Proces szantażystów Piesiewicza znów odroczony

25.08.10, 11:55
W ostatnich tygodniach dziennikarze zauważyli, że Zbigniew Sz.
pojawia się pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim.


To zdanie to istny majstersztyk kreatywnego dziennikarstwa -
przypomina się ironiczne stwierdzenie p. Słonimskiego, że gdyby nie
cenzura prasowa, nagłówki endeckich gazet 17 grudnia 1922 brzmiałyby
z pewnością: GABRIEL NARUTOWICZ ZAMIESZANY W ZABÓJSTWO PREZYDENTA
RZECZPOSPOLITEJ! :-/
Pzdr
    • kapitan.kirk Re: Proces szantażystów Piesiewicza znów odroczon 25.08.10, 11:58
      Miałem oczywiście na myśli ten artykuł, kt óry w obecnie
      komentowanej wersji został o m.in. te zdania okrojony.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8292079,Proces_szantazystow_Piesiewicza_nie_ruszyl__Znowu.html


      Pzdr
    • trupyirobaki Bo Pan Zbigniew ma zleconą robotę pod krzyżem ? 25.08.10, 14:07
      Czy spłaca tak dług z umowy "wy mi to a ja wam to" ?
      gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/54/3409/w-jutrzejszej-gp
      nadal uważacie że to "młodzieżowe"?
    • hanishl Dajcie spokój z sądem i procesem 25.08.10, 14:39
      Po jasną cholerę mamy , My , Podatnicy płacić za ten proces?
      Komu ten proces potrzebny ?
      "Sproszkowane " lekarstwa człowiek brał i jak mówi niejaka Doda:"ciężko
      wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" odleciał w
      sukience . Jednak jako człowiek zasłużony ,
      aresztu nie zakosztował . Areszt jest dla małolatów za jedną działkę
      "sproszkowanych lekarstw " ale nie dla Piesiewicza.
      W sumie Nasz człowiek , niektórzy z Nas odlatują po małpce a niektórzy po
      proszkach. Ot , jeden z Nas. Po co tu proces ? Mało mają sądy roboty a do tego
      może eksperta z zagranicy trzeba będzie ściągać ?
    • thegreatmongo Proces szantażystów Piesiewicza znów odroczony 25.08.10, 15:34
      To jest wlasnie jeden z powodow dla ktorego nie chce wracac do Polski.

      Co to za odroczenie??? Nie moznaby innych przesluchac? Gdzie tu sens?

      Czyli jak zrobie cos zlego to wystarczy ze kilka dni przed sadem sie
      wychlodze, zeby zachorowac (co to za problem posiedziec pol nocy w mokrych
      ubraniach np. na balkonie) i juz moge unikac odpowiedzialnosci?

      Glupota tego przepisu nie zna granic...
Pełna wersja