Wnikam w myśli minister Radziszewskiej

23.09.10, 08:23
A Adam też bierze udział w tej nagonce, bo kiedyś mówił ze nie lubi?
    • karapiur Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 09:36
      A kto wykaże się tolerancją wobec i będzie dbał o prawa heteroseksualnej większości? Wybiórcza robi z wszelkiej maści pederastów idealnych członków społeczeństwa kreatywnego, a w istocie jest to jednak margines społeczny. Obecny od zawsze i zawsze będący w przyszłości, ale jednak margines. Nie widzę w tych słowach nic obraźliwego wobec kogokolwiek, no chyba że nazwanie pedała pedałem jest dla niego obraźliwe, tak samo jak wyzwanie kogoś po imieniu, nazwisku, zawodzie, kolorze włosów, oczu i innych cech które posiadamy. Granica absurdu i jałowej dyskusji o niczym istotnym jest naprawdę bliska.
      • zuq1 Re: Wnikam w myśli M. Jędrysikowej 23.09.10, 10:39
        Ja don't rozumieć. Z jednej strony homoseksualiści chcą być "widziani", aby było o nich głośno, aby ich równouprawnić pod każdym względem itd. Z drugiej zaś, zajęcie stanowiska w sprawie zasadniczej i praktycznej, jak "zatrudnienie homoseksualisty w szkole katolickiej" jest niepoprawne politycznie. Na wolnym rynku, jeśli nie chcę przyjąć na sekretarkę paniusi nieznającej niemieckiego czy rosyjskiego, bo takie mam akurat wymagania, to nie przyjmę, bo jest 50 innych kandydatek i już. Jeśli szkoła ma wybrać np. polonistkę, to ma mieć odpowiednie kwalifikacje, ale też można oczekiwać od niej, że pędzie "pasowała" do profilu tej szkoły. Jeśli już jest lesbijką, to niech się z tym nie afiszuje i nie szuka poklasku oraz szczególnej ochrony. Ciekaw jestem, czy gdyby na portalu ateistycznym chciał publikować artykuły (polemiczne) jakiś przekonany i głęboko wierzący ksiądz/pastor, to by mu pozwolono. Zresztą moje posty na gazetowym forum "Religia" też wycinano bez żadnego uzasadnienia. I co, miałem iść na skargę do samego Michnika czy do RPO? Cenzura dla inaczej myślących niż linia przewodnia GW - ot co.
        • jazg1 Ja też nie rozumiem Radziszewskiej 23.09.10, 11:50
          Za co ona przepraszała Śmiszka? On jest dumny ze swojej orientacji, więc nie jest obrażony o to, że przypomniała, iż jest gejem. Wskazała za to, że on nie jest bezstronny, lecz jak najbardziej stronniczy. Jeszt to fakt niepodważalny, więc nie ma za co przepraszać Śmiszka.
      • najlepszy_w_wyrku_heteryk_jest Re: Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 25.09.10, 00:07
        Jestem zdeklarowanym gejem od 20-tu lat , kilkukrotnie zdarzyło się , że ktoś chciał mnie obrazić używając słowa "pedał" , a ja za każdym razem, radziłem użyć innego epitetu, bo tym nie jest wstanie mnie urazić , gdyż pedałem właśnie jestem. Nie zmienia to jednak faktu , że osoby te chciały mnie obrazić i dlatego właśnie użyły tego słowa. Nazwanie mnie pedałem nie jest dla mnie obraźliwe ale intencja owszem jest. Co do intencji 'Karapiur-a" nie mam właśnie żadnych wątpliwości , cały tekst jest obraźliwy : "wszelkiej maści pederastów", "margines społeczny", "ale jednak margines", "pedała pedałem", "o niczym istotnym". I wyborczej też się dostało : "Wybiórcza". Koszerna , Wybiórcza , Żydowska i tym podobne sformułowania to niby zwyczajne słowa, ale intencja niestety ta sama. Na szczęście osoby pokroju 'Karapiur-a' to margines. Zdecydowana większość Polaków jest tolerancyjna , ma gdzieś kto z kim sypia i za ile , czują się zażenowani wypowiedziami Pani Radziszewskiej jak również Pana 'Karapiur-a' ,
    • dio62 stosunek homoseksualny chyba nie jest już chyba 23.09.10, 09:53
      grzechem od niedzieli,kiedy błogosławionym został ksiądz homoseksualista John Newman,który ze swoim partnerem (też księdzem) żył przez 30 lat jak mąż z żoną,co zresztą sam powiedział na pogrzebie swojego małżonka.A może to jest ten relatywizm ulubione słowo naszego wielkiego moralisty JPII
    • krzysiekd47 Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 11:00
      TAKA TOLERANCJA LESBIJKA NUCZYCIELKA DZIENNIKARZ GEJ TYLKO ZE Z TEJ SAMEJ LEWICY W SZKOLE GDZIE PRCUJE MOJA ZONA A JEST TO SZKOLA KATOLICKA DZIECI POSLOW I POSLANEK SLD CZEKAJ NA MIEJSCA PO ROK LUB DLUZEJ DZIALACZE LEWICY TEZ SIE ZAPISUJA CIEKAWE DLACZEGO DZIENNIKARZE WCALE NIE LEPSI ZONA ZAPYTALA JEDNA ZE ZANANYCH DZIENNIKAREK Z TVN24 DLECZEGO DO TEJ SZKOLY RYHGOR RELIGJA ZADYCH TAKICH JAK RADZISEZWSKA DO DYMISJI I JAKA ODPOWIEDZ ANO NIE MA PEDALOW I LISBIJEK JEST DYSCYPLINA NAUCZANIE NA WYSOKIM POZIOMIE A CO NA WIZJI TO TYLKO PRACA A PIES WAS JEBAL ZA TAKA MORALNOSC
    • kozicedolne Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 11:03
      A ja się biedzę nad Pani komentarzem całą tą medialną nagonką wokoło Radziszewskiej. Po pierwsze w wywiadzie do GN była mowa o "zdeklarowanej" lesbijce a nie kimś, kto jest jest lesbijką i nie robi wielkiego halo ze swojej orientacji. Po drugie biedzę się nad tym jak to jest, że kiedy pewien znany poseł z Lublina medialnie ogłasza, ze Kaczyński jest gejem w oczywistym zamiarze zdyskredytowania go w oczach opini publicznej, media i w tym Pani, nie ma z tym ŻADNEGO problemu. Jest problem kiedy Radziszewska mówi o czymś o czym każdy wie. Sam Śmieszek i Biedroń nie kryją swojej orientacji homoseksualnej. Przecież w mediach po wypowiedziach posła z Lublina o rzekomym homoseksualiźmie Kaczyńskiego slyszałam/czytałam, że mówienie o czyjeś homoseksualnej orientacji nie jest obrażliwe. Jak to jest, że wtedy nie pochylała się Pani z taką samą troską nad wypowiedzią Palikota? Jedni więc powinni się cieszyć z tego, że nazywa się ich publicznie homoskesualistami a inni chociaż są zdeklarowanymi gejami wymagają medialnej obrony. Niech się więc Pani i Pani Gazeta nie ośmiesza juz więcej tą pozorną troską o dobre imię i wchodzenie z butami w sferę intymną polityków i różnej maści działaczy politycznych i społecznych. Zacznijcie stosować taką samą miarę wobec wszyskich. W tej sytuacji nie jesteście bowiem wiarygodni. Strzelacie do jednej bramki. W wypadku jedynch polityków oskarżenia o homoseksualizm są najzupełniej OK w wypadku innych to ma być dyskryminacja. Czy naprawdę myślicie, że czytelnicy mają taka krótka pamięć? A może myślicie, że jesteśmy w jakiś sposób upośledzeni intelektualnie i możecie swoimi opiniami i komentarzami manipulawać nami w zalezności o tego, kogo chcecie politycznie zlinczować czy skompromitować? A nawiasem mówiąc jeśli posyłam swoje dziecko do szkoły katolickiej to właśnie dlatego aby było wyeksponowane na katolicki system wartości a nie po to aby było indoktrynowane przez "zdeklarowane" lesbijki.
      • to.spacer Re: Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 12:17


        Pani Miłado,
        "kozicedolne" przede mna napisał obiektywną prawdę. Gazeta, którą bardzo ceniłem i dalej cenię - ale coraz mniej, właśnie z obiektywizmem ma coraz większe kłopoty. Jakoś nie wnika Pani w myśli Magdaleny Środy, która - także na waszych łamach - często publikuje seksistowskie treści. A ta profesor etyki (!) była także, jak pani Radziszewska, urzędniczką państwową. Do dziś pamietamy deklaracje że u niej w ministerstwie mężczyzna to może najwyżej zlew naprawiać.
        Jeśli Pani nie czytała polecam bardzo mądry przykład na dyskutowany temat:
        wyborcza.pl/1,76842,8403416,Amerykanie_integruja_na_sile.html




      • goodmood Murzynka Bambo w Afryce mieszka... 23.09.10, 21:48
        Kozicedolne zbyt poważnie pytają tę panią Miladę: " Czy naprawdę myślicie, że czytelnicy mają taka krótka pamięć? A może myślicie, że jesteśmy w jakiś sposób upośledzeni intelektualnie i możecie swoimi opiniami i komentarzami manipulawać nami w zalezności o tego, kogo chcecie politycznie zlinczować czy skompromitować?"
        One tak nie myślą. Po prostu chcą skorzystać z okazji, żeby zarobić. One, bo i Agnieszka Kublik stała sie publicystką od gazu. Podpisując z jakichś względów teksty brata. Po prostu nie szanują się jako dziennikarki
        Co do Jarkacza > Jak Kali ukraść krowę, to dobrze. Jak Kelmu, to źle... Ale jego akurat nie ma co oszczędzać, bo on też nie oszczędza... Nie, nie nas, ale brata - jak za życia, tak po po życiu
    • anka28-5 Nocą się chodzi po promieniu księżyca... 23.09.10, 12:44
      Sorry, ale nie cierpię zakłamania... Miałam kolegę, nauczyciela, w którym rozpoznałam homo (zanim on sam odkrył, że jest, w czym pomógl mu pewien aktor). Toteż zwierzał mi się ze swoich doświadczeń. M.in., że wychowuje sobie kochasiów spośród uczniów, wśród których potrafi bezbłednie odkryć młodzianków o podobnych inklinacjach (hiperseksualizm). Ale zdarzały mu się pomyłki... I rozczarowania, gdy np. jego kochaś (uczeń) poprosił go o udostępnienie mu kawalerki, bo chciałby przelecieć... dziewczynę, którą właśnie poznał...
      Ów pedał (sorry! nie jestem poprawna, jak Autorka) był na poziomie toteż w Sierpniu wybraliśmy go szefem naszej "S". W stanie wojennym pękł pierwszy, gdy mu SB pokazało fotki z łodzi na jeziorze... Mawiał: "nocą się chodzi po promieniu księżyca, a rano ręczniki są sztywne"... A czuło się w nim tę samą pychę, co w tej belferce-lesbiji, z której "GW" zrobiło bohaterkęt. Napisał o swych przeżyciach książkę, do publikacji po jego śmierci...
      Ze szkół pędziłabym takich belfrów, gdyby trzeba szczując psami... Niech się gromadzą w swoich zawodach (pedały i lesby mają takie...) Profesor Bilikiewicz twierdził, że odchyłkom seksualnym zawsze towarzyszą psychiczne

      • normalniejszy2 Im więcej wariatów na forum, tym radośniej. 23.09.10, 13:32
        Cześć anka! Fajnie, że dzielisz się z nami swoimi przemyśleniami, bez ciebie byłoby tu nudno.
    • ryszard34-dwa Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 13:34
      Ja nie wnikam bo to jest bezczelne chamstwo.Takich rzeczy nie powinna gadać minister chyba że wcześniej
      urzędowała w maglu Platformisiowym.
    • yacek67 Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 13:52
      Zgadzam się w 100% z panią Radziszewską. Prywatna szkoła może zatrudniać kogo chce i nie ma nie tylko obowiązku zatrudniać homoseksualistów, ale nie ma też obowiązku uzasadniana takiej decyzji. To po pierwsze. Po drugie homoseksualiści chcą być uznawani i nie chcą kryć swej orientacji. Co jest w takim razie złego, gdy pani Radziszewska uznała ten postulat i nazwała pana Smiszka gejem? Czyżby on chciał ukryć swą orientację seksualną? Zupełnie nie rozumiem zarzutów.
      • piotr7777 Re: p. Milada pisze bzdury 23.09.10, 18:25
        ...nie pierwszy raz zresztą.
        Historię Marty Konarzewskiej Wybiórcza przedstawiła w jednej wersji - samej zainteresowanej. Tym samym trudno powiedzieć czy było tak jak ona pisze. Fakty są takie, że nikt jej nie zwolnił, ze szkoły zwolniła się sama. Zapewne nie była tam szczególnie lubiana, ale po prawdzie trudno się dziwić. Skoro domagała się nie tolerancji (bo skoro jej orientacja nie byłą tajemnicą to tolerowana była) ale raczej akcpetacji. To jest zresztą typowe dla środowisk homoseksualnych - każdy kto nie mówi o nich z zachwytem jest "homofobem" (to słówko właściwie nic nie znaczy).
        Historia p. Konarzewskiej pokazuje coś innego - lesbijka może i mogłaby być nauczycielką ale aktywistka lesbijska już niekoniecznie. Podobnie jak zresztą aktywistka katolicka czy buddyjska.
        Taka osoba nie jest w stanie oddzielić ideologii od nauczania.
        Poza tym od nauczycieli - homoseksualistów można domagać się zachowania swej orientacji w tajemnicy, gdyż - powiedzmy to sobie szczerze- homoseksualizm jest pewną aberracją. Należy to tolerować, ale nie powinno to być promowane, gdyż tak naprawdę nie wiemy czy skłonności homoseksualne są wrodzone czy nabyte (Wszelkie publikacje pseudonaukowe trąca ideologią). Niestety ale gejom i lesbijkom wolno trochę mniej i muszą sie z tym pogodzić. Chyba, że będą w stanie płodzić potomstwo a na to raczej szans nie ma.
    • helguera wszystkie cyngle na Radziszewską 23.09.10, 20:25
      Czytając te bzdety jestem przekonany że wnikanie w myśli p.minister,nic pani Miładzie nie da.Szkoda że p.redaktor nie zajęła się tym co Śmieszek powiedzial,a mianowicie że ze swą orientacja się nie ukrywa,jednak mowic o niej można tylko za jego zgodą.No to niech już lepiej sie ukrywa,albo,albo,,../,A czy p.redakto zna taki paragraf w konstytucji ktory mowi że rodzic ma prawo wychowywac dzieci zgodnie ze swa wola i przekonaniem.Czy p.red.zna ludzi ktorzy n.p. nigdy nie zgodza sie by ich dzieci nauczal ksiadz,jak zna to niech przyjmie do wiadomosci że moga byc ludzie ktorzy nie chca by ich dzieci byly nauczane przez homoseksualiste ,tranwestyte3 czy lesbijke.
    • maluskiewicz Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 21:21
      Pani autorce tekstu dziekuje - za przywracanie mi wiary w czlowieka. A Pani minister Radziszewskiej tez dziekuje - za wyrazne zdeklarowanie sie jako wrog rownouprawnienia.
      • piotr7777 Re: Wnikam w myśli minister Radziszewskiej 23.09.10, 21:27
        > Pani autorce tekstu dziekuje - za przywracanie mi wiary w czlowieka.

        Fakt - udział w nagonce jest bardzo ludzki.

        A Pani min
        > ister Radziszewskiej tez dziekuje - za wyrazne zdeklarowanie sie jako wrog rown
        > ouprawnienia.

        Jako zwolennik równouprawnienia proponuję aby GW złożyła ofertę pracy Anicie Gargas i Janowi Pospieszalskiemu. Od zaraz.
    • piotr7777 Re: kolejne manipulacje autorki 23.09.10, 21:43
      "Potem minister odniosła się do feralnego wywiadu w "Gościu Niedzielnym", gdzie przytaknęła dziennikarce pytającej, czy szkoła katolicka może zwolnić nauczycielkę lesbijkę za preferencje seksualne. Teraz mówi, że nikt nie może stracić pracy ze względu na orientację, a w wywiadzie zabrakło kilku zdań wyjaśnienia."

      A jak było w wywiadzie:

      "Zdeklarowana lesbijka nie dostaje pracy w szkole katolickiej, z uwagi na swoje preferencje. Szkoła zostanie pozwana do sądu?
      – Oczywiście nie! I właśnie nowa ustawa precyzuje takie sytuacje (wcześniej nie było to uregulowane). Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami, i mają prawo odmówić pracy takiej osobie. "

      Czyli
      -po pierwsze nie chodziło o zwolnienie osoby zatrudnionej a o nieprzyjęcie osoby ubiegającej się o pracę. To istotna różnica. O ile bowiem pracownik podlega ochronie i można go zwolnić tylko z uzasadnionych powodów o tyle kandydatowi do podjęcia pracy w ogóle nie trzeba podać żadnego powodu. Większość z nas składała oferty pracy w różnych firmach i nawet nie dostała odpowiedzi.

      Ale mniejsza o to.
      Dalej autorka pisze:

      "Dlaczego jednak pani minister do dziś nie jest w stanie tego wyjaśnienia wyartykułować? Chyba rozumiem jej intencje: zgodnie z dyrektywą UE osoba zatrudniona w związku wyznaniowym, instytucji religijnej czy instytucji, która działa wedle etyki danego związku wyznaniowego, musi być lojalna wobec tej etyki. Czyli: można zwolnić z katolickiej szkoły lesbijkę, ale tylko wtedy, gdyby publicznie głosiła zalety lesbijskiego seksu albo publicznie się całowała z partnerką (bo według Kościoła katolickiego seks homoseksualny to grzech)."

      Nie tylko według KK ale według Biblii ściślej rzecz biorąc tak Starego jak i Nowego Testamentu. Poza tym to niezupełnie tak - nie tyle pracownik musi być lojalny co pracodawca może oczekiwać lojalności. W tym sensie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której osoba zatrudniona w szkole prowadzonej przez organizację religijną publicznie nieguje zasady tej organizacji.
Pełna wersja