Żuławski naszym Joyce'em

30.07.10, 01:00
Gdyby Pan Varga dowiedział się, jakich to ja doznałem literackich uniesień,
niegdyś czytając jego wypociny, nie miałby już tak dobrego samopoczucia. I co
z tego, że jakieś nominacje, jak zna to tylko piętnaście osób na krzyż i to w
dodatku znajomych. Wiem, fajnie jest coś "wydalić", potem człowiek lepiej
czuje się kupując ziemniaki w spożywczaku.

A "Nocnik" jest jaki jest. Również pełen erudycji i to fakt niezaprzeczalny.
    • liliac Re: Żuławski naszym Joyce'em 08.08.10, 18:57
      Nie mam pojęcia czemu ma służyć twój post- jeśli "dosraniu" panu Vardze li i
      jedynie, to nie sądzę, by przejmował się opinią anonimowego internauty na temat
      swojej twórczości, tym bardziej, że znajdzie się zapewne sporo internautów
      rzeczoną twórczość ceniących. Ja przykładowo znajomą autora nie jestem, a
      "Gulasz z turula" przeczytałam z wielką przyjemnością :]
      • kasjo.pl Re: Żuławski naszym Joyce'em 09.08.10, 17:33
        Mnie się artykuł pana Vargi bardzo podobał i jestem ogromnie wdzięczna,że nie muszę się zapoznawać z zawartością "Nocnika" (fuj):)))
        Relacja wyżej satysfakcjonuje mnie w zupełności.
      • horst.sobota Re: Żuławski naszym Joyce'em 17.08.10, 01:11
        Myślę, że nie ma nic gorszego, od krytyka muzyki, parającego się graniem,
        krytyka literatury, piszącego pierdoły, silące się na oryginalną twórczość.
        Nawet, jeśli jeden skończył jakiś wydział na AM, a drugi studiował polonistykę.
        Mi się paplanie Pana Vargi nie podoba i mam do tego prawo. A anonimowi jesteśmy,
        bo taki jest przywilej internetu. Acha, no i nie jestem aż tak próżny, by
        myśleć, że pisarz Varga czyta co napisałem. On jest tak doskonały, że nie
        obchodzi go jakiś tam wpis. I git. Zresztą nie chciałbym, by nawet to czytał, bo
        robię błędy.
    • amanitavirosa Re: Żuławski naszym Joyce'em 19.08.10, 03:47
      Z ilości komentarzy wnoszę, że albo książka pana Żuławskiego nikogo
      nie obchodzi albo też nikogo nie interesuje opinia pana Vargi o
      dziele pana Żuławskiego.
    • moribundus Żuławski naszym Joyce'em 29.01.11, 12:22
      Na gazetowe teksty p. Vargi trafiam przypadkiem, bo nie śledzę, "GW" nie czytuję regularnie (choć jeżeli dziennik, to właśnie ten). Zapamiętałem jednak pyszną recenzję z polskiego filmu "Balladyna", bo ten straszliwy knot zasługiwał na ekspresyjną złośliwość. Także i tym razem doznałem satysfakcji, bowiem z lektury "Nocnika" wyniosłem podobne wrażenia. Andrzej Żuławski utalentowany jest, ale stało się z nim coś niedobrego. Zagubił się, zacietrzewił, zaprzepaścił w swoim egotyzmie. Zły robi użytek ze swojej erudycji i inteligencji. I tyle.
    • tomaszkalota Erudycji????? 08.01.12, 21:46
      horst.sobota napisał:

      > A "Nocnik" jest jaki jest. Również pełen erudycji i to fakt niezaprzeczalny.

      kompromitacje.blogspot.com/2011/12/andrzej-zuawski-zapenia-nocnik-albo.html
Pełna wersja