Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża?

03.08.10, 15:43
To nie jest sprawa krzyza, ktory nawet nie jest wlaczny do liturgi poprzez
wyswiecenie, tylko sprawa porzadku publicznego.
Obecna wladza za bardzo poddaje sie naciskom nawiedzonych dyrygowanych przez
Jareczka. Mieszkanie prezydenta powinno byc wyspraztane dzien po katastrofie,
i czekac na nowego prezydenta a mieszkala w nim niejaka Marta z najnowszym
mezem, jaki prawem ? Sa hotele w Wawie.
Tak samo "obroncow krzyza" nalezy otoczyc barierkami na poczatek a potem
odlowic za zaburzanie porzadku publicznego. Tzw. "krzyz" przewiesc na miejskie
skladowisko i zaproponowac do odbioru instytucjom koscielnym. Zawsze mozna
podzielic na drobne drzazgi i sprzedawac jako relikwie, stary, wyprobowany i
dochodowy interes.
    • antobojar Pomnik dziecka, nad ktorym ksiadz z rozporkiem ... 03.08.10, 15:50
      rozpietym stoi...
      Taki pomnik proponuje postawic przed siedziba episkopatu, skoro symbole sa tak
      wazne dla katolikow...
    • mandaryna.1 Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 15:54
      A może by tak było tych oszołomów zwinąć i do pracy przy odbudowie domów dla
      powodzian? Sa przeciez takimi miłosiernymi katolikami? Tak to czułem,że tak
      sie stanie i bardzo źle się stało.Trzeba tepić samowolę i anarchię,a na to juz
      chyba za późno? Kto do jasnej pogody zafundował nam ten konkordat? Powinien
      byc do końca życia ścigany.Słaby rząd,słazbe państwo,które tchórzy na
      tupniecie rydzyków i PiSu.Szkoda sobie zawracać głowy.A niech się wezmą
      wszyscy za łby,Polska juz nie dla Polaków,jeszcze gorzej jak przed II Wojną
      światową.Jakie szczęście,że przeszło połowę życia przeżyłem w ukochanej Polsce
      Ludowej /chwała Ci za to/.
    • rs_gazeta_forum A kto umywa ręce? 03.08.10, 16:02
      Komorowski naczytał się opowieści biblijnych i jak widać zapadł mu w pamięć
      gest Piłata. Ciekawe, kto jest w tej sprawie Jezusem, a kto faryzeuszami?
    • jacek.osini Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 16:12
      Oczywiście, władze państwowe. Przecież nie... korniki! Krzyżowcy szarokaczą
      się,ale państwo ma środki łagodnej perswazji!
    • marwawa4055 Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 16:12
      Tak wlasnie wyglada PISowska polityka. Sami(PIS) nie maja nic do
      zaproponowania wiec aby to przykryc decyduja sie na zadyme. Osoby takie
      jak JKaczynski,Blaszczak, Burzynski,Hofman(razem z chora od lat swoja
      zona) i inni to nowa etykieta PIS. Przy okazji gdzie jest Kosciol i
      jego glowy. CZyzby tolerowali takie zachowanie ludzi? Wiadomo wszystkim
      ze sa na pasku PIS wiec to nie dziwi.
    • tow_rydzyk Kościół nie chce a władze się boją ? 03.08.10, 16:23
      Tylko w Polsce pare desek i pare gwozdzi może zrobić zawrotną polityczną
      karierę. Ta kompromitujaca Polakow farsa udawadnia, ze Nasz Kraj nadal
      znajduje się na cywilizacyjnym rozdrożu. U nas problemy usuwania ciąży (lub
      dwoch desek z miejsca publicznego) są pilniejsze od zapobiegania powodziom.
      Rząd jest bezradny. KK umywa a raczej zaciera ręce rozkoszując sie swoja
      wladza. Nie zmienią tego ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja,
      protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej.
      Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów
      politycznych, materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu.
      Menadżerowie KK Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi
      przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością moralno-prawną) niczym mafia
      są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach
      uciekają się do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają
      się portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami
      zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem
      tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i
      teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się
      zachodnimi wozami i miała dostęp do paszportów. Tempo budownictwa kościelnego
      na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i
      niektórzy luminarze opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata
      żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle
      łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli- ks.Popiełuszki.
      Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu zamieniono w Catholic Show. Odnosiłem
      wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie.
      Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego,
      demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te święte krowy w sutannach, które w
      KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM spadają na cztery kopyta sa w Polsce ponad PRAWEM.
      Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom
      współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu
      naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy
      spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu
      kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w
      rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego
      społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji
      Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów z Północnej Korei.
      Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK
      posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. KK stosuje stare metody
      socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw,
      “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i
      wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i
      niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany
      katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla
      dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem
      niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów
      i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem
      niewybrednych dowcipów. O ile modły o deszcz na sejmie RP wywołały w
      Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem
      Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE
      www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o KK pisze się dobrze
      albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie
      zauważam, że nastroje społeczne i opinie zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc
      o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić
      skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o
      przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale
      pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni
      zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata
      21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu
      pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak
      długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów
      i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty
      wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede
      wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i
      TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi,
      którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad
      prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w
      Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie
      uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej
      wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu,
      manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z
      demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we
      mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale
      w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty
      datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej
      fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie
      wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK do dóbr i przyjemności na tym ziemskim
      padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionow prostych ludzi,
      że prawdziwe życie zaczyna się dopiero w niebie, po naszej śmierci jest
      wyczynem godnym Nikodema Dyzmy. Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do
      całowania tych waszych brudnych i pazernych łap, które nigdy nie parały się
      prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie w swoich średniowiecznych skansenach
      dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologiczną fascynację ciężarnymi
      dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny
      nekro-fetyszyzm ale w świecie realnym musicie zaakceptować 21-wieczne reguły
      gry. Nie przekupicie nas waszymi wafelkami i przepustkami do nieba. Trzymajcie
      się z dala od naszych dzieci. Uznaje pewne wartosci literackie Biblii (czy
      Koranu) ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm,
      ale Perrault’a, La Fontaine’a, Saint-Exupery czy Brzechwy pod względem
      estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz
      traumatyzujacy młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany
      schizifreniczny bełkot pogłebiajacy poczucie winy i niedowartościowania. Jak
      można poważnie traktować niby dorosłego człowieka, który zajmuje się
      nonsensownym religijnym folklorem o duchach, diabłach, piekle i gadąjących
      wężach. Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój
      własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie
      myśleć i cieszyć się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym europejskim
      państwie.
    • pablobodek Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 16:25

      "W sprawach krzyża decyduje Kościół - powiedział dziennikarzom
      szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski..."

      Nie zgadzam się !!
      ŻĄdam poszanowania prawa w Polsce.
      Czy dowolna osoba/grupa może zawłaszczyć cudzą własność - budynek,
      plac, ulicę ??
      Władze porządkowe bezlitośnie i konsekwentnie przeganiają i karzą
      babcie handlujące pietruszką czy obywatela pijącego piwo, a tu mamy
      wielotygodniową okupację miejsca publicznego !!
      Nie ma co pytać Kaczyńskiego ani kleru katolickiego o zdanie - im ta
      sytuacja jest na rękę, przecież to oni ją stworzyli !!
      Krzyż w sejmie był b. niebezpiecznym precedensem !!
      • czyzyk331 Re: Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyż 03.08.10, 16:48
        Czego oczekujesz od Michałowskiego, skoto zaraz po złożeniu
        przysięgi w Sejmie, nowy prezydent idzie do kościoła i składa
        przysięgę przed abp Nyczem. To nie jest zachowanie świeckiego
        prezydenta!
      • teutonicknight Re: Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyż 03.08.10, 17:50
        W pełni się zgadzam. Po raz kolejny garstka fanatyków i oszołomów próbuje rozpętać jakąś bliżej nie okresloną wojenkę, sterowaną przez jakieś bliżej nieokreslone lobby polityczne, łamiąc tym samym artykuł 8 Konkordatu !! Proponuję podzucić kilka paczuszek z kornikami lub innymi pasożytami uwielbiającymi drewno i sprawa rozwiąże się sama :-)
    • kadykianus Nędza tego pajaca poraża 03.08.10, 16:33
      Jestem w szoku na widok jego tępoty.
      • czyzyk331 Zamiast Poniatowskiego pomnik Lecha Wielkiego 03.08.10, 16:46
        Pisowcy i kaczyści nie oddadzą krzyża, jeżeli na miejscu pomnika
        Poniatowskiego nie powstanie pomnik Lecha Prezydenta Kaczyńskiego!
        Lech Wielki na koniu z krzyżem w ręku, prowadzący prawdziwych
        polaków do walki ze wszystkimi.
    • leszyce Kto zrobi PO-rządek . Gdzie ta Policja. Gdzie? 03.08.10, 16:49
      MOHEROWA BABCIA,
      MOHEROWY DZIADEK;
      OSZOŁOMÓW BANDA,
      BLOKUJE PO-RZĄDEK?
      GDZIE, DZIELNA POLICJA,
      GDZIE ORGAN NACISKU?
      PO KARKU > PAŁ KILKA
      I .. BĘDZIE PO KRZYKU.
      (Inowrocław 3.08.2010.)
    • hanishl To jest wojna o prymat Kościoła. W RM 03.08.10, 16:53
      Rydzyk to mówi otwarcie i nikt z fluorescencji tego nawet nie dementuje
      Tusk chce być dziewicą , HGW jako prezydent miasta też . Oni plus Kościół
      uwikłali w to nowego prezydenta.I tak na najbliższe 4-5 lat wszyscy jesteśmy
      załatwieni.Albo się wrzód wycina w 5 minut albo wywiąże się gangrena i finito.
      Szkoda po Komorowski to porządny chłop , taki którego nie będziemy się
      wstydzić ale całe jego otoczenie biernie udawało że nie ma sprawy. Dziwisz ani
      Nycz nie popuszczą . Teraz albo nigdy z budową oddziału Watykanu
      • maura4 Re: To jest wojna o prymat Kościoła. W RM 03.08.10, 17:36
        Oczywiście, że tak. Wygląda na to, że nieprędko wyrośnie PO
        konkurencja, która odbierze jej władzę. PiS poległ i w/g mnie do
        władzy już nie wróci. To muszą sobie biskupi PO podporządkować. Na
        razie 1 do zera dla nich. Komorowski zaczyna źle. Nie dość, że go
        przeczołgali, to jeszcze idzie do nich po namaszczenie.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Kto płaci podatek za tę reklamę logo mafijnej korp 03.08.10, 16:53
      oracji !!!
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Polska to jednak dziki kraj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.08.10, 16:55
      b/k
    • ksenaa Re: Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyż 03.08.10, 16:59
      To nie godło polski, tylko znak katolicyzmu, niech kościół zajmie
      krzyżem, chociaż raz tym co trzeba !!!
    • jagoda.10 Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 17:07
      Wstyd mi za Polskę - zacofanie i warcholstwo.
      Kościół umył już dawno ręce od tego krzyża. Tylko
      zdecydowana akcja pomoże: samochód z panami w białych
      kitlach, kaftany bezpieczeństwa i do zakładu
      zamkniętego. Miejsce dla garstki talibów się znajdzie.
      Z ludźmi, którzy są niespełna rozumu się ie rozmawia
      ani nie pertraktuje.
      • maura4 Re: Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyż 03.08.10, 17:41
        Tak jest. Absolutnie żadnych rozmów, żadnych uzgodnień, żadnych
        obietnic z katolickimi terorystami. Jeżeli ci poczują się ważni, że
        to oni decydują, to zaraz będą następni.
    • jablagier tylko tyle że nadzieja jest! 03.08.10, 17:30
      rtv.blox.pl/2010/08/Krzyz-komando-Nasza-nadzieja-na-przyszlosc.html
    • antropoid Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 17:33
      Było do przewidzenia. Już przedwczoraj mieniące się "prawdziwymi Polakami"
      stado pisowskich szympansów wyjące nad grobami powstańców podczas przemowy
      prezydenta pokazało swój "poziom" i "patriotyzm". Oklaski zachowali dla swoich
      idoli-nieudaczników z pis, oczywiście dla poległych powstańców już nie chciało
      im się męczyć rąk...
      Dziś na placu, te szympansy zamieniły się już w prawdziwe bydło.

      A kurdupel jak zwykle - namącił, napodjudzał i jak przyszło co do czego -
      schował się do nory. Od jutra pewnie znów zacznie tam biegać w blasku kamer z
      wieńcami. Na Wawel już mu się nie chce fatygować - za daleko...

      Osobna "laurka" należy się głupim dziennikarzom. To od nich zaczęła się cała
      ta durna awantura z krzyżem. Nie trzeba było tych przenosin od tygodni
      nagłaśniać i jeszcze podgrzewać atmosferę. Gdyby nie to pewnie byłoby już po
      sprawie, a krzyż stałby w kościele, lub na Powązkach.
    • rts44 Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 17:33
      sprawa krzyza to sprawa kancelarii prezydenta.p.michalowski powinien
      podac sie do dymisji jako niepotrafiacy zalatwic prostej sprawy do
      konca.pierwszy blad to pozostawienie noca grupki debilnych fanatykow
      pisu.drugi blad to czekanie niewiadomo po co na 13.to bylo do
      przewidzenia i nalezalo uzyc sily i doprowadzic sprawe do
      konca.p.komorowski po co bylo glosowac na pana jak ma byc
      kontynuacja IVrp.p.tusk gdzie panska sila i determinacja???jestescie
      wszyscy na pasku pisu i nic sie juz nie zmieni.banda tchurzy.to juz
      jest koniec!!!
    • snowbird1 Beweder ladniejszy 03.08.10, 17:49
      Na miejscu Prezydenta zostawil bym tym
      hienom caly ten palac i przeprowadzil sie do
      Belwederu. I ladniejszy i praktyczniejszy,
      no i nie smierdzi w srodku kacza padlina.
    • eeela Re: Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyż 03.08.10, 18:03
      "W sprawach krzyża decyduje Kościół - powiedział dziennikarzom
      szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski..."

      Nawet w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim? Szef Kancelarii Prezydenta
      nie ma głosu w takim przypadku? Interesujące. Czy takie mamy ustalenia konkordatowe?
    • komercjuszek Państwo socjalistyczne przeżyło 44 lata, 03.08.10, 18:08
      natomiast wolna demokratyczna Polska dała dupy już po 21 latach i to
      na całej linii.

      To jest ewenement na skalę światową, żeby administracja państwa
      mającego zapędy niemalże mocarstwowe, zgłaszającego na każdym kroku
      pretensje do odgrywania przewodniej roli, co najmniej na kontynencie
      europejskim, skapitulowała przed garścią dewotek i paru półgłówków,
      których wypowiedzi wskazują na to, że w którymś z zamkniętych
      szpitali psychiatrycznych utracono najwyraźniej kontrolę nad
      pacjentami i doszło do wielkiej ucieczki.

      Stwierdzenie szefa kancelarii prezydenta świadczy najwyraźniej o
      nieznajomości konstytucji państwa, które reprezentuje, a która mówi
      wyraźnie, że państwo to jest państwem świeckim.

      Czy krzyż znajduje się na terenach kościelnych?
      Jeżeli nie, to kościół nie ma w tej sprawie NIC do powiedzenia.
      Decyzja o jego usytuowaniu leży zatem w rękach architekta miasta,
      wydziału gospodarki przestrzennej tegoż, następnie jego prezydenta i
      ew. ORGANÓW ADMINISTRACJI PAŃSTWOWEJ wyższego szczebla. I te są
      odpowiedzialne za uregulowanie usunięcia krzyża szpecącego
      architekturę miasta i prowadzącego do blamażu miasta, państwa i
      urzędu prezydenta tego kraju na skalę światową.
      I w celu wyegzekwowania swoich praw posiada administracja państwowa
      organy wykonawcze, znane powszechnie pod nazwą POLICJI, której
      zadaniem jest zaprowadzenie porządku. Jedna armatka wodna i
      parudziesięciu policjantów pozwoliłaby na wstępne załatwinie problemu
      w ciągu kilkunastu minut.

      Obawa przed późniejszymi demonstracjami?
      W każdym znanym mi demokratcznym państwie prawa istnieję przepisy
      prawne regulujące sposób organizacji zgromadzeń publicznych, które
      wymagają do ich przeprowadzenia uzyskania zgód zarówno od organów
      administracyjnych określających ramy przestrzenne i czasowe, jak i od
      organów wykonawczych odpowiedzialnych za zabezpieczenie i
      przeciwdziałanie próbom zakłócenia porządku publicznego.

      Nie zostaną takie zgody udzielone, demonstracja jest uważana za
      nielegalną i zadaniem policji jest doprowadzenia do jej rozwiązania,
      niekoniecznie musi to być rozpędzenie, a w przypadku bardziej
      agresywnych jej prowodyrów ich zatrzymanie i w zależności od stopnia
      ich zaangażowania w stawianie oporu doprowadzenie do ich ukarania w
      trybie administracyjnym lub prawnym (kary pieniężne wzgl.
      ograniczenia wolności).

      Tak postąpiłaby silna administracja silnego państwa. I taka droga
      byłaby jednocześnie sygnałem dla społeczeństwa, że państwo to nie
      pozwala sobie na podrywanie jego autorytetu przez bandę warchołów i
      oszołomów niezależnie od tego czy są to niezrzeszone jednostki, czy
      też należą oni do określonej frakcji politycznej czy sekty.

      Nie wspominając już o takim drobiazgu, że "politycy" czy
      "przedstawiciele społeczeństwa" zwani posłami, którzy otwarcie
      ignorują, kiedy im to pasuje, przepisy administracyjne i prawne i
      nawołują innych do ich łamania powinni zostać, moim zdaniem,
      pozbawieni praw wykonywania powierzonych im funkcji na czas
      nieograniczony.

      I ta Rzeczpospolita uważa się za państwo demokratyczne? Sorry ale
      mnie przypomina ona Rzeczpospolitą Szlachecką, w której obowiązywało
      prawo kaduka wznocnione przez instutucję "liberum veto", której
      zagorzałym i praktykującym wyznawcą był zresztą prezydent K.

      Również fakt, że wystarczy by rządowi czy parlamentowi tego kraju
      pomachano przed nosem krzyżem, żeby te organy totalnie sparaliżować i
      praktycznie ubezwłasnowolnić nie jest akurat argumentem
      przemawiającym za tym, by wzmóc prestiż tych organów w oczach jego
      społeczeństwa i nie tylko.
      Należałoby zatem wnioskować, sięgając do literatury i filmu,że
      wystarczyłby wianuszek czosnku by osiągnąć ten sam efekt. To na pewno
      XXI-wieczna cywilizowana Polska, czy ciągle jeszcze żyjemy w
      Transylwanii księcia Drakuli?

      Co mnie wreszcie najbardziej w tej całej historii śmieszy to fakt, że
      organy administracji państwowej, w obawie przed podjęciem zgodnej z
      prawem decyzji, chowają głowę w piasek i próbują Czarnego Piotrusia
      wcisnąć za wszelką cenę kościołowi, który, wiedząc doskonale ,że to
      nie jego działka, próbuje się od tej sprawy trzymać z daleka.
      Oczywiście Kościół jako organizacja, bo to że pojedynczy nosiciele
      sukienek uważają się za bardziej papieskich niż sam papież, to
      zupełnie inna historia, i to też są tylko wyjątki.

      A nawet gdyby Kościół stanął murem w obronie TEGO krzyża, to co?

      Obłoży Watykan Polskę, ze szczególnym uwzględnieniem panów
      Komorowskiego i Tuska klątwą? No i? Canossa leży poza Watykanem i
      jest ruiną, Benio XVI kocha luksus, więc się tam raczej w oczekiwaniu
      pokutników nie wybierze, a do Rzymu latają samoloty, nie trzeba na
      kolanach. Wię strachy na Lachy.
      A może, nie daj boże, zmobilizuje całą Gwardię Papieską w sile 110
      Szwajcarów, wyposaży ją w halabardy bojowe i wyśle z ekspedycją karną
      do Polski, która nie jest się w stanie bronić, bo GROM w rozsypce?
      Może wreszcie wypowie Watykan Polsce konkordat? HURRA! Im szybciej
      tym lepiej.

      Podsumowując, nie rozumiem tego całego cyrku, nie rozumiem
      bezradności administracji państwowej, nie rozumiem jak w ogóle można
      było do całej tej sytuacji dopuścić, jedno co widzę to fakt, że
      wszystkie zaangażowane w ten spór strony kompromitują siebie samych i
      ten kraj wraz z jego ambicjami.

      I to jest niestety stan godny pożałowania.
      • stangor Re: Państwo socjalistyczne przeżyło 44 lata, 03.08.10, 20:42
        Zgadzam się w 100%. Obecna władza to nieudaczniki(poprzednie nie były
        lepsze).Tak prostej sprawy nie umieć załatwić mając za sobą Konstytucję. Chyba
        że jest to celowe działanie w celu odwrócenia uwagi od spraw gospodarczych gdyż
        na tym polu jest jeszcze gorzej. Indolencja naszych polityków ( z jednostkowymi
        wyjątkami)przekracza wszelkie granic.
    • kaziuniek Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 03.08.10, 21:04
      Pragnę zauważyć, że kościół w osobach biskupów NIE PRZYZNAJE SIĘ
      DO KRZYŻA, A NAWET SIE GO WYPIERA PRZEZ MILCZENIE W TAK WAŻNYM
      MOMENCIE!
      - od tej chwili krzyż nie jest już symbolem
      religijnym, a tylko znakiem fanatyzmu, kawałkiem złożonego drzewa.
      Kościół nie chce szanować tego znaku, nie chce go cenić, woli burdy.
      Kościół się WYPARŁ KRZYŻA.
      • o-s-k-a-r Re: Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyż 03.08.10, 22:28
        mieszkam za granica,ale sprawy polskie nie sa mi obojetne. Z przykroscia obejzalem dzis dziennik,gdzie glownym tematem byly wiadomosci z Polski z Warszawy. Bitwa o krzyz. Wstyd sie przyznac,ze jest sie Polakiem. W kraju powszechnie uwazanym za katolicki taki obraz.Taka wizytowka.
    • hanishl Kościół walczy o swoją supremację . 03.08.10, 22:16
      To że gra to fakt. Ale kościól to nie cos wziętego z sufitu. Mieniący się jako
      Krk w Polsce jego rzekomi przedstawiciele to tacy sami ludzie jak politycy.
      Chcą żyć w dobrobycie. Oni są tacy sami jak My tylko mają inny zawód. Nie są
      od Nas lepsi. Są tacy sami.Oni to nie Kościół tak jak Nas uczą.To jest
      schizma. Tak jak każdy rząd oni za to zapłacą.
      Szkoda tylko tych naiwnych ludzi którzy wierzą w jakieś zbawienie.
      Jak na ziemskim padole szynki się nie najedzą to w Niebie takiego pojęcia nie ma.
      To jest przekrój całej Naszej Ojczyzny. Mamy przej...e.
    • evita5107 Kościół czy władze? Kto rozwiąże sprawę krzyża? 04.08.10, 09:26
      WSTYD i Żenada.Ujawniła się słabość "naszego" kościoła.Baranki nie słuchają.Wystarczy kilku nawiedzonych i zmanipulowanych zadymiarzy i dochodzi do profanacji przedmiotów kultu.Miejsce krzyża jest na ziemi kościelnej,gdzie w przyszłości trochę dalszej(niektórym tak daleko rozum nie sięga)będzie można w ciszy i spokoju wspomnieć nie jedną ofiarę lecz wszystkie ofiary tej tragedii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja