ranke
28.09.10, 07:01
Pozostaje podstawowe pytanie skoro warunki atmosferyczne były takie złe dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska. Mieli taki obowiązek. Wiadomo jaki jest stan techniczny rosyjskich lotnisk tego nie był inny, pogoda fatalna, „widzialność pozioma (była) wielokrotnie niżej od minimalnej". Przecież wieża wiedziała, że w takich warunkach nie da się wylądowac, że samolot musi się rozbic a mimo to zezwoliła na lądowanie. Jeżeli lotnisko pozostaje otwarte pilot ma prawo podchodzic do lądowania, przecież może ufac, że z poziomu lotniska widocznośc jest większa niż jego. Poza tym dlaczego wieża cały czas informowała pilotów, że są na właściwej ścieżce skoro nie byli, po co żołnierze wymieniali żarówki na pasie startowym tuż po wypadku. Dlaczego po wypadku służby rosyjskie dezinformowały opinię publiczną mówiąc o czterech podejściach do lądowania, czemu ta dezinformacja miała służyc co zakrywac. Rodzi się coraz więcej wątpliwości co do zachowań strony Rosyjskiej a wątpliwości te nie są wyjaśniane. Szkoda, że Polska mimo podpisanych umów z Rosją nie przejęła tego śledztwa, mogła a mimo to nie chciała.