henryk-sikora
30.08.10, 15:22
Pani redaktor, trudno się zgodzić z Pani twierdzeniem, że nad
wszystkim wisi cień 10 kwietnia. Nikt o zdrowych zmysłach nie
kwestionował autentycznej żałoby i obecności krzyża w tym miejscu po
katastrofie. Ale społeczeństwo nie może żyć w cieniu tej katastrofy
bezustannie. Tak było zawsze, nawet najstraszniejsze dramaty w
historii ludzkości pozostawały za nami i należy żyć normalnie
zachowując oczywiście w pamięci tą tragedię, a zwłaszcza jej ofiary.
Katastrofa jest i będzie godnie upamiętniana i jako taka znajdzie
swoje miejsce w historii Polski.
Profesor Marody ocenia zaistniałe zdarzenia przed Pałacem zgodnie z
jakims swoistym inteligenckim wyczuciem estetyki, ale oderwana jest
ta ocena od rzeczywistości. Pani stwierdzenie również. Niech Pani
spróbuje pójść pod brame MKiDN i niech Pani spróbuje przemówić w
kulturalny sposób do tych ludzi, aby odstąpili od bezprawnej
okupacji tego miejsca. Nie ręczę jednak za Pani fizyczne
bezpieczeństwo w sytuacji gdyby została Pani rozpoznana. Niech więc
Pani nie próbuje równać do pani profesor Marody, intelektualistki
błądzącej w obłokach. Demonstracja pod Pałacem tych kilku tysięcy
młodych ludzi była fantastyczną odpowiedzią na to bezprawie i
indolencję władz. Należy podziwiać tych młodych ludzi, że w takiej
masie i w przypływie takiej emocji nie "przewalcowali" tych
kloszardów katolickich.