Nie rozumiem

10.08.10, 15:39
Tu nikogo nie interesuje nauka. Nauka tylko niepotrzebnie komplikuje pogląd na
rzeczywistość.
Polityka imigracyjna? Przecież my jesteśmy tacy tolerancyjni i gościnni. Po co
cokolwiek zmieniać? Zwłaszcza, że "czarnucha" mało kto z nas widział na oczy.
Jak na nas najadą to wtedy się im pokaże.
Genetyka? A niech sobie klonują, Pan Bóg ich za to rozliczy. Równouprawnienie?
Baby niech nie narzekają. Siedzi taka całymi dniami w kuchni z bachorami, a ja
na budowie zapieprzam.
Nad czym tu debatować?

    • abstracto Nie rozumiem 10.08.10, 15:41
      No; ja jestem trochę starszy. Lecz też nie rozumiem.
    • mikewodzowski Fakt, ja tez nie rozumiem. 10.08.10, 15:47
      Zawsze najbardziej widoczni są ci, co najgłośniej krzyczą.
      To nic że krzyczą bez sensu, jednak są widoczni.
      Społeczeństwo nasze łaknie takich wojenek. Jest zapotrzebowanie - jest towar.

      To nie oznacza że całe społeczeństwo takie jest.
      I tu jest nadzieja.
    • aaannemarie Nie rozumiem 10.08.10, 15:47
      Nic nowego Autorka nie napisała. Jest cała armia ludzi zdziwionych. Ale
      dobrze, że to zostało wyartykułowane. Postulowano już na forum GW
      wielokrotnie, żeby dziennikarze nauczyli się rozróżniać plewy i ziarna i nie
      raczyli nas bzdurami. Gadający głupoty i robiący miny podrzędny polityk
      pozbawiony "świateł rampy" niknie. To prasa ma swój niewątpliwy udział w
      kreowaniu politycznych miernot i nieistotnych społecznie problemów.
      • rydzyk_fizyk Dziennikarze idą na łatwiznę 10.08.10, 20:07
        Co co się męczyć skoro można zaprosić do studia i napuścić na siebie polityczne kundle.

        Naród lubi walki psów a nawet jeśli nie to dla dobra oglądalności mu się wmówili, że lubi :P
        • prairiewind Re: Dziennikarze idą na łatwiznę 10.08.10, 23:45
          dziennikarz to zawod a nie powolanie. dopoki bedzie liczyc sie sprzedaż,
          ogladalnosc i klikalnosc ( a zawsze TYLKO to sie bedzie liczyc) "afery" i
          sensacja wygra z genetyka , polityka imigracyjna czy wiedza ekonomiczna. NIE MA
          NADZIEI NA POPRAWE To samo dotyczy polityki.Do prostego ludu niewiele dociera
    • zbychuk Nie rozumiem 10.08.10, 15:47
      Nie jest Pani samotna. Ja reprezentuje to pokolenie Pani rodzicow
      (moj syn jest w Pani wieku) i tez tego nie rozumiem, ale w
      przeciwienstwie do Pani glownie nie rozumiem dziennikarzy.
      Politycy mowia to co interesuje dziennikarzy, bo wbrew temu co Pani
      mowi sa wsrod politykow rozsadni ludzi, ale nikt nie chce ich sluchac
      ani robic z nimi wywiadow.
      To wlasnie wszyscy dziennikarze zaczeli zachowywac sie jak
      dziennikarze tzw. brukowcow, szukajac we wszystkim sensacji.
      Interesujacy jest ten polityk, ktory moze cos "palnac", ktory rzuci
      jakies oskarzenie (nie wazne czy uzasadnione)
      • quinc Re: Nie rozumiem 10.08.10, 21:15
        To jest niestety łańcuch pokarmowy. Dziennikarze piszą to, co
        czytelnik/widz kupuje.
      • penible4 Re: Nie rozumiem 11.08.10, 12:02
        Ja jestem nawet starsza od Pana "zbychuk" i na upartego mogłabym być babcią
        autorki - i tez pojąc nie mogę jak ludzie inteligentni (dziennikarze, politycy),
        nie są w stanie ocenić o czym warto dyskutować, a co jest tematem
        ...trzeciorzędnym. Mam wrażenie, i obawę, że to nie tylko wrażenie, że Rząd RP i
        znaczna część polityków traktują swoje zadnia jak wirtualna grę i jedynie
        niewirtualne kwoty na kontach osobistych są dla tych ludzi ważne.
    • kumpel_kolesia A ja rozumiem! 10.08.10, 15:48
      Poczytaj sobie, dziecko kochane, archiwalne numery Twojej gazety, to może
      zrozumieć, jak bardzo do zdławienia rzeczowości przyczyniła się ona sama. A
      jak do Ciebie dotrze świadomość - że pan Michnik jednym przebacza a innym nie
      przebacza - to może też nie będziesz epatować tym, co wiesz, a zajmiesz się
      uzupełnianiem tego czego nie wiesz... Chociaż wtedy nie jest pewne, czy dalej
      będą Cię trzymać w Gazecie...
      • aaannemarie Re: A ja rozumiem! 10.08.10, 16:09
        Czytam "Gazetę" od początku i jestem pewna, że odczarowała on "zdławioną" przez
        komunę rzeczywistość. Adam Michnik raczej wyciąga rękę i jest człowiekiem
        kompromisu. Natomiast wybór prasy na rynku pozwala każdemu czytelnikowi dobrać
        sobie coś dla siebie, to nie czasy "Trybuny".
        • znowumizablokowalikonto Re: A ja rozumiem! 10.08.10, 17:02
          Świetnie. Tak być może było 20 lat temu. Zobacz jednak teraz
          nagłówki na gazeta.pl i w drukowanej wyborcza.pl
          Zgadzam się z przedmówcami, że politycy dostarczają mediom dokładnie
          tego czego chcą.
          Również gdyby pod pomnikiem nie było 15 wozów transmisyjnych i
          dziesiątek fotoreporterów to by się tam nic nie działo.
          Debatę utęsknioną przez autorkę artykułu mogą wywołać tylko media.
          Ale tego nie robią. Dlaczego?
        • kumpel_kolesia Dziękuję za sugestię, 10.08.10, 19:23
          iż nie muszę przecież czytać Gazety.
          Tłumaczenie, że GW "odczarowała" jest o tyle mało nośne, że GW
          byłaby rewelacją za czasów nie tylko "Trybuny Ludu", ale i prasy
          okresu pierwszej "Solidarności", gdyby... wtedy była.
          Czas biegnie i GW należy mierzyć, he he, potrzebami współczesnej
          Polski. Ja kiedyś też byłem piękny i młody.
          A tu redaktorka Gazety stwierdza, że "polska debata" utraciła
          kontakt z rzeczywistością. "Polska debata"? A czemu nie nasza? Czy
          są w Polsce jeszcze inne debaty? Niemieckie, ukraińskie, żydowskie
          czy białoruskie? Pewnie są, ale czy to na ich tle ma być ta "polska
          debata" mierzona? I skąd ta pewność, że "polska" jest gorsza od
          innych, bo utraciła? A GW utraciła, czy nie utraciła? Najważniejsza
          gazeta w Polsce przecież!
          Jakieś przykłady więc może, że GW to nie dotyczy, co? Hę? Proszę nie
          myśleć, że się złoszczę. Napisałem "dziecko kochane" bo dla mnie to
          takie kochane dziecko i tyle. Ale niech główkuje a nie klepie zwroty
          kiepskie, niech przestanie biadolić, tylko weźmie się sama za debatę.
          Jest dziennikarką wielkiej gazety - co to? Debaty nie umielibyście
          zrobić?
          Ale póki co jest "polska debata" - a nie "nasza debata". Może sobie
          ktoś policzyć w Waszych tekstach, czy owo słowo "Polska, Polacy,
          polskie" nie są podowane jako przeciwieństwo tego, co jest "po
          naszej stronie". I może się zastanowić, czy to jest dobre czy też
          nie jest dobre.
          Ja nie oczekuję, że ktoś do mnie rękę wyciągnie.
          Wystarczy, że schowa ten pouczający palec wskazujący. Poważnie. Nie
          wystarczy uważać, że coś wie się lepiej - trzeba jeszcze to umieć
          przekazać nie tylko współwyznawcom zapatrzonym w tę czy inną
          fotografię jak w święty obrazek.
          Nie może chyba być tylko tak, że tylko dzięki wrogom naszym wiemy,
          czym jest nasza tożsamość.
    • mycitybydgoszcz Nie rozumiem 10.08.10, 15:57
      Dziekuje za ten artykul. Zdefiniowalas dokladnie to, co czuje wobec polskiej
      debaty politycznej. Pozdrowiam z Essex.
    • esther42400 Nie rozumiem 10.08.10, 16:03
      Ja tez nie rozumiem. Jedynie media, dziennikarze moga zmienic polska debate na
      bardziej interesujaca, terazniejsza i rzeczowa. Aczkolwiek, kto by wtedy
      czytal GW czy ogladal TV, gdyby przestali rozmawiac o emocjach, krzyzach, i
      kto jest komuchem a kto nie jest...

      Warto jednak sprobowac, dlatego zwracam sie z uprzejma prosba do Was
      wszystkich, abyscie zaczeli rozmawiac na tematy konkretne, wazne, madre, a nie
      wzbudzajace ciagla sensacje..

      "Great people talk about ideas.
      Average people talk about things.
      Small people talk about other people"
    • henryk-sikora ja chyba rozumiem:)) 10.08.10, 16:06
      Jakieś 15 lat temu, następnie 10 lat temu mówiłem sobie, niech no
      tylko wejdzie w życie młode pokolenie, które już dorastało w wolnej
      Polsce to będzie lepiej. No i weszło, pełno ich w polityce, w
      mediach i co? I nic. Są bardziej cynicznie, bezwzględni, niedouczeni
      i bezideowi. Mam podać przykłady imiennie? Teraz mówię sobie, że
      może młode pokolenie urodzone w wolnej Polsce to zmieni. Mam taką
      nadzieję.
      • ubiquitousghost88 Młode pokolenie nie rozumie bo ogłupione... 10.08.10, 16:45
        ...Bo mu powiedziano, że była jakaś "walka z PRL-em".
        Nie było, biedactwa wy nasze. Nie wierzcie Św. Donosicielom!
        Było to samo co pod krzyżem: ROZRÓBA + ZADYMA, umiejętnie zaaranżowane i
        wykorzystane przez cwaniaków dla realizacji ich celów.
        Po prostu, w poprzednim systemie nie można było tyle i tak po chamsku, w biały
        dzień kraść, jak dzisiaj.


        henryk-sikora napisał:

        > Jakieś 15 lat temu, następnie 10 lat temu mówiłem sobie, niech no
        > tylko wejdzie w życie młode pokolenie, które już dorastało w wolnej
        > Polsce to będzie lepiej. No i weszło, pełno ich w polityce, w
        > mediach i co? I nic. Są bardziej cynicznie, bezwzględni, niedouczeni
        > i bezideowi. Mam podać przykłady imiennie? Teraz mówię sobie, że
        > może młode pokolenie urodzone w wolnej Polsce to zmieni. Mam taką
        > nadzieję.
    • ahakkar4 Nie rozumiem 10.08.10, 16:12
      Bardzo trafne, krotkie i krzyczace. Ten artykul powinien byc wydrukowany
      na pierwszej stronie jako jedyny, jako MANIFEST, wielkimi trzcionkami!!!
      • rydzyk_fizyk Re: Nie rozumiem 10.08.10, 20:09
        Może lepiej czcionkami?
        • poussin Re: Nie rozumiem 12.08.10, 01:23
          byle nie "chrzściąnkami" :)
          A tak poważnie - mam o 24 lata więcej, to i owo niby rozumiem - ale w
          sumie nie rozumiem, całkiem jak Autorka niezłego tekstu
          O, wiem: może z czasem zrozumiałem jedno: że tego zrozumieć się nie
          da. "Umom Rassiji nie pajmiosz jejo arszynom nie izmierisz, w Rassiju
          można tolko wierit'"... Rassiji zamienic na "Polszy" i wszystko gra
        • awm10 Re: Nie rozumiem 12.08.10, 06:52
          Tak lepiej czcionkami - jestem za.
          A co do meritum to kluczowe są TV - wszystkie 3 (publiczna, TVN i Polsat).
          Bo w prasie można przebierać i coś ciekawego się znajdzie, a jeszcze
          więcej w necie, ale to jest poza publiczną dyskusją.
          A TV to po prostu tabloidy, ich religją jest oglądalność (czyli forsa).
          Odtrutką mogłaby być TV publiczna, ale politycy na to nie pozwolą, bo dla
          nich to pałka wyborcza. I kółko się zamyka.
    • gspisak Nie rozumiem 10.08.10, 16:16
      Ja Cię Olgo rozumiem, tylko pamiętaj że ludzie to nie komputery, a
      nawet nie zderzacze hadronów (piszę to z małej litery, bo nie wiem
      dlaczego miałbym pisać z dużej). Są bardziej skomplikowani.
      "Oprogramowanie" do człowieka buduje się latami, a u jego fundamemtów
      stoją się najprostsze wartości (wolność, prawda, dobro, piękno- jest
      ich wiele). W zależności jak te wartości zostały na początku
      "skonfigurowane", takiego mamy potem człowieka. Jak będziesz miała
      dziecko to zrozumiesz, kiedy zapyta Cię skąd się wzięło, i co będzie
      jak mama umrze. Nie wystaczy mu, że opowiesz o zapłodnieniu i
      porodzie i o ustaniu funkcji mózgu. Spyta Cię co było wcześniej i to
      nie w sensie materialnym. Wtedy zaczynają się schody... Dlatego do
      tych wartości o których wspomniałem trzeba jeszcze dołożyć miłość i
      Boga, bo bez tego świat nie ułoży się w całość i będzie bez sensu. A
      co do reszty to masz zupełną rację.
      • znowumizablokowalikonto Re: Nie rozumiem 10.08.10, 17:05
        Z dużeje bo to jest ten "Wielki Zderzacz Hadronów". Jak będzie ich
        więcej to będzie można pisać w liczbie mnogiej i z małej litery.
        • ubiquitousghost88 Zderzacz Hadronów Wielki bo Mało Robi? 11.08.10, 16:18
          znowumizablokowalikonto napisał:

          > Z dużeje bo to jest ten "Wielki Zderzacz Hadronów". Jak będzie ich
          > więcej to będzie można pisać w liczbie mnogiej i z małej litery.
    • maura4 Nie rozumiem 10.08.10, 16:16
      A mnie się zdaje, że nigdy tego kontaktu nie było. Nie było więc co
      tracić. W Polsce toczy się walka ideologiczna. Walka o Polskę
      katolicką. Wystarczy przypomnieć sobie, co środowiska prawicowe
      wyplatały przed naszym wstąpieniem do Unii. To już pamiętam. Dlatego
      tak ważna jest dla polityków symbolika, polityka hstoryczna. Wcale
      nie interesują ich zaś te tematy, które są ważne dla ciebie i dla
      mnie. Jest nadzieja. Zupełnie dla mnie niespodziewanie wydarzenia po
      katastrofie smoleńskiej wywołały ostry sprzeciw i to głównie
      młodszego pokolenia, przeciw takiej debacie, przeciw zawłaszczaniu
      przez katolików państwa.
      • znowumizablokowalikonto Re: Nie rozumiem 10.08.10, 17:06
        Ostry sprzeciw u kogo?
    • leuciscus Nie rozumiem 10.08.10, 16:18
      Diagnoza dobra. Czyli... Do roboty moja panno. Lecz zawsze pamiętaj: głupi nie
      wie, że jest głupi.
    • zzawielkiejwoddy wieczny buntownik 10.08.10, 16:19
      Pięknie ujęte. Reprezentuje pani głos generacji który stan rzeczy będzie miała okazję zmienić. Niestety nie stanie się to natychmiast.

      Co do 'zrozumienia' obecnej sytuacji, należy zajżeć do naszej histori. Typ człowieka ktory pozwolił nam przedtrawać ostatnie 300 lat to 'wieczny buntownik'. Odnosi sie to zarówno do Powstania Kościuszkowskiego, jak i do Warszawskiego i Solidarności. Trudno od WB wymagać aby się nagle zmienił w ciągu 20-lat tym bardziej kiedy wiele ważnych pozostałości, jak np. rozliczenie poprzedniego systemu, nie zostało wykonane w odpowiednim momencie.

      Jeszcze ze dwie generacje. Zmienią się potrzeby, zmienią mity i symbole.
    • m1r4640 Nie rozumiem 10.08.10, 16:21
      POLSKA TO KRAJ PODZIELONY NA STREFY WPLYWOW, KAZDA PARTIA I CZRNI MAJA
      SWOJA SPECJALIZACJE I NIKT NIKOMU DO TEJ PORY W DROGE NIE WCHODZIL.
      SEJM TO OKIENKO DLA CIEMNEGO LUDU. PO 20 LATACH OD "ZMIANY" USTROJU
      POLACY ZYJA W KRAJU FEUDALNYM WIEKSZOSC Z NICH NIE MA ZADNYCH
      OSZCZEDNOSCI I PERSPEKTYW, LATWO TAKIM "CIEMNYM LUDEM" MANIPULOWAC,
      WYSTARCZY COS OBIECAC PRZED WYBORAMI LUB RZUCIC LUDOWI OCHLAPEM.
      NAJWYZSZY CZAS JUZ Z TYM SKONCZYC, KIEDY NASTAPI KONIEC OKRADANIA
      SPOLECZENSTWA I PRZEJADANIA MAJATKU I BUDZETU PANSTWA. nALEZY SKONCZYC
      Z MARNOTRASTWEM BUDZETOWYM, FAWORYZOWANIEM CZARNYCH, WYPOWIEDZIEC
      KONKORDAT, ZLIKWIDOWAC WSZYSTKIE PRZYWILEJE DRASTYCZNIE ZREFORMOWAC
      KRUS ALBO GO ZLIKWIDOWAC ITD. ITP
    • ju-li1 Nie rozumiem 10.08.10, 16:21
      Pięknie, szczerze i mądrze napisałaś, Olgo!
      Wstyd mi wobec Ciebie za moje pokolenie (jestem o 40 lat starsza od Ciebie),
      że daje młodzieży antywzór kultury politycznej.
      Proszę, nie bierzcie z nas przykładu, doprowadźcie Polskę do normalności!
    • idiothater to dokladnie tak jak ja droga pani 10.08.10, 16:28
      haha to dokladnie tak jak ja droga pani,u mnie dochodzi jeszcze frustracja
      jak patrze ile energii w tym narodzie idzie w gwizdek na takie pierdoly,
      zorganizowaliby sie, pomalowali lawki w parkach, pobudowali waly
      przeciwpowodziowe. moglibysmy tyle rzeczy zrobic wspolnie dla dobra nas
      wszystkich, ale niestety w naszym narodzie nie ma tej spolecznej
      samoorganizacji jest za to sporo anarchii.
      • raj001 Re: to dokladnie tak jak ja droga pani 15.08.10, 02:32
        > wszystkich, ale niestety w naszym narodzie nie ma tej spolecznej
        > samoorganizacji jest za to sporo anarchii.

        Bałaganu, nie żadnej anarchii. Cieszyłbym się, gdyby w Polsce było dużo
        anarchii, bo anarchia to właśnie społeczna samoorganizacja - bez władzy, a wręcz
        jej na przekór.W sytuacji, kiedy mamy takich oszalałych polityków, anarchia
        byłaby dla polski najlepszym wyjściem, ale niestety daleko nam do tego...
        Radzę poczytac dostępne w sieci anarchistyczne FAQ, aby dowiedzieć się czym w
        rzeczywistosci jest anarchia. Bo większośc ludzi ma kompletnie mylne pojęcie na
        ten temat.
    • stojlu A nie lepiej odpocząć od polityki? 10.08.10, 16:34
      Po co było w ogóle zaczynać tą dyskusję o krzyżu? W dzisiejszych czasach jest tak, że jak czegoś nie ma w mediach, to to nie istnieje. Taki bojkot tej garstki fanatyków spod krzyża sprawiłby, że po kilku tygodniach by im się znudziło, sami by sobie poszli i nie byłoby awantury. Zapraszam do przerwy od polityki: www.simpledesign.net.pl
      Łukasz
      • znowumizablokowalikonto Re: A nie lepiej odpocząć od polityki? 10.08.10, 17:09
        I tu jest sedno sprawy. Wszystko zaczęło się od pytania dziennikarza
        do Bronisława: "co z tym krzyżem?". Potem już poszło gładko i gazety
        znowu mają czym zapełniać pierwsze strony.
    • pigmejazs Nie rozumiem 10.08.10, 16:35
      Każdy ma wszystko we wlasnych rekach jak chce sie uczyc ma pomysl na zycie to
      napewno do czegos dojdzie
      ja nie rozumiem skad ten socjalistyczny poglad
      tylko daj daj zaopiekuj sie mna itp
      kazdy ma swoj los we wlasnych rekach
    • agaj.agaj Glupawy artylul 10.08.10, 16:36
      Struktura artykuly jest skrajnie glupawa i autorka powinna jej
      unikac. Z jednej strony chwali sie z wlasnej wiedzy z dziedziny
      neurofizjologii i fizyki nuklearnej, a z drugiej rozpacza nad
      tajemnicami polskiej polityki.

      Po pierwsze: nie znam ZADNEJ osoby ktora zna sie na neurofizjologi i
      fizyce nuklearnej JEDNOCZESNIE. Osobiscie posiadam duza wiedze z
      ukladu nerwowego, ale tylko podstawowa z fizyki. Moi przyjaciele -
      wybitni fizycy nuklearni nie maja pojecia o neurofizjologi i nawet
      im nie przychodzi do glowy sie jej uczyc.

      Po drugie: polska polityka - obojetnie co sie nam chce przedstawic -
      nie prezentuje sie zle na tle innych panstw. Te nam najblizsze -
      Czechy, Wegry, Rosja (plus cala masa innych krajow) - maja politykow
      duzo gorszych od tych naszych.

      Po trzecie: podstawa rozumienia polityki to wbicie sobie do glowy,
      ze za stan panstwa odpowiedzialne jest ugrupowanie aktualnie u
      wladzy. Jesli chodzi o sprawy obecne - krzyz, podatki, pomoc dla
      powodzian, budowa stadionow zamiast rzeczywiscie potrzebnej
      infrastruktury - za to wszystko odpowiedzialna jest PO, a poniewaz
      jest to partia wodzowska - to odpowiedzialny jest Tusk.

      Po czwarte - media to naprawde czwarta wladza. Dlaczego dany tytul
      pewnych tematow unika, a inne przekreca - o to prosze pytac swojego
      redaktora. GW przoduje w wypaczaniu informacji przez pseudo-
      dzienikarzy na zlecenia. Na szczescie jest mimo wszystko pluralizm
      w mediach i nie jestesmy w 100% skazani na Michnika, ani na rosnace
      rzesze glupawych dziennikarzy podobnych do tych jak autorka
      omawianego artykulu.
      • m.godwin Re: Glupawy artylul 10.08.10, 17:04
        > Po pierwsze: nie znam ZADNEJ osoby ktora zna sie na neurofizjologi i
        > fizyce nuklearnej JEDNOCZESNIE. Osobiscie posiadam duza wiedze z
        > ukladu nerwowego, ale tylko podstawowa z fizyki. Moi przyjaciele -
        > wybitni fizycy nuklearni nie maja pojecia o neurofizjologi i nawet

        Daj spokój, co się będziesz dziecka czepiać. W języku 23-letniej osoby (nazwanej przez redaktora wydania "dziennikarką") słowo "rozumiem" znaczy "czytałam coś o tym". A "nie rozumiem" oznacza "nie podoba mi się" - tak się mówi w języku młodzieży. Ja ten język rozumiem, tak jak rozumiem polska debatę publiczną, co wcale nie znaczy, ze jedno czy drugie mi się podoba.

        Jeśli 80-latek zaczyna tekst od słów "nie rozumiem co to bóle w krzyżu" (nomen omen), to spodziewam się, że dalej będzie o tym, jak to dobrze jest prowadzić zdrowy tryb życia i jak to procentuje na starość. Ale jeśli 23-latka pisze, że nie rozumie tego, czego zrozumienia nikt od niej nie wymaga ani się nawet nie spodziewa, to już wiem, że raczej brakuje jej piątej klepki (z czego ta osóbka nie zdaje sobie sprawy i nie rozumie tego).

        • dziobakowa Re: Glupawy artylul 11.08.10, 03:31
          Czekałam, aż ktoś wypuści takiego bąka intelektualnego.

          Szanowny m.godwinie, nie trzeba mieć trzech doktoratów, piątki dzieci i siwej głowy, żeby mieć prawo wypowiadać się w sprawach dla siebie i innych istotnych. Można mieć 23 lata i być zdolnym do obserwowania rzeczywistości i logicznego myślenia o tym, co się widzi. Co więcej, jak pokazała autorka, są tacy, którzy potrafią później z tego wyciągnąć rozumne wnioski i w mądry sposób je przedstawić.

          Ale jak się z kimś nie zgadzamy, to najłatwiej jest powiedzieć, że powinien się zamknąć i nie pyskować, bo co on tam wie, nieprawdaż? W końcu jest za młody / za stary / za gruby / za bogaty / za rudy, niepotrzebne skreślić. Zamiast sklecić sensowny kontrargument uśmiechnijmy się do takiej "osóbki" pobłażliwie i niech sobie nie zawraca głowy rzeczami, których "zrozumienia nikt od niej nie wymaga". Jakaż to z pana strony łaskawość niezwykła, że pan nie wymaga.

          I może by tak pan i inni oburzeni faktem, że młoda (!) kobieta (!!) ma coś do powiedzenia o polityce (!!!) i ktoś jej na dokładkę na to na łamach ogólnopolskiego dziennika pozwala (!!!!), przestał jej wpychać w usta słowa, których nie powiedziała. Chyba, że ktoś mi jest w stanie wskazać, w którym miejscu pani Olga twierdzi, że jest ekspertem w dziedzinie neurofizjologii i fizyki nuklearnej? Bo ja słowa "rozumiem" nie uważam za synonim "wiem o tym wszystko". Ja na ten przykład rozumiem podstawowe prawa aerodynamiki, co nie oznacza, że jestem w stanie zbudować odrzutowiec.

          Chciałoby się zacytować (może nietrafnie, bo wieku szanownych oburzonych nie znam) tekst Kazika, ten o młodzieży i nienależeniu do niej...
          • m.godwin Re: Glupawy artylul 11.08.10, 12:01
            > I może by tak pan i inni oburzeni faktem, że młoda (!) kobieta (!!)
            > ma coś do powiedzenia o polityce (!!!) i ktoś jej na dokładkę na to
            > na łamach ogólnopolskiego dziennika pozwala (!!!!), przestał jej
            > wpychać w usta słowa, których nie powiedziała.

            "Oburzenie", to może nie jest właściwe słowo, ale przecież ta młoda kobieta sama pisze, że na ten temat nie ma nic do powiedzenia - bo nic nie rozumie.

            Mam co najwyżej lekki żal do ogólnopolskiego dziennika, że zamiast znaleźć kogoś młodego, kto ma o polskiej polityce jakieś pojęcie i umie napisać o tym z własnej perspektywy, pozwala pisać pani Oli androny na obce jej tematy.

            W ostateczności redakcja mogłaby w tym miejscu zamieścić artykuł o młodych polskich genetykach zdobywających czołowe miejsca na prestiżowym konkursie w MIT (albo ze cztery reportaże o perspektywie rozwoju małych miasteczek czy innym równouprawnieniu).

            • dziobakowa Re: Glupawy artylul 11.08.10, 14:31
              Po pierwsze autorka ma na imię Olga, nie Ola, przekręcanie imienia, podobnie jak pisanie o niej "osóbka", to wybitnie niekulturalny sposób na pokazanie, jak niską ma pan o niej opinię. Tak się nie robi.

              Po drugie i najważniejsze - na litość boską, jeżeli stwierdzenie, że się nie rozumie mentalności polityków, którzy w niezwykle istotnych dla przyszłości kraju sprawach nie mają nic do powiedzenia i zachowują się jak dzieci w piaskownicy (tu dochodzi zdziwienie postawą dziennikarzy, którzy takie zachowania z zachwytem relacjonują, zamiast napiętnować ich bezsens) jest równoznaczne z "nie ma nic do powiedzenia", to ja już nie wiem nawet jak to skomentować. Krytyka czegoś niepokojącego i szkodliwego jest równoznaczna z brakiem opinii? Czy może pana zdaniem do krytyki ma prawo tylko ten, kto jednocześnie podaje gotowe rozwiązanie problemu? Albo jest w jakiejś dziedzinie uznanym ekspertem? Jeżeli tak, to wynikałoby z tego, że prawa wyborcze powinni mieć wyłącznie profesorowie uniwersyteccy. Bo czym innym, niż oceną działalności polityków jest wrzucenie do urny karty do głosowania, do którego uprawniona jest nie tylko pani Olga, ale też, o zgrozo, tłum maturzystów?
              • eruve.elen Re: Glupawy artylul 11.08.10, 20:54
                :))
                Na mój naprawdę niewielki rozumek - trzeba się *naprawdę* postarać
                antyintelektualnie, aby rzeczywiście 'nie rozumieć', dlaczego politycy do spółki
                z mediami tańczą taką polkę, jaką tańczą.

                Albo więc charakterystyka stworzona przez panów z góry jest co do Olgi trafna,
                albo dziewczę postanowiło w dosyć naiwny sposób zaistnieć (bo ktoś jej dał zgodę
                na zobrazowanie potęgi 'rozumowania' młodzieży pogimnazjalnej), odstawiając
                intelekt na bok i marząc, że bezproduktywne ogłaszanie niezrozumienia znajdzie
                poklask.

                Czy teraz jaśniej?
                Czy teraz już łatwiej uśmiechnąć się na to ostentacyjne i czcze odcinanie się od
                'politycznej rzeczywistosci', którą autorka - teoretycznie - współtworzy?
              • m.godwin Re: Glupawy artylul 12.08.10, 00:32
                > Po pierwsze autorka ma na imię Olga, nie Ola, przekręcanie imienia,

                Mam córkę Olgę, mówię na nią Ola. Nie ja jeden zresztą - to powszechnie używane zdrobnienie (a nie "przekręcenie"). Tak więc to z przyzwyczajenia tak napisałem. Ale na wszelki wypadek przeproszę wszystkich urażonych.

                > podobnie jak pisanie o niej "osóbka", to wybitnie niekulturalny
                > sposób na pokazanie, jak niską ma pan o niej opinię. Tak się nie robi.

                Ja tak robię - uważam to za ekonomiczny (oszczędny w słowach) sposób pokazania mojej niskiej opinii o kimś.

                > Po drugie i najważniejsze - na litość boską, jeżeli stwierdzenie,
                > że się nie rozumie mentalności polityków

                Hola hola, pani dziobakowo, panna Olga nie pisze wszak tylko o politykach, ale i o dziennikarzach i o wszystkich innych - bo nikt z góry nie jest z debaty wyłączony. Ale pisze tak, jakby była dzieckiem w piaskownicy.

                > Czy może pana zdaniem do krytyki ma prawo tylko ten, kto
                > jednocześnie podaje gotowe rozwiązanie problemu?

                Do krytyki ma prawo ten, kto problem rozumie, lub przynajmniej stara się zrozumieć. Moim zdaniem oczywiście. Bo inni uważają inaczej - wystarczy spojrzeć na opinie pod artykułem i jego oceny.

            • ubiquitousghost88 Kolego, nie ma takich młodych, niestety... 11.08.10, 16:26
              ...forum.gazeta.pl/forum/w,904,115164014,115166627,Mlode_pokolenie_nie_rozumie_bo_oglupione_.html


              m.godwin napisał:


              > Mam co najwyżej lekki żal do ogólnopolskiego dziennika, że zamiast znaleźć kogo
              > ś młodego, kto ma o polskiej polityce jakieś pojęcie i umie napisać o tym z wła
              > snej perspektywy, pozwala pisać pani Oli androny na obce jej tematy.
      • granby Re: Glupawy artylul 11.08.10, 02:03
        Radzil bym pisac tylko o neurofizjologii,poniewaz nie mozna sie znac na
        wszystkim (polityka).
        Druga rada :Jak najmniej uzywac przymiotnikow "glupi i glupawy"
        Pozdrowienia..
      • zbyszek.bejach Re: Glupawy artylul 11.08.10, 09:58
        agaj.agaj napisał:

        > Osobiscie posiadam duza wiedze z
        > ukladu nerwowego, ale tylko podstawowa z fizyki. Moi przyjaciele -
        > wybitni fizycy nuklearni nie maja pojecia o neurofizjologi i nawet
        > im nie przychodzi do glowy sie jej uczyc.
        >
        > Jeżeli znasz się na neurofizjologi to się zdiagnozuj, bo właśnie trafiło się ślepej kurze ziarno. Miałeś szczęście przeczytać co napisała Olga i może trafiłeś na kogoś kto ma dostateczna wiedzę na temat jednego i drugiego
    • bzykajacyhamster nietrudno to zrozumiec :D 10.08.10, 16:37
      Bardzo sensowny i madry artykul Pani Olgo. Ale przeciez Pani
      doskonale rozumie dlaczego polska debata publiczna przybiera taki a
      nie inny ksztalt. te wszystkie trudne i wazne tematy, ktore Pani
      porusza sa po prostu obce naszym politykom. Oni sie po prostu na tym
      nie znaja. Przeciez Jaroslaw Kaczynski nie bedzie dyskutowal z
      mlodymi naukowcami bo o czym? Z matkami i ojcami wychowujacymi
      dzieci? O czym? Z mlodzieza? O czym pytam? zreszta problem nie
      dotyczy jedynie Kaczynskiego. Zaryzykowalbym twierdzenie, ze 70%
      naszych politykow nie ma zielonego pojecia o sprawach, ktore Pani
      porusza. Natomiast nie ulega watpliwosci, ze otoczenie JK jak i sam
      prezes walnie przyczynilo sie do takiego a nie innego ksztaltu
      debaty publicznej.


    • tow_rydzyk Religia wazniejsza od nauki w 21 wieku ? 10.08.10, 16:38
      Ta kompromitujaca krzyzowa farsa udawadnia, ze Nasz Kraj nadal znajduje się na cywilizacyjnym rozdrożu. U nas problemy usuwania ciąży (lub dwoch desek z miejsca publicznego)sa wazniejsze od zagadnien oswiaty, rownouprawnienia czy imigracji. Kosciol pokazuje muskuly. Komorowski nie odwagi aby KK tknac. Kosciol doskonale o tym wie. Nie zmieni jego uprzywilejowanej pozycji ani ta krzyzowa farsa, kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie Kościoła Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu zamieniono w Catholic Show. Odnosiłem wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te nietykalne święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionow prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm ale w świecie realnym musicie zaakceptować 21-wieczne reguły gry. Nie przekupicie nas waszymi wafelkami i przepustkami do nieba. Trzymajcie się z dala od naszych dzieci. Uznaje pewne wartosci literackie Biblii (czy Koranu) ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La Fontaine’a, Saint-Exupery czy Brzechwy pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”. Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie.
      • pigmejazs Re: Religia wazniejsza od nauki w 21 wieku ? 10.08.10, 16:58
        tow_rydzyk napisała:

        > Ta kompromitujaca krzyzowa farsa udawadnia, ze Nasz Kraj nadal znajduje się na
        cywilizacyjnym rozdrożu. U nas problemy usuwania ciąży (lub dwoch desek z
        miejsca publicznego)sa wazniejsze od zagadnien oswiaty, rownouprawnienia czy
        imigracji. Kosciol pokazuje muskuly. Komorowski nie odwagi aby KK tknac. Kosciol
        doskonale o tym wie. Nie zmieni jego uprzywilejowanej pozycji ani ta krzyzowa
        farsa, kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa
        przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw.
        “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych,
        materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie Kościoła
        Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi
        przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze
        powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do
        tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami
        Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek.
        Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny
        żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna
        mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów
        zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo
        budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze opozycji z bardzo
        religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a
        póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy
        męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu
        zamieniono w Catholic Show. Odnosiłem wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym
        państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od
        zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te nietykalne
        święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na
        cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne
        doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego
        społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego
        symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano
        Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do
        zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia
        cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. W
        rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów,
        ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989
        zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie
        atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody
        socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw,
        “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i
        wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i
        niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany
        katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla
        dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej,
        taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i
        księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych
        dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”-
        USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach
        lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie
        rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o
        kościele i klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w
        Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie
        zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie
        seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat
        publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem
        ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby
        zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z
        realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy
        Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia
        Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych
        “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami
        jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i
        przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie,
        ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych
        ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać
        ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby
        KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie
        uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyższości
        wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu,
        manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną
        pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia
        największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o
        reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i
        darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną
        firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne-
        dochody. Przywiązanie KK do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy
        jednoczesnej umiejętności przekonywania milionow prostych ludzi, że prawdziwe
        życie zaczyna się dopiero w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym
        Nikodema Dyzmy. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
        Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i
        pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie
        i realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty
        oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i
        skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm ale w
        świecie realnym musicie zaakceptować 21-wieczne reguły gry. Nie przekupicie nas
        waszymi wafelkami i przepustkami do nieba. Trzymajcie się z dala od naszych
        dzieci. Uznaje pewne wartosci literackie Biblii (czy Koranu) ale mitologia
        Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La
        Fontaine’a, Saint-Exupery czy Brzechwy pod względem estetycznym i
        moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący
        młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot
        pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować
        niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o duchach,
        diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej pseudo-nauki
        pretensjonalnie nazwanej “teologią”. Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek
        ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom
        swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i teraz w światłym i
        nowoczesnym europejskim państwie.
        do tow_rydzyk
        człowie
      • czaromir Stety czy niestety, ale sporo w tym prawdy. 10.08.10, 17:31
        Pranie mózgów przez Kościół jest ostatnio zupełnie nie do
        zniesienia. Do tego szantaż emocjonalny na umysłach, które nie zdają
        sobie z tego sprawy. Duszno tu.
    • pigmejazs Nie rozumiem 10.08.10, 16:57
      do tow_rydzyk
      człowieku jak ci sie chce to pisac
      daj sobie siana
      i nie menadżerowie tylko managerowie
      manager to z angielskiego
      widać że z inteligencji się wywodzisz
      • znowumizablokowalikonto Re: Nie rozumiem 10.08.10, 17:20
        Tak jak zgadzam się, że tow_rydzyk dałby se siana to inwektywa o
        pochodzeniu inteligenckim nie jest trafiona. Warto zajrzeć do
        słownika bo menedżer jak i menadżer są jak najbardziej
        poprawne. Ciekawe skąd Ty się wywodzisz?
    • jacmenos Nie rozumiem 10.08.10, 17:11
      może czas uderzyć się w swoje kształtne dziennikarskie piersi ?
      My - konsumenci newsów jesteśmy zdani na to co podają nam media.
      Przecież od dziennikarzy zależy kogo zaproszą na rozmowę. Czy pana
      Hoffmana, Leppera czy innego Brudzińskiego specjalistę od duchów czy
      też jakiegoś profesjonalistę , naukowca z autorytetem , czy człowieka
      kultury !
      Przecież to 4-ta władza jest moderatorem gustów społeczeństwa . Teraz
      nastał absolutny brak przeciwwagi dla opinii dyletantów
      i nawiedzonych debili . Za to odpowiadają media ( dziennikarze) i
      nikt inny !!!
    • oszolom-z-radia-maryja Nie rozumiem 10.08.10, 17:26
      młoda damo. Te sprawy kt ore cie interesują niektóre faktycznie są istotne jak np rozwój nauki wynalazczości ale te tzw równouprawnienie tak naprawdę prowadzi do przewrotu społ w którym deptane są tradycje i stare dobre obyczaje społ. W kwiestach obyczajowych nie powinnismy naśladować zachodu a spr imigrantów nie jest u nas paląca ponieważ mało ludzi przyjeżdża do nas za chlebem ponieważ my sami jesteśmy imigrantami. MUSIMY TUŁAĆ SIĘ PO SWIECIE BY ZAROBIĆ NA KAWAŁEK CHLEBA. mAM WRAŻENIE ŻE JESTEŚ Z BOGATEJ RODZINY W KTÓRYM NIE MA TROSK MATERIALNYCH. Należysz być może do tej 1/3 szczęśliwców którym się jakoś udało ustawić w zyciu i odnieść jakiś wzgl sukces czym może tu być wyznacznik zarobków pow sr krajowej. Wg statysyk taki pułap osiąga tylko 1/3 pracujacych reszta jest poniżej w tym ponad połowa grubo poniżej tej sredniej krajowej.
      Musisz też wiedzieć że niejasne sa początki tej tzw III RP jedni byli uprzytwilejowani mieli dostęp do informacji byli szkoleni na zachodzie a inni byli tego pozbawieni więc stąd te dysproporcje. Mam nadzieję że choć trochę młoda damo wyjasniłem twoje wątpliwości rozumiesz choć troche dlaczego u nas jest jak jest
      • old_dog Re: Nie rozumiem 10.08.10, 18:23
        oszołom z radia maryja! Twój nick jest adekwatny do poziomu wiedzy z
        poziomu kruchty. Nie powiem, że miło poznać rydzykowego patriotę. Nie
        dziw się, że takich nazywa się moherami. Ja też jestem przeciw
        równouprawnieniu "moherów", bo to pozaklasowy gatunek.
        • oszolom-z-radia-maryja rasista! 16.08.10, 12:49
Inne wątki na temat:
Pełna wersja