www.malibu.lublin.pl
27.07.10, 01:50
Wiekszości narodów nie daje się opanować w drodze podboju, chyba, że
towarzyszy temu totalna eksterminacja, jak na przykład kiedyś Indian
w Ameryce czy obecnie w nieco wolniejszym tempie Czeczenów i
Tybetańczyków.
Na szczęście NATO i USA nie dokonują eksterminacji Afgańczyków, ale
też płacą cenę za złudną nadzieję, że inaczej niż w przypadku byłego
ZSRR, uda im się opanować kraj i zaprowadzić tam swoje
porządki /"demokrację" w stylu zachodnim, którą najwyraźniej
Afgańczycy odrzucają/.
Poza tym zbyt wiele innych państw tak naprawdę jest zainteresowanych
w tym, by rzeczywiste cele interwencji NATO i USA nie zostały
osiągnięte.
Nie ulega bowiem wątpliwości, że w tle konfliktu są interesy
związane z bliskowschodnią ropą naftową i innymi bogactwami
naturalnymi tego regionu.
Stefan Odój
www.malibu.lublin.pl
<a rel="nofollow" href="mailto:malibu@malibu.lublin.pl">Aktywny
adres e-mailowy</a>