Wycieku na Węgrzech można było uniknąć

09.10.10, 10:10
Cyjanek to metal ciężki. W innym tekście nt. katastrofy, nie tylko w treści ale i w tytule, można przeczytać o tworzących się kałużach sodu. Gdzieś tam jeszcze było o metalach niezależnych. Te dwa ostatnie kwiatki to mogą być zwykłe literówki, ale gdyby autor bądź korektor pamiętali cokolwiek ze szkolnego kursu chemii, to z łatwością by je wychwycili. Smutne, że wśród tzw. humanistów tak często można spotkać się z lekceważeniem dla wiedzy fachowej. W dziennikarstwie dotyczy to zarówno szeregowych, przepraszam, pismaków, którym nie chce się wgłębić w materię o której piszą, jak też nadzorujących ich redaktorów, dla których to niechlujstwo nie stanowi problemu (bądź którego nie umieją oni dostrzec).
    • katmoso Re: Wycieku na Węgrzech można było uniknąć 09.10.10, 10:21
      wiesz, oni tylko tłumaczyli angielski tekst agencyjny. i nikt nie daje im czasu na sprawdzenie fachowego słownictwa, na redakcję, korektę i wychwycenie wszystkich absurdów.
    • polak-wegier Wycieku na Węgrzech można było uniknąć 10.10.10, 13:17
      Dziś, gdy jesteśmy już w Unii Europejskiej, jeszcze trudno jest mówić o jakiejś bliskiej współpracy. Wprost przeciwnie - coraz wyraźniej daje się zauważyć, że stajemy się sobie coraz bardziej obojętni. Zdarzają się jednak sporadyczne wyjątki. W 2010 roku premier Węgier Viktor Orban dał jako jedyny w Unii przykład przyjęcia na wakacje kilkaset dzieci polskich powodzian i postanowił oddać w sierpniu rządowy ośrodek wypoczynkowy nad Balatonem do dyspozycji dzieci z polskich i węgierskich rodzin dotkniętych powodziami.
      Kilka zdjęć rządowego ośrodka wypoczynkowego
      www.nana.hu/szolgaltatasokgaleria/?gid=156
      Ponad tysiąc lat istnieje coś wspólnego u Polaków i Węgrów czego nie można znaleźć u innych zamieszkających Europę. No cóż, prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie.

      W tej chwili Węgry liczą ponad 3600 kościołów katolickich, które obsługuje 2300 księży ze średnią wieku 60 lat. Przedstawiam najbardziej dziś zatroskanego kapłana na Węgrzech: Miklosa Mód samotnego proboszcza dwóch parafii w Kolontár oraz w Devecser – miejscowości, które nawiedziła ekokatastrofa z czerwonym szlamem.

      Zdjęcia:
      Ksiądz Miklós Mód
      www.magyarkurir.hu/kepek/hirek/34447/08_filtered.jpg
      Kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny - Matki Bożej Węgrów w Kolontár
      www.magyartemplomok.hu/index.php?grp=1&akt=191
      Kościół pod wezwaniem Świętego Antoniego z Padwy w Devecser
      www.magyartemplomok.hu/index.php?grp=1&akt=74
      nagyvofely.hu/devecser/templomok

      W pierwszych chwilach po katastrofie ksiądz Miklos Mód, kierował akcją ratunkowa wspólnie z mieszkańcami i wojskiem. Cudem dało się dotrzeć do ludzi uwięzionych 1-2 metrowym ługowym błotem. Podchodził kolejno do przerażonych i niezdolnych do reakcji ludzi mówiąc słowa przesłania Jana Pawła II. "Ne Féljetek!" („Nie lękajcie się!"), musimy sobie teraz pomóc. Udało mu się uratować kilkadziesiąt rodzin przed nieuniknioną zagładą.

      Przyznał, że mimo przerażenia większość mieszkańców liczy na to, że uda im się doprowadzić swoje domy do porządku i wrócić do normalnego życia.
      Z mojej rozmowy telefonicznej z parafią Kolontár i Devecser dowiedziałem się, że natychmiast potrzebne są taczki, wiadra, łopaty, rękawice gumowe, kalosze oraz odzież ochronna jednorazowa.
      Opowiadano mi, że widzano już u jednego gospodarza mieszkanie i obejście ładnie wymyte wodą pod dużym ciśnieniem z dodatkiem środków neutralizujących zanieczyszczenia z zawartością ługów (zasad). Sęk w tym, że jest to tylko jeden mały aparat w całej okolicy i nie mówiąc o kompletnym braku środków neutralizujących.

      Pomoc dostarczana jest na teren plebanii w Devecser lub w Kolontár pod adresami:
      Róm. Kat. Plébánia Kolontár, 8468 Kolontár, Kossuth Lajos u. 11.
      Róm. Kat. Plébánia Devecser, 8460 Devecser, Petőfi tér 10.

      Pomoc pieniężną najlepiej w złotówkach można wpłacać na węgierskie konto Plebanii Devecser Nr 12084003-00103523-00100003 poprzez bank Raiffeisen Bank Rt. Budapest/ oddział Ajka z zaznaczeniem „SEGÉLY” („POMOC).


      Konto bankowe po węgiersku:

      Raiffeisen Bank Rt. Budapest/ Ajkai Fiók
      8400 Ajka, Szabadság tér
      Nr 12084003-00103523-00100003 sz.
      Róm. Kat. Plébánia Devecser - „SEGÉLY”
      S.W.I.F.T. code UBRTHUHB


      Kontakt z księdzem Mikloszem Mód

      Mód Miklós, 8460 Devecser, Petõfi tér 10.
      Tel/Fax. 0036-88/224-091, 0036-20/823 0596,
      E-mail:
      modmiklos@invitel.hu,
      devecserpleb@invitel.hu,
      jezusösveny@invitel.hu
      www: jezusosveny.plebania.hu/

      Ojciec Miklós proboszcz parafii Kolontár i Devecser liczy na nadejście lawiny miłości ludzkiej, która będzie ponad czerwonym szlamem:
      „Szeretetlavina a vörös iszap felett” – fotogaleria – ponad 100 zdjęć.
      www.magyarkurir.hu/?m_id=1&m_op=view&id=34447&rovat=1
      Nurtująca przez tydzień uwagę światowej opinii publicznej sprawa Węgier powoli przygasa, nie ma jej już na tyle w mediach, a naprawdę szkoda, tam jest ogrom zniszczeń i straszna ludzka tragedia!. Jest dotychczas pomoc węgierska, ale nie ma tam pomocy z innych, obojętnych krajów, a szkoda.

      Liczę, że dzięki Państwa pomocy powyższe informacje znajdą się w innych polskich mediach.

    • boguschitz Wycieku na Węgrzech można było uniknąć 11.10.10, 09:09
      Tytuł artykułu wskazuje, że powinno coś w nim być o sposobach uniknięcia tej katastrofy. Niestety nic.
    • voytasis Wycieku na Węgrzech można było uniknąć 13.10.10, 22:51
      arsen to nie arszenik. I jeszcze parę innych kwiatków świadczących o wiedzy przyrodniczej autora. Ale jakby chemik pomylił Mickiewicza z Fredrą to pan humanista byłby pewnie oburzony.
Pełna wersja