Katastrofa typowa, niestety

11.10.10, 08:56
Najbardziej przekonujące wyjaśnienie z wszystkich, z jakimi się spotkałem..
    • rs_gazeta_forum Re: Katastrofa typowa, niestety 11.10.10, 20:54
      Cóż, raz, że człowiek znający się na rzeczy, dwa, że patrzący z innej perspektywy.
      Szkoda tylko, że w Polsce ta "zła organizacja lotu" ma taką długą i nie zanikającą tradycję, choć tym razem, w odróżnieniu od np. Powstania Warszawskiego, ucierpieli głównie sami decydenci.
      • piotr7777 Re: Katastrofa typowa, niestety 11.10.10, 21:15
        "Wtedy kapitan popadł w spore tarapaty za odmowę wylądowania w Tbilisi, czego domagał się prezydent. A więc i dowódca załogi w locie do Smoleńska mógł się obawiać represji, co mu odbierało pełną swobodę podejmowania decyzji"

        Spore tarapaty - to znaczy został później odznaczony. Może nawet nie akurat za to, ale tamta decyzja nie miała wpływu na karierę.
        "Represje" jeśli były to polegały na tym, że nie spodobało się to działaczom partii opozycyjnej.
        W takim razie tak samo "represjonowany" był np, prezes IPN J. Kurtyka, bo też został odznaczony przez Lecha KAczyńskiego i też nie spodobało się to oponentom ówczesnego prezydenta.
        • rs_gazeta_forum Re: Katastrofa typowa, niestety 12.10.10, 07:20
          piotr7777 napisał:
          > Spore tarapaty - to znaczy został później odznaczony. Może nawet nie akurat za
          > to, ale tamta decyzja nie miała wpływu na karierę.
          > ...
          > "Represje" jeśli były to polegały na tym, że nie spodobało się to działaczom pa
          > rtii opozycyjnej.

          Do tego tekstu pasuje tylko jedno określenie - politycznego alfonsa.
          To poseł PiS w swoim zapytaniu sejmowym, które możesz przeczytać w materiałach sejmowych do dziś, oskarżył jawnym tekstem tego pilota o tchórzostwo.
          Dla alfonsa to pewnie nie nie problem, dla każdego człowieka honoru taki zarzut w najwyższej izbie państwowej to trauma.
          To, że ktoś inny tego pilota odznaczył, nie oznacza, że przez małostkowość prezydenta i takich alfonsów jak ty czy Gosiewski pilot nie cierpiał. Więc nie podpieraj się alfonsie nie swoimi korzyściami . I nie porównuj ludzi bawiących się w politykę z ludźmi spełniającymi swoje obowiązki zawodowe. Potem przez takich alfonsów giną ludzie. Tfu.
    • www.nasznocnik.pl Lektura obowiązkowa. 12.10.10, 02:17
      .
    • panswiniak Katastrofa typowa, niestety 12.10.10, 04:19
      Panie Gierasimow, z pana to taki ekspert lotniczy, jak ze mnie biolog molekularny. A slyszał pan kiedyś słowo 'polityka'? Chyba tak, skoro kazali panu napisać ten amatorski tekścik...

      To nie była żadna katastrofa, tylko nagrany przez was - ruskich - zamach polityczny. Kropka. Jeszcze za to kiedyś bekniecie...
      (I żeby było jasne: NIE MAM NIC WSPÓLNEGO Z PISIORAMI!).
      • blust Zamach? 12.10.10, 19:11
        Ciekawe po co? Zeby Polacy mieli szanse wybrac antyrosyjskiego Jaroslawa? Bo Lech nie mial szans w tych wyborach, wiec jak Ruscy nie chcieli Kaczynskich to wystarczylo poczekac do grudnia.

        Nie mieli motywu.

        Jak juz isc za chora logika to poszukajmy tych z motywem: tych ktorych ten wypadek wyciagnal z politycznego niebytu i postawil o wlos od prezydentury. Oooops....
      • zygmund Re: Katastrofa typowa, niestety 11.12.10, 10:53
        panswiniak napisał:
        > To nie była żadna katastrofa, tylko nagrany przez was - ruskich - zamach polity
        > czny. Kropka. Jeszcze za to kiedyś bekniecie...

        Kto zrobił ten zamach? W jaki sposób? Ile osób musiało być zaangażowanych?
    • otwarty_jak_polak O czym autor "zapomnial" 17.12.10, 14:38

      O tym, ze zabijaja sie dygnitarze i VIP-y krajow "niedorozwinietych", i to nie tylko ekonomicznie ale raczej umyslowo. Typu republiki posowieckie albo Polska. Dygnitarze krajow gdzie ludzie generalnie maja lepiej poukladane w glowach i sa bardziej odpowiedzialni, nie zabijaja sie.
      Latam do Polski dosc czesto ale od lat 20 unikam latania polskimi liniami a gdy moge to laduja w niemczeczh a potem jade dalej, bo na polskich lotniskach w koncu tez pracuja Polacy, prawda? Chociaz ostatnio to roznicy juz chyba nie ma, polskim hobby stalo sie samobojstwo na drodze, ludzie juz nawet nie zatrzymuja sie widzac ochlapane mozgiem drzewo , tyle tego jest.
      Kolejna bzdura to:
      Po czwarte - członek załogi nie może chcieć spowodować katastrofy, bo przecież pierwszy pada jej ofiarą. Pilot nie jest samobójcą!

      Owszem, piloci popelniali samobojstwa w ten sposob, takze linii komercyjnych, tylko ze te fakty sie maskuje z oczywistych powidow. Ale bylo tego sporo w historii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja