Katolik w mniejszości

12.07.10, 11:24
Kościół w Quebecu był dużo silniejszą instytucją niż w Polsce, do tego na dużo
więcej sobie pozwalał. W latach 50-tych bicie dzieci było regularnością, do
tego stopnia, że większość obecnych dorosłych ma uraz do tej instytucji. Znam
ludzi, którzy nie wejdą do kościoła nawet na pogrzebie.
    • dzi1a Katolik w mniejszości 18.07.10, 21:42

      " Pewne elementy antyklerykalne w polityce PO zostałyby dobrze przyjęte przez
      wyborców tej partii" - Mirosław Czech, "Gazeta Wyborcza "


      święte słowa
      • arnika8 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 00:43
        W Polsce jeszcze daleko do pustych kościołów, ale przynajmniej już
        można wygrać wybory bez poparcia biskupów i proboszczów. A przegrać,
        mając olbrzymie poparcie Kościoła.
        img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
        • protoplex Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 06:14
          No i powiedz, co wg Ciebie, arniko, ma przedstawiać to zdjęcie?
          Bo ja widzę na nim księdza arcybiskupa, który wciąż trzyma uściśniętą dłoń tego człowieka. Za to tamten zdjął czapkę i rzucił się do całowania. Mimo to ksiądz arcybiskup ręki nie puścił - wyraźnie widać, że nie życzy sobie takiej reakcji, ale został do niej zmuszony.

          Pozdrawiam
          • tom.gorecki Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 14:16
            Taa - "nie życzy sobie" ale nie puścił ręki.
            Jak ja sobie nie życzę całowania ręki, to ją cofam, chowam za siebie ale nie chwytam za rękę drugiej osoby.

            Na zdjęciu widać sukienkowego, któy przeciwnie: NIE CHCE puścić bezdomnego zanim ten go nie cmoknie.

            Bo gdyby cmokanie w pierścień było nie w smak biskupom, znieśliby ten zwyczaj jednym pismem z Watykanu.
            • frankyy Upadek KK w Qebecu to nie koniec chrześcijaństwa 22.07.10, 11:26
              W artykule brakuje informacji o innych kościołach chrześcijańskich w Kanadzie,
              dlatego można odnieść fałszywe wrażenie, że to koniec chrześcijaństwa.
              • shithead Re: Upadek KK w Qebecu to nie koniec chrześcijańs 22.07.10, 16:56
                W Polsce taka sytuacja nie nastpi wczesnij niz za 100 lat. O tyle mniej wiecej
                ludzie w tym kraju sa mentalnie cofnieci w porownaniu do postepowych krajow.
          • burlasino Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 17:12
            protoplex napisał:
            > Mimo to ksiądz arcybiskup ręki nie puścił - wyraźnie widać, że nie
            > życzy sobie takiej reakcji, ale został do niej zmuszony.

            Zmuszony? To ksiądz arcybiskup nie umie mówić i nie jest w stanie
            powiedzieć, że nie życzy sobie całowania po rękach?
            Ponadto, ten chłopina nie wymyślił bynajmniej sam całowania biskupa
            w rękę, gest ten został mu wtłoczony do głowy, podobnie jak wiele
            inych katolickich "prawd", którymi przeciętny Polak jest faszerowany
            już od niemowlęctwa.
            Zamieszczone zdjęcie to nie tylko całowanie biskupa Dziwisza w rękę,
            ukazuje ono istotny element ogółu stosunków społecznych w Polsce,
            gdzie pozycja kleru katolickiego jest wciąż bliska pozycji panów
            feudalnych w średniowieczu. Kościół Katolicki ani chce, ani zamierza
            zmieniać cokolwiek w tej kwestii.
      • kociewiak2 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 08:02
        ..to nie PO szkodzi kosciolowi to kosciol szkodzi PO i swiadomie
        udaje ze to ugrupowanie jest szkodliwe dla wlasnych potrzeb.
        takie dzialanie to wbrew ewangeli
      • gronostaj8 u mnie mają plusa 22.07.10, 16:35
        chcąc nie chcąc, mając poglądy lewicowe jestem zmuszony do głosowania na liberalną prawice żeby nie zaczęła rządzić konserwatywna prawica.

        Ot i kolejna paranoja w Polsce :) Mimo wszystko fajnie że PO widząc że czarni mają ich gdzieś też zaczyna mieć ich gdzieś.
    • aleydis Katolik w mniejszości 18.07.10, 21:44
      A na co komu religia i ten archaiczny bóg? W Quebecu już to widać
      zrozumieli. W Polsce ludzie są jeszcze na to za głupi.
      • burlasino Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 17:29
        aleydis napisała:
        > A na co komu religia i ten archaiczny bóg? W Quebecu już to widać
        > zrozumieli. W Polsce ludzie są jeszcze na to za głupi.

        Mało tego, w Polsce na państwowych uniwersytetach, które
        teoretycznie służą nauce czyli rozwijaniu i upowszechnianiu wiedzy,
        wykładana jest za pieniądze wszystkich podatników, także
        niewierzących, "wiedza" o istocie domniemanej. Oto dowód:
        "ks. Andrzej Draguła (...) Kieruje Katedrą Teologii Pastoralnej,
        Liturgiki i Homiletyki na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu
        Szczecińskiego"

        Polscy podatnicy opłacają więc istnienie wydziału
        uniwersyteckiego, który "naukowo" zajmuje się bytem naukowo
        niepotwierdzonym.
    • miro-24 w Polsce Kościół z Ludzką Twarzą ??? 18.07.10, 21:44
      pożyjemy,zobaczymy.
      • ksiadz_gazeta Re: w Polsce Kościół z Ludzką Twarzą ??? 18.07.10, 21:56
        już jest, ma twarz księdza szymona :))))
    • sedaluk Re: Wielka sensacja. 18.07.10, 21:50
      Pogrzebac moze nawet swiecki...
      To jest ten z najwiekszych instrumentow szantazu-bo cie ksiondz nie
      pochowie...Tak, jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie.
      Na zachodzie juz dawno robia to swieccy, co za roznica?
    • katrina_bush ten "kościół" się wszędzie rozpada 18.07.10, 22:10
      ten "kościół" się wszędzie rozpada, w Europie, w Ameryce Południowej itpd.

      katolicyzm to religia, która może istnieć tylko i wyłącznie w odizolowanej od
      świata zabitej dechami totalitarnej wsi - w pluralistycznym świecie, w świecie
      dialogu i refleksji nie ma absolutnie żadnej szansy
      • eruve.elen Re: ten "kościół" się wszędzie rozpada 19.07.10, 00:44
        Wyjaśnij nam tą świecko-nowomodną prawdę oświeconą - dlaczego nie ma szansy?
        • fred_die Re: ten "kościół" się wszędzie rozpada 22.07.10, 09:09
          Kościół nie znosi dialogu, i to jest dla niektórych zaleta ale dla większości
          jest to wada która go dyskwalifikuje.
          • eruve.elen Re: ten "kościół" się wszędzie rozpada 23.07.10, 00:28
            Bo ten Kościół, w wyniku swojej wiary, odnosi się do innych płaszczyzn, duchowych i niezmiennych - takich, których zeświecczeni i wrogo nastawieni ludzie nie przyjmują do wiadomości.

            Żeby było zabawnie i może nieco niestosownie: wyobraź sobie, że cofasz się w czasie do 1932 roku i lądujesz w Niemczech. Dwoisz się i troisz, żeby uświadomić Niemcom, że wybór Hitlera doprowadzi do rzeczy strasznych, na każde ich 'e tam, to niemożliwe' i 'no coś pan, może jakoś to będzie' pukasz się w czoło i dalej przekonujesz. Masz swoją prawdę oświeconą (bo wiesz, co będzie!) i też nie znosisz dialogu, bo wiesz, że ten dialog i wszelkie ustępstwa doprowadzą do znanych Ci następstw ;).


            Ustępstwa na rzecz aktualnie obowiązującej, dostosowanej do mody moralności oznacza modyfikację zasad, o których Kościół twierdzi, że zostały mu 'dane z góry', więc jakimś woltom nie mogą podlegać.

            Odmawiając Kościołowi prawa do obstawania przy jego przekonaniach w kwestiach zasadniczych, de facto odmawiasz mu prawa do istnienia.
            Demokratyczne, prawda? Ach, ta tolerancja!

            (Oczywiście istnieje jakiś tam margines interpretacji danych zasad... Ale pole manewru nie jest znów takie wielkie mimo dowolnych dyskusji.
            No i rzecz jasna nie piszę tu o oczywistych wypaczeniach, bo i takie w Kościele bywają)

            Do tego dodam, drodzy obrońcy pluralizmu, że jak się chce demokracji, wolności, pluralizmu i tolerancji, to trzeba też przestać okładać kijem tych, którzy nam do 'dialogowego' ideału świata nie pasują. Bolesne, no ale cóż zrobić.
            • calun_torunski ale czemu klamiesz ? 25.07.10, 07:44
              > Bo ten Kościół, w wyniku swojej wiary, odnosi się do innych
              > płaszczyzn, duchowych i niezmiennych -

              czemu wcisasz nieprawde ? myslisz ze ludzie nie znaja historii ?
              chrzescijanstwo wykonalo w swoim "zyciu" wiele wolt i zaskakujacych
              zmian, sprzeniewierzajac sie poprzednio gloszonym wartosciom

              > takich, których
              > zeświecczeni i wrogo nastawieni ludzie nie przyjmują do
              > wiadomości.

              wlasnie ci ludzie wykazuja ze kosciol co innego mowi a co innego
              robi

              > Żeby było zabawnie i może nieco niestosownie: wyobraź sobie, że
              cofasz się w cz
              > asie do 1932 roku i lądujesz w Niemczech. Dwoisz się i troisz,
              żeby uświadomić
              > Niemcom, że wybór Hitlera doprowadzi do rzeczy strasznych, na
              każde ich 'e tam,
              > to niemożliwe' i 'no coś pan, może jakoś to będzie' pukasz się w
              czoło i dalej
              > przekonujesz. Masz swoją prawdę oświeconą (bo wiesz, co będzie!) i
              też nie zno
              > sisz dialogu, bo wiesz, że ten dialog i wszelkie ustępstwa
              doprowadzą do znanyc
              > h Ci następstw ;).

              w szczegolnosc mialby problemy z przekonaniem bylego nuncjusza, w a
              tym czasie juz sekratarza stanu Pacellego, pracujacego nad
              konkordatem
              >
              > Ustępstwa na rzecz aktualnie obowiązującej, dostosowanej do mody
              moralności ozn
              > acza modyfikację zasad, o których Kościół twierdzi, że zostały
              mu 'dane z góry'
              > , więc jakimś woltom nie mogą podlegać.

              jak historia dowiodla - nie moga ale musza

              > Odmawiając Kościołowi prawa do obstawania przy jego przekonaniach
              w kwestiach z
              > asadniczych, de facto odmawiasz mu prawa do istnienia.
              > Demokratyczne, prawda? Ach, ta tolerancja!

              i tu sie klania definicja kosciola - czy jest to wspolnota wiernych,
              czy budynek czy instytucja - stosowana zamiennnie w zaleznosci do
              sytuacji

              > (Oczywiście istnieje jakiś tam margines interpretacji danych
              zasad... Ale pole
              > manewru nie jest znów takie wielkie mimo dowolnych dyskusji.
              > No i rzecz jasna nie piszę tu o oczywistych wypaczeniach, bo i
              takie w Kościele
              > bywają)

              bywaja ??? kosciol to jedno wielkie wypaczenie - zamiast czlowieka,
              ktory kazal rozdawac majatek ubogim, zakazywal wywyzszania sie,
              poscil na pustyni mamy 20 tysiecy wypasionych, odzianych w miekkie
              szaty biskupow, otocznych zlotem i wszelkim innym przepychem

              sam kodeks kanoniczny ma wieksza objetosc nie biblia

              > Do tego dodam, drodzy obrońcy pluralizmu, że jak się chce
              demokracji, wolności,
              > pluralizmu i tolerancji, to trzeba też przestać okładać
              kijem tych, któ
              > rzy nam do 'dialogowego' ideału świata nie pasują. Bolesne, no ale
              cóż zrobić.

              a co ma religia do dialogowego podzialu swiata ? Jezus mowil -
              krolestwo moje nie jest z etgo swiata - a kosciol chce odtworzyc
              sowj feudalny stan posiadania ze sredniowiecz
    • maura4 Katolik w mniejszości 18.07.10, 22:19
      A w Polsce jest inaczej ?. Zdecydowana większość " wierzy " ze
      strachu że ksiądz nie ochrzci i nie pochowa, a co ludzie powiedzą.
      Religia w szkole i ta rzekoma chęć ułatwienia dotarcia na religię
      uczniom odbije się w niedalekiej przyszłści czkawką potężną.
      Czytałam, że w dużych miastach już za komuny wielu uczniów szkół
      średnich nie uczęszczało na religię i to był powód. Przymuszenie
      tych niepokornych. Dziś wyczytywanie z ambony tych , którzy
      ośmielają się rezygnować z religii, przymusowe rekolekcje,
      pielgrzymki do Częstochowy niby wolne, ale tak naprawdę pod presją.
      Ocena na świadectwie liczona do średniej. Przyjdzie zbierać to co
      zasiali, już niebawem. O ostatnich wyborach nie wspominam, bo to
      jeszcze każdy ma w pamięci. A wojna o krzyż, w której KK nie chce
      zabierać głosu ?. Kanadyjczycy laicyzowali się jakieś 40 lat, a jak
      długo zajmie to Polakom. 20 mamy za sobą.
      • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 00:48
        Tzn. że jak jakiś tam promil, albo i mniej, kapłanów 'udzielał się' w kwestiach
        wyborczych, to tym samym Kościół sobie 'grabił'... Jednocześnie jak już w
        jakiejś sprawie siedzi 'na amen' z buzią na kłódkę, to też sobie 'grabi'?

        Znaczy, w którą stronę się nie obrócisz, dupa zawsze z tyłu - za samo istnienie
        Kościół należałoby zlikwidować.
        Gratuluję logiki ;).
        • arnika8 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 02:28
          eruve.elen napisała:

          > Tzn. że jak jakiś tam promil, albo i mniej, kapłanów 'udzielał
          się' w kwestiach
          > wyborczych, to tym samym Kościół sobie 'grabił'... Jednocześnie
          jak już w
          > jakiejś sprawie siedzi 'na amen' z buzią na kłódkę, to też
          sobie 'grabi'?
          >

          Jaki promil, albo i mniej? - Przecież w czasie wyborów prezydenckich
          znaczna część kościołów kat. w Polsce pełniła rolę sztabów
          wyborczych Jarosława Kaczyńskiego. Ale bardzo dobrze się stało, że
          wyborcy nie posłuchali biskupów i proboszczów i Kaczyński przegrał.
          Bo teraz, zrzucając maskę wyborczą, Kaczyński pokazał, jaką okropną
          sprezentowałby Polsce prezydenturę, gdyby jednak wygrał.

          A co do tego siedzenia "na amen z buzią na kłódkę", to rzeczywiście,
          jeżeli chodzi o krzyż przed Pałacem Prezydenckim, Kościół znowu
          wpisuje się w jątrzącą politykę Kaczyńskiego i PiS-u dzielania
          Polaków na prawych i nieprawych, katolików i niekatolików.
          • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 12:51
            No tak, Kościół nawet jak milczy, to znaczy że się wtrąca. Porażacie swoją
            pokrętną logiką, używaną dokładnie tak, jak swojej logiki używa PiS. Gratuluję.

            Jaki promil, albo i mniej? - Przecież w czasie wyborów prezydenckich
            znaczna część kościołów kat. w Polsce pełniła rolę sztabów
            wyborczych Jarosława Kaczyńskiego.


            Jesteś przeciw Kaczyńskiemu, ale używasz jego metod retorycznych?

            Podaj źródło danych statystycznych, na których opierasz swoje fałszywe (bo takie
            jest do momentu przedstawienia dowodu iż jest inaczej) określenie 'znaczna część'.

            Nie masz źródła? Ojej. No to wymień nazwiska... bo ja wiem, ze 100 kapłanów,
            których agitację jesteś w stanie udowodnić.
            Nie dajesz rady?

            Więc racz nie oczerniać instytucji, na którą się uwzięłaś, tylko na podstawie
            jazgotu medialnego, bo tym samym mocno się ośmieszasz.
            • maura4 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 13:25
              Ależ nie. Problem w tym, że milczy kiedy powinien zabrać głos.
              Gardłuje zaś straszliwie, kiedy milczeć powinien. Problem nie mój.
              • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 13:57
                Skoro 'nie Twój', to gdzież Tobie oceniać, w której sprawie Kościół głos
                zabierać powinien? :)

                Akurat dla tej instytucji zawsze znajdują się biegli z każdej strony barykady,
                zabawna rzecz.
                • maura4 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 14:26
                  Trochę przegięłaś. To, że nie mój problem nie znaczy, że nie jestem
                  wydolna intelektualnie aby ocenić czy milcząc, bądź gardłując KK
                  zdobywa punkty, czy rani sobie stopy. Np. w sprawie krzyża przed
                  pałacem powinien zająć stanowisko natychmiast, kiedy został o to
                  poproszony, nie dopuszczając do tego co się teraz tam dzieje. Wolał
                  milczeć, bo zapewne uważa, że odniesie korzyść z walki o krzyż.
                  Poniesie kleskę.
                  • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 14:51
                    Nie mówię, że będąc poza i raczej 'anty' nie potrafisz ocenić działań Kościoła ze swojej lub nawet ogólnej perspektywy.

                    Mówię, że nie bardzo masz mandat do oceniania tego, co Kościół powinien - a jest między tymi dwoma ocenami różnica.
                    Ocenianie, czy cudza piaskownica jest dobrze zarządzana to jedno, a wymienianie, jak zarządzana być powinna, to są dwie różne sprawy.

                    Osądzasz powinności Kościoła ze swojej perspektywy, a dla niego 'klęska' to coś zupełnie innego, niż to, co Ty pod tym określeniem widzisz :).


                    Być może w tej sprawie popełnia błąd - lub inaczej, jego milczenie uwiera - to sprawa instancji jednego z najważniejszych symboli chrześcijaństwa wszak.

                    Tyle tylko, że 'bottom line' jest taka, że obojętnie co by Kościół w tej sprawie nie powiedział, zostanie to natychmiast zasymilowane przez jedną ze stron.
                    Być może, paradoksalnie, Kościół nie chce stać się narzędziem w tej niezbyt czystej politycznej gierce.

                    Ja bym brak deklaracji odczytywała w ten sposób - jak Ty to odczytasz, zależy od Ciebie i Twojego nastawienia tak do sytuacji, jak i do poszczególnych stron w sprawie.
                    • maura4 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 16:04
                      A czy mam prawo ocenić kościelną pedofilię i działania ochronne
                      przestępców w sutannach i habitach ze strony ich przełożonych ?.
                      Jesteś pewna, że żyjesz w XXI w. ?. Czasy, w których nikt nie śmiał
                      oceniać działalności KK dawno minęły. Może jednak potrafisz
                      przekonać mnie, że nie mam mandatu do oceniania instytucji szczodrze
                      finansowanej z naszych podatków, nauczającej dzieci w szkołach
                      państwowych. Instytucji, która daje sobie prawo do oceny właściwie
                      każdego aspektu ludzkiego, społecznego i politycznego życia naszego
                      kraju. W sprawie krzyża KK popełnił już błąd, a nie popełnia. W tej
                      chwili nie ma już znaczenia co zrobi. Szansę ma jeszcze władza, ale
                      jak będzie tak bojaźliwa jak dotąd, też straci. To co się stało w
                      Kanadzie jest klęską KK czy nie ?. Oceniają to tak jak ja, czy też
                      w ich pojęciu to sukces ?. Nie byłoby żadnej gierki, gdyby władze
                      kościoła poproszone o wskazanie miejsca, w które ma zostać
                      przeniesiony krzyż, szybciutko je wskazały. Gdyby KK w Polsce
                      szanował świeckość państwa, władze państwowe, rozdział kościoła od
                      państwa, uczyniłby to natychmiast. Na co liczył wymigując się od
                      odpowiedzialności, twierdząc, że to sprawa pałacu prezydenckiego ?.
                      Sądzę, że na zysk a nie na stratę.
                      • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 16:28
                        Nie kończyłaś Ty aby gimnazjum? Bo kompletnie brak Ci umiejętności czytania ze
                        zrozumiemiem.

                        Napraw swój błąd i przeczytaj raz jeszcze mojego posta, zamiast rzucać we mnie
                        jakąś stwardniałą papką słowną bez pomyślunku :).
                        • stanislaw32 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 17:01
                          Ja skonczylem gimnazjum a nawet zrobilem doktorat i mysle ze umiem czytac ze
                          zrozumieniem. Mysle ze maura oddala sedno sprawy i dobrze zrozumiala to co
                          napisalas. Bardzo mi przykro.
                        • maura4 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 17:05
                          Nie załapałam się już na gimnazjum. Niech ci będzie, że moje
                          wypociny to papka, ale brak pomyślunku ?. Chyba cię poniosło.
                          Odniosłam się konkretnie do tego co napisałaś. Najbardziej do tego
                          mojego rzekomego braku mandatu do oceny KK. Tu mnie przekonaj, że
                          nie mam prawa. Naprawdę jestem ciekawa tego tłumaczenia,
                          argumentów. Skoro jestem z boku i anty, to nie mam prawa do oceny,
                          już chyba obaliłam.
                          • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 20:57
                            Nie lubię cytować samej siebie. Powtarzać się też nie lubię, ale niech (Wam)
                            będzie - nie odmawiam Ci prawa do oceny działań Kościoła (co usilnie sobie
                            wmawiasz).

                            Zadziwia mnie natomiast Twoje przekonanie o tym, że jesteś uprawniona do
                            wygłaszania publicznych opinii, co Kościół 'powinien' w kwestiach, z którymi
                            pedofilie i inne oczywiste w ocenie afery mają psińco wspólnego.

                            (A przechodząc już zupełnie na przysłowiową 'granicę': ja się czuję uprawniona
                            do oburzenia, gdy jakiś jeden z drugim imam nawołuje do terroryzmu. Ale wara
                            mnie od definiowania powinności islamu w kwestiach dostosowania się do
                            zachodniej współczesności na przykład.
                            Niestety, nie można dyrygować wszystkimi. Albo rybki, albo akwarium - zrozumiała?)
                            • maura4 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 22:25
                              Zrozumiała, zrozumiała, ale się nie zgadza. Ja mam, daję sobie a
                              raczej wolność i demokracja pozwala mi, na wygłasznie wszelkich
                              opinii, które nie łamią prawa. Nie pozwalam sobie jedynie na
                              włażenie z buciorami w osobiste, intymne życie ludzi. Każda
                              instytucja może podlegać ocenie. Mogę dywagować co powinien a czego
                              nie rząd, prezydent, samorząd, dyrektor szkoły, prezes firmy itp..
                              Nie widzę powodu dla którego, nie mam wyrażać swojego zdania co do
                              instytucji religijnych. Ty możesz nakładać sobie taki knebel, ale
                              dlaczego chcesz nałożyc go mnie ?. Niestety nie dyryguję ani KK, ani
                              żadną inna instytucją. Wyrażam tylko swoją opinię, która na pewno
                              ich nie interesuje.
                              • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 22:57
                                Mogę dywagować co powinien a czego nie rząd, prezydent, samorząd, dyrektor
                                szkoły, prezes firmy itp..


                                :)
                                Ja to widzę tak - móc możesz. W przypadku rządu, prezydenta i polityki kadrowej
                                prezesa Twojej firmy ma to często sens.

                                Natomiast w przypadku definiowania powinności ludzi/grup/instytucji tak
                                odległych i w sytuacjach nie wpływających na kogoś bezpośrednio jest to dla mnie
                                sytuacja mniej więcej taka, jakby ogórek kiszony z reklamy tesco stał na stole u
                                kolejarza na nastawni i dyktował, którą wajchę ma kolejarz przestawić.


                                Co prawda życie bywa mniej czarno-białe niż ogórki i kolejarze ;), ale...
                                Ktoś wydumał takie efektowne zdanie, że wolność to zdolność wyznaczania sobie
                                ograniczeń... Możesz to nazywać kneblem, natomiast ja traktuję to jako minimum
                                samoogarnięcia się przed uzyskaniem popularnego w tym rejonie Europy tytułu
                                'skończonego znawcy wszystkiego' ;).

                                Pozdrawiam.
                                • maura4 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 23:35
                                  W kneblu nie ma nic złego. Szczególnie, kiedy nakłada się go sobie,
                                  a nie innym. Ja też nakładam sobie kneble w różnych sytuacjach, w
                                  niektórych na stałe. Tego z grupami nie rozumiem. Nie chcesz chyba
                                  powiedzieć, że kościół w Polsce nie ma wpływu na życie Polaków, nie
                                  czyni nacisków na stanowienie prawa, nie wtrąca się do polityki i
                                  dlatego nie powinnam oceniać jego działalności, ani tego jak
                                  powinen w/g mnie postąpić w określonej sytuacji ?. Ja myślę, że jak
                                  pociąg sunie wprost na pole ogórków, to kiszony powinien szybko sam
                                  wajchę przestawić, jeżeli kolejarz się ociąga.
                                • gulcia77 Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 08:38
                                  Jak możesz twierdzić, że kościół w Polsce nie ma wpływu na życie niewierzących?
                                  Po pierwsze: pracuję i płacę podatki, a z moich podatków buduje się np. taką
                                  megalomańską fanaberię jak Świątynia Opatrzności Bożej. Ja życzyłabym sobie
                                  jednak, żeby te pieniądze poszły na rozwój kultury i edukacji.
                                  Po drugie: religia w szkole. Kiedy dziecko idzie do szkoły nie wiedzieć
                                  dlaczego, przyjmuje się, ze dziecko z automatu chodzi na religię i wymaga się od
                                  rodzica/opiekuna pisma wypisującego. Powinno w świeckim państwie być kompletnie
                                  na odwrót.
                                  • calun_torunski nawet ksiadz, ktory udziela wywiadu 25.07.10, 07:49
                                    oplacany jest z twoich podatkow - i to podwojnie

                                    raz jako "nauczyciel" w szkole - gdzie urzednicy kosciola dostaja
                                    wynagrodzenie od panstwa za prowadzenie akcji marketingowej

                                    dwa jako "pracownik naukowy" Uniwersytetu Szczecinskiego, ciekawe
                                    jak tam postepy prac badawczych na temat nowych eksperymentow
                                    dowodzacych istnienia boga oraz kryteria ich oceny

                                    takie badania naukowe na pewno doprowadza do opracowania najlepszych
                                    technologii np. budowy samolotow czy samochodow - lepszych od
                                    Mercedesa i Airbusa
                  • dominikjandomin Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 11:56
                    maura4 napisała:

                    > Np. w sprawie krzyża przed
                    > pałacem powinien zająć stanowisko natychmiast, kiedy został o to
                    > poproszony, nie dopuszczając do tego co się teraz tam dzieje.

                    A czemu akurat Kościół katolicki, a nie cała masa grup
                    protestanckich?

                    Wszak krzyż jest jak najbardziej i ich symbolem. A ustawili go - z
                    prywatnej inicjatywy - harcerze. I to z organizacji harcerskich,
                    które - formalnie, bo nie badan zainteresowań członków - nie są
                    katolickie.
              • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 14:01
                Żeby nie było niejasności: 'barykadę' proszę traktować jedynie jako dowcip słowny.

                Zwracam ponadto uwagę, że częste traktowanie postaw niektórych 'dołów' Kościoła
                jako oficjalnej wykładni całej instytucji jest właściwie nie tyle uproszczeniem,
                co wyrazem złej woli. Albo przynajmniej deficytu dobrej ;).
                • tom.gorecki Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 14:46
                  > Zwracam ponadto uwagę, że częste traktowanie postaw niektórych 'dołów' Kościoła
                  > jako oficjalnej wykładni całej instytucji jest właściwie nie tyle uproszczeniem

                  problem w tym, że skoro nie chcecie, aby jakieś "niektóre doły" przynosiły wam ujmę oraz służyły jako przykład tego, czym KrK jest, to się ich pozbądźcie

                  ale tego nikt nie chce, bo akurat jest tak, że KrK to klasyczny przykłąd cwaniactwa: niby Radio Ma Ryja i jest be (ściemniana krytyka tego przez wierchuszkę sukienkowych) ale jest chwalone (JPII) oraz popierane (bo pozwala zachować wpływy)

                  każda małpka dostaje od sukienkowych banana: potępia się antysemityzm jakimś kolejnym listem, z drugiej strony popiera się go pozwalając klesze robić hucpy nienawiści zwane "źłobkami"

                  potępia się pogan ale wspólna msza/modlitwa nie przeszkadza jakoś się pokazać jako obrońcy pokoju

                  jedną ręką się głaszcze protestantyzm, drugą podpisuje encyklikę spychającą ich na drugi plan (śmiech na sali: jakby grupa purpuratów miałą tu decydujące słowo)

                  raz się mówi, że papież te z człowiek, taki zwykły, a raz, że nieomylny

                  każdej małpce po bananie, panu Bogu świeczkę, ale i diabłu ogarek
                  • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 15:25
                    Powiem Ci, jaki będzie dalszy schemat tej 'rozmowy' - ja Ci odpowiem, wytknę Ci
                    idiotyzmy, które powypisywałeś w swoim poście i naświetlę sytuację z pozycji
                    kogoś, kto nie zawsze popiera, ale chce zrozumieć i - co istotne, a czego
                    zdajesz się nie rozróżniać - nie należy do 'wierchuszki'...

                    A Ty, w swoim zapiekłym oświeceniu co do absurdalności działań Kościoła jako
                    monolitu, zarzucisz mnie jeszcze kilkoma maksymalnie uproszczonymi przykładami
                    bez jakiejkolwiek woli zrozumienia, czy porozumienia, i zakończysz całość w
                    pełni przekonany do swojej racji.


                    Tak więc - jeśli dostrzeżesz każdą wymienioną przez siebie sytuację jako złożony
                    i wieloletni problem wyrosły z różnych, niekoniecznie szatańsko złych i
                    odzianych w czarną kieckę przyczyn, a nie uproszczony abstrakt sytuacyjny
                    urągający wszelkim podstawom do dyskusji, to może sam się nieco zmitygujesz w
                    swojej 'ostrości' i pogadamy.
                    Póki co - pas z mojej strony :).
                    • miro-24 "w swoim zapiekłym oświeceniu" i boli 19.07.10, 17:28
                      niemieckie oświecenie jest dla Kościoła Powszechnego
                      bardzo bolesne.
                    • tom.gorecki Re: Katolik w mniejszości 20.07.10, 22:03
                      wytknij idiotyzmy
                      ale inaczej jak "kościół głosi, że", bo co on "głosi", to ja wiem
                      widzę też, co robi

                      ty udajesz, że nie widzisz
            • arnika8 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 23:11
              Zadajesz mi pytania i natychmiast sama sobie na nie odpowiadasz,
              wmawiając mi przy tym, że ja "nie daje rady" i "nie mam źródła".
              Czy zawsze tak "dyskutujesz" z forumowiczami, ośmieszajac samą
              siebie?
              A Kościoła wcale nie muszę oczerniać, bo ta instytucja sama siebie
              doskonale oczernia, wdając się w politykę w czasie wyborów
              prezydenckich a teraz milczeniem, dając przyzwolenie na
              wykorzystywanie krzyża w politycznej sprawie.
              • arnika8 Re: Katolik w mniejszości 20.07.10, 00:06
                To powyżej to do ~eruve.elen
                • eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 20.07.10, 01:22
                  :)
                  Zamiast zajmować się formą, odnieś się do treści.
                  Internet to specyficzne medium, rozmową 'na bieżąco' forum internetowego nazwać
                  nie można - dla przyspieszenia poczyniłam więc pewne założenia w kwestii
                  posiadanych przez Ciebie dowodów.

                  Udowodnij proszę, że były to założeni błędne, to z chęcią 'odszczekam' swój
                  bulwersujący stylistycznie akapit...


                  A jeśli twierdzisz, że 'występy' nielicznych księży oddają wykładnię całego KK i
                  na tej podstawie atakujesz, to obawiam się, że coś Ci się... hm, pomytlało :).
      • dominikjandomin Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 11:58
        maura4 napisała:

        > Dziś wyczytywanie z ambony tych , którzy
        > ośmielają się rezygnować z religii,

        Wyczytali cię? Bo ja jeszcze nigdy nie słyszałem, aby któryś
        wyczytał. A bywam dość często w różnych kościołach.

        >przymusowe rekolekcje,

        To kwestia leni nauczycieli, którym się nie chce zapewnić w tym
        czasie dzieciom opieki.

        > pielgrzymki do Częstochowy niby wolne, ale tak naprawdę pod presją.

        Zmusił cie ktoś? Bo ja jeszcze NIGDY i nigdzie nie słyszałem, aby
        były przymusy...
        • calun_torunski dominikanskie argumnety - kon by sie usmial 25.07.10, 08:13
          nic nie slyszal, nic nie widzial

          ale wie
    • jankbh Katolik w mniejszości 18.07.10, 22:24
      Kościół w Polsce nie będzie się samoograniczał - jeżeli zreyzgnuje z
      tych wszystkich chodzących na msze nie z wiary ale dla
      przyzwoitości, to padnie ekonomicznie. A ponieważ i tak paść musi,
      zrobi to "z honorem", oskarżając libertynów i polskojęzyczne media.
    • maura4 Re: Katolik w mniejszości 18.07.10, 22:26
      Zapewne tak, podobnie jak w Irlandii. Nas od takich kościelnych
      działań jak np. w Irlandii uchroniła komuna, jakby to śmiesznie nie
      brzmiało. No i im silniejszy, tym więcej świństw i tym boleśniejszy,
      szybszy upadek. Nie mam pojęcie dlaczego, ale ta święta instytucja
      im więcej ma władzy, im silniejsza, tym więcej wyrządza ludziom
      krzywd. O tym jaka jest dobra dla ludzi przypomina sobie i innym,
      jak zaczyna spadać na dno.
      • antobojar Komuna nie uchronila Polski od pedofilii w Kosciel 18.07.10, 23:01
        nych instytucjach wychowawczych....
        Jako 13 - 14 latek spedzilem 2 lata w internacie Braci Szkolnych w Czestochowie...
        Bylo 2 wychowawcow...
        *brat Gerard, ciezki psychopata - sadysta
        w grupie chlopcow 9-12 lat....
        ** Brat Victor, notoryczny homoseksualista, pedofil... grupa chlopcow 13-15 lat...

        Bylem szczesliwie, wystarczajaco duzy i mocny zeby sie obronic... ale bylo duzo
        dzeci ktore zostaly przez tego zakonnika zdeprawowane...
        Lata 1950 - 1960... komu sie pozalic...? (jestem ur.1947 r.)
        Dopiero wiele lat pozniej ktores dziecko sie poskarzylo i te koszmarna
        instytucje zamknieto... brat Viktor wystapil, gdyz jak to okreslono: Nie mogl
        zyc bez mlodziezy... (Czy ktos ma lepszy przyklad bardziej haniebnej hipokryzji...?)

        Czasami spotykalismy na Baltyku, takiej duzej gliniance pod Czestochowa,
        chlopcow od Salezjanow... Byli starsi.. i chyba bylo to cos w rodzaju lagodnego
        poprawczaka ze szkola zawodowa...
        Mielismy absolutny zakaz kontaktowania sie z nimi... ale mimo to dowiedzielismy
        sie ze tam bylo podobnie...

        Tak naprawde, ten koszmar zaczal sie lagodzic niedawno, przy wielkiej pomocy
        moich doroslych dzieci... corki, (wierzacej), psychologa i syna(ateisty)...
        No i mieszkamy do kilkudziesieciu lat za granica...
        Przez kilkadziesiat lat moglem tylko bezradnie przeklinac te holote...




        maura4 napisała:

        > Zapewne tak, podobnie jak w Irlandii. Nas od takich kościelnych
        > działań jak np. w Irlandii uchroniła komuna, jakby to śmiesznie nie
        > brzmiało. No i im silniejszy, tym więcej świństw i tym boleśniejszy,
        > szybszy upadek. Nie mam pojęcie dlaczego, ale ta święta instytucja
        > im więcej ma władzy, im silniejsza, tym więcej wyrządza ludziom
        > krzywd. O tym jaka jest dobra dla ludzi przypomina sobie i innym,
        > jak zaczyna spadać na dno.
        • dzi1a Re: Komuna nie uchronila Polski od pedofilii w Ko 18.07.10, 23:39
          może skontaktuj się z tym tematem z jakąś redakcją
    • antobojar Ale fajny ksiadz.. Az sie wierzyc nie chce ze ma.. 18.07.10, 22:34
      ...cos wspolnego z reszta tego szemranego towarzystwa...
      Za ten wywiad Episkopat wsadzi go do Kamedulow na 2 lata... jak nic...

      Brakowalo mi w tym wywiadzie jednego pytania...

      Czy KRK moze spodziewac sie nowego LUTRA...?

      Helder Camara, moje bozyszcze, chciaz jestem ateista od 12 roku zycia,
      brazylijski ksiadz, zwiazany z teologia wyzwolenia... tak opisywal swoich
      przelozonych, w szpiczastych czapeczkach:
      Kiedy rozdaje biednym zywnosc, nazywaja mnie swietym...
      Kiedy pytam: dlaczego biedni nie maja co jesc... nazywaja mnie komunista...
      • guino Re: Ale fajny ksiadz.. Az sie wierzyc nie chce ze 22.07.10, 12:48
        Mnie sie tez spodobal. Widzi jasno problemy, jakie ma przed soba Kosciol. Dla
        mnie to bylo bardzo ciekawe: zajac sie grupa ludzi tzw. wiary zywej czy
        wszystkimi katolikami z nazwy tylko. Faktycznie, inne podejscie jest potrzebne i
        zdecydowanie w drugim wypadku skutecznosc bedzie mniejsza.
        No i na pewno Kosciolowi w Polsce pomoglaby oficjalna liberalna polityka
        panstwa, mowie tu o aborcji i legalizacji zwiazkow homoseksualnych, a potem to
        kazdy decyduje wedlug wlasnego sumienia, bo odgornie to jeszcze nikt grzechow
        nie wymazal...
    • szampans Katolik w mniejszości 18.07.10, 22:44
      Ten ksiadz nie wyjawil glownej przyczyny odchodzenia od Kosciola.
      Rozmawialem w 1976 w Londynie z Kanadyjczykiem, ktory opowiedzial
      mi, co sie dzialo w "ekskluzywnych", drogich internatach
      prowadzonych przez ksiezy i zakonnikow. Trudno mi bylo w uwierzyc,
      ze kary cielesne i gwalty na chlopcach byly tam codziennoscia.
      Ostatnio okazalo sie, ze wcale nie przesadzal.
      Polski Kosciol trzyma sie tylko dzieki temu, ze spoleczenstwo jest
      zagubione w nowej rzeczywistosci. Starsi ludzie, straszeni
      grzechami, robia wszystko, aby wyblagac droge do nieba. Ksieza
      wymagaja za to grubej forsy, tak, jakby Panu Bogu byla ona do czegos
      potrzebna. Dzieci sa indoktrynowane od urodzenia. Nie wazne, ze
      bajdy o stworzeniu swiata 6000 lat temu, historyjka o odkupieniu
      ludzkosci przez smierc Jezusa na krzyzu, dziewictwo Najswietszej
      Panienki i mity takie jak te o zatrzymaniu Slonca, o potopie i o
      Noem sa bez sensu i ze teoria ewolucji zostala uznana nawet przez
      JPII. Ciemny lud woli nie ryzykowac, nie myslec, tolerowac
      zlodziejstwo Kosciola, chciwosc i rozpuste ksiezy, aby sie tylko
      ksiezom i Panu Bogu nie narazic.
      • zdzisiek66 Raj dla zboczeńców w sutannach 20.07.10, 12:26
        Jeśli czytam, że KK w Quebecu stworzył sieć szkół, sierocińców, żłobków i
        poprawczaków
        , a jak domyślam się, w praktyce zmonopolizował te instytucje; a
        do tego był "bardzo silnie związany ze strukturą władzy", to wniosek nasuwa mi
        się jeden. Każdy pedofil i sadysta mógł być pewien, że wstępując do tej
        instytucji zapewni sobie całkowitą bezkarność i mnóstwo obiektów seksualnych
        całkiem za darmo. I jeszcze za "pracę" z nimi dobrze mu zapłacą.
        Podziwiać tylko umiar mieszkańców, objawiający się tym, że kościoły przerobili
        na hotele, a nie spalili.
    • paulhandyman arcybiskup kaczyński rządzi w polskim kosciele ! 18.07.10, 23:06
      Jak wiadomo arcybiskup kaczynski potrafi perfekcyjnie wszystko
      spie...c czego tylko sie dotknie i tak samo bedzie z tzw. kosciolem
      polskim
    • kadykianus Mądry człowiek. Dobrze, że o tym się mówi. 18.07.10, 23:44
      ks. Obirek i dr Bartoś też mówią o takiej nowej, pociągającej postaci Kościoła. Kościoła otwartego i sympatycznego. Kościoła, który szuka i mówi wprost, że nie zna odpowiedzi. Wie tylko, że Boga warto szukać.
      A teraz dla kontrastu porównajcie sobie Kościół takich ludzi jak Głódź... Oby zaniknął jak najszybciej.
      • miro-24 "Tygodnik Powszechny" i "Nasz Dziennik" 19.07.10, 00:01
    • maruda.r Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 01:03
      lmblmb napisał:

      > Kościół w Quebecu był dużo silniejszą instytucją niż w Polsce, do tego na dużo
      > więcej sobie pozwalał. W latach 50-tych bicie dzieci było regularnością, do
      > tego stopnia, że większość obecnych dorosłych ma uraz do tej instytucji. Znam
      > ludzi, którzy nie wejdą do kościoła nawet na pogrzebie.

      **************************************

      W wywiadzie nie wspomniano o skandalu pedofilskim podobnym do tego w Irlandii.
      Czyżby na brak reakcji kościoła i państwa społeczeństwo Quebecu odpowiedziało
      właśnie w taki sposób?

    • wasylzly Katolik w mniejszości - w oczekiwaniu na nowego 19.07.10, 01:25
      Lutra ?
      bardzo ciekawy artykul, patrzac na to co sie dzieje w kk w obliczu ostatnich skandali pedofilskich, mozna sadzic ze akurat KK jest ostatecznie na rowni pochylej. Zaitrygowala mnie wlasnie ta sprawa konformizmu - robie tak, bo robia inni. Nawet funkcjonowalo to w PRL, gdzie moim zdniem KK mial sie jak u pana Boga za piecem, o ile pamietam - nauka religi w szkolach podstawowych byla do poznych lat 50 ubieglego stulecia i to w czasach najciemniejszego stalinizmu. 98% czlonkow pzpr bylo ochrzszczonych, byli u pierwszej komuni swietej, bierzmowanych - w koncu prawie wszyscy brali sluby koscielne. Wyobrazenie o jakims mitycznym ateizmie "komunistow" i przesladowan KK w prl to totalna bzdura. Kazde swieto katolickie bylo obchodzone lepiej jak dzsiaj, wlacznie z 15 siepnia, odpustami, pielgrzykami. Czy to byl konformizm ? chyba tak, fajnie bylo isc na pasterke, swieci jajka - polityka sie kosciol nie zajmowal, byc moze gdzies tam na granicy bytu.
      Dlatego kk w prl, byl szanowany, nawet wsrod partyjnych. Co jest dzsiaj widac, jaki ten kon jest - wiecej uczestnikow na paradzie milosci niz w wielkich ale coraz bardziej pustawych kosciolach. Mysle, ze nie dlatego, ze KK nie ma nic do zaoferowania, poprostu ci ludzie, ksieza nie maja kompetencji socjalnych aby podjac sie sprawowania obowiazkow straznikow i propagatorow wiary. Sa w wiekszosci nieudolni, rozpasani i leniwi. Brak kaplanow z charyma powolania.
    • anus_dei Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 01:45
      Ksiądz powiada:

      "...Mamy tutaj do zbudowania nowy Kościół, który nie wiemy dokładnie, czym
      będzie. Na pewno będzie bardziej pokorny od tego, który go poprzedza. Będzie
      mniejszościowy w społeczeństwie pluralistycznym. Będzie zaczynem w cieście.
      Pod wieloma względami będzie podobny do tego, który zbudowali pierwsi
      uczniowie, pozwalając się kierować Duchowi Świętemu. Będzie braterski".


      Problem jednak w tym, że owa analogia do pierwszych chrześcijan pomija coś
      bardzo istotnego. A mianowicie to, że w czasach pierwszych chrześcijan myśl
      chrześcijańska stanowiła novum, była czymś przełomowym dla światopoglądu
      ówczesnej epoki, kierowała na nowe tory cywilizacyjne, a także była
      odpowiedzią na potrzeby psychiczne całych rzesz ludzi biednych, wyrzuconych
      poza nawias. Dawała nadzieję i przywracała ludzką godność jednostkom spoza
      zamkniętych uprzywilejowanych kręgów ówczesnych społeczności.
      Dziś jednak doktryna katolicka jest przestarzała, wobec rozwoju świadomości
      społecznej, nauki, medycyny jest na gruncie zdrowego rozsądku nie do
      obronienia. Nie może już dokonać progresywnego przełomu, nie ma takiego
      potencjału. Jej stosunek do bioetyki - aborcji, in vitro, antykoncepcji,
      eutanazji, seksu pozamałżeńskiego, zupełnie skandaliczna postawa wobec
      mniejszości seksualnych - to powoduje, że katolicyzm nie ma już do
      zaoferowania człowiekowi współczesnemu nic prócz twardego dogmatyzmu
      niewrażliwego na zmianę realiów społecznych, zniewalającego i upokarzającego
      człowieka jako wolną jednostkę, skierowanego faktycznie przeciwko człowiekowi.
      Dlatego implozja katolicyzmu będzie postępować, jest on już de facto formacją
      na poły historyczną. Być może jeszcze długo będzie on dostarczycielem otuchy
      osobom słabym psychicznie i pokrzywdzonym przez los, ale wraz z postępem
      modernizacji jego realny wpływ na życie społeczne zostanie stopniowo
      zredukowany do zera.
      • emilly_davisson Re: Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 10:35
        Tu się akurat mylisz.
        Cała doktryna chrześcijańska, w tym także katolicka sprowadza się do kilkunastu
        słów: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego." "Nadstaw drugi policzek."
        "Miłuj swoich nieprzyjaciół." "Jeśli chcesz mnie naśladować - rozdaj swój
        majątek ubogim i idź za mną.", "Człowiek ma wolny wybór".
        To cały czas dla milionów ludzi novum - terra incognita : zarówno przed wiekami
        w dzisiejszym świecie i jeśli hierarchia KRK rzeczywiście powróci do korzeni,
        to będzie pięknie. Ale wygląda na to, że dla Watykanu w dalszym ciągu ważniejsza
        sprawą jest to, jakich instrumentów można a jakich nie można używać w czasie
        liturgii, a dla Kościoła w Polsce - liczba pieczątek i karteczek gromadzonych
        przez młodszych i starszych wiernych przy okazji kolejnych sakramentów. No i -
        KASA, KASA.
        • anus_dei Re: Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 11:22
          > Tu się akurat mylisz.
          > Cała doktryna chrześcijańska, w tym także katolicka sprowadza się do kilkunastu
          > słów: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego." "Nadstaw drugi policzek."
          > "Miłuj swoich nieprzyjaciół." "Jeśli chcesz mnie naśladować - rozdaj swój
          > majątek ubogim i idź za mną.", "Człowiek ma wolny wybór".
          > To cały czas dla milionów ludzi novum - terra incognita : zarówno przed wiekam
          > i
          > w dzisiejszym świecie

          Może dlatego, że tak naprawdę nie chodzi o to, żeby wrogów miłować, ale o to,
          żeby starać się mieć wrogów jak najmniej. Może nie chodzi o to, żeby kochać
          bliźniego, a tylko pozwolić mu żyć po swojemu, jeśli tylko nie narusza on zasad
          współżycia społecznego. Może nie chodzi o to, żeby rozdać swój majątek ubogim, a
          o to, żeby racjonalnie i sprawiedliwie dzielić owoce pracy całej społeczności i
          starać się stopniowo likwidować enklawy biedy.
          A z tym "wolnym wyborem" to chyba raczysz żartować. Cała wolność w rozumieniu
          chrześcijańskim sprowadza się do stwierdzenia: człowiek wtedy będzie wolny,
          jeśli będzie robił to, co my mu każemy (Bóg mu każe). Co to ma wspólnego z
          wolnością poza pustą retoryką, nie mam pojęcia.
          • kamyk_wj Re: Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 12:05
            > że tak naprawdę nie chodzi o to, żeby wrogów miłować,
            > ale o to, żeby starać się mieć wrogów jak najmniej.
            Jedno drugiego nie wyklucza. Paru wrogów zawsze
            zostanie, a tych Jezus każe miłować.
            > Może nie chodzi o to, żeby kochać bliźniego, a tylko
            > pozwolić mu żyć po swojemu, jeśli tylko nie narusza
            >on zasad współżycia społecznego.
            Takoż, nie wyklucza się jedno z drugim. Tolerancja to
            minimum, Jezus wzywa do maksimum: miłowania wszystkich.

            >Może nie chodzi o to, żeby rozdać swój majątek ubogim,
            > a o to, żeby racjonalnie i sprawiedliwie dzielić
            >owoce pracy całej społeczności i starać się stopniowo
            > likwidować enklawy biedy.
            Chyba dokładnie o to.

            > A z tym "wolnym wyborem" to chyba raczysz żartować.
            >Cała wolność w rozumieniu chrześcijańskim sprowadza
            >się do stwierdzenia: człowiek wtedy będzie wolny,
            >jeśli będzie robił to, co my mu każemy (Bóg mu każe).
            No, tu się musisz zdecydować. My albo Bóg. To nie to
            samo. Człowiek będzie wolny, jeśli będzie robił to, co
            mu każe jego sumienie, ale musi chcieć się w nie
            wsłuchać. Chrześcijanie nazywają to modlitwą. Ale
            możesz nazwać po swojemu.
            • maura4 Re: Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 13:33
              My czyli bóg. My, których sobie wybrał na swoich przedstwicieli
              obdarzył łaską powołania i my wiemy najlepiej czego bóg chce. No
              a ,że okazało się ostatnio, że nie najlepiej bóg wybiera, że zsyła
              tę swoją łaskę na pedofilów i na ich obrońców, to i wiara w narodach
              ginie.
            • anus_dei Re: Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 15:44


              > Takoż, nie wyklucza się jedno z drugim. Tolerancja to
              > minimum, Jezus wzywa do maksimum: miłowania wszystkich.

              Szkoda tylko, że z tym minimum Kościół ma takie problemy. To ja stanowczo wolę
              zadowolić się tym "minimum" w myśl zasady: lepsze wrogiem dobrego. I uprzejmie
              proszę mnie swoją miłością nie bombardować.


              > No, tu się musisz zdecydować. My albo Bóg. To nie to
              > samo.

              Można w to zwątpić słuchając wypowiedzi tych, którzy Bogiem wycierają sobie gębę
              najczęściej. Gdyż "Bóg" to tylko figura retoryczna mająca usankcjonować totalną
              władzę człowieka nad człowiekiem.

              Człowiek będzie wolny, jeśli będzie robił to, co
              > mu każe jego sumienie,

              Jeśli tylko jego sumienie jest tak ukształtowane, jak życzyłby sobie tego kler -
              czyż nie?

              ale musi chcieć się w nie
              > wsłuchać. Chrześcijanie nazywają to modlitwą. Ale
              > możesz nazwać po swojemu.

              Moje sumienie nie pozwoliłoby mi zmuszać do rodzenia zgwałconej trzynastolatki.
              To mnie jednak wyrzuca poza nawias Kościoła.
              Swoją wolność rozumiem tak, że mogę słuchać swojego własnego - skażonego,
              gorszego, plugawego - sumienia.
              • kamyk_wj Re: Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 22:08
                Czego życzy sobie kler, to mnie chyba mniej obchodzi od Ciebie.
                Faktycznie, nierzadko prawią głupoty, zwłaszcza w kwestiach
                rozrodczości.
                Sumienie masz jak należy, przeciwieństwem jest brak sumienia, a nie
                złe sumienie.
                Spróbuj czasem wyjść poza plan minimum, szczęść Boże.
        • tom.gorecki Re: Implozja katolicyzmu będzie postępować 19.07.10, 14:38
          > Tu się akurat mylisz.
          > Cała doktryna chrześcijańska, w tym także katolicka sprowadza się do kilkunastu
          > słów: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego." "Nadstaw drugi policzek."
          > "Miłuj swoich nieprzyjaciół." "Jeśli chcesz mnie naśladować - rozdaj swój
          > majątek ubogim i idź za mną.", "Człowiek ma wolny wybór".


          Doktryna katolicka zakłada nadstawianie drugiego policzka?
          hubpages.com/hub/so-many-religions
          i43.tinypic.com/2us8zgo.jpg
          i więcej przykładów w tym wstrętnym internecie, w którym cenzura nie szaleje, jak w naszych mediach :P
    • tow_rydzyk Warto wierzyc czy warto myslec ? 19.07.10, 03:17
      Mam nadzieje, ze ten wywiad da nam wszystkim wiele do myslenia. Kraje wysoko rozwiniete znajduja miejsce dla religii w 21w a Polska nadal znajduje się na cywilizacyjnym rozdrożu. W Naszym kRAJu problemy usuwania ciąży (lub dwoch desek z miejsca publicznego) są pilniejsze od zapobiegania powodziom. Czy immunitet tych obłudnych, skorumpowanych hedonistów dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie KK Pty Ltd(towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością moralno-prawną) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i niektórzy luminarze opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli-Jerzego Popiełuszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu zamieniono w Catholic Show. Czy po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te nietykalne święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym to zniewalanie umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem nie wybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”-USA. Fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na globusie pozostawiam bez komentarza. O ile modły o deszcz w sejmie RP wywołały w Zach. mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. Jednak z reakcji Watykanu zauważam, że nastroje społeczne i opinie swieckich mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymiobietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne-bynajmniej nie wirtaulne - dochody. Przywiązanie KK do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionow prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy. Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie w swoich średniowiecznych skansenach dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologiczną fascynację ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm ale w świecie realnym musicie zaakceptować 21-wieczne reguły gry. Nie przekupicie nas waszymi wafelkami i przepustkami do nieba. Trzymajcie się z dala od naszych dzieci. Mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La Fontaine’a czy Brzechwy i Porazinskiej pod względem estetycznym,moralno i wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujacy młode umysły pretensjonalny bełkot zbudowany na schizifrenicznym poczuciu winy, niedowartosciowania i nonsensownym religijnym folklorze o duchach, diabłach, piekle, gadąjących wężach. Bądzcie pośmiewiskiem Europy na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć sie życiem tu i teraz w światłym, nowoczesnym europejskim państwie.
      • popisuarka Re: Warto wierzyc czy warto myslec ? 22.07.10, 10:03
        Popieram tow. rydzyka!
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany No i ... spadajcie dziady !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.10, 06:02
      U nas też tak się stanie !!!
    • mlodaemerytka Katolik w mniejszości 19.07.10, 06:55
      Kosciol Katolicki globalnie ma struktury skorumpowane. Najwieksza,
      najstarsza biurokracja Swita. Z niechlubna historia na przestrzeni wiekow:
      inkwizycja,wyprawy rzyzowe. Zawsze byl wojujacy. Aktualnie traca wladze
      zmienil sposoby walki. Byl,jest i bedzie zadny wladzy. 2000 lat tradycji.
      Mnostwo regul, prawo kanomiczne,wprowadzenie celibatu niewiele ma z religia
      wspolnego. TO INSTYTUCJA ZDEMORALIZOWANE
      zyjaca bezczynnie kosztem innych.Zaslaniajaca sie Bogiem. KK zyje w
      przepychu,skrzy zlotem a musialby wprowadzic radykalne reformy. Na malzestwa
      ksiezom nie pozwala, zeby nie bylo cekularyzacji dobr koscielnych. pedofilia
      nie przeszkadza. Wprowqdzone w IV bezzenstwo dopiero w XI/XII byly
      konsekwentnie egzekwowane. Prosze policzyc, ile wiekow zajelo "slugom bozym"
      przestrzegania prawa teologicznego?
      Reformacja, schizmy, ostatni Sobor wprowadzil zmiany niewielki, msze w jezyku
      ojczystyn itp., ale zadnych zasadniczych by przyblizyc sie do ludzi.
      Zbyt rozlegly temat by zalaczyc sensowny komentarz. KK w Polsce byl i jest na
      innych zasadach niz w Canadzie, co uzmyslawia nam wywiad. Przyjdzie czas na
      puste koscioly rowniez w Polsce.Podniesienie poziomu wiedzy, mniejszy procent
      zatrudnionych rolnictwie,mniejsza populacja na wsiachw ,jak na Zachodzie z
      cala pewnoscia wyprozni koscioly.
      Prosze sprawdzic,co oznacza slowo parafianim w slowniku rof.Doroszewskiego
      str.489 "to czlowiek zacofany, ograniczony". Slusznie postapili w Canadzie
      zaprzestajac nauczania religii dzieci. Nalezy ewangelizowac doroslych. Dzieci
      ucza sie obserwujac rodzicow,swiat.
      Polska ma problem ODSUNIECIA KK OD WLADZY. NA KAZDYM KROKU KOSCIOL INGERUJE W
      PANSTWOWE SPRAWY. WEZMY OSTATNIO POGRZEB NA WAWELU. KOSCIOL UZURPOWAL SOBIE
      PRAWO PODJECIA DECYZJI ORAZ CALEJ CEREMONI,KTORA NIE NALEZALA DO KOSCIOLA.
      KOLEJNY SKANDAL KRZYZ PRZED PALACEM POSTAWIONY BEZSPRAWNIE, PONOC SPONTANICZNE, CO
      NIE ZUPELNIE JEST PRAWDA.
      BYLA PROSTA SPRAWA KRYZ CHCIAL ZABRAC KSIADZ DO KOSCIOLA. ZWIERZCHNICY
      ZABRONILI TEGO.
      KK CHCE POKAZAC SWOJA SILE.NECH LUDZIE WIDZA, ZE KSIAC WIECEJ MOZE NIZ RZAD .
      ZWLASZCZA NA WSIACH. KSIADZ W PARAFII BLISKO ,A RZAD DALEKO..O HANIEBNYCH
      CZYNACH POPELNIONYCH ZA CZASOW DLUGIEGO PONTIFIKATU JPII ZACZYNA SIE MOWIC.
      WSTRZYMANA BEATYFIKACJA !
      JP II Pielgrzymowal. Pewnie zastanowil sie nad smierca poprzednika po miesiacu
      od wyboru? Sekcji zwlok odmowiono. Czy tzw. nasz papiez bal sie losu
      poprzednika? "uciakal" z Watykanu w pielgrzymki. jakie sa procedury. Sekcji
      papieza zmarlegow pojerzanych okolicznosciach zabroniono!!! teraz dokonano
      sekcji zwlok ks.Popieluszki celrm pobrania relikwii!!!!!!!!! Sredniowieczne
      praktyki W XXI wieku !"Handel" relikwiami. Gdzie my zyjemy?
      Nie ma na swiecie tak rozwydrzonego bezkarnego kleru,co widzimy od 3 miesiecy
      w Polsce. Wogole pasozyci nIe placa podatkow od dzialalnosci handlowej
      a rencista go polaci nawet, gdy ma500zl. Otrzymuja pensje za katecheze. To
      jest sprawiedliwosc, Ktos
      w Polsce stracil rozum podpisujac konkordat, nie majac swiadomosci , co
      zawiera dokument? jakis analfabeta. Wielka krzywde czyni KK Polsce.Narod
      trzymany w demagogi chodzi jeszcze do kosciolow, potrzebuja poczucia
      przynaleznosci, strawy duchowej. Kto moze
      dac ludziom nadzieje na lepsze. Tylko "Magowie Swiatyn". To jest narkotyk dla
      mas. Gdy ktokolwiek probowalby im zabrac kosciol, ukamienowali by go.
      Obserwujac zachowania "Dulskich" z pod palacu pewna jestem, ze na wsiach nie
      odwaza sie ludzie byc inni. "Zadziobia" na smierc. Tomy literatrury napisano.
      Ludzie nie kojarza faktu pedofilii rozkwitajacej od 30 lat z faktem braku
      reform,nie wyciaganiem konsekwencji przez papiezy. Zbrodniarzy przesuwali z
      parafii do parafii a w ostatecznosci, jak juz bylo zbyt glosno zabierano do
      Rzymu. Tam Im papiez "pogrozil" palcem i koniec konsekwencji.
      Kryminalistow,ktorych powinien osadzic wymiar sprawiedliwosci Watykan nie
      wydawal. Po przegranej wojnie hitlerowcow przemali bylo do Argentyny przez
      Watykan, glosna, powszechnie znana operacja ODESSA! Co KK ma wspolnego z Bogiem?
      Hiszpania potrafila sie otrzasnac z "teroryzmu" KK na niezgode przerywania
      ciacy i wielu,wielu spraw nie nalezacych do kleru. Od sadu na ludzmi, bedzie
      Sad Ostateczny. jesli jest tak, jak uczy kosciol to niewielu z ksiezy spotkamy
      w niebie.
      Gdzie beda, bo w pieklo nie wierza.
      Stanowczo ja, wierze w Boga, ktorego brakuje. w KK Oni dziala na swoja zaglade.
      dziekuje za uwage
    • kociewiak2 Katolik w mniejszości 19.07.10, 07:59
      ..kosciol nie slucha,pycha zabija milosc,mamona zmienia i utrudnia
      droge do jednosci.Kosciol katolicki uwaza ze jest jedynym ktory glosi
      slowo boze i tylko on jest do tego powolany a inni to zlodzieje dusz.
      Chrzescijanstwo to niesienie ewangeli ,slowa bozego tu nie mozna
      robic biznesu,kto uwierzy ten staje sie bogatym,uwolnionym od strachu
      Kosciol popelnia bledy i nie przyznaje sie do tego,dzis mamy dostep
      wszyscy do Bibli i widzimy jak inaczej postepuje kosciol katolicki.
    • b.ojciec Katolik w mniejszości, i dobrze 19.07.10, 09:48
      Kościół kat. od wieków jest organizacją totalitarną, ale dotąd działał w
      podobnym otoczeniu. Dopiero od niedawna zmuszony jest zmierzyć się ze
      społeczeństwem demokratycznym. Wychodzi z tej konfrontacji w rozsypce. Próbuje
      zmieniać nazwy, ale nie działania. Nawracanie na "jedynie słuszną wiarę" (do
      czegoś to b.podobne) nazywa ewangelizacją.
      Jedyny prawdziwy bóg, jedyna prawdziwa doktryna, jedyny prawdziwy Kościół.
      Wszyscy inni do piekła! Gdzie tu jest miejsce na inne wiary, doktryny,
      poglądy? Z definicji są błędne i szkodliwe.
      Dla tak zdefiniowanego chrześcijaństwa nie ma miejsca w demokratycznych
      społeczeństwach.
      Jakim prawem w świeckim państwie prowadzona jest w szkołach "nauka religii" za
      pieniądze wszystkich obywateli: katolików, ateistów, buddystów, mahometan?
      Dlaczego w tak ważnej kwestii nikt społeczeństwa o zdanie nie zapytał? Pewnie
      potrzebne było poparcie Kościoła w wyborach. Spłacało się też dług
      wdzięczności za lata PRL tyle, że cudzym kosztem.
      Księża, ba dostojnicy kościelni, dopuszczają się czynów, za które świeccy są
      surowo karani, a im włos z głowy nie spada.
      Dziwić się potem, że wierni odchodzą.
    • dzi1a Katolik w mniejszości 19.07.10, 10:14
      dobrze że żurnaliści wzięli pod lupę tych nygusów w sutannach i habitach ,
      prawda o nich trafia pod strzechy.
      --
      "..Księża skarżą się też na negatywną presję ze strony rówieśników: młody
      kandydat do kapłaństwa często musi się liczyć z utratą znajomych. - Nie robię z
      księży męczenników, ale wystarczy założyć koloratkę i przejść się po mieście, by
      usłyszeć dziesiątki wyzwisk. Że księża są chciwi, że się mądrzą, jak żyć
      uczciwie, a sami mają tyle na sumieniu. I weź tu, młody człowieku, załóż
      sutannę, noś ją do końca życia i tłumacz się ze wszystkich grzechów ludzi
      Kościoła. Wielu młodych ludzi uważa, że to zbyt trudne wyzwanie - mówi
      ks.Wojciech Szukalski z Seminarium Duchownego w Bydgoszczy. "
      • miro-24 Mamy problem: patrzyć i słuchać księdza 19.07.10, 10:52
        czy rozmawiać z księdzem.
    • mlodaemerytka Katolik w mniejszości 19.07.10, 10:57
      Mialam gotowy tekst juz na podgladzie po edycji!!
      Ten tekst "zniknal". Nie mam wyksztalcenia IT lecz
      logicznie myslacym uzytkownikiem. Jak mozna odzyskac
      ten tekst pisany z duza syarannoscia faktograficzna ?
      • lavirant Re: Katolik w mniejszości 20.07.10, 06:46
        Teraz już nic. Na przyszłość (bo gazeta.pl lubi wyrzucać) zrób tak: po napisaniu
        tekstu wykonaj takie operacje: ctrl-A i ctrl-C (albo prawym klawiszem myszki
        zaznacz - skopiuj). Jeśli zeżre ci tekst przy wysyłaniu, przeloguj się, wejdź
        jeszcze raz w tryb edycji i zrób ctrl-V. Na tym forum przy pisaniu długich
        tekstów to podstawy survivalu. Albo napisz tekst w jakimś edytorze - notatniku
        lub (jeśli używasz linuksa) w gedit i go potem przenieś.
    • mlodaemerytka Katolik w mniejszości 19.07.10, 11:09

      Do inzyniera tworcy opracowanego schematu
      Dziekuje. Nie wiem,jak porozumiewac sie z Nadzorujaca teksty osoba.
      Nie moge odzyskac tekstu,ktory zniknal z ekranu bez mojego udzialu
      jakichkolwiek ruchow klswiatury.
      To nie jest ten sam formularz. Zrewszta obojetne skoro szwankuje caly
      program, bo nier moj komputer.
      Coz, moze sie myle? Przepraszam
      • mlodaemerytka Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 11:18

        Dziekuje tekst sie odnalazl. Po prostu pare godzin trwalo nim sie pojawil w
        zbiorze spisu, natomiast byl na ekranie. Chochliki zamieszkuja moj lap-top.
        Cieszy mie,ze ostatecznie nastapil happy end.
    • antobojar Helder Camara, brazylijski ksiadz: 19.07.10, 14:00
      “In the heart of a priest, there cannot exist a drop of hatred. We share the
      same Father, we are blood sisters and brothers, in the blood of Jesus Christ.”

      "W sercu ksiedza nie moze istniec kropla nienawisci...
      Mamy tego samego Ojca, jestesmy siostrami i bracmi krwi, we krwi Jezusa
      Chrystusa."

      Sprobujcie opanowac chichot, kiedy nalozycie te wypowiedz na polski kler...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja