Dodaj do ulubionych

Orliki tańsze w kryzysie

11.09.10, 23:50
Jest albo dobrze albo tanio (w domyśle źle). Radość z "tanich" orlików może nie trwać zbyt długo, gdy okaże się, że koszty wymaganych remontów bedą znacznie większe od korzyści wynikajacych z niższych cen inwestycji. Stawianie najniższej ceny jako jednyne kryterium wyboru oferty jest powodem wielu złych praktyk. Jest również szkodliwe z ekonomicznego punktu widzenia zarówno dla inwestora jak i wykonawcy. Inwestor chce zrealizować inwestycję jak najtaniej stawiając na dalszy plan jakość. Wykonawca oferując niską cenę (często z ekonomicznie niekorzystną dla samego siebie) w trakcie realizacji robi wszystko aby osiągnąć zysk i zmaksymilizować go. Cel ten osiąga poprzez uproszczenie procesów technologicznych i użycie tańszych matariałów (gorszych jakościowo). Powszechnym skutkiem takiej sytuacji jest m.in. odpadanie tynków z elewacji budynków w niespełna rok po ich wykonaniu. Nie bez znaczenia pozostaje również tutaj zły wpływ na gospodarkę w skali mikro i makro. Firmy nie mają środków na rozwój, nisko opłacani pracownicy nie generuja popytu, wadliwie działajaca infrastruktura lub nie dzialająca.

Zapraszam wicemarszałka i autora Wojciecha Szymańskiego do Wojcieszowa i przyjrzenia się pordzewiałym konstrukcjom orlika, który został wybudowany w 2009 r. Być może remont uda sie zrobic wyjątkowo tanio.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka