Dopalacze do podziemia? Błąd

04.10.10, 15:05
Ale jedyną przewagą dopalaczy nad innymi narkotykami jest fakt, że są legalne. Ktoś sięgający do podziemia raczej będzie wolał kupić "tradycyjne" narkotyki niż dopalacze.

Inna sprawa, że ta cała akcja to zasłona dymna przed obecnymi problemami finansowymi, dziura budżetowa to jedynie wierzchołek góry lodowej. I każdy jak się dokładniej przyjrzy to zauważy, że podwyżka Vat-u nic nie da. A głoszone przez rząd teorie o powolnej reformie to puste słowa. Czasami jak pacjent jest chory to trzeba go leczyć natychmiast, a nie stosować powolne bezbolesne leczenie, gdy może się okazać, że pacjent nie dożyje końca kuracji.

Ale u nas nadal populizm wygrywa z rozsądkiem
    • mamula66 Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 04.10.10, 15:09
      "A jeśli ktoś jest dorosły i decyduje, że chce życia krótkiego, za to na odlocie - to jego sprawa."

      Niezupelnie. To my za to placimy. Wsszyscy. W posaci kosztow leczenai na przyklad. I sa to sumy horrendalne
      • ar.co Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 04.10.10, 16:04
        Tak samo jak płacimy za leczenie alkoholików czy palaczy. Albo grubasów z kilkudziesięciokilogramową nadwagą. Albo dziecka, któremu durni rodzice podali muchomora.
        • camaretto Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 08.10.10, 07:20
          O tym że ktoś dopłaca za leczenie palaczy pierwsze słyszę
          Leczenie osób z nadwagą być może jest opłacane, bo to choroba z której trudno się uwolnić ale płacisz niestety, drogi ubezpieczony także za lekarzy którzy powszechnie zapisując niektóre leki przyczyniają się do tych schorzeń - nie troszcząc się niestety o skutki uboczne. Jeżeli przeszkadza ci że NFZ płaci za leczenie osób z cukrzycą albo zażywających leki sterydowe czy uspakajające to zastanów się czy jesteś całkiem ok, czy może brałeś dziś jakąś nieznanego pochodzenia substancję. Nie mówiąc o tym że na ogół do przypadku własnych błędów lekarze nie dopłacają, zrzucając koszty leczenia i ciężar dyskryminacji społecznej na pacjenta. Takich przypadków jest w biednej Polsce ciągle jeszcze znacznie więcej niż przypadków chronicznego obżarstwa o którym mówisz .
          A co do dopalaczy - to jestem całkowicie za tym co ta pani napisała - zejście do podziemia spowodowało JUŻ zgubne skutki bo substancje których używano były mniej szkodliwe bądź wcale. To co powstało później to raczej pośrednie wspólne dzieło takiego Ziobry czy Kaczyńskich i spolegliwości partii rządowej - podziemie, ubikacja szkolna gdzie nie ma nad tym zjawiskiem żadnej kontroli.
      • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 04:47
        mamula66 napisał:

        > "A jeśli ktoś jest dorosły i decyduje, że chce życia krótkiego, za to na odloci
        > e - to jego sprawa."
        >
        > Niezupelnie. To my za to placimy. Wsszyscy. W posaci kosztow leczenai na przykl
        > ad. I sa to sumy horrendalne

        'my' tzn. kto?
        Ile zapłaciłeś składek na służbę zdrowia i pochodne?
        Ile z tej kwoty odebrałeś w formie usług świadczonych Ci przez publiczna służbę zdrowia?
        Uważasz, ze człowiek, któremu odmawiasz prawa do leczenia, bo odbywa się ono 'Twoim' kosztem nie ma takiego samego wkładu w ten fundusz i takiego samego prawa do korzystania z niego?
        No i jak do cholery wpadłeś na to, ze kolo na dopalaczach będzie chorował z powodu ich zażywania na tyle często, żeby koszta leczenia przekroczyły składki jakie płaci? Skąd wiesz, że w ogóle te środki przyczynią się do powstawiania jakichkolwiek chorób czy schorzeń?
        Masz jakieś dane? Możesz rzucić linkiem do badań, statystyk, etc?
        • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 08:05
          Zwisa mi i powiewa czy koszty leczenia narkomana przekroczyły składki jakie wpłacił czy nie, choć biorąc pod uwagę przeciętny wiek i kondycję narkomana to raczej w ogóle nie opłaca on składek.
          Uważam, że powinien się leczyć za swoje jak każdy pasożyt. Dotyczy to także alkoholików.

          Nie mam nic przeciwko by z moich pieniędzy opłacano leczenie osoby chorej nie ze swojej winy, ale durnie, którzy chorują na własne życzenie niech za swoje leczenie płacą ze swojej kieszeni.
          Mamy zbyt wielu cierpiących ludzi, którzy nie zawinili a chorują by marnować pieniądze na durni dążących do samozniszczenia.
          • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 14:22
            mój drogi współforumowiczu.
            Nie rozumiem czemu odnosisz się do 'narkomanów' - na tym forum mowa jest o dopalaczach i ich konsumentach, a nie o narkomanach.
            Mógłbyś tę kwestie uściślić?
            • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 14:49
              "Narkomania (gr. narke – odurzenie, mania – szaleństwo) – potoczne określenie odnoszące się do uzależnienia od substancji chemicznych wpływających na czynność mózgu. Narkomania charakteryzuje się:
              * tzw. głodem narkotycznym
              * przymusem zażywania środków odurzających
              * chęcią zdobycia narkotyku za wszelką cenę i wszystkimi sposobami"

              pl.wikipedia.org/wiki/Narkomania
              Chcesz jeszcze o coś zapytać?
              • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 15:23
                w takim układzie narkomanem jest:
                nikotynik, alkoholik, smakosz kawy, herbaty i innych kofeinopochodnych - z ogromna większością dzieci włącznie szalejącymi za colą czy czekoladą. itd. itp.

                > Chcesz jeszcze o coś zapytać?

                Tak:

                narkomania «nałóg stałego zażywania narkotyków»
                a przeciez, Narkotyk to zgodnie z cytowana przez Ciebie Wikipedią:
                Narkotykami nazywa się:
                substancje, których regularne przyjmowanie prowadzi do uzależnienia fizycznego, m.in. opiaty i opioidy (np. morfina, heroina), kokaina, fentanyl, niektóre benzodiazepiny,
                wszystkie substancje psychotropowe, które aktualnie są nielegalne (tzw. policyjna definicja narkotyku; narkotyk z punktu widzenia obowiązującego prawa).

                W polskim prawodawstwie środkiem odurzającym nazywamy substancję pochodzenia naturalnego lub syntetycznego działającą na ośrodkowy układ nerwowy, określona w wykazie stanowiącym załącznik nr 1 do ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 z późn.zm.). Substancje psychotropowe określa załącznik nr 2 ustawy.

                Zatem o człowieku, który zażywa substancje niewymienione we wzmiankowanych dokumentach nie możesz powiedzieć że jest narkomanem, bo wtedy sam nim jesteś - jeśli regularnie kawę pijasz, zakrapiasz każde urodziny czy choćby wypad do pubu alkoholem, palisz papierosy, etc.
                • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 15:31
                  Substancje odurzające najłatwiej osądzić po skutkach zażycia, nie po wymienieniu w dodatku do ustawy. I tak je definiuje podany przeze mnie cytat.

                  Nie mam problemu z Twoją definicją, nie piję, nie palę i nie lubię kawy (podoba mi się tylko zapach).
                  • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 15:38
                    cóż, a gdyby tak odstawić Ci cukier i sól?
                    To byłoby już gorzej - nie sądzisz?

                    I nie z 'moją' definicja, tylko z Twoją - to TY wszak wyciągnąłeś tę definicję na poparcie (nieprawidłowo użytego) określenia, którym zacząłeś się posługiwać.
                    • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 19:33
                      Nie używam cukru a i soli niewiele.
                      • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 06.10.10, 03:01
                        Jesteś witarianinem?
                        No to nie dziwne, ze w ciągu 20 lat tylko 4 razy się przeziębiłeś - to pewnie przez ten nadmiar soli.
      • koloratura1 I co z tego? 05.10.10, 10:06
        mamula66 napisał:

        > "A jeśli ktoś jest dorosły i decyduje, że chce życia krótkiego, za to na odloci
        > e - to jego sprawa."
        >
        > Niezupelnie. To my za to placimy. Wsszyscy. W posaci kosztow leczenai na przykl
        > ad. I sa to sumy horrendalne

        Płacimy również (może i więcej) za leczenie alkoholików, palaczy, tłuściochów...

        Zdelegalizujemy - oprócz papierosów i wódki, a może także wina i piwa - również słodycze, tłuszcze, mięsiwo typu golonka, itp, a społeczeństwo, obowiązkowo i w sposób kontrolowany, zagonimy do uprawiania sportów?
    • ewenement.gts Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 04.10.10, 15:23
      Zgadzam sie. Jeśli dopalacze zostaną zdelegalizowane całkowicie, to w podziemiu przegrają z "tradycyjnymi" narkotykami. Ich fenomen polega na tym, że są legalne i ogólnodostępne bez względu na wiek.
      • syn_jana Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 04.10.10, 17:13
        Niekoniecznie. Jak się niedawno dowiedziałem, niedawno zdelegalizowany mefedron zszedł już do podziemia i można go dostać u dilera - bo w porównianiu do potwornie zanieczyszczonej polskiej amfetaminy czy (szczególnie) kokainy jego działanie jest bardzo efektowne.
    • demello50 Dopalacze do podziemia? Błąd 04.10.10, 16:06
      To już lepiej zalegalizować marihuanę. Wiadomo, co to i jak działa, a nie ma gorszych skutków niż tytoń i alkohol.

      A z tymi dorosłymi, że to ich sprawa że będą żyli krótko i na odlocie, to nie zgadzam się tak do końca. Będą żyli wystarczająco długo, żeby chorować a wtedy to będzie też nasza sprawa bo leczenie kosztuje i obciąża wszystkich.
      • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 04:34
        A jak nie zapalą, to nie będą chorować?
        Twierdzisz, że likwidacja dopalaczy jest panaceum na zapaść publicznej służby zdrowia?
        - ciekawa teoria, bardzo ciekawa. Chyba muszę przeszukać rzeczy mojej babci, czy przypadkiem czegoś tam nie kolekcjonuje - w końcu chodzi do lekarza częściej niż ja.

        Inna sprawa, ze ci potencjalni pacjenci płaca takie same składki na tęże służbę zdrowia co Ty, więc nie rozliczaj nikogo z tego na co choruje i ile razy chodzi do lekarza. Niezbyt to grzeczne zważywszy, że nie powstrzymałaś się ani razu przed odwiedzeniem publicznej przychodni tylko dlatego, że społeczeństwo będzie musiało za tę wizytę zapłacić swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi.

        BTW taki niedożywający wieku emerytalnego 'samobójca' jest całkiem niezłym rozwiązaniem niżu demograficznego i emigracji zarobkowej i całkiem nieźle się 'całemu społeczeństwu' opłaci.
        Szkoda, ze obawiając się o społeczne koszty leczenia delikwentów nie zrzekłaś się w imieniu społeczeństwa tych emerytur, których tamci nigdy nie odbiorą pomimo płaconego przez ich całe zawodowe życie haraczu.
        • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 08:19
          Nie płacimy takich samych składek, ja z racji wysokości moich zarobków płacę większe a z usług służby zdrowia korzystam raz na kilka lat i zazwyczaj jest to przeziębienie. Więc nie wmawiaj nam że płacimy takie same składki.

          Bardzo wątpię by znaczący procent narkomanów pracował a jeszcze bardziej wątpię by osiągali wysokie zarobki i odprowadzali proporcjonalnie wysokie składki na służbę zdrowia.

          A propos Twojej babci, byłaby lepiej leczona gdybyśmy nie marnowali środków na ratowanie idiotów zażywających różne świństwa.
          • koloratura1 Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 10:18
            jacek_dp napisał:

            > A propos Twojej babci, byłaby lepiej leczona gdybyśmy nie marnowali środków na
            > ratowanie idiotów zażywających różne świństwa.

            I tłuściochów!

            Mnie najbardziej "leżą na sercu" stu- i więcej-kilogramowe pańcie, zwłaszcza te, co to nie pracowały zawodowo nigdy, albo niewiele, całym sensem ich życia jest tuczenie siebie i rodziny (obiadkami, wypiekami, itp., że palce lizać), a ze służby zdrowia i emerytury korzystają / będą korzystać "po mężu".

          • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 14:59
            jacek_dp napisał:

            > Nie płacimy takich samych składek, ja z racji wysokości moich zarobków płacę wi
            > ększe a z usług służby zdrowia korzystam raz na kilka lat i zazwyczaj jest to p
            > rzeziębienie. Więc nie wmawiaj nam że płacimy takie same składki.

            Płacimy identyczne - ich wielkość jest zależna od wielkości zarobków, ale udział w nich jest taki sam. Masz teraz pretensje do społeczeństwa, że zarabiasz za dużo?
            A czyim kosztem zarabiasz dużo więcej niż przeciętny robotnik? Czyż nie tego robotnika czy innej sprzątaczki właśnie?

            Nie wyjeżdżaj tutaj proszę z takimi kawałkami, bo śmierdzisz hipokryzją aż mdli.


            > Bardzo wątpię by znaczący procent narkomanów pracował a jeszcze bardziej wątpię
            > by osiągali wysokie zarobki i odprowadzali proporcjonalnie wysokie składki na
            > służbę zdrowia.

            Nie wątpię, że 'bardzo wątpisz'.
            Piszesz niestety nie na temat.

            > A propos Twojej babci, byłaby lepiej leczona gdybyśmy nie marnowali środków na

            Nie załapałeś dowcipu - nie będę Ci go tłumaczył.

            > ratowanie idiotów zażywających różne świństwa.

            A kto ma osądzać i oceniać to, czy zażywane przez innych ludzi substancje są 'świństwami' czy nimi nie są i czym mają prawo decydować o tym czy je zażyją, sami czy z pomocą innych?
            Jakiś polityk? TY?
            Nie rozśmieszaj mnie.

            Skąd w końcu wiesz, że moja babcia nie jest jeszcze większą idiotka od tych 'zażywaczy' i że to nie ona marnuje lataniem do przychodni 4 razy w tygodniu i wykupywaniem ton refundowanych medykamentów (po których jest jeszcze bardziej chora), funduszy potrzebnych komuś choremu czy nawet umierającemu - choćby z własnej 'winy'?
            Masz jakąś dysfunkcje z tym osądzaniem i klasyfikowaniem ludzi, tudzież decydowaniem za nich jak mają żyć, co jeść, palić, kogo bzykać, oraz jak i kiedy życie zakończyć?

            BTW latasz do lekarza z każdym przeziębieniem?
            • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 15:28
              Płacimy ten sam procent ale różne kwoty, wybacz ale pozostanę przy swoim zdaniu że płacę więcej (kwotowo). Za usługi medyczne szpitale pobierają określone kwoty a nie procenty od naszych zarobków. Jest zatem prawdopodobne, że ja płacę za Twoje leczenie.

              Zarabiam więcej niż robotnik bo jestem dobrym inżynierem, chciało mi się uczyć. Jak ktoś wolał poprzestać na zawodówce to jest to jego problem, nie mój.

              O tym czy substancje są świństwami zazwyczaj decydują farmaceuci i badacze wpływu leków na organizm. Poczytaj sobie ich raporty.

              Ja nikomu nie zabraniam niszczenia swojego organizmu dowolnymi używkami, ja tylko nie chcę płacić za leczenie takich idiotów.

              BTW. w ciągu ostatnich 20 lat byłem u lekarza ze 4 razy, sam osądź czy to dużo.
              • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 16:05
                jacek_dp napisał:

                > Płacimy ten sam procent ale różne kwoty, wybacz ale pozostanę przy swoim zdaniu
                > że płacę więcej (kwotowo).

                wiesz, przypomniała mi się przypowieść o 'wdowim groszu' - zupełnie bez kontekstu religijnego tutaj o niej wspominam - ot, zwykłe spojrzenie na quaziobiektywną rzeczywistość finansową..

                > Za usługi medyczne szpitale pobierają określone kwo
                > ty a nie procenty od naszych zarobków. Jest zatem prawdopodobne, że ja płacę za
                > Twoje leczenie.

                Nie jest to prawdopodobne - ja się nie leczę przy pomocy publicznej służby zdrowia..

                > Zarabiam więcej niż robotnik bo jestem dobrym inżynierem, chciało mi się uczyć.
                > Jak ktoś wolał poprzestać na zawodówce to jest to jego problem, nie mój.

                Nie, nie, to nie jest tak jak piszesz.
                Nie chcę tutaj wnikać w socjologię, ekonomię i inne takie mechanizmy cywilizacyjne, które sprawiają, ze żebyś Ty mógł żyć ze swojego projektowania, to musi być ktoś, kto będzie Twoje projekty realizował - i zdolności/czy chęć do nauki maja tutaj naprawdę niewielkie znaczenie.
                Faktem jest, że prawie wszyscy ci ludzie daliby rade przeżyć bez Ciebie - czy Ty dałbyś rade przeżyć bez nich? Więc kto tutaj kogo utrzymuje?

                > O tym czy substancje są świństwami zazwyczaj decydują farmaceuci i badacze wpły
                > wu leków na organizm. Poczytaj sobie ich raporty.

                No to mi pokaż te raporty. Zresztą po co mam e czytać?
                Od czytania raportów farmaceutów i badaczy jest MZ i inne takie instytucje odpowiedzialne za tworzenie wzmiankowanej listy, wykazu czy jak to się tam zwie.
                Jeśli nie ma danych substancji na tej liście, tzn. że nie są tak niebezpieczne jak krzyczą politycy i media. Przecież to logiczne.
                Zresztą dlaczego jakiś 'badacz' czy inny farmaceuta miałby decydować za mnie (czy kogokolwiek innego) co swojemu organizmowi zaaplikuje a czego zaaplikowac sobie nie pozwolę?

                > Ja nikomu nie zabraniam niszczenia swojego organizmu dowolnymi używkami, ja tyl
                > ko nie chcę płacić za leczenie takich idiotów.

                To zmień prawo, krzycz za zmiana systemu finansowania usług medycznych - dlaczego krzyczysz na takie same jak Ty ofiary tego systemu?

                > BTW. w ciągu ostatnich 20 lat byłem u lekarza ze 4 razy, sam osądź czy to dużo.

                Nie mam zamiaru nikogo (a zwłaszcza Ciebie) osądzać. Ja tylko zadaje pytania.
                No ale mogę spróbować: wnika z tego co napisałeś, że jesteś jak pies ogrodnika.
                • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 19:49
                  > Nie, nie, to nie jest tak jak piszesz.
                  > Nie chcę tutaj wnikać w socjologię, ekonomię i inne takie mechanizmy cywilizacy
                  > jne, które sprawiają, ze żebyś Ty mógł żyć ze swojego projektowania, to musi by
                  > ć ktoś, kto będzie Twoje projekty realizował - i zdolności/czy chęć do nauki ma
                  > ja tutaj naprawdę niewielkie znaczenie.
                  > Faktem jest, że prawie wszyscy ci ludzie daliby rade przeżyć bez Ciebie - czy T
                  > y dałbyś rade przeżyć bez nich? Więc kto tutaj kogo utrzymuje?

                  Potrafię wykonać każdą czynność od projektu, przez produkcję do montażu finalnego. Nie potrzebuję robotnika na żadnym etapie. Oczywiście dla większej efektywności wprowadzono specjalizację i pracodawca nie marnuje mojego czasu na czynności wymagające mniejszych kwalifikacji.
                  Zdolności i chęć do nauki mają bezpośrednie przełożenie na wysokość zarobków. Ja mogę zastąpić każdego robotnika, oni mnie nie mogą zastąpić.
                  Ludzie nie mogą nic poradzić na zdolności ale upór i dobre chęci często potrafią pomóc ukończyć dobrą uczelnie i być wartościowym, wysoko wykwalifikowanym pracownikiem.
                  Jak to ktoś kiedyś powiedział "chcieć to móc".

                  > Zresztą dlaczego jakiś 'badacz' czy inny farmaceuta miałby decydować za mnie (c
                  > zy kogokolwiek innego) co swojemu organizmowi zaaplikuje a czego zaaplikowac so
                  > bie nie pozwolę?

                  Oni o tym nie decydują, oni tylko ostrzegają jakie mogą być negatywne skutki spożycia określonych substancji. Sam decydujesz czy chcesz zaryzykować czy nie.

                  > To zmień prawo, krzycz za zmiana systemu finansowania usług medycznych - dlacze
                  > go krzyczysz na takie same jak Ty ofiary tego systemu?

                  Nie uważam się za ofiarę systemu. Ja sobie dam radę. Natomiast irytuje mnie marnowanie zasobów na pomaganie idiotom dążącym do samozniszczenia. I masz rację, coś trzeba z tym zrobić.
                  • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 06.10.10, 03:37
                    > (...) Jak to ktoś kiedyś powiedział "chcieć to móc".

                    No patrzcie, jaki samowystarczalny 'inż' się znalazł.
                    Buty, kredki, komputery, rury kanalizacyjne, papier, chleb, książki, prąd, żarówki, podpaski, szyby w oknach i same okna, zapałki, naczynia, płyny do mycia sedesów, ubrania, pługi, etc....
                    Oraz to wszystko co jest potrzebne do ich wytworzenia też sam sobie zrobisz?
                    Jak myślisz, ile węgla potrzebnego do wytworzenia odpowiedniej ilości energii potrzebnej do stworzenia narzędzia, którym mógłbyś to zrobić byłbyś w stanie ukopać przez całe swoje życie bez tych wszystkich ludzi, którzy NA CIEBIE pracują? Co byś zrobił z tym węglem (jeślibyś się już dokopał do niego?
                    A jak myślisz, co by się stało, gdyby ci wszyscy ludzie nagle zapałali taką determinacją do zdobywania wiedzy jak Ty i stali się inżynierami?
                    No wyobraź sobie teraz taką sytuację, ze całe następne pokolenie zdobywa 'wiedzę' taką, jaką Ty dysponujesz.... Jak widzisz funkcjonowanie społeczeństwa?
                    Naprawdę uważasz, ze Twoja 'wiedza' i stanowisko społeczne jest wynikiem wyłącznie Twojej 'pracy' i 'chęci zdobywania wiedzy'?

                    Dziżas, co za arogancja.

                    > Oni o tym nie decydują, oni tylko ostrzegają jakie mogą być negatywne skutki...

                    Chcesz mi teraz wmówić, ze komentowane przez nas wydarzenia i działania polityków i urzędników są 'ostrzeganiem' o ew. skutkach ubocznych działania niesprecyzowanych przez nikogo substancji?
                    Aż boje się pomyśleć o tym co musiałoby się stać, żebyś uznał to za ingerencję, brutalną ingerencję.

                    > Nie uważam się za ofiarę systemu. Ja sobie dam radę.

                    Czyżby?

                    > Natomiast irytuje mnie marnowanie zasobów na pomaganie idiotom dążącym do samozniszczenia

                    Może pozwól ludziom samym decydować o tym, co jest dla nich dobre, co złe i jak wykorzystają SWOJE, ciężko wypracowane przy sprzątaniu ulic, po których się poruszasz, czyszczeniu kanalizacji, którą zanieczyszczasz kilka razy dziennie, produkowaniu ołówków, którymi rysujesz swoje pomysły, wypalaniu cegieł, z których zbudowany jest Twój dom, etc. 'zasoby'. - Czyż nie na tym właśnie polega wolność?
                    • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 06.10.10, 06:25
                      Zabawny z Ciebie człowiek ;-)

                      > Oraz to wszystko co jest potrzebne do ich wytworzenia też sam sobie zrobisz?

                      Zasadniczo mógłbym, ale trwało by to za długo. Raczej przekonałbym innych by mi pomogli.
                      Och, i mylisz się, oni nie pracują na mnie. Wszyscy pracujemy dla wszystkich. Prosta zasada kooperacji. Stanowimy społeczność której członkowie swoją pracą zaspokajają potrzeby całej społeczności. Każdy z nas coś robi lepiej bądź szybciej od innych i najlepiej służy społeczności wykonując tą właśnie czynność. W zamian zyskuje od innych to co jemu jest potrzebne. Zauważ, że osobnik skoncentrowany na spełnianiu swoich zachcianek, na niszczeniu swojego zdrowia, na rozwalaniu swojej rodziny, nie pasuje do takiej społeczności. On się dokłada z chaosem i zniszczeniem. To narkoman, alkoholik, pasożyt. Jako członek społeczności odmawiam mu prawa do wykorzystywania efektów mojej pracy, do naprawiania medycznych skutków jego wolnych i głupich decyzji. Jeśli chce się zabić, ma prawo, jego wolna wola ale niech nie skomle potem by społeczność mu pomogła bo jego organizm zniszczyły zażywane substancje. Ja mu wolności nie odbieram, ja żądam by poniósł konsekwencje swoich własnych decyzji. Tylko tyle.

                      Działania polityków nie są ostrzeżeniem tylko reakcją na liczne przypadki hospitalizacji dzieciaków które zażyły owe niesprecyzowane substancje. Nie myl skutku z przyczyną. Politycy działają całkiem racjonalnie ze swojego punktu widzenia. Chcą być znowu wybrani a nie będą jeśli my, wyborcy uznamy że nie troszczą się o bezpieczeństwo naszych dzieci.

                      > Może pozwól ludziom samym decydować o tym, co jest dla nich dobre, co złe i jak
                      > wykorzystają SWOJE, ciężko wypracowane przy sprzątaniu ulic, po których się po
                      > ruszasz, czyszczeniu kanalizacji, którą zanieczyszczasz kilka razy dziennie, pr
                      > odukowaniu ołówków, którymi rysujesz swoje pomysły, wypalaniu cegieł, z których
                      > zbudowany jest Twój dom, etc. 'zasoby'. - Czyż nie na tym właśnie polega wolno
                      > ść?

                      A niech robią co chcą, ale niech nie żądają od nas byśmy płacili za leczenie chorób nabytych w wyniku zażywania (dobrowolnego) szkodliwych substancji. Osobiście uważam, że tak samo powinni być traktowani alkoholicy, tyle że w przypadku alkoholu państwo czerpie zyski z ich uzależnienia, można zatem wymagać by państwo naprawiło szkody do jakich się z chęci zysku przyczyniło.
                      • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 08.10.10, 15:35
                        > Zasadniczo mógłbym, ale trwało by to za długo. Raczej przekonałbym innych by mi
                        > pomogli.

                        Sam już nie wiem czy arogancja to jeszcze, czy już głupota.

                        > Och, i mylisz się, oni nie pracują na mnie. Wszyscy pracujemy dla wszystkich. P
                        > rosta zasada kooperacji. Stanowimy społeczność której członkowie swoją pracą za
                        > spokajają potrzeby całej społeczności. Każdy z nas coś robi lepiej bądź szybcie
                        > j od innych i najlepiej służy społeczności wykonując tą właśnie czynność. W zam
                        > ian zyskuje od innych to co jemu jest potrzebne.

                        Tiaaa, Lenin też tak myślał - skutki tej wiary widać do dziś.

                        > Zauważ, że osobnik skoncentrow
                        > any na spełnianiu swoich zachcianek, na niszczeniu swojego zdrowia, na rozwalan
                        > iu swojej rodziny, nie pasuje do takiej społeczności.

                        No pewnie, że do 'takiej społeczności' nie pasuje - problem w tym, ze w rzeczywistości funkcjonuje zupełnie inna społeczność: Kapitalistyczna, w której motorem napędowym jest jedynie chciwość i pęd do zaspokajania własnych (i swojej rodziny) zachcianek - kosztem innych.

                        > Jako członek społeczności odma
                        > wiam mu prawa do wykorzystywania efektów mojej pracy, do naprawiania medycznych
                        > skutków jego wolnych i głupich decyzji.

                        Żeby odmówić mu prawa do jakichkolwiek efektów swojej pracy, musiałbyś przestać korzystać z efektów jego pracy - inaczej to Ty będziesz pasożytem, kierującym się jedynie własną korzyścią. Póki co, Ty w większej mierze korzystasz z efektów pracy alkoholików, narkomanów, czy pożeraczy cukru i soli niż oni z Twojej.

                        Twoja hipokryzja zaczyna dorównywać arogancji.

                        > Działania polityków nie są ostrzeżeniem tylko reakcją...

                        Przeczysz sobie - post wyżej pisałeś:
                        Oni o tym nie decydują, oni tylko ostrzegają jakie mogą być negatywne skutki spożycia określonych substancji. Sam decydujesz czy chcesz zaryzykować czy nie.

                        > na liczne przypadki hospi
                        > talizacji dzieciaków które zażyły owe niesprecyzowane substancje.

                        Podrzuć link do tych danych, statystyk, etc.

                        > A niech robią co chcą, ale niech nie żądają od nas byśmy płacili za leczenie ch
                        > orób nabytych w wyniku zażywania (dobrowolnego) szkodliwych substancji.

                        Kto to są 'oni' a kim są 'my'? i o jakich 'żądaniach' piszesz?
                        poproszę również o jakiekolwiek statystyki i wyniki badań mówiące o tym, ze określone substancje powodują zwiększoną zachorowalność i umieralność.
                        Bo póki co, to najpoważniejszymi 'badaniami' w tej sprawie dzieli się premier, mówiąc: ...Takie wejście ma wynikać z poważnych przesłanek. Na przykład takich, że my wiemy i wy wiecie, że w sklepie sprzedawane są dopalacze.
    • trzech_w_jednym Całkowicie zagadzam się z autorką- zakaz spowoduje 04.10.10, 18:47
      zajście do podziemia i wtedy to się zacznie lawina śmierci !!!
      • normalniejszy2 Zakaz nie spowoduje zejścia dopalaczy do podziemi! 04.10.10, 20:36
        Dopalacze to analogi ZNANYCH I LUBIANYCH narkotyków. Kiedy je zdelegalizujemy, żaden diler nie będzie dublował sobie asortymentu.

        Efekt delegalizacji będzie taki, że wrócimy do status quo: narkotyki będą dostępne tylko dla tych, którzy potrafią sobie zorganizować dilera. Czyli dla mniejszej ilości ludzi niż teraz dopalacze, w szczególności nie dla dzieciaków wychodzących ze szkoły.

        Dopalacze należy zdelegalizować.
        • koloratura1 Re: Zakaz nie spowoduje zejścia dopalaczy do podz 05.10.10, 10:26
          normalniejszy2 napisał:

          > Efekt delegalizacji będzie taki, że wrócimy do status quo: narkotyki będą dostę
          > pne tylko dla tych, którzy potrafią sobie zorganizować dilera. Czyli dla mniejs
          > zej ilości ludzi niż teraz dopalacze, w szczególności nie dla dzieciaków wychod
          > zących ze szkoły.

          Dzieciaki wrócą do wąchania kleju, zaczną eksperymentować z żarciem ogólnodostępnych leków w dużych ilościach, piciem chemikaliów czy tp.

          > Dopalacze należy zdelegalizować.

          Tylko czy to pomoże?
      • mapokl Nie zagadzam się z autorką 04.10.10, 23:46
        Nie sądzę, żeby to podziemie jakkolwiek wielkie by nie było miało większy zbyt i szanse dotarcia niż obecna sieć ponad tysiąca sklepów, dodatkowo dzięki pozornej legalności zachęcająca tych którzy wolą nie ryzykować z prawem. Sądzę, że trudniej jednak jest znaleźć dilera niż pójść do sklepu którego ulotki walają się po każdym osiedlu.

        Dużo też się mówi o utracie kontroli w przypadku zejścia dopalaczy do podziemia, ale jaką niby kontrolę utracimy skoro żadnej nie było. Proszę o jakiś przykład kontroli formalnej lub praktycznej nad dopalaczami którą utracimy.

        I kolejne pytanie. Co niby państwo powinno zrobić w sprawie dopalaczy?

        Bo jedyną inną opcją jako słyszałem to tylko, że legalizacja marihuany miałaby spowodować wyparcie dopalaczy. Tylko, że to miałoby szanse spełnienia jedynie gdyby marihuana była jedynym legalnym narkotykiem. Bo legalizacja marihuany przy pozostawieniu dopalaczy nic by nie dała. Ludzie kupowaliby jedno i drugie.
    • helguera To gazeta powinna miec naklejkę 04.10.10, 19:08
      Ze tu znajdziesz teksty popierajace aborcje.narkomanie,zwiazki homosi.Ze w tej gazecie jedyne''nie''to ma kosciol.
      • koloratura1 Re: To gazeta powinna miec naklejkę 05.10.10, 10:33
        helguera napisał:

        > Ze tu znajdziesz teksty popierajace aborcje.narkomanie,zwiazki homosi.Ze w tej
        > gazecie jedyne''nie''to ma kosciol.

        Po co naklejka?
        I tak wszyscy wiedzą, co czytają / chcą czytać.

        A może Ty tu zabłądziłeś przez pomyłkę?
        Zawsze możesz wrócić tam, gdzi Ci będzie lepiej... Nawet bez naklejki wiadomo, że to, np.: Nasz Dziennik, Gazeta Polska, pisemka "kościelne"... Jest co czytać.
    • wojtek-gdansk Dopalacze do podziemia? Błąd 04.10.10, 19:53
      "jeśli ktoś jest dorosły i decyduje, że chce życia krótkiego, za to na odlocie - to jego sprawa" pisze p. Redaktor. Prawie mnie przekonała, bo też jestem za wolnością jednostki, nawet gdy chce sobie zrobić ku ku. Jest tylko problem, kto ma płacić za jego przyszłość, niepełnosprawność, ciężką chorobę i w końcu umieranie. Jeśli nie u wszystkich można uruchomić zdrowy rozsądek i wyobraźnie trzeba brutalnie zapytać o ekonomię.
      • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 04:39
        To sami oni nie płacą podatków, haraczu na NFZ, ZUS, KCh czy jak to się tam teraz zwie?
        Dlaczego 'ktoś' miałby płacić za coś, za co sami płaca przez całe swoje zawodowe życie?
        • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 08:22
          Zawodowe życie narkomana? To istnieje coś takiego?
          • alfalfa Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 10:46
            Kolego, czy mógłbyś opowiedzieć jak to jest być ignorantem i mimo to komentować?
            A.
            • jacek_dp Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 11:35
              Znam tylko trzech narkomanów, więc siłą rzeczy jestem w tej dziedzinie ignorantem. Ale znajomość tych trzech osób pozwala mi powątpiewać w pojęcie "zawodowe życie narkomana". Wszystkie trzy osoby zawaliły z powodu ćpania szkoły, jeden chłopak miał szanse ukończyć dobre studia prawnicze, teraz pracuje w UK w jakimś Mac Donaldzie. Być może dla Ciebie to jest kariera zawodowa, dla mnie to upadek. Stąd ironia.
              • obrazoburca Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 15:02
                Pracując w brytyjskim McDonaldzie nie płaci podatków i składek na ubezpieczenie zdrowotne?
                Obawiam się, że większe niż niejeden 'dyrektor' w Polsce.
      • koloratura1 Re: Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 10:35
        wojtek-gdansk napisał:

        > "jeśli ktoś jest dorosły i decyduje, że chce życia krótkiego, za to na odlocie
        > - to jego sprawa" pisze p. Redaktor. Prawie mnie przekonała, bo też jestem za
        > wolnością jednostki, nawet gdy chce sobie zrobić ku ku. Jest tylko problem, kto
        > ma płacić za jego przyszłość, niepełnosprawność, ciężką chorobę i w końcu umie
        > ranie. Jeśli nie u wszystkich można uruchomić zdrowy rozsądek i wyobraźnie trze
        > ba brutalnie zapytać o ekonomię.

        Tłuściochów też?
    • zynder Brawo pani Ewo 04.10.10, 22:17
      Szczególnie za dobry komentarz w TokFM. Ze świecą szukać dziś w mediach głosu rozsądku i trzeźwej analizy tej sytuacji w szerszym kontekście.

      Swoją drogą przerażające i smutne jest, jak łatwo wywołać dziś histerię medialną, i jak bezrefleksyjnie media multiplikują ten bełkot stając się bezwolną propagandową tubą.
    • eryn_7 Dopalacze do podziemia? Błąd, albo agro-kultywacja 05.10.10, 06:18
      Jeśli jednak rząd zmierza do faktycznej delegalizacji dopalaczy, byłby to pomysł fatalny. W takiej sytuacji handel zejdzie do podziemia i państwo utraci nad nim kontrolę. I zupełnie już nie będzie wiadomo, co za świństwo sprzedaje diler w toalecie klubu czy dyskoteki. Także dzieciom.

      Tak, jak by w obecnej sytuacji bylo wiadomo co jest w “dopalaczach”. Jedyny pewnik to chwytliwa nazwa i kolorowe opakowanie.
      Skladu nie podaja. Mrugaja tylko mowiac, ze to nawozy do roslin, do kolekcji. W braku innych wyjasnien, moze trzeba wziac to za dobra monete. Powstaje wtedy kwestia - jesli nawozy, to jakie: sztuczne, czy naturalne? Opisany w artykule o “Rozwalaczach” zespol objawow u jednego z uzytkownikow - dwudniowy “odjazd” z goraczka i biegunka – zdaje sie byc spojny z efektami spozycia nawozu w wersji naturalnej.(Wiadomo: e.colli, pseudomonas, salmonella…)
      Za to gdy mlodociany przedsiebiorca o dochodach 5 milionow rocznie tlumaczy, ze choc sam nie spozywa, to ma swietnych chemikow, ktorzy mu na biezaco zmieniaja sklad towaru, to mozna to wziac z przymruzeniem oka. Zapewne chodzi mu o domowych czworonoznych i pierzastych chemikow, dzieki ktorym dzisiaj sprzedaje towar w wersji “miau, miau”, jutro w wersji “hau, hau”, pojutrze w wersji “kukuryku”, a polskie sluzby sanitarno – epidemiologiczne sa na dlugo zbite z pantalyku murowanym zroznicowaniem skladu chemicznego. Wystarczy drobna zmiana w diecie chemikow a panstwowi laboranci maja roboty na miesiace do przodu.

      Mamy, doslownie, do czynienia z “g_wnem, co zawinelo sie w papierek i udaje, ze cukierek”. Ktos tu na forach pisal, ze dopalacze to podstawowa w kapitalizmie odpowiedz podaza na popyt. Jednak masowego spozycia g_wna nie da sie wytlumaczyc popytem. To raczej przyklad sukcesu marketingowego – narod glupi wszystko kupi – jesli mu odpowiednio opakowac i zareklamowac.
      Jakie szkody moga powstac wraz z zejsciem dopalaczy do podziemia? Jako nawozy moga tam nawet spelnic pozyteczna i zgodna z przeznaczeniem funkcje. Powaznie!
    • jacek_dp Narkomani do piachu 05.10.10, 08:26
      Istnieje proste i sprawdzone w Singapurze rozwiązanie problemu narkomanii - kara śmierci za posiadanie narkotyków.
      I zanim zaczniecie mnie odsądzać od czci i wiary to zadajcie sobie pytanie, gdzie wolelibyście wychowywać swoje dzieci - w Polsce gdzie mogą bez trudu mieć kontakt z substancją która może je zabić czy w Singapurze gdzie im to nie grozi.
      • koloratura1 Jednak wybieram Polskę 05.10.10, 10:48
        jacek_dp napisał:

        > Istnieje proste i sprawdzone w Singapurze rozwiązanie problemu narkomanii - kar
        > a śmierci za posiadanie narkotyków.
        > I zanim zaczniecie mnie odsądzać od czci i wiary to zadajcie sobie pytanie, gdz
        > ie wolelibyście wychowywać swoje dzieci - w Polsce gdzie mogą bez trudu mieć ko
        > ntakt z substancją która może je zabić czy w Singapurze gdzie im to nie grozi.

        Chyba, żeby w tym Singapurze jednak zdołałyby złapać kontakt z narkotykami (nie przestraszywszy się ewentualnej kary śmierci) i to ich przyłapano by na posiadaniu ...
        • jacek_dp Re: Jednak wybieram Polskę 05.10.10, 11:37
          Prawdopodobieństwo bycia złapanym jest bliskie 100%. To sprawia, że nie za bardzo są chętni by spróbować.
          • koloratura1 Re: Jednak wybieram Polskę 06.10.10, 08:32
            jacek_dp napisał:

            > Prawdopodobieństwo bycia złapanym jest bliskie 100%.

            W Singapurze?

            > To sprawia, że nie za bardzo są chętni by spróbować.

            Skąd Twa pewność, że akurat Twoje dzieci nie trafiłyby na niewłaściwą stronę?
            A - wobec braku takiej pewności - czy nie lepiej, jednak, chować te dzieci w Polsce?
            • jacek_dp Re: Jednak wybieram Polskę 06.10.10, 10:16
              Kiedy byłem w Singapurze wykrywalność przestępstw była na poziomie 96%.

              Pewności nie ma nigdy i nigdzie, ale im wyższe prawdopodobieństwo kontaktu dziecka z narkotykiem, tym mniej mi się taki kraj podoba.

              Chowając dzieci w Polsce masz prawie pewność że z narkotykami się wcześniej lub później zetkną. Władze naszego kraju sobie z tym problemem nie radzą. W tej sytuacji od rodziców zależy czy nauczą swoje dzieci mądrości czy nie. Jednym się to udaje, innym nie. Byłoby pychą i naiwnością zakładanie że akurat ja odniosę na tym polu pełny sukces.

              Nie jestem fanem kary śmierci ale jeśli muszę wybierać to wolę przeczytać w gazecie że stracono kolejnego handlarza narkotyków, niż że moje dziecko zmarło z powodu przedawkowania lub wzięcia zanieczyszczonego narkotyku.
              • koloratura1 Re: Jednak wybieram Polskę 07.10.10, 08:29
                jacek_dp napisał:

                > Nie jestem fanem kary śmierci ale jeśli muszę wybierać to wolę przeczytać
                > w gazecie że stracono kolejnego handlarza narkotyków, niż że moje dziecko zmarło
                > z powodu przedawkowania lub wzięcia zanieczyszczonego narkotyku.

                Jedno nie wyklucza drugiego!
      • nalezyta_starannosc Re: Narkomani do piachu 05.10.10, 12:53
        wychowywać swoje dzieci - w Polsce gdzie mogą bez trudu mieć kontakt z substancją która może je zabić czy w Singapurze gdzie im to nie grozi.

        wole je wychowac w kraju takim jak Holandia albo Czechy gdzie na ów kontakt moga byc nawet narazone niz w otoczeniu Tobie podobnych poj*bow, ktorzy przez wychowanie rozumieja kare smierci... wychowanie polega bowiem na tym ze uczysz dziecko pewnych zasad i jesli sie do tego przylozysz to zaden zakaz nie bedzie potrzebny...

        Ciebie zas powinni REedukowac w Korei Polnocnej - docenilbys wolnosc do trucia sie doplaczem, kawa, hambrugerem, papierosem, tancem z gwiazdami albo kazdym innym szkodliwym bzdetem.
        • jacek_dp Re: Narkomani do piachu 05.10.10, 14:06
          Jakaż tolerancja dla poglądów innych ludzi. Jestem pod wrażeniem, że o kulturze osobistej nie wspomnę, bo ta wręcz powala na kolana. Dzięki Ci o Światły.

          Rodzice mają rozmaite osiągnięcia w dziedzinie wychowania. Sądząc po liczbie młodych nabywców dopalaczy i narkotyków osiągnięcia polskich rodziców są nieszczególne. Mądrzy rodzice mogą próbować nauczyć swoje dzieci mądrości. Ale nie ma gwarancji że im się to uda. Nigdy. Mogą próbować i mieć nadzieję. Na wypadek gdyby im się nie udało są jeszcze przepisy prawa, które mają chronić ich dzieci przed rozmaitymi niebezpieczeństwami. Prawo w większości krajów nie chroni obywateli efektywnie. W Singapurze prawo jest drakońskie ale skuteczne. Mnie to odpowiada, Tobie nie musi. Nie musisz też osiedlać się w kraju który Ci nie odpowiada. Obaj cieszymy się wolnością na swój sposób. Różnica między nami polega na tym, że ja respektuję Twoją wolność do własnych poglądów a Ty mojej wolności nie. Co wiele o nas obu mówi.
          • nalezyta_starannosc Re: Narkomani do piachu 05.10.10, 15:47
            Prawo w większości krajów nie chroni obywateli efektywnie.

            dziekuje za taka ochrone... za chwile bedzie mnie jeszcze chronilo przed samodzielnym mysleniem... pozniej wejdzie do kuchni i powie mi co mam jesc i pic, a na koniec wpelznie do lozka i bedzie pouczalo jak kopulowac... dziekuje bardzo - jak chce moze mnie najwyzej informowac o zaletach albo wadach... i tak oplacam te bzdety.

            Obaj cieszymy się wolnością na swój sposób. Różnica między nami polega na tym, że ja respektuję Twoją wolność do własnych poglądów a Ty mojej wolności nie. Co wiele o nas obu mówi

            widzisz roznica polega na tym ze twoja "wolnosc do pogladow" ogranicza moja wolnosc do posiadania... gdyby bylo inaczej nawet bym sie nie odezwal... uwazam bowiem ze jak ktos ma juz skonczone te przyslowiowe 18 lat to moze walic sobie do nosa nawet piasek z Wisły i wuj innym za przeproszeniem do tego. ty mi proponujesz alternatywe w postaci kary smierci...

            • jacek_dp Re: Narkomani do piachu 05.10.10, 19:55
              Jedź do Kolumbii, tam będziesz się mógł raczyć czym chcesz.
          • vogon.jeltz Re: Narkomani do piachu 08.10.10, 10:55
            > Obaj cieszymy się wolnością na swój sposób. Różnica między nami polega na tym,
            > że ja respektuję Twoją wolność do własnych poglądów a Ty mojej wolności nie.
            > Co wiele o nas obu mówi.

            Obaj cieszymy się wolnością na swój sposób. Różnica między nami polega na tym, że ja respektuję Twoją wolność do posiadania różnych rzeczy i rozporządzania własnym ciałem, a Ty mojej wolności nie. Co wiele o nas obu mówi.

      • vogon.jeltz Re: Narkomani do piachu 08.10.10, 10:53
        Jeśli pominąć stopień rozwoju gospodarczego, to oczywiście w Polsce. Tylko idiota mógłby chcieć wychowywać dzieci w kraju, który został trafnie podsumowany jako Disneyland z karą śmierci.
    • ryszard461 Dopalacze do podziemia? Błąd 05.10.10, 09:48
      Zgadzam sie z felietonistka ze szkoda iz Panstwo przez 2 lata nie zrobilo nic w walce z producentami dopalaczy, ale dalsza czesc wywodow autorki o utracie kontroli to bzdety. Jezeli bowiem legalnie w sklepach beda sprzedawane dopalacze, to jedynie bedzie wiadomo, ile rocznie rezerwowac luzek w szpitalach dla klientow sklepow z dopalaczami, ile zasilkow pogrzebowych dodatkowo wyplaci ZUS, no i ile dodatkowo trumien beda zamawiac zaklady pogrzebowe. Tylko czy dla tych danych warto utrzymywac te sklepy?
      • koloratura1 Ja tylko pytam: 06.10.10, 08:52
        ryszard461 napisał:

        > Tylko czy dla tych danych warto utrzymywać te sklepy?

        Czy aby te sklepy nie utrzymują się same?
    • three-gun-max Rządowa szczekaczka 05.10.10, 10:32
      Wyborcza dostała zlecenie od rządu, wypełniła po czym pochwaliła rząd.
    • polecie za handel dopalaczami i nnymi narkotykami do pudla 06.10.10, 10:27
      na 10 lat, albo poprosic Putina o stworzenie kolonii dla polskich dealerow i oligarchow na Syberii.
      • jacek_dp Re: za handel dopalaczami i nnymi narkotykami do 06.10.10, 10:44
        Nie jestem pewien czy kara więzienia odstraszy chętnych od zarabiania łatwych pieniędzy.
        • polecie Re: za handel dopalaczami i nnymi narkotykami do 06.10.10, 10:51
          to trzeba sprawdzic w praktyce. wiezienie i konfiskata, albo Syberia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja