Borusewicz: w 1989 r. kolanem wcisnąłem Kaczyńs...

03.09.10, 17:50
Gorszące, doprawdy :-(
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl/blog.php/?p=147
    • kociewiak2 Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 03.09.10, 18:01
      ..J.Kaczynski juz powinien odpoczac od polityki ( na zawsze) czesto myli pojecia,zmienia historie
      dawnych przyjaciol zamienia na wrogow,popiera Gierka i swoja osobe i brata stawia na piedestale
      opozycji 80-tych lat.
    • henryk-sikora odpowiedź "oldnick5" 03.09.10, 18:09
      Panie Remuszko, nie ma nic gorszącego, przynajmniej ze strony Bogdana Borusewicza, który nie
      może milczeniem pomijać przekłamań i afrontów ze strony tego psychola Kaczyńskiego.
      • podhajce Re: odpowiedź "oldnick5" 04.09.10, 14:05
        Panie Hentyku nie uwierzę,że nie zrozumiał pan wypowiedzi Rymuszki .
        "Załatwianie" stołków jest gorszące z jednej i z drugiej strony. Wart Pac
        pałaca, a pałac Paca. ( Kaczyńskiego wręcz alergicznie nie trawię-to tak na
        marginesie)
    • wlekawa Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 03.09.10, 18:17
      Kaczyńscy dość późno doszlusowali do zwycięskiego obozu. Wcześniej krzątali się w pobliżu, ale nie
      narażali się władzy, która uznała, że nie są nieszkodliwi. Nie byli internowani, nie byli zatrzymywani na
      48 godzin. To jak w dowcipie o żabie, która chwyciła się okrętu i krzyczała: płyniemy.
      • realvicky Re: Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa 03.09.10, 18:26
        wlekawa napisał:

        > Kaczyńscy dość późno doszlusowali do zwycięskiego obozu. Wcześniej krzątali się
        > w pobliżu, ale nie
        > narażali się władzy, która uznała, że nie są nieszkodliwi. Nie byli internowani
        > , nie byli zatrzymywani na
        > 48 godzin. To jak w dowcipie o żabie, która chwyciła się okrętu i krzyczała: pł
        > yniemy.
        - lub jak w dowcipie o sloniu i mrowce jadacej na jego grzbiecie i jej okrzykowi: ale tupiemy!
      • antropoid Re: Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa 03.09.10, 18:29
        To nie o żabie było...
      • piotr7777 Re: Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa 03.09.10, 20:11
        > Kaczyńscy dość późno doszlusowali do zwycięskiego obozu. Wcześniej krzątali się
        > w pobliżu, ale nie
        > narażali się władzy, która uznała, że nie są nieszkodliwi. Nie byli internowani
        > , nie byli zatrzymywani na
        > 48 godzin. To jak w dowcipie o żabie, która chwyciła się okrętu i krzyczała: pł
        > yniemy.
        Kłamiesz - Lech BYŁ internowany a Jarosław zatrzymany włąśnie w sierpniu 1980 we Wrocławiu.
        Lech działał w WZZ w Gdańsku, JArosław wspomagał KOR w Warszawie.
        Obaj byli w Stoczni Gdańskiej w maju 1988.
        • www.nasznocnik.pl Re: Kłamiesz - Lech BYŁ internowany 04.09.10, 02:30
          ...a Jarosław NIE BYŁ (jak już prostować nieścisłości, to uczciwie)


          > Jarosław zatrzymany właśnie w sierpniu 1980 we Wrocławiu


          I to może poczytywać sobie za tytuł do chwały; jednocześnie fakt ten oznacza, że wszystko co
          mówi o przebiegu strajku w stoczni w 1980 zna tylko z DRUGIEJ i TRZECIEJ ręki - w obecności
          samych uczestników wydarzeń przyzwoiciej byłoby milczeć...


          > Lech działał w WZZ w Gdańsku, Jarosław wspomagał KOR w Warszawie.


          Nikt nie powinien odbierać Kaczyńskim ich RZECZYWISTYCH zasług; za to każdy powinien
          protestować, gdy Jarosław przypisuje i nieżyjącemu bratu, i sobie zasługi CUDZE.


          > Obaj byli w Stoczni Gdańskiej w maju 1988


          No i pieknie - tyle że obecna burzliwa dyskusja dotyczy strajków z roku 1980...
    • realvicky Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 03.09.10, 18:23
      Dobrze, ze jeszcze zyja ludzie, ktorzy moga "utrzec nosa" legendziarzowi J.Kaczynskiemu !
    • erte2 Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 03.09.10, 18:33
      Nie ma chyba dziś w polskiej polityce postaci obrzydliwszej i nikczemniejszej niż Jarosław Kaczyński.
      Nic nie znaczący pętak, tchórz i intrygant próbuje wmówić wszytkim dookoła że to właśnie on jest
      autorem przemian w Polsce, że to jemu wszyscy zawdzięczają wszystko, a każdy, kto mu się choć
      trochę przeciwstawi - ląduje w najlepszym wypadku na aucie. Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki,
      Bronisła Geremek - wielcy ludzie i wielkie nazwiska tamtych lat - to najbardziej opluwane przez to
      zero, przez to wielkie nic postaci. Dzisiaj dołączyła do nich Henryka Krzywonos i Bogdan Borusewicz,
      jutro być może inni - nikt nie jest bezpieczny. Na szczęście coraz więcej ludzi traktuje te kacze
      smrody tak jak na to zasługują - jako pełne nienawiści konfabulacje paranoika w ostatnim stadium
      nieuleczalnej choroby.

      Na marginesie: Jak do tej pory prezes nie atakuje Adama Michnika. Panie Adamie, czyżby wiedział
      pan coś o Jarosławie Kaczyńskim ujawnienia czego ta gnida boi się panicznie? Jeś tak to niech Pan
      to ogłosi - żeby raz na zawsze ten pokurcz zniknął z naszego pola widzenia!!!
    • anna-pendel Beneficjenci sierpniowi dajcie nam spokój 03.09.10, 20:21
      Widzę podobieństwo nie tylko fizyczne. Nikt, Wam beneficjentom sierpnia 1980, nie odmawia, że
      w owym czasie byliście aktywni i walczyliście. Ale to kto walczył więcej rozstrzygajcie sobie we
      własnym gronie. Dajcie już spokój społeczeństwu, które ma dużo większe problemy niż
      rozstrzyganie kto był prawdziwszym bohaterem sierpniowym. Powtarzam jeszcze raz w tamtym
      czasie ponosiliście dotkliwe koszty Waszej walki. Ale w końcu wywalczyliście i dla siebie, a może w
      szczególności dla siebie, wielkie zaszczyty i korzyści. Nie sadzę, Panie Marszałku, że gdyby nie
      pańskie uprawnienia kombatanckie to starczyłoby Pańskich walorów osobistych do pełnienia tak
      wysokich stanowisk w państwie. Gdyby Pan częściej myślał o wspierających, Was bohaterów,
      tysiącach stoczniowców, którzy w tej chwili klepią biedę i gdyby częściej Pan myślał o
      zgruzowanych stoczniach to może by się Pan tak nie rozczulał nad sobą. A Donald Tusk nie pytałby
      bezczelnie gdzie się podziało 10 mln związkowców. Pan i Tusk powinniście przypomnieć sobie
      wspólne rządy Akcji Wyborczej “Solidarność” i Unii Wolności i od razu znajdziecie odpowiedź gdzie
      się podziało 10 mln członków “Solidarności”.
      I na koniec. Cieszę się, że wreszcie wiem komu zawdzięczamy prezesa Kaczyńskiego.
    • mer-llink Borusewicz: Brawo!! 03.09.10, 20:26
      Panie MArszalku, brawo!
      DObrze, że Pan ujawnił, iż to Pan wepchnął p. Jarosława do parlamentu. Powinien być Panu
      wdzięczny i wyrażac to głośno.
      Należy skonczyc z pozorna poprawnoscią polityczną, i - tak jak pani Krzywonos - mówic prawdę o
      roli p.p. KAczyńskich.
      Nie tylko JArosława, ale i Lecha. P. JArosław Kaczynski okazał się małostkowy, kłamliwie
      poniewierając zmarłego prof. Geremka. Nie ma powodu, abyśmy nie mowili o rzeczywistej roli braci
      KAczynskich, także zmarłego Lecha. Tu akurat wystarczy mówic prawde, tak oto kiedyś ujęta przez
      A. Celińskiego: "Kaczyńscy? To spoceni faceci w pogoni za władzą." A Lech kiepskim prezydentem
      był, i nie ma powodu, aby to przemilczać.
      • piotr7777 Re: a co z "różowymi pająkami" 03.09.10, 20:42
        To czy Kaczyńscy Borusewicza czy Borusewicz KAczyńskich wepchnęli do parlamentu to sprawa
        wtórna -Borusewicz to i owszem wybitny opozycjonista, ale w III RP okazał się niedacznikiem
        politycznym, Kaczyńscy może i zaczęli skromnie, ale jako jedni z nielicznych wrócili zza politycznego
        grobu (był czas, że mówiono o nich wyłącznie w czasie przeszłym a zbiorowe emocje rozpalał np.
        Marian Krzaklewski).
        Natomiast ciekawi mnie co innego - otóż z tego co mówi JArkacz Borusewicz miał o ekspertach
        MKS-u powiedzieć "różowe pająki".
        Od Borusewicz oczekiwałbym jasnej deklaracji:

        Albo -
        "Kaczyński kłamie, nigdy tak nie mówiłem"

        Albo
        -"mówiłem tak, ale się myliłem"

        Jeśli jednak wtedy Borusewicz tak uważał to z czegoś to musiało wynikać.
        Wolałbym aby Borusewicz odniósł się do całości wywodów Jarkacza a nie do wybranich
        fragmentów.
    • aussie1inc Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 03.09.10, 20:47
      Pan Borusewicz byl szefem calego ruchu na Pomorzu przed powstaniem Solidarnosci . To on wyslal
      Lecha Walese by przewodzil strajkowi. Byl szefem w czasie, gdy nikt o jakis tam Kaczynskich nie slyszal.
      A teraz ten duren Kaczynski bredzi, ze Borusewicz zrobil kariere polityczna dzieki Lechowi Kaczynskiemu,
      ktory byl wiekim zerem i tak bedzie zapamietany. I pochowek na Wawelu tez mu nie pomoze, bo zero
      pochowane na Wawelu nie przestaje byc zerem.
    • virgo_44 Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 03.09.10, 21:17
      A może by tak wszyscy politycy (zarówno ci z PO jak i z PiS) zaprzestali już tych żenujących sporów
      i przypomnieli sobie o Polsce. Przecież deklarują się że są patriotami i do polityki weszli dla dobra
      kraju. ;)
    • tzabza Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 03.09.10, 22:00
      Po prostu zaparło mi dech. To już nie jest ani oburzające, ani zabawne. Enuncjacje pana Jarosława
      Kaczyńskiego wskazywałyby jedynie na chorobliwe urojenie. Albo na jakieś piramidalne przekłamania
      mediów. Wolę wierzyć w to, że mi się to wszystko śni i że obudzę się znowu wśród życzliwych sobie i
      innym ludzi Sierpnia, nie pomawianych co chwila o najgorsze przez ....??? przeciez juz nie komuchów,
      prawdaż?
    • mczes57 Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 04.09.10, 11:52
      Pycha przemawia przez tych panów.Zapomnieli po co tam są.Zajęci są wyłącznie sobą,ani kraj,ani naród
      ich nie obchodzi.Trzeba powiedzieć '' TYM PANOM JUŻ DZIĘKUJEMY''.
    • ubiquitousghost88 To takie mizerne "osobowości" wiodą Polskę... 04.09.10, 11:59
      ...nie wiadomo dokąd, od ćwierćwiecza...
      Wystarczy na toto popatrzeć, jak się swą mizernością wyróżnia wśród pasażerów rejsowych linii LOT-u...
    • aekielski Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 04.09.10, 12:06
      Bez przesady panie Borusewicz,na ojca prezesa mi pan nie wyglądasz.
    • kuma1 Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 04.09.10, 12:11
      Kaczyński jest poważnie chory umysłowo.Do nie go, nie dociera już slowo pisane a słowa
      wypowiadane nie mogą dotrzeć do ostatnich szarych komórek.Kto w latach 80 był znanym można
      poczytać w materiałach historycznych Solidarności i ulotkach z tamtego okresu.Napewno nie
      odnajdą tam Jarosława a i wątpię czy przewinął się Lech.Facet zbzikował.Co on bratu powiedział
      przez telefon ,że nie może już znieść wyrzutów sumienia .
      • ubiquitousghost88 Powiedział: "Spieprzaj dziadu!" 04.09.10, 12:48
        kuma1 napisał:

        > Kaczyński jest poważnie chory umysłowo.Do nie go, nie dociera już slowo pisane
        > a słowa
        > wypowiadane nie mogą dotrzeć do ostatnich szarych komórek.Kto w latach 80 był z
        > nanym można
        > poczytać w materiałach historycznych Solidarności i ulotkach z tamtego okresu.N
        > apewno nie
        > odnajdą tam Jarosława a i wątpię czy przewinął się Lech.Facet zbzikował.Co on b
        > ratu powiedział
        > przez telefon ,że nie może już znieść wyrzutów sumienia .
    • tss123 Perłowa rocznica 04.09.10, 12:19
      www.radiownet.pl/radio/wpis/8671/
    • podhajce Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 04.09.10, 13:52
      Panowie czyżby z moim intelektem jest coś nie tak? Obaj "moralne autorytety"
      bez żenady przyznają się do " KOLESIOWSTWA".Kaczyński wylicza co załatwił
      Borusewiczowi ,a Borusewicz wspomina jak to "kolanem dopchnął"Kaczyńskiego w
      senatory...Bez rumieńca, bez wstydu i zażenowania......A TO POLSKA WŁAŚNIE
      !!!(niestety moja)
    • rozwado Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 04.09.10, 15:31
      Wiemy w ten sposob zpierwszej reki, jakie swinstwa chodzily po glowie JK.
    • vdziwny Borusewicz: Gdyby nie ja, nie byłoby prezesa Ka... 04.09.10, 16:35
      I wynika z tego, że to wszystko jeden klan, nie dopuszczający nikogo z boku. Obrzucają się
      obelgami, ale w razie czego wyznają zasadę z filmu sami swoji: Jak wróg, to swój!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja