sekwana2005
03.09.10, 07:40
Między muzułmaninem, wołowiną a laickością widzę jednak pewne różnice.
Do cholery - demokracja nie polega na głosowaniu, kto jakie mięso ma jeść!
A ja choć niekoszerny, lubię karpia po żydowsku z rodzynkami oczywiście.
Nie cierpię natomiast "śmieciowego żarcia" - hot dogów (gorące psy?), albo odruch wymiotny mi
powodującego wspomnienia o bagietkach z pieczarkami...
Choć bagietki i pieczarki z osobna lubię.
Bez urazy dla pana Jarosława K. - także zupę czerninę - a nawet flaki po żoliborsku!
Domagam się głosowania w polskim parlamencie, by Francuzi wieprzowinę popijali wodą Perrier, nie
zaś burgundem !