Lepiej płakać w ferrari

29.07.10, 17:44
Dzieci...
Wydaje im sie ze jak beda szefami to beda ciagle jezdzic na wakacje?
"Chcą być na najwyższym stanowisku i nic nie robić, ewentualnie
zarządzać ludźmi." - grubo sie myla!
A jak beda miec wlasne firmy to dopiero nie beda jezdzic na wakacje!
No, chyba ze po wielu latach, jak firme bedzie mozna zostawic w
dobrych rekach i bez stresu jechac na wakacje.

A to, jak opisuja ekonomie, to raczej opis studiow zarzadzania nie
ekonomii. Ekonomia to nauka spoleczna, o zachowaniach, a nie o
pieniadzach. Pieniadz to jest srodek wymiany. O pieniadzach sie
naucza raczej na bankowosci albo finasach.
    • shakiness Lepiej płakać w ferrari 30.07.10, 15:19
      Witam. Akurat tak się składa, że jestem jedną z osób, z którymi pani
      dziennikarka rozmawiała. Jestem zażenowana treścią, a jednocześnie podziwiam
      spryt i umiejętnosc manipulowania wypowiedziami. Widac, że autorka miała od
      początku swoją wizję tego tematu i jednynie umiejętnie dopasowała i powklejała
      w odpowiednich miejscach FRAGMENTY naszych wypowiedzi, by uwiarygodnic to, co
      pisze. Przykre jedynie jest to, że zwykły czytelnik po przeczytaniu tekstu
      wyrabia sobie o nas niezbyt pochlebne zdanie, delikatnie mówiąc. O nas,
      studentach najbardziej prestiżowego kierunku w Polsce, na który dostała się
      elitarna grupa osób, z najlepszymi wynikami nie tylko z matematyki,
      wszechstronnie wykształcona, którzy dostanie się na te studia zawdzięczają
      swoim możliwościom intelektualnym a nie znajomościom czy pieniądzom rodziców.
      Pozdrawiam
      • student-uk Re: Lepiej płakać w ferrari 30.07.10, 19:47
        Studia na które się dostałaś z całą pewnością NIE są najbardziej prestiżowymi w
        Polsce. To, że było aż tylu kandydatów na jedno miejsce o niczym nie świadczy. Z
        ciekawości sprawdziłem zasady rekrutacji. Podstawowy polski + matma + język? To
        jakieś żarty? Patrząc na to, nie dziwię się, że było tam aż tak dużo kandydatów
        na jedno miejsce.
        Piszesz też o najlepszych wynikach z matematyki, ale podstawowej?! Ten egzamin w
        tym roku był tak dziecinnie prosty, że aż szkoda gadać. Też jestem tegorocznym
        maturzystą i napisałem go w 30 minut na 100%, podobnie język, z polskiego co
        prawda miałem 72% lecz tam gdzie składałem papiery nie był brany pod uwagę przy
        rekrutacji.
        Tak duża liczba osób na miejsce wynika najprawdopodobniej z faktu, że ogromnej
        ilości licealistów nie chciało się włożyć ani trochę wysiłku w przygotowanie się
        do przedmiotów rozszerzonych i patrząc na zasady rekrutacji na ten kierunek
        spróbowali swoich szans. A że nazwa kojarzy się z prestiżem i pieniędzmi? To
        tylko spotęgowało efekt.
        Osobiście uważam iż jedyna warta uwagi polska wyższa uczelnia kształcąca
        ekonomistów to SGH. No ale tam niestety, trzeba było się wykazać wynikami z
        matematyki/fizyki i geografii/historii/wosu rozszerzonych. Nic dziwnego, że
        wielu osobom nawet nie chciało się złożyć tam papierów.
        Koniec, oburzyło mnie trochę to stwierdzenie "najbardziej prestiżowego kierunku
        w Polsce"...
        • jamesonwhiskey Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 16:24
          > Koniec, oburzyło mnie trochę to stwierdzenie "najbardziej prestiżowego kierunku
          > w Polsce"...


          mowienie o prestizu w odniesieniu do polskich uczelni ,ktore to w rankingach
          uczelni na swiecie sa plasowane gdzies tam kolo piatej setki to naprawde ponury
          zart,
      • student-uk Re: Lepiej płakać w ferrari 30.07.10, 19:52
        Aha, no i po studiach (jakichkolwiek) i tak nikt nie dostanie 10k na rękę.
      • maciejso Mlode Lwy 31.07.10, 17:16
        Zostaliscie przedstawieni jako mlode lwy przed wyjsciem na low, ale
        ja bym sie tym za bardzo nie przejmowal.
        To bardzo dobrze, ze sa tacy ambitni i zdeterminowaniu ludzie.

        • blonde.redhead24 Re: Mlode Lwy 31.07.10, 21:44
          Zgadzam się :) Myślę, że najlepiej świadczą o tych ludziach ich oceny. Potrafią
          włożyć wiele wysiłku i wytrwałości w realizację swoich postanowień, więc nie
          ważne, jak bardzo negatywne cechy widzi w ich marzeniach czy w ogóle insynuuje
          im dziennikarka. Ciężko pracowali i chwała im za to. Właściwie należałoby tylko
          pogratulować.
        • rasklaat Re: Mlode Lwy 14.09.10, 09:34
          Życzę wam, chłopcy i dziewczęta, abyście ukończyli swój kierunek z jak najlepszym wynikiem i zostali DOBRYMI mnenedżerami. Takimi, z jakimi dobrze się pracuje.

          Piszę z perspektywy sporej międzynarowodej firmy wielkości Nike czy Starbucksa w której roi się od niekompetentnych , byle jakich i po prostu złych menedżerów..
      • greges58 Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 17:37
        Witaj !

        Prestiżowa ? ? ?
        Absolwentką będąc, możesz zostać - co najwyżej - Panienką na Etacie.
        W szczycie marzeń, dostaniesz kontrakt menedżerski.
        " Ktoś " do wynajęcia !
        Jakiś tam, Dyrektor lub Prezes.

        Pozdrawiam ^ ^
        Grzesiek
      • robokopo Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 18:04
        Ale ty jestes przemadrzala: "Elitarna grupa osob, wszechstronnie wyksztalcona".
        To sa wolne zarty! Po liceum? Wy jeszcze nic nie wiecie, ale za to nadrabiacie
        arogancja i pretensjonalnoscia.
        • meaple Re: Lepiej płakać w ferrari 27.08.10, 14:11
          "...Wy jeszcze nic nie wiecie, ale za to nadrabiacie
          arogancja i pretensjonalnoscia...."
          dodalbym jeszcze skrajnym egotyzmem (jak dla mnie oczywiscie).
          chec poklasku, pokazania sie ...Patrzcie kim Ja jestem. a tak naprawde to
          jestescie co najwyzej banda rozpieszczonych dzieciakow z przerosnietymi
          aspiracjami (jak narazie nie wiedzacymi jeszcze zawiele o zyciu),
          wykozystujacymi w wiekszosci koneksje i pieniazki rodzicow(jacy my fajnie
          jestesmy - Zamkniete kolo samouwielbienia badz Biedne dzieci swoich rodzicow).
          Nie zrozumcie mnie zle, fajnie ze macie jakis cel, chcecie sie czyc itd. ale na
          libosc Boska niech wasza pogon za pieniadzem i poklaskiem nie przysloni wam
          czlowieczenstwa... bo jak narazie zapowiada sie ze chcecie zostac BUFONAMI z
          przerosnietym ego, prubujacymi nadrobic jakis kompleks( badz zrealizoeac wpojona
          przez rodzicow wizje "dobrego zycia").
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 18:06
        > O nas, studentach najbardziej prestiżowego kierunku w Polsce

        A właściwie, skąd wiadomo, że jest on najbardziej prestiżowy?
        Ja właśnie próbowałam znaleźć informację, kiedy on w ogóle powstał. Nie
        znalazłam dokładnej daty, ale na pewno kilka lat temu. Czy wypuścił w ogóle
        absolwentów? Czy wiadomo, jak oni sobie radzą?

        Jeśli wydział podaje studentom do wierzenia, że trafili na najbardziej
        prestiżowe studia w Polsce (jak widać wyżej, studenci wierzą), to wydział
        zapewne ma na to jakieś dowody?
        • clamcay Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 10:56
          to trochę tak jak kilka lat temu wszyscy trąbili że najwspanialej to na
          politechnikę sobie pojść i zostać inżynierem...
          Szkoda że zapomnieli dodać że w Polsce inżynier zarabia czasem mniej niż majster...
          • tornson Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 13:48
            clamcay napisał:

            > to trochę tak jak kilka lat temu wszyscy trąbili że najwspanialej to na
            > politechnikę sobie pojść i zostać inżynierem...
            > Szkoda że zapomnieli dodać że w Polsce inżynier zarabia czasem mniej niż majste
            > r...
            Inżynier pracujący jako inżynier zarabia zawsze dobrze, problem w tym że Polska
            to tak zacofany bantustan że po prostu praktycznie nie ma inżynierskich stanowisk.
            • fine_inc Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 14:53
              dziecinada
              jak chca tworzyc cos konkretnego to niech zaczna studiowac
              budownictwo albo automatyke
      • eeela Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 19:00
        > wszechstronnie wykształcona

        Licea są ogólnokształcące, a nie wszechstronnokształcące. Żeby nazywac się
        wszechstronnie wykształconym, naprawdę trzeba zrobić w życiu więcej niż
        skończenie liceum ;-)

        No ale złóżmy to miłosiernie na karb młodzieńczej naiwności.

        Co do 'prestiżowości' kierunku, to nie można o nim mówić, dopóki nie ma się w
        ręku danych takich jak: stopień zatrudnialności absolwentów, atrakcyjność
        dyplomu na rynku, wysokość zarobków absolwentów, etc., etc. SGH ma te wszystkie
        wyznaczniki na bardzo pzyzwoitych poziomach, i to o tej uczelni można
        powiedzieć, że jest prestiżowa. Międzywydziałowe studia moga się okazać
        prestiżowe, czemu nie, ale na razie takie nie są.

        Trudno mi jest zresztą nazywać prestiżowym kierunek, na który wszystkie
        przedmioty, jakich się wymaga, wystarczy mieć zdane na poziomie podstawowym. Dla
        mnie to jest po prostu kuszenie publiczki ze strony uczelni, żeby rozdmuchać
        zainteresowanie i próbować doskoczyć do bardziej znanych szkół i kierunków.
      • spokojny.zenek Re: Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 10:00
        shakiness napisała:

        > O nas,
        > studentach najbardziej prestiżowego kierunku w Polsce,

        :-)))
        Co tu komentować?
        • abdu_al Re: Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 11:00
          Parcie na kierunek mówi samo za siebie. Oczywiście już wiem, że fakty nigdy cie
          nie przekonują :)
          • tosemjaaniety Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 15:59
            Rozumiem,że tam gdzie ciągnie tłum to dla ciebie prestiż:)Gratuluję świadomości:)
          • amrita Re: Lepiej płakać w ferrari 04.08.10, 13:30
            najwieksze parcie jest na kierunki na ktore jest malo wymagane - tutaj sa 3
            przedmioty na podstawie. Jasne ze na SGH jest mniej chetnych, ale tam trzeba 3
            przedmioty na rozszerzeniu i 2 na podstawie, więc głupki które nie są w stanie
            zdać matmy rozszerzonej, nie będą marnować 80zł na rekrutację :) Ot, prosta
            statystyka
      • princealbert Re: Lepiej płakać w ferrari 02.08.10, 15:17
        widze, ze dystans do siebie nie jest twoja najmocniejsza strona, ale
        pewnie jest to jeden z niepraktycznych przezytkow, ktore sprawnemu
        szefowi nie sa potrzebne.

      • clamcay Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 10:50
        i te naszyjniki i kolczyki w kształcie dolara też Wam na siłę pozakładali?
        heh

      • iberales Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 11:32
        > Witam. Akurat tak się składa, że jestem jedną z osób, z którymi
        pani
        > dziennikarka rozmawiała. Jestem zażenowana treścią, a jednocześnie
        podziwiam
        > spryt i umiejętnosc manipulowania wypowiedziami.

        Innymi słowy - wy*uchali Was humaniści.
        ZNOWU!

        Pozdrawiam i życzę powodzenia na studiach.
        • meaple Re: Lepiej płakać w ferrari 27.08.10, 14:16
          DOBRE, DOBRE, DOBRE.(mimo ze sam humanista nie jestem)
          Sweet
      • 1stanczyk "najbardziej prestiżowego kierunku w Polsce" 03.08.10, 12:46
        "studentach najbardziej prestiżowego kierunku w Polsce"

        Na uczelni, która będąc w Europie środkowej i mając duże i długie tradycje nie
        mieści się pewnie w pierwszych trzystu najlepszych uczelniach na świecie (według
        szanghajskiego rankingu).
        To tylko tak, ze umiejscowić właściwie ten najbardziej "prestiżowy" kierunek.
        Niewykluczone, że z tego właśnie, z tej krzywej optyki, która powoduje, ze jego
        międzynarodowa pozycja nie zmienia się od lat wynika rowniez subiektywny i
        zgodny dobór tego co "prestiżowe".

        Bo przecież uczą was ludzie, których dwudziestoletnia praktyka, nie ta uczelnia,
        ale ta profesorska bardzo aktywna w minionym dwudziestoleciu w naszym suwerennym
        kraju we władzach państwowych, w przekształcanych przedsiębiorstwach z
        państwowych w "wolnorynkowe" była i jest zwyczajna katastrofą od
        Balcerowiczowskiej reformy poczynając i nie tylko na skali emigracji i
        zadłużenia naszego kraju kończąc ...

        I czego "prestiżowego" mogą ci ludzie was nauczyć ...

        Chyba tylko nepotyzmu i szabrownictwa, którego zakres i skutki w ostatnim
        dwudziestoleciu były i są rzeczywiście "naszym" wspólny wielkim nie tylko
        ekonomicznym "osiągnięciem" ...

        Re: Lepiej płakać w ferrari
        • tosemjaaniety Re: "najbardziej prestiżowego kierunku w Polsce" 03.08.10, 15:45
          Dokładnie to samo napisałem:)
      • johnny-kalesony Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 12:48
        Drogie dziecko, za "prestiżowy kierunek" można uznać takie studia, które
        wymagają wysiłku intelektualnego, a nie jedynie opanowania kilku trików i
        umiejętności z zakresu pospolitego handlarstwa i cwaniactwa, uzupełnionych o
        umiejętność dobrego prezentowania się w fotelu Ferrari i w czarnych okularach od
        Gucciego.
        Medycyna, kierunki politechniczne, akademia muzyczna, filozofia. To są kierunki,
        na których naprawdę trzeba pracować i mieć zdolność dosyć szybkiego rozumowania.
        Z własnego doświadczenia (a jestem jednym z tych pogardzanych przez was tzw.
        humanistów) wiem, że absolwenci kierunków biznesowych do zbyt inteligentnych i
        rozumujących ze zwiększoną prędkością raczej nie należą. Jedyna cecha, na jakiej
        im nie zbywa to bezczelność i skłonność do chamskiego rozpychania się łokciami.
        I to są właśnie przedmioty, których powinno się tam nauczać.
        Niemniej jednak - nawet jeżeli ów postulat programowy zostanie zrealizowany -
        wtedy również nie osiągniecie takiego sukcesu zawodowego, który staje się
        udziałem np. młodocianego cygana-złodzieja z wykształceniem niepełnym
        podstawowym, którego zarobki sięgają kilkunastu tysięcy euro - miesięcznie ...



        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • maggdzik1 Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 13:29
          Inteligentni ludzi nie oceniają inteligencji po ukończonych studiach ...
      • maxweber3 Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 13:17
        "najbardziej prestiżowy kierunek", "elitarna grupa osób". Nie wiem skąd wśród młodzieży taka potrzeba czucia się najlepszym w ich otoczeniu. Z drugiej strony przedsiębiorczość jest motorem gospodarki więc generalnie życzę im jak najlepiej.
        • meaple Re: Lepiej płakać w ferrari 27.08.10, 14:17
          moze np. prerzucane ambicje rodzicow, ktorzy w wiekszosci przypadkow placa za
          wszystko
      • tosemjaaniety Tekst był pozytywny o was-twój tekst nie:) 03.08.10, 15:45
        Po twojej opowieści stwierdzam,że jesteś zadufaną w sobie,żenującą osobą bez
        żadnej przyszłości. Elitarny kierunek?Dziewczynko zdajesz sobie sprawę,że ten
        twój uniwersytet jest w czwartej setce rankingu 500 uniwersytetów na
        świecie?Kilkaset uniwersytetów jest przed nim, w tym ponad sto w europie
        centralnej a ty myślisz,że jesteś na elitarnym kierunku?Ochłoń dziecko trochę.
        Bo twoje wybitne zdolności są nic nie warte dopóki ich nie udowodnisz w
        działaniu a nie papierkiem ze śmiesznej uczelni. Zanim zdecydowałem się na swoją
        firmę pracowałem w jednej z większych korporacji w Polsce i przychodzili do nas
        właśnie tacy młodzi, co myśleli,że jak mają "super kierunek"to wszystkie rozumy
        zjedli. Po kilku tygodniach stażu z płaczem odchodzili zdziwieni,że ich nikt nie
        chce. Inni zostawali na rok nawet i ciągle w stresie chodzili, bo nikt nie
        doceniał ich genialności i siedmiu fakultetów. Gówno wiesz o życiu i pracy a o
        elicie to możesz pomarzyć z takim podejściem.
      • carmenta Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 16:00
        Nie chce was straszyc i byc zlym prorokiem, ale obawiam sie, ze
        zycie szybko was w dupe kopnie....A z takim nastawieniem (ach!
        jestetm elita tego kraju), taki kop jeszcze bardziej boli
      • sylwik_1 Re: Lepiej płakać w ferrari 04.08.10, 13:09
        Witam, faktycznie wychodzicie na bandę gnojków, którzy nie mają
        pojęcia jak to naprawdę jest... dodatkowo po twojej wypowiedzi nawte
        troszkę się to potwierdza... "O nas,
        > studentach najbardziej prestiżowego kierunku w Polsce, na
        który dostała się
        > elitarna grupa osób, z najlepszymi wynikami nie tylko z
        matematyki,
        > wszechstronnie wykształcona, którzy dostanie się na te studia
        zawdzięczają
        > swoim możliwościom intelektualnym a nie znajomościom czy
        pieniądzom rodziców"
        Wyniki w szkole to nie studia zobaczymy jak tam sobie poradzicie i
        może wtedy znowu się tak szczodrze o swojej niezwykłości wypowiecie.
      • amrita Re: Lepiej płakać w ferrari 04.08.10, 13:27
        Po tym co piszesz i po tonie jakim to piszesz, efekt jest jeszcze gorszy niz po
        artykule. Nie wierząc koledze na górze (przepraszam!) sama sprawdziłam jakie
        przedmioty są wymagane na ten ,,elitarny" kierunek - i faktycznie, matma, 1
        jezyk i polski, wszystko na podstawie! Dziewczyno, jak Ty mozesz mowic ze to są
        elitarne studia? przeciez na podstawie zda każdy matoł! A co do ekonomii na UW
        (notabene duzo trudniejszej niz MSEM), mialam tam ,,szczescie'' studiowac przez
        rok i to co odroznia ekonomie na uw od sgh, to to ze na uw ida ludzie ktorzy
        ogarniaja tylko 1 jezyk (bo na SGH potrzeba 2, z czego 1 ROZSZERZONY (matko
        boska, apokalipsa!)
        żaaal młode szczurki
      • three-gun-max Re: Lepiej płakać w ferrari 10.08.10, 10:09
        Ekonomia i jakieś zarządzanie na uniwerku ma być niby elitarne? Pierwsze słysze. Jeśli chodzi o ekonomie to liczy się ewentualnie tylko SGH, na UW to takie popłuczyny są. Trudno mówić o elitarności, kiedy jest się jednym z tysięcy po ekonomii i zarządzaniu. Nie mówiąc o tym, że na widok polskiego dyplomu pracodawcy za granicą pokiwają tylko głową po czym każą iść do prawdziwej szkoły :)
      • 0enola0 Faktycznie, wyszliście na ograniczone małolaty. 16.08.10, 10:28
        Aż dziw, że udało się Wam osiągnąć tak świetne rezultaty w nauce... A swoją
        drogą, nieco ponad dekadę temu byłam w niemal identycznej sytuacji -
        rozpoczynałam naukę w prestiżowej uczelni o profilu biznesowym. Miałam podobne
        do Waszego (sądząc z artykułu) wyobrażenie o rzeczywistości i wizję przyszłości.
        Może nieco bardziej "humanistyczną" :) I to wszystko okazało się być jedną
        wielką mrzonką.
        Zzl dla osób z prezentowanym w artykule podejściem do życia jest najgorszym z
        możliwych wyborów. Tu nie sprawdza się matematyka, wykresy i tabele, tylko
        psychologia, socjologia i miękkie techniki.
        Studia na prestiżowym kierunku, owszem, są miłym dodatkiem w cv, ale liczy się
        przede wszystkim doświadczenie i osobiste zdolności.
        Bycie szefem (zwłaszcza we własnej firmie) to praca 24/7 + odpowiedzialność za
        dobrobyt rodzin - swojej i pracowników. A kluczową umiejętnością jest tu
        odpowiedni dobór współpracowników. Tego nie wykładają na żadnym kierunku i nie
        ma do tego wiarygodnych podręczników.
        Piszę to jako pracodawca i specjalista zzl.
    • zalobanarodowa Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 00:28
      Przygłupy.
    • pabian-2 Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 17:06
      bardzo slaby artykul napisany na poziomie "Faktu" jak niestety wiekszosc w
      internetowym wydaniu Gazety, Zastanawiam sie jakie sa kryteria
      wspolpracy...mysle ze na niskim poziomie... pewno tak samo jak i place.
    • maciejso Swietny reportaz Sylwia 31.07.10, 17:08
      udalo Ci sie dotrzec do tych mlodych ludzi i odkryc ich pragnienia.

    • zajumany Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 17:19
      Pani reportażystka bardzo ciekawy obraz nam namalowała: świnie przed
      wejściem do salonu. Mam jakieś dziwne wrażenie, że ten obraz jest
      nieprawdziwy. Za mało w tym tekście dwuznaczności, za dużo jakiejś
      humanistycznej wyższości i nieskrywanej niechęci do swoich bohaterów.
      Szkoda.
      • kala_t Re: Lepiej płakać w ferrari 02.08.10, 12:25
        w pełni się zgadzam! śmieszna jest ta pogarda humanistów dla ludzi
        zajmujących sie finansami ( z finansami nic wspólnego nie mam ;)
      • three-gun-max Re: Lepiej płakać w ferrari 10.08.10, 10:18
        Dla tych dzieciaków to nauczka, że nie rozmawia się z dziennikarzami bo i tak napiszą co chcą :)
    • greges58 Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 17:39
      Znałem takie Pauliny !

      Wróciły, z płaczem do swojej Ostrołęki.
      Z dwójką nieślubnych dzieci !
      Każde z innym...

      ;)

    • jolanta1428 Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 17:39
      Super.Dodaję ten artykuł do ulubionych.Mam nadzieję,że autorka
      dotrzyma słowa i za pięć lat będzie cd...
    • verni.observateur Obrzydliwa manipulacja. 31.07.10, 17:45
      Artykuł jest jedną wielką manipulacją, to zlepek wyrwanych z kontekstu zdań
      opatrzony histerycznym komentarzem.
      Autorka zdaje się do nie dawna pracowała w Super Expressie? Szkoda, że tam nie
      została. Miejsce dla takich "dziennikarek' jest właśnie w prasie tego typu.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Bardzo ładnie 31.07.10, 17:49
      Bardzo ładnie, ale pogadamy, jak państwo skończą studia. Nie, nic nie mam do
      tych młodych ludzi, tylko do dziennikarzy, którzy to napisali. O górnolotnych
      planach to każdy może długo prawić. Ale do reportażu potrzeba coś więcej.
      Byłoby ciekawie zobaczyć tych ludzi za 5, 10 lat.

      Ponadto: MSEM to międzywydziałowe studia ekonomiczno-matematyczne, a nie
      ekonomiczno-menedżerskie.
      www.mimuw.edu.pl/dla_kandydata/rekrutacja-msem.html
      Robi to pewną różnicę, zwłaszcza w zestawieniu z oczekiwaniami młodych ludzi,
      że z zawodu chcą być szefem. No nie wiem, czy tego nauczą się na tym kierunku.
      ;-) Raczej ten kierunek przypomina mi wrocławską bodajże ekonofizykę...
      Uczelnie lubią tworzyć kierunki o modnych nazwach, żeby zagospodarować kadrę
      wykładającą na mało popularnych kierunkach, jak fizyka i matematyka. Odbieram
      ten tekst jak reklamę.
      • verni.observateur Re: Bardzo ładnie 31.07.10, 17:54
        Te skróty to ściema - z tego co mówili mi tegoroczni maturzyści, to studia,
        będące tematem tego reportażu polegają po prostu na jednoczesnym studiowaniu
        ekonomii i zarządzania. Coś jak studia równoległe, tylko z okrojonym programem i
        rozwiązanymi na starcie sprawami organizacyjnymi.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Bardzo ładnie 31.07.10, 18:02
        A, przepraszam. MSEM i MSEMen to dwa różne kierunki.
        irk.uw.edu.pl/katalog.php?id=DZ-MSEMen&op=info
        Międzykierunkowe Studia Ekonomiczno-Menedżerskie to inny kierunek studiów, na
        innym wydziale.

        Nie mogę nigdzie znaleźć informacji, kiedy ten kierunek powstał. Na pewno kilka
        lat temu. Czy są już absolwenci? Jakie są ich losy?
    • robokopo Rzygac sie chce... 31.07.10, 18:02
      jak to sie czyta. Nie ulega watpliwosci, ze pracujemy dla pieniedzy, ale poza
      pieniedzmi jest tez zycie, ktore jest od nich wazniejsze. Jak slysze opinie
      tych malych hien, to mnie mdli. Wydaje im sie, ze juz tam na nich czekaja,
      zeby ich obdarowywac nie wiadomo czym i jaka iloscia pieniedzy. Poza tych ich
      egoizm siega zenitu, nie liczy sie to, co oni dadza innym w ogole, oni juz
      patrza bardzo dalekosieznie, tzn. na swoje wyplaty "w szczycie kariery nie
      mniej niz kilkadziesiat tysiecy". Nie chce byc egzaltowany, ale to jest prosta
      droga do zatracenia.
      • three-gun-max Re: Rzygac sie chce... 10.08.10, 10:22
        Przecież to typowe. Niunia przyjeżdza z jakiejś zabitej dechami wsi, zachłystuje się "światowym życiem" i dopiero 30 lat później zauważa, że jest jedną z tysięcy i całe życie jej uciekło...
    • carcinomarecti Do autorki, Sylwii Szwed. 31.07.10, 18:22
      Szanowna Pani, szczerze radzę popracować nad warsztatem dziennikarski.
      Artykuł, który przed chwilą przeczytałem pozostawia u czytelnika niesmak.
      Bohaterowie opisani w w/w artykule przedstawieni są jako bezduszne, zimne
      maszyny - co najdobitniej podkreśliła Pani w jednym z ostatnich zdań...
      Już sama objętość artykułu daje powód do zastanowienia - wygląda to tak jakby
      pisał go ktoś w przerwie między głównym wydaniem "Faktów" TVN i "Wiadomości" TVP.
      Ja wiem, że czytelnik z roku na rok staje się coraz mniej wymagający, ale na
      litość boską, są jeszcze tacy którzy chcą być traktowani poważnie.
      Pozdrawiam,
    • inz.chojrak hahahaha 31.07.10, 18:34
      Ja wiem, że artykuł mocno tendencyjny, ale niestety dużo jest takich
      "ambitnych" i "zdolnych" maturzystów. A niech sobie marzą, mają jeszcze 5 lat ;)

      elitarny kierunek pfff...
    • cornerek Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 18:37
      Dzieci. Widać, że jeszcze nie zaczęły tych swoich "elitarnych
      studiów". Podejrzewam, że prędko się rozczarują. Niestety, stanowisk
      prezesów banków dla ich wszystkich nie wystarczy - a najwyraźniej
      takich oczekują, skoro chcą zarabiać kilkadziesiąt tysięcy (sic!).
      Najbardziej współczuję tym z nich, którzy faktycznie nic nie osiągną
      albo będą pracować za dwa-trzy tysiące w jakiejś korporacji. Wtedy
      poczują, że poniosły porażkę. I, co gorsza, będzie to ich pierwsza
      porażka w życiu. Sukces osiągają ci, którzy potrafią przegrywać.
      Taka jest prawda.

      No i nieźle są naiwni: studia ekonomiczno-menadżerskie dadzą im
      wiedzę? Już to widzę - będzie jedno wielkie ględzenie o zarządzaniu,
      a z ekonomii nie wyjdą poza Keynesa. W ekonomii wszystko jest
      logiczne i poukładane? A od kiedy na litość boską?
    • hammurabina Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 18:55
      hmm..... takie właśnie "dzieciaki" spotkałam ostatnio w Turcji, zamożni
      rodzice zafundowali wakacje swoim dzieciaczkom po maturze, czterech gnojków z
      Warszawy (wrzeszczeli że rządzi warszawa) chlali cały pobyt, darli się po
      nocach, jakieś dziwki tam się u nich kłębiły właśnie takie bydło "robi"
      opinię o Polakach w świecie, żałuję że nie zrobiłam fotek tym gnojom i nie
      puściłam do internetu zdjęć ich mord...
    • wieza_babel1 Naiwniaczki. Skopie ich życie po d..... 31.07.10, 19:13
      Bo prawdziwe życie to jest to wszystko, co nam się przydarza, gdy
      mamy inne plany.

      A tu wszystko zaplanowane aż do bólu. Jaka praca, jaka pensja, jaki
      samochód, kiedy (i czy w ogóle) będzie dziecko...
      Ale jakoś nic o drugim człowieku, o miłości, przyjaźni. Brak miejsca
      na wzruszenia, emocje. Liczę się tylko JA. Typowy wyścig szczurów
      nakierowanych wyłącznie na siebie.
      Klony wyhodowane pod kloszem w cieplarnianych warunkach.

      W pewien sposób już coś przegrali w życiu, nawet go na dobre nie
      zaczynając.

      Mimo wszystko - powodzenia!

      • blonde.redhead24 Re: Naiwniaczki. Skopie ich życie po d..... 31.07.10, 21:36
        Zgadzam się, moje pierwsze wrażenie było identyczne.

        Ale zwróćmy uwagę na formę artykułu: widoczne jest, że dziennikarka miała tezę,
        którą starała się udowodnić, a nie o niej rozmawiać z tymi dzieciakami. Jak na
        lekarstwo jest tu żywej rozmowy, pytań i odpowiedzi cytowanych wprost.
        To, że tylko jedna osoba wspomniała o miłości może znaczyć tyle, że dziennikarka
        o uczucia i rodzinę po prostu nie pytała, lub nakierowywała całą rozmowę na
        oczekiwania materialne.

        Artykuł jest zbyt krótki i po prostu nieodpowiednio napisany, żeby można było
        odsądzać tę młodzież od czci i wiary.
      • clamcay Re: Naiwniaczki. Skopie ich życie po d..... 03.08.10, 11:04
        e tam
        postudiuja troche to im moze troche przejdzie
        • fine_inc Re: Naiwniaczki. Skopie ich życie po d..... 03.08.10, 14:51
          studia studia studia..... one nie są takie ważne. Większość 'ludzi
          biznesu' nie ukończyło wyższej uczelni. Chyba że ten artykuł to
          reklama uczelni wyższej.
    • full.time.access Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 19:32
      1 Niech będą błogosławieni silni, albowiem do nich należeć będzie ziemia - niech będą przeklęci słabi, albowiem odziedziczą jarzmo!
      2 Niech będą błogosławieni potężni, albowiem inni oddadzą im cześć - niech będą przeklęci maluczcy, ponieważ zostaną wymazani z pamięci!
      3 Niech będą błogosławieni śmiali, albowiem staną się panami świata - niech będą przeklęci cnotliwie pokorni, albowiem zostaną rozdeptani rozszczepionymi kopytami!
      4 Niech będą błogosławieni zwycięscy, albowiem zwycięstwo jest podstawą prawa - niech będą przeklęci pokonani, ponieważ będą na zawsze poddanymi!
      5 Niech będą błogosławieni żelaznoręcy, albowiem nieudolni będą przed nimi umykać - niech będą przeklęci ubodzy duchem, albowiem będzie się ich opluwać!
      6 Niech będą błogosławieni prowokujący śmierć, albowiem długie będą ich dni na świecie - niech będą przeklęci ci, którzy spoglądają na lepsze życie poza grobem, albowiem zgubią się w tłumie!
      7 Niech będą błogosławieni ci, którzy obalają złudne nadzieje, albowiem oni są prawdziwymi Mesjaszami - niech będą przeklęci czciciele boga, albowiem staną się zarżniętymi owcami!
      8 Niech będą błogosławieni mężni, albowiem oni posiądą wielki skarb - niech będą przeklęci wierzący w dobro i w zło, albowiem boją się własnego cienia!
      9 Niech będą błogosławieni ci, którzy wierzą w to, co jest dla nich najlepsze, albowiem strach nie zagości w ich umysłach - niech będą przeklęte "owieczki boże", albowiem wykrwawione staną się bielsze niż śnieg!
      10 Niech będzie błogosławiony człowiek posiadający wrogów, albowiem uczynią go bohaterem - niech będzie przeklęty czyniący dobro innym, którzy w zamian za to szydzą z niego, albowiem będzie wzgardzony!
      11 Niech będą błogosławieni ludzie o wszechmocnych umysłach, albowiem ich uniosą wiatry - niech będą przeklęci ci, którzy podają kłamstwa za prawdę, a prawdę za kłamstwa, albowiem budzą obrzydzenie!
      12 Niech będą po trzykroć przeklęci słabi, którzy poprzez swoja niepewność są niegodziwi, albowiem będą służyć i cierpieć!
      13 Anioł samoułudy zasiedla dusze "sprawiedliwych" - wieczny płomień mocy płynący z radości zamieszkuje w ciele satanisty!
      • full.time.access Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 19:39
        Nie mogłem się powstrzymać, by nie wrzucić tu tych kilku cytatów ;-)
        • blonde.redhead24 Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 21:47
          A ja nie mogę się powstrzymać, by nie powiedzieć, że te 'kilka' cytatów to jakaś
          potworna męka. Są za długie, nie da się tego czytać!!!

          Na drugi raz wklej jedno zdanie, które przeczytają wszyscy, zamiast
          pięćdziesięciu, na które nikomu nie chce się patrzeć.
          • sendivigius Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 12:35
            blonde.redhead24 napisała:

            > A ja nie mogę się powstrzymać, by nie powiedzieć, że te 'kilka'
            cytatów to jakaś potworna męka. Są za długie, nie da się tego
            czytać!!!


            Czy tez ukonczyles "elitarny" kierunek?
            • blonde.redhead24 Re: Lepiej płakać w ferrari 04.08.10, 16:28
              To zależy, co Ty rozumiesz przez pojęcie "elitarny' kierunek :P

              I nie -łeś, tylko -łaś!!!
    • blonde.redhead24 Re: Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 21:39
      oj, to fakt, zarządzanie ludźmi nie ma wiele wspólnego z wiecznym odpoczynkiem i
      nicnierobieniem

      ale spokojnie, Ci ludzie mają jeszcze parę lat, żeby się o tym przekonać, nabyta
      wiedza i doświadczenia same zweryfikują ich wyobrażenia ;)

      kto z nas, kiedy byliśmy młodzi, nie marzył o tym, że zmieni świat? :)
    • peter_c1 Lepiej płakać w ferrari 31.07.10, 22:10
      Cześć.

      Jestem studentem Wydziału Nauk Ekonomicznych od trzech lat. Studiuję
      na zwykłej ekonomii, nie studiach Międzywydziałowych.

      I powiem Wam, czytelnikom tego artykułu, że tak kiepskiego
      dziennikarstwa to ja dawno nie widziałem.

      Po pierwsze - studenci tego kierunku, w ogóle nie są w swoim
      mniemaniu elitarni,tylko po prostu w pewnym momencie swojego życia
      postanowili iść na studia ambitniej. Ponieważ na UW nie można
      studiować od I roku dwóch kierunków, wybrali ten specjalny program.

      Po drugie - skąd te informacje o średniej 5.0? Każdy kto
      studiował/studiuje wie, że korelacja między średnią a wynikami na
      maturze wcale nie jest tak duża. Piszą o tym na forum sami uczestnicy
      tego artykułu z którymi rozmawiała autorka tego artykułu. Ich
      wypowiedzi zostały ujęte w zupełnie innym kontekście, tak by
      wpasowywały się w klimat artykułu.

      Podsumowując - ten artykuł zupełnie przekłamuje obraz studentów i
      ogólnie całego kierunku Msemen na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW. I
      piszę to jako student "zwykłej ekonomii". Proszę aby się tym
      artykułem w ogóle nie sugerować. Nie ma on nic wspólnego z
      rzeczywistością. I nie jest to moja opinia, tylko fakt.
    • hetmanwiechu dobrze byc optimista 31.07.10, 22:47
      ale brutalnosc zycia codziennego, czasami jest inna.

      zycze powodzenia.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany No to niech zostaną agentami watykanika,okupantami 01.08.10, 05:42
      Polski - oni tyle mają co miesiąc i jeszcze im kolonia
      watykanika - Polska dokłada !!!
    • rockville Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 09:37
      Polska zawsze jest kilka lat za Muzynami. Dzisaj mamy rok 2010 a nie
      2007 ! W 2007 w wielu amerykanskich firmach personalni mieli problem z
      nowo zatrudnionymi absolwentami : z pracy wychodzili o 1600 na happy
      hours, w poniedzialek przychodzili do pracy po 1100 , i nic nie mozna
      bylo zrobic, bo jezeli by sie smarkaczy zwolnilo, to bez problemu
      znalezli by prace w innej firmie , a pracownicy byli potrzebni. Dzisaj,
      w 2010,smarkacze po studiach siedza w pracy tak dlugo, jak szef, a
      jezeli by wyszli wczesniej, to nastepnego dnia zostali by zwolnieni, tak
      jak wiekszosc ich kolegow, ktorzy przeniesli sie z wlasnych apartamentow
      do pokoju w piwnicy u rodzicow . Kto tym polskim matolom buduje
      perspektywe szczescia z Ferari ? To jest drogi samochod, w ciagu
      ostatnich kilku miesiecy nie widzialem zadnego na ulicach Washington
      D.C.. Oczywiscie, kilka procent tych studentow wiedziala nawet przed
      rozpoczeciem liceum, ze beda pracowac za kilkadziesiat tysiecy, bo tatus
      zalatwi. ale to jest maly procent i tatus moze beknac. Bylo takie
      powiedzenie, ze "jezeli Ameryka kichnie, to Polska zrobi kupe " i
      wyglada na to, ze Polska potrzebuje czegos na przeczyszczenie, bo to nie
      jest 2007 tylko 2010 !
    • nchyb Re: Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 10:12
      > Dzieci...
      > Wydaje im sie ze jak beda szefami to beda ciagle jezdzic na
      wakacje?
      > "Chcą być na najwyższym stanowisku i nic nie robić, ewentualnie
      > zarządzać ludźmi." - grubo sie myla!


      niezależnie od tego, czy tekst wywiadu był zmanipulowany i dążył do
      udowodnienia jedynie słusznej tezy, to fakt faktem, ze wiele osób
      tak właśnie sobie yobraża pracę właścicieli firm. Nic nierobienie i
      ciągnięcie zysków z pracy pracowników. Nie zdają sobie sprawy z
      prawdziwej sytuacji właścicieli i tego,że oni czasu wolnego niemal
      nie mają...
      • spokojny.zenek Re: Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 11:15
        nchyb napisała:

        > > Dzieci...
        > > Wydaje im sie ze jak beda szefami to beda ciagle jezdzic na
        > wakacje?
        > > "Chcą być na najwyższym stanowisku i nic nie robić, ewentualnie
        > > zarządzać ludźmi." - grubo sie myla!
        >
        >
        > niezależnie od tego, czy tekst wywiadu był zmanipulowany i dążył do
        > udowodnienia jedynie słusznej tezy, to fakt faktem, ze wiele osób
        > tak właśnie sobie yobraża pracę właścicieli firm.

        Masz rację. Jest to zresztą fragment większej całości - jest co najmniej kilka
        zawodów lub stanowisk, przy których powszechne wyobrażenie o nich drastycznie
        odbiega od rzeczywistości.
        • eeela Re: Lepiej płakać w ferrari 02.08.10, 12:40
          Ech, ale czy to nie jest przypadkiem dosc powszechne? Wiekszosci z
          nas sie wydaje na studiach, ze to, co sobie wymyslilismy, to wieczny
          bliss, picie whisky i sluchanie jazzu, siedzenie w fotelu i czytanie
          ksiazek, chodzenie na wytworne kolacje z kontrahentami czy cokolwiek
          badz - w zaleznosci od zawodu, o jakim sobie marzylismy. A potem
          przychodzi prawdziwe zycie i okazuje sie, ze praca badawcza to nie
          siedzenie przy nastrojowej muzyce i czytanie pasjonujacych ksiazek,
          tylko ciezka, zmudna i frustrujaca harowa, za ktora dostaje sie
          zupelnie niewspolmierna do wysilku place. Ech ;-)
          • spokojny.zenek Re: Lepiej płakać w ferrari 02.08.10, 14:55
            Toż właśnie piszę :-))
            Ściślej - miałem jednak na myśli nie tylko to, że realia różnych zawodów i zajęć
            odbiegają od tego, jak je sobie wyobrażają maturzyści lub studenci pierwszego
            roku, ale też miałem na myśli gigantyczne wręcz rozbieżności między realiami
            różnych zawodów i zajęć a ich postrzeganiem "z boku", przez "ogół" społeczeństwa.
            • eeela Re: Lepiej płakać w ferrari 02.08.10, 18:07
              Zrozumiałam to. Wydaje mi się po prostu, że całkiem często jest tak, iż "ogół"
              widzi "z boku" w podobny sposób, co marząca młodzież - bo ktoś, kto patrzy z
              boku, nigdy nie miał możliwości zweryfikowania tych dość powszechnie
              funkcjonujących wyobrażeń. Jednemu się wydaje, że praca nauczycielska to wieczne
              wakacje, innemu, że praca w księgarni czy bibliotece to wieczne podczytywanie
              intersujących książek, jeszcze innemu, że praca w reklamie to tylko miłe
              spotkanka z burzą mózgów, a praca lekarza to łażenie w wypasionym fartuchu i
              robienie mądrych min ;-) I nie ma miejsca w powszechnej wyobraźni na zdarty
              nauczycielski głos po dniu pracy, na ślepnięcie nad katalogami książek, na
              zarywanie nocy dla zczytywania setek materiałów przed burzą mózgów czy na
              kontakt z różnymi wydzielinami pacjentów. O tym się nie myśli, bo trawa jest
              zawsze bardziej zielona za płotem.
              • spokojny.zenek Re: Lepiej płakać w ferrari 04.08.10, 23:16
                ... praca sędziego sprowadza się do prowadzenia rozpraw i stukania młoteczkiem w
                podstawkę, notariusz zajmuje się poświadczaniem podpisów, adwokat to taki, co
                głównie wygłasza przemówienia w sądzie, prokurator zresztą też.
                Zauważ, że okolice matury to bardzo specyficzny czas. Wtedy rzeczywiście wydaje
                się, że jeszcze wszystko przed Tobą. Potem stopniowo różne możliwości się
                zamykają i człowiek sobie uświadamia, ze tego Hamleta to już nie zagra
                (oczywiście nie dosłownie :-)) Ludzie idący na medycynę,prawo czy kierunki
                ekonomiczne często wyobrażają sobie nie wiadomo co. A jeśli na to jeszcze nałoży
                się właśnie ten brak pojęcia o realiach różnych zawodów...

    • rockville Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 10:56
      Na tych studiach powinni ich uczyc profesjonalizmu, ktorego w Polsce
      brakuje. Przyklad : Pilot samolotu prezydenta RP do kolegi- pilota rzadu
      RP : JAKA JEST POGODA ? Odpowiedz rzadowego pilota RP : PI@DA !. I w
      Polsce kazdy uwaza za normalne, ze tacy pajace sa odpowiedzialni za los
      glow panstwa >
    • abdu_al Re: Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 10:58
      Ekonomii powinni uczyć w podstawówce tak jak i podstaw prawa.
      • spokojny.zenek Re: Lepiej płakać w ferrari 01.08.10, 11:13
        abdu_al napisał:

        > Ekonomii powinni uczyć w podstawówce tak jak i podstaw prawa.

        Oczywiście.
      • 0x0001 Re: Lepiej płakać w ferrari 03.08.10, 13:42
        abdu_al napisał:

        > Ekonomii powinni uczyć w podstawówce tak jak i podstaw prawa.



        Alez nauczano ekonomii za moich czasow, a chodzilem do podstawowki
        na przelomie lat 80/90.

        Kilkuletnia lekcja z ekonomii nazywala sie SKO. Ja szczesliwie nie
        dalem sie nabrac na to oszustwo, bo wolalem cala kase wydac na
        oranzade w torebce, komiksy i gume turbo, ale mialem kolegow ktorzy
        regularnie wplacali przez kilka lat. Na koniec osmej klasy otrzymali
        wyplate w kwocie, ktora ledwo starczyla na jeden komiks, jedna gume
        turbo i jedna oranzade w torebce.

        Do dzis dziekuje komunie za ta wspaniala lekcje ekonomii, dzieki
        ktorej ustrzeglem sie juz w zyciu doroslym wielu wpadek i
        rozczarowan.
Pełna wersja