tow_rydzyk
31.08.10, 09:11
Tylko w Polsce parę desek i kilka gwozdzi może zrobić zawrotną polityczną
karierę. Ta kompromitujaca farsa udawadnia, ze Nasz Kraj nadal znajduje się na
cywilizacyjnym rozdrożu. U nas problemy usuwania ciąży (lub dwoch desek z
miejsca publicznego) są pilniejsze od zapobiegania powodziom. Czy w Polsce
Komorowskiego KK będzie nietykalny, ponad wszelką krytyką? Czy immunitet tych
obłudnych, skorumpowanych hedonistów dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego
ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa
przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw.
“pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych,
materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie
Kościoła Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi
przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze
powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do
tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami
Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych
staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler
również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza
hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i
miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i
szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze
opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej
symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach
górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Odnoszę
wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie.
Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego,
demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te święte krowy w sutannach, które w
KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w
naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie
dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie
religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa,
Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia
czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od
najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i
zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od
totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów
z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na
kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii.
Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na:
identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych
obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie
chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę
aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg
to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska
była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz
pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie
chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju
słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o
deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o
tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy
absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE
www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i
klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i
zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie
zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie
seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat
publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są
wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet
paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie
konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym?
Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i
południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce
tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi,
pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność,
łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy
się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW
WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy
grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której
płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem
w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej
moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy,
nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory,
ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem
bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia.
Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów
bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy
życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż
złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK
do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności
przekonywania milionów prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero
w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy.
img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Panowie w
sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych
łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i
realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty
oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i
skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm.
Jak wam nie wstyd...wg was aborcja łamie “boskie” prawa natury ale już w
celibacie nie dopatrujecie się niczego nie-naturalnego ?
Zatrzymajcie te wasze wafelki i przepustki do nieba dla siebie. Trzymajcie się
z dala od naszych dzieci. Uznaję wartości literackie Biblii (czy Koranu) ale
mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a,
La Fontaine’a, Saint-Exupery, Brzechwy czy Porazinskiej pod względem
estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz
traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany
schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak
można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny
religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada
bezpodmiotowej pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”. Skoro boicie
sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek.
Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć
się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym e