - jesteś zagrożeniem dla innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nietuskaczka Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 16:50 helisasg napisał: > Jesteś nieźle skrzywiony. Zrozum, każdy normalny, porządny człowiek > będzie pragnął odizolować takich nienormalnych dewiantów od > społeczeństwa - jesteś zagrożeniem dla innych ludzi. Powaznym zagrozeniem dla innych ludzi jest ignorancja. Ucz sie. Na to podobno nigdy nie jest za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
kris1.a Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 22:55 Dodaj: normalny czyli katolik Odpowiedz Link Zgłoś
smirnoff0 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 08:42 Brawo!! Pani Marto gratuluję świetnego artykułu i odwagi!!! Sami łapiemy się na tym że przytakujemy sytuacjom w których brakuje tolerancji orientacji tylko dlatego że chcemy być akceptowani przez tych nietolerancyjnych, w Pani środowisku napewno też tak jest, pewnie większości nie przeszkadza tak naprawdę Pani orientacja, oni poprostu boją się przyznać do tego że to akceptują i idą za tłumem. Życzę powodzenia w życiu zawodowym, naukowym i osobistym. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
laleczkaa0 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 09:17 A czy może ktoś będzie na tyle inteligentny,że porozmawia z 2gą stroną medalu?? Teraz jest biedna Pani Marta- gratulacje,trzymamy kciuki,da Pani rade.... niech ktoś pomyśli i zastanowi sięnad tym,czy tam "maleńka ,niewinna lesbijeczka" SAMA nie zaczęła i czy sama nie skrzywdziła INNYCH osób? Może być Pani z siebie dumna- po jaką chole-rę się Pani spowiadała?? Sama Młodzierz miała "polewkę" a to,ze pisali "Konarzewska to lesba" - sama sobie Pani na to zapracowała, trzeba było walnąć prosto z mostu "tak jestem lesbijką, dobrze mi z tym" ,albo siedzieć cicho..a teraz biedne dzieciaczki nie wiedzą co robić,bo ich ukochana nauczycielka okazała się kłamczuchą,która sama starała się wpoić im,że prawda jest najważniejsza !! Polonistka?? Która sama sobie przeczy?? ;o nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
helisasg Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 10:42 laleczkaa0 napisała: > tym,czy tam "maleńka ,niewinna lesbijeczka" SAMA nie zaczęła i czy > sama nie skrzywdziła INNYCH osób? Tak, zawsze najbardziej skrzywdzona jest ta biedna, bezbronna, delikatna, życzliwa, podle wykorzystana większość. Ponadto jeszcze, świstak dalej zawija je w te sreberka. Reszta, to niespójny logicznie bełkot, który tylko dowodzi, że homofobiczne zaburzenia umysłowe są częścią większego rozstroju psychicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 06:46 W podobnym duchu napisałem *List otwarty do Marty*; wysłałem do GW. Nie wydrukują, ale może trafi do Autorki. Różnimy się w jednym. Radzę Marcie zmianę zawodu. TYM SIĘ NA PEWNO SKOŃCZY CAŁA HISTORIA. Wolno mieć taki lub inny światopogląd, ale pamiętajmy: NAUCZYCIEL WYCHOWUJE OSOBISTYM PRZYKŁADEM. Koniec. Kropka. Nie sądzę, aby opinia, stanowisko komitetu rodzicielskiego zostały zignorowane przez dyrektora LO, czy kuratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
panpaniscus Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 10:42 Moje gratulacje i słowa podziwu za odwagę cywilną dla pani Marty. Odpowiedz Link Zgłoś
pjd1 przestałem być tolerancyjny... 22.06.10, 10:42 Wydawało mi się kiedyś, że jestem tolerancyjny, ale żądałem, by Ci "homosie" cicho siedzieli i nie kłuli nas w oczy swoją odmiennością.. Ale właśnie - przecież mają prawo przyjść - gdziekolwiek - ze swoimi partnerami... Przecież to ich sprawa, kogo kochają... pozdrowienia i gratuluję odwagi.. Odpowiedz Link Zgłoś
abdd27 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 10:55 Zwróciłem uwagę na wątek szkolnej akademii ku czci AK i ów list w kopercie - bohaterka reportażu twierdzi, że było to groteskowe i nienaturalne. Pytam się więc, co byłoby naturalne - pokazanie żołnierek lesbijek??? Zakładam oczywiście, że chodzi o zwykłą szkolną akademię ku czci a nie jakiś offowy teatr. Odpowiedz Link Zgłoś
witch-doctor Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 11:02 Bardzo dobry artykuł, oby więcej takich. Gratuluję odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.zukowski gratuluje, trzymam kciuki i pozdrawiam 22.06.10, 11:22 jak w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 12:05 Ja w sprawie homoseksualizmu. Proszę Państwa, nie studiowałem tego tematu, może ktoś to wie: jak dzisiejsza psychologia i wszelkie nauki medyczne kwalifikują homoseksualizm? Mnie wydaje się on chorobą. Dlaczego? Bo współżycie osobników (ludzi) tej samej płci nie umożliwia prokreacji, a więc jest wbrew naturze, która istnieje i rozwija się dzięki zapłodnieniu. Jeśli mam rację, to wszelkie działania homoseksualistów propagujące właśnie atki styl życia są niezgodne z naturą - a więc chore. A więc: wymagają leczenia. Jeśli mam rację, to czy rodzice dzieci nie mają prawa bronić ich przed propozycjami chorych zachowań i postaw? Sądzę, że homoseksualizm wynika z zaburzeń emocjonalnych - np. z nieharmonijnego dzieciństwa, w którym zaburzone były relacje matki i ojca, co przecież ma ogromny wpływ na dzieci i całe ich późniejsze życie. Stąd może brać się późniejsza nienawiść do drugiej płci. A to jest chore. Życzę wszystkim wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:13 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > (...) jak dzisiejsza psychologia i wszelkie > nauki medyczne kwalifikują homoseksualizm? > Mnie wydaje się on chorobą. Dlaczego? Bo współżycie osobników > (ludzi) tej samej płci nie umożliwia prokreacji, a więc jest wbrew > naturze, która istnieje i rozwija się dzięki zapłodnieniu. Haha, a jak ja jestem heteroseksulana, ale rozmnażać sie nie mam zamiaru, i współżyję sobie z facetem nie umożlwiając nam prokreacji, to co? Tez jestesmy wbrew naturze. I też powinnam byc podciągnieta pod chorobę. Albo ci, którzy wiedzą już,z e są całkowicie bezpłodni, a wspołżyją ze swoim partnerem/ką seksualnym/ą? To dewianci? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:37 Czy ja mówiłem coś o dewiantach? Mówiłem o chorobie. To, o czym piszesz w pierwszej części postu: nie jesteście wbrew naturze, ale wyobraź sobie, gdyby cały świat zaczął tak robić - to znaczy współżyć tylko dla przyjemności - to wkrótce ludzie by wyginęli. Może to jest jakieś rozwiązanie... Całkowicie bezpłodni mają problem natury medycznej, można powiedzieć, że są chorzy, ale co ma do tego, czy współżyją czy nie? Choroba - jakakolwiek - nie jest obiektem oceny moralnej czy etycznej. Po prostu istnieje - wielkim błędem jest myślenie, że gdy ktoś mówi o kimś, że jest chory, to tak jakby mówił: jesteś zły, dewiant, zboczeniec. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:48 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Czy ja mówiłem coś o dewiantach? Mówiłem o chorobie. > To, o czym piszesz w pierwszej części postu: nie jesteście wbrew > naturze, ale wyobraź sobie, gdyby cały świat zaczął tak robić - to > znaczy współżyć tylko dla przyjemności - to wkrótce ludzie by > wyginęli. Może to jest jakieś rozwiązanie... > Całkowicie bezpłodni mają problem natury medycznej, można > powiedzieć, że są chorzy, ale co ma do tego, czy współżyją czy nie? > Choroba - jakakolwiek - nie jest obiektem oceny moralnej czy > etycznej. Po prostu istnieje - wielkim błędem jest myślenie, że gdy > ktoś mówi o kimś, że jest chory, to tak jakby mówił: jesteś zły, > dewiant, zboczeniec. Pozdrawiam Ach, dziekuje, wiec nie jestesmy wbrew naturze. Jaka ulga. Wiec wg Ciebie osoby homoseksualne TYLKO dlatego, że nie współżyją dla prokreacji są wbrew naturze, a ja jako heteroseksualna juz moge sobie współżyć bez prokreacji i jest to ok? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:04 Nie musisz ironizować, bo wcale Cię nie atakuję. Dzielę się swoimi przemyśleniami na forum. Osobiście nie pochwalam współżycia bez prokreacji, bo sądzę, że nie jest to naturalne, skoro, jak gdyby, do niczego nie prowadzi. Prawa natury są proste, tylko człowiek je komplikuje, wymyślając antykoncepcję, prezerwatywy itp. w imię własnej przyjemności i TYLKO przyjemności. Dzieci z tego nie będzie, a więc takie zachowanie nie służy przedłużeniu gatunku i jest, moim zdaniem, wbrew naturze, która stworzyła mechanizmy umożliwiające jej istnienie. Co do osób homoseksualnych: nie współżyją dla prokreacji, bo nie mogą, bo coś się stało, że nie mogą. Ale lekarze może potrafią pomóc, tak żeby homoseksualista stał się hetero. Nie wiem. Pozdrawiam i nie atakuję. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:16 Co ciekawe - delfiny rónież kopulują tylko dla przyjemności, nie tylko w celu prokreacji. Wniosek z tego jest taki, że delfiny są przeciwne naturze. A i jeszcze jedno - jesteś nagi czy ubrany? Jeśli jesteś nagi, to znaczy, ze jesteś przeciwny naturze. przecież natura nie dała nam ubrań? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:51 Okay, to kopulujmy każdy z każdym, każda z każdą, każda z każdym - do woli. Tylko że to jest droga donikąd, a właściwie do poczucia totalnego braku sensu, bezpieczeństwa, oparcia w stałości i miłości. Do alienacji, przemocy i samobójstwa. Tak myślę. Z tą nagością to nie zrozumiałem - chyba myślałaś odwrotnie, że nagość to natura, a juz ubranie to coś nienaturalnego? Ale to oczywiście żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:03 No właśnie tu się mylisz, bo akurat jestem zwolenniczką wierności i "szanowania się" w takim trochę starym stylu. Tylko, że to się ma nijak do naturalnego pociągu do osób płci przeciwnej, lub płci tej samej. Wiesz, że jedna z najlepszych par, jaką znałam, była para gejów? Życzyłabym wszystkim parom hetero takiej bliskości, zrozumienia i wzajemnej akceptacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:21 No dobrze, ale dzieci mieć nie będą. A więc nie mają możliwości zbudowania tradycyjnej rodziny (mama, tata, córeczki, synkowie). A to zubaża życie. Jeśli byli gejami od urodzenia i nie mają tego cienia nadziei, to im współczuję, ale jeśli w jakiś sposób sami zwrócili się ku tej orientacji (np. ulegając sugestiom mediów dla młodzieży, które zachęcają do eksperymentowania), to, jak sądzę, lepiej byłoby dla nich pozostać przyjaciółmi, ale jednocześnie spróbowac znaleźć kobietę, z którą mogliby stworzyć taką rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:30 Po pierwsze - nie każdy posiada ogromne pragnienie posiadania tradycyjnej rodziny (tak, tak, heteroseksualiści również), więc brak tejże to żaden argument jeśli ktoś sobie nie życzy (czy ty czasem nie należysz to tych ludzi, którzy małżeństwo dwa lata po ślubie wypytuje natrętnie o potomka?) Po drugie wiem na pewno, że jeden z nich próbował "się leczyć" i był naprawdę nieszczęśliwy i sfrustrowany. Dopiero "comming out" mu pomógł odzyskać równowagę. Więc Twoje "współczucie" jest tu kompletnie nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:49 No dobrze, ale jeszcze raz wróce do swojego, na razie utopijnego, ale kto wie, jak długo, przykładu: gdyby wszyscy nagle stracili pragnienie posiadania tradycyjnej rodziny, to co by się stało z ludzkością? Jestem przy tym pewny, że raczej nie straciliby pragnienia sprawiania sobie przyjemności - tylko że po pigułce lub w gumce albo jeszcze inaczej, na któryś z tysiąca wymyślanych w tym celu sposobów. Na pytanie odpowiadam: nie, nie należę. Przepraszam za brak wiedzy: nie wiem, co to jest (był) comming out. Pozdrawiam, dobrze mi się z Tobą rozmawia, bo bez chamstwa i mądrze. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:58 Mogę Cięuspokoić - taki moment, żeby wszyscy przestali pragnąć dużej rodziny nie nadejdzie. Mamy to w sobie i koniec. Jednakowoż są jednostki, i zawsze były, które realizowały się w inny sposób. I to one w dużym stopniu napędzały rozwój, bo są to zazwyczaj jednostki bardzo twórcze. Poczytaj sobie notki biograficzne wielu znanych ludzi. A ze swojej strony polecam prace Levi-Straussa i Margaret Mead. Zajmowali się właśnie odmiennością na wielu polach. Dla mnie to mały konik - jestem z wykształcenia antropologiem kultury, choć na życie zarabiam w innej bajce :) Mnie się również przyjemnie z Tobą rozmawia. Czyli mamy bardzo poważny punkt wspólny. :D Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 16:05 Dzięki za rozmowę, muszę lecieć. Nie wiem, jak długo żyje takie formu i jak do niego wrócić z innego kompa (bo info w GW będą już inne). Ale może mi się uda wrócić i jeszcze z Tobą pogadać, gulcia. Wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 19:15 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > No dobrze, ale jeszcze raz wróce do swojego, na razie utopijnego, > ale kto wie, jak długo, przykładu: gdyby wszyscy nagle stracili > pragnienie posiadania tradycyjnej rodziny, to co by się stało z > ludzkością?(...) NO i co by sie straszengo stało, jakby liczba ludzkości drastycznie obnizyła sie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 09:16 Może nic :) Odpowiedz Link Zgłoś
roman490 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 25.06.10, 19:03 Po prostu nie dostałabyś emerytury, bo nie byłoby jej z czego wypłacić. Postudiuj ekonomię. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 19:09 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > No dobrze, ale dzieci mieć nie będą. A więc nie mają możliwości > zbudowania tradycyjnej rodziny (mama, tata, córeczki, synkowie). A > to zubaża życie. (...) Na szczęście, przynajmniej lesbijki, moga bez ograniczeń tworzyc takie rodziny, z dziećmi :) Moga sobie legalnie zostawac naturalnymi matkami i wychowywac je wspólnie z partnerką. Co wcale nie jest rzadkie. Czy w takiej sytuacji, skoro już mają dzieci, moga bezkarnie współzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 09:15 afryka, ale tu nie chodzi o to, czy mogą sobie bezkarnie współżyć, czy nie, tylko o budowanie zdrowej rodziny. Co to znaczy zdrowej? Ano takiej, w której dzieci mają wzorce i męski, i żeński, ojcowski i matczyny Odpowiedz Link Zgłoś
agatawisniewska79 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:39 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Nie musisz ironizować, bo wcale Cię nie atakuję. Dzielę się swoimi > przemyśleniami na forum. > Osobiście nie pochwalam współżycia bez prokreacji, bo sądzę, że nie > jest to naturalne, skoro, jak gdyby, do niczego nie prowadzi. Prawa > natury są proste, tylko człowiek je komplikuje, wymyślając > antykoncepcję, prezerwatywy itp. w imię własnej przyjemności i TYLKO > przyjemności. Dzieci z tego nie będzie, a więc takie zachowanie nie > służy przedłużeniu gatunku i jest, moim zdaniem, wbrew naturze, > która stworzyła mechanizmy umożliwiające jej istnienie. > Co do osób homoseksualnych: nie współżyją dla prokreacji, bo nie > mogą, bo coś się stało, że nie mogą. Ale lekarze może potrafią > pomóc, tak żeby homoseksualista stał się hetero. Nie wiem. > Pozdrawiam i nie atakuję. Jezu, ale bzdury wygadujesz. Cyba nigdy nie kochałeś nikogo?! Rączki mi opadły :( Bardzo współczuję! Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:51 Dziękuję za współczucie, ale nie rozumiem Twojego wpisu. Serio. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 18:45 U człowieka współżycie nie jest związane jedynie z prokreacja. Gdyby tak było współżylibyśmy tylko w okresie rui tak jak pieski, kotki itp. U człowieka współżycie służy budowaniu więzi między kochającymi się ludźmi, jest sposobem przekazywania miłości i ma słuzyc rozładowaniu napięcia seksualnego, dawać przyjemność. Człowiek powinien świadomie decydować sie w ktorym momencie będzie miał dzieci i nie znaczy to wcale, ze ma życ w celibacie do tego momentu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 11:07 Zgadzam się z wszystkim co napisałaś, tylko że nie chodzi mi o tę nieszczęsną prokreację, z powodu której tyle tu postów. Tak naprawdę chodzi mi o dzieci, które dziś przez wielu ludzi są traktowane jak przedmioty, które można, według zachcianki, wyprodukować, zniszczyć (aborcja) lub wyrzucić (domy dziecka). Dalej: takie dzieci- przedmioty można sobie niemalże kupić, jak pieska czy kotka, i wziąć do domu na wychowanie. Dwie mamusie bez tatusia wychowują dziecko. Dwóch tatusiów bez mamusi. Moze tatusiowe nie lubią pań, a mamusie - panów. Dziecko nie dowie się, co to znaczy mieć tatusia i jakie są wzorce wspólnego życia kobiety i mężczyzny. Mówię ostrym tonem, nie bierz tego do siebie, bo wiem, jak bardzo cierpią dzieci, które są tak właśnie traktowane. Te w domach dziecka - okaleczone na całe życie (wiem, bo adoptowałem dziecko). Tym zabitym w aborcji nie dano szansy na życie. Te na wychowaniu u homoseksualistów - ze skrzywioną psychiką. Wszystko w imię własnych zachcianek, egoizmu ludzi dorosłych. Jak bardzo to wszystko nieodpowiedzialne, w imię egoistycznie pojmowanej wolności, że liczy się tylko to, co ja chcę, moja orientacja, moje widzimisię i będę o to walczył choćby i na ulicy. A dzieci są bezradne, zdane na zachcianki dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 13:56 A, i jeszcze jedna sprawa. Zachowania homoseksualne wśród zwierząt również są obserwowane. Podobnie jak w przypadku ludzi chodzi o 2-5% populacji. A więc wygląda na to, że pewna ilość homoseksualistów jest całkowicie zgodna z naturą :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:12 To akurat mnie nie przekonuje, bo człowiek, z całym skomplikowaniem swojego jestestwa, już dawno :) nie jest zwierzęciem. Choć czasem wydaje się, że jest od zwierząt gorszy... To znaczy, że mimo że u zwierząt obserwuje się takie zachowania, nie znaczy to dla mnie, że u ludzi są one zgodne z naturą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:20 Ale to jest Twoje stweirdzenie, że człowiek powiniem kochać się tylko w celu prokreacji, bo inaczej jest to przeciwne naturze, a homoseksualizm to choroba. W chwili, kiedy udowadniam Ci, że homoseksualizm nie jest tylko przynależny ludziom - odwracasz kota ogonem i twierdzisz, ze człowiek jest zbyt skomplikowany. Wiesz jakie mam wrażenie? Jesteś inteligentnym homofobem, który na gwałt poszukuje argumentów albo... kryptogejem, który nie umie się ze swoją orientacją pogodzić :D I jeszcze jedno - jestem hetero. Uwielbiam mojego wielkiego faceta :D Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:13 Ja też jestem hetero i kocham moją żonę. Nigdy bym jej nie zdradził z inną kobietą. Dlatego tak bronię tej najnaturalniejszej, szczęśliwej i jedynej, twierdzę, "orientacji", jaką jest małżeństwo kobiety z mężczyzną, którzy żyją sobie długo i szczęśliwie, wychowując gromadkę dzieci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:32 Boże, ale to TY. I jeśli jesteś szczęśliwy - to moje najszczersze gratulacjwe. Tylko nigdy nie uszczęśliwiaj innych na siłę, bo w ten sposób najłatwiej zrobić komuś krzywdę. a propos - jestem panną, żyję sobie w luźnym związku, który nam obojgu bardzo pasuje. Niestety - nie mogę mieć dzieci. Czyli wg Twojego poglądu właściwie nie mam prawa żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:57 A skąd, co Ty opowiadasz. Wyobraź sobie, że ja też nie mogę mieć dzieci. I moja żona też. Dlatego zaadoptowaliśmy synka. Ale widzisz, bardzo bym chciał mieć dużą rodzinę, dom pełen gwaru dzieciaków itd. Uważam, że to najszczęśliwsza "orientacja". Nie uszczęśliwiam nikogo na siłę, przynajmniej tak mi się wydaje... Jeśli coś takiego odczułaś, to przepraszam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 16:04 Gratuluję! Adopcja to świetna decyzja. Bardzo poważnie to piszę. Ja realizuję się inaczej - pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi. Mam nadzieję, że choć jedno z nich będzie dzięki temu szczęśliwsze. Poza tym piszę. Więc jakoś tam siebie odnajduję w tym świecie. Po prostu mam takie, trochę nierealne, pragnienie, żeby ludzie naprawdę osiągnęli wolność i żyli tak jak pragną, szanując innych. Jeśli znasz "Imagine" Johna Lennona - to ja do tych ludzi należę. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 10:02 Dzięki za dobre słowo. Z "Imagine" znam tylko muzykę, ale słów nie. No właśnie, tak podsumowując wczorajsze rozważania, chodzi mi o to, że wkurza mnie i jednocześnie przygnębia, że sfera poczynania nowego życia i później kształtowania tego życia (czytaj: wychowywania dziecka na prawego człowieka) jest dzisiaj przez wielu ludzi na świecie (a atmosferę tę podsycają jeszcze media) traktowana zupełnie nieodpowiedzialnie. Mam na myśli różne aspekty: kwestię traktowania współżycia seksualnego tylko jako przyjemności, którą dowolnie się rozporządza, to znaczy z wieloma partnerami, z zabezpieczeniami przed niewygodnym zapłodnieniem; kwestię traktowania dzieci jako czegoś, co się może przydarzyć, oby nie, a jak już to się stanie, to trzeba zrobić aborcję (a ja myślę o niej jak o zabijaniu człowieka, nie wiem, czy widziałaś kiedyś kilkutygodniowy embrion - to już w pełni ukształtowany człowieczek z główką, nóżkami, rączkami). A jak nie aborcja, to trudno, trzeba urodzić - ale wtedy z pomocą przychodzą niezliczone domy dziecka - tam można spokojnie zostawić dziecko i już więcej się nim nie przejmować. Ludzie nie mają pojęcia, jak wielką krzywdą jest dla tych dzieci pozbawienie ich matczynej miłości, ciepła, pokarmu. Wytwarzają mechanizmy obronne, zamykają się w sobie, dziczeją, już nigdy nie będą zdrowymi, "normalnymi" ludźmi. My z żoną zaadoptowaliśmy 6- tygodniowego chłopca. Tylko 6 tygodni spędzonych w szpitalu z pielęgniarkami, bez mamy, noszenia przy piersi, karmienia, przytulania, uśmiechu i patrzenia w oczy. TYLKO? AŻ!!! Teraz nasz synek ma 2 latka i robimy wszystko, żeby zapomniał, żeby zatarło mu się tamto traumatyczne przeżycie. Ale on nie zapomni, bo te pierwsze dni po urodzeniu są najważniejsze - to sygnał dla dziecka, czy świat mnie kocha i jest dobry, czy muszę w nim walczyc o przetrwanie, bo jestem pozostawiony samemu sobie. Dalej: kwestia wychowania dziecka: "Homosie" CHCĄ mieć dziecko, to ich chcenie, więc będą walczyć o to, żeby nikt im tego nie zabraniał. Wezmą dziecko i będą je wychowywać. Jaki wzorzec życia otrzyma dziecko? Taki, że nie ma mamy, bo ma dwóch tatusiów albo odwrotnie, nie ma taty, tylko dwie mamy. Pewnie mamy nie lubią panów, tatusiowe nie lubią pań. To pewnie ja tez tak muszę. O to mi chodzi. Piszesz: (...)"żeby ludzie naprawdę osiągnęli wolność i żyli tak jak pragną, szanując innych." Wspaniale, tylko czy to, o czym pisałem powyżej, jest wyrazem szacunku dla innych, to znaczy dzieci? Ci ludzie spełniają swoje pragnienia, walczą o wolność ich spełniania, ale czy nie jest to egoizm, dążenie do własnej przyjemności kosztem innego człowieka, dodam, człowieka zupełnie bezradnego, zdanego na łaskę i niełaskę tych, którzy coś postanowią - urodzić, nie urodzić, oddać do domu dziecka, nie oddać, wziąć sobie do domu, bo chcę mieć dziecko, czy nie wziąć. To traktowanie dzieci jak towaru w sklepie, zupełnie przedmiotowo. Najważniejszy jestem ja i mój partner. Życzę Ci wszystkiego dobrego w Twojej pięknej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 19:14 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > A skąd, co Ty opowiadasz. Wyobraź sobie, że ja też nie mogę mieć > dzieci. I moja żona też. Dlatego zaadoptowaliśmy synka. > Ale widzisz, bardzo bym chciał mieć dużą rodzinę, dom pełen gwaru > dzieciaków itd. Uważam, że to najszczęśliwsza "orientacja". Nie > uszczęśliwiam nikogo na siłę, przynajmniej tak mi się wydaje... > Jeśli coś takiego odczułaś, to przepraszam. Pozdrawiam Oooo, doczytałam,z e nie mozesz miec włąsnuych dzieci. Rozumiem, wiec, na podstawie Twoich wczesniejszych wynurzeń, ze nie uprawiacie seksu w ogóle, bo tak bez prokreacji to niezgodne z naturą i nienormalne? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 10:13 Jesteśmy małżeństwem,więc współżyjemy jak mąż z żoną. Chyba w ogóle nie rozumiesz, o co mi chodzi. Chodzi mi o to, że dzisiaj bardzo wielu ludzi (a zachęcają ich jeszcze do tego media), współżycie traktuje zupełnie nieodpowiedzialnie. Mianowicie tylko jako przyjemność - a to, czy będą z tego dzieci, czy nie, to sprawa drugorzędna. Właściwie nie, nie drugorzędna - trzeba jak najlepiej się przed dziećmi zabezpieczyć - jest przecież tyle sposobów - a jak się nie uda, no to też są rozwiązania (np. zabić przez aborcję) albo nie zabijać, tylko urodzić i wyrzucić w cholerę do domu dziecka. Kolejna sprawa: para homoseksualna CHCE wziąć dziecko, więc bierze i wychowuje. Jaki wzorzec ma dziecko? Dwóch tatusiów bez mamusi lub dwie mamusie bez tatusia. Tatusiowe pewnie nie lubia pań, mamusie- panów. Więc ja, dziecko, pewnie też tak muszę. Chodzi mi o to, że dzieci dzisiaj to przedmioty, które można wyprodukować, wyrzucić lub niemalże kupić Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 12:27 otowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Jesteśmy małżeństwem,więc współżyjemy jak mąż z żoną. Chyba w ogóle > nie rozumiesz, o co mi chodzi. Chodzi mi o to, że dzisiaj bardzo > wielu ludzi (a zachęcają ich jeszcze do tego media), współżycie > traktuje zupełnie nieodpowiedzialnie. Mianowicie tylko jako > przyjemność - a to, czy będą z tego dzieci, czy nie, to sprawa > drugorzędna. Właściwie nie, nie drugorzędna - trzeba jak najlepiej > się przed dziećmi zabezpieczyć - jest przecież tyle sposobów - a jak > się nie uda, no to też są rozwiązania (np. zabić przez aborcję) albo > nie zabijać, tylko urodzić i wyrzucić w cholerę do domu dziecka. > Kolejna sprawa: para homoseksualna CHCE wziąć dziecko, więc bierze i > wychowuje. Jaki wzorzec ma dziecko? Dwóch tatusiów bez mamusi lub > dwie mamusie bez tatusia. Tatusiowe pewnie nie lubia pań, mamusie- > panów. Więc ja, dziecko, pewnie też tak muszę. > Chodzi mi o to, że dzieci dzisiaj to przedmioty, które można > wyprodukować, wyrzucić lub niemalże kupić No widzisz- teraz zaprzeczasz sam sobie- kilka postów wczesniej pisałeś,ze kazde wspołzycie seksualne bez zamiaru lub możliwosci poczecia dziecka jest nienaturalne, złe i nie można tego czynic, bo istnieje tylko i wyłącznie dla przyjemności. Jakoś do siebie tego nie stosujesz :) Natomiast z łatwościa i chęcia stosujesz to do ludzi o innej orientacji. Natomiast odnosnie drugiej części Twojej wypowiedzi- otóz wyobraź sobie, ze na świecie są samotni ojcowie luub samotne matki. Jakie oni wzorce przekazują swoim dzieciom? Przecież dziecko w takiej rodzinie tez nie wiodzi rrelacji kobieta-meżczyzna. Czy tez bedzie wypaczone? CZy samotnym rodzicom tez należy odebrać dzieci? Zrozum, zarówno w rodzinach niepełnych, jak i rodzinach, gdzie rodzice są homoseksualni istnieją wujkowie, ciocie, dziadkowie, babcie- z tych źródeł dzieci czerpia rózwniez wzorce heteroseksualne :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 12:52 Piszesz: No widzisz- teraz zaprzeczasz sam sobie- kilka postów wczesniej pisałeś,ze > kazde wspołzycie seksualne bez zamiaru lub możliwosci poczecia dziecka jest > nienaturalne, złe i nie można tego czynic, bo istnieje tylko i wyłącznie dla > przyjemności. > Jakoś do siebie tego nie stosujesz :) > Natomiast z łatwościa i chęcia stosujesz to do ludzi o innej orientacji. Czy mogłabyś mi zacytować takie moje słowa? Bo nie przypominam sobie, że tak mówiłem. Samotni ojcowie, samotne matki - oczywiście, że są - na skutek różnych sytuacji, np. śmierci, rozwodów itp. I twierdzę, że nie jest to dobre dla dzieci. Piszesz: czy samotnym rodzicom tez należy odebrać dzieci? Ja niczego takiego nie mówiłem, że komuś należy odbierać dzieci! Piszesz o wujkach i ciociach i o wzorcach heteroseksualnych, jakie z obcowania z nimi mogą czerpać dzieci homoseksualistów lub samotnych rodziców. No tak, ale te ciocie przeciez nie są z tymi dziećmi na co dzień. Nie mieszkają z nimi (najczęściej). A tu chodzi o ciągłość i intensywność tych bodźców. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 14:17 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > > Czy mogłabyś mi zacytować takie moje słowa? Bo nie przypominam > sobie, że tak mówiłem. > Oczywiscie, bardzo proszę, oto cytaty Z Twoich wypowiedzi: kotowwyprowadzacniewolno1 (22.6.2010. 12.05) napisał: (...) > Mnie wydaje się on chorobą. Dlaczego? Bo współżycie osobników > (ludzi) tej samej płci nie umożliwia prokreacji, a więc jest wbrew > naturze, która istnieje i rozwija się dzięki zapłodnieniu.(...) kotowwyprowadzacniewolno1 (22.6.2010. 14:04) napisał: (…). > Osobiście nie pochwalam współżycia bez prokreacji, bo sądzę, że nie > jest to naturalne, skoro, jak gdyby, do niczego nie prowadzi. Prawa > natury są proste, tylko człowiek je komplikuje, (…) Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 15:42 Przekleiłem zacytowane przez Ciebie fragmenty moich wypowiedzi. >(...) > Mnie wydaje się on chorobą. Dlaczego? Bo współżycie osobników > (ludzi) tej samej płci nie umożliwia prokreacji, a więc jest wbrew > naturze, która istnieje i rozwija się dzięki zapłodnieniu.(...) (…). > Osobiście nie pochwalam współżycia bez prokreacji, bo sądzę, że nie > jest to naturalne, skoro, jak gdyby, do niczego nie prowadzi. Prawa > natury są proste, tylko człowiek je komplikuje, (…) i porównałem je z Twoimi, jak to ująć?, tych moich słów interpretacjami, choć Ty nie piszesz, że są to Twoje interpretacje, lecz, że ja tak powiedziałem: pisałeś,ze kazde wspołzycie seksualne bez zamiaru lub możliwosci poczecia > dziecka jest > > nienaturalne, złe i nie można tego czynic, bo istnieje tylko i > wyłącznie dla > > przyjemności. Czy naprawdę w przytoczonych cytatach widzisz słowa: każde współżycie seksualne, złe, wyłącznie dla przyjemności. Czy ja coś takiego powiedziałem? Afryka, czytaj, proszę, uważniej moje słowa, bo staram się dobierać je z rozwagą, tak by nikogo tutaj nie obrazić, zwłaszcza że tematyka jest delikatna. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 18:03 kotowwyprowadzacniewolno1- ok :) Napisales: > (…). > > Osobiście nie pochwalam współżycia bez prokreacji, bo sądzę, że > nie > > jest to naturalne, skoro, jak gdyby, do niczego nie prowadzi. > Prawa > > natury są proste, tylko człowiek je komplikuje, Napisałeś wiec, że nie pochwalasz. Napisałeś to w kontekscie współzycia osob homoseksualnych. Kilka posów później piszesz, ze do sieie samego nie sortosujesz tejże zasady, choć jestes bezpłodny i Twoje współzycie jest niestety bez prokreacji. Wiec Ty, jako hetero mozesz, a homo nie powinni, bo nie umożliwia to im prokreacji i jest, jak piszesz wbrew naturze. I u nich jest to choroba. A u Ciebie i osósb bezpłodnych już nie jest chore takie wspóżlycie bez prokreacji? Odpowiedz Link Zgłoś
antypostepowiec Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 23:30 Cały świat przyrody ożywionej dąży do tego, żeby osobników tego samego gatunku było jak najwięcej. Prokreacja - na to nastawiony jest świat biologii. Istnienie narządów płciowych znajduje w tym swoje jedyne uzasadnienie. Dowodów na tę tezę jest niemal nieskończenie wiele. Anomalią w tak urządzonym świecie jest sytuacja, w której dane osobniki współżyją ze sobą dla samego współżycia bez posiadania potomstwa (czy to hetero czy homo). Czy to dobrze czy źle? Pewnie dla gatunku to niedobrze. Ale nie w tym rzecz. Najistotniejsze jest, aby za pomocą prawa nie zmuszać ludzi do myślenia, że anomalia to normalność. Bo w świetle tego, co napisałem powyżej, homoseksualizm jawi się jako sprzeczny z powszechnym prawem rządzącym naturą czy to się nam podoba czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 24.06.10, 08:43 Otóż to. I wcale przecież nie chodzi o to, żeby piętnować w jakiś sposób homoseksualną mniejszość. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 24.06.10, 08:42 Napisałem to nie tylko w kontekście współżycia osób homoseksualnych, ale i heteroseksualnych - w obu wypadkach chodzi mi o nieodpowiedzialne traktowanie własnej seksualności, które polega TYLKO na zaspokajaniu własnej egoistycznej przyjemności, własnych pragnień, choćby najbardziej platonicznych. A piszę na tym forum o tym wszystkim dlatego, że nie mogę zaakceptować tego, co jest konsekwencją takiego egoizmu - skrzywdzone dzieci: nienarodzone, bo zabite aborcją w imię niewygody, która się przydarzyła po nieumiejętnie zabezpieczonym współżyciu, odrzucone po urodzeniu w imię niewygody, jaką byłoby wychowywanie i troszczenie się o dziecko, które wyszło przypadkiem np. na imprezie. Lepiej wyrzucić takiego przypadkowego dzieciaka do domu dziecka. Wreszcie coś w kontekście homoseksualistów: dzieci, które nie mają szansy na poznanie heteroseksualnych wzorców zachowań, ponieważ wzięła je do siebie w imię realizacji własnego pomysłu i pragnienia para homoseksualna - ma dwóch tatusiów, którzy może nie lubią pań albo dwie mamusie nie lubiące panów. To odbieranie dziecku szansy na życie w heteroseksualnej większości. Nie piętnuję homoseksualistów, którzy są w mniejszości, ale ich walka o prawo do wychowywania dzieci jest przejawem ich egoistycznych zachcianek, a nie jest czyniona w imię dobra dzieci. Poza tym zgadzam się z wpisem antypostępowca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 24.06.10, 20:56 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Napisałem to nie tylko w kontekście współżycia osób homoseksualnych, > ale i heteroseksualnych - w obu wypadkach chodzi mi o > nieodpowiedzialne traktowanie własnej seksualności, które polega > TYLKO na zaspokajaniu własnej egoistycznej przyjemności, własnych > pragnień, choćby najbardziej platonicznych. A piszę na tym forum o > tym wszystkim dlatego, że nie mogę zaakceptować tego, co jest > konsekwencją takiego egoizmu - skrzywdzone dzieci: nienarodzone, bo > zabite aborcją w imię niewygody, która się przydarzyła po > nieumiejętnie zabezpieczonym współżyciu, odrzucone po urodzeniu w > imię niewygody, jaką byłoby wychowywanie i troszczenie się o > dziecko, które wyszło przypadkiem np. na imprezie. Lepiej wyrzucić > takiego przypadkowego dzieciaka do domu dziecka. Wreszcie coś w > kontekście homoseksualistów: dzieci, które nie mają szansy na > poznanie heteroseksualnych wzorców zachowań, ponieważ wzięła je do > siebie w imię realizacji własnego pomysłu i pragnienia para > homoseksualna - ma dwóch tatusiów, którzy może nie lubią pań albo > dwie mamusie nie lubiące panów. To odbieranie dziecku szansy na > życie w heteroseksualnej większości. Nie piętnuję homoseksualistów, > którzy są w mniejszości, ale ich walka o prawo do wychowywania > dzieci jest przejawem ich egoistycznych zachcianek, a nie jest > czyniona w imię dobra dzieci. Poza tym zgadzam się z wpisem > antypostępowca. Pozdrawiam Skoro pietnujesz współzycie TYLKo dla przyjemnosci, to oświec mnie prosze z jakiego powodu Ty współzyjesz, skoro nie dla prokreacji. I skoro piszesz to wszytko dla dobra ewentulanych dzieci beztrosko płodzonych i wywalanych na smietniki, itp, to czemu w pierwszych swoich postach napisałeś,ze jestes przeciwko współzyciu osób homoseksualnych? Przecież one nie społodzą tych ewentualnych wyrzucanych w błoto dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka75 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 19:05 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Ale jest to Twoje stanowisko czy opinia dzisiejszcyh lekarzy poparta > badaniami? Wiesz to na pewno? Pozdrawiam Ale wiesz,z e zgodnie z naturą powinniście rodzic dzieci co roku, az do menopauzy? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 10:14 patrz poprzedni wpis. zupełnie nie rozumiesz, o co mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:38 DLa Ciebie chyba myslenie jest niezgodne z natura... Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:44 Ulther, czuję, ze mamy podobne poglądy, ale błagam, nie obrażaj rozmówcy. Naprawdę uważam, że czasem warto tłumaczyć, nawet "krowie na rowie" :D Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 18:16 Hmmm, ok tylko, ze jezeli ktos komentuje jakis problem spoleczny to powinien sobie zadac troche trudu i czegos sie osprawie dowiedziec a nie perorowac jak wojtowa przy plocie na zasadzie, ze cos mi sie zdaje, ze.... To troche wkurzajace jak ktos na gruncie poteznej ignorancji wydaje jakies sady o "naturalnosci" tego czy owego, nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:15 ? Nie rozumiem. Powiem Ci, co jest dla mnie zgodne z naturą: związek małżeński kobiety i mężczyzny, którzy wychowują gromadkę swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 18:19 Dla mnie jest rownie naturalny zwiazek dwoch kobiet wychowujacych dziecko, dwoch facetow nikogo nie wychowujacych jak i pary mieszanej wychowujacej kota.... Czepiasz sie spraw, ktore wspolczesnie nie powinny miec zadnego znaczenia. Czy homoseksualisci bronia heteroseksualistom plodzenia kohort dzieci? Chyba nie. Czy zabraniaja im je wychowywać? Tez nie bardzo. Stosunki spoleczne w Polsce reguluje prawo, a nie przekonania dyskutanta forumowego-ignoranta, ktoremu cos sie wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 10:16 Nie potrafisz w ogóle rozmawiać, to nie rozmawiajmy, dziecino. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:33 Jestes nienaturalna dewiantka bluzniaca przeciwko "naturalnemu porzadkowi rzeczy" - masz macice? Masz rodzic! Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 14:32 "mnie sie wydaje..." A mnie sie wydaje, ze majac taka wiedze powinienes sie ograniczyc do wyboru proszku do prania albo obiadu.... Odpowiedz Link Zgłoś
agatawisniewska79 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 15:36 Ponosi Cię - proszek do prania, to jednak nie jest taki prosty wybór. Nie wspominając o obiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 18:13 hmmm....ja zawsze biore ten sam proszek, fakt - z obiadem moze byc trudniej;) Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 13:41 > Mnie wydaje się on chorobą. Dlaczego? Bo współżycie osobników > (ludzi) tej samej płci nie umożliwia prokreacji, a więc jest wbrew > naturze, która istnieje i rozwija się dzięki zapłodnieniu. > Jeśli mam rację, to wszelkie działania homoseksualistów propagujące > właśnie atki styl życia są niezgodne z naturą - a więc chore. A > więc: wymagają leczenia. To celibat też należy leczyć jako dewiację :P Odpowiedz Link Zgłoś
roman490 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 21:31 Nie jest chorobą tylko kalectwem. Jednak skoro lesbijki uważają że nie jest to choroba, to dlaczego domagają się finansowania przez ZUS in vitro jako leczenia bezpłodności? Przecież niemożność spłodzenia dziecka przez dwie lesbijki wynika z ich orientacji a więc skoro to nie choroba to po co leczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 24.06.10, 00:15 A domagają się? No i od kiedy ZUS finansuje leczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 24.06.10, 12:35 Celibat jest aktem wolnej woli, homoseksualizm - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Ja w sprawie homoseksualizmu 22.06.10, 12:31 Przepraszam, że wpisuję ten post po raz drugi, ale nie jestem biegły w obsłudze forów i dopiero po fakcie zauważyłem, że przydałoby się zmienić tytuł tematu. Pozdrawiam Ja w sprawie homoseksualizmu. Proszę Państwa, nie studiowałem tego tematu, może ktoś to wie: jak dzisiejsza psychologia i wszelkie nauki medyczne kwalifikują homoseksualizm? Mnie wydaje się on chorobą. Dlaczego? Bo współżycie osobników (ludzi) tej samej płci nie umożliwia prokreacji, a więc jest wbrew naturze, która istnieje i rozwija się dzięki zapłodnieniu. Jeśli mam rację, to wszelkie działania homoseksualistów propagujące właśnie atki styl życia są niezgodne z naturą - a więc chore. A więc: wymagają leczenia. Jeśli mam rację, to czy rodzice dzieci nie mają prawa bronić ich przed propozycjami chorych zachowań i postaw? Sądzę, że homoseksualizm wynika z zaburzeń emocjonalnych - np. z nieharmonijnego dzieciństwa, w którym zaburzone były relacje matki i ojca, co przecież ma ogromny wpływ na dzieci i całe ich późniejsze życie. Stąd może brać się późniejsza nienawiść do drugiej płci. A to jest chore. Życzę wszystkim wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
agatawisniewska79 Re: Ja w sprawie homoseksualizmu 22.06.10, 15:32 kotowwyprowadzacniewolno1 napisał: > Przepraszam, że wpisuję ten post po raz drugi, ale nie jestem biegły > w obsłudze forów i dopiero po fakcie zauważyłem, że przydałoby się > zmienić tytuł tematu. Pozdrawiam > > Ja w sprawie homoseksualizmu. Proszę Państwa, nie studiowałem tego > tematu, może ktoś to wie: jak dzisiejsza psychologia i wszelkie > nauki medyczne kwalifikują homoseksualizm? > Mnie wydaje się on chorobą. Dlaczego? Bo współżycie osobników > (ludzi) tej samej płci nie umożliwia prokreacji, a więc jest wbrew > naturze, która istnieje i rozwija się dzięki zapłodnieniu. > Jeśli mam rację, to wszelkie działania homoseksualistów propagujące > właśnie atki styl życia są niezgodne z naturą - a więc chore. A > więc: wymagają leczenia. > Jeśli mam rację, to czy rodzice dzieci nie mają prawa bronić ich > przed propozycjami chorych zachowań i postaw? > Sądzę, że homoseksualizm wynika z zaburzeń emocjonalnych - np. z > nieharmonijnego dzieciństwa, w którym zaburzone były relacje matki i > ojca, co przecież ma ogromny wpływ na dzieci i całe ich późniejsze > życie. Stąd może brać się późniejsza nienawiść do drugiej płci. A to > jest chore. > Życzę wszystkim wszystkiego dobrego. Tylko co ma prokreacja do miłości? Ja na przykład nie biorę prokreacji pod uwagę, a jestem osobą heteroseksualną. Teoretycznie powinnam uprawiać seks z myślą, że koniecznie chcę zajść w ciążę, a właśnie koniecznie nie chcę. Zaznaczam, że jestem w stałym związku i jestem szaleńczo zakochana. Nie wiem, co może w tym być chorego: jedni nie lubią myszy, a inni dzieci. Od razu jak ktoś ma inaczej, to musi być chory? Poza tym nauczycielka jest lesbijką, a nie osobą bezpłodną i jak jej się zachce może mieć dziecko. Proszę nie wygłaszać takich ograniczonych i bezsensownych sądów! Odpowiedz Link Zgłoś
thobold Re: Ja w sprawie homoseksualizmu 23.06.10, 21:00 > Ja w sprawie homoseksualizmu. Proszę Państwa, nie studiowałem tego > tematu, może ktoś to wie: jak dzisiejsza psychologia i wszelkie > nauki medyczne kwalifikują homoseksualizm? pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm www.apa.org/topics/sexuality/index.aspx Nie masz racji. Współcześni naukowcy wypowiadają się w tej sprawie bardzo jasno. "Psychologowie, psychiatrzy i inni specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym, zgadzają się co do faktu, że homoseksualność nie jest chorobą, zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym. Ponad 35 lat obiektywnych, dobrze zaprojektowanych badań naukowych wykazało, że homoseksualność, sama w sobie, nie wiąże się z zaburzeniami psychicznymi lub emocjonalnymi czy społecznymi problemami. Homoseksualność niegdyś była uważana za chorobę, ponieważ specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym i społeczeństwo dysponowali nierzetelnymi, opartymi na uprzedzeniach, informacjami. W 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uwzględniając nowe, lepiej zaprojektowane badania, usunęło homoseksualność z listy zaburzeń psychicznych i emocjonalnych. Dwa lata później, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne podjęło uchwałę popierającą to usunięcie. Od ponad 25 lat oba stowarzyszenia apelują do wszystkich specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego o pomoc w usunięciu piętna choroby psychicznej, którą niektórzy ludzie nadal łączą z orientacją homoseksualną.” — Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne Odpowiedz Link Zgłoś
kotowwyprowadzacniewolno1 Re: Ja w sprawie homoseksualizmu 24.06.10, 08:29 Dzięki za merytoryczne wsparcie. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agatawisniewska79 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 12:37 Większość nauczycieli to niestety potworne cioły - pamiętam ze swoich szkolnych czasów. Bycie homofobem to dość popularna przypadłośc - trudno, tak bywa, żę niektórzy boją się pająków, inni ciemności, a jeszcze inni homoseksualistów i lesbijek. Bardziej przerażająca niż roje homofobów jest ilość osób po prostu niewychowanych! Bo może mi się nie podobać to jak ktoś wygląda, albo to jak żyje, z kim się spotyka, ale nie mam prawa głośnego wygłaszania komentarzy, to bardzo niegrzeczne. Niezależnie od tego, czy ktoś mi się podoba, czy nie, czy uważam go za skończonego idiotę, muszę zachować to dla siebie. Nie muszę się przyjaźnić ze wszystkimi, ale nie mam prawa obrażać innych, ani źle=inaczej traktować. Nie jestem lesbijką, ale tysiąc razy bardziej wolałabym być lesbijką, niż taką idiotką, jak nauczyciele w szkole autorki tekstu. Pani wicedyrektor, o której mowa w aktykule ma chyba problemy psychiczne. Warto, żeby kadra pedagogicznazdała sobie wreszcie sprawę, że obnoszenie się z nietolerancją w XXI wieku jest w złym guście! Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 12:43 Alez ten opis jak ulal pasuje do bohaterskiej Marty. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 18:21 Chyba czytales o innej nauczycielce. Odpowiedz Link Zgłoś
roman490 Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 21:36 A ja uważam że w złym guście jest demonstracyjne obnoszenie się ze swoją lesbijską orientacją i poglądami w środowisku hetero. W równie złym guście jest demonstrowanie orientacji hetero w klubie lesbijskim. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther brawo za odwage i obrone godnosci 22.06.10, 13:03 Pani Konarzewska zasluguje na najwyzsze pochwaly. Broni swojej godnosci a przede wszystkim owartej szkoly, ktora nie boi sie rozmawiac o spoleczenstwie i jego zroznicowaniu. Marta Konarzewska ma racje odrzucajac model patriotyzmu sarmackiego - ktory jest anachroniczny i szkodliwy. Oby nauczycielka nie zostala zaszczuta przez swoje srodowisko. Odwagi i wielkie brawa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tenecious Wspaniały tekst! 22.06.10, 15:26 Jestem pod wrażeniem... Pozdrawiam, pani Marto. Odpowiedz Link Zgłoś
maja123-0 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 16:02 Szczerze gratuluje odwagi! Chcialabym, by moje dzieci mialy szczescie trafic na nauczycielke taka jak Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
j_muzykalny 3maj się kobieto i nie daj się... 22.06.10, 16:54 Szacunek za odwagę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 17:15 wypociny osob homoseksualnych na tym forum, to jest marna socjotechnika usilujacych na sile wmowic zdrowej czesci spoleczenstwa,ze homoseksualizm jest opcja a nie zboczeniem. Lesba, czy jak jej tam, w zadnym wypadku nie powinna miec prawa do osterntacyjnego gloszenia w szkole, swoich zboczonych sklonnosci i nagabywania innych do ich wysluchiwania oraz opowiadania o swoim homoseksualiamie uczniom. Nachalna lesba, powinna zostac zwolniona z pracy za ostentacyjne przesladowanie normalnych swoja orientacja seksualna oraz wprowadzanie niepokojow w miejscu pracy i deprawowanie mlodziezy w czasie prowadzenie przez nie lekcji. Czy ktos sie zastanowil nad tym jak ma sie zachowac normalna mlodziez aby nie podpasc lesbie,podczas prowadzonej przez nia lekcji, ktora propruje na temat swojej homoseksualnosci oraz oczekuje akceptacji. Odpowiedz Link Zgłoś
theotterus Re: Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 23.06.10, 19:21 m1r4640 napisał: > wypociny osob homoseksualnych na tym forum, to jest marna socjotechnika > usilujacych na sile wmowic zdrowej czesci spoleczenstwa,ze homoseksualizm > jest opcja a nie zboczeniem. Lesba, czy jak jej tam, w zadnym wypadku nie > powinna miec prawa do osterntacyjnego gloszenia w szkole, swoich > zboczonych sklonnosci i nagabywania innych do ich wysluchiwania oraz > opowiadania o swoim homoseksualiamie uczniom. Nachalna lesba, powinna > zostac zwolniona z pracy za ostentacyjne przesladowanie normalnych swoja > orientacja seksualna oraz wprowadzanie niepokojow w miejscu pracy i > deprawowanie mlodziezy w czasie prowadzenie przez nie lekcji. > Czy ktos sie zastanowil nad tym jak ma sie zachowac normalna mlodziez aby > nie podpasc lesbie,podczas prowadzonej przez nia lekcji, ktora > propruje na temat swojej homoseksualnosci oraz oczekuje akceptacji. Widać, że ktoś bardzo nie uważał na zajęciach z polskiego. Mniej nienawiści, a więcej myślenia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mirrandel Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 17:19 "Ta zasada "naturalności" działa non stop. Na korytarzu stoją dwie dziewczyny. Trwają lekcje, nie powinny tu być. Zobaczył je też inny nauczyciel, woła "a wy co, dziewczyny, męża szukacie?". I śmieje się jowialnie. Im jakoś nie jest do śmiechu, szybko uciekają do klasy. Czy choć przez sekundę przecięła mu nauczycielską głowę myśl, że może one nie są heteroseksualne? Że nie szukają męża i nie będą szukać? Że może nie chcą być tak besztane i uwodzone przez - z ich perspektywy - starego dziada? Z pewnością - nie." przegięcie. Jasne, że jest 5%szansy, że dziewczynki są lesbijkami, ale czy to oznacza, że nauczyciel ma się BAĆ zażartować, bo mógłby urazić czyjąś (potencjalną!) orientację? Czy może powinniśmy stworzyć indeks żartów zakazanych? Przegięcia w każdą stronę nie są dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
haneczka14 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 19:11 Szacun, pani Marto. I odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
groma_00 Jestem nauczycielką i jestem lesbijką 22.06.10, 19:17 Jeden z niewielu artykułów/opowieści o homosekuaklistach i ich problemach, ktory mnie nie znudzil badz nie zmierzil swoja pretensjonalnoscia. Brawo! Trzymaj sie Marta i inni zyjacy w strachu (nie tylko z powodu homofobii)! Odpowiedz Link Zgłoś