wan4
17.09.10, 01:27
Jarkowi chodzi też, a może przede wszystkim, o to, by przykryć wlasna i brata odpowidzialnosć za katastrofę smoleńską... Incydent gruziński i telefon przed katastrofą oraz zapisy rozmow z kokpitu najbardziej uprawdapadabniają presję na pilotow w wyniku politycznej decyzji braci o ladowaniu jako głowną praprzyczynę katastrofy. Jarek próbuje to zakrzyczeć przy krzyżu rzucając bezpodstawne oskarżenia na obecnego prezydenta i premiera. Absurd, ale metoda znana i przez Kaczyńskich wielokrotnie stosowana, by złodziej najgłośniej krzyczał - łapcie złodzieja!