Utracona cześć Katarzyny S.

13.10.10, 08:04
Bardzo to w sumie smutne. Z pisania Kataryny mozna było wysnuć przekonanie, że będzie walczyc do końca, niezłomnie i pro publico bono - bo przeciez taki wyrok miałby wielkie znaczenie dla całej blogosferu i forów internetowych.

Niemniej to Jej sprawa i oczywiscie miała prawo wziąć pieniadze tytułem zadośćuczynienia - choc przecież owo wzięcie forsy nie jest potwierdzone. Tyle, że dla Springera takie rozwiazanie to po prostu kupienie sobie przeciwniczki - i to za drobne.

Ideał może czasem sięgnąć portfela. W Polsce nie jest zakazana nawet prostytucja w sensie kontaktów fizycznych, trudno oskarżać o coś takiego w sensie medialnym.

Podejrzewam jednak, ze to koniec wiarygodności Kataryny.
    • maczimo Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 08:30
      Twoja opinia dorównuje głupocie artykułowi.
    • menuet1 akt erekcyjny 13.10.10, 08:54
      Pan Wróblewski dokonał jednak nobilitacji Kataryny według mnie niezasłużonej bo ....korzystanie z 'burki' piszącego oskarżenia nie poparte dowodami [tak właśnie umyśliła sobie Kataryna zaczynając od 'dżihadu' z Lewicą po wybuchu 'afery Rywina'] jest niczym innym jak tylko 'popularnym pieprzeniem głupot bez odpowiedzialności' !!!!
      Gdyby jej oskarżenia pozostały na jej blogu to wszystko jest OK , ale na jej słowa media często się powoływały i to już zmienia sytuację Kataryny. Musi wtedy umiec swoje oskarżenia udowodnic , zatem dla prokuratury nie może być NN.
      • entropia Re: akt erekcyjny 13.10.10, 13:45
        menuet1 napisał:

        > Gdyby jej oskarżenia pozostały na jej blogu to wszystko jest OK , ale na jej sł
        > owa media często się powoływały i to już zmienia sytuację Kataryny. Musi wtedy
        > umiec swoje oskarżenia udowodnic , zatem dla prokuratury nie może być NN.
        Ciekawe wnioskowanie. Czyli ktoś może odpowiadać prawnie za działania innych osób (w ty przypadku Kataryna za działania mediów)?
    • jaga.28 Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 09:25
      Czyli normalna sprawa kasa nie śmierdzi i kultowa dla wielu w blogosferze Katarynka po prostu się s....wiła. W zasadzie ta informacja mnie nie dziwi z racji tej iż sama Kataryna kiedyś wyznała że często dobudowuje opisywane sprawy wykorzystując ze swoją fantazję nie informując potencjalnych czytelników. Czy to rzetelne dziennikarstwo obywatelskie? Tak miedzy innymi budowała całą sieć teorii spiskowych w sprawie zarówno smoleńskiej jak i afery hazardowej.Moim zdaniem to koniec blogerki dla wielu jej fanów. Pozostaje jednak pytanie o kondycję dziennikarstwa obywatelskiego i wypływające stąd zagrożenia
      • warszawski_zgred Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 16:21
        jaga.28 napisał:
        > Czyli normalna sprawa kasa nie śmierdzi i kultowa dla wielu w blogosferze Katar
        > ynka po prostu się s....wiła. W zasadzie ta informacja mnie nie dziwi z racji t
        > ej iż sama Kataryna kiedyś wyznała że często dobudowuje opisywane sprawy wykorz
        > ystując ze swoją fantazję nie informując potencjalnych czytelników.

        Skoro, jak sama napisałaś Kataryna wyjawiła/napisała że czasem zdarza się jej opisywać sprawy korzystać ze swoje fantazji to nie pisz proszę że NIE poinformowała o tym potencjalnych czytelników! To sprzeczność!
        IMO Kataryna nie ma obowiązku za każdym razem informować że to co pisze to jej punkt widzenia, jej perspektywa danego tematu.

        >Czy to rzetelne dziennikarstwo obywatelskie?

        Jak zatem nazwiesz to co ostatnio zrobiła Katarzyna Kolenda-Zaleska ?

        > Tak miedzy innymi budowała całą sieć teorii spiskowych w sprawie zarówno smoleńskiej
        > jak i afery hazardowej.Moim zdaniem to koniec blogerki dla wielu jej fanów.

        To masz nie lada problem, bo jak do tej pory to co napisała Kataryna na temat afery hazardowej, a już tym bardziej tego co zostało napisane na blogu Kataryny na temat tragedii Smoleńskiej to sprawdzalne i udokumentowane fakty.
      • entropia Re: Utracona cześć Katarzyny S. 14.10.10, 00:10
        > Pozostaje jednak pytanie o kondycję dzien
        > nikarstwa obywatelskiego i wypływające stąd zagrożenia
        C'mon. Przecież oboje jak widzę czytamy najbardziej opiniotwórczą gazetę codzienną - przynajmniej w necie.
        Ja po jej lekturze raczej nie obawiałbym się specjalnie o kondycję dziennikarstwa obywatelskiego, a zagrożeń szukał gdzie indziej. ;-)
    • white_lake Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 09:34
      Dla mnie była i pozostanie odrażającą szmatą. Nie śledziłam nigdy jej bloga, czasem coś się obiło o uszy, ale widziałam jej udział w nagonce na słynną "Agatę", a to wyklucza ją z kręgu ludzi honoru, może nawet ludzi w ogóle ;)
      Nie można stracić tego, czego się nigdy nie miało.
      Odejdź w niebyt, pisowskie straszydło, razem z galerią swoich idoli.
      • olewus.1 Utracona cześć Katarzyny S.?..Kasa, misiu, kasa ! 13.10.10, 09:51
        Kataryna okazała się typową straganiarą..Pokazali jej sporą kase, to ściągnęła majtki i tyle...
    • 0kruh Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 09:50
      Ale was salonowcy boli Kataryna. :D
      najgorzej jak ktoś ma inne zdanie, prawda? Trzeba go od razu zniszczyć.

      Zamknijcie internet, pozamykajcie blogerów.
      • klara551 Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 13:13
        Nam salonowcom kataryna zwisa i powiewa,bo jest mutantem filozofii Kalego. Czyli ja Kataryna mogę pluć na wszystkich.ale nikt nie ma prawa pluć na mnie Katarynę. Ja Kataryna mam prawo do prywatności,do ogłaszania swoich poglądów,oceny wszystkiego i wszystkich ,ale o mnie nic nie wolno mówić.Ja mam prawo do prywatności,a reszta już nie.Śmieszny jest ten proces,śmieszna Kataryna. Można ją odłożyć na tę samą archiwalną półkę z osobliwościami co i matkę kurkę co kiedyś robiła za wyrocznię,a zmieniła się w tubę propagandową jedynie słusznej partii
        • warszawski_zgred Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 16:06
          > Nam salonowcom kataryna zwisa i powiewa,bo jest mutantem filozofii Kalego. Czyl
          > i ja Kataryna mogę pluć na wszystkich.ale nikt nie ma prawa pluć na mnie Katary
          > nę. Ja Kataryna mam prawo do prywatności,do ogłaszania swoich poglądów,oceny ws
          > zystkiego i wszystkich ,ale o mnie nic nie wolno mówić.Ja mam prawo do prywatno
          > ści,a reszta już nie.Śmieszny jest ten proces,śmieszna Kataryna. Można ją odłoż
          > yć na tę samą archiwalną półkę z osobliwościami co i matkę kurkę co kiedyś robi
          > ła za wyrocznię,a zmieniła się w tubę propagandową jedynie słusznej partii

          Szanowna Użyszkowniczko klaro551
          Proszę Cię zatem o to abyś TU i Teraz podała swoje pełne dane tele-adresowe!!
          Kataryna jak i wiele innych Osób na swoim blogu opisuje jedynie swoje własne spostrzeżenia i uwagi.
          I Ty przez to co właśnie napisałaś zasadniczo niczym się nie różnisz od tego co robi u siebie na blogu Kataryna.
          Jeśli jesteś w stanie zaprezentować jakiś wpis Kataryny gdzie (jak to napisałaś "pluje") na kogoś to proszę zaprezentuj takowy!
          A proces nie jest śmieszny, ten proces jest jak hucpa. Hucpa którą dziennik zrobił z wolności słowa i internetu.
          To nic innego jak kolejny, drobny krok do totalitaryzmu jakim z całą pewnością jesteśmy juz od pewnego czasu raczeni.
      • kotek.filemon Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 14:11
        > Ale was salonowcy boli Kataryna. :D

        To ona przecież jest teraz z salonu, czyli psychiatryka24...

        > najgorzej jak ktoś ma inne zdanie, prawda? Trzeba go od razu zniszczyć.

        E tam niszczyć. Prawiczki nadwiślańskie się same wykańczają, wystarczy się przyglądać z boku.
    • fleshless no i tyle z tego nadymania się ówczesnego pani 13.10.10, 10:20
      Kataryny wynikło.

      pecunia non omlet.
      • zyta2003 Re: no i tyle z tego nadymania się ówczesnego pan 13.10.10, 11:33
        A wy forumowicze nie przyjelibyscie kasy, tylko walczyli ze Springerem do konca? Za jakie pieniadze, ktora organizacja spoleczna, fundacja zdecydowala sie pomoc blogowiczce dziennikarce w oplacaniu kosztow procesu? Kto kogo by przetrzymal? Skad wiemy, ze redaktorka - blogowiczka nie zostala przyparta do muru : i tak cie zalatwimy i jeszcze poprossimy o nawiazke na PCK? To nawet nie Dawid i Goliat , ale mucha i samolot transportowy.
        Tez uwazam, za autorem, ze proces bylby precedensowy (chyba bezprecedensowy znaczy tak samo- ze po raz pierwszy). Co wolno dziennikarzowi w epoce nowych mediow. Ale bylby precedensowy w takim kraju, gdzie mozna wierzyc chociaz troche w autorytet i bezstronnosc sadu, a takze wszelkich sadow najwyzszych i trybunalow.
        Mimo niesmaku redaktora, ze stchorzyla, lub wziela kase - calkowicie ja popieram.
        • mszczuj_von_kain Idealiści kasy nie biorą ;) 13.10.10, 14:56
          > A wy forumowicze nie przyjelibyscie kasy, tylko walczyli ze Springerem do konc
          > a?

          Jeżeli bylibyśmy niezależnymi dziennikarzami, którym zależy na prawdzie i innych ideałach - nie.

          Jeżeli bylibyśmy biznesmenami których celem jest wykreowanie produktu pt. Kataryna a potem sprzedanie go za najwyższą cenę - tak.

          > ymal? Skad wiemy, ze redaktorka - blogowiczka nie zostala przyparta do muru :
          > i tak cie zalatwimy i jeszcze poprossimy o nawiazke na PCK? To nawet nie D
          > awid i Goliat , ale mucha i samolot transportowy.

          Przesadzasz. Nawiązki to najwyżej ona mogłaby się domagać, pozwanemu przysługuje tylko zwrot poniesionych kosztów sądowych - a i to w ograniczonej wysokości. A koszty są zależne od wartości przedmiotu sporu, czyli od tego jak wysokiego odszkodowania Kataryna by się chciała domagać.

          A wydawnictwo może ma kilka tytułów ale w sądzie i tak będzie w jego imieniu jeden adwokat. Więc piszesz science fiction o biednej malutkiej Katarynie która stanęła do walki z Wrednym Koncernem.

          Na marginesie - ona nie chciała być anonimowa, bo jednocześnie jeżdżąc po przeciwnikach pisu pracowała dla PO czy SLD?
        • our2 Od SB kataryna też przyjęłaby kasę 14.10.10, 08:08
          taka to sprzedajna dziewka.
    • michalzzkrakowa Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 11:19
      Prosi się anty-Nobel dla Springera i Pani Kataryny do spółki.
    • figidryga DO WAS 13.10.10, 12:46
      Przeczytaliście i ukamieniowaliście.
      Nie zainteresujecie się nawet dalszymi wydarzeniami. Nie sprawdzicie w źródłach, nie zweryfikujecie, nie dacie wypowiedzieć się drugiej stronie. Dla was to "pisowska szmata", koniec kropka.
      Jest to najgorszy z możliwych sposobów manipulacji zwłaszcza, że autor wie, że jego wierni czytelnicy nie sięgną po jaką bądź lekturę dla sprawdzenia faktów. Tacy już są. Może więc pisać do woli i szkalować ile wlezie.
      • white_lake DO CIEBIE 13.10.10, 14:02
        Szkoda czasu, i tak już poświęciłam tej osobie i tej sprawie za dużo cennych minut mojego życia. Jeśli cię to rajcuje - proszę bardzo, badaj, analizuj, porównuj, wyciągaj miażdżące wnioski, a potem załóż bloga "Bronię pisowskiej szmaty". Internet wszystko zniesie (jak widać na przykładzie koleżanki Sadło). Może nawet ktoś przeczyta i się uśmieje.
      • kotek.filemon Re: DO WAS 13.10.10, 14:09
        Działalność kataryny.kataryny tu z forum to ja nawet dobrze pamiętam. Także metamorfozę w tubę PiS i późniejsze nagłe zniknięcie z forum gazeta.pl i pojawienie się na psychiatryku24. Cwane babsko, musiała mieć jakieś wtyki, bo widać było, że wie dużo, może nawet więcej niż pisze.
    • pis_busters Dziwna była ta blogerka. 13.10.10, 13:33
      Dziwna była ta blogerka. Zamieszczała wiele informacji, których źródłem mogły być jedynie tajne służby albo dziennikarze śledczy bo przeciętny obywatel nie miał nigdy dostępu do takich informacji. Z drugiej strony grała rolę "niecałowanej dziewicy", która w trosce o ... itd itp. Trochę tak, jakby Urban w czasach stanu wojennego zaczął pisać blog twierdząc, że informacje tam zamieszczane pochodzą jedynie z jego prywatnych obserwacji i przemyśleń. Może wydawnictwo po prostu zagroziło ujawnieniem źródeł jej informacji i stąd ta ugoda?
      • flat-ower Re: Dziwna była ta blogerka. 13.10.10, 13:52
        Coś w tym jest co piszesz. Ja pamiętam pierwszy wpis kataryna-kataryna na forum Gazety , wiele lat temu. Waliła na lewo ale potrafiła się nieżle odwinąć i dziwnie dobrze znała środowisko GW.. Te jej insynuacje były godne Jarkacza... Potem , jak założyła własny blog to już mniej mnie interesowała a samo Forum kraj w GW spsiał i stał się domeną młodych analfabetów... Chyba to pani K. jest pracą zbiorową jakiejś służby. Tak mis się wydaje. A,że pieniądze każdemu się przydadzą... Takie czasy.
      • alik-w-plomieniach Re: Dziwna była ta blogerka. 13.10.10, 15:21
        > Dziwna była ta blogerka. Zamieszczała wiele informacji, których źródłem mogły b
        > yć jedynie tajne służby albo dziennikarze śledczy bo przeciętny obywatel nie mi
        > ał nigdy dostępu do takich informacji.
        E tam, bzdury gadasz. Miał... jak się dobrze nawalił albo miał nie po kolei we łbie. Zajrzyj na Szambo24, tam znajdziesz na pęczki takich fantastów.
      • warszawski_zgred Re: Dziwna była ta blogerka. 13.10.10, 16:29
        pis_busters napisała:

        > Dziwna była ta blogerka. Zamieszczała wiele informacji, których źródłem mogły b
        > yć jedynie tajne służby albo dziennikarze śledczy bo przeciętny obywatel nie mi
        > ał nigdy dostępu do takich informacji.

        Mniemam że jesteś w stanie zaprezentować jakiś dokument który jest czy to zacytowany czy też przedstawiony na blogu Kataryny, a który nie jest jednocześnie ogólnie dostępny?
        Fakt że na przykład takiemu Tobie nie chce się / nie potrafisz dotrzeć do danego dokumentu nie jest tożsamy z tym co imputujesz Katarynie
        Ja osobiście nie znam przypadku aby na blogu kataryny pojawił się jakis dokument z jednoczesnym podaniem miejsca źródłowego gdzie się w/w znajduje.
        • pis_busters Re: Dlaczego pisowaci z uporem maniaka odsyłają do 13.10.10, 18:12
          Dlaczego pisowaci z uporem maniaka odsyłają do jakiegoś salonu, lektury Naszego Dziennika czy śledzenia Wiadomości? Zajrzałem raz na forum Rzepy. Szczęka mi wypadła po zwymiotowaniu. Jeśli uwielbiacie kąpiel w szambie to wasza sprawa. Nie namawiajcie jednak innych do tego mówiąc, że to perfuma...
          • warszawski_zgred Re: Dlaczego pisowaci z uporem maniaka odsyłają d 13.10.10, 18:26
            pis_busters napisała:

            > Dlaczego pisowaci z uporem maniaka odsyłają do jakiegoś salonu, lektury Naszego
            > Dziennika czy śledzenia Wiadomości? Zajrzałem raz na forum Rzepy. Szczęka mi w
            > ypadła po zwymiotowaniu. Jeśli uwielbiacie kąpiel w szambie to wasza sprawa. Ni
            > e namawiajcie jednak innych do tego mówiąc, że to perfuma...

            Cytat, Twój cytat:
            "Zamieszczała wiele informacji, których źródłem mogły być jedynie tajne służby albo dziennikarze śledczy bo przeciętny obywatel nie miał nigdy dostępu do takich informacji"


            I jak teraz 'wyglądasz'?
            Wyglądasz jak udokumentowany kretyn.
            • pis_busters Re: Dlaczego pisowaci z uporem maniaka odsyłają d 13.10.10, 19:44
              Przyznaję się proszę księdza do jeszcze jednego grzechu: kiedyś przeczytałem wpis na blogu kataryny. Jednak nie na stronie salonu lecz jako cytat jednego z cyngli pisowskich. Mea culpa...
              • warszawski_zgred Re: Dlaczego pisowaci z uporem maniaka odsyłają d 13.10.10, 19:57
                pis_busters napisała:

                > Przyznaję się proszę księdza do jeszcze jednego grzechu: kiedyś przeczytałem wp
                > is na blogu kataryny. Jednak nie na stronie salonu lecz jako cytat jednego z cy
                > ngli pisowskich. Mea culpa...


                Reasumując, czyli nie dość żeś jest całkowity kretyn to na dokładkę analfabeta intelektualny.
                • pis_busters Re: Dlaczego pisowaci z uporem maniaka odsyłają d 13.10.10, 20:46
                  Krynico mądrości oszczędź mnie już! Gdybym się naczytał tyle co ty tych bzdur na salonie24, Naszym Dzienniku i w programach TVPis to pewnie byłbył równie oświecony i nawiedzony jak ty a bluzgałbym nie gorzej od ciebie. Bóg oszczędził widać mi tych cierpień...
    • minkat Ze to szkodzi jej prywatnosci to rozumiem. 13.10.10, 13:58
      Ale prosze mi wytlumaczyc jak powiazanie jej pogladow- jakiekolwiek by one nie byly- z konkretna osoba mialoby godzic w jej czesc?

      Czy ta pani wstydzi sie tego co pisze na blogu?

    • kotek.filemon Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 14:05
      > Podejrzewam jednak, ze to koniec wiarygodności Kataryny.

      Żeby coś się skończyło, to musiałoby się kiedyś zacząć...
      • warszawski_zgred Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 16:34
        kotek.filemon napisał:

        > > Podejrzewam jednak, ze to koniec wiarygodności Kataryny.
        >
        > Żeby coś się skończyło, to musiałoby się kiedyś zacząć...
        >

        Gdyby Kataryna i to co robi nie były taką "solą w oku" dla Salonu to zapewniam Cię że nikt by o niej nic nie napisał.
        Możliwe że i u nas nadejdą czasy takie jak obecnie w Rosji i Ludzie będą znikać lub też będą zabijani (Politkowska) za wyrażanie opinii innej niz ta która prezentuje jedynie słuszna partia. Na razie jednak obserwujemy pokraczne(?) próby eliminacji niewygodnych. vide Kataryna
        • minkat Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 17:41
          Nie wiem jakim cudem podanie do wiadomosci publicznej jej tozsamosci moze ja wyeliminowac?

          Ja rozumiem, ze ona wolalaby zostac osoba prywatna, ale fakt, ze ktos wie jak kobieta sie nazywa nic nie zmienia.

          Ci, co podzielaja jej poglady uwazaja ja nadal za osobe wiarygodna, inni za autorke fantasy.

    • nadredaktorka Pekunia non olet 13.10.10, 14:10
      Każdego da się kupić najwyraźniej, kwestią tylko pozostaje cena. Smutne, jeśli to prawda pani Kataryno S.
    • cul-de-sac Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 14:27
      Slogan, ale na miejscu: nie mozna stracic czegos, czego sie nigdy nie mialo. Druga sprawa, dla mnie taki styl konczenia sporu kojarzy sie z obroncami - ekologami. Oni tez odstepowali od protestow po stosownej wplacie "za straty".
    • incipit A gdzieś dzisiaj akurat przeczytałem 13.10.10, 15:01
      A gdzieś dzisiaj akurat przeczytałem, że jak ktoś się raz sku-wi to już na zawsze -urwą pozostanie. Może i racja.
    • alik-w-plomieniach Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 15:19
      Kataryna, też mi coś. Kataryna ma to do siebie, że sama z siebie nie gra - ktoś musi ją stale nakręcać. Więc kto jest w tym przypadku kataryniarzem?
    • nazwakontajuzzajeta Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 15:23
      a czym się kataryna różni od celebrytów?
      też pierd.li co jej ślina na język przyniesie
    • lecimytupolewem eee Michnik, a jak to było z tym braniem 13.10.10, 16:03
      przez Katarynę pieniędzy od agory?
      Przeprosiliście ją za to gnojki?
    • dzi1a $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$ 13.10.10, 17:27
    • mietowe_loczki Re: Utracona cześć Katarzyny S. 13.10.10, 20:00
      Wojująca "idealistka" dała się kupić, co zauważam z czystą i nieukrywaną przyjemnością :-)
    • qiwi_no.rusz-zesz.sie Chodzi o Sadło K.? 13.08.11, 14:08
      jeśli tak , to nie rozumiem dlaczego nie podaje się jej pełnego nazwiska, czyżby była podejrzaną przez niezależną prokuraturę w jakiejś sprawie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja