Dodaj do ulubionych

Spór o nazwę Katyń 2010

14.08.10, 07:54
to jest skandal. _To jest nieuczciwe wobec oficerow, ktorzy w Katyniu zostali
rozstrzelani!
Obserwuj wątek
    • wasia62 Spór o nazwę Katyń 2010 14.08.10, 08:15
      Pani Kurtyka swoim postępowaniem ściąga na swoją rodzinę niewybredne
      komentarze dotyczące życia obyczajowego swojego męża.Ale to jej
      sprawa,postępuje nierozsądnie i na szkodę swoich dzieci.


      Katyń 2010, zamach ruskich, zmowa Tuska i Putina, dobijanie ocalałych, Lech
      Kaczyński mężem stanu, prawi polacy-patriotami, Wildstein - obiektywny
      dziennikarz,krzyżowcy- głos narodu,rydzyk-chrześcijanin,...
    • staruch666 Spór o nazwę Katyń 2010 14.08.10, 08:26
      Jako bratanek podporucznika Henryka Garstki, zamordowanego w Katyniu
      po przewiezieniu z Ostaszkowa, indywidualnie przyłączam się do
      protestu przedstawicieli Rodzin Katyńskich przeciw pasożytowaniu na
      pamięci o zbrodni katyńskiej przez PiS-owskich politykierów.
      Nie życzę sobie, aby obłudnymi frazami o "drugim Katyniu" obrażał
      pamięć mojego stryja ktokolwiek - a już zwłaszcza Jarosław Kaczyński
      i jego zgraja.
      Wojciech Garstka
      • pissonpis Popieram Prawdziwe Rodziny Katyńskie 15.08.10, 09:05

        Popieram Prawdziwe Rodziny Katyńskie i Wojciecha Garstka


        staruch666 napisał:

        > Jako bratanek podporucznika Henryka Garstki, zamordowanego w
        Katyniu
        > po przewiezieniu z Ostaszkowa, indywidualnie przyłączam się do
        > protestu przedstawicieli Rodzin Katyńskich przeciw pasożytowaniu
        na
        > pamięci o zbrodni katyńskiej przez PiS-owskich politykierów.
        > Nie życzę sobie, aby obłudnymi frazami o "drugim Katyniu" obrażał
        > pamięć mojego stryja ktokolwiek - a już zwłaszcza Jarosław
        Kaczyński
        > i jego zgraja.
        > Wojciech Garstka
    • 0721x Spór o nazwę Katyń 2010 14.08.10, 08:41
      Zuzia Kurtykowa jak widać ma kłopoty z zrozumieniem spraw oczywistych
      jej mąż nie zginął w Katyniu zginął w katastrofie i czy był to samolot czy
      rower jest to absolutnie to samo .Śmierć w katastrofie może być powodem do
      odebrania ubezpieczenia -jeśli się było ubezpieczonym ale nie powodem do
      pomnika odnosi się to również do Pani Gosiewskiej jak wiadomo jedynym
      dokonaniem jej męża było wybudowanie peronu zresztą nie za swoje pieniądze
      jeśli korzystający z peronu wykażą wolę postawienia mu pomnika to OK byle za
      własne środki i w miarę możliwości nie na Krakowskim a raczej we Włoszczowej
      • sanmartino Re: Spór o nazwę Katyń 2010 14.08.10, 11:52
        Zgadzam się.
        Sprawę do sądu, bo z tym wdowim chamstwem inaczej się nie da. Z resztą z tej trójki mężów, pewnie tylko Tomasza Merty będziemy naprawdę żałować. Kurtyka i Gosiewski - niech im ziemia lekką będzie, ale wiele dobrego powiedzieć się nie da. Niech się więc laski opanują, bo jak się zacznie wyciąganie smrodów... Tym bardziej, że to Kurtyka ze pełną świadomością podkładał świnie najważniejszej osobie dla sprawy katyńskiej - Andrzejowi Przewoźnikowi. Myślę, że wiele rodzin mu tego nigdy nie wybaczy.
      • pijpijrusku Re: Intelektualnie członkowie Katyń 2010 to... 14.08.10, 22:58
        Calej tej bandzie wyrzutkow spoleczenstwa pod nazwa PiS i podrzednym kukurykom i
        kurtykom-posmiertnym prowokatorom z ich rodzin Polska wypina tylna czesc
        ciala.Jakie by to bylo nie na miejscu,i jak bardzo by bylo niegodne wobec
        trupiarni,to i tak jest nic w porownaniu z tym co wyprawia ze zweglonymi
        resztkami wasz guru Yaro-JESZCZE zywa resztka kaczorow.Gardze tym bydleciem.
    • czywolno Spór o nazwę Katyń 2010 14.08.10, 16:31
      Mam tu pewna propozycje, pewien konspekt wyimaginowanego dialogu z p. Kurtykowa, jako osoba majaca duzy udzial w ukuciu nazwy "Katyn 2010", nad ktorym to konspektem na razie mozemy sie zastanowic tylko my, ale byloby bardzo interesujace, gdyby i ona sama mogla sie nad ta propozycja nachylic i ja rozwazyc oraz przezyc tej propozycji implikacje!

      Zaczne tu od bardzo znamiennego cytatu z innego blogu, ktory to cytat jest swiadectwem porazajacej "niefrasobliwosci" historycznej i logicznej wielu osob, nie mowiac juz o ich uczciwosci:

      "Dziwię się tej propozycji (chodzi tu o propozycje Rodzin Katynskich pod adresem p. Kurtykowej, by poniechala uzywania wiadomej nazwy), bo katastrofy pod Smoleńskiem nie da się oddzielić od wcześniejszej zbrodni."

      Mozna by tu powtorzyc za wieszczem: "Co bog polaczyl - czlowiek niech nie rozlacza"

      Swiete slowa!

      Ale niestety nie w tym konkretnym przypadku
      Bowiem tutaj nie moze byc domniemania, ze to Bog polaczyl zbrodnie katynska z katastrofa smolenska jakimis nierozerwalnym wezlem, bo sprawcami obydwu tych zdarzen byli ludzie i to ludzie, ktorzy nigdy sie ze soba nie zetkneli i nawet nie wiedzieli o swoim istnieniu!
      Na dodatek zadne znane nam dopuszczane przez p. Kurtykowa domniemanie w sprawie przyczyn (czy "sprawcow" katastrofy smolenskiej nie moze rzekomo jednoznacznie wykluczyc, ze ci ludzie mogli wrecz byc zupelnie roznej narodowosci, choc oba zdarzenia mialy miejsce na terenie Rosji - bo tam - gdy sie mowilo o winnych - zawsze padaly nazwiska Stalina i jego oprawcow - tu zas, z mniejszym lub wiekszym zdumieniem, slyszymy czasem od ludzi pokroju p. Kurtykowej nawet nazwiska Tuska czy Komorowskiego!

      Tylko ofiary byly z cala pewnoscia Polakami, ale jedni znalezli sie tam w wyniku wziecia do niewoli i jako zolnierze podczas wojny, natomiast drudzy udali sie tam dobrowolnie w czasie pokoju z okazjonalna wycieczka, chociaz w szczytnym celu, i zgineli przez przypadek lub w wyniku nieszczesliwego zbiegu okolicznosci!

      Jest jeden tylko sposob, zeby te dwa zdarzenia polaczyc wedle zyczenia p. Kurtykowej trwalymi wiezami raz na zawsze, a mianowicie poprzez obarczenie pelna odpowiedzialnoscia za oba zdarzenia Boga jako jedynego sprawcy! Wtedy i tylko wtedy oba zdarzenia zlewaja sie w jedna nierozerwalna calosc i nazwa "Katyn 2010" staje sie w jakiejs mierze uprawniona!
      Jezeli p. Kurtykowa wezmie na siebie ciezar takiego bluznierstwa - to oczywiscie bedzie to sprawa jej sumienia, ale osmiele sie uprzytomnic jej tutaj pewien problem techniczny czy moze wrecz filozoficzny, ktory sie wowczas pojawia, a mianowicie, ze wtedy wypada jej z reki tak usilnie forsowana teza o zamachu jako przyczynie katastrofy smolenskiej!
      Staje zatem p. Kurtykowa przed znanym dylematem trzymajacego w dziobie ser kruka: albo posuwac sie dalej na drodze konsumpcji sera, ze wszystkimi plynacymi z takiego postepowania korzysciami, albo otworzyc dziob i spiewajac zupelnie nowa piesn na temat obu katastrof chwalic sie przed lisem urzekajacym brzmieniem swego glosu, lecz stracic tym samym szanse zaspokojenia glodu, co wydawalo sie juz w zasiegu!
      Radze p. Kurtykowej gruntownie przeanalizowac sytuacje, w jaka za pomoca swych nieskoordynowanych ruchow sie wtracila, i dokonac bardzo przemyslanego wyboru, bo moze zajsc przypadek szczegolny, lecz wysoce prawdopodobny, ze - gdy poznamy ostateczne konkluzje prowadzonego sledztwa - ser jej z dzioba i tak wypadnie, a dzwiek, jaki sie wydostanie z jej gardla bedzie niestety mial tylko postac znanego nam wszystkim "kra-kra-kra" i nikogo nie oczaruje!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka