Dodaj do ulubionych

Kobiety pożądane w polityce

29.09.10, 13:40
Oczywiście, są pożądane ze wszech miar ! Np. takie Panie, jak Szczypińska, Klempa, Fotyga, Sobecka, itd., itp. Jakie byłoby życie polityczne bez tych Pań? Bezbarwne !
Obserwuj wątek
    • glion Kobiety pożądane w polityce 29.09.10, 13:43
      Czyli co? Jesli bede chcial zalozyc partie lysych mezczyzn i z ramienia tej partii tworzyc listy kandydatow do parlamentu to tez bede musial na niej miec 50% kobiet?

      Ja proponuje zaprzestania finansowania partii politycznych z budzetu i wtedy kazdy niech tworzy taka partie jaka chce.
        • dramateusz kobiety sie nie nadają. są nieliczne wyjątki 29.09.10, 15:34
          ale one potwierdzają regułe - baby w polityce, tak jak Mucha z PO, nie mają nic do powiedzenia. Są paprotkami. Po co nam 230 paprotek w sejmie? Siedzą takie mimozy i nic - ani be ani me. Jest kilka sensownych babek: Kempa, Kluzik-Rostkowska, czy choćby Radziszewska, ktora miała odwage powiedziec prawde - szkoda, ze dostaje za to cięgi od Tuska. Były tez Szymanek Deresz i Jaruga Nowacka, czy Natalii Świat. Niestety ktos podjął inne decyzje w sprawie tego lotu i niestety juz ich nie ma. Polityka to i tak i tak domena mężczyzn i wokół nich kręcą sie media i uwaga publiczna. Co z tego ze nasadzimy paprotek w sejmie, jak potem dziennikarki z mikrofonem uganiaja sie za oblechem kaliszem, durniem komorowskim, czy kłamcą tuskiem? naród nie potrzebuje bab w polityce. tylko myslących ludzi - i znów paradoks - ok 40% głosuje na tępaków z PO....i rządzi nieudacznictwo i lepkie łapki...
      • second.ibum Czysta manipulacja GW, Krytyki Politycznej itp. 29.09.10, 14:47
        czy tylko 17% tego społeczeństwa uważa, że najważniejsze u polityka jest: wykształcenie, inteligencja, uczciwość i takie tam mało istotne cechy, a dla reszty łącznie z redakcją Gazety to czy ma cycki albo nie? Ludzie to przecież chore z tymi parytetami. Niech Kongres Kobiet zmieni się w partię i wystawi 100 % kobiet na listach. W gospodarce mamy wolny rynek czemu wprowadzać centralnie sterowaną politykę? Niech wygrywają najlepsi/e!
        • prawdaczasu Bawie się tu cudownie :) 29.09.10, 17:12
          Zacząłeś rozsądnie, chciaż ze zdziwieniem,że większości obojętna inteligencja, wykształcenie i uczciwość. Oczywiście ,że tak i to ogromnej większości , inaczej UPR non stop zasiadałby w sejmowych ławach. (Nie są może jacyś cudowni ,są przeciętni ale w porównaniu do wszystkich dotychczas rządzących to geniusze i tytani intelektu. Niestety intelekt łączą z uczciwością więc nie wykorzystują go żeby ludzi robić w CH, mówią rozsądnie zamiast grać na emocjach - stąd niskie poparcie)

          Ale gdy doczytałem do "W gospodarce mamy wolny rynek" poraz 1000 stwierdzam ,że ten kraj jest przegrany. WOLNY RYNEK k.... !!! ???
          To ja chcę sprowadzić tankowiec ropy z Emiratów na spółkę ze znajomymi , postawić na działce wiatrak i sprzedawać prąd, przestać się ubezpieczać w ZUSie , kupić olej opałowy u każdego kto ma w sprzedaży, kupić zwykłą żarówkę 150W w kiosku, otworzyć własną TV i radio,ściąć drzewo na WŁASNEJ działce i zrobić z nim co zechcę i państwo absolutnie NIE POWINNO się w nic tu wtrącać.
          Jak jest w komuszej Europie a i już po trochu w Ameryce Pn. wszyscy wiemy.

          Mamy namiastkę wolnego rynku, ale to nie jest kapitalizm. Po prostu 20 lat temu z komunizmu przeszliśmy na koncesyjno oligarchiczny socjalizm i olbrzymiej większości wydaje się ,że to wolność.

          " Niech wygrywają najlepsi" W demokracji najlepsi oznacza najcwańsi.
    • mapokl Dyskryminacja w imię równości 29.09.10, 14:43
      "że kojarzy im się z manipulacjami na listach, co wydaje im się działaniem wbrew demokracji."

      Parytety SĄ manipulacją na listach, oraz JEST TO działanie wbrew zasadom demokracji która uznaje iż każdy obywatel ma prawo do wyboru swoich kandydatów oraz do kandydowania. Parytet niszczy to zasadę, ponieważ obywatel nie będzie mógł zagłosować na danego kandydata, ponieważ jego płeć jest nieodpowiednia.

      Czyli PARYTETY SĄ DYSKRYMINACJĄ ZE WZGLĘDU NA PŁEĆ, ponieważ uzależniają możliwości głosowania i kandydowania od płci kandydatów.

      "Ustawę parytetową autorstwa Kongresu Kobiet poparło 56 proc. badanych (w ubiegłorocznym sondażu "Gazety" za wprowadzeniem parytetu opowiedziało się 61 proc.). Jednak gdy słowo parytet nie pada, a pytanie dotyczy "prawnego wprowadzenia minimalnej liczby miejsc dla kobiet na listach", 53 proc. badanych jest przeciw."

      A to efekt prania mózgu wyborcom jakie urządziła partia kobiet oraz dziennikarze (Wyborcza również). Niech mi ktoś da dowód na to, że kobiety są uczciwsze i mniej podatne na korupcje od mężczyzn, bo ja jakoś tej zależności nie widzę. A co do polityki rodzinnej czy interesów kobiet, to po kobietach które są już obecne w polityce widać, że kobiety-polityków obchodzi to tak samo, o ile nie mniej niż mężczyzn. Wizerunek Matki Polki jest już trochę niedzisiejszy.
      • chris30 Re: Dyskryminacja w imię równości 29.09.10, 15:28
        Najgorzej być analfabetą funkcjonalnym! "mapokl", naprawdę nie rozumiesz, że parytety dotyczą tylko LIST? Masz zawsze prawo głosować na samych mężczyzn (albo same kobiety) i NIKT nie chce tego zmieniać. A żaden obywatel nie ma "prawa do kandydowania", bo prawo dokładnie wylicza, kto ma prawo tworzenia list kandydatów. Ogranicza się więc tylko prawo partii do dowolności tworzenia tych list. To ani nie manipulacja, ani dyskryminacja.
        • rave8 Re: Dyskryminacja w imię równości 29.09.10, 17:07
          chris30 - prawisz socjalistyczną propagandę i mam wrażenie że sam siebie nie rozumiesz.

          Powiedzmy że zakładam partię i znajduje do tej partii 10 kompetentnych osób. Są to sami faceci, więc niestety zgodnie z poprawnością polityczną, nakazem i twoim tokiem rozumowania muszę wcisnąć 5 kobiet mimo iż nie mogę znaleźć 5 kompetentnych kobiet. Głupota do kwadratu.
          Nie ważne czy nadaje się do zawodu, masz znaleźć połowę kobiet i już bo socjalistyczne państwo musi ci mówić jak masz głosować, na kogo i wedle jakich kryteriów.
          • nikodem_73 Re: Dyskryminacja w imię równości 29.09.10, 17:47
            Nie histeryzuj - wystawiasz 10 facetów, do tego 10 losowo wybranych kobiet (a najlepiej takich o urodzie Quasimodo, uroku osobistym Kuby Rozpruwacza i inteligencji średnio rozwiniętej ameby) i już rozwiązujesz problem. Nie takie problemy w socjalizmie można rozwiązać :>

            Przecież te całe parytety to nic innego jak masowanie ego Bojowniczek o Prawa Kobiet. Bo przecież fakt, że ustawa o parytetach byłaby z założenia SEKSISTOWSKA (i zdaje się, że przez to niezgodna z konstytucją) i dyskryminowałaby mężczyzn (bo oznaczałaby, że mężczyzn może być co najwyżej 70% niezależnie od ich kompetencji) to detal.

            Tak się tylko zastanawiam - jakim cudem Margaret Thatcher została premierem UK skoro nie było parytetów... Bo to, że po prostu była dobra jest przecież bez znaczenia.
            • glion Re: Dyskryminacja w imię równości 29.09.10, 18:06
              No Nikodem ale jak by sie to mialo do mojej Partii Lysych Mezczyzn? Przeciez jakbym umiescil kobiety (a do tego jeszcze glupie i szkaradne jak radzisz) na liscie wyborczej to mescy czlonkowie partii zazucili by mi (slusznie zreszta) hipokryzje? No bo jak kobiety moga byc w Partii Lysych Mezczyzn?

              Ja tam bialoglowom nie bronie zalozyc Partii Swiatlych i Inteligentnych Kobiet na ktorej beda mialy 100% kandydatek bedacych inteligentnymi kobietami. Niech zaloza i wygrywaja wybory?

              A moze te kobitki sa po prostu leniwe i intelektualnie slabiutkie i jako takie chca sie podwiesic pod meskie partie gdzie juz panowie odwalili robote gdzie bez pracy dostana kolacze?
        • kapitan.kirk Re: Dyskryminacja w imię równości 30.09.10, 09:54
          chris30 napisał:

          > Najgorzej być analfabetą funkcjonalnym! "mapokl", naprawdę nie rozumiesz, że pa
          > rytety dotyczą tylko LIST? Masz zawsze prawo głosować na samych mężczyzn (albo
          > same kobiety) i NIKT nie chce tego zmieniać. A żaden obywatel nie ma "prawa do
          > kandydowania", bo prawo dokładnie wylicza, kto ma prawo tworzenia list kandydat
          > ów. Ogranicza się więc tylko prawo partii do dowolności tworzenia tych list. To
          > ani nie manipulacja, ani dyskryminacja.

          Coś Ci się strasznie popierniczyło albo po prostu nie rozumiesz pojęcia "prawo wyborcze". Spieszę zatem wyjaśnić, że w demokratycznym państwie (np. w Polsce) każdemu dorosłemu, zdrowemu psychicznie etc. obywatelowi przysługują dwa rodzaje prawa wyborczego:
          - czynne (prawo do głosowania na dowolnych kandydatów),
          - bierne (prawo do bycia wybieranym przez innych).
          Projektowana ustawa parytetowa ogranicza niestety bierne prawo wyborcze połowy społeczeństwa, z powodu "niewłaściwej" płci - i dlatego trzeba mieć dość dużo tupetu by promować ją jako rozwiązanie podwyższające jakość demokracji, gdy istotnie oznacza cofnięcie się w jej rozwoju o sto lat :-/

          Pozdrawiam
    • r1234_76 Kobiety tak, parytet - nie 29.09.10, 15:09
      Jak Polacy chcą kobiet, mogą na nie głosować.

      Parytet jest antydemokratyczny, bo pozbawia ludzi możliwości decyzji. Kto powinien być reprezentantem narodu, powinni decydować wyborcy, w czasie wyborów.
    • zlosliwiec.sieciownik Feministkom w Szwecji już się odechciało parytetów 29.09.10, 15:17
      bo się okazało, że żeby było im zadość, to na studia trzeba było przyjmować (głupich) mężczyzn, mimo, iż było sporo (mądrych) kandydatek. Tak to już jest, że centralne sterowanie, po chwili pozornej szczęśliwości, przestaje się sprawdzać. Ale nawet jaśnie oświeceni muszą to przerobić na własnych tyłkach, bo inaczej nie uwierzą, że nie tędy droga.

      PS. Jakoś cicho o parytetach w kopalniach, ciekawe dlaczego?
    • mondayy pewna 44 - latka... 29.09.10, 15:31
      dobrze radzi sobie w życiu, zobaczcie ile wyludziła! W plityce też nam są potrzebne kobiety żeby wyłudzały postulaty

      www.globtrex.com/Wiadomosci/show/38258-44+latka+chciala+wyludzic+z+warszawskich+bank+oacute+w+8+5+mln+zl
    • thorgallpl buhahaha 29.09.10, 15:42
      a kto broni kobietom uczestniczyc w zyciu publicznym, polityce etc? jakos sie do polityki nie garna, wiec skad pomysl, aby na sile wciskac je do sejmu? beda lapac na ulicach laksi,z eby swoja uroda firmowaly listy wyborcze? zenada!
    • bezportek Parytety pożądane w polityce i nie tylko 29.09.10, 16:14
      Dlaczego mamy ograniczac mozliwosci kobiet i dyskryminowac je niczym jacy troglodyci?
      Nie tylko w polityce, takze w kulturze, przemysle i rolnictwie parytet damski jest pożądany, ba, konieczny. Najlepiej nie bawic sie w wyliczanie, tylko od razu ustalic - 100%.
      Wszystkie pozycje za biurkami, szpadlami i kierownicami autobusow pospiesznych powinny byc slusznie i naukowo obsadzone kobietami, inaczej nie dadza nam spokoju i beda chcialy wiecej, wiecej, jeszcze wiecej. Niech wiec maja wszystkie etaty, a my sobie spokojnie na piwo...
      Trzy dni, gora, przyleca z placzem, bo w Sejmie pajak spuscil sie z zyrandola i rozpedzil sesje. Wtedy im damy kolejny parytet, w obrywaniu po durnym zadku, ktory feministkom zastepuje glowe. I niech wracaja do roboty, a od nas sie odczepia, na 100%.
    • obiektywnyx Gazeta znowu kłamie i manipuluje. 29.09.10, 16:32
      Po pierwsze, jesli sondaz byl na pytanie "czy w polityce jest za malo kobiet", to nie byl to sondaz na temat "czy chcesz wprowadzenia parytetow". Ale dla "gazeciarzy" to to samo.


      Po drugie, przypomnijmy o sytuacji z uczelniami w Szwecji, najbardziej zfemininizowanym kraju. Gdy bylo przyjmowane mniej kobiet niz mezczyzn byl pisk, ze maja byc parytety. Teraz, gdy na studia dostaje sie dzieki ocenom wiecej kobiet niz mezczyzn, nagle domagaly sie ZNIESIENIA tych parytetow, ktore SAME WPROWADZILY, bo okazaly sie "krzywdzace".

      Wiec jak widac, interes okreslonej grupy, nic wiecej. Zadna "spoleczna sprawiedliwosc" ...
    • rave8 Kobiety pożądane w przemyśle budowlanym! 29.09.10, 16:54
      Ludzie tutaj nie chodzi o wyższe idee - tutaj chodzi o dorwanie się do żłoba kolejnej grupy, w tym przypadku zdesperowanych kobiet, które nieudolnie próbują na siłę nakazywać na kogo wolny człowiek ma głosować i jak ma myśleć. Biedne poszkodowane feministki, nikt ich nie chce, ludzie nie chcą na nie głosować to trzeba wprowadzić nakaz 50% dla feminazistek. Mamy demokracje - pozwólcie ludziom głosować na kogo chcą anie sztucznie nakazywać na kogo mają głosować.
      Wiele kobiet nie identyfikuje się z feministkami, natomiast feministki twierdzą że są przedstawicielkami wszystkich kobiet . To jest kolejna modna pseudo partyja. Moim zdaniem jest to marny powód (bycie kobietą czy facetem) aby za pomocą nakazu kreować nową partię.Tak więc budujmy socjalne Państwo zakazów i nakazów wraz z feministkami!!! Na Ukrainie aby ktokolwiek chciał zwrócić na te biedne kobietki uwagę musiały się rozebrać i pokazać swoje piersi- żałosne i prostackie zarazem.
    • muzyquest "Co ciekawe, za podjęciem działań promujących kobi 29.09.10, 17:01
      @ "Co ciekawe, za podjęciem działań promujących kobiety częściej opowiadają się osoby w wieku 55-64 lata oraz mieszkańcy najmniejszych miejscowości."

      co do wieku:
      osoby w tym wieku (szczególnie kobiety) mają największą motywację i możliwości dawania czegoś z siebie na forum publicznym (dzieci odchowane, duże doświadczenie życiowe, sieć kontaktów, siły witalne), ale jednocześnie często mogą czuć się niepotrzebne, a przynajmniej zagrożone wypadnięciem z życia pozaprywatnego.

      co do miejscowości:
      w małych miasteczkach i wsiach ludzie znają się osobiście, mają bezpośredni kontakt z osobami we władzach lokalnych - i widzą, że kobiety w tej władzy dobrze się sprawiają. Często widzą też, że bez wsparcia i zachęty tym kobietom nie przyszłoby na myśl kandydować - i stąd ich deklarowane sympatie dla rozwiązań promujących równe szanse obu płci na stanowiska.
        • muzyquest Re: "Co ciekawe, za podjęciem działań promujących 29.09.10, 18:01
          jak powiadają górale "równość nie znaczy sprawiedliwość"
          Chodzi przecież o to, żeby mieć równe szanse pracować w danym zawodzie / stanowisku, niezależnie od płci. Że jest to cenne - wie każdy, kto miał nieprzyjemność pracować w zawodzie zdominowanym przez jedną płeć.
          (Oczywiście, trzeba tu założyć, że 'naturalne' zdolności do takiej pracy są podobne u obu płci - a tylko, co najwyżej, szkoła / system rodzinny / społeczeństwo nie sprzyja ich ujawnianiu się.)

          btw - wyłącznie z ciekawości - znasz jakieś uczelnie w PL stosujące parytety przy przyjmowaniu na studia?
          • obiektywnyx Re: "Co ciekawe, za podjęciem działań promujących 30.09.10, 09:25
            W Polsce na uczelniach nie ma parytetow, bo na wiekszosci kierunkow kobiety stanowia ponad 50 %.

            "Rowne szanse" ? Bez urazy, ale socjalizm wypral ci mozg. Sztuczne obnizanie czyis szans, kto dostalby jakies stanowisko, zeby dostal je ktos inny, kto normlanie by sie tam nie dostal to nie jest "rownosc".

            Czemu w parytetach uwzglednia sie tylko stanowiska reprezentacyjne, dyrektorskie, kierownicze, wyborcze, czyli same prestizowe, a nie kanalarzy, smieciarzy, budowlancow i inne nieciekawe zajecia, gdzie tez jest "niedobor kobiet" ?


            Jest to wywieranie wplywu aby uzyskac oczywiste korzysci.

            Jakis czas temu, szukalem pracy biurowej.
            Okolo 1/3 ofert (na portalu, na ktorym jestesmy), miala napisane WYLACZNIE dla kobiet. I bynajmniej nie bylo to parzenie kawy. Tymczasem nie widzialem ani jednego "wylacznie dla mezczyzn" - bo to by byla oczywista dyskryminacja. Tak to dziala ...
    • oelefante Parytety są poniżające dla kobiet 29.09.10, 17:20
      Jeśli kobieta jest awansowana dlatego, że jest kobietą, a nie dlatego, że coś sobą reprezentuje, to jest to poniżające. Oczywiście, tylko dla tych, które sobą coś reprezentują. Bo grupy nieudacznic będą sie cieszyły z awansu, którego same nie potrafią osiagnąć.
    • mali_kali Trybunal konstytucyjny to odrzuci 29.09.10, 17:31
      Nie mozna dyskryminowac nikogo ze wzgledu na plec. Tymczasem dzieki takiej ustawi osoba potencjalnie lepsza, ale bedaca mezczyzna, nie dostanie sie na liste wyborcza. Taka osoba zostanie zdyskryminowana ze wzgledu na plec.

      Trybunal to powinien zauwazyc i szybciutko taka ustawa upadnie.
        • mapokl Re: Trybunal konstytucyjny to odrzuci 29.09.10, 19:07
          Ja się mogę założyć, że gdy parytety wprowadzą to pojawi się jakiś gościu co nie został wybrany z powodu parytetu(a możliwe, że specjalnie tak zrobi, by go nie wybrano mimo większej ilości głosów) i poda to do trybunału praw człowieka czy czegoś takiego. Można też założyć partię np. wspomnianych "Łysych Mężczyzn" uzyskać odpowiednią ilość podpisów, a gdy się nie uzyska zgody na kandydowanie w wyborach, zaskarżyć do Sądu o ograniczenie swobód i praw obywatelskich gwarantowanych przez Konstytucję.

          Polski Trybunał Konstytucyjny jest strasznie upolityczniony, unikający podejmowania decyzji spornych, i spędzający więcej czasu na pierdzeniu w stołki niż rozpatrywaniu spraw.

          A swoją drogą co z transwestytami? Będą liczeni jako część kobieca czy część męska?
    • nikodem_73 Kobiety pożądane w polityce 29.09.10, 17:32
      Przecież argumentacja przedstawiona w tym artykule jest bez sensu.

      Jeżeli faktycznie tak wielu chce większej ilości kobiet w polityce to wystarczy aby na nie głosowali - ustanawianie parytetów jest bezcelowe. No chyba, że ludzie jedynie deklarują, że chcą więcej kobiet "bo tak wypada", ale tak naprawdę kobiet nie chcą. A wtedy ustanawianie parytetów jest... niedemokratyczne.
    • cynick1 Kobiety pożądane w polityce 29.09.10, 18:12
      parytet odpada pod tak zwana "pozytywna dyskryminacjea'
      tylko coz to znaczy u licha
      niby dyskryminacja jest potepiana ale dyskryminacja mezczyzn wobec kobiet juz nie
      przypomne alzheimerom mielismy w rzadzie pramiera babe
      nikt nie wnosil sprzeciwu co do kandydatury
      jak premier suchocka skonczyla wiemy
      mielismy wicepremiera w postaci ministra finansow
      i znowu nie bylo przy wyborze seksistowskiego szalenstwa
      nawiasem mowiac gilowska byla chyba najlepszym specem od finansow panstwa
      ale nie mnie oceniac...
      hgw byla preziem nbp
      i znowu nikt z wybierajacych czy nie na ten urzad nie podjal tematu kobieta to marnosc nad marnosciami
      sama pita uciekla do gb wystraszona dziura bauca
      pozniej wrocila w glorii
      strach pomyslec co bedzie jak dojda do glosu baby z kol gospodyn wiejskich
      wszak demokracja jest dla kazdego
      kobiety maja zahamowania moralne podobnie jak wiekszosc mezczyzn
      tylko nieliczne jednostki jak tusk kaczor palikot niesiol czy inni daza do sukcesu po trupach
      i tych trzeba eliminowac
      reszta sama sie wyrowna

      pzdr.
    • helguera ja nie rządam by kobiet w polityce nie bylo 29.09.10, 19:02
      Jak słucham różne szczuki,środy czy gretkowskie,to nie chce widzieć kobiet w polityce.A jak nie chcę widzieć to glosuję na męższczyzn.Jak ktoś chce by bvyły kobiety to niech weżmie okulary na wybory i poszuka ich na liscie potem krzyżyk koło nazwiska i..parytety zbedne.
    • stangor Kobiety pożądane w polityce 29.09.10, 19:43
      Parytety zwiększą tylko szanse mężczyznom gdyż wyborcy głosują jak głosują. Gdyby chcieli więcej kobiet to by je wybrali. Na prawie każdej liście są kobiety. To nie kobiety są panaceum na mądrość podejmowanych decyzji w sejmie ale świadomość wyborców przy urnach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka