easy.teraz
25.06.10, 07:44
Kaczyński chce być prezydentem tak samo jak Komorowski. Kiedyś mówił
o postkomunistach bo chciał coś tam wygrać, teraz mówi o politykach
lewicowych bo też chce wygrać. Czy inni politycy w tym względzie tak
bardzo różnią się od niego. Nie raz słyszymy, że polityczne
obietnice bez pokrycia i bez woli ich realizacji to norma polskiej
społeczności politycznej. Sami dzinnikarze to tolerują, również
piszący dla GW. Kaczyński poszedł w tym względzie dalej ale nie
naruszył praktykowanych i co gorsza dośc powszechnie akceptowanych
norm. Istotnym jest więc zapytanie co leży w rzeczywistym interesie
Kaczyńskiego, które z jego twarzy pozostaną na długo niezmienne.
Z całym szacunkiem dla pani udzielającej wywiadu dla GW i dla
zatrzymanego przez nią tramwaju w ważnym momencie historii. Nie
rozumiem jak ta wypowiedź ma na mnie oddziaływac - jako ekspercka,
czy jako emocjonalna. Rozumiem, że raczej ma się odwoływać do moich
emocji, a więc do emocjonalnej manipulacji niedaleko niedaleko ...