Gospodarka: temat nie leży obu kandydatom

28.06.10, 00:27
dołącz do grupy na facebooku:
" Niech wypie......postawić mu nad głową kata i ten kat niech go katuje "


List otwarty do kandydata na Prezydenta
Marszałka Bronisława Komorowskiego
i Prezydenta Miasta stołecznego Warszawy
Hanny Gronkiewicz-Waltz

Szanowny Kandydacie,
Szanowna Pani Prezydent

Zwracam się do Państwa publicznie, ponieważ pomimo wielu próśb o spotkanie, które ślę od stycznia do Ratusza i do Pana, nie odpowiada Pani ani Pan.
Muszę, zatem zadać Państwu najważniejsze – fundamentalne pytania w liście otwartym.
Czy jest normą, iż członkowie partii nazywanej obywatelską platformą, w tym wiceprzewodniczący PO na Mokotowie Paweł Dulski formułują obywatelskie przesłanie: „Niech wypierd… przez weekend. Tu postawić nad głową mu kata i niech ten kat go katuje, tu trzeba zlikwidować kasy, trzeba zlikwidować całą dokumentacje spółki…” (oryginalny cytat)
W ten sposób nastąpiło zagarnięcie całego majątku firmy, dorobku życia i likwidacja firmy SUPERAPTEKA, z której lokalu zostałem bandycko wyrzucony, w samym centrum Warszawy, w sercu Mokotowa, krok od Urzędu Gminy.
Czy likwidowanie 20 miejsc pracy przy czynnej pomocy Przewodniczącego i Burmistrza Mokotowa, jest realizacją Pani programu zarządzania miastem stołecznym? Czy takimi działaniami członkowie kierownictwa partii budują zaufanie i zachęcają do głosowania na siebie, szukając głosów poparcia i funduszy na działalność?
Dlaczego nie mogłem przedstawić Państwu osobiście innych kwestii dotyczących niegospodarności w zarządzaniu nieruchomościami na Mokotowie?
Kto odpowiada w Warszawie za te Starachowice – bis?
Dlaczego urzędnicy Pani Ratusza próbowali uniemożliwić mi konstytucyjne prawo do demonstrowania tutaj, pod Ministerstwem Sprawiedliwości, zlecając Policji niedopuszczenie do manifestacji? Kto wydał takie polecenie Pani Ewie Gawor z Centrum Zarządzania Kryzysowego miasta? Kto za to zostanie ukarany czy nagrodzony premią?
Bardzo proszę o zaproszenie mnie w celu informacji o moim stanowisku w tej sprawie i czekam, jakie jest Pani stanowisko w tych kwestiach.


Karol el Kashif
przedsiebiorca

Cała historia brutalnego napadu na stronie superkorupcja.pl i facebook.pl: superapteka
    • jerzy.bielewicz Komorowski jak Tymiński 28.06.10, 05:59

      Kolejny raz nie samo wydarzenia lecz hałas w mediach wokół debaty okazał się
      celem samym w sobie. Media uznały, że lud chce igrzysk, a wypowiedzi i
      zachowanie kandydatów potraktowano jako drugorzędne. Chór komentatorów
      rozpisany na głosy ciągle wierzy, że ma wpływ na opinię publiczną. Tak nie jest.

      Otóż Komorowski już w tej debacie stracił stracił szansę na wybór na fotel
      prezydenta. Lud rzymski wskazałby kciukiem w dół.

      Od kibiców piłki nożnej a.d. 2010 dostanie, moim skromnym zdaniem, czerwoną
      kartkę.

      Po pierwsze, zachowywał się jak watażka z trzeciorzędnego filmu
      szpiegowskiego. Zadrukowana kartka wręczana na końcu debaty Kaczyńskiemu
      przywodziła w pamięci i obraz Miodowicza pokazującego do kamer w świetle
      fleszy sfałszowany "dokument Jaruckiej", ale też "teczkę Tymińskiego" z
      kampanii 1990 roku.

      Po drugie, dyskwalifikuje go brak umiejętności słuchania zademonstrowany wobec
      kontrkandydata jak i co gorsza wobec zadających pytania. Ten Pan w trakcie
      debaty mówił do nas z innej planety, na której króluje dyktat, brak reguł i
      prawa, a oponentów politycznych można zakrzyczeć pomówieniem i kłamstwem. Aa,
      i skąd ta agresja-nienawiść? Czy aby kandydat Komorowski nie był na dopingu?
      Może jeden raz za dużo wysłuchał przemówienia Tuska i tak przedawkował pigułkę
      nienawiści?

      Po trzecie, u Komorowskiego kolejny raz zadziałał odruch bezwarunkowy, kiedy
      padło słowo Rosja. Co dziwne powielony przez kilku komentatorów. W matriksie
      sprzedanym opinii publicznej Białoruś to suwerenny kraj leżący poza strefą
      wpływów Rosji, a Łukaszenko nobliwy demokrata stojący na straży praw narodu
      białoruskiego. Moim skromnym zdaniem poruszenia temat dyskryminacji
      mniejszości polskiej na Białorusi w rozmowach z Prezydentem Miedwiediewem to
      polityczny majstersztyk świadczący dobrze o politycznej intuicji Kaczyńskiego.

      Jednak to czego zabrakło w debacie wielce niepokoi. Obu kandydatom słowa jak
      dług czy deficyt finansów publicznych nie przechodzą przez gardło. To bardzo
      źle wróży.

      Czy stanowisko UE o niewykorzystywaniu przez Polskę funduszy na inwestycje
      przeciwpowodziowe, czy ostrzeżenia ze strony agencji ratingowych o braku
      reform w naszym kraju można było ot tak pominąć w debacie prezydenckiej?

      Panie Prezydencie Kaczyński, w środę proszę już nie okazywać miłosierdzia i
      bez pardonu pozbawić Platformę wszelkich złudzeń.

      Więcej na: unicreditshareholders.com
    • jerzy.bielewicz Temat nie leży obu kandydatom - prawda, ale 28.06.10, 06:45
      Komorowski jak Tymiński

      Kolejny raz nie samo wydarzenia lecz hałas w mediach wokół debaty okazał się
      celem samym w sobie. Media uznały, że lud chce igrzysk, a wypowiedzi i
      zachowanie kandydatów potraktowano jako drugorzędne. Chór komentatorów
      rozpisany na głosy ciągle wierzy, że ma wpływ na opinię publiczną. Tak nie jest.

      Otóż Komorowski już w tej debacie stracił stracił szansę na wybór na fotel
      prezydenta. Lud rzymski wskazałby kciukiem w dół.

      Od kibiców piłki nożnej a.d. 2010 dostanie, moim skromnym zdaniem, czerwoną
      kartkę.

      Po pierwsze, zachowywał się jak watażka z trzeciorzędnego filmu
      szpiegowskiego. Zadrukowana kartka wręczana na końcu debaty Kaczyńskiemu
      przywodziła w pamięci i obraz Miodowicza pokazującego do kamer w świetle
      fleszy sfałszowany "dokument Jaruckiej", ale też "teczkę Tymińskiego" z
      kampanii 1990 roku.

      Po drugie, dyskwalifikuje go brak umiejętności słuchania zademonstrowany wobec
      kontrkandydata jak i co gorsza wobec zadających pytania. Ten Pan w trakcie
      debaty mówił do nas z innej planety, na której króluje dyktat, brak reguł i
      prawa, a oponentów politycznych można zakrzyczeć pomówieniem i kłamstwem. Aa,
      i skąd ta agresja-nienawiść? Czy aby kandydat Komorowski nie był na dopingu?
      Może jeden raz za dużo wysłuchał przemówienia Tuska i tak przedawkował pigułkę
      nienawiści?

      Po trzecie, u Komorowskiego kolejny raz zadziałał odruch bezwarunkowy, kiedy
      padło słowo Rosja. Co dziwne powielony przez kilku komentatorów. W matriksie
      sprzedanym opinii publicznej Białoruś to suwerenny kraj leżący poza strefą
      wpływów Rosji, a Łukaszenko nobliwy demokrata stojący na straży praw narodu
      białoruskiego. Moim skromnym zdaniem poruszenia temat dyskryminacji
      mniejszości polskiej na Białorusi w rozmowach z Prezydentem Miedwiediewem to
      polityczny majstersztyk świadczący dobrze o politycznej intuicji Kaczyńskiego.

      Jednak to czego zabrakło w debacie wielce niepokoi. Obu kandydatom słowa jak
      dług czy deficyt finansów publicznych nie przechodzą przez gardło. To bardzo
      źle wróży.

      Czy stanowisko UE o niewykorzystywaniu przez Polskę funduszy na inwestycje
      przeciwpowodziowe, czy ostrzeżenia ze strony agencji ratingowych o braku
      reform w naszym kraju można było ot tak pominąć w debacie prezydenckiej?

      Panie Prezydencie Kaczyński, w środę proszę już nie okazywać miłosierdzia i
      bez pardonu pozbawić Platformę wszelkich złudzeń.

      Więcej na: unicreditshareholders.com
    • makaron1234 Gospodarka: temat nie leży obu kandydatom 28.06.10, 07:24
      Nie bardzo rozumiem co ma oznaczac uzyte przez Pania red. Agate Nowakowska
      slowo: "lejtmotywów". Coz to takiego? Coz to slowo ma oznaczac? W j.
      angielskim istenieje slowo: light motive. Oznacza ono nic innego jak ukryty
      watek. Pomijam juz fakt, nagminnego uzywania anglicyzmow przez tzw. redaktorow
      i publicystow tzw. mediow opiniotworczych w RP, bez podstwowej znajomosci j.
      angielskiego. No coz, kazdy matol chce w jakis sposob zablysnac intelektem. Z
      tego co wiem, to nadal obowiazuje w tym kraju ustawa z dnia 7 października
      1999 r. o języku polskim. (Dz. U. 90/1999 z dnia 8 listopada 1999
      r. poz. 999). Rozumiem, uzywanie aglicyzmow w sytuacji braku polskich
      odpowiednikow np: PCR, siRNA, etc. Ale nie rozumiem ich uzywania gdy w
      j.polskim istnjeja odpowiedniki slow anglojezycznych np: cytowane juz slowo
      light motive - temat ukryty. Ale to nie jest najgorzse. Najgorzse jest to, ze
      posilkowanie sie slowami anglojezycznymi posluguja sie ludzie nie majacy
      zielonego pojecia o tym jezyku. Uzywajac juz nawet formy fonetycznej, warto
      byloby zajrzec do slownika i poczytac jak poprawnie wymawia sie dane slowo.
      "Light" wymawia sie troszeczke inaczej niz "lejt" Pani red. Agato Nowakowska.
      Po prostu burctwo i zadupie.
    • zew_atlantyku Sa wazniejsze tematy 28.06.10, 07:37
      cbrengland.wordpress.com/2010/06/26/madry-po-szkodzie/
    • sybirak2 Gospodarka: temat nie leży obu kandydatom 28.06.10, 10:14
      Pewnie, że temat "gospodarka" im nie leży, bo jeden jest historykiem, a drugi prawnikiem.
    • sharn1 Czyli red. ma Tuska za idiotę? 28.06.10, 14:18
      "Raz mówiąc o tym, że premier Tusk arogancko tłumaczył powodzianom,
      że sami sobie winni, bo wybrali złego wójta. Tusk musiałby być
      niespełna rozumu, by po wpadce Włodzimierza Cimoszewicza z 1997 r
      wyskoczyć z czymś takim."

      18.05.2010 r. - Kobiernice:
      [quote]Także i tam zdenerwowani ludzie skarżyli się na źle
      przeprowadzoną akcję ratunkową. Narzekali na wójta, który ich
      zdaniem nie wywiązał się ze swoich obowiązków
      . Na to
      stwierdzenie ostro zareagował Donald Tusk. - To wy wybraliście
      takiego wójta
      , ja nie mam na to żadnego wpływu - powiedział
      zdenerwowany. I dodał, że teraz mieszkańcy mają dwa wyjścia. - Teraz
      albo jeden na drugiego będzie pokazywał, kto jest winien, albo teraz
      zapamiętajcie, kto co spieprzył i za kilka miesięcy wybierzcie
      dobrze
      - radził szef rządu.[/quote]




      Czyli Tusk jest niespełna rozumu.

      Ale co tam, toż to zły Kaczor fauluje.


    • omastall Bez gaf i fajerwerków 28.06.10, 15:06
      Bardzo mi się podoba przymiotnik "niemrawa".
    • helguera do gafy[debilizmu] red.agaty N nawet nikt 28.06.10, 18:57
      z kandydatow sie nie zbliżyl.Pani mądra redaktorka w swym felietonie zastanawiała się po pierwszej turze jaki to opr.dostanie szef OBOP-u ktory podawal że różnica między panami K wyniesie 5%.Redsakcja pani redaktor podawala sondaże wskazujące w piatek 18% różnicy a w poniedziałek rano ponad 10%.Oczywiście z internetu takst zniknąl,ale na papierze gluypota pozosatala.
Pełna wersja