Prezydent straszy blogera sądem

04.09.10, 10:03
A czego ten pan prezydent sie wstydzi, ze jest z Ludowic? No jest ze wsi a my wszyscy w Polsce
wiemy, ze wies od miasta daleko odbiegala. Byla ludowa, malo wyksztalcona, z czapka w reku do
dworu, wierzyla w gusla a nie wlasciwe chrzescijanstwo i ze byla roszczeniowa. Przeciez ten pan
prezydent ma wszystkie te cechy - ze wsi. Czego tu sie wstydzic? Gdyby byl z miasta to by to
przemilczal, wiedzialby, ze protesty i sadowanie sie wzbudza tylko jeszcze wiekszy obciach - smiech
wsrod ludzi. POTWIERDZA bowiem te uprzedzenia, wobec wiejskiego (dawniej sie
mowilo "chamskiego") zachowania. A Cham byl juz w Biblii - ten gorszy. Chce pan prezydent
wyciagania jego "brudow" a wiec pochodzenia ze wsi, ktorego sie wstydzi bo wie co to znaczy.
To "panska Polska" wychynela. A pan prezydent pewnie chce byc z panskiej a nie wiejskiej Polski?
No to nie jest. Przesadzil a ten pan od blogga ma racje. I nic tu sadom - to nie warcholska panska
Polska (do ktorej chce przynalezen prezydent Bydgoszczy) a DEMOKRATYCZNA Polska tu rzadzi.
Wolnosc slowa (ublizen nie bylo na bloggu), brak cenzury i rownosc, bez wzgledu na urzad.
Czy pan prezydent Bydgoszczy o tym wie, nie juz zapomnial z chwila gdy stal sie prezydentam.
Juz takiego jednego, sw.pamieci mielismy. A final?
    • katapulta5 Re: Prezydent straszy blogera sądem 04.09.10, 15:09
      Jestem bydgoszczaninem i wstyd mi za poczynania naszego prezydenta. Mam nadzieję, że wolność
      słowa w internecie i prawo do krytyki zwycięży!
    • qual0play Prezydent straszy blogera sądem 04.09.10, 16:14
      "...nawet chłop z Ludowic [miejsce urodzin prezydenta] powinien znać znaczenie słów przyzwoitość czy też uczciwość, o honorze nie wspominając". Więcej... wyborcza.pl/1,75478,8334998,Prezydent_straszy_blogera_sadem.html#ixzz0yZNAQlBT >
      W związku z tym zapytam, co ma to kategoryczne stwierdzenie do Osoby Prezydenta Bydgoszczy? Jest to w pierwszym rzędzie odniesienie do mieszkańców Ludowic. O ile w wypowiedzi blogera nie było zaznaczenia /podanego w nawiasie/, że dotyczy Osoby Prezydenta B, dotąd nie każdy mógł wiedzieć to, że Prezydent właśnie jest z Ludowic! Za to teraz. tylko na skutek własnej interwencji, praktycznie wszyscy to wiedzą już, niestety...
      Poza tym sądzę że istotne zastrzeżenie, w zasadzie może być tylko wystosowane do nazwy blogu osoby pozwanej o "znieważenie". W tytule: Stopdombrowiczowi.pl. Prezydent właściwie mógłby być wdzięcznym prowadzącemu ten blog, darmowej w samej rzeczy reklamie własnego urzędowania jakoż i własnej Osoby!
    • myszykiszek a może inne dochodzenie... 04.09.10, 22:06
      A czy dostawca internetu ma obowiązek/prawo ujawniania danych na (tego typu)
      wezwanie?

      Czy pan prezydent wystąpił o to jako osoba prywatna, czy jako urząd? A jeśli
      jako urząd, to czy aby na pewno miał do tego prawo?

      (nie wiem, zastanawiam się, wydaje mi się to trochę mało prawdopodobne)
      • qual0play Re: a może inne dochodzenie... 04.09.10, 23:08
        myszykiszek napisał:
        > A czy dostawca internetu ma obowiązek/prawo ujawniania danych na (tego typu)
        > wezwanie?...
        RE: fakt, prezydent Bydgoszczy musi mieć "długie ręce" skoro admin udostępnił adres pomimo braku powodów a nawet podejrzewania przestępstwa! Poza tym takie żądanie może wystosować tylko specjalny
        oddział policji lub prokurator. Jeżeli nie prezydent żądał to mógł wystąpić jako ktoś "poszkodowany". Jak
        umotywował rzekomą winę lub "szkodliwą działalność"? Ja, Ty - w tej sprawie dlatego również ryzykujemy.
        • myszykiszek Re: a może inne dochodzenie... 05.09.10, 00:40
          > Ja, Ty - w tej sprawie dla tego również ryzykujemy.

          Czym i dlaczego? :-)

          Nie poczuwam się do niczego zdrożnego, zadając pytanie o możliwy przekręt ze
          strony urzędnika państwowego. Nie byłby to pierwszy przypadek nadużycia władzy
          przez tego typu i tej rangi królika. A jeśli istotnie miało miejsce nadużycie,
          to mam dużą nadzieję, że p. prezydent za nie beknie, wraz z dostawcą internetu.
          • qual0play Re: a może inne dochodzenie... 05.09.10, 13:19
            myszykiszek napisał:
            > to mam dużą nadzieję, że p. prezydent za nie beknie, wraz z dostawcą internetu.
            RE: Amen, jak by powiedział Podbipięta z Mysichkiszek /Ogniem i Mieczem/.
            • wielka_bydgoszcz kto zapłaci 05.09.10, 14:28
              1.Czy zwykłemu obywatelowi, który nie jest prezydentem miasta udostępniono by dane?
              2. Konstytucja stanowi, że każdy ma prawo wyrażania poglądów i opinii.
              3.Kto zapłaci za ten proces?Podatnicy?
              • qual0play Re: kto zapłaci 05.09.10, 22:55
                wielka_bydgoszcz napisał:

                > 1.Czy zwykłemu obywatelowi, który nie jest prezydentem miasta udostępniono by dane?

                Ja także mam wątpliwości:
                - prima, czy działalność blogera wykazywała znamiona chociażby wykroczenia?
                -secundo, czy "poszkodowany" prezydent musiał uzyskiwać dane? czy nie wystarczyło zgłoszenie samego
                podejrzenia przestępstwa/wykroczenia a przy czym "winny" zachowałby anonimowość ale z dostępem jego
                danych wyłącznie dla policji/prokuratury, aż do czasu wystosowania konkretnych zarzutów do Sądu?
                - tercjio, czy taka procedura /jak w secundo/ o ile ma już precedens, nie powinna taką być nadal? Jeżeli
                jednak nie jest tak, czy raczej nie powinno być właśnie tak? Ewentualny wniosek pod obrady Sejmu.

Pełna wersja