Dodaj do ulubionych

Inaczej o krzyżu

30.08.10, 15:22
Pani redaktor, trudno się zgodzić z Pani twierdzeniem, że nad
wszystkim wisi cień 10 kwietnia. Nikt o zdrowych zmysłach nie
kwestionował autentycznej żałoby i obecności krzyża w tym miejscu po
katastrofie. Ale społeczeństwo nie może żyć w cieniu tej katastrofy
bezustannie. Tak było zawsze, nawet najstraszniejsze dramaty w
historii ludzkości pozostawały za nami i należy żyć normalnie
zachowując oczywiście w pamięci tą tragedię, a zwłaszcza jej ofiary.
Katastrofa jest i będzie godnie upamiętniana i jako taka znajdzie
swoje miejsce w historii Polski.
Profesor Marody ocenia zaistniałe zdarzenia przed Pałacem zgodnie z
jakims swoistym inteligenckim wyczuciem estetyki, ale oderwana jest
ta ocena od rzeczywistości. Pani stwierdzenie również. Niech Pani
spróbuje pójść pod brame MKiDN i niech Pani spróbuje przemówić w
kulturalny sposób do tych ludzi, aby odstąpili od bezprawnej
okupacji tego miejsca. Nie ręczę jednak za Pani fizyczne
bezpieczeństwo w sytuacji gdyby została Pani rozpoznana. Niech więc
Pani nie próbuje równać do pani profesor Marody, intelektualistki
błądzącej w obłokach. Demonstracja pod Pałacem tych kilku tysięcy
młodych ludzi była fantastyczną odpowiedzią na to bezprawie i
indolencję władz. Należy podziwiać tych młodych ludzi, że w takiej
masie i w przypływie takiej emocji nie "przewalcowali" tych
kloszardów katolickich.
Obserwuj wątek
    • astygmatyk Re: Inaczej o krzyżu 30.08.10, 15:55
      >Pani redaktor, trudno się zgodzić z Pani twierdzeniem,
      >że nad wszystkim wisi cień 10 kwietnia.

      Zgadzam sie w zupelnosci...Bo "nad tym wszystkim" wisi cien...
      KARTOFLA....
    • mike.recz Re: Inaczej o krzyżu 30.08.10, 16:00
      A mnie najbardziej drażnią kłamliwe określenia typu "przeciwnicy krzyża" lub "obrońcy krzyża". Oba te określenia mijają się przecież z rzeczywistością.
      Bo co mówi ten wykreowany przez medialnych ściemniaczy
      na he, he "przeciwnika krzyża" Taras:
      "Zastrzega, że jego akcja nie miała nic wspólnego z walką o usunięcie krzyży z przestrzeni publicznej: – Nie mogę po prostu patrzeć, jak fanatyczna grupa wyciera sobie gęby symbolem moich przodków i terroryzuje władze w moim państwie."
      przekroj.pl/ludzie_sylwetki_artykul,7369,1.html
    • spoko.0 Inaczej o krzyżu 30.08.10, 16:03
      Ten krzyz pokazuje przemiany społeczne w stosunku do polskiego tradycyjnego katolicizmu i nasz problem polityczny. Cień 10-go kwietnia to niestety cień różnych słabości młodej polskiej demokracji które były powodem dzikiej walki politycznej między PO a PiS.

      Jak będzie można spokojnie ocenić jaki wpływ ta dzika konkurencja między dwoma obozami politycznemi miała na słabą organizacje bezpieczeństwa lotu Prezydenta do Smoleńska, to zrobimy krok do przodu w polskiej kulturze politycznej. A że Tuskowi nie na rękę przyspieszać te wyjaśnienia i że mu bardziej na rękę opóźniać załatwienie jakiegoś godnego pomnika upamiętniającego ofiary wypadku, to oczywista oczywistość.
      • hk-47 Re: Inaczej o krzyżu 30.08.10, 16:49
        ".. jaki wpływ miała ta dzika konkurencja między dwoma obozami
        politycznymi.." Ten fragment wypowiedzi jest ważny dla zrozumienia
        obecnego zachowania władzy, która nie potrafi wyegzekwować porządku
        prawnego na Krakowskim Przedmieściu.
      • arverne Re: Inaczej o krzyżu 31.08.10, 01:13
        Nie potrzeba pomnika zeby pamietac .Problem w tym kogo i za co
        pamietac , no i trzeba chciec pamietac .Ja z przyjemnoscia zapomnie
        o tym prezydencie i sadze ze wielu polakow /normalnych/ rowniez.
    • askold Inaczej o krzyżu 30.08.10, 16:18
      A ja zupełnie wyjątkowo - zgadzam się z opiniami przedstawionymi w artykule. Tam
      był i tłum, i była pogarda.O pogardzie w dzisiejszej Polsce (nie dotyczy to
      obecnych rządów - jeśli ktoś jest wrażliwy) pisał zresztą niedawno inny mądry
      człowiek - Karol Modzelewski.Daleko mamy jeszcze do społeczeństwa obywatelskiego.
      Na pogardzie można co najwyżej wyhodować jakiś nowy rodzaj ekstremizmu. I z
      jednej, i z drugiej zresztą strony. Aż boję użyć słowa - faszyzm. Zresztą byłem
      tam całkiem niedawno i uciąłem sobie rozmówkę z jednym z "obrońców" krzyżą. Wcale
      nie ukrywałem, że jestem za przeniesieniem krzyża do kościoła świętej Anny.
      Przyznaję,że zrobiłem to z ciekawości, zakładając z góry, że nie przekonam nikogo
      do niczego (co oczywiście okazało się prawdą). Nikt mnie jednak nie zbluzgał i nie
      pobił (no, przyznaję to ostatnie byłoby dość trudne). Nawet było kulturalnie. W
      Polsce się ze sobą nie rozmawia i nie dyskutuje. W Polsce się na siebie
      histerycznie wrzeszczy, bluzga, wyśmiewa i...gardzi zakładając z góry, że
      antagonista to kawał sparszywiałego bydlęcia. To nie jest cecha społeczeństw,
      które mówią o sobie - obywatelskie...
      • spoko.0 Re: O pogardzie 30.08.10, 18:07
        Problem pogardy jednego obywatela wobec drugiego jest najważniejszym problemem w obecnym stanie kultury politycznej w Polsce. Takie same przeżycia opowiadała mi osoba która jest za przeniesieniem krzyża ale stała z "obrońcami" i chciała zrozumieć co się dzieje w głowach polskiej młodzieży.

        Paradoksem jest że partia tak zwana "obywatelska" wygrała wybory w roku 2007 w sposób znaczący bo od 2005 do 2007 zagrała na pogardzie wobec "ciemnogrodu". Mam nadzieję że dużo ludzi w PO zrozumiało że za wysoką cenę zapłaciliśmy za pogardę 10-go kwietnia i że debata polityczna w następnych latach będzie bardziej merytoryczna i będzie mniej grała na złych emocjach.
    • pan-dzikus Re: Inaczej o krzyżu 30.08.10, 17:47
      Mądry komentarz. Obydwie panie przesadziły z tą 'subtelnością'... wydając
      nietrafny i krzywdzący osąd społeczeństwa zmęczonego tą zwykłą szopką. Wychodzi
      na to, że ludzie protestujący pod 'krzyżem' znacznie lepiej rozumieją co to
      znaczy społeczeństwo obywatelskie - zresztą udowodnili to swoją stonowana
      postawą - o ekstremach tutaj nie piszę, to śladowa ilość.
    • timoszyk Re: Inaczej o krzyżu 30.08.10, 18:21
      A moze by tak przestac z tym podgrzewaniem atmosfery? Odnosze
      wrazenie, ze najgorszym nieszczesciem dla GW byloby, gdyby ci spod
      krzyza poszli sobie do domu. Trzeba by wtedy szukac innych symptomow
      polskiego nieuleczalnego wstecznictwa.
      Jesli chca stac, niechaj stoja! Komu to przeszkadza? Gdyby nie ta
      cala wrzawa, zapewne malo kto juz by sie tam ostal. Przed ta
      nieszczesna kampania w sprawie usuniecia krzyza nie trzeba bylo
      kierowac tam tabunow ochroniarzy.
      Wspolczuje Pani za to skierowanie na "front krzyzowy". Zyc trzeba.
      Mam nadzieje, ze sie Pani z tej funcji szybko wyzwoli.

      Waclaw Timoszyk
    • helguera Co bawi pania redaktor 30.08.10, 20:09
      widac ma specyficzny chumor.Zreszta jak wiekszosc w gtazecie ktorej wiceszef przebierajac sie w damskie fatalaszki podryguje na paradzie zbokow i sam o sobie pisze ze jest smieszny,radosny i.t.p..Biedacy nie wiedza że sa radosni ''innaczej''
    • tow_rydzyk Ta farsa z krzyżem to ostrzezenie dla KK 30.08.10, 23:22
      Tylko w Polsce parę desek i kilka gwozdzi może zrobić zawrotną polityczną
      karierę. Ta kompromitujaca farsa udawadnia, ze Nasz Kraj nadal znajduje się na
      cywilizacyjnym rozdrożu. U nas problemy usuwania ciąży (lub dwoch desek z
      miejsca publicznego) są pilniejsze od zapobiegania powodziom. Czy w Polsce
      Komorowskiego KK będzie nietykalny, ponad wszelką krytyką? Czy immunitet tych
      obłudnych, skorumpowanych hedonistów dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego
      ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa
      przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw.
      “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych,
      materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie
      Kościoła Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi
      przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze
      powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do
      tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami
      Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych
      staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler
      również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza
      hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i
      miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i
      szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze
      opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej
      symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach
      górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Odnoszę
      wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie.
      Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego,
      demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te święte krowy w sutannach, które w
      KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w
      naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie
      dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie
      religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa,
      Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia
      czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od
      najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i
      zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od
      totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów
      z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na
      kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii.
      Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na:
      identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych
      obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie
      chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę
      aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg
      to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska
      była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz
      pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie
      chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju
      słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o
      deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o
      tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy
      absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE
      www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i
      klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i
      zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie
      zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie
      seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat
      publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są
      wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet
      paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie
      konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym?
      Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i
      południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce
      tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi,
      pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność,
      łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy
      się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW
      WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy
      grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której
      płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem
      w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej
      moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy,
      nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory,
      ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem
      bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia.
      Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów
      bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy
      życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż
      złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK
      do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności
      przekonywania milionów prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero
      w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy.
      img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Panowie w
      sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych
      łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i
      realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty
      oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i
      skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm.
      Jak wam nie wstyd...wg was aborcja łamie “boskie” prawa natury ale już w
      celibacie nie dopatrujecie się niczego nie-naturalnego ?
      Zatrzymajcie te wasze wafelki i przepustki do nieba dla siebie. Trzymajcie się
      z dala od naszych dzieci. Uznaję wartości literackie Biblii (czy Koranu) ale
      mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a,
      La Fontaine’a, Saint-Exupery, Brzechwy czy Porazinskiej pod względem
      estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz
      traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany
      schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak
      można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny
      religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach. Skoro
      boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek.
      Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć
      się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka