Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą

16.10.10, 15:00
Wstyd doprawdy słuchać o "ochronie rodziny" jako pretekście do zabraniania ludziom żyć, ytak jak to im się podoba, a nie (p)osłom.
Ale fanatyków się nie przekona, jedyne co można zrobić to wytupać ich z Sejmu przy najbliższych wyborach.
Nie głosujcie na POPiS.
    • terleo Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 15:23
      rs_gazeta_forum napisał:

      > Wstyd doprawdy słuchać o "ochronie rodziny" jako pretekście do zabraniania ludz
      > iom żyć, ytak jak to im się podoba, a nie (p)osłom.
      > Ale fanatyków się nie przekona, jedyne co można zrobić to wytupać ich z Sejmu p
      > rzy najbliższych wyborach.
      > Nie głosujcie na POPiS.
      *Popisuje się* pani - ale w jakiej sprawie? Nie odpowiada pani ochrona rodziny? Nie miała pani rodziców? Czy nie rozumie pani, co to jest rodzina, a co to przyjaźń?
      To rzeczywiście *sprawa precedensowa*! Jeśli Ktoś żyje w przyjaźni z Kimś - państwo nic do tego nie ma; nie ingeruje przecież. Ale z drugiej strony - jeśli Ktoś nie żyje w związku rodzinnym, niech nie oczekuje, że państwo weźmie za Niego odpowiedzialność. Są przecież granice zdrowego rozsądku i prawnego porządku, i właśnie w tej *sprawie* wypowiada się TK.
      • pomysl.po.wypiciu Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 15:38
        trzeba czytać ze zrozumieniem, te osoby żyją w związku partnerski a czy są w przyjaźni to państwu nic do tego. tak samo jak są małżeństwa w przyjaźni, miłości, nienawiści, oziębłości itd
        • terleo Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 15:56
          pomysl.po.wypiciu napisał:

          > trzeba czytać ze zrozumieniem, te osoby żyją w związku partnerski a czy są w pr
          > zyjaźni to państwu nic do tego. tak samo jak są małżeństwa w przyjaźni, miłości
          > , nienawiści, oziębłości itd

          POMYSL.PO.WYPICIU - rozstaje się . . . z nadzieją, bo *Matka, jest jedna!* Pochylam się nisko i współczuję.
      • zbyszek.bejach Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 17:07
        Jesteś strasznie głupia ciota. A może ciot. Tu chodzi o nadinterpretację prawa jakie teoretycznie w Polsce obowiązuje. Nadinterpretację ze względów światopoglądowych. Ponadto niech w końcu trafi do ciebie, że państwo nic i nikomu nie daje. Wszelkie świadczenia materialne biorą się z pracy własnej albo innych. Tzw. solidaryzmu społecznego. Czasami też ze zwykłego ubezpieczenia np. OC.
    • agulha Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 15:29
      "Wzięłam zwolnienie na siebie". Czyli co, była też chora, czy może była zdrowa i wyłudziła świadczenie chorobowe?
    • royal_pl Re: I znowu ta propaganda. 16.10.10, 16:03
      I znowu ta propaganda. Przeciez jak ktos ma zone i kochanke to tez nie dostanie zasilku opiekunczego na kochanke, gdy ta zachoruje. Czy nie jest to wiec wystarczajacy argument by zalegalizowac wielozenstwo? Nota bene z malzenstw poligamicznych panstwo i spoleczenstwo mialoby wiecej korzysci niz z "malzenstw" homoseksualnych.
      • kamyk_wj Re: I znowu ta propaganda. 16.10.10, 16:46
        A jak ktoś nie ma żony, a tylko kochankę? Ciągle tę samą np. od 20 lat? I żyją w bardzo szczęśliwym związku? Co z tym zrobić? Czy to już rodzina, czy też jeszcze nie? A jeśli nie, to czym się to różni od rodziny? Sakramentem? Sakrament nie jest pojęciem prawnym.
        • ole16 Re: I znowu ta propaganda. 17.10.10, 13:50
          no właśnie; nie jestem homo, tylko hetero, a też się czuję dyskryminowany w państwie, w którym partnera (nie małżonka) nie traktuje się w więszości przypadków jak osoby najbliższej. Mimo, że to właśnie z kimś, z kim nie tkwię w związku z przymusu tworzę prawdziwą rodzinę i łączą mnie najsilniejsze więzy.
    • antobojar Pociąg seksualny jest najsilniejszym instynktem... 16.10.10, 16:09
      człowieka... Kto kontroluje jego seksualność... kontroluje jego samego...
      Dlatego Kościół trzyma ręce w majtkach chłopców i dziewczynek już od najwcześniejszych ich lat...
      Jeżeli ktoś sam chce panować i odpowiadać za swoją seksualność jest wrogiem kościoła, religii i tej biednej żydowskiej dziewczyny, która poczęła dziecie po niewinnym zbliżeniu z duchem swiętym, jakże inaczej, i to nie bezpośrednio ale przez uskrzydlonego pełnomocnika...
      Przez taką dyskryminacje Państwo i sądownictwo oddaje pole kołtuństwu i ciemnogrodowi...
      A popierający ten proceder p-oślęta.. powinny być wykopane z Sejmu wczoraj....
    • herbapol Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 16:40
      Na wstępie:jestem pełen podziwu i szacunku dla osób,które nie chcą żyć w obłudzie i zakłamaniu."Tacy jesteśmy i należy nam się ten sam szycunek jak każdemu innemu obywatelowi".Dla jasności w sprawie:sam jestem hetero,ojcem i dziedkiem.Przed laty znałem takie dwie panie (jedna księgowa,druga położna),bardzo symatyczne,kultralne i doskonałe pracownice.Ukrywały się pod hasłem "kuzynki" mieszkające razem.Były obiektem niewybrednych żartów szeptanych na ucho.
      A więc temat jest ciągle aktualny.Problem jest tak stary jak sama ludzkość.Na szczęście wyrastamy z tego.Związek partnerski to dobry termin dla prawników i nie tylko.Małżeństwo to nie jest.Rodzina też nie.Zresztą mażeństwo heteroseksualne bez dzieci też nie jest rodziną.A więc związek partnerski (dwojga ludzi tej samej płci).Takie związki powinny mieć możliwość rejestracji (na wzór małżeństwa) ze wszystkimi konsekwencjami prawnymi, takimi jak dziedziczenie,ubezpieczenie,opieka w razie choroby,wspólne opodatkowanie.Podnoszone przez przeciwników takiego rozwiązania,zakaz adopcji dzieci, wymaga poważnej i fachowej dyskusji.
      Wydaje mi się,że zamiatanie tematu pod dywan nie da się dłużej praktykować.Dobrze,że są ludzie,którzy ten temat publicznie podnoszą.
      • rs_gazeta_forum Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 20:56
        Tak trochę tylko nawiązując - wczoraj na ulicy w Warszawie wczesnym popołudniem szły dwie młode kobiety obejmując się jak zwykle robi to chłopak z dziewczyną. I sobie szły. I bardzo dobrze.
      • wrd6611 Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 18.10.10, 00:34
        Dzieci ze zwiazkow partnerskich maja prawo do alimentow i pomocy panstwa i dziedzicza po rodzicach. Tylko to sie liczy. panstwo powinno dbac o dzieci bo to przyszlosc. Lesbijki, homoseksuaiscii i transwestyci nie stworza rodziny. Dlaczego panstwo mialoby stawiac takie formy na rowni z rodzina?
    • djenn Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 16.10.10, 18:43
      Sąd stwierdza, że tylko i wyłącznie, małżeństwom z certyfikatem, przysługują przywileje obywatelskie. Reszta podatników, w tym całe tabuny konkubinatów, są obywatelami 2 kategorii i mogą cmoknąć się w zad. Tym samym państwo promuje tylko ograniczoną grupę obywateli, resztę mając w poważaniu - co kłóci się z zasadą RÓWNOŚCI i uskutecznia pisdzielski schemat - prawdziwego i fałszywego Polak. Prawdziwy to - katohetero małżon z koncesją na papierze.Te Panie są najwyraźniej fałszywe. Ich podatki pójdą na dofinansowanie zasiłków opiekuńczych "lepszych" obywateli. Archaizm i zacofanie aż mdli, a ignorowanie rzeczywistości świadczy o inteligencji i postrzeganiu rzeczywistości przez pracowników sądów.
      • agulha Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 01:15
        Ktoś tu wspomniał o solidaryzmie społecznym. No właśnie. Pieniądze na renty rodzinne, zasiłki opiekuńcze itd. nie biorą się z nieba, tylko ze zrzuty tych jeleni (jak ja), którzy legalnie pracują i płacą na ZUS. Możemy przyjąć zasadę, że płacimy zasiłek opiekuńczy na opiekę nad dowolnymi wskazanymi przez ubezpieczonego osobami (albo: trzema osobami, albo: jedną osobą), albo nad deklarowanym partnerem, rodzicami, dziećmi, dziadkami, wujami, ciotkami i kuzynami. Tylko kto za to zapłaci? A znając jeszcze zdolności rodaków do kombinowania, ilu będzie "opiekujących się" chorymi na grypę i pracujących w tym czasie na czarno?
        Mam się użalać nad koniecznością dwutygodniowej opieki (niesprecyzowanej - czy chodziło o dojazdy do szpitala, czy o pielęgnację osoby obłożnie chorej w domu - tyle, że to się zwykle choruje cokolwiek dłużej niż 2 tyg.) nad osobą rokującą, a są ludzie, którzy miesiącami lub latami muszą borykać się z opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi, matką chorą na chorobę Alzheimera, mężem chorym na raka, muszą pracować, bo nie mieliby z czego żyć. O ile pamiętam, maksymalnie przysługuje właśnie 2 tyg. zwolnienia ROCZNIE na opiekę nad chorymi dorosłymi członkami rodziny.
      • wrd6611 Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 18.10.10, 00:45
        Wlasnie tak, zycie na kocia lape nie daje zadnych praw bo inaczej okazaloby sie ze wszyscy zyja w zwiazkach pertnerskich bo ZUS, bo podatki, bo... bo... bo...
    • kosymokiem Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 06:45
      Problem w tym, że powszechnie myśli się, że prawo do małżeństwa i opieki ze strony społeczeństwa to prawo naturalne. To dlatego, że urodziliśmy się i żyjemy w społeczeństwie, gdzie te rozwiązania są realizowane i wspierane głównie przez państwo.
      A tak na prawdę chodzi o przyszłość stada (społeczeństwa) w którym żyjemy. Związki homoseksualne dają bardzo małe szanse na nowych członków stada, w przeciwieństwie do związków heteroseksualnych. Dlatego w początkowym okresie rozwoju wymyślono małżeństwa - wysokie koszty zawarcia, a następnie kontrola stada miały zapewnić wysoką "wydajność" rozbudowy stada. Bez trudu można udowodnić, że stada, które tym wynalazkiem się najsprawniej posługiwały, wygrały.
      Jednak związek/małżeństwo homoseksualne jest z definicji jałowe. Nie widzę żadnego interesu społecznego w tym, by takie związki wspierać, finansowo (opieka społeczna + ułatwienia fiskalne) jak i werbalnie.
      A dziecka w takim związku społeczeństwo i tak bez opieki nie zostawia - przepisy o niepełnych rodzinach zapewniają mu nawet większe wsparcie niż w pełnych heteroseksualnych rodzinach. Interes stada tego chce. I nie ważne, czy to dziecko biologiczne jednego z partnerów związku homoseksualnego, czy też adoptowane.
      Co do adopcji - ponieważ dziecko przede wszystkim "kalkuje" w swym dorosłym życiu zachowania z domu rodzinnego, nie dziwcie się, że stado nie ma zamiaru inwestować w tak odmienne postawy od ogólnie przyjętych. Trzeba najpierw wykazać "zysk" dla społeczeństwa (kawał ciężkiej roboty dla ekonomistów i socjologów) takich ekstremalnych postaw, by społeczeństwo zechciało "dofinansowywać" inność. Może nawet wtedy zainwestuje we wsparcie małżeństw homoseksualnych.
      Jak na razie temat homoseksualny kojarzy się jedynie z postawą małego dziecka - dawaj, dawaj, dawaj - mnie się należy.
    • opornik4 Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 09:03
      TK nie będzie miał innego wyjścia, jak rozstrzygnąć na niekorzyść tych pań - bowiem w Konstytucji RP jest zapisane, że: "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej." (Art 18), nie ma natomiast nic o konkubinatach, zarówno hetro, jak i homo.
      Trybunał orzeka jedynie, czy dana decyzja odpowiedniego organu państwowego jest zgodna z Konstytucją.
    • drattewka Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 13:45
      Kosymokiem trafnie ujął temat ( moim zdaniem ). Nie w moim interesie jest wspieranie homoseksualnych związków. Mamy rozum i tym się różnimy od zwierząt, ale interes rozwojowy mamy ten sam. Żeby istnieć jako gatunek musimy się rozmnażać. Musimy mieć też potomstwo zdolne przejąć nasze obowiązki, a nie produkować emocjonalnie rozchwianych neurotyków. Dlatego nie wolno ryzykować oddawaniem dzieci na wychowanie parom homoseksualnym. Tak uważam i mam gdzieś całą tę poprawność polityczną. Niech homo żyją sobie jak chcą, ale nie jest w interesie społecznym wspieranie ich tak, jak zwykłe rodziny. A poza tym co mają powiedzieć samotni, którzy są obłożnie chorzy? Zażądać zasiłku dla sąsiadki? Zasiłek opiekuńczy powinien się należeć tylko rodzicom w stosunku do małych dzieci. I nie epatujmy tak wszystkich tymi płaconymi składkami. Samotni też je płacą i nie mają prawa do takich zasiłków. A same składki nie pokrywają w całości takiego zasiłku. Muszą się dorzucić do niego także ci co z niego nigdy nie korzystają.
      • tadeusz.4 Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 21:50
        >Żeby istnieć jako gatunek musimy się rozmnażać.

        Uważaj tylko z tym płodzeniem potomstwa na sztuki, bo to się tragicznie kończy: "Chora na epilepsję 10-latka ponad tydzień temu we wtorek wyszła z domu w Rzepiskach i przez sześć dni błąkała się po lesie. Sprawą rodziców dziewczynki, którzy wychowują dziesięcioro dzieci, zajmuje się prokuratura, augustowscy kuratorzy i ośrodek pomocy społecznej. Niewykluczone, że strącą prawo do opieki nad dziećmi. Najpoważniejszym problemem tej rodziny jest alkohol, wiadomo też, że miała już założoną policyjną niebieską kartę"
        Więcej... bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,8525569,10_latka_jest_juz_w_specjalistycznym_szpitalu.html#ixzz12eCIZTwD"
    • r.romanek63 Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 18:18
      Towarzysz Lenin i jego spadkobiercy narobili sianka "inteligentom" z wyborczej. Chcecie byc maksymalnie nowocześni? To twórzcie związki z kozami. Nie będziecie wtedy zacofanymi kołtunami, ale nowoczesnymi naśladowcami nowej tendencji rodzinnej na zachodzie. powodzenia idioci.
      • tadeusz.4 Re: Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 21:52
        >To twórzcie związki z kozami.

        Tak jak twój ojciec?
    • zydtulacz Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 17.10.10, 20:33
      Swiat zszedl na psy.Nagradzac dewiantow za zboczenie.Ach rewolucjo francuska,od ciebie sie zaczelo.
    • wrd6611 Trybunał rozstrzygnie czy Joanna jest z Martą 18.10.10, 00:18
      Glownym interesem panstwa jest sprzyjanie tworzeniu sie rodzin (mezczyzna i kobieta) w celu utrzymania populacji. Kazda inna forma nie ma dla panstwa najmniejszego znaczenia. Rozumiem zal pary lesbijskiej ale i tak nie ma to zadnego znaczenia.
    • ksiadz_gazeta GWniany bełkot 18.10.10, 00:51
      dwie lesby nie wypełniają społecznej roli rodziny, wypełniają tylko i wyłącznie rolę dwóch lesb żyjących razem ze sobą... rzygać się już chce tymi rolami społecznymi promowanymi przez GWno i pedalskich kochanków
Pełna wersja