Dodaj do ulubionych

Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego

09.08.10, 17:01
europajac!
Obserwuj wątek
      • pauleycz Re: Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 09.08.10, 20:14
        oka-ba napisała:

        > Sprawiedliwości stało się zadość.

        Można wręcz powiedzieć że wreszcie dopadły go prawo i sprawiedliwość - w takiej
        postaci, o której większość parlamentarzystów PiS nie ma bladego pojęcia.

        Skądinąd ciekawe - czy jest coś takiego jak komisja etyki poselskiej w
        Parlamencie Europejskim?
      • antekguma1 W GW udają świętych 10.08.10, 07:59
        Niby to triumf sprawiedliwość nad rzekomym kłamstwem, ale wątpliwości pozostają. Może ktoś z GW raczy odpowiedzieć dlaczego prywatna firma J&S pośredniczy w zakupach strategicznych surowców dla Polski i przy tym reklamuje się w gazecie? Niby to pośrednictwo jest legalne, ale coś tu jest nie tak. A jeszcze afiszują się z tym w płatnych ogłoszeniach. Po co? Kto ma interes w tym aby dopuszczać do takiego interesu pośrednika? Kto jeszcze na tym zarabia? Na pewno GW na płatnych ogłoszeniach. Czy to jest zapłata za tzw. mordę w kubeł?
    • maura4 Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 09.08.10, 17:38
      Niby ci znani publicyści to kupili ?. Czy mam rozumieć, że nie
      potrafią czytać, a jeżeli potrafią, to nie rozumieją ?. A może nie
      wykonują rzetelnie swojej roboty ?. Nie rozumieją różnicy między
      niewygodną opinią, a oskarżeniem o przestępstwo. Pan Jacuś Kurski,
      biedne chłopię poskarżyło się im, a oni mu wierzą, bo on prawy i
      sprawiedliwy. Nie przeczytali więc wyroku sądu, tylko klapki na
      oczy, pióra w garść i bronić swojaka. Mam w to uwierzyć ?. Mam
      wierzyć, że to nie jest ich świadome działanie ?. Ja wiem, że im
      chodzi nie o mnie a o tych odbiorców ich "twórczości ", którzy
      łykną na sucho krzywdę pana Kurskiego, jak łykają wszystko co
      z "właściwej " strony słychać od dziecka. Wszystko oprócz rozumu.
      Bardzo nie lubię takich ludzi jak pan Kurski. Takich, którzy chcą
      bezkarnie rzucać oskarżenia na innych, a jak przychodzi zapłacić za
      krzywdę wyrządzoną innemu cżłowiekowi czy firmie, to drą się na cały
      świat jaka krzywda ich spotyka. Należało panie prawy i sprawiedliwy
      zrobić co nakazał sąd, a nie pokazywać Polakom, że wyroki sądu,
      prawo można, obchodzić, olewać. Mam nadzieję, że ci którzy pana
      Kurskiego wybrali na europosła, zastanowią się czy na pewno chcą,
      aby ktoś taki ich reprezentował i to zagranicą. W kraju wstyd trochę
      mniejszy.
    • aekielski Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 09.08.10, 20:30
      Wierutne kłamstwo,że Kurski zaapelował by Agora przekazała te pieniądze
      powodzianom. Ja słyszałem Kurskiego jak życzył Agorze by się tymi pieniędzmi
      udławiła. Co w końcu życzy sobie Jacek Kurski? Niech się zdecyduje albo,albo.
      • sta-n3 Re: Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 09.08.10, 22:39
        aekielski napisał:

        > Wierutne kłamstwo,że Kurski zaapelował by Agora przekazała te pieniądze
        > powodzianom. Ja słyszałem Kurskiego jak życzył Agorze by się tymi pieniędzmi
        > udławiła. Co w końcu życzy sobie Jacek Kurski? Niech się zdecyduje albo,albo.
        Odkąd wymyślono pieniądze, nic tak bardzo nie boli, nawet
        tak " wielkiego polityka " jak Jacek Kurski, jak ich brak. Jeszcze
        kilka podobnych spraw i ten arogant pójdzie z torbami.
    • oszolom-z-radia-maryja terror medialny Agory jest faktem! 09.08.10, 20:42
      słuchacze radia Maryja doświadczają tego każdego dnia. Doświadczają tego też inni katolicy którym bliskie są zasady obrony zycia od poczęcia i sprzeciwiający się seksdeprawacji młodziezy. Ze Kurski ma czasem problemy z właściwym wysłowqieniem się to fakt ale to co napisałem powyzej również
    • slawekpl I taki.. 09.08.10, 21:05
      I taki czlowiek reprezentuje Polske w Parlamencie Europejskim i jeszcze do
      tego bedzie sie osmieszal przed Trybunalem w Strasburgu. Ludzie zaczynam sie
      powoli pytac gdzie ja zyje. Co za kraj. Gdzie oni wszyscy rozum potracili??
    • mela_1 Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 09.08.10, 21:18
      Gdzie można poznać nazwiska osób, które gardzą polskim wymiarem
      sprawiedliwości i stają w obronie przestępcy, jakim jest Jacek
      Kurski? Warto znać ich nazwiska, by ponieśli publiczną karę i nigdy
      więcej nie zasiadali ani w Parlamencie, ani w mediach na przykład -
      publicznych.
    • antropoid Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 09.08.10, 21:50
      Te 9 dych to i tak stanowczo za mała kara dla takiej bezczelnej, fałszywej
      łajzy. To jest hańba dla Polski, że ktoś taki "reprezentuje" ją w Europarlamencie.


      "Jakoś nikt z sygnatariuszy listu nie przejmuje się tym, że europoseł PiS
      rozpowszechnia oszczerstwa wobec giełdowej spółki, a potem demonstracyjnie
      lekceważy wyroki sądów tejże RP, której prawa stanowi."

      Bo to i takie "Prawo" i "Sprawiedliwość" - dla wybranych.


      "A już szczytem faryzejstwa jest podpis Bronisława Wildsteina, który niedawno
      pozwał dziennikarkę "Gazety Wyborczej" Agnieszkę Kublik, żądając od niej 100
      tys. zł."

      Gdyby tego nadętego tłuściocha Wildsteina rozliczyć z tego, co wyprawiał w TVP
      za pieniądze podatników, na pewno nie wymigałby się 100 tysiącami...


      "...Kurski... ze swojej przegranej w sądzie robi cyrk stawiając się ponad
      prawem, grając przy okazji na nosie niezawisłym sądom Rzeczypospolitej. A że
      kupuje to tylu znanych publicystów..."

      Znani nie znaczy - dobrzy. Przeciwnie - to raczej zacietrzewione miernoty,
      których na szersze wody wypchnął Kaczyński kradnąc 5 lat temu publiczne media.
    • karloff3 Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 10.08.10, 01:03
      Jakie uczciwe cele chce osiągnąć kwiat prawicowego dziennikarstwa,
      jako metody używając przeinaczeń, albo mówiąc wprost - kłamstw? Czy
      Wildstein rzeczywiście wierzy w to, co pisze i mówi? Naprawdę nie
      rozróżnia wyroku sądu od obrony odmiennego zdania, a kłamstwa od
      poglądów? Koledzy jakobini - czy cel uświęca środki? Ja nie
      pamiętam, żebym w GW kiedykolwiek znalazł kłamstwa głoszone z
      premedytacją, oni nigdy się do tego nie zniżyli. Karlejecie, panowie
      Wildstein i spółka!!!
    • thorn5 Odpowiedź obrońcom Jacka Kurskiego 10.08.10, 02:04
      Gazeta Wyborcza też nie jeden raz napisała nieprawdę, a wydania z
      nieprawdziwymi informacjami nigdzie nie można zwrócić. Wysyłałem nawet maila
      do działu dystrybucyjnego Gazety i w odpowiedzi wyrażono wielkie zdziwienie,
      ze ktoś chce zwrotu kasy za niepełnowartościowy towar. Nie można z jednej
      strony wyłudzać od ludzi pieniądze za zmyślone informacje, a z drugiej strony
      biegać za tym samym do sądu. Złodziej krzyczy łapać złodzieja.
    • landaverde Sąd nie orzeka o prawdzie cyngłówo. 10.08.10, 06:05
      Miłada Jędrysik napisała:

      * Treść listu jest szokująca. Komornik miał zlicytować majątek posła za
      "za udzielenie wypowiedzi, która nie przypadła do gustu koncernowi
      Agora"
      (wytłuszczenie od autorów listu).

      Nie przypadła do gustu? {- A przypadła?} Otóż niezawisły sąd uznał,
      że Kurski powiedział nieprawdę, czyli (ja też wytłuszczę) kłamał.
      Oskarżając Agorę o "układ medialny" z firmą J&S i mówiąc o "terrorze
      medialnym" Agory. *


      Sama cynglówo kłamiesz, bo sąd nic podobnego nie "uznał".

      Czy sąd przeprowadził śledztwo i zweryfikował tezy przedstawione przez
      Kurskiego? Nie, nie mógł więc stwierdzić, że Kurski kłamał, czy też
      powiedział nieprawdę. Jak czytamy w notce PAP z 2009-11-05 (patrz tutaj):

      Sąd potwierdził ustalenia niższych instancji, że słowa Kurskiego nie
      były opiniami, lecz "wypowiedziami o faktach, o których pozwany chciał
      poinformować telewidzów". - Pozwany nie wykazał ich prawdziwości - dodano
      w uzasadnieniu wyroku.


      Tak więc SN stwierdził, że "Pozwany nie wykazał ich prawdziwości",
      a nie że kłamał. Tezy Kurskiego mogą być, i najprawdopodobniej ,
      jak najbardziej prawdziwe. Z pewnością prawdziwa jest ta o terrorze
      medialnym Agory.
        • landaverde Kolejny zboczony na punkcie PiSu... 10.08.10, 08:01
          A co tu ma PiS do rzeczy? Wszystko ci się z PiSem kojarzy? Zboczenie
          takie? Swego czasu w kęgach wojskowych krążyła opowieść o pewnym
          kapralu, któremu nawet biała chusteczka się jednoznacznie
          kojarzyła...

          Kurski powiedział parę słów prawdy o Agorze, co uznano za
          oszczerstwo i za to został ukarany, ale nie oznacza to wcale, że na
          to zasłużył. Tajemnicą poliszynela są nikczemne okoliczności
          powstania Agory, jak i jej szemrane układy z sitwą, zaś medialny
          terroryzm GW - choćby notoryczne stosowanie nagonki, personalnych
          ataków na osoby zamiast polemiki z ich wypowiedziami - aż bije w
          oczy z każdego wydania gazety.

          Kurski podłożył się otwierając buzię nie mając w ręku dowodów, co
          Agora skwapliwie wykorzystała. Ale sam fakt, że koncern medialny,
          mający do dyspozycji setki, jeśli nie tysiące pismaków i miliony
          nakładu posuwa się do wytaczania oponentowi procesu, zamiast podjąć
          z nim walkę na pióra, oznacza jego porażkę, przyznanie, że nie ma
          argumentów i nie stoi po stronie prawdy.

          freeskawiniak napisał:

          > prawo=sąd sprawiedliwość=wyrok...

          Poważnie? Od kiedy? Jak braciszek Michnika - Stefan wymierzał
          wyroki, a nawet osobiście uczestniczył w egzekucjach, to też?
          • freeskawiniak Re: Kolejny zboczony na punkcie PiSu... 10.08.10, 10:24
            Nie zrozumiałeś delikatnej aluzji odnośnie europosła Kurskiego,PiS to
            pewne zasady i tu chyba się zgadzamy.Kurski jest osobą publiczną i podlega
            ocenie i to jego świadomy wybór,gdyby należał do innej opcji
            politycznej napisałbym to samo ,jeżeli tak sobie wyobrażasz sprawowanie
            funkcji posła to się zdecydowanie różnimy i nie ma sensu dalej prowadzić tej
            "polemiki",negujesz wyrok niezawisłego sądu w którym europoseł został ukarany
            nie za przynależność partyjną,poglądy tylko za
            kłamstwo.
            • landaverde Nie kombinuj freeskawiniak 10.08.10, 11:31
              Nie za kłamstwo, lecz za zniesławienie, bo jak napisałem sąd nie badał czy
              Kurski kłamał, czy nie. Co więcej prawo karne stanowi, że jeżeli
              powiedział prawdę to przestępstwa nie ma. Dlatego Agora ograniczyła się do
              procesu cywilnego, bo przed sądem karnym musiałaby udowodnić Kurskiemu, że
              mówił nieprawdę.

              Nie neguję żadnego wyroku, tylko stwierdzam, że cynglówa Miłada Jędrysik
              kłamie, dopuszczając się nadinterpretacji wyroku sądu, bowiem żaden sąd
              nie stwierdził, że Kurski kłamie.

              Kurski owszem jest osobą publiczną i ja od osób publicznych oczekuję
              dbałości o interes publiczny, charakteru i odwagi. Może mi się nie podobać
              gdy Kurski podłącza się pod patrol policyjny, za co słusznie został
              ukarany, czy głosuje za anshlussem do eurosojuza; natomiast od każdego
              funkcojariusza państwa oczekuję zdecydowania w zwalczaniu patologii i
              ujawnianiu różnych szemranych układów, nawet wówczas gdy nie są w stanie
              ich udowodnić.

              Poza tym twoja wypowiedź to nie była żadna aluzja, a już na pewno nie
              delikatna, raczej łopatologiczna. PiS rzeczywiście powołuje się na 'pewne
              zasady' choć w rzeczywistości jest bezideową partią władzy, ale nie różni
              się tym wcale od PO, czy tym bardziej PSL i SLD. Tylko co to ma do rzeczy?
              Nie mogłeś po prostu przepuścić okazji żeby PiSowi nie dokopać, prawda?
              • maaac Re: Nie kombinuj freeskawiniak 10.08.10, 12:20
                No i się dowiedzieliśmy, że można orzekać o zniesławieniu nie
                sprawdziwszy wpierw czy słowa zniesławiające mogą być prawdą.

                Jak widać można z wywodów landaverde. Absurd prawny czy ktoś
                ustawicznie robi z nas idiotów?

                Przy okazji taki cytat z zacytowanego przez l. artykuliku:
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7225355,Jacek_Kurski_ostatecznie_przegral_z_Agora_ws___ukladu_.html
                SN kasację oddalił i nakazał dodatkowo europosłowi zwrot
                powodowej spółce 780 zł kosztów postępowania kasacyjnego. -
                Wolność wyrażania opinii nie ma charakteru absolutnego, doznaje ona
                pewnych ograniczeń. Nie ma potrzeby udzielania prawnej ochrony
                podawaniu fałszywych faktów
                - powiedziała w ustnym uzasadnieniu
                wyroku sędzia SN Małgorzata Tyczka-Rote.


                Jezeli TO nie jest oceną przez sąd fałszywości faktów podawanych
                przez Kurskiego to CO tym jest?
                • landaverde Re: Nie kombinuj freeskawiniak 10.08.10, 15:39
                  maaac napisał:

                  > No i się dowiedzieliśmy, że można orzekać o zniesławieniu nie
                  > sprawdziwszy wpierw czy słowa zniesławiające mogą być prawdą.

                  No widzisz? Michnik i 'niezawisłe' sądy do niejednego potrafią nas
                  przyzwyczaić.

                  > Absurd prawny czy ktoś ustawicznie robi z nas idiotów?

                  Wystarczy prześledzić wyroki w sprawach wytaczanych przez Michnika i Agorę
                  by stwierdzić, że raczej to drugie.

                  > Jezeli TO nie jest oceną przez sąd fałszywości faktów podawanych
                  > przez Kurskiego to CO tym jest?

                  Jak to co? Jednoznaczne i wprost stwierdzenie sądu, że Kurski mówił
                  nieprawdę. 'TO' to jest stwierdzenie generalizujące. A może twierdzisz, że
                  SN przeprowadził weryfikację prawdziwości słów Kurskiego?
              • freeskawiniak Re: Nie kombinuj freeskawiniak 10.08.10, 13:33
                Miło mi że ponownie mogę odpowiedzieć Ci nie przyznaję się do zboczenia
                ani też do kombinowania i takich tam różnych "fajnych" określeń którymi
                obdarzyłeś mnie i dalej podtrzymuję to co napisałem bo dotyczy to posła
                europosła RP Ty przytoczyłeś przykład z kręgów wojskowych a ja z życia a brzmi
                on "przykład idzie z góry" i posłużę się słowami autorki tego artykułu - Tak już
                się podzieliliśmy,ze niektórym czarne wydaje się białe,a białe czarne i to jest
                istotna różnica która nas dzieli,może ktoś wyciągnie wnioski z naszej wymiany
                poglądów ?
                • landaverde Re: Nie kombinuj freeskawiniak 10.08.10, 15:16
                  freeskawiniak napisał:

                  > Miło mi że ponownie mogę odpowiedzieć Ci nie przyznaję się do zboczenia
                  > ani też do kombinowania i takich tam różnych "fajnych" określeń którymi
                  > obdarzyłeś mnie i dalej podtrzymuję to co napisałem bo dotyczy to posła
                  > europosła RP

                  A ja ci się przyznam, że takie odnoszenie wszystkiego do PiSu, zamiast
                  rzeczowej argumentacji, notoryczne tu na forum GW, wzbudza już we mnie
                  odruch wymiotny.

                  > niektórym czarne wydaje się białe,a białe czarne i to jest istotna
                  > różnica która nas dzieli, może ktoś wyciągnie wnioski z naszej wymiany
                  > poglądów?

                  Święte słowa.
                  • freeskawiniak Re: Nie kombinuj freeskawiniak 10.08.10, 16:30
                    Szkoda że nie napisałeś co wg.Ciebie składa się na rzeczową argumentację,masz
                    pretensje o PiS bądź uprzejmy zerknąć na mój wpis z godz.10:48 gdzie wyraźnie
                    napisałem o tym że gdyby J.K należał do innej
                    opcji politycznej postąpiłbym tak samo,poprawność polityczna to nie tylko
                    tupanie nogą ale i też ponoszenie odpowiedzialności za swoje np.wypowiedzi a
                    tych nie trafionych ma na swoim koncie sporo i tak ma
                    wyglądać tzw.uprawianie polityki,posłów o podobnym zacięciu jest co najmniej
                    kilkunastu w Sejmie RP czasem ulegamy fascynacji takim zachowaniom tylko potem
                    nadchodzi refleksja po co to nam było.
                    • landaverde Cogitationis poenam nemo patitur 10.08.10, 22:21
                      Chciałem spełnić twe życzenie, ale nie znalazłem tu twego wpisu z godz.
                      10:48. Być może wypowiedź ta nie spełniała kryteriów politycznej
                      poprawności obowiązujacych w GazWybie i została dyskretnie wycięta przez
                      funkcjonariusza gazety, jakiegoś Maleszkę, czy innego fachowca, szkolonego
                      być może jeszcze za pierwszej komuny. ;-)

                      Z tego co piszesz wynika, że wg ciebie politpoprawność polega na
                      powstrzymaniu się od warcholstwa. Coż, warcholstwa nikt nie lubi.

                      Tylko, że polityczna poprawność w istocie sprowadza sie do tresury
                      obyczajowej społeczeństwa, któremu wpajane jest co można, a czego nie
                      można powiedzieć, a nawet pomyśleć. Politpoprawność to więc nic innego niż
                      pałka Policji Myśli, taki Orwellowski zbrodnioszlaban.

                      Nie wiem jak ty, ale ja uważam, że ludzie powinni móc wyrażać swoje myśli
                      otwarcie i precyzyjnie, bez eufemizmów. Jestem zwollennikiem zasady
                      cogitationis poenam nemo patitur
                      , swobody wypowiedzi i nieskrępowanego
                      wyrażania przekonań, co czyni mnie zdecydowanym przeciwnikiem politycznej
                      poprawności.
      • maaac Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego. 10.08.10, 07:28
        No i Agora została dla landaverde wielbłądem. Bo to nie ten co ją
        tak nazywał musi dla niego udowodnić swoją tezę, tylko Agora musi
        udowodnić, że tak nie jest. Nawet jeśli sąd kazał przeprosić Agorę
        za nazywanie ją wielbłądem dalej dla landaverde to za mało by
        zrozumieć, że Kurski kłamał.

        Bo sąd, sądem, a sprawiedliwość musi być po "jedynie słusznej"
        stronie.
        • babariba-babariba Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 08:02
          maaac napisał:
          No i Agora została dla landaverde wielbłądem. Bo to nie ten co ją
          tak nazywał musi dla niego udowodnić swoją tezę, tylko Agora musi
          udowodnić, że tak nie jest. Nawet jeśli sąd kazał przeprosić Agorę
          za nazywanie ją wielbłądem dalej dla landaverde to za mało by
          zrozumieć, że Kurski kłamał.
          Bo sąd, sądem, a sprawiedliwość musi być po "jedynie słusznej"
          stronie.
          *
          No i odezwał się maac, prawnik z bożej łaski.
          W oskarżeniach o naruszenie czci to oskarżony musi udowodnić, że nie jest wielbłądem. Niestety.
          Zakładam, że oprócz obsługi klawiatury, potrafisz także czytać ze zrozumieniem.
          To przeczytaj sobie art.art 212 do 217 Kodeksu Karnego.
          Dla ułatwienia: prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/kodeks;karny;z;dnia;6;czerwca;1997;r;,1997,88,553,DU,410.html
          • maaac Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 08:16
            > No i odezwał się maac, prawnik z bożej łaski.
            > W oskarżeniach o naruszenie czci to oskarżony musi udowodnić,

            > że nie jest wielbłądem. Niestety.

            Oczywiście, że musi udowadniać, ale nie to, "że nie jest
            wielbłądem". Musi udowadniac, że miał rację. Jeśli JA twierdzę że
            landaverde "rżnie głupa", to nie landaverde musi udowadniać, że tego
            nie robi - bo coś takiego właśnie nazywa się "udowadnianiem, że nie
            jest się wielbładem" tylko ciężar dowodowy słuszności tezy "rżnięcia
            głupa" leży po mojej stronie. Jeżeli tego nie udowodnię landaverde
            ma pełne prawo twierdzić, że kłamałem w ten sposób go oskarżając.

            Tak zawsze było, jest i mam nadzieje że będzie.

            No i mam nadzieję, że udało mi się moją tezę o "rżnięciu głupa"
            przez landaverdę udowodnić skoro on uważa, że taki, a nie inny wyrok
            sądu nie jest bynajmniej powodem by twierdzić, że Kurski kłamał.
              • maaac Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 09:06
                Ok. Twoja prawda jest twojsza, a brak umiejętności potwierdzenia
                swoich słów o faktach, przez co jesteś zmuszony do ich odwołania
                nigdy nie jest dowodem na to, że kłamałeś.

                Dopiero jakby sąd zmusił Agorę do udowodnienia, że "nie jest
                wielbładem", a więc przedstawienia faktów negujących tezę Kurskiego
                może byś raczył uznać Kurskiego za kłamcę.

                Może, bo zapewne byś stwierdził, że Agora specjalnie ukryła fakty,
                które twierdzą co innego, bo przecież w jej interesie nie jest
                udowodnienie prawdziwości tezy Kurskiego.

                Czyli cokolwiek na Niebie, Ziemi czy w Piekle się stanie Kurski
                ma wg ciebie rację i już. I nic tego zmienić nie może.
                • landaverde Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 09:49
                  maaac napisał:

                  > brak umiejętności potwierdzenia swoich słów o faktach, przez co
                  > jesteś zmuszony do ich odwołania nigdy nie jest dowodem na to, że >
                  kłamałeś.

                  Ano.

                  > Dopiero jakby sąd zmusił Agorę do udowodnienia, że "nie jest
                  > wielbładem", a więc przedstawienia faktów negujących tezę
                  > Kurskiego może byś raczył uznać Kurskiego za kłamcę.

                  Dopóki nie ma dowodów na poparcie lub obalenie tezy, pozostaje ona
                  nierozstrzygnięta.

                  > Może, bo zapewne byś stwierdził, że Agora specjalnie ukryła fakty,
                  > które twierdzą co innego, bo przecież w jej interesie nie jest
                  > udowodnienie prawdziwości tezy Kurskiego.

                  Ano nie jest, ale insynuowanie co ja bym stwierdził gdybym te dowody
                  zobaczył niczego tu nie wnosi, jest retoryczną manipulacją.

                  > Czyli cokolwiek na Niebie, Ziemi czy w Piekle się stanie Kurski
                  > ma wg ciebie rację i już. I nic tego zmienić nie może.


                  Powtarzam, maaaciołku, że prawda nie zależy od tego co ktokolwiek
                  sądzi. Taka już jest właściwość prawdy. I nic tego zmienić nie może.
                  • maaac Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 11:10
                    > Ano.
                    To była ironia.

                    > Dopóki nie ma dowodów na poparcie lub obalenie tezy, pozostaje ona
                    > nierozstrzygnięta.
                    Jasne. A kazdy dowód "za" lub "przeciw" można podważyć twietrdząc,
                    że istnieja inne nieznane nam dowody. Z tego wynika że nie ma tez
                    rozstrzygniętych, są tylko tezy, które jeszcze nikt nie obalił. Więc
                    nie ma prawdy lub kłamstwa, bo wszystko może być kiedyś
                    zanegowane....
                    Tiaaaaa I tak nikogo nie można nazwać kłamcą. No chyba, że się jest
                    landaverde. Wtedy to prawo nie działa.

                    > Ano nie jest, ale insynuowanie co ja bym stwierdził gdybym te
                    > dowody zobaczył niczego tu nie wnosi, jest retoryczną manipulacją.
                    Jasne. Retorycznie manipuluję mimo że zapewne tak byś postąpił.
                    Nieprawdaż?

                    > Powtarzam, maaaciołku, że prawda nie zależy od tego co
                    > ktokolwiek
                    sądzi. Taka już jest właściwość prawdy. I nic tego
                    > zmienić nie może.
                    A apostołem tej prawdy jest landaverde. Aaaaaaamen!!!!!
                    • landaverde Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 12:09
                      maaca napisał:

                      > To była ironia.

                      Zapewne tylko dzięki temu zdanie to pozostało logicznie prawdziwe,
                      maaciołku.

                      > Jasne. A kazdy dowód "za" lub "przeciw" można podważyć twietrdząc,
                      > że istnieja inne nieznane nam dowody... itd.

                      To jest logiczny bełkot. Może daruj sobie sofizmaty i ogranicz się do
                      faktów, co maaca?

                      > Jasne. Retorycznie manipuluję mimo że zapewne tak byś postąpił.
                      > Nieprawdaż?

                      Projekcja. Nie możesz wiedzieć jak bym postąpił, możesz jedynie
                      przypuszczać przypisując mi własne tendencje.

                      > A apostołem tej prawdy jest landaverde. Aaaaaaamen!!!!!

                      Znów próba retorycznej manipulacji, poprzez wyszydzenie. Tyle, że
                      idiotyczna - napisałem "ktokolwiek", kretynie, siebie samego
                      również wyłączając od wpływu na obiektywną prawdę.
                      • maaac Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 12:17
                        > Zapewne tylko dzięki temu zdanie to pozostało logicznie prawdziwe,
                        > maaciołku.
                        Nie. Logicznie to mogło być jedynie spójne.

                        > To jest logiczny bełkot. Może daruj sobie sofizmaty i ogranicz się
                        > do faktów, co maaca?
                        A czyż faktem nie jest że twierdzisz, że Agora robiła to o co ja
                        oskarża Kurski mimo braku dowodów? Bo jak takie dowody by istniały
                        czyż by je nie przytoczył na swoja obronę Kurski? Więc spokojnie
                        możesz zanegować wszystko twierdząc, że TY ZNASZ PRAWDĘ.

                        > Projekcja. Nie możesz wiedzieć jak bym postąpił, możesz jedynie
                        > przypuszczać przypisując mi własne tendencje.
                        Czyż ja twierdziłem że tak zrobisz, a nie że przypuszczam, że tak
                        zrobisz? I dlaczego na podstawie projekcji? Czyż nie robisz tego o
                        co cię oskarzam? Agopra JEST dla ciebie "winna i już" mimo braku
                        dowodów potwierdzających tą teze?

                        > Znów próba retorycznej manipulacji, poprzez wyszydzenie. Tyle, że
                        > idiotyczna - napisałem "ktokolwiek", kretynie, siebie
                        > samego również wyłączając od wpływu na obiektywną prawdę.
                        Ojejejejeje. No tak czyli nie możesz powiedzieć że "cyngielka"
                        kłamie? Czy jednak możesz bo posiadasz "obiektywną prawdę"?
                        • landaverde Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 14:54
                          maaac napisał:
                          > Nie. Logicznie to mogło być jedynie spójne.

                          Jesteś rozkosznie otwarty maaaciusiu w okazywaniu swojej ignorancji. Jak
                          to idiota. ;-)

                          Jakie wartości logiczne można przypisać zdaniu? No, pamiętasz z
                          podstawówki?

                          > A czyż faktem nie jest że twierdzisz, że Agora robiła to o co ja
                          > oskarża Kurski mimo braku dowodów?

                          Napisałem:

                          "Tezy Kurskiego mogą być, i najprawdopodobniej są, jak najbardziej
                          prawdziwe. Z pewnością prawdziwa jest ta o terrorze medialnym Agory."


                          Wystarczy przypomnieć procesy wytoczone przez Agorę bądź Michnika różnym
                          osobom oraz ataki ad hominem, (zamiast ad rem) uprawiane przez GW - choćby
                          młotkowanie Cenckiewicza i Gontarczyka zamiast polemiki z treścią
                          ich książki - by wykazać parwdziwość tezy o terrorze medialnym Agory. O
                          prawdziwości pozostałych tez Kurskiego można przypuszczać wziąwszy pod
                          uwagę historię spółki Agora i życiorys Adasia.

                          > I dlaczego na podstawie projekcji?

                          No mną przecież nie jesteś.

                          > Czyż nie robisz tego o co cię oskarzam? Agopra JEST dla ciebie "winna i
                          > już" mimo braku dowodów potwierdzających tą teze?

                          Ja wyraziłem się precyzyjnie - patrz wyżej.

                          > Ojejejejeje. No tak czyli nie możesz powiedzieć że "cyngielka"
                          > kłamie? Czy jednak możesz bo posiadasz "obiektywną prawdę"?

                          Stwierdzam weryfikowalny fakt. Proszę bardzo - obalaj go, ale przy pomocy
                          konkretów, a nie sofizmatów. Sofizmaty są przydatne do wmawiania ludziom
                          kłamstwa.
        • landaverde Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 08:15
          Patrz wyżej - Kurski został ukarany za oszczerstwo, co nie oznacza,
          że nie miał racji. Pojmujesz różnicę maaaciołku?


          maaac napisał:

          > Nawet jeśli sąd kazał przeprosić Agorę za nazywanie ją wielbłądem
          > dalej dla landaverde to za mało by zrozumieć, że Kurski kłamał.

          A tobie maaca nie za mało? Jak nazwiesz złodzieja złodziejem, ale za
          rękę go nie złapałeś, to też jesteś kłamcą?
          • maaac Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 08:21
            landaverde napisał:

            > Patrz wyżej - Kurski został ukarany za oszczerstwo, co nie
            > oznacza, że nie miał racji. Pojmujesz różnicę maaaciołku?
            Tak rozumiem. Negujesz prawo sądu do oceny rzeczywistości. Jeżeli
            sąd stwierdzi, że coś było oszczerstwem to dla ciebie to nie jest
            oszczerstwo czyli mówienie kłamstw na temat kogoś innego.

            > A tobie maaca nie za mało? Jak nazwiesz złodzieja złodziejem, ale
            > za rękę go nie złapałeś, to też jesteś kłamcą?
            Tak. Kłamliwie go oskarżam o kradzież. Dopiero jak potrafię to
            udowodnić mogę go spokojnie o to oskarżać publicznie inaczej on może
            mnie nazwac kłamcą tak jak nazwano Kurskiego.
            • landaverde Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 08:43
              maaac napisał:
              > Tak rozumiem. Negujesz prawo sądu do oceny rzeczywistości.

              Maaca, idioto, napisałem wyżej, że sąd takiej oceny nie dokonał.

              > Tak. Kłamliwie go oskarżam o kradzież.

              Czyli wg ciebie mówienie prawdy to kłamstwo? Czysty Orwellizm.

              > Dopiero jak potrafię to udowodnić mogę go spokojnie o to oskarżać
              > publicznie inaczej on może mnie nazwac kłamcą tak jak nazwano
              Kurskiego.

              Nazwać sobie może. Może cię nawet podać do sądu o oszczerstwo i
              wygrać. Tyle, że prawda ma to do siebie, że nie zależy od wyroku
              sądu.
              • maaac Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 08:58
                > Maaca, idioto, napisałem wyżej, że sąd takiej oceny nie dokonał.
                >
                I napisałeś nieprawdę.

                Dokonał taką ocenę na podstawie tego, że Kurski nie potrafił swoich
                słów potwierdzić, oraz na podstawie oceny, że Kurski mówił o
                faktach, a nie o swojej ocenie/opinii o jakiś wydarzeniach.
                Swoją ocenę wyraził w tym, że zmusił Kurskiego do publikacji
                przeproszenia z mówienie nieprady o Agorze.

                To, że pojawił się wyrok zmuszający do przeprosin za mówienie
                nieprawdy, to że sąd stwierdził, że była mowa o faktach, a nie o
                opiniach, oraz to, że Kurski ptrzed sądem nie potrafił udowodnić że
                przedstawiane przez niego fakty są prawdziwe sam napisałeś w swoim
                poście.

                > Czyli wg ciebie mówienie prawdy to kłamstwo? Czysty Orwellizm.
                Nie. Kłamstwo to kłamstwo. Jakie mówienie prawdy? To, że tobie
                WYDAJE SIĘ, że ktoś jest złodziejem to jeszcze za mało by TWIERDZIĆ,
                że jest złodziejem. Do tego trzeba mieć jednak podstawy. Jak je masz
                to możesz je pokazać innym.

                > Nazwać sobie może. Może cię nawet podać do sądu o oszczerstwo i
                > wygrać. Tyle, że prawda ma to do siebie, że nie zależy od
                wyroku
                > sądu.

                Ano właśnie. Bo sąd, sądem, a Ty masz swoją prawdę. Właśnie o tym
                cały czas piszę. Dokładnie tak jak w "Samych swoich". Wyroki sadów
                dla ciebie nie mają kompletnie znaczenia jak dla Kurskiego.
                • landaverde Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 09:28
                  maaac napisał:

                  > Dokonał taką ocenę na podstawie tego, że Kurski nie potrafił
                  > swoich słów potwierdzić, oraz na podstawie oceny, że Kurski mówił
                  > o faktach, a nie o swojej ocenie/opinii o jakiś wydarzeniach.

                  Rżniesz głupa maaca, nie o to chodzi. Napisałem, że sąd nie
                  sprawdził prawdziwości tez Kurskiego. Nie może więc stwierdzić czy
                  kłamał, czy nie.

                  > Swoją ocenę wyraził w tym, że zmusił Kurskiego do publikacji
                  > przeproszenia z mówienie nieprady o Agorze.

                  Który sąd i kiedy nakazał przeprosić "za mówienie nieprawdy"?

                  > To, że pojawił się wyrok zmuszający do przeprosin za mówienie
                  > nieprawdy,(...) sam napisałeś w swoim poście.

                  W którym miejscu?

                  > Nie. Kłamstwo to kłamstwo. Jakie mówienie prawdy? To, że tobie
                  > WYDAJE SIĘ, że ktoś jest złodziejem to jeszcze za mało by
                  > TWIERDZIĆ, że jest złodziejem. Do tego trzeba mieć jednak
                  > podstawy. Jak je masz to możesz je pokazać innym.

                  Odpuść sobie sofizmaty maaca. Jak widziałeś akt kradzieży, ale nie
                  masz nagrania, ani świadków, ani innych dowodów - to jesteś kłamcą?
                  Ty znasz prawdę, brak dowodu nie czyni jej kłamstwem. No chyba, że
                  Wielki Brat, czy inny Michnik, każe ci myśleć inaczej...

                  > Ano właśnie. Bo sąd, sądem, a Ty masz swoją prawdę. Właśnie o tym
                  > cały czas piszę...

                  Prawda na moje, ani twoje prywatne zdanie też nie zważa, maaciołku.
                  • maaac Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 10:56
                    > Rżniesz głupa maaca, nie o to chodzi. Napisałem, że sąd nie
                    > sprawdził prawdziwości tez Kurskiego. Nie może więc stwierdzić czy
                    > kłamał, czy nie.
                    Och jasne, że nie. Bo czyż ziemski sąd może coś powiedzieć o
                    PRAWDZIE tej absolutnej? Czyż ubogi w swej ograniczoności człowiek
                    może w ogóle oceniać co jest prawdą, a co nie? Czyż więc jeżeli
                    człowiek nie może dokonać takiej oceny (a wiec i składający się z
                    ludzi sąd) to czy można również mówić o kłąmstwie czyli świadomym
                    mówieniu nieprawdy, skoro nie wiemy czy to jest czy nie jest prawda?

                    A więc zrezygnujmy z takich ocen!!!! Nic więc nie jest prawdą ani
                    kłamstwem. Ponieważ nie możemy tegho oceniać!!!! Prawdę zna tylko
                    Bóg i.... landaverde. Bo sądowi nie wolno stwierdzić, że Kurski
                    kłamał, ale jemu że mówił prawde już tak.

                    Nie landaverde. Sąd SPRAWDZAŁ czy Kurski mówi prawdę. Sprawdzał
                    poprzez nakazanie mu by to udowodnił. Kurski tego NIE POTRAFIŁ
                    zrobić, więc sąd przychylił się do tezy Agory, że to nieprawda. Sąd
                    oczywiście tej Boskiej absolutenej PRAWDY nie zna. Sąd może jedynie
                    wyrokowac o naszej biednej ubogiej ludzkiej prawdzie, która w tym
                    wypadku zakłada, że nalezy wierzyć oczernianemu, a nie oszczercy.
                    Tak po prostu jest łatwiej. Bo tak jak napisałem, oczernianemu by
                    było znacznie trudniej "udowadniac że nie jest wielbałądem", niż
                    oszczercy, że jednak nim jest.

                    > Który sąd i kiedy nakazał przeprosić "za mówienie nieprawdy"?
                    Tekst przeprosin jakie nakazał opublikowac sąd:
                    www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?
                    title=Plik:Agoravskurski.jpg
                    Oczywiście w tym tekście - którego w końcu Kurski NIE opublikował
                    udowadniając, że ma polskie sady głęboko w d*** nie zauważasz
                    następującej fragmentu sentencji:
                    "przepraszam (...) za publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwej
                    , zniesławiającej wypowiedzi"
                    Jeżeli nie jest to "przeproszenie za mówienie nieprawdy" to co może
                    tym być?

                    No chyba, że Agora "sama sobie wymysliła" ten tekst? Podasz mi więc
                    PRAWDZIWY tekst sentenncji wyroku? Czy stwierdzisz, że "kłamała i
                    już", i że nie musisz tego udowadniać?

                    > W którym miejscu?
                    forum.gazeta.pl/forum/w,904,115125464,115144095,Sad_nie_orzeka_o_prawdzie_cynglowo_.html
                    Był wyrok czy go nie było? Nie cytujesz notki w której mowa o wyroku?

                    > Odpuść sobie sofizmaty maaca. Jak widziałeś akt kradzieży, ale nie
                    > masz nagrania, ani świadków, ani innych dowodów - to jesteś
                    > kłamcą?
                    > Ty znasz prawdę, brak dowodu nie czyni jej kłamstwem. No chyba, że
                    > Wielki Brat, czy inny Michnik, każe ci myśleć inaczej...
                    O właśnie. Mnie się oskarża o sofizmaty, a samemu kombinujesz jak
                    koń pod górę by udowodnić, że kłamstwo jest prawdą.

                    Ale jak już sofizmatujemy zgodnie z twoją potrzebą to ci dorzucę
                    jeszcze jeden "kamyczek". To, że coś "widziałeś", że "znasz prawdę"
                    to wcale nie oznacza, że tak było i to co widziałeś było tym co ci
                    się wydaje, że widziałeś, a twoja "znajomość prawdy" nie jest po
                    prostu wmówieniem sobie czegoś. Nie raz w sądach sie okazywało, że
                    świadkowie byli świecie przkonani że coś widzieli, a w toku
                    postępowania okazywało się, jak bardzo się mylili. Ot mózg człowieka
                    potrafi go świetnie oszukać, przedstawiając mu obrazy, których nie
                    ma lub wspomnienia, których nie było.

                    > Prawda na moje, ani twoje prywatne zdanie też nie zważa, maaciołku.
                    Jasne, jasne. Tylko że autorka kłamie (mówi nieprawde), a ty nie
                    kłamiesz (mówisz prawdę). I jakoś nie boisz się takich ocen stawiać
                    mimo, że prawda "nie zważa".
                    • landaverde Re: Tylko zmusza do udowodnienia tego oskarżonego 10.08.10, 14:11
                      Pół wpisu powyżej to pingrylenie o niczym. Ograniczę się do konkretów.

                      maaac napisał:
                      > Sąd SPRAWDZAŁ czy Kurski mówi prawdę. Sprawdzał poprzez nakazanie mu by
                      > to udowodnił.

                      Sąd nakazał mu by to udowodnił, czy jedynie stwierdził, że w swojej
                      wypowiedzi nie przedstawił dowodu?

                      > Bo tak jak napisałem, oczernianemu by było znacznie trudniej "udowadniac
                      > że nie jest wielbałądem", niż oszczercy, że jednak nim jest.

                      Ty jednak masz problemy z czytaniem i zrozumieniem KK:

                      Art. 213. § 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli
                      zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

                      § 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto
                      publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie
                      społecznie uzasadnionego interesu; jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego
                      lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy
                      zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo
                      demoralizacji małoletniego.

                      Art. 214. Brak przestępstwa wynikający z przyczyn określonych w art. 213
                      nie wyłącza odpowiedzialności sprawcy za zniewagę ze względu na formę
                      podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu.


                      A oto opinia z LEX.pl (lex.pl/pomoc-prawna-wpis/56390/272):

                      Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego dobra osobiste człowieka, w tym
                      miedzy innymi jego cześć, dobre imię, podlegają ochronie prawnej.
                      Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o tym, że inna osoba złamała
                      obowiązujące prawo lub zasady etyczne, jest naruszeniem czci tej osoby.
                      (...) Poza tym rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji może być uznane
                      za przestępstwo. Zgodnie z art. 212 § 1 kodeksu karnego kto pomawia inną
                      osobę o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii
                      publicznej podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności
                      do roku. (...) Trzeba jednak zaznaczyć, że w praktyce ściganie tego
                      przestępstwa jest dosyć trudne, ponieważ odbywa się z oskarżenia
                      prywatnego. Zatem pokrzywdzony musi zebrać dowody, przygotować akt
                      oskarżenia i popierać go przed sądem.
                      Policja i prokuratura podejmą
                      działanie tylko wtedy, gdy uznają, że wymaga tego interes publiczny.
                      Zgodnie z art. 487 kodeksu postępowania karnego prywatny akt oskarżenia
                      może ograniczyć się do oznaczenia osoby oskarżonego, zarzucanego mu czynu
                      oraz wskazania dowodów, na których opiera się oskarżenie. Najlepiej
                      jest jednak skupić się tylko na procesie cywilnym i żądać zadośćuczynienia.
                      Szanse wygrania procesu zależą przede wszystkim od tego jakie dowody
                      zostaną przedstawione. Należałoby powołać świadków, którzy potwierdziliby,
                      że zostało się pomówionym"


                      Agora ograniczyła się do procesu cywilnego, bo w procesie karnym
                      musiałaby
                      udowodnić Kurskiemu, że to co mówi jest nieprawdą. Przed
                      sądem cywilnym wystarczyło przedstawić nagranie z wypowiedzią Kurskiego w
                      TV.

                      > Tekst przeprosin jakie nakazał opublikowac sąd:
                      > rel="nofollow">www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?
                      > title=Plik:Agoravskurski.jpg
                      > Oczywiście w tym tekście - którego w końcu Kurski NIE opublikował
                      > udowadniając, że ma polskie sady głęboko w d*** nie zauważasz
                      > następującej fragmentu sentencji:
                      > "przepraszam (...) za publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwej
                      >
                      , zniesławiającej wypowiedzi"
                      > Jeżeli nie jest to "przeproszenie za mówienie nieprawdy" to co może
                      > tym być?
                      > No chyba, że Agora "sama sobie wymysliła" ten tekst? Podasz mi więc
                      > PRAWDZIWY tekst sentenncji wyroku?


                      No więc? To jest tekst oświadczenia, które Agora zamieściła w GW. Sąd
                      podyktował treść, czy gazeta sama sobie napisała? Czy dysponujesz
                      orzeczeniem samego SO i kolejnych, które by jednoznacznie stwierdzało, że
                      Kurski kłamał, czy tez sąd się od takiego jednoznacznego stwierdzenia
                      uchylił?

                      > > W którym miejscu?
                      >
                      el="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,904,115125464,115144095,Sad_nie_orzek
                      a_o_prawdzie_cynglowo_.html
                      > Był wyrok czy go nie było? Nie cytujesz notki w której mowa o wyroku?

                      Gdzie w tej notce jest stwierdzenie, że Kurski mówił nieprawdę?

                      > Nie raz w sądach sie okazywało, że świadkowie byli świecie przkonani że
                      > coś widzieli, a w toku postępowania okazywało się, jak bardzo się
                      mylili.

                      Na podstawie przypadków szczególnych budujesz uogólnienie? W takich
                      sytuacjach zresztą sprawiedliwość nakazuje uwzględnić okolicznośći i
                      odstąpić od wymierzenia kary za krzywoprzysięstwo, nieprawdaż? Poza tym -
                      jeszcze raz: czy sąd przeprowadził śledztwo w celu weryfikacji tez
                      Kurskiego?

                      > Jasne, jasne. Tylko że autorka kłamie (mówi nieprawde), a ty nie
                      > kłamiesz (mówisz prawdę). I jakoś nie boisz się takich ocen stawiać
                      > mimo, że prawda "nie zważa".

                      Stwierdzam oczywiste fakty maaaciusiu.
      • maura4 Re: Sąd nie orzeka o prawdzie cyngłówo. 10.08.10, 09:58
        No nie może być. Pan Kurski rzucił oskarżenie i nie potrafił
        wykazać jego prawdziwości ?. Czyli oskarżył nieprawdziwie. Myślał,
        że tak jak dotąd ujdzie mu na sucho. Gdyby ciebie ktoś oskarżył, że
        zgwłaciłeś sąsiadkę i pobiłeś sąsiada, i dostał taki wyrok jak
        Kurski, to by kłamał czy tylko, nie wykazał prawdziwości swojego
        twierdzenia ?.
        • landaverde Re: Sąd nie orzeka o prawdzie cyngłówo. 10.08.10, 11:54
          maura4 napisała:
          > Czyli oskarżył nieprawdziwie.

          Tego nie wiesz, ani sąd tego nie zbadał

          > Gdyby ciebie ktoś oskarżył, że zgwłaciłeś sąsiadkę i pobiłeś sąsiada, i
          > dostał taki wyrok jak Kurski, to by kłamał czy tylko, nie wykazał
          > prawdziwości swojego twierdzenia?

          Czy naprawdę muszę odpowiadać na tak idiotycznie postawione pytanie?
          - To zależy od tego czy by kłamał czy nie.
      • maaac EOT 10.08.10, 18:39
        Dalsza dyskusja jest zbędna. Mistrz manipulacji i odwracania kota
        ogonem znów pokazał swoje mistrzostwo. Mimo wyraźnych dowodów, że
        sąd ocenił wypowiedź Kurskiego jako kłamstwo, mimo wyraźnych
        dowodów, że sam landaverde potrafi oceniać innych ot tak jako
        kłamców, a innym zabrania jakichkolwiek ocen w tym stylu. No cóż.

        Jak ktoś się urodził draniem tak jak landaverde widać musi takim
        umrzeć.

        Brak mi czasu i ochoty na dalsze bezpłodne dyskusje z kimś kto
        erystyką ucieka od niewygodnych prawd.

        EOT.
        • landaverde Re: EOT 11.08.10, 00:08
          Jak zwykle, gdy przychodzi do przedstawienia suchych faktów to wymiękasz
          maaca. Potrafisz jedynie produkować kilometry chrzanu, jakby twoje
          sofizmaty mogły cokolwiek w kwestii faktów zmienić. Mnie to nawet bawi,
          bawi mnie wytykanie ci tych bzdur, bo to jest śmieszne, póki nie staje się
          żałosne. Ba, prosty przykład, że nazwanie złodzieja - złodziejem nie jest
          kłamstwem, będziesz jak ten kretyn rozgrzebywał do bólu, w próżnym dążeniu
          by odwrócić jego podstatwowe założenie! (I kto tu mówi o
          erystyce?!) No ale fakt, że uświadomiłeś sobie, że dyskusja jest bezpłodna
          jest pocieszający. Na przyszłość zamiast robić z siebie durnia produkując
          kilometry nonsensu, ogranicz się do przedstawienia wyłącznie faktów.

          A fakty zaś pozostają takie jak je przedstwiłem na początku:

          Agora wytoczyła Kurskiemu proces cywilny, bo w procesie karnym musiałaby
          udowodnić mu popełnienie przestępstwa, czyli wykazać jednoznacznie, że
          mówił nieprawdę. W procesie cywilnym natomiast broni jedynie swoich dóbr,
          więc sąd nie musi wnikać w prawdziwosć słów Kurskiego, wystarczy, że uzna
          je za obraźliwe.

          Z wyroku nie wynika więc, że Kurski mówił nieprawdę, bo żaden z sądów nie
          przeprowadził śledztwa weryfikującgo prawdziwość tych tez, ani też
          jednoznacznie tego nie stwierdził.

          Cynglówa, która napisała powyższy artykuł, dopuszcza się więc
          nadinterpretacji wyroku sądu, a więc kłamie.

          CND.
          • maaac Re: EOT 11.08.10, 06:33
            Przedstawiałem kolejne fakty. Ty używając etystyki uciekłeś od
            ustosunkowania się względem nich. Dalsza dyskusja jest dla mnie
            stratą czasu.
            Twoja ocena mojego (i nie tylko) pisania jest tradycyjną projekcją
            występującą u prawicy/zwolenników IVRP/ zwolenników PiS. To co TY
            SAM ROBISZ próbujesz wmówić, ze ja robię.
            • landaverde Re: EOT 11.08.10, 08:38
              maaac napisał:

              > Przedstawiałem kolejne fakty. Ty używając etystyki uciekłeś od
              > ustosunkowania się względem nich.

              Wręcz przeciwnie - zażądałem od ciebie konkretów, mianowicie:

              a. Wykazania, że tekst przeprosin zamieszczonych w GW był w istocie, jak
              sugerujesz, stanowiskiem sądu, a nie radosną twórczością Agory.

              b. Jednoznacznego stwierdzenia przez sąd, że Kurski powiedział nieprawdę.

              Jak sam wskazywałeś: sąd od Kurskiego oczekiwał wykazania prawdziwości jego
              słów
              , więc wypowiedź sędzi SN, że "Nie ma potrzeby udzielania prawnej
              ochrony podawaniu fałszywych faktów"
              nie może być wyrokowaniem co do ich
              prawdziwości, a jedynie stwierdzeniem, że Kurskiemu, zdaniem SN, nie
              przysługuje w tym zakresie ochrona jego dóbr w procesie cywilnym.

              Dotarło?

              Powtarzam więc: żaden sąd nigdy nie stwierdził, że Kurski powiedział
              nieprawdę - to jest proste jak szpadel - więc cynglówa Jędrysik kłamie.


              > Dalsza dyskusja jest dla mnie stratą czasu.

              Z pewnością, bo nie dysponujesz już żadnymi argumentami.


              > Twoja ocena mojego (i nie tylko) pisania jest tradycyjną projekcją
              > występującą u prawicy/zwolenników IVRP/ zwolenników PiS. To co TY
              > SAM ROBISZ próbujesz wmówić, ze ja robię.

              maaaca,

              1. To nie ja usiłowałem udowodnić, że nazwanie złodzieja złodziejem jest
              kłamstwem.

              2. To nie ja snułem dywagacje "co byś zrobił gdyby".

              3. To nie ja forsowałem tezę, że brak dowodu mówienia prawdy jest dowodem
              kłamstwa.

              4. To nie ja produkowałem sofizmy o "Boskiej prawdzie absolutnej i biednej
              prawdzie ludzkiej".

              5. To nie ja atakuję ad hominem, że "Jak ktoś się urodził draniem (...) tak
              widać musi takim umrzeć"
              .

              6. To nie ja wreszcie, ni w pięć ni w dziewieć, przyklejam ci etykietki
              ("prawicy/zwolenników IVRP/ zwolenników PiS"). Jakby to był jakiś argument?!

              Więc nie chrzań.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka