stanislaw32 Katolik w mniejszości 19.07.10, 15:05 Mam zupelnie odwrotne zdanie niz ksiadz Dragula. On twierdzi ze katolicy dla ktorych wiara jest osobista realcja z Bogiem maja wieksza szanse na przetrwanie kryzysu kosciola niz osoby dla ktorych wiara jest zaledwie tradycja. Tak sie sklada ze jestem osoba dla ktorej wiara jest bardzo osobista relacja z Bogiem, podobnie rzecz sie ma z wieloma moich przyjaciolmi. Z tych przyjaciol bardzo wiele osob od kosciola odeszlo, badz do kosciolow protestanckich badz zupelnie z chrzescijanstwa, natomiast wszyscy znajomi ktorzy nie przeczytali ani jednej ksiazki o Bogu i ktorzy niewiele o nim maja do powiedzenia -trwaja mocno i bronia zazarcie kosciola, czasami nie wiedzac nawet czego bronia. Innymi slowy osoby myslace, rozwijajace sie wlasnie odchodza poniewaz "oferta" kosciola katolickiego jest jak slusznie ksiadz powiedzial ciagle taka sama od czasow sredniowiecza. I bynajmniej nie chodzi tu tylko o fakt ze ta oferta to "Bog jest miloscia", nie: ta oferta to na przyklad mowienie z ambony ze kto glosuje na Komorowskiego ciezko grzeszy a Komorowski jest szatanem, albo ze srodki antykoncepcyjne to grzech ciezki, ba wedlug Humanae Vitae grzech ciezszy niz morderstwo. To jest bardzo konkretna oferta ktora z Bogiem i Ewangelia niewiele ma wspolnego ale bardzo konkretnie dotyka zycia konkretnych ludzi (nie ksiezy) i wklada na ich barki ciezary nie do uniesienia przy czym ci ktorzy je wkladaja sami palcem tknac ich nie chca. Mozna powiedziec ze dojrzaly katolik powinien rozroznic kiedy przez kaplana przemawia Bog a kiedy czlowiek. No tak ale co jesli mieszkasz na wsi lub w malej wiosce (a wiec wiekszosc Polakow) w ktorej ten ktory przemawia najczesciej przemawia jako omylny czlowiek i co wiecej kontroluje skutecznie zycie osobiste swoich wiernych napietnowujac publicznie jesli ma ochote. Ale nawet abstrahujac od bledow "na dole" kosciola -sprawa chociazby srodkow antykoncepcyjnych badz zacierania przypadkow pedofill przez wysokich dostojnikow kosciola a moze nawet papiezy jak rowniez wiele innych podobnych spraw stawia wlasnie swiadomego katolika przed decyzja: czy ja chce byc czescia tego kosciola? Czy ja chce byc czescia czegos co upiera sie przy interpretacjach bedacych w sprzecznosci z nauka, podobnie jak kiedys. Czy chce byc czescia tego w czego sklad wchodza tak nienawistne i ograniczone ruchy jak Radio Maryja? Nie ja nie chce. A jesli Bog jest taki glupi ze mnie potepi za to ze nie chce nienawidziec Zydow czy gejow to ja takiego Boga nie chce znac. Ja wierze w Boga ktory jest miloscia i niestety nie ma on wiele wspolnego z kosciolem katolickim. Innymi slowy: jesli nie dojdzie do reform w kosciele katolickim to ksieza moga raczej liczyc na zgromadzenie wokol siebie wlasnie polinteligentnych nie zadajacych pytan tradycjonalistow, poniewaz kadzy kto jest uczciwy, kto mysli, kto zadaje pytania w kosciele nie pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 23:05 Hm, co mnie zastanawia... Poważnie uważasz swoją relację z Bogiem za bardzo głęboką i jednocześnie podejrzewasz Go o to, że jest, cytuję, "głupi"? Serio wierzysz, że nieukrócone wybryki jednego z drugim niewydarzonego księdza Boga w jakikolwiek sposób definiują?! Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 08:54 eruve.elen - To nie są wybryki pojedynczych księży! To jespt postawa KRK, w którym papież zabrania rozdawania prezerwatyw w krajach z epidemią AIDS! To jest tuszowanie skandali pedofilskich! To jest skandaliczne wtrącanie się w sprawy dotyczące pożycia intymnego i konsekwencji (lub ich braku) tegoż pożycia - vide aborcja i in vitro! Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 23.07.10, 00:58 Bóg to Bóg, Kościół to Kościół. Trzeba rozróżnić te dwa byty :). Pan powyżej zarzuca Bogu elementarne ubytki w inteligencji (zęby mi zgrzytają, gdy to piszę :)) opierając się na tym, że Kościół lub jego przedstawiciele popełniają błędy. Abstrakcja logiczna :). Pewnie, że część decyzji należałoby zweryfikować. Sama bym czasem chętnie kogoś popukała w czółko. Pewnie, że zdarza się Kościołowi robić rzeczy, które stawiają go w naprawdę złym świetle. Ale Kościół ma przed sobą prawdę objawioną w dosyć archaicznej, przyznasz, wersji. I musi tą prawdę konfrontować z miliardem najróżniejszych, czasem durnych a czasem śmiertelnie poważnych kwestii współczesności i podejmować decyzje, interpretując te prawdy tak, by nie naruszyć ich ducha - a to naprawdę, jeśli się GŁĘBOKO zastanowić, rzadko bywa tak oczywiste, jak się wydaje świeckim. Jakim cudem, mając fundamentalny i jasno sformułowany nakaz 'nie zabijaj', Kościół ma zadeklarować: 'no dobra, powiedzmy że w tej sytuacji jednak sobie zabij'? Tutaj naprawdę nie ma wielkiego pola manewru. Myślę, że czasem warto byłoby uznać, że kontrowersyjne decyzje Kościoła są wynikiem naprawdę poważnych dylematów, a nie jakiegoś upartego tupania stetryczałą nóżką. Kościół ma 'prikaz', który musi mieć na względzie, bo inaczej zaprzeczy u podstaw temu, do czego został powołany. Odpowiedz Link Zgłoś
zero-cin Re: Katolik w mniejszości 23.07.10, 08:21 eruve.elen napisała: > Jakim cudem, mając fundamentalny i jasno sformułowany nakaz 'nie zabijaj', Kośc > iół ma zadeklarować: 'no dobra, powiedzmy że w tej sytuacji jednak sobie zabij' > ? > Tutaj naprawdę nie ma wielkiego pola manewru. Ależ oczywiście, że ma. Biblia nie daje podstaw do tak kategorycznego postawienia sprawy. Po pierwsze biblijny bóg dla osiągnięcia zakładanego celu pozwala na eksterminację całych narodów. Uznaje to za słuszne, dobre i sprawiedliwe. Po drugie - przykazanie "nie zabijaj", podobnie jak "nie kradnij", dotyczą pospolitych przestępstw, co najlepiej świadczy o tym, kto jest ich autorem. Po trzecie - nawet w tak zasadniczej dla KK kwestii, jak aborcja, Biblia nie daje podstaw do kategorycznego jej zakazu i potępiania kobiet dokonujących takiego zabiegu. Wystarczy porównać wersety z Księgi Wyjścia 21,12 i 21,22. Istnieje wyraźne rozróżnienie: czym innym jest zabójstwo człowieka już "urodzonego" i czym innym wywołanie poronienia. Odpowiedz Link Zgłoś
fenced_meadow Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 09:47 Mogę się pod tym całkowicie podpisać uważam się za osobę wierzącą i mam kontakt z Bogiem ale zupełnie odsunęłam się od zaznaczam POLSKIEGO kościoła w swoim życiu kieruję się naukami Jezusa a właściwie wystarcza mi tylko jedno przykazanie "przykazanie miłości". Z moich obserwacji wynika że kościół naucza wszystkiego oprócz tego właśnie przykazania Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 12:13 >No tak ale co jesli mieszkasz na wsi lub w > malej wiosce (a wiec wiekszosc Polakow) Wg GUSu, na koniec 2009: w miastach mieszkało 23 278 187 a na wsi 14 889 142. Reszta twoich wypowiedzi opiera się na takich samych "faktach" jak teza, że większość Polaków mieszka na wsi? Odpowiedz Link Zgłoś
jurber1 Katolik w mniejszości 19.07.10, 21:42 Dzięki o.dr Rydzykowi i jego gorliwym "wyznawcom" z pośród kleru i laikatu, "dogonimy" prowincję Qebec bardzo szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
arnika8 Re: Katolik w mniejszości 19.07.10, 23:55 jurber1 napisał: > Dzięki o.dr Rydzykowi i jego gorliwym "wyznawcom" z pośród kleru i > laikatu, "dogonimy" prowincję Qebec bardzo szybko... Tak nam dopomóż, Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
dzi1a chowajmy drewno 19.07.10, 23:10 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8154976,Nowy_Targ__modlitwa_przed_punktem_z_dopalaczami.html Odpowiedz Link Zgłoś
zero-cin Katolik w mniejszości 20.07.10, 09:42 Kościoły są zamieniane na hotele i sale koncertowe, a seminaria i domy zakonne - zamykane. Chrzci się coraz mniej dzieci. Procent uczestniczących w niedzielnej mszy spadł z 61 w 1961 roku do najwyżej 6-10 dziś. Niektórzy mówią wprost: "Kościół umiera". Mam 45 lat. Chciałbym doczekać takich pięknych czasów w Polsce. Uda mi się? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 12:25 Historia społeczna pokazuje, ze tam gdzie umiera jakaś religia dość szybko pojawiaja sie sekty i one zaczynaja rosnąć w siłę, wreszcie dochodząc do miana religii objawionej. Tak było ze swiadkami Jehowy, tak jest ze scjentologami, takze to nie takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
zero-cin Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 13:16 hermina5 napisała: > Historia społeczna pokazuje, ze tam gdzie umiera jakaś religia dość > szybko pojawiaja sie sekty i one zaczynaja rosnąć w siłę, wreszcie > dochodząc do miana religii objawionej. Tak było ze swiadkami Jehowy, > tak jest ze scjentologami, takze to nie takie proste... Tak było też z samym chrześcijaństwem, ale może to jest tak, że dotąd brakowało innych odpowiedzi? Coś się zmieniło. Nauka - rzecz jasna - nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania i być może nigdy takich nie da. Nowe odpowiedzi oprowadzą do nowych pytań. Jednak nawet te "niedoskonałe" naukowe odpowiedzi są w każdym calu lepsze od wszystkiego, co zaoferować może religia. Odpowiedz Link Zgłoś
canicattinese Katolik w mniejszości 22.07.10, 08:40 Co kosciol katolicki ma wspolnego z chrzescijanstwem?,NIC!.Wiec ktos jest jeszcze zdziwiony ze ludzie uciekaja?,i bardzo dobrze w dalszym ciagu beda uciekac,doktryna KK jest kompletnie antybiblijna,wiec nic dziewnego ze kazdy trzezwo i logicznie myslacy czlowiek po prostu umywa rece od tej szopy,ktora praktykuje nekrofilie,pedofilie,homoseksualizmi cala mase ciemnych praktyk.Ja sam jestem Chrzescijaninem,nie czuje sie powiazany z zadnym kosciolem a juz napewno nie z KK. Odpowiedz Link Zgłoś
zero-cin Re: Katolik w mniejszości 22.07.10, 14:27 canicattinese napisał: > Co kosciol katolicki ma wspolnego z chrzescijanstwem?,NIC!.Wiec ktos jest jeszc > ze zdziwiony ze ludzie uciekaja?,i bardzo dobrze w dalszym ciagu beda uciekac,d > oktryna KK jest kompletnie antybiblijna,wiec nic dziewnego ze kazdy trzezwo i l > ogicznie myslacy czlowiek po prostu umywa rece od tej szopy,ktora praktykuje ne > krofilie,pedofilie,homoseksualizmi cala mase ciemnych praktyk.Ja sam jestem Chr > zescijaninem,nie czuje sie powiazany z zadnym kosciolem a juz napewno nie z KK. Pozwolę sobie na polemikę. KK jest kwintesencją chrześcijaństwa, choć zarazem tylko jednym z organizacyjnych odłamów tej religii. Jeżeli ktoś czuje się chrześcijaninem nie może tak po prostu się odciąć od tej organizacji i jej struktury. Nie udało się to nawet kościołom protestanckim, tym bardziej nie uda się komuś, kto twierdzi, że jest chrześcijaninem funkcjonującym poza strukturami. To niemożliwe. Jeżeli uważasz się za chrześcijanina musisz przyjąć na siebie fakt, że jesteś częścią całej historii tej religii ze wszystkimi tego skutkami. Myślisz, że jak odetniesz się od "błędów i wypaczeń" to już będzie OK? Nic z tego. Uważanie się za chrześcijanina nie jest zatem żadnym powodem do dumy. Nie rozumiem też, dlaczego uważasz, że katolicka doktryna jest antybiblijna. Nie widzę podstaw ku takim twierdzeniom. Biblijny bóg przekazał swojemu ludowi zasady handlu ludźmi - w tym własnymi dziećmi - na niewolników? Przekazał. Czy katolickie chrześcijaństwo sprzeciwiało się niewolnictwu? Nie. Niekatolickie zresztą też nie. Czy biblijny bóg w którymkolwiek miejscu zakazał - albo przynajmniej potępił - stosowanie przemocy wobec dzieci? Nie. Skąd zatem nasze oburzenie na wiadomości o księżach pedofilach? Czy biblijny bóg w którymkolwiek miejscu potępił ludobójstwo? Nie. Skąd zatem nasza zgroza na widok uzbrojonych po zęby księży, "bohaterów" wojny domowej w Rwandzie? Dla rozsądnego człowieka jedynym wyjściem jest porzucenie tej religii jako moralnie wątpliwej i złej, a nie trwanie przy niej w nadziei na zbawienie. Warto pamiętać słowa Jezusa: "nie sądźcie, że pokój wam przynoszę, albowiem przynoszę wam miecz. I przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową. I będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien". Ja zatem nie jestem godzien. Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Katolik w mniejszości 23.07.10, 01:03 Chrześcijaństwo to nie islam, tutaj (nie chciałabym nikogo urazić) nie masz w świętej księdze napisane, na którym boku spać w nocy, żeby było 'po bożemu'. Tu - zdaje się - obowiązuje zasada: przeczytaj, zrozum esencję i na jej podstawie generuj poprawne zachowania na co dzień. Kwestia trafności interpretacji zostaje po części zrzucona na Kościół, a po części odpowiadasz za nią sam. Po prostu zbyt łatwo na drodze do zbawienia być nie może :). Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Katolik w mniejszości 23.07.10, 06:10 Przeczytałem wszystkie posty. Post tow_rydzyka również. I krótko. Największym, polskim nieszczęściem, jest ciemnota, przede wszystkim, rządzącej w Polsce pseudosolidarnościowej hołoty, ale i świecko-kościelnych elit, oraz społeczeństwa. Co jest dowodem tej ciemnoty? Dowodem tej polskiej ciemnoty, jest rosnąca niesprawiedliwość polskiej rzeczywistości, której dowodem jest m.in. rosnąca wartość długu publicznego, umowa konkordatowa, bezprawne zwroty mienia księżom i żydowskim gminom wyznaniowym, nauczanie religii w szkołach, i tysiące niesprawiedliwych aktów prawnych, od cuchnącej głupotą Konstytucji, poczynając. A co jest przyczyną tej ciemnoty? Przyczyną ciemnoty, jest niedowartościowanie świeckiej Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi. Jedynej Nauki, która zawiera odpowiedzi na pytanie: Dlaczego tak się dzieje? Jeszcze raz powtarzam, jest to nauka świecka. A ponad to: Jest to jedyna nauka nieskończenie racjonalna, Jest to jedyna nauka uniwersalna, bo powszechnie obowiązująca, i powszechnie przynosząca pożytki. Jest to jedyna nauka, której rozumienie pozwala na trafne zdefiniowanie dziesięciu fundamentalnych wartości. Jej zakłamane świadectwa pisane, stanowią w Biblii minicząstkę treści, a w Czterech Ewangeliach, zaledwie skromną część, dlatego tych świadectw należy poszukiwać, i rekonstruować je. Polska, świecko-kościelna ciemnota, nie wie nawet tego, że wykluczone jest istnienie jednego Boga, o czym też mówi Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, czyli Nauka Jedynego Ojca, tym samym, Nauka Ojca . I ta świecko-kościelna swołocz, podjęła decyzję o nauczaniu polskich dzieci religii. Odpowiedz Link Zgłoś
zero-cin Re: Katolik w mniejszości 23.07.10, 08:26 eruve.elen napisała: > Po prostu zbyt łatwo na drodze do zbawienia być nie może :). Czyżby? Jeśli uważnie poczytać Pawła z Tarsu, to przez całe życie można być najgorszą kanalią, wystarczy jedynie na chwilkę przed śmiercią szepnąć "wierzę" i... już. Sprawa zbawienia załatwiona. I na odwrót. Można przez całe życie wieźć wzorowy chrześcijański żywot, po czym tuż przed śmiercią "zakląć", bo akurat potknęłaś się o rozwiązane sznurowadło... Koniec. Czeka Cię wieczne potępienie. Odpowiedz Link Zgłoś
fackir Kiedy w Polsce? krzyżyk prezydencki na drogę 22.07.10, 09:31 i do piekła... aaa i najlepiej aby to nie było tylko odejście od KRK ale całkowicie od religii jak to ma miejsce w Quebecu. a było tam podobnie jak w Polsce - religia w szkołach, dotacje, wsparcie władz, cenzura..... Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Oto przyszlosc KK w RP 22.07.10, 09:57 Tak byc musi i w Polsce. Reformy bowiem zraza do KK obecnych jego czlonkow, bedacych w olbrzymiej wiekszosci tradycjonalistami, a ich brak zrazi do KK mlodych ludzi i tych Katolikow, ktorzy (bedac w mniejszosci) widza obecny kryzys KK. Tertium non datur. Przyszlosc KK to tylko III swiat, ale tez i nie na dlugo, a to ze wzgledu na silna konkurencje zamoznych i dynamicznych sekt pseudo- protestanskich. Odpowiedz Link Zgłoś
ampernr1 Katolik w mniejszości 22.07.10, 10:22 Powiem tak - jest to najlepsza wiadomość, jaką słyszałem od 13 lat (przedtem byłem katolikiem). Cieszę się, że są miejsca na Ziemi, gdzie ludzie potrafią powiedzieć religii, jakiejkolwiek religii, "dość tych bzdur". Pozdrowienia dla mieszkańców Kanady :) Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Katolik w mniejszości 22.07.10, 11:03 Jako komentarz mozna zadac pytanie:a u nas???? Wcale nie obawiam sie powtorki z Kanady,bo ona juz sie toczy.... Pozostana tylko wyznawcy ojca Rydzyka a to zamalo aby utrzymac ten zaplesnialy moloch.....To kwestia 20-30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Katolik w mniejszości 22.07.10, 12:45 Powiem tak ! Błędem Kościoła było wejście do polityki po 1989 r ! Cóż robić skoro biskupi i księża nie rozumieją posłannictwa kapłańskiego ! Pycha, mamona, władza ! Kapłan jest sługą wiernych a nie ich oprawcą ! W Polsce mamy przede wszystkim Kościół fasadowy, odpustowy, jarmarczny ! Tacy duchowni wyższego stopnia jak Dziwisz, Głódź, Ryczan, Peotz, Jankowski śp. Rydzyk i inii odpychają od kościoła. Mało tego naród jest niestety lepiej wykształcony i głupoty wypowiadane przez duchownych mierżą. Co można zrobić ? Wrócić do ubu stwa ( podatek kościelny ) Wyzbyć się pazerności Kościoła. Tędy jest droga ! Choć mnie już na tym mnie zależy ! Bo skoro w Kościele nie ma przyzwoitych ludzi to gdzie ich szukać ! Odpowiedz Link Zgłoś
budyn_ver2.0 Katolik w mniejszości 22.07.10, 12:55 W Polsce będzie o samo - to nie jest kwestia "czy" tylko "kiedy". Cierpliwości, wystarczy poczekać, rozsypie się pod własnym ciężarem... Odpowiedz Link Zgłoś