Wahadło i reszta

12.08.10, 20:26

"Rzeczowa - i właśnie dzięki tej rzeczowości twarda! - opozycja jest
w interesie nas wszystkich."

OK, gotów jestem przyznać rację ale pod warunkiem że nie będziemy
tych określeń stosować w stosunku do PiSu. Twarda może ale tą
twardością tępa, rzeczowa? No to już kosmiczna bzdura, partia,
której program to same emocje, bez krzty logiki, rozumu, rzeczowości.
Panie Czabański, a morze rzeczowość to dla Pana coś innego?

    • altavitae Absurdalna propozycja ! 13.08.10, 04:55

      W zupelnosci zgadzam sie z moim poprzednikiem.
      Jest bolesnie jasne , ze panujaca sytuacja polityczna w zadnej mierze nie
      sprzyja podjeciu krokow do normalizacji aparatu rzadowego.
      W dojrzalych demokracjach klimat debaty politycznej wyglada absolutnie inaczej
      niz Polsce.
      Owszem..zgadzam sie ze opozycja jest niezbedna do prawidlowego funcjonowania
      organow panstwa..ale nie taka jak PiS !
      A JUZ SZCZEGOLNIE nie pod samowladczym okiem Kaczynskiego.
      Ja juz nawet nie wspominam o braku JAKIEGOKOLWIEK programu czy opcji ktore
      reprezentowal by ten odlam versus PO.
      Musimy sobie zdawac sprawe , ze obecnosc PiS jako niestety jedynej partii
      opozycyjnej..przyniesie blokade i zwiaze PO rece w tak czulym momencie naszej
      historii.
      Takie sa zalozenia PiS-u..i my o tym dobrze wiemy.
      Komorowski ma niezwykle trudne zadanie..i trzeba pamietac , ze jesli cos nie
      bedzie " dzialalo" jak nalezy ..trzeba sie bedzie powaznie przyjrzec czy aby PiS
      nie maczal w tym palcow ..dla wlasnych , lub prezesa interesow.
      • jazmig Rzeczowa opozycja jest potrzebna 13.08.10, 19:03
        ale Kaczyński zajmuje się budową pomnika swojego brata, a nie tym,
        co dla Polski jest ważne.

        Czekam na poważne propozycje PiS nt. redukcji deficytu budżetowego.
    • pjpb Wahadło i reszta 13.08.10, 09:37
      Autor trafnie wskazuje na hipokryzję krytykujących wodzowski model PiSu przy
      akceptacji bardzo zbliżonego modelu w PO. Co nie znaczy jednak, że jest to
      model sprzyjający powstaniu silnej, rzeczowej opozyji, która służyć będzie
      Państwu! Polska ordynacja wyborcza niejako skazuje nas na silnie hierarchiczne
      konstrukje głównych partii na scenie politycznej - gdzie szef może dowolnie
      rozdzielać nagrody i kary kontrolując listy wyborcze.
      W konsekwencji mamy kilka dużych psów ujadających na siebie i stado piesków
      pokojowych dużym psom wtórujących. I zamiast twardej formy prezentacji
      twardych treści mamy po obu stronach piżowe mielenie wody. Sukces wyborczy
      Kaczyńkiego polegał na skutecznym wykreowaniu wizerunku człowieka, który chce
      wspólnie pracować dla Polski - postrzeganej jako dobro i odpowiedzialność
      najwyższa. 'Twarda mowa' o której pisze autor jest tego zaprzeczeniem - w
      obecnej roli jawi się Kaczyński (i jego kalka - cały PiS) jako nabzdryczony
      mały człowiek, który awanturuje się Bóg jeden wie o co i po co, i z całej jego
      działalności żadna moc zmian w Państwie nie powstanie (bo odruchowo powie
      'nie' na każde 'tak' Tuska).
      W zasadzie byłoby to tylko osłabieniem jednej nogi Polskiej demokracji, gdyby
      opisywany model nie dotyczył w całej rozciągłości również PO...
    • kontakt-gw cynizm braci Kaczynskich w sprawie uczelni 13.08.10, 10:41
      plan odbudowy polskiej nauki i szkolnictwa jako motorów postępu w
      perspektywie nowego budżetu UE na lata 2014-2020,


      Szanowny Autorze.
      Jako osoba od kilku lat sledzaca reformy polskich uczelni pragne Pana
      doinformowac, ze sp Pan Prezydent praktycznie zablokowal reforme SW. W jakim
      celu? Zapewne by zwiekszyc szanse wyborcze partii swojego brata.

      Kilka faktow:
      W 2005 r. PiS popiera "poselski projekt" ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyzszym -
      m.in. znoszacy habilitacje. Jednak po wyborach PiS "otwiera front" z
      prawnikami, a nastepnie wycofuje sie z poparcia dla glebszych zmian na
      uczelniach - nieoficjalnie politycy przyznaja, ze "nie stac ich na otwarcie
      kolejnego frontu
      "

      W 2007r. golabki cwierkaja, ze osobistym zyczeniem "prezia" jest praktyczna
      likwidacja profesury belwederskiej. Zreszta juz wczesniej przez dlugie
      miesiace nie podpisywal nominacji profesorskich.
      Ma to odzwierciedlenie w zalozeniach do nowelizacji z 21.03.2007r. gdzie mowi
      sie o mozliwosci automatycznego uzyskania profesury belwederskiej przez
      doktorow habilitowanych. Jednak przed wyborami w projekcie z 17.09.2007r.
      kontrowersyjna propozycja znika. Sam projekt wlasciwie zachowuje status quo na
      uczelniach,

      10.06.2008r. Belweder wreczenie nominacji profesorskich. Sp. Prezydent nazywa
      profesorow "arystokracja" uczelniana i zapowiada swoje weto w przypadku
      nowelizacji, ktora nie uszanowala by "tradycji polskiej" czyli stopnia doktora
      habilitowanego i tytulu naukowego profesora. Grozna weta, eufemistycznie
      okreslona jako wykorzystanie prawa w ramach uprawnien konstytucyjnych, jest
      powtorzona jeszcze raz kiulkanascie dni pozniej (kolejne wreczenie nominacji
      profesorskich).

      Wiosna 2010r. Podobno sp. Prezydent obiecal profesurze zawetowanie pakietu 6
      ustaw o nauce uchwalonych praktycznie jednomyslnie przez SEjm RP, co oznaczalo
      uniemozliwienie ich wejscia w zycie od nastepnego roku akademickiego. Senat
      wprowadza okolo 200 (!!!) poprawek do pakietu ustaw. 30 Kwietnia 2010 r. (po
      Smolensku) Sejm RP odrzuca wiekszosc z nich....

      Zapewniam Pana, ze reforma polskich uczelni byla od 2005r. zakladnikiem
      kalkulacji politycznych blizniakow.
      I o ile cynizm Jaroslawa jest
      powszechnie znany, o tyle dla mnie osobiscie jest to dowod rowniez na
      cynizm polityczny sp Lecha, albo jak kto woli podporzadkowanie przez Pana
      Prezydenta wlasnych pryncypiow politycznym kalkulacjom brata blizniaka.

    • drojb Spoko! To tylko Czabański! 15.08.10, 00:52
      Histeryzuje, bo się pogubił - i nie wie, komu się teraz podlizać. Trochę
      pechowiec. W 1988 podlizał się PZPR. Nie wyszło. To został prawicowcem - a
      któż większy, niż Jarkacz? Nie wyszło. Teraz szuka alibi. Następne wcielenie w
      SLD?
      Chyba pana nie lubię, panie Czabański...
    • karloff3 Wahadło i reszta 15.08.10, 12:05
      Panie Czabański, żeby rościć sobie prawa uczestnictwa w życiu
      politycznym, partia chyba powinna respektować demokratyczne wybory.
      A Kaczyński j jego sekta teo nie robią. Ich problemem jest to, że
      już czwarte wybory pokazały, że Polacy uodparniają się na pisowskie
      brednie. To Kaczyńskiego doprowadza do furii - że społeczenstwo
      czuje, że w strategii Kaczyńskiego jest ciemnym ludem, któremu
      wciska się ciemnotę. Okropna PO, okropne media polskojęzyczne,
      Wprost prawie zarżnięte przez Janeckiego, Rzepa
      hiperoportunistyczna, społeczeństwo daje się mamić - widać, że nie
      możńa mieć poglądów anty-PIS po prostu tak sobie, to automatycznie
      oznacza niecne zamiary, nieczyste intencje, wszystko co najgorsze.
      POLSKA WAS NIE CHCE!!!
    • gejowy.kaczucha Czabański napisał dla GW! Z Prezesem musi być już 15.08.10, 15:46
      ...naprawdę kiepsko... ;->
    • orzel2010 Wahadło i reszta 18.08.10, 04:42
      Stek bzdur! Jaka opozycja? PiS zajmuje sie wylacznie soba, a Prezes jak
      jakis nawiedzony tylko krzyzem i pomnikiem dla brata.Wylania sie z tego
      ponura przyszlosc dla Polski, bo w Polsce opozycji nie ma!
Pełna wersja