Gogol w epoce internetu

06.09.10, 05:54
No teraz mi sie podoba....prawdziwa rosja.
Moskwa niby metropolia k...a mac,a reszta smietnik.Do na NATO chca weisc i do UE.
Chyba ich pokrecilo.
Kaszy nie maja,produkci swini tez jeszcze nie opanowali,nic tylko sie k...a
wodki ochlac.
A ludzie sie dziwia dlaczego Rosjanie chlaja.
    • alakyr Jak czytam Wacka albo Snelvilla to też.. 06.09.10, 07:32
      tak sobie myślę, tego na trzeźwo czytać się nie da. Całe szczęście że nie czytam ich za często.
    • m.godwin Gogol w epoce internetu 06.09.10, 09:04
      Gogol? A co to takie? Chyba "Google". Na Internecie, to my się znamy, nie damy sobie wcisnąć.
      Aha, a Potiomkin, to pancernik, nie jakiś książę.
    • nikola_piterski2 Gogol w epoce internetu 06.09.10, 09:57
      "Kilka dni temu Dmitrij Miedwiediew wizytował Samarę. Mieszkańcy tego milionowego miasta nad Wołgą zrozumieli, że jedzie do nich prezydent, kiedy nagle na miejscowym rynku pojawiła się kasza gryczana. I do tego za kopiejki".

      Cos nie slychalem, ze Medwiediew odwiedzalem Samare. Moze mi Radziwinowicz poprawi? Czekam na odpowiedz redakcji...
      O ile wiem, ze Medwiediew "kilka dni temu wizytowal" nie Samare (milionowe miasto), lecz Orenburg i Saratow. Ostatnie tez nad Wolfa, tylko nie dociagiwa do Samary z polwy miliona.
      Jesli to tak, jak pisze, to wszystko inne tez brednia.


      wyborcza.pl/1,86738,8337707,Gogol_w_epoce_internetu.html#ixzz1cTH7eEN0

      kremlin.ru/schedule
      • anna_s Re: Gogol w epoce internetu 07.09.10, 21:50
        Nikola_Piterski2, a tam, Samara czy Saratow jedna ryba, to na "S" i to na "S", u was "strona bolszaja", no można się pomylić :-)
        A na serio - Miedwiediew mógł jechać z Saratowa przez Samarę do Orenburga, chyba, że jechał na skróty.
        A poza tym, Nikola_Piterski2, szlag mnie trafia na tych snakevillów, co pouczają Rosjan a mieszkają w slamsach z płyty spilśnionej, gipsu i styropianu obowiązkowo z "sidingiem" białym na elewacji, albo gargamelach z wieżyczkami żywcem zdartymi z dowolnej cerkwi. Gdzie polskiej "architekturze" do szlachetnej prostoty Irkucka, że o Tomsku nie wspomnę, niech snakeville sobie oberzy cywilizację choćby na zdjęciach, bo prawdziwej nigdy nie widział.

        www.panoramio.com/photo/13151272
        A u Rosjan głęboko podziwiam wewnętrzny spokój i empatię, która kazała zmęczonym po pracy kobietom ścisnąć się na siedzeniu elektriczki żeby turystka iz Polszy mogła na trochę przysiąść, i podłożyć jej pod głowę własne poduszeczki, żeby nie spała na plecaku. Półprzytomna ze zmęczenia po ciężkiej podróży wybełkotałam coś, co miało być podziękowaniem, ale zaraz zasnęłam i pół-śpiącą reszta wycieczki wypakowała mnie z elektryczki w Listwiance, panie jechały dalej, nie zdążyłam podziękować i się pożegnać. To było w pociągu Irkuck - Listwianka, jakbyś nim kiedyś jechał, to powiedz ludziom, ze jechała tu taka jedna z Polski i bardzo się wstydzi, że na uśmiech nie miała siły odpowiedzieć uśmiechem, ale zawsze będzie o nich pamiętać, choć minęło już prawie 10 lat.
    • nikola_piterski2 Gogol w epoce internetu 06.09.10, 10:03
      A propo i pod zdjecem do artykulu napisano, ze Medwiediew w Saratowie.
      Panie Waclawie, to moze i nie Gogol, lecz "slychal, ze dzwonie, ale nie wie w ktorym kosciele".
      • alakyr Re: Gogol w epoce internetu 06.09.10, 15:36
        Człowieku nie czepiaj się Wacka, on musi napisać jeden artykuł tygodniowo, obojętnie o czym byle z odpowiednim wydźwiękiem. A że za kołnierz nie wylewa, żyje sobie na delegacji no to w tych krótkich wolnych chwilach kiedy może coś pisać, pisze, byle co.
        • snellville Re: Gogol w epoce internetu 06.09.10, 17:05
          alakyr napisał:

          > Człowieku nie czepiaj się Wacka, on musi napisać jeden artykuł tygodniowo, oboj
          > ętnie o czym byle z odpowiednim wydźwiękiem. A że za kołnierz nie wylewa, żyje
          > sobie na delegacji no to w tych krótkich wolnych chwilach kiedy może coś pisać,
          > pisze, byle co.

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Ale kaszy kacapku nie macie tzn ze polowa spoleczenstwa nie ma co jesc.
          Nie obrazaj sie kmiocie gdy ktos ci wytyka bledy i mowi prawde.
          Zaaacofani jestesce i sie nie napinaj.
          • nikola_piterski2 Re: Gogol w epoce internetu 06.09.10, 18:03
            snellville napisał:
            > Ale kaszy kacapku nie macie tzn ze polowa spoleczenstwa nie ma co jesc.
            > Nie obrazaj sie kmiocie gdy ktos ci wytyka bledy i mowi prawde.
            > Zaaacofani jestesce i sie nie napinaj.

            Lecz tak i nie zrozumialem, czy byl Miedwiediew w Samarze, czy nie byl? Czyli takiemu polskiemu ciemnogrodzianinowi, jak ten "snellville", mozna wcisnac kazda ciemnote. Wszystko jemu po barabanu.

            Nawiazem mowiac, co tu szczeka jakis "snellville" nie ma znaczenia, bo
            na razie czekam odpowiedzi Radziwinowicza, skad ma informacje o pobycie Miedwiediewa w "milionowym miescie nad Wolga"....

          • alakyr Aaa, cześć Snelville, co tam w Psiej Wólce? 06.09.10, 18:05
            Byliście na proszonej wycieczce w Ossowie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja