thegreatmongo
12.08.10, 14:26
Studiowalem w PL i na zachodzie i musze powiedziec, ze Polskie uczelnie to zart.
Po pierwsze, prawie zadna uczelnia ekonomiczna, oprocz SGH, nie daje
mozliwosci wyboru przedmiotow. Czesta sa psedo specjalnosci naszpikowane
bezsensownymi przedmiotami tylko po to by zapewnic etaty.
Po drugie marnortawstwo pieniedzy jest zenujace. Np. UE w Krakowie ma
szatniarke w kazdym budynku jakby nie moznabylo kupic szafek zamykanych na
kluczyk. Efekt jest taki, ze i tak ludzie caly czas chodza z kurtkami w
rekach, bo jest kolejka itp, a szatniarka wykonuje zupelnie bezsensowna prace.
Jednoczesnie biblioteka praktycznie nie ma ksiazek oprocz podrecznikow.
Poziom jezykow i kadry to jest oczywista rzecz, ktorej nie bede nawet poruszal.
Ale mysle, ze to co powinno sie zmienic to ilosc miejsc na kierunkach.
Powinnismy ograniczac politologie, administracje i inne historie sztuki, a
jeszcze bardziej wspierac studia inzynierskie.
Inzynier potrafi zrobic wszystko co taki administrator...