violka-pl
28.08.10, 02:29
W Polsce nikt nie pochyla się nad biednymi, którzy nie są pokazywani
w TV jako płaczący i chorzy w otoczeniu gromadki nieletnich dzieci.
Biedak, który nie zalewa się łzami uważany jest za kombinatora
pławiącego się w pieniądzach z wyłudzonych zasiłków. Nikt nie
zastanawia się, jak wielodzietna rodzina ma przeżyć miesiąc za
kwotę, którą on wydaje czasem w jeden dzień, czasem w tydzień.
Współczucia i pomagania na co dzień, a nie od święta nie uczymy się
ani w domu, ani szkole, ani w kościele. Nikt nam nie mówi, że bieda
to czarna dziura , w którą się wpada i znika. Jeśli chcemy mieć
dojrzałe i nowoczesne społeczeństwo to na zajęciach z wiedzy o
społeczeństwie powinniśmy uczyć dzieci nie tylko o tym ilu posłów i
senatorów zasiada w parlamencie, ale jakie są różnice w poziomie
życia społeczeństwa i jak można poprawić jakość życia potrzebujących