Książę rewolucjonista

14.09.10, 14:58
Niestety Panie Redaktorze Kurski Gazeta Wyborcza nie może mieć żadnych pretensji do tradycji paryskiej "Kultury" nie mówiąc już o prawie do monopolu powoływania się na Giedroycia. Nie macie tej klasy, miast wyrozumiałosci wobec nawet najbardziej odległych ideowo ludzi macie dla nich tylko pałkę i miast wyważonych i mądrych publicystów dziennikarskie cyngle. Gdy ogłosiliście ludźmi honoru generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka pokazaliście że macie na celu tylko sztuczne i fałszywe cele budowy nowego Polaka wyzbytego tradycji i bez moralnych własciwości. Pragmatyzm przedłożyliscie nad etyzm. W "Kulturze" te wartości zawsze wspólgrały, nawet wtedy gdy Giedroyć zapraszał do siebie Kwaśniewskiego - w końcu demokratycznie wybraneo prezydenta. Bojąc się antysemityzmu i endeckiego wykrzywienia sami się wykrzywiliście tak, że jesteście tylko karykaturą pisma liberalnego. szkoda tylko, że dają się na to nabierać rzesze wykształciuchów, którzy zresztą wolą wasze kolorowe dodatki. Ale może sięgną kiedyś do archiwalnych numerów Kultury i dojrzą róznicę...
    • tykaczor Książę rewolucjonista 14.09.10, 16:54
      Panie Jarosławie ! Jak to jest, że z tego samego Ojca i Matki jeden syn jest porządnym i mądrym człowiekiem, a drugi jest KANALIĄ ?
    • hk-47 Re: Książę rewolucjonista 14.09.10, 20:52
      To co pan wypisuje to jest takie jojczenie. Proszę mi wskazać gazetę opiniotwórczą lepszą i bardziej rzetelną niż GW.
    • alakyr Książę rewolucjonista 14.09.10, 21:07

      "...Polski silnej w suwerennej Europie, która w ten sposób właśnie unieważnia swe odwieczne geopolityczne przekleństwo położenia między Niemcami a Rosją...."

      Póki co Polska jest słaba w suwerennej Europie i też nic się nie dzieje.
      A tak na marginesie, myślę że Giedroyciowi zaszkodziła emigracja i utrata rzeczywistych kontaktów ze społeczeństwem. Grupka opozycjonistów i intelektualistów to nie całe społeczeństwo ówczesnych lat. Giedroyć patrzył na świat przez pryzmat przedwojnia i II wojny światowej bo tego osobiście doświadczył.
      Ład który w Europie zaczął się tworzyć w latach 80-tych i ostatecznie ugruntował w 90-tych był dla Giedroycia całkowicie niezrozumiały. I niestety jest dalej niezrozumiały dla jego spadkobierców, również z Wyborczej.
      • gollum.z.kremla Re: Ład lat 90-tych dla Giedroycia był niezrozumia 14.09.10, 21:19
        Fajnie, że przynajmniej polskojęzyczny forumowy poputczik wszystko pięknie rozumie...

        No i może sobie poklepać Księcia po ramieniu ;->
        • sw.patryk Re: Ład lat 90-tych dla Giedroycia był niezrozumi 15.09.10, 22:01
          Tym sie wlasnie roznia " szczekacze " pyskujacy na tym forum od wychowanych na
          " Kulturze " . Cokolwiek bedziecie tu pisac i jakkolwiek pluc na GW , zawsze Michnikowi bedzie blizej do Giedroycia , niz red naczelnemu " RZ " , czy Wildsteinowi . Nie jest trudne konstatowac, ze daleko gW do Kultury ,ale daleko jest wszystkim. To paryska Kultura zgromadzila wokol siebie smietanke intelektualna Polski . Emigracyjnej i tej z musu lub z wyboru zyjaca w PRL - u . Samo plucie jadem oponentow GW , czy Kurskiego na tym forum dowodnie ukazuje ich prymitywizm i lichote umyslu. Pisanie o " poputczykach , czy polskojezycznych " mediach , to cos bardzo pokrewnego do nazywania " salonem " . Ksiaze Czartoryski , ktoremu zawdzieczamy nie tylko kultywowanie Polski na emigracji , ale tez na przyklad przedluzenie bytu i rozkwit Uniwersytetu w Wilnie swiadomie tworzy " salon " , bo elity musza byc chronione i " zywione " . O wielkosci Giedroycia , Nowaka , Brzezinskiego , Bartoszewskiego nie moga dyskutowac prostacy z szeregow Wildsteina , bracia Karnowscy , Semki , czy inne Ziemkiewicze. To absolutnie nie ta klasa.Zazwyczaj zakompleksieni pismacy . Tamta , rzeczywista inteligencja niemal calkiem odeszla . Tak ,jak odeszla Osiecka , Markuszewski , czy Waldorf. Moze jeszcze Mlynarski, Bartoszewski , Kutz zostali na pocieche wyksztalciuchow
Pełna wersja