Klich: Nie mieli prawa lądować

28.09.10, 07:01
Pozostaje podstawowe pytanie skoro warunki atmosferyczne były takie złe dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska. Mieli taki obowiązek. Wiadomo jaki jest stan techniczny rosyjskich lotnisk tego nie był inny, pogoda fatalna, „widzialność pozioma (była) wielokrotnie niżej od minimalnej". Przecież wieża wiedziała, że w takich warunkach nie da się wylądowac, że samolot musi się rozbic a mimo to zezwoliła na lądowanie. Jeżeli lotnisko pozostaje otwarte pilot ma prawo podchodzic do lądowania, przecież może ufac, że z poziomu lotniska widocznośc jest większa niż jego. Poza tym dlaczego wieża cały czas informowała pilotów, że są na właściwej ścieżce skoro nie byli, po co żołnierze wymieniali żarówki na pasie startowym tuż po wypadku. Dlaczego po wypadku służby rosyjskie dezinformowały opinię publiczną mówiąc o czterech podejściach do lądowania, czemu ta dezinformacja miała służyc co zakrywac. Rodzi się coraz więcej wątpliwości co do zachowań strony Rosyjskiej a wątpliwości te nie są wyjaśniane. Szkoda, że Polska mimo podpisanych umów z Rosją nie przejęła tego śledztwa, mogła a mimo to nie chciała.
    • 1zorro-bis Jarek i tak wie lepiej..... 28.09.10, 07:18
      Putin sadzil szybko drzewa a Tusk robil sztuczna mgle. Dowody ma przeciez Macierewicz......
      • ranke a wkręcanie żarówek- też Macierewicz 28.09.10, 07:23
        • mnbvcx odp dla ranke 28.09.10, 08:03
          "dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska, przecież wieża wiedziała, że w takich warunkach nie da się wylądowac, że samolot musi się rozbic."-wszyscy wiedzieli jakie sa warunki: wieza, piloci, zaloga JAKa- wieza odradzala ladowanie, zaloga JAKa nie, piloci zignorowali ostrzezenia. Samolot nie musial sie rozbic jednak prawdopodoienstwo wypadku w takich warunkach wzrasta, dlatego procedury zabraniaja ladowania. piloci popelnili dodatkowy blad (poslugiwanie sie radiowysokosciomierzem, nieznajomosc terenu) co doprowadzilo do katastrofy. trzeba podkreslic, ze podstawowym bledem bylo nietrzymanie sie procedur. reszta to okolicznosci sprzyjajace.
          "pilot ma prawo podchodzic do lądowania, przecież może ufac, że z poziomu lotniska widocznośc jest większa niż jego."- pilot mial dokladne informacje o pogodzie panujacej na lotnisku.
          "Poza tym dlaczego wieża cały czas informowała pilotów, że są na właściwej ścieżce skoro nie byli"- byli do odleglosci i z dokladnoscia jaka dawal radar. to nie byl radar precyzyjnego podejscia i piloci (chyba) o tym wiedzieli.
          "po co żołnierze wymieniali żarówki na pasie startowym tuż po wypadku."-po wypadku zawsze sprawdza sie stan techniczny. w dokumentach pewnie jest informacja kiedy wczesniej byl on robiony i czy byly jakies zaniedbania. braktych kilku zarowek nie mogl miec znaczenia na przebieg zdarzen. piloci z takiej odleglosci nie mieli szans widziec swiatel krawedzi pasa skoro nie widzieli nawet silnych reflektorow tworzacych "bramke".
          "Dlaczego po wypadku służby rosyjskie dezinformowały opinię publiczną mówiąc o czterech podejściach do lądowania" -dziennikarze rozne rzeczy pisza. jest presja czasu, zrodla informacji sa watpliwe. tak jest zawsze. wazne jest to co w dokumentach.
          • idiot_hunter Nie zamknęli lotniska, bo się bali 28.09.10, 08:19
            Bali się rusofobii Kaczyńskiego! Gdyby zamknęli lotnisko, to wrzask pisiorów trwałby do dziś, bo nikt by przecież nie wiedział, że nastąpi katastrofa i Kaczory obwiniały by Ruskich za celowe uniemożliwienie im propagandowej wizyty w Katyniu. Dlatego ruscy kontrolerzy robili wszystko, aby to Polacy sami zrezygnowali z lądowania, lecz widać nie doceniali polskiej głupoty...
            • ramirez Re: Nie zamknęli lotniska, bo się bali 28.09.10, 08:33
              Prawad jest niezbyt miła - 96 ważnych w Polsce osób zgineło przez brawurę i głupotę, oraz niedostosowanie i brak asertywności JEDYNYCH odpowiedzialnych za decyzje osób. Niezaleznie od presji - pilot powinien stamtąd ODLECIEĆ>
              • pis_busters Re: Nie zamknęli lotniska, bo się bali 28.09.10, 09:22
                Właśnie dlatego do kokpitu przyszedł Błasik dopilnować by pomysł z odlotem nie przyszedł im do głowy...
                • jarek_hipis Przyczyna była jedna:wzdęty kurdupel. To wszystko 28.09.10, 17:28
                  • radocha1 Re: Przyczyna była jedna:wzdęty kurdupel. To wszy 28.09.10, 18:33
                    1. wystarczy wujaszka gugle popytac o zamykanie lotnisk.
                    Jak nie ma np dupnej dziury w pasie, zasp itp - czyli lotnisko jest sprawne i jest w stanie przyjąć lądowanie - nie można zamknąć. Lotnisko wolno zamknąć za względu na stan lotniska - a nie pogody. Bo bywają lądowania naprawdę awaryjne lądowania - i lepiej na pasie niż w krzakach.
                    2. Żarówki np na pasie awaryjnym np w aeroklubie to się wymienia co tydzień - zawsze jakiś procent jest przepalonych. Na okęciu - codziennie jest "żarówkowy" objazd. I zawsze coś się wymienia.
                    To zwykła, codzienna czynność. Równie dobrze można się podniecać, że halę zamiatali czy kran w kiblu ktoś zakręcał.
              • gem58 Re: Nie zamknęli lotniska, bo się bali 29.09.10, 12:40
                > Prawad jest niezbyt miła - 96 ważnych w Polsce osób zgineło przez brawurę i głu
                > potę, oraz niedostosowanie i brak asertywności JEDYNYCH odpowiedzialnych za dec
                > yzje osób. Niezaleznie od presji - pilot powinien stamtąd ODLECIEĆ>

                Wiele na to wskazuje, ale coś jednak mi daje do myślenia. Wszak samo zachowanie strony rosyjskiej przy badaniu przyczyn wypadku (a konkretnie: wydawanie Polsce dowodów, czarnych skrzynek itd., pieczołowitość w zabezpieczaniu i badaniu wraku) sugeruje że badacze raczej nie mają czystych intencji, ergo wersja oficjalna którą raczysz głosić raczej nie jest całą prawdą i tylko prawdą.
          • ranke Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 08:33
            wieza odradzala ladowanie
            -Tylko, że w lotnictwie nie ma odradzania, zastanawiania się, czy nakłaniania. Sytuacja jest zero jedynkowa lotnisko otwarte można podchodzic do lądowania. To tak jakby w czasie erupcji wulkanu na Islandii nie zamknięto europejskich lotnisk tylko by radzono by nie lądowac. Radzic to ja mogę w sprawie kupna gazety.

            > "pilot ma prawo podchodzic do lądowania, przecież może ufac, że z poziomu lotni
            > ska widocznośc jest większa niż jego."- pilot mial dokladne informacje o pogodzie panujacej na lotnisku.
            Sami piloci potwierdzają, że na poziomie lotniska sytuacja może byc inna niż na wysokości możesz to sprawdzic w necie.
            Ponadto kontrolerzy przyznali się do fałszowania informacji dla pilota. W lotnictwie takie zachowanie jest niedopuszczalne. To tak jakby jeden lekarz chcąc niedopuścic do operacji mówił drugiemu, że nie ma co operowac pacjenta bo pacjent i tak jest martwy. Nie ważne w jakim celu dezinformowano pilotów. Wieża musi podawac parametry takie jakie są rzeczywiście a nie fałszywe


            > "Poza tym dlaczego wieża cały czas informowała pilotów, że są na właściwej ście
            > żce skoro nie byli"- byli do odleglosci i z dokladnoscia jaka dawal radar. to n
            > ie byl radar precyzyjnego podejscia i piloci (chyba) o tym wiedzieli.


            To po co wogóle mówic czy ktoś jest naścieżce czy nie skoro pomiary są aż tak niedokładne. Gdyby piloci wcześniej wiedzieli, że są za nisko pewnie by przestali podchodzic do lądowania


            > "po co żołnierze wymieniali żarówki na pasie startowym tuż po wypadku."-po wypa
            > dku zawsze sprawdza sie stan techniczny. w dokumentach pewnie jest informacja k
            > iedy wczesniej byl on robiony i czy byly jakies zaniedbania. braktych kilku zar
            > owek nie mogl miec znaczenia na przebieg zdarzen. piloci z takiej odleglosci ni
            > e mieli szans widziec swiatel krawedzi pasa skoro nie widzieli nawet silnych re
            > flektorow tworzacych "bramke".

            Nie ważne czy brakowało żarówek ale to wygląda na próbę tuszowania sprawy

            > "Dlaczego po wypadku służby rosyjskie dezinformowały opinię publiczną mówiąc o
            > czterech podejściach do lądowania" -dziennikarze rozne rzeczy pisza. jest pres
            > ja czasu, zrodla informacji sa watpliwe.

            Tylko skąd dziennikarze mieli te informacjke- od Rosjan. Więc nadal pozostaje niewyjaśnione czemu Rosjanie rozpuszczali te informacje
            • mary_ann zamknięcie lotniska? 28.09.10, 08:58
              > -Tylko, że w lotnictwie nie ma odradzania, zastanawiania się, czy nakłaniania.
              > Sytuacja jest zero jedynkowa lotnisko otwarte można podchodzic do lądowania. To
              > tak jakby w czasie erupcji wulkanu na Islandii nie zamknięto europejskich lotn
              > isk tylko by radzono by nie lądowac. Radzic to ja mogę w sprawie kupna gazety.

              Nie wiem, co jest w lotnictwie, bo nie jestem specjalistą. Fajnie byłoby, żeby ktoś taki na tym forum wreszcie się wypowiedział.
              Jako nie-specjalistka myślałabym natomiast w tym kierunku:

              1. S. to nie jest normalne, funkcjonujące w ruchu lotniczym cywilne lotnisko, które się przy złej pogodzie zamyka zgodnie z jakimiś ogólnie przyjętymi zasadami - to lotnisko WOJSKOWE. Znasz procedury wojskowe na takie okazje?

              2. S. zdaje się w ogóle nie jest działającym lotniskiem i było uruchamiane tylko na tego typu okazje, co też sprawia, że nie stosowano zapewne wszystkich typowych procedur zamykania/otwierania;

              3. tego dnia lądował Prezydent Dużego Ościennego Kraju (osoba skądinąd znana w świecie z dość rozbudowanego ego) i jego niedotarcie do Katynia mogło mieć poważne reperkusje dyplomatyczne. Sądzę, że mogło to z lekka zmniejszać skłonność obsługi lotniska do zamknięcia tegoż:-)
            • pooohaty "cztery podejścia do lądowania" 28.09.10, 08:59
              Moim zdaniem to nie dezinformacja Rosjan, a błąd dziennikarzy-ignorantów - istnieje w języku lotniczym tzw. "czwarty zakręt" - co oznacza ostatni manewr w kierunku samolotu przed lądowaniem (zejście z kręgu nadlotniskowego i wyjście na oś pasa).
              I użyte sformułowanie "cietwiortyj razbor" mogło dotyczyć tego manewru, a nie czterech podejść.
              Patrz np. tutaj: www.lotnisko-babice.pl/
            • iiiyt Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 09:11
              ranke napisał:

              > wieza odradzala ladowanie
              > -Tylko, że w lotnictwie nie ma odradzania, zastanawiania się, czy nakłaniania.
              > Sytuacja jest zero jedynkowa lotnisko otwarte można podchodzic do lądowania. To
              > tak jakby w czasie erupcji wulkanu na Islandii nie zamknięto europejskich lotn
              > isk tylko by radzono by nie lądowac. Radzic to ja mogę w sprawie kupna gazety.

              No właśnie w lotnictwie jest sytuacja zero-jedynkowa: nie widzisz pasa na wysokości decyzji odlatujesz na zapasowe, a nie "a zejdę jeszcze 20 m, przecież tam lepiej widać" I to niezależnie od tego czy lotnisko otwarte czy zamknięte. Podczas wybuchu wulkanu przestrzeń powietrzna była zamknięta a nie lotniska. Z tego co pamiętam, loty do jakiegoś pułapu były dozwolone.

              >
              > > "pilot ma prawo podchodzic do lądowania, przecież może ufac, że z poziomu
              > lotniska widocznośc jest większa niż jego."
              Owszem, ale tylko do wysokości decyzji, czyli jak wspominał na konfie któryś z generałów do 120m !!!
              > Ponadto kontrolerzy przyznali się do fałszowania informacji dla pilota.

              To może być traktowane jako wykroczenie, ale w żadnym przypadku jako powód podjęcia złych decyzji ze skutkiem tragicznym
              >
              > To po co wogóle mówic czy ktoś jest naścieżce czy nie skoro pomiary są aż tak n
              > iedokładne. Gdyby piloci wcześniej wiedzieli, że są za nisko pewnie by przestal
              > i podchodzic do lądowania
              >
              Bo byli... do 2 km. Poczytaj soibie charakterystyki RSP 6M2 to się dowiesz na ile precyzjinie on działa i do jakiej wysokości. Ważna rzecz, on w ogóle nie służy do określenia wysokości SP, przy podejściu z nim wysokość kontroluje załoga.
              >
              > > "Dlaczego po wypadku służby rosyjskie dezinformowały opinię publiczną mówiąc o
              > > czterech podejściach do lądowania" -dziennikarze rozne rzeczy pisza. jest pres
              > > ja czasu, zrodla informacji sa watpliwe.
              taka informacja poszła od jakiegoś portalu internetowego (chyba life.ru). Czy w Polsce ślepo się ufa pierwszej informacji która pochodzi od SE czy Faktu??
            • mnbvcx Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 09:23
              widocznosc z samolotu czasem jest lepsz niz na ziemi, szczegolnie w czasie mgly (dokladniej widzialnosc skosna moze byc wieksza niz pozioma) ale piloci lecieli w chmurach i nie byli w stanie tego ustalic. mieli informacje o widzialnosci, mogli zejsc na wysokosc 100 metrow, lecz nie nizej, o ile nie widzieli pasa startowego.
              w rozmowach z wieza kazde slowo ma jakis sens i znaczenie. to nie jest rozmowa przy kawie. kontroler nie dorzucal czegos "od siebie" tylko dzialal wedlug okreslonego standartu. pilot powinien te standarty znac. piloci mieli do dyspozycji dane o kursie na radiolatarnie, moment ich miniecia i wysokosc z wysokosciomierza. odleglosc od pasa podawana przez kontrolera jest duza pomoca. ostatni odcinek podejscia musi byc jednak wykonywany z widocznoscia pasa.
              • erg_samowzbudnik Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 09:52
                mnbvcx napisał:

                > widocznosc z samolotu czasem jest lepsz niz na ziemi, szczegolnie w czasie mgly
                > (dokladniej widzialnosc skosna moze byc wieksza niz pozioma) ale piloci leciel
                > i w chmurach i nie byli w stanie tego ustalic. mieli informacje o widzialnosci,
                > mogli zejsc na wysokosc 100 metrow, lecz nie nizej, o ile nie widzieli pasa st
                > artowego.
                > w rozmowach z wieza kazde slowo ma jakis sens i znaczenie. to nie jest rozmowa
                > przy kawie. kontroler nie dorzucal czegos "od siebie" tylko dzialal wedlug okre
                > slonego standartu. pilot powinien te standarty znac. piloci mieli do dyspozycji
                > dane o kursie na radiolatarnie, moment ich miniecia i wysokosc z wysokosciomie
                > rza. odleglosc od pasa podawana przez kontrolera jest duza pomoca. ostatni odci
                > nek podejscia musi byc jednak wykonywany z widocznoscia pasa.


                Z rozmów z wieżą wynika , że kontrolerzy samolotu nie widzieli .
                Wynika to z zapisów i stenogramów.

                10:39:19 kapitan "włączcie reflektory"
                10:39:22 drugi oficer "włączone i wypuszczone"
                10:40:32 wieża "reflektory włączcie"
                10:40:32 kapitan "włączone"

                Brak jest potwierdzenia ze strony wieży o widoczności samolotu.
                • mnbvcx Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 10:09
                  chodzi o widocznosc krawedzi pasa z wysokosci 100m i odleglosci 1500m, a nie wiezy czy samolotu z niej.
                  • erg_samowzbudnik Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 18:53
                    mnbvcx napisał:

                    > chodzi o widocznosc krawedzi pasa z wysokosci 100m i odleglosci 1500m, a nie wi
                    > ezy czy samolotu z niej.

                    Chodzi mi o to że kontroler nie widział samolotu w ogóle mimo że światła miał włączone.
              • trzy.14 Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 12:06
                polecam artykuł z kwietna 2008 r. o psychologicznych przyczynach wypadku CASY:
                wyborcza.pl/1,87990,5083167.html
                Toż to wypisz-wymaluj opis katastrofy smoleńskiej!
            • he1ku Re: odp dla mnbvcx 28.09.10, 11:08
              ranke- już tobie nie pzeszkadza,że tu 154 to wcześniej był bombowcem ? Odkrywasz Amerykę,ona już dawno jest odkryta.Przecież wiesz,że prezydent był na kursie latania.Ktoś powie,że kaczka fruwa tylko słabo i stąd takie efekty.Kaczki fruwają,tylko bardzo słabo.A gdy ma sie władzę ,to już inaczej.Generała na posyłki,to jest to i brat akceptował lądowanie.Teraz twierdzi,że jest na psychotropach i nie wie co czynił.Wie cwaniaczek ,wie,tylko zasłonę ma przed oczyma Kluzik-Rostowską ,to wszystko przez nią i to przez nią przegrał wybory .
        • koloratura1 Re: a wkręcanie żarówek- też Macierewicz 28.09.10, 08:06
          Skądże! - Miedwiediew!
        • erg_samowzbudnik Re: a wkręcanie żarówek- też Macierewicz 28.09.10, 08:46
          Te zdjecia z wkręcaniem żarówek były robione może 5 lat wcześniej.
        • konwalia_1984 Re: a wkręcanie żarówek- też Macierewicz 28.09.10, 09:35
          A co ma a wkręcanie żarówek do nie przestrzegania procedury podejścia do lądowania.
          - opóźniony start z w-wy 2 godziny od planowanego.
          - brak aktualnej pogody przed startem do Smoleńska.
          - informacja z jak-40 o fatalnych warunkach uniemożliwiających lądowanie.
          - zejście poniżej wysokości decyzji (120 - 100 m) do manewru lądowania.
          - nieprzestrzeganie procedur, na wys. 100 metrów brak widzialności ziemi, należało odejść na lotnisko zapasowe a nie zniżać się dalej.

          To faktyczne przyczyny katastrofy, a nie żarówki świateł oznaczające próg pasa, których i tak nie było widać.

          Zanim cokolwiek napiszesz to się zastanów by nie być pośmiewiskiem i ignorantem w sprawach lotnictwa o których nie masz zielonego pojęcia.

          Co do innych przyczyn jak n.p. czy nawigator wprowadził prawidłowe dane do podanego ciśnienia atm. na poziomie lotniska, to wyjaśni komisja.
          A na zakończenie , wszystkie procedury w lotnictwie są zapisane krwią wcześniej poległych pilotów i nie ma od nich żadnych odstępstw.
          • zojek2 Re: a wkręcanie żarówek- też Macierewicz 28.09.10, 12:39
            A co ma a wkręcanie żarówek do nie przestrzegania procedury podejścia do lądowania.
            - opóźniony start z w-wy 2 godziny od planowanego.
            - brak aktualnej pogody przed startem do Smoleńska.
            - informacja z jak-40 o fatalnych warunkach uniemożliwiających lądowanie.
            - zejście poniżej wysokości decyzji (120 - 100 m) do manewru lądowania.
            - nieprzestrzeganie procedur, na wys. 100 metrów brak widzialności ziemi, należało odejść na lotnisko zapasowe a nie zniżać się dalej.

            To faktyczne przyczyny katastrofy, a nie żarówki świateł oznaczające próg pasa, których i tak nie było widać.

            Bardzo sluszne uwagi. Dodam jedna: skoro piloci byli WOJSKOWI - to powinni byc wyszkolone nawet w ladowaniu przy braku zarowek, bo jak na czas wojny to chyba tez lotniska nie zapalaja wszystkie swiatlo, co?
      • henryk-sikora odpowiedż dla "ranke" 28.09.10, 08:19
        Uprzejmie proszę o wytłumaczenie mi jak praktycznie miałoby wyglądać "przejęcie śledztwa przez Polske". Ja tego kompletnie nie rozumiem, uważam to za bełkot i brak elementarnej wiedzy u ludzi którzy powatarzają tą bzdurną wersje. Będę bardzo wdzięczny.
        • stedo Re: odpowiedż dla "ranke" 28.09.10, 09:04
          Tu, przy tak skonfigurowanym forum można bezpośrednio odpowiadać konkretnej osobie bez koniecznoiści "adresowania". Wystarczy kliknąć "odpowiedz" przy poście , na który się chce odpowiedzieć. Już zapomniałeś jak działało"stare dobre forum"?:))
      • erg_samowzbudnik Re: Jarek i tak wie lepiej..... 28.09.10, 08:45
        1zorro-bis napisał:

        > Putin sadzil szybko drzewa a Tusk robil sztuczna mgle. Dowody ma przeciez Macie
        > rewicz......
        a prezydent "ląduj dziadu".
    • zbyszek.bejach Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 07:30
      Przeczytaj jeszcze raz stenogramy rozmów z wieżą, z polskimi pilotami, z rozmowami w kokpicie. Wynika z nich jednoznacznie co sami piloci przyznali, że warunków do lądowania nie ma. Nie rosyjskie służby informowały opinię o czterech podejściach, a dziennikarze. Sprawa zamknięcia lotniska nie jest jednoznaczna. Obojętnie od procedur wojskowe czy cywilne. To nie był zwykły lot. I decyzję o lądowaniu pozostawili Polakom, obawiając sie rozdmuchania na skalę międzynarodową fakt, że podjęli decyzję o zamknięciu lotniska. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że gdyby Rosjanie lotnisko zamknęli to Kaczyńscy by dmuchali na cały świat o wrogich działaniach Rosji, o spisku, o chamskim brutalnym ataku na polskiego prezydenta. Nawet by się nie zastanowili nad tym czy może też chodziłoby o jego bezpieczeństwo. Przykra rzeczywistość.
    • mruk-g Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 07:31
      Odnoszę wrażenie,że gdyby wieża nawet zabroniła lądowania i cały czas krzyczała o mgle a co za tym idzie słabej widoczności,też nie miałaby szans przebicia się,przy tym składzie osobowym delegacji,ze swoimi sugestiami.Bo przecież ruscy nigdy nie mają racji i zawsze tak jest,że gdy oni mówią czarne,to napewno jest białe i nikt nas nie przekona że jest inaczej,żadne płacze ani krzyki.
      • koloratura1 Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:13
        mruk-g napisała:

        > .Bo przecież ruscy
        > nigdy nie mają racji i zawsze tak jest,że gdy oni mówią czarne,to napewno jest
        > białe i nikt nas nie przekona że jest inaczej, żadne płacze ani krzyki.

        I - dodatkowo - zawsze robią Polakom "wbrew", a już szczególnie - Wielkim Kaczyńskim!
    • easy.teraz Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 07:54
      Myślę, że być może Rosjanie myśleli (wsłuchując się w nasze lotnicze gawędy), że u nas warunkiem ukończenia szkoły lotniczej jest nabycie umiejetności latania i lądowania nawet na drzwiach od stodoły. Jak widać nawet taka potęga ma słabiutki wywiad wojskowy.
    • marian391 Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 08:02
      Obwinianie Rosjan za nie zamknięcie lotniska jest próbą rozmywania sprawy. Faktem jest, że wieża po informowała załogę, że nie ma warunków do lądowania. Ba w celu odwiedzenia jej od lądowania nawet znacznie zaniżono widocznosc poziomą. Wiadomo też, ze w tych warunkach pilot nie miał prawa lądować. Pomimo braku widoczności kontynuowano zniżanie poza dopuszczalną granicę 100 m pułapu. Wszystko to odbywało się za co najmniej przyzwoleniem dowódcy sił powietrznych gen. Błasika. Taka postawa kompromituje go jako dowódcę i pilota, Za przygotowanie samego lotu i stan w 36 pls odpowiada przede wszystkim dowództwo sił powietrznych, a nie minister obrony narodowej jak twierdzi PiS. A po wypadku cassy to prezydent i jego otoczenie obroniło gen. Błasika przed dymisją.
      • 444a Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 08:12
        Piloci - od wieży - dowiadują się, że widoczność jest np. 50m a piloci widzą, że realnie 100. W dodatku mimo takiej złej widoczności nie zamykają lotniska. Co sobie mogli pomyśleć piloci? No chyba nie to, że się nie da wylądować.
        • anders76 Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 09:05
          "444a napisał:

          > Piloci - od wieży - dowiadują się, że widoczność jest np. 50m a piloci widzą, ż
          > e realnie 100."
          Piloci nie sa w stanie okreslic widzialnosci, sprobuj sam to okreslic w mgle na ziemi tylko patrz w gore, a nie wzdluz znajomej ulicy. Brak jakiegokolwiek punktu odniesienia powoduje, ze po chwili nie zdajesz sobie sprawy skad przyszedles, poczucie kierunku tez znika. Dlatego pytaja i dostaja informacje od kontrolera.
          A lotniska sie nie zamyka, nie ma takiej opcji jak samolot chce lub musi ladawac. Polecenie, rozkaz odejscia nie wchodzil w gre bo ta zaloga nie podlegala sluzbowo kontrolerowi, Uklad Warszawski sie dawno skonczyl. Takie polecenie dostal poprzedni samolot rosyjski i odlecial.
          Zaloga Tutki miala podwojna informacje, od kontrolera i od kolegow z Jaka, olano te informacje.
          Dla Polski , dla polskiego lotnictwa ta katastrofa to kompletna kompromitacja, wstyd i dowod na nieodpowiedzialnosc w dzialaniach. Nie pomoga F-16 jak mentalnosc ludzi na poziomie dowodczym panstwa jest na poziomie piaskownicy.
          Owczesny prezydent wybronil i awansowal odpowiedzialnego za wypadek Casy i ten odwdzieczyl sie prezydentowi rozwijajac na jego zyczenie swoja niekompetencje i ryzykanctwo. Spracowal efekt BMW i obu tych panow mi nie zal, ale dlaczego zabili 94 inne osoby ?
          Skrajny egoizm, i karygodna ignoracja rzeczywistosci. "Nikt na nie wmowi, ze mgla jest mgla", zdecydowaly o tej tragedi. Za mniejsze przekraczanie przepisow nalezy sie do paki na odsiadke a nie na Wawel.
          To co napisaem jest od poczatku oczywiste dla wszystkich, dlatego niektorzy swiadomie produkuja szum i zamieszanie, zeby wina odpowiedzialnych za to ladowanie byla jak najbardziej zamazana.
          • nemo123 nic dodać nic ująć 28.09.10, 09:22
            ...
          • 444a Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 12:04
            > Piloci nie sa w stanie okreslic widzialnosci,

            Ani, ani? Podane przeze mnie 50 m to przykład. W mediach pisano coś o okresowo 400 metrach.

            > A lotniska sie nie zamyka, nie ma takiej opcji jak samolot chce lub musi ladawa

            Można jednak powiedzieć "fatalne warunki do lądowania, lądujcie tylko w ostateczności, lećcie gdzie indziej" a przede wszystkim nie kłamać.

            > Dla Polski , dla polskiego lotnictwa ta katastrofa to kompletna kompromitacja,
            > wstyd i dowod na nieodpowiedzialnosc w dzialaniach.

            OK. No to kto pójdzie teraz siedzieć? Czy wszyscy winni byli tylko na pokładzie?

            > Owczesny prezydent wybronil i awansowal odpowiedzialnego za wypadek Casy

            Odpowiedzialnym był przede wszystkim minister. Ale jasne, że L.K. nie należał do tych co chcieli reformować wojsko od strony "socjalnej".

            Zresztą mniejsza z tym wszystkim. Odpowiedzialni za tę katastrofę nie zginęli, ale nikt ich nie osądzi.
            • anders76 Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 22:32
              Hej 444a !
              "Ani, ani? Podane przeze mnie 50 m to przykład. W mediach pisano coś o okresowo 400 metrach."
              Nigdzie w mediach nie pisano o widzialnosci pionowej powyzej 50 mtr, pilot Jaka okreslil warunki jako ok. 30 mtr widzialnosci pionowej i podsumowal "jest pipa". Powiedzial tez, ze ledwo im sie udalo a teraz jest gorzej. No i tutka jest daleko trudniejsza do powozenia.
              To naprawde trudno zrozumiec, ale Najwyzszy Zwierzchnik Sil Zbrojnych i jego wysoko utytulowani ludzie z niejakim "gienieralem" na czele postapili wbrew zdrowemu rozsadkowi i sa odpowiedzialni za ta katastrofe. Mnie najbardzej zdziwilo, ze Najwyzszy Zwierzchnik nie mial alkoholu we krwi, latwiej bym go zrozumial, gdyby mial. "Gienieral" natomiast to kompletna kompromitacja na skale kosmiczna. Jezeli nasi dowodcy maja tyle rozsadku i stanowczosci to praktycznie mozna zlikwidowac armie i zaoszczedzic kase.
          • gnie-wko Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 12:39
            Oczywista oczywistość!!!
            Ale jak się przez 8 dni żałoby robiło bohatera ze słabego prezydenta,pochowano go wśród królów na Wawelu,to potem winę trzeba rozmydlić.No bo może trzeba by ten katafalk z Wawelu usuwać.
            Już w pierwszych dniach po katastrofie wiadomo było,że zrobi sie u nas wszystko,żeby obciążyć choć częściowo Rosję za tę katastrofę.
            Zaniedbania i niedociągnięcia są wszędzie,u nas też były katastrofy Casy i Su,ale wniosków to my nie umiemy wyciągać.
            Gdyby załoga nie była dekoncentrowana i nie wywierano by na nią nacisków,być może do tej masakry by nie doszło.
            Dziwię się tylko,że nikt tego karkołomnego lądowania nie przerwał włącznie z generałem i prezydentem.
            A Rosja najmniej winna.Najpierw listownie odradzano nam to lotnisko,potem informowano,że warunków do lądowania nie ma.Liczono na zdrowy rozsądek pilotów.W całym cywilizowanym świecie jak pilot słyszy,że brak warunków do lądowania,to spokojnie odchodzi na lotnisko zapasowe.Tylko nasze loty z VIP-ami muszą kierować się zupełnie innymi zasadami.
            Biedni Rosjanie!!!
      • mnbvcx Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 08:12
        dla kazdego jest jasne, ze z przestrzeganiem procedur w polskim lotnictwie wojskowym jest tragicznie (nie pisze "bardzo zle", bo to zbyt slabe okreslenie). dopoki to sie nie zmieni bedzie tak jak jest. musi sie znalesc ktos kto zrobi z tym porzadek. odpowiedz pilotow z JAKa o tym dobitnie swiadczy. warunki bylu absolutnie ponizej dopuszczalnych, ale ich odpowiedz- "probujcie". wielokrotnie slyszy sie o lamaniu procedur, falszowaniu dokumentacji, lotach szkoleniowych ktorych nie bylo itd. katastrofy to wynik koncowy.
      • moler1 Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 08:41
        marian391 napisał:

        > Obwinianie Rosjan za nie zamknięcie lotniska jest próbą rozmywania sprawy. Fakt
        > em jest, że wieża po informowała załogę, że nie ma warunków do lądowania. Ba w
        > celu odwiedzenia jej od lądowania nawet znacznie zaniżono widocznosc poziomą. W
        > iadomo też, ze w tych warunkach pilot nie miał prawa lądować. Pomimo braku wido
        > czności kontynuowano zniżanie poza dopuszczalną granicę 100 m pułapu. Wszystko
        > to odbywało się za co najmniej przyzwoleniem dowódcy sił powietrznych gen. Błas
        > ika. Taka postawa kompromituje go jako dowódcę i pilota, Za przygotowanie sameg
        > o lotu i stan w 36 pls odpowiada przede wszystkim dowództwo sił powietrznych, a
        > nie minister obrony narodowej jak twierdzi PiS. A po wypadku cassy to prezyde
        > nt i jego otoczenie obroniło gen. Błasika przed dymisją.

        na prawdę uważasz, że decyzję na tym pokładzie wydał Błasik? Owszem, decyzja była, ale dwóch pewnych braci...
        Jeden z nich właśnie teraz robi kolejne plugastwa, aby prawda wyszła na jaw jak najpóźniej...
        • marian391 Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 12:15
          nie tylko on ale jako dowódca powienien był zabronić lądowania miał takie prawo i obowiązek.
      • mlodaemerytka Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 14:24
        marian391 napisał:

        > Obwinianie Rosjan za nie zamknięcie lotniska jest próbą rozmywania sprawy. Fakt
        > em jest, że wieża po informowała załogę, że nie ma warunków do lądowania. Ba w
        > celu odwiedzenia jej od lądowania nawet znacznie zaniżono widocznosc poziomą. W
        > iadomo też, ze w tych warunkach pilot nie miał prawa lądować. Pomimo braku wido
        > czności kontynuowano zniżanie poza dopuszczalną granicę 100 m pułapu. Wszystko
        > to odbywało się za co najmniej przyzwoleniem dowódcy sił powietrznych gen. Błas
        > ika. Taka postawa kompromituje go jako dowódcę i pilota, Za przygotowanie sameg
        > o lotu i stan w 36 pls odpowiada przede wszystkim dowództwo sił powietrznych, a
        > nie minister obrony narodowej jak twierdzi PiS. A po wypadku cassy to prezyde
        > nt i jego otoczenie obroniło gen. Błasika przed dymisją.
        ====================================================

        "Rozmywa" sie sprawe szukajac winy w INNYCH, CZYLI ROSJANACH ! Az wstyd za
        brak odpowiedzialnosci osob, ktore zorganizowaly podroz z pogwalceniem prawa zabierajaqc swite w osobach na stanowiskach, a nie przedszkolne dzieci, za spoznienie na samolot, za presje, za brawure "Polak potrafii" ! Potrafimy zawalic najprostsza sprawe
        i tyle byloby do powiedzenia. reszta stanowi konsekwencje zacowania bylego Prezydenta.
      • mlodaemerytka Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 14:32
        marian391 napisał:

        > Obwinianie Rosjan za nie zamknięcie lotniska jest próbą rozmywania sprawy. Fakt
        > em jest, że wieża po informowała załogę, że nie ma warunków do lądowania. Ba w
        > celu odwiedzenia jej od lądowania nawet znacznie zaniżono widocznosc poziomą. W
        > iadomo też, ze w tych warunkach pilot nie miał prawa lądować. Pomimo braku wido
        > czności kontynuowano zniżanie poza dopuszczalną granicę 100 m pułapu. Wszystko
        > to odbywało się za co najmniej przyzwoleniem dowódcy sił powietrznych gen. Błas
        > ika. Taka postawa kompromituje go jako dowódcę i pilota, Za przygotowanie sameg
        > o lotu i stan w 36 pls odpowiada przede wszystkim dowództwo sił powietrznych, a
        > nie minister obrony narodowej jak twierdzi PiS. A po wypadku cassy to prezyde
        > nt i jego otoczenie obroniło gen. Błasika przed dymisją.
        ====================================================

        "Rozmywa" sie sprawe szukajac winy w INNYCH, CZYLI ROSJANACH ! Az wstyd za
        brak odpowiedzialnosci osob, ktore zorganizowaly podroz z pogwalceniem prawa zabierajaqc swite w osobach na stanowiskach, a nie przedszkolne dzieci, za spoznienie na samolot, za presje, za brawure "Polak potrafii" ! Potrafimy zawalic najprostsza sprawe
        i tyle byloby do powiedzenia. reszta stanowi konsekwencje zacowania bylego Prezydenta.
        UWAGA POWINNO BYC : ZACHOWANIA NIE ZACOWANIA, PRZEPRASZAM
        • gnie-wko Re: Szukanie winnych na siłe 28.09.10, 14:48
          No,ale jak się pochowało"poległego bohatera" na Wawelu i przez 8 dni żałoby pało się na temat jego zalet i mądrości,to teraz nie wypada przyznać,że jego rozdmuchane ego było główną przyczyną katastrofy.Wysyłanie do kokpitu generała,żeby dopilnował łamania wszelkich procedur,ryzykowanie życia tylu osób to teraz nie ważne.Teraz ważne jest,żeby choć część winy zrzucić na Rosjan.Niech i oni dostaną za głupotę Polaków,którzy nie umieli wyciągnąć wniosków z katastrof Casy i Su.


    • kibic_rudego Sikorski startował z zamkniętego lotniska już po 28.09.10, 08:09
      glebie Geniuszy Narodu, zresztą nie tylko on łamał prawo lotnicze.
      Te towarzycho z KOR, S i Krk jest chyba upośledzone umysłowo ze tak szafują swoim życiem.
    • robbbo Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:12
      co mieli piloci zrobić zatrzymac sie trzasnać drzwiami i powiedziec mam w d..e takiego pracodawce nigdzie by wiecej roboty nie znależli teraz oni beda winni bo poddali sie presji, a ci co ją wywierali to zostali pochowani z najwyższymi honarami
      • koloratura1 Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:18
        robbbo napisał:

        > co mieli piloci zrobić zatrzymac sie trzasnać drzwiami i powiedziec mam w d..e
        > takiego pracodawce nigdzie by wiecej roboty nie znależli teraz oni beda winni
        > bo poddali sie presji, a ci co ją wywierali to zostali pochowani z najwyższymi
        > honarami

        Zwłaszcza taki jeden, nieduży...
      • trzy.14 Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:24
        > co mieli piloci zrobić zatrzymac sie trzasnać drzwiami i powiedziec mam w d..e
        > takiego pracodawce nigdzie by wiecej roboty nie znależli

        w Gruzji pilot sie postawił i dostal medal od Klicha, mimo wycia PiS, w tym kilku śp. posłów. Tych pilotów LOT przyjąłby z otwartymi rękami.

        > teraz oni beda winni bo poddali sie presji, a ci co ją wywierali
        > to zostali pochowani z najwyższymi honarami

        To smutna prawda.
    • 444a Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:13
      Wszystko trzeba zwalić na Kaczora, bo inaczej jeszcze oskarżą np. Klicha, albo nawet kogoś z naszych z MON.
      • koloratura1 Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:19
        444a napisał:

        > Wszystko trzeba zwalić na Kaczora, bo inaczej jeszcze oskarżą np. Klicha, albo
        > nawet kogoś z naszych z MON.

        "Zwalić"???!!!
      • erg_samowzbudnik Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 09:58
        444a napisał:

        > Wszystko trzeba zwalić na Kaczora, bo inaczej jeszcze oskarżą np. Klicha, albo
        > nawet kogoś z naszych z MON.


        "Prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: Panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych? - Pan, Panie Prezydencie. - To proszę wykonać polecenie i lecieć do Tibilisi - powiedział prezydent i wyszedł nie czekając na wyjaśnienia."

        Wprost 24
        • 444a Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 12:12
          > "Prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: Panowie, kto jest zwierzchnikiem
          > sił zbrojnych? - Pan, Panie Prezydencie. - To proszę wykonać polecenie i lecieć
          > do Tibilisi - powiedział prezydent i wyszedł nie czekając na wyjaśnienia."

          A na co to dowód?

          Akurat w Gruzji pogoda była idealna, a na pokładzie samolotu były jeszcze cztery głowy państwa. I żadna z tych osób nie protestowała, bali się, że Kaczyński ich odwoła???????

          Jedyny powód do nie wylądowania był "nie gwarantujemy ochrony" ze strony Rosjan. Samolot Sarkozy'ego wylądował bez przeszkód, Polski nie mógł?
          Oczywiste jest, że przyczyna była wyłącznie polityczna, a decyzja podjęta przez CZTERY głowy państwa okazała się słuszna.

          Jeśli ja przechodzę na czerwonym świetle, to łamię prawo, ale tylko menda powie później "to prawdopodobne, że spowodował wypadek drogowy kierując autem, bo przecież nie raz łamał prawo drogowe".

          • erg_samowzbudnik Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 18:58
            444a napisał:


            > A na co to dowód?
            >
            > Akurat w Gruzji pogoda była idealna, a na pokładzie samolotu były jeszcze czter
            > y głowy państwa. I żadna z tych osób nie protestowała, bali się, że Kaczyński i
            > ch odwoła???????
            >
            > Jedyny powód do nie wylądowania był "nie gwarantujemy ochrony" ze strony Rosjan
            > . Samolot Sarkozy'ego wylądował bez przeszkód, Polski nie mógł?
            > Oczywiste jest, że przyczyna była wyłącznie polityczna, a decyzja podjęta przez
            > CZTERY głowy państwa okazała się słuszna.
            >
            > Jeśli ja przechodzę na czerwonym świetle, to łamię prawo, ale tylko menda powie
            > później "to prawdopodobne, że spowodował wypadek drogowy kierując autem, bo pr
            > zecież nie raz łamał prawo drogowe".
            >

            Chciałem przez to powiedzieć , że jak można było tam , to tak samo można w Smoleńsku.
            Mnie jak Macierewiczowi nie trzeba dowodów ,ja i tak wiem że głównym sprawca był Kaczyński - amen.
    • scher1 Pilot chicał i ...wyladował! 28.09.10, 08:13
      Gdyby PILOT nie chciał ladować, to wieża, genarał albo inny każacy mogliby GO pocałować pod....ogon. Dywagacje ex post z pominieciem wyboru decyzji w fazie ex ante to magiel, sabat nekrofili i wampirów.

    • si-si2 [...] 28.09.10, 08:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • erg_samowzbudnik Re: Watahy zostały dorżnięte. 28.09.10, 09:59
        si-si2 napisała:

        > Nikczemność psychopatów żądnych władzy nie ma granic.
        > Można było przyśpieszyć wybory prezydenckie, mianować SWOICH generałów, SWOICH
        > prezesów, SWOICH dyrektorów i zdołować maksymalnie głównego wroga, jakim jest
        > Jarosław.
        > Teraz można niszczyć opozycję przypisując Jarosławowi traumę i psychotropy.
        > Tylko, zwykła, parszywa menda chora na żądzę władzy posuwa się do takich nikcz
        > emności.

        A o kim piszesz tak w ogóle?
        • kzet69 Re: Watahy zostały dorżnięte. 03.10.10, 13:24
          eeee on sobie tak ... zaklina rzeczywistość
    • josif47 Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:15
      Wreszcie mamy rozsadne wytlumaczenie tej tragedii...moze ucichna spory...bo tak na prawde to juz mam dosyc tych krzyzy,pomnikow i. t d...kazdy ma w domu jakis problem,chorych,zmarlych,ale nie obarcza tym calego spoleczenstwa....zamknijmy wiec ta karte...zycie plynie dalej...
    • white-house Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:16
      Nie rozumiem. To TUSK-154 nie lecieli kamikaze tylko lotnisko bylo do bani?
      Klich chyba obrazil sie na Rosjan i zmienil zdanie. Potraktowali go jak lokaja i kopneli w dupe.
    • asocjacja_w Czy za sterami siedział generał Błasik ??? 28.09.10, 08:16
      Żaden pilot przy zdrowych zmysłach
      nie podchodził by do lądowania !!!
      • koloratura1 Re: Czy za sterami siedział generał Błasik ??? 28.09.10, 08:37
        asocjacja_w napisał:

        > Żaden pilot przy zdrowych zmysłach
        > nie podchodził by do lądowania !!!

        Chyba, żeby za plecami miał swego najważniejszego generała i zdawał sobie sprawę z tego kogo wiezie, po co i jak istotne jest wylądować punktualnie w zaplanowanym miejscu.

        No i - w pamięci - cyrki, na jakie był narażony jego kolega, który się raz postawił bałwaństwu...
    • tbarbasz Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:17
      ranke napisał:

      > Pozostaje podstawowe pytanie skoro warunki atmosferyczne były takie złe dlaczeg
      > o Rosjanie nie zamknęli lotniska. Mieli taki obowiązek.
      Nie - nie mieli.
      Minima do lądowania zależą nie tylko od lotniska,ale również od typu samolotu oraz kwalifikacji jego załogi. W takich warunkach, jak panowały na lotnisku 10 kwietnia (400 m w poziomie i ok. 40-50 m widoczności w pionie) bez problemów wylądowałby np. samolot CSS-13 (Po-2) zwany "kukuruźnikiem", bo jego prędkość maksymalna to 130 km/h - a minimalna (podejście do lądowania) to 70 km/h i masa ok. 1 tony.
      Popularna (PZL 104) Wilga ma też prędkość lądowania ok. 70 km/h.
      Takie samoloty mogły bez większych problemów lądować 10 kwietnia na "Siewiernym", a zamknięcie lotniska oznacza zakaz lądowania dla wszelkich samolotów (np. remont pasa lub katastrofa na pasie)...

      Warunki na lotnisku Rosjanie podali. Załoga Tu-154 dobrze wiedziała, że są one znacznie poniżej ich minimów. Tu-154 to masa własna ok. 60 ton (+pasażerowie + paliwo) i prędkość minimalna rzędu 260-270 km/h. To "pewna" różnica.
    • signal wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 08:17
      natychmiast !
      • brat187 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 08:29
        Czyli Premier i rząd do dysmisji. Jest to dramatyczne oskarżenie rządzących - zwłaszcza groźnie brzmi, że nie wyciągnięto zadnych wniosków z katastrofy CASA.
        • trzy.14 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 08:33
          A czyż za szkolenie nie odpowiadał Błasik? A czyż generałów nie awansuje prezydent? Jeśli minister MON i prezydent nie komunikują się ze sobą poza oficjalnymi uroczystościami, jeżeli prezydent przesłuchuje ministra MSZ w "szklanej pułapce", to samoloty muszą spadać, muszą ginąć i odnosić ciężkie rany żołnierze w Afganistanie. A chłopcy w Warszawie dalej w piaskownicy...
          • brat187 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 08:45
            trzy.14 napisał:

            > A czyż za szkolenie nie odpowiadał Błasik? A czyż generałów nie awansuje prezyd
            > ent? Jeśli minister MON i prezydent nie komunikują się ze sobą poza oficjalnymi
            > uroczystościami, jeżeli prezydent przesłuchuje ministra MSZ w "szklanej pułapc
            > e", to samoloty muszą spadać, muszą ginąć i odnosić ciężkie rany żołnierze w Af
            > ganistanie. A chłopcy w Warszawie dalej w piaskownicy...

            Ale Błasik i prezydent poniśli już karę. Zapłacili najwyższą cenę. Teraz rząd do symisji bo ewidentnie odpowiada, za szkolenie, za organizację lotu. 99 proc. opowidzialności spada na rząd.
            • pawelekok a ten w kółko swoje 28.09.10, 11:46

              brat187 napisał:

              > trzy.14 napisał:
              >
              > > A czyż za szkolenie nie odpowiadał Błasik? A czyż generałów nie awansuje
              > prezyd
              > > ent? Jeśli minister MON i prezydent nie komunikują się ze sobą poza oficj
              > alnymi
              > > uroczystościami, jeżeli prezydent przesłuchuje ministra MSZ w "szklanej
              > pułapc
              > > e", to samoloty muszą spadać, muszą ginąć i odnosić ciężkie rany żołnierz
              > e w Af
              > > ganistanie. A chłopcy w Warszawie dalej w piaskownicy...
              >
              > Ale Błasik i prezydent poniśli już karę. Zapłacili najwyższą cenę. Teraz rząd d
              > o symisji bo ewidentnie odpowiada, za szkolenie, za organizację lotu. 99 proc.
              > opowidzialności spada na rząd.

              Gdzie ty (tu zmilczę nasuwającą mi się inwektywę) widziałeś by jakikolwiek rząd szkolił pilotów i organizował lotnictwu przeloty? Czy tobie głowa służy czasem do czegoś innego niż wypełnianie pustego miejsca między uszami?

              A już 10 razy Ci pisano, że za mianowanie gen. Błasika odpowiadał Lech Kaczyński, który zablokował też jego dymisję. W teorii MON nadzoruje wojskowych, ale generałów mianuje prezydent. W tej sytuacji rząd tu za nic nie odpowiada.
      • trzy.14 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 08:30
        Dziękuje za głos rozsądku. Pozostaje kluczowe pytanie, czy wieża dała bezwarunkową czy warunkową zgodę na lądowanie. I czy to prawda, że polscy piloci ze specpułku znani byli z ignorowania poleceń wieży ("nie usłyszałem").
        • makar4 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 09:32
          Dostali warunkowe pozwolenie.
          Nie jestem specjalistą, i nie znam procedur.
          Prostymi słowami to wyglądało tak: Zejdziecie do 100m i jeżeli nie zobaczycie ziemi to odchodzicie. To stosunkowo bezpieczny wariant. I piloci to potwierdzili ale postąpili inaczej.
          Podczas lądowania był moment (bodaj na 80m wysokości) kiedy drugi pilot powiedział - odchodzimy. Pierwszy pilot zadecydował inaczej.
          • stedo Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 09:52
            On to powiedział chyba duuużo niżej. Czy przypadkiem nie na 20m??
            • makar4 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 10:30
              Sprawdziłem w stenogramie.
              Powiedział to na 80-ciu metrach ale go nikt nie posłuchał. Jeszcze mogli odlecieć.
              Na 50-ciu metrach to samo powtórzyła wieża i też nie było za późno. Niestety ...
              • trzy.14 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 11:47
                Pytanie o to, czy zgoda była warunkowa, jest kluczowe dla oceny działań kontrolerów. Zgodnie z ich procedurami, na tym lotnisku nie mogli dać zgody bezwarunkowej bez kontaktu wzrokowego z lądującym samolotem.

                • radocha1 Re: wywozić z Wawelu ! 28.09.10, 18:43
                  jest w stenogramie
                  WARUNKOWA
        • kzet69 Re: wywozić z Wawelu ! 29.09.10, 09:55
          wieża nie dała żadnej zgody na ladowanie, a jedynie na zejście do poziomu decyzyjnego
    • 3-kuleczka Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:23
      panie Klich, jest gruba idiotów i bezmózgich istot do których nie dotrze żadna prawda, najwyższy czas ujawnić wszystkie szczegóły żeby wiedzieli kto ponaglał przez telefon, przecież dla tego konusa jk nie było do pomyslenia żeby pokazać rosjanom że jego brat nie wyląduje
    • black_halo Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:24
      Juz widze wrzaski w mediach gdyby Kaczynski musial wyladowac w Minsku. Zamach na autonomie, pilot pewnie polecialby ze stanowiska - bo przeciez jest tchorzem, prawda? Kaczynski mial tam rozpaczac kampanie wiec kilkugodzinne opoznienie to bylaby krtosza relacja w tv a moze wcale by jej nie bylo bo kto bedzie czekac z uroczystosciami 5 godzin. I mamy. Tak to jest jak sie jest malym czlowieczkiem z ptasim mozdzkiem na wysokim stanowisku.
      • koloratura1 Biedny Lesio! 28.09.10, 08:43
        black_halo napisała:

        > Tak to jest jak sie jest malym czlowieczkie
        > m z ptasim mozdzkiem na wysokim stanowisku.

        Na które zostało się wpakowanym przez brata bliźniaka jednojajowego Alfę, któremu to Alfie nie sposób się sprzeciwić...
    • lepszawina [...] 28.09.10, 08:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ramirez Sprawa dość jasna 28.09.10, 08:29
      I sprawa wydaje sie jasna. niezaleznie od tego czy lotnisko w Smoleńsku było czynnne czy nie. Czy powinno byc czynne czy nie. czy dyspozytorzy byli pijani, trzeźwi, kompetentni czy niekompetentni - wine za katastrofe ponosza POLSCY DECYDENCI będacy w samolocie, czyli Piloci, Dowódca i niestety Prezydent - jeśli wywierał presję rónież - ale tego nie wiemy.
      Nie ma co zwalac winy na cały świat.
      • moler1 Re: Sprawa dość jasna 28.09.10, 08:44
        ramirez napisała:
        wine za katastrofe ponosza POLSCY DECYD
        > ENCI będacy w samolocie, czyli Piloci, Dowódca i niestety Prezydent - jeśli wyw
        > ierał presję rónież - ale tego nie wiemy.

        ale okoliczności wskazują jednacznie, że bracia Kaczyńscy mają krew na rękach.
      • 1paragon Re: Sprawa dość jasna 28.09.10, 08:53
        I takie tłumaczenie mi wystarczy - dość już Smoleńska i tej katastrofy - życie toczy się dalej.
        Zacznijmy rozmawiać w końcu w większości o Polsce, gospodarce i reformach.

        Ci politycy, którzy zginęli, na pewno pozostaną w pamięci wszystkich, ale największy ich brak odczuwać będą jedynie ich rodziny, znajomi. Rozdrapując wciąż tą historię nie pozwalamy im pozbierać się po stracie bliskich.

        A komentowanie słów rozgoryczonych polityków jest im bardzo wygodne - w końcu się o nich mówi..
      • koloratura1 Re: Sprawa dość jasna 28.09.10, 08:56
        ramirez napisała:

        > wine za katastrofe ponosza POLSCY DECYDENCI
        > będacy w samolocie, czyli Piloci, Dowódca i niestety Prezydent - jeśli
        > wywierał presję również - ale tego nie wiemy.

        Nawet gdyby sobie całą drogę drzemał, sam fakt jego obecności w samolocie i świadomość gdzie i po co go wiozą - był dla pilotów dostateczna presją.
        Zwłaszcza, że w pamięci mieli sławetny lot do Tbilisi i różnorakie przykrości (delikatnie mówiąc), jakie spotykały kolegę, który - dzięki swej "niesubordynacji" - uratował bałwaństwu życie ...
    • ramirez Ranke 28.09.10, 08:31
      Co z tego że nie zamknęli, co z tego ze powinni - DECYDUJE KAPITAN, PILOT, SZEFA ZAŁOGI - próbował lądowąć w warunkach ekstremalnych. Czy zamknięte, czy otwarte, czy cywolne czy wojskowe - czy ruscy pozwolili czy nie - NIE MIAL PRAWA LĄDOWAĆ, a nikt do lądowania go nie zachecał - wręcz przeciwnie.
    • p-y_t-x Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:32
      To kto ich zmusił do wylotu i lądowania - Tusk? B. Klich? Prezydent i jego kancelaria nie wiedziała o warunkach pogodowych i dlatego sie opóźnili wylot? Wszyscy byli na prochach, że tak hojraczyli?
      • stedo Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 09:48
        Wylot się opóżnił bo Lesiu nie mógł podnieść się z wyra, bo jeszcze wieczorem dnia poprzedniego miał gości a potem długo nie mógł zasnąć. Brat Alfa zeznawał, że dzwonił do niego jeszcze o 3ciej w nocy.A w ogóle o ile pamiętam pierwsza propozycja wylotu była na godz. 6.30. Kancelaria prezydenta ją odrzuciła i zaproponowała 7mą. I na tą główny pasażer też się spóżnił prawie pół godziny. Wcześniej takiej mgły nie było. Gdy JAK lądował było dużo lepiej. Potem nastąpiło gwałtowne pogorszenie .Ale tam w tej okolicy podobno to normalne takie zmiany.
    • cri6b Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:34
      Klich ma całkowitą rację od strony technicznej. Ale jest przecież ponad tym zwykły rozsądek i zwykłe poczucie własnego bezpieczeństwa. Rozsądek całkowicie wyparował z głowy prezydenta ale też urzędników, a przede wszystkim pilotów i ich dowódców. "Nie ma jeszcze decyzji prezydenta" a jakież on miał prawo decydować? "Pokażemy, jak lądują debeściaki" - głupia brawura. zejście świadome do wysokości 20 m , czyli "chytre" zejście poniżej pułapu chmur i mgły, gdy nic już nie dało się uratować, bałagan w kokpicie, wtrącanie się obcych osób, a nawet gen Błasik był tam obcą osobą. Na taką fantazję nie poradzą żadne procedury. A wysokość 20 m była prawdziwa niezależnie od przyrządów. Wskazuje na to wysokość cięcia drzewa.
    • czwarty.wymiar Do ranke 28.09.10, 08:35
      Pisano już o tym: kontrolerzy chcieli lotnisko zamknąć. Jednak wiadomo jaka by była wówczas reakcja Kaczyńskiego i jego świty: wybuchłaby afera, że Rosjanie złośliwie uniemożliwili uczestniczenie prezydentowi w uroczystościach... Dlatego też obsługa lotniska skonsultowała się z Moskwą. Ostatecznie decyzję o tym czy jednak lądować w tak złych warunkach pozostawiono Polakom.
    • b.ojciec Re: Klich: Nie mieli prawa lądować 28.09.10, 08:37
      Ostateczna decyzja zawsze jest przy kapitanie samolotu, tak samo jak przy kapitanie statku czy okrętu. Poczytaj sobie wątek o katastrofie na forum lotniczym
Inne wątki na temat:
Pełna wersja