tow_rydzyk
05.08.10, 02:55
Tylko w Polsce parę desek i kilka gwozdzi może zrobić zawrotną polityczną
karierę. Ta kompromitujaca Polakow farsa udawadnia, ze Nasz Kraj nadal
znajduje się na cywilizacyjnym rozdrożu. Zyjemy w kRAJu, w którym problemy
usuwania ciąży (lub dwoch desek z miejsca publicznego) są pilniejsze od
zapobiegania powodziom. Czy w Polsce Komorowskiego KK będzie nietykalny, ponad
wszelką krytyką? Czy immunitet tych obłudnych, skorumpowanych hedonistów
dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego ani kościelne sex-afery ani jego
komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji
przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje
“stado baranów” do celów politycznych, materialnych i seksualnych jest tylko
jedna strona medalu. Menadżerowie Kościoła Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo
starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną
odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy.
Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do tzw.“obrony uczuć religijnych” a
zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo
chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej
walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za
piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach,
rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych.
Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa
mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze opozycji z bardzo religijnym Wałęsą
na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej-jak
tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika
mimo woli- ks. Popiełuszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu zamieniono w
Catholic Show. Odnosiłem wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem
teokratycznym w Europie.
Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego,
demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te nietykalne święte krowy w
sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta
postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny
religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego
społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego
symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie
Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza
się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia
cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. W
rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów,
ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989
zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie
atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody
socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw,
“empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i
wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i
niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany
katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla
dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem
niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów,
religijnych świrów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali
przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym
nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP
wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa
Królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu.
www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE
www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i
klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i
zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie
zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie
seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat
publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są
wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet
paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie
konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym?
Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i
południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce
tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi,
pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność,
łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy
się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW
WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy
grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której
płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem
w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej
moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy,
nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory,
ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem
bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas
myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak
zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą
wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń
przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK do dóbr i
przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności
przekonywania milionow prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero
w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy.
img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i
pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą?
Kultywujcie w swoich średniowiecznych skansenach dogmaty oparte na kulcie
śmierci, patologiczną fascynację ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i
rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm ale w świecie
realnym musicie zaakceptować 21-wieczne reguły gry. Nie przekupicie nas
waszymi wafelkami i przepustkami do nieba. Trzymajcie się z dala od naszych
dzieci. Uznaje pewne wartosci literackie Biblii (czy Koranu) ale mitologia
Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La
Fontaine’a, Saint-Exupery czy Brzechwy pod względem estetycznym i
moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujacy
młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot
pogłebiajacy poczucie winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować
niby dorosłego człowieka, który zajmuje się nonsensownym religijnym folklorem
o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach. Skoro boicie sie o utratę
swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym
i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i
teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie.