quinc 16.09.10, 19:03 Brawa dla autorki. Podpisuję się oboma rękami. Tusk, Komorowski - Gdzie są reformy? Do roboty, poparcie nasze nie jest wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
altavitae Małe, piekielnie małe wyzwanie dla Polski - list 17.09.10, 08:19 Pieknie napisane ..tylko nic z tego nie wynika oprocz oczywistej frustracji , ktora ja rowniez podzielam. Sytuacja jest patowa..Kupilismy " mniejsze zlo".......majac nadzieje , ze PO doceni (!!!!!) glos ludu , ze sie tak wyraze. Ten problem zastoju na wszystkich frontach bedzie sie mielil przez miesiace czy nawet lata....A jest to niezwykle niebezpieczne nie tylko ze wzgledow spoleczno-ekonomicznych..ale rowniez z punktu widzenia polityki wewnetrznej i zagranicznej. Tusk i Komorowski beda sie slizgac na w miare dobrej ale chwiejnej opinii EU tylko do czasu. Moment rozliczen z Unia nadejcie ..i bedzie bardzo bolesny..poniewaz wszelkie koszta niedorobionej roboty ..spadna na nas ! Sytuacja jest na tyle skomplikowana , ze oprocz napiec ekonomicznych istnieje caly ocean niezaspokojonych potrzeb spolecznych, spraw zwiazanych z oswiata, sluzba zdrowia, jurysdykcja, korupcja , nepotyzmem, Konkordatem ,KK ...i naszych stosunkow z bezposrednimi sasiadami Ta lista jest krotka ..ale odzwierciedla kompletny balagan w panstwie. Nie widze najmniejszej szansy by obecny rzad zajal sie chocby jedna zww. bolaczek szybko, dokladnie i z porzadanym, pozytywnym efektem. Obawiam sie , ze nie sa to ludzie , ktorych stac na bezwzgledne podporzadkowanie sie interesowi spolecznemu ! Jesli chodzi o Mazowieckiego..to bede go przeklinala do konca mego zycia ...tak samo jak Suchocka i innych zdrajcow ! Odpowiedz Link Zgłoś
hilary34 ponownie NIE zgadzam się z Panią Ewą B. 17.09.10, 11:52 mam wrażenie że tego rodzaju głosy są głosami frustracji, której, tak, zgadzam się, można ulec gdy czerpie się wiedzę z naszych mediów. To, co przedstawiają, jest moim zdaniem, ciągle skrzywionym obrazem naszej rzeczywistości. Nie zapominajmy, że media są nieodpowiedzialnie opiniotwórcze, w tym sensie, że cokolwiek "namieszają" - nie ucierpią. Uwielbiają pokazywać dynamiczne spektakle, choćby bzdurne, a żmudna robota, choćby najbardziej pożyteczna, nie będzie pokazywana. I to właśnie media kochają sondaże, Pani Ewo. Chodzi o pieniądze, oglądalność itepe. Nie pamięta Pani, bo ja tak, jak krytykowany i ośmieszany był Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki? Do tej pory słyszy się niegodziwe głosy. Tak, tak. A co Pani by zaproponowała jako ideę? Konkretnie. I co, wg Pani, jest dobrym programem. Krytyka jest łatwa, w zależności od woli i możliwości intelektualnych mówiącego, może być konstruktywna, albo dekonstruktywna lub wręcz nieuczciwa. Konstruktywna jest najtrudniejsza. Każdą inną z powodzeniem uprawia nawet grupka panów z piwem na każdym rogu ulicy. Teraz każdy, jak nigdy dotąd, ma głos i łatwo może publicznie zaistnieć choćby poprzez internet, z czego skwapliwie korzysta. Czasem robi się z tego karykatura demokracji, trudno, tak musi zostać. Natomiast rząd powinien zadbać o to, aby nas, którzyśmy dali mu swoje poparcie stać było na życzliwe kibicowanie, zwłaszcza w trudnych czasach. Rzecznik prasowy rządu w tej roli się nie sprawdza, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_blaszczyk Re: ponownie NIE zgadzam się z Panią Ewą B. 17.09.10, 13:10 Ależ oczywiście, bez dwóch zdań przyznaję się do frustracji. Oczekiwałam więcej. Konkrety? Proszę bardzo: Reforma zdrowia. Oddanie służby zdrowia prawdziwym menedżerom w ramach samorządów, przy zagwarantowaniu pewnych koszykowych świadczeń-minimum, nie obchodzi mnie forma prawna. Mam świeży przykład z mojej rodziny. Moja mama leżała bezczynnie 10 dni w Instytucie Reumatologii, w tym dwa weekendy. Rzetelna diagnostyka trwała 2 dni. 8 dni, kiedy mama tylko odbywała spacerki w przyszpitalnym parku, jadła, spała i czytała gazety - to ordynarne marnowanie podatniczych pieniędzy. Nie oburza to Pani? Na jej pytanie, skierowane do lekarza prowadzącego - "w zasadzie po co tak długo tu leżę, skoro nic się nie dzieje?", usłyszała rozbrajającą odpowiedź "a bo tak, mamy kontrakt, NFZ (czyli m.in. Pani, Pani Hilary!) płaci". Ręce opadają. To skandaliczne marnowanie MOICH pieniędzy, kasy wszystkich podatników. Niby Lech Kaczyński zawetował, niby można teraz swobodnie do tematu wrócić, ale jakoś platformerska cisza w temacie trwa. Odwaga podniesienia wieku emerytalnego. Przeoranie ZUS-u, KRUS-u. Emerytury mundurowe - nawet 35-latkowie(!!!) odchodzący na emeryturę, zasilający często szarą strefę. Objęcie munduru powszechnym systemem emerytalnym. Prywatyzacja, rozbijanie monopoli. Zamiast tego słyszymy kuriozalne zapowiedzi o tworzeniu niemal monopolistycznych molochów, vide Energa + PGE, zawsze cierpi na tym konsument. Proszę po fuzji uważnie oglądać rachunki za energię. W Anglii korespondencyjnie, via Internet, mogę założyć firmę w jeden dzień, cała procedura trwa maksymalnie 2 tygodnie, u nas to często kilkumiesięczna droga przez urzędnicza mękę. Skomplikowanie i niestabilne przepisy podatkowe. 40 różnych polskich podatków!!! Brak odpowiedzialności urzędników skarbowych za ARBITRALNE decyzje. Vide Kluska. Brak obowiązującej, stabilnej dla podatnika wykładni przepisów. I tak dalej, Pani Hilary. I tak dalej... Proszę mi przypomnieć, mamy liberałów u władzy? Odpowiedz Link Zgłoś
hilary34 Re: ponownie NIE zgadzam się z Panią Ewą B. 17.09.10, 14:40 ewa_blaszczyk napisała: > Ależ oczywiście, bez dwóch zdań przyznaję się do frustracji. Oczekiwałam więcej > . > zero uwag nt. mediów? > Konkrety? Proszę bardzo: > > Reforma zdrowia. Oddanie służby zdrowia prawdziwym menedżerom w ramach samorząd > ów, przy zagwarantowaniu pewnych koszykowych świadczeń-minimum, nie obchodzi mn > ie forma prawna. Mam świeży przykład z mojej rodziny. Moja mama leżała bezczynn > ie 10 dni w Instytucie Reumatologii, w tym dwa weekendy. Rzetelna diagnostyka t > rwała 2 dni. 8 dni, kiedy mama tylko odbywała spacerki w przyszpitalnym parku, > jadła, spała i czytała gazety - to ordynarne marnowanie podatniczych pieniędzy. > Nie oburza to Pani? Na jej pytanie, skierowane do lekarza prowadzącego - "w za > sadzie po co tak długo tu leżę, skoro nic się nie dzieje?", usłyszała rozbrajaj > ącą odpowiedź "a bo tak, mamy kontrakt, NFZ (czyli m.in. Pani, Pani Hilary!) pł > aci". Ręce opadają. > To skandaliczne marnowanie MOICH pieniędzy, kasy wszystkich podatników. > Niby Lech Kaczyński zawetował, niby można teraz swobodnie do tematu wrócić, ale > jakoś platformerska cisza w temacie trwa. > pełna zgoda co do zjawiska, natomiast przyczyn proszę poszukać w nadreprezentacji lekarzy w składzie Sejmu.. znam środowisko lekarskie bardzo dobrze i, proszę mi wierzyć, nie jest ono zainteresowane żadną zmianą, solidarność grupy zawodowej zwycięża wszystko.. > Odwaga podniesienia wieku emerytalnego. Przeoranie ZUS-u, KRUS-u. > Emerytury mundurowe - nawet 35-latkowie(!!!) odchodzący na emeryturę, zasilając > y często szarą strefę. Objęcie munduru powszechnym systemem emerytalnym. > ..czyli znowu ruszenie układu, który jest zacementowany przez lata.. > Prywatyzacja, rozbijanie monopoli. Zamiast tego słyszymy kuriozalne zapowiedzi > o tworzeniu niemal monopolistycznych molochów, vide Energa + PGE, zawsze cierpi > na tym konsument. Proszę po fuzji uważnie oglądać rachunki za energię. > > W Anglii korespondencyjnie, via Internet, mogę założyć firmę w jeden dzień, cał > a procedura trwa maksymalnie 2 tygodnie, u nas to często kilkumiesięczna droga > przez urzędnicza mękę. > Skomplikowanie i niestabilne przepisy podatkowe. 40 różnych polskich podatków!! > ! Brak odpowiedzialności urzędników skarbowych za ARBITRALNE decyzje. Vide Klus > ka. TAK, naturalnie, ale już przypadek Kluski to nie zasługa PO, zgódźmy się.. > Brak obowiązującej, stabilnej dla podatnika wykładni przepisów. > > I tak dalej, Pani Hilary. I tak dalej... > > Proszę mi przypomnieć, mamy liberałów u władzy? zgadzam się z Panią, jednak wszystkie trudne reformy dlatego są trudne, że naruszają status quo grup zawodowych, (vide: lekarze, górnicy, nauczyciele, urzędnicy państwowi) a także związkowców, rencistów itede... każdy patrzy na czubek własnego nosa, ma też swoje instrumenty 'lobbingu' (Lepper, palenie opon, strajki, a lekarze! - to głównie patrioci własnego feudalnego świata lekarzy, w dodatku z nadreprezentacją w sejmie, skutecznie blokującą reformę służby zdrowia). Trzeba przyznać - rządzenie w sytuacji 'liberum veto', bez inteligentnego poparcia w mediach, przy rozpowszechnionej korupcji w strukturach urzędniczych państwa wymaga odważnych poczynań i determinacji, i raczej nie gwarantuje zwycięstwa w przyszłych wyborach. PO jest silna, mogłaby jednak zaryzykować. Dlatego tak bardzo mi żal z każdym głosem zniecierpliwienia i obawiam się, że to też spowalnia działania moich faworytów - bo jednak dla mnie pozostają faworytami.. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_blaszczyk Re: ponownie NIE zgadzam się z Panią Ewą B. 17.09.10, 18:42 Media? Ale media co? Wie Pani, staram się wiedzę o świecie czerpać/weryfikować w realu. Wszystko, o czym pisałam, ma źródło w doświadczeniu moim/mojego otoczenia/moich bliskich. A jako politolog z wykształcenia, wiem doskonale, jak media - zwłaszcza TV - potrafią wypaczać rzeczywistość, szczególnie zaś zniekształcać proporcje. Najlepszym przykładem jest sprawa krzyża. Jeśli by nie odchodzić od telewizora z włączonym np. TVN24, można by pomyśleć, że nic innego i nic ważniejszego się nie dzieje. Wyłączyć gadające pudło, porozmawiać z ludźmi, pójść do lasu czy zrobić inne pożyteczne rzeczy - okazuje się, że krzyż to jakiś śmieszny folklor ze sfrustrowanym facetem z opozycji w tle. Nie chcę bagatelizować samego Smoleńska, ale cała ta podpałacowa hucpa to już tylko wątpliwej jakości kabaret. _______________________________________ Argumentu, że czegoś nie zrobiła/czemuś nie jest winna Platforma ergo nie da się tego ruszyć, zwyczajnie nie kupuję. To argument łatwy, a jeśli chodzi o rządzenie - skandaliczny. Jeśli nie umie się przełożyć na konkret choćby części planu rządzenia, z którym się szło do wyborów, to nie jest dobrze. Rządzenie to ciągła walka z jakimiś zabetonowanymi układami i układzikami, grupami nacisku. Jeśli Tusk tego nie umie, niech wraca wykładać historię na UG, może to się da łatwo, przyjemnie i bez stresu. Nie wiem, skąd Pani jest, ale przywołam przykład Warszawy. Nie przepadam za Gronkiewicz-Waltz, ale muszę przyznać, że tylko ona spośród wszystkich prezydentów Warszawy pokazała cojones: zrobiła coś, co wcześniej było niewykonalne - pogoniła silne warszawskie lobby kupieckie spod PKiN i z dawnego (nie)świętej pamięci Stadionu X-Lecia. Pamięta Pani zadymę pod KDT, okupację centrum, pacyfikację, wejście komornika? Czyli co - można, czyż nie tak? W innej skali - oczekuję od premiera mojego rządu, że nie będzie trząsł gaciami, kiedy górnicy przyjadą i będą mu pod oknami smrodzić palonymi oponami... (zabawne, coraz więcej węgla IMPORTUJEMY!) Dlatego tak ważna jest demonopolizacja państwowych molochów. Regularnie co miesiąc jeżdżę PKP do Włocławka, lubię się masochistycznie przekonać, co to znaczy być jednym graczem na rynku (bo wyodrębnienie niby różnych przewoźników w ramach PKP to żałosny pozór), dyktować cenę, za którą nie idzie jakoś i mieć pasażera w d.... . I strajkować przy byle próbie ruszenia tego chorego przedsiębiorstwa. Nie chciałaby Pani mieć wyboru prywatnego operatora kolejowego? Pachnące przedziały, czyste toalety, szyby przez które coś widać, pociągi na czas? Dziś to brzmi jak herezja. Niech sobie dworce i tory będą państwowe, czemu nie wpuścić prywatnych pociągów? No tak, idą wybory, kto zadrze z setką związków zawodowych w PKP, gotowych sparaliżować kraj. Ech. _____________________________________ Nie bardzo wierzę w wewnątrzparlamentarne lobby lekarskie. No ale dobra, załóżmy... Jakim więc cudem Kopaczowej i Sejmowi udało się jednak przeprowadzić przez parlament odważną jak na nasze warunki ustawę zdrowotną, zawetowaną później przez Kaczyńskiego? Tylko niech mi Pani nie serwuje spisku, że odważyli się pozornie, wiedząc zawczasu, że LK tego prawa nie podpisze... Gdzie jest teraz ta ustawa? Kopaczowa pokazała, że ma jaja, postawiła się koncernom farmaceutycznym (to dopiero jest lobby, moja droga...) w kwestii szczepionek p-ko świńskiej grypie. Mam wrażenie że ilość odwagi w polskim rządzie maleje wraz z ilością miesięcy pozostałych do wyborów parlamentarnych. "Liczy się dziś", Boni spacyfikowany, już nie opowiada o swojej ulubionej recepcie na deficyt - podniesieniu weku emerytalnego... Wnerwiam się, bo mi zależy. Bo kibicowałam Platfomie. Jeśli w ciągu roku nie ruszą poważnie choćby kilku newralgicznych tematów gospodarczych, mojego głosu już nie dostaną. Zapewniam Panią, takich jak ja jest coraz więcej. Pozdrawiam serdecznie, "Pani Ewa B." :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Kleska Polski, kleska Solidarnosci, ale jest nadzi 18.09.10, 09:31 W artykule pani Ewy, jest dobrze wyrazona frustracja, ale co poza tym? Nic konstruktywnego. Postaram sie wiec podpowiedziec co nas czeka w najblizszych latach… Moze trzeba zaczac od analizy przyczyn upadku polskiej gospodarki, i przy calej szacunku dla idei solidarnosciowych, powiedziec sobie szczerze, ze to wlasnie Solidarnosc, jako ruch zwiazkowy, byla najwazniejsza przyczyna obnizenia wydajnoci pracy w polskim przemysle, co doprowadzilo w efekcie do katastrofalnych skutkow. Pamietamy zapewne dobrze jak zniesienie akordu, czyli powiazania bezposrednio wynikow pracy z placa, doprowadzilo do gwaltownego spadku wydajnosci budownictwa mieszkaniowego na poczatku lat 90-tych. Potem bylo juz tylko staczanie sie po rowni pochylej, dramatyczne dofinansowywanie z kasy panstwa coraz slabszych galezi przemyslu, co w przypadku naszych stoczniowych kozakow okazalo sie finansowaniem sobie… stryczka. Trzebaby sobie powiedziec szczerze, jak dopuszczenie kompletnie skretynialej, ale za to wiernej religijnie, miernoty, na stanowiska rzadowe, doprowadzilo do zupelnego wycofania sie z zarzadzania gospodarka panstwowa profesjonalistow, czyli na ogol ludzi nie padajacych na kolana przed kazdym klecha. Trzeba o tym mowic glosno i wyraznie. Tu naleza sie szczegolne podziekowania aparatowi politycznemu tych przemian: chwala wam za to panowie biskupi i proboszczowie, ktorzy dobrzescie mieszali w tym katolicko zgnojonym kotle!!! Dzisiaj Polska jest na mapie swiata skansenem zacofania mentalnego, gdzie nie wolno topic pieniedzy na jakies wazne inwestycje, bo nieprzewidywalnosc zaczadzialego od religijnego belkotu tlumu prostaczkow, jest zbyt duza. Przeciez taki motloch, wychowany na koscielnych serialach w telewizji, moze ktoregos dnia wybrac jakiego populistycznego furhera, ktory wraz ze zgraja debilnych przydupasow, znowu zmieni reguly dzialania podmiotow gospodarczych! Moga tez za sprawa tej jaczejki znowu pojawic sie hasla: “Polska dla Polakow”, czyli strach wysylac do Polski jakiegokolwiek pracownika, czy nawet zagranicznego turyste. Stabilnosc polityczna w Polsce pogarsza sie z miesiaca na miesiac i nie trzeba byc prorokiem, zeby przewidziec, ze przy okazji nowych wyborow znowu dojdzie w Polsce do dramatycznego przelomu. Idzie wyjatkowo mrozna zima, dostawy gazu zastana zapewne w tym czasie na jakis okres wstrzymane, a w elektrowniach zabraknie wegla i zamarzna przenosniki, gospodarka stanie, przynajmniej na pare tygodni, i oczywiscie wiadome bedzie, ze to wina rzadu niedouczonego historyka, ktory o zarzadzaniu gospodarka wie tyle ile nauczyl sie w sklepie u swojej mamusi sprzedajac guziki. Po katastrofalnie mroznej zimie i nastepnych powodziach “gniew ludu” zmiecie rzad Tuska i zastapi go jeszcze bardziej nieudaczna zgraja religijnych pajacow. Polacy maja takich politykow i rzadowych aparatczykow na jakich sobie zasluzyli, przy milosciwie blogoslawionej "pomocy" Kosciola, ktory bedzie ich doil i oglupial jeszcze przez nastepne pare wiekow, wiec nie bedze latwo. Moze jednak ta kleska wyborcza PO doprowadzi wreszcie do wyklucia sie w niej frakcji ekonomistow praktykow, ktorzy przejma w niej wladze i zbuduja wreszcie formacje polityczna gotowa stawic wyzwaniom XXI wieku? Ci ludzie beda w stanie pokazac Polakom, co bylo powodem ich nieszczesc, a sytuacja dojrzeje wreszcie do tego (szeroko rozprzestrzeniona nedza), zeby bardziej krytycznie spojrzec na ruch zwiazkowy i role Kosciola w Polsce jako glownych hamulcow rozwoju gospodarczego. Na tej bazie dopiero ta nowa formacja bedzie zapewne w stanie wygrac kolejne wybory, w atmosferze kompletnego przerazenia rzadami PIS-u. Najpierw trzeba bedzie jednak przejsc przez straszne bagno… To jest ten optymistyczny scenariusz ;-) do ktorego realizacji serdecznie zapraszam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
odnowiony_moralnie Gdzie są nowi Kuroniowie? 20.09.10, 16:50 Nie ma, bo przegrali z Kurskimi, Bielanami, Lepperami, Wildsteinami, Semkami. I mam nadzieję ze ich nie będzie bo znowu przegrają z Kurskimi, Wildsteinami, Karnowskimi, Sakiewiczami i ... Grochal z GW. Szczęściem od pewnego czasy PiS przegrywa, ale minimalnie, a PiSowy marketingowcy z genialnością szaleńców potrafią przedsatwić klęskę jako zwycięstwo. I dlatego,dopóki żyją Kurscy, Bielany, Lepperzy, Wildsteiny i ... Grochal z GW, Tusk nie może popełnić ANI JEDNEGO BŁĘDU, bo znów wygrają Kurskie, Bielany, Wildsteiny, Sakiewicz, Lichockie etc .. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Jeżeli wykształcony politolog pisał pod piotrka410 20.09.10, 17:34 ...to ja bym ich ożenił. Bo Piotrek wypowiedział to, o czym wykształcony politolog myślał, ale nie odważył się, po kobiecemu, napisać. No cóż, na uniwersytecie odwagi cywilnej nie uczą... Gdyby na naszym horyzoncie pojawili się pasjonaci i odważni wizjonerzy, to by po kilku dniach stali się ofiarami tzw. collateral damage, jak tamci chińscy dziennikarze, ofiary "pomyłki" bomby inteligentnej, zrzuconej w maju (?) 1999 roku dokładnie na ich biurko w Ambasadzie Ch.R.L. w Belgradzie. Odważyli się pokazywać światu, co Amerykanie wyrabiali w Jugosławii. Nie ważne, że do republik bananowych to nie doszło, ważne, że świat, wraz z USA, widział i dobrze to sobie zapamiętał. Wieczna chwała pasjonatom i odważnym, jak Piotrek, wizjonerom! Odpowiedz Link Zgłoś