Te dzieci nie będą hetero

17.10.10, 13:49
Dlaczego nasze państwo zmusza tych ludzi do życia na kocia łapę?
    • wyjdzzszafy Te dzieci nie będą hetero 17.10.10, 13:49
      Zapraszamy na stronę kampanii ;)
      • aqualung_my_friend Biedne chore dzieci!!! 21.10.10, 20:42
        Pojęcie hetero to mowa nienawiści.
        • norman_bates Re: Biedne chore dzieci!!! 22.10.10, 11:05
          Przestańmy rozmieniać małżeństwa na drobne-zaraz legalizacji małżeństw zechcą dendrofile, onaniści i zoofile.

          Pytanie tylko po co? Żeby móc się dowiadywać o zdrowie partnera? To trzeba od razu zmieniać pojęcie małżeństwa? Nie wystarczy zmienić prawa, które nie pozwala na udzielanie takich informacji? Na pewno łatwiej to będzie przeforsować niż homo-małżeństwo.
          A może po to żeby móc dziedziczyć? To też się da załatwić już teraz.

          Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, ma swoje przywileje, ale ma też swoje obowiązki z których para gejów wywiązać się nie może. Jak nagle okaże się, że mogą mieć dzieci w naturalny sposób to i owszem poprę taki związek.
          • jupiter116 Re: Biedne chore dzieci!!! 22.10.10, 11:49
            > Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, ma swoje przywileje, ale ma też sw
            > oje obowiązki z których para gejów wywiązać się nie może. Jak nagle okaże się,
            > że mogą mieć dzieci w naturalny sposób to i owszem poprę taki związek.

            Ja też.
            A twoją wypowiedź popieram już!
            • ritsuko Re: Biedne chore dzieci!!! 22.10.10, 12:13
              No to co, zabieramy wszystkie prawa rodzicom, którzy nie mogą mieć dzieci? W końcu się nie wywiązują... :/
              • w.i.l Wchodzili w normalny związek z intencją 22.10.10, 12:30
                założenia normalnej rodziny.
                Nic nie można im zarzucić.
                • ritsuko Re: Wchodzili w normalny związek z intencją 22.10.10, 13:03
                  A małżeństwa, które mają dzieci "nienaturalną drogą"? Albo te, które nigdy dzieci nie chcą?
                  Dalej te same prawa. Dodajmy, że już istnieją związki homoseksualne z dziećmi, więc w teorii zasługują, prawda?
                  • jupiter116 Re: Wchodzili w normalny związek z intencją 22.10.10, 13:14
                    Nie odwracaj Alika ogonem - wszystkie przypadki które wymieniłeś potwierdzają regułę...

                    Coby nie było - nie mam nic przeciwko związkom jednopłciowym, ale nazywanie ich małżeństwem, to duża za dużo
                    • w.i.l Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 15:20
                      >nie mam nic przeciwko związkom jednopłciowym

                      Niedługo twój syn bedzie się zastanawiał czy wejść w małżeństwo z dziewczyna czy w równie legalny "związek partnerski" z facetem.
                      • jupiter116 Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 15:38
                        Czemu ma służy twa wypowiedź?

                        Że niby wezma pasa i pogonię durne pomysły drogą "od dołu"?

                        Hombre - mój syn jest już dorosły. Nie wnikam z kim się spotyka ani tym bardziej z kim sypia.
                        Tylko od niego zaleźć będzie jak i z kim ułoży sobie życie. Prawdopodobnie zawrze "święty i sakramentalny" związek małżeński. Ale być może zechce żyć z wybranką bez tego sakramentu. Być może nie będzie to wybranka a wybranek... cóż mi do tego? Jeżeli tylko będzie dobrym człowiekiem (cokolwiek to znaczy) będzie mile witany i widziany w naszym domu

                        Nie zmienia to mojego przekonania, że związek osób tej samej płci nie jest małżeństwem.
                        • okrent9 Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 17:16
                          jupiter116 napisał:

                          Nie zmienia to mojego przekonania, że związek osób tej samej płci nie jest małż
                          > eństwem.

                          Czemu akurat ten zlepek sylab jest dla Ciebie tak ważny? W jaki sposób nazwanie małżeństwem trwałego, wyłącznego, opartego na miłości i szacunku związku łączącego dwie osoby tej samej płci zmniejsza dla Ciebie wartość trwałego, wyłącznego, opartego na miłości i szacunku związku dwóch osób różnej płci?

                          • misiu-1 Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 17:48
                            W taki sposób, że osoba będąca w prawdziwym małżeństwie może czuć się znieważona przez porównanie jej zdrowego i czcigodnego związku z jakiś dewiacyjnym przedsięwzięciem.
                            • klaa Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 21:02
                              www.czytanki.hox.pl/zawsze_ch.html
                            • jupiter116 Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 21:09
                              Az tak mocno tego bym nie określił: "znieważona"

                              Po prostu pewne słowa mają dla mnie ogromną wartość wynikającą z kultury i tradycji w jakiej zostałem wychowany.
                              Już i tak zbyt wiele ważnych słów zostało przez polityków zawłaszczonych i zdefraudowanych (nie ukrywam, że prym w tym niecnym procederze wiedzie JarKacz).

                              Przypomniała mi się anegdota, jak to w latach 50-tych góral wybierał się na Śląsk. Poszedł na dworzec w Zakopanem i prosi o bilet do Katowic.
                              Kasjerka mu na to, że Katowic nie ma, że jest Stalinogród.
                              A góral na to:
                              - Daj pani bilet do Stalinogrodu a ja i tak pojadę do Katowic!

                              Analogicznie: możecie sobie nazywać małżeństwem związek mężczyzny z żyrafą, a ja i tak będę wiedział swoje :DDD
                          • jupiter116 Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 21:15
                            okrent9 napisała:

                            > W jaki sposób nazwanie
                            > małżeństwem związku łączą
                            > cego dwie osoby tej samej płci zmniejsza dla Ciebie wartość
                            > związku dwóch osób różnej płci?

                            Gdzie tak napisałem?
                            Gdzie wartościuję zwiazki jedno-, dwu-, czy więcejpłciowe?
                            Nie wciskaj mi dziecka w brzuch!
                            • okrent9 Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 22:08
                              jupiter116 napisał:

                              okrent9 napisała:
                              > W jaki sposób nazwanie
                              > > małżeństwem związku łączą
                              > > cego dwie osoby tej samej płci zmniejsza dla Ciebie wartość
                              > > związku dwóch osób różnej płci?
                              >
                              > Gdzie tak napisałem?
                              > Gdzie wartościuję zwiazki jedno-, dwu-, czy więcejpłciowe?
                              > Nie wciskaj mi dziecka w brzuch!

                              Twój upór przy rezerwowaniu słowa "małżeństwo" dla par hetero odbieram jako swego rodzaju "obronę" tej "instytucji", której się podjąłeś, a broni się czegoś, co uważamy za wartościowe a wydaje nam się zagrożone, prawda?
                              • jupiter116 Re: Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 23:32
                                Bronię znaczenia słowa "małżeństwo".
                                Nie twierdzę, że małżeństwo hetero jest cacy i z góry skazane na wieczna szczęśliwość tak za życia jak i po śmierci.
                                Nie twierdzę też, że związek homo jest z definicji skazany na niepowodzenie oraz wieczne męki piekielne.

                                Twierdzę, że słowem "małżeństwo" możemy określać wyłącznie usankcjonowany prawem lub sakramentem związek kobiety i mężczyzny.
                                • okrent9 Re: Nie daj się ogłupić. 23.10.10, 00:15
                                  jupiter116 napisał:

                                  > Bronię znaczenia słowa "małżeństwo".
                                  (..) Twierdzę, że słowem "małżeństwo" możemy określać wyłącznie usankcjonowany prawe
                                  > m lub sakramentem związek kobiety i mężczyzny.

                                  Czyli to dyskusja lingwistyczna? Każdy lingwista Ci powie, że słowa zmieniają swoje znaczenie co dnia :) Język żyje. I nikomu się od tego krzywda nie dzieje :)
                                  • misiu-1 Re: Nie daj się ogłupić. 23.10.10, 07:29
                                    Skoro tak, to zacznij twierdzić, że wegetarianinem jest każdy, kto zje jakąkolwiek jarzynę do golonki i zobacz, co o tym powiedzą wegetarianie. Zacznij nazywać holocaustem trucie karaluchów w spiżarni.
                                    Słowa zmieniają czasami swoje znaczenie, ale nie na lewacki obstalunek.
                        • think-tank-tonk Re: Nie daj się ogłupić. 23.10.10, 12:32
                          Widzę że starasz się być człowiekiem rozsądnym i tolerancyjnym. Dlatego postaram ci się wyjaśnić, dlaczego kwestia nazywania takiego związku małżeństwem jest istotna. Dlaczego n.p. w USA toczy się tam batalia na ten temat.
                          Chodzi o stygmat. Związki jednopłciowe narażone są na społeczną stygmatyzację, od poziomu liceum aż po grób. Ogromna część społeczeństwa odmawia im w ogóle prawa istnienia, wysyła ich na leczenie, albo prosto do piekła. W takich warunkach mają oni szczególnie silny imperatyw, aby ich związek był chroniony przez prawo na równi ze stałymi związkami hetero. Małżeństwo to instytucja prawna objęta ochroną państwa, a także ważne zobowiązanie. Państwo, zezwalając swoim obywatelom na składanie takiej uroczystej przysięgi małżeńskiej, mówi im "jesteście godni zaufania, można na was polegać". To bardzo istotny sygnał. To tak, jak gdybyś odmawiał homoseksualnym policjantom składania przysięgi, albo homoseksualnym lekarzom pozwalał na wykonywanie zawodu, ale bez oficjalnego dyplomu. Dlaczego?
                          Przywołujesz argument macierzyństwa. Obowiązkiem małżeństwa jest prokreacja, albo przynajmniej dążenie do niej. To nie jest prawda. W naszej tradycji istnieje instytucja tzw. białego małżeństwa. Są pary, które z przyczyn religijnych rezygnują z pożycia. Są wreszcie liczne pary niezdolne z różnych powodów do prokreacji. Są związki tworzone między osobą sprawną i niepełnosprawną, ze świadomością, że do prokreacji nigdy nie dojdzie. Ale oczywiście każdy taki związek małżeński może zdecydować się na adopcję. I tu przechodzimy do drugiej istotnej kwestii. Związek zalegalizowany, ale nie równoprawny z małżeństwem, nie daje partnerom szansy na wywiązanie się z tego podstawowego obowiązku obywatelskiego, jakim jest opieka nad potomstwem. Właśnie niekoniecznie prokreacja, ale współudział w tworzeniu nowego pokolenia. I tutaj nie ma pojęcia prokreacji "naturalnej". W społecznościach tradycyjnych istnieje od zarania dziejów obyczaj opieki zastępczej, przygarniania sierot lub dzieci odrzuconych przez biologicznych rodziców. Do tego dochodzą realne przypadki opieki przez związek homoseksualny nad dziećmi jednego z partnerów z poprzedniego związku. do tego dochodzi technologia umożliwiająca zapłodnienie in vitro. W sumie instytucja związku partnerskiego bez pełnego prawa do adopcji jest faktycznie instytucją dysfunkcyjną, niespełniającą swojego społecznego obowiązku, nastawioną na egoistyczne zaspokojenie potrzeb partnerów, ale niedającą szansy na wypełnienie społecznej roli rodziny.
                          Znam ludzi żyjących w stałych związkach homoseksualnych i wypełniających ten społeczny obowiązek, tzn. wychowujących dzieci, tworzących rodzinę, WBREW społeczeństwu. Uważam to za niesamowitą niesprawiedliwość, za dyskryminację w czystej postaci, za stawianie dobrych obywateli, uczciwych podatników, poza nawiasem prawa.
                          Reasumując: może w liberalnych krajach Europy zachodniej nazywanie związku homoseksualnego małżeństwem nie jest tak istotne. Tam homoseksualiści nie czują się napiętnowani społecznie i nie są porównywani na każdym kroku z modelem "tradycyjnej", "zdrowej" rodziny. Ale w Polsce, właśnie z w. wym. przyczyn, aksjologiczne zrównanie tych związków ma niezwykłe znaczenie. Może należy zastanowić się nad okresem przejściowym. Może Polacy muszą się oswoić i zobaczyć na początek, że nic strasznego się nie wydarzyło przez legalizację związków partnerskich. Może nie należy spraw sztucznie pospieszać, bo można niechcący odwrócić proces modernizacji i wywołać reakcję. Ale celem powinno być równouprawnienie związków jednopłciowych.
                    • alicja.30.tysiecy ::: Zdjecia pedofilow wygladalyby podobnie ::: 22.10.10, 19:25
                      Zdjecia pedofilow, zoofilow i innej masci zboczencow wygladalyby rownie niewinnie, i co z tego?

                      Czy z tego wynika, ze pedofile i zoofile sa normalni?
              • norman_bates Bzdury 22.10.10, 13:23
                ritsuko napisała:

                > No to co, zabieramy wszystkie prawa rodzicom, którzy nie mogą mieć dzieci? W ko
                > ńcu się nie wywiązują... :/

                Ale z biologicznego punktu mają takie predyspozycje, co innego z medycznego punktu widzenia. Pary homo nie mają ani biologicznych, ani medycznych predyspozycji do spłodzenia potomstwa.
                • haldeman79 Re: Bzdury 22.10.10, 13:30
                  norman_bates napisał:

                  > Ale z biologicznego punktu mają takie predyspozycje, co innego z medycznego pun
                  > ktu widzenia. Pary homo nie mają ani biologicznych, ani medycznych predyspozycj
                  > i do spłodzenia potomstwa.

                  Chcesz powiedzieć, że homoseksualista jest z założenia bezpłodny? W innym razie nie ma żadnych ani biologicznych ani medycznych przeszkód na spłodzenia potomka.
                  • norman_bates Re: Bzdury 22.10.10, 14:11
                    haldeman79 napisał:

                    > Chcesz powiedzieć, że homoseksualista jest z założenia bezpłodny? W innym razie
                    > nie ma żadnych ani biologicznych ani medycznych przeszkód na spłodzenia potomk
                    > a.

                    Ale ja piszę o parach homo i hetero. No chyba, że chcesz mi powiedzieć, że para homo-homo-sapiens ma predyspozycję do tego, żeby mieć wspólne potomstwo ?
                    • haldeman79 Musi być wspólne? 22.10.10, 14:20
                      norman_bates napisał:

                      > Ale ja piszę o parach homo i hetero. No chyba, że chcesz mi powiedzieć, że para
                      > homo-homo-sapiens ma predyspozycję do tego, żeby mieć wspólne potomstwo ?
      • pulcheria.wantauch Re: Te dzieci nie będą hetero 23.10.10, 09:09
        Dzieciństwa piękne, może czasami lekko nieszczere- grunt, że hitlerowi przypomina się dzieciństwo i znajduje realne skrupuły dla Tych dzieci.. A takich hitlerów mamy w kraju gdzie nie spojrzeć- gdzie tężyzna. Związki partnerskie dla dwóch kobiet, dwóch facetów, musiałyby być czymś poprzedzone; takim: szanuję cię kolego/żanko i wybaczam (sobie, tobie). W tym kraju nawet dla sąsiada nie ma szacunku, a to czuję od przedszkola, choć nie mam homoinklinacji.
    • patriota-polski Na związkach nikt nie traci 17.10.10, 14:11
      Nie rozumiem ludzi sprzeciwiających się związkom partnerskim. Przecież nikt na nich nie straci! W jaki sposób heteroseksualnej rodzinie zagraża to, że para homo będzie mogła się odwiedzić w szpitalu albo dziedziczyć majątek? Umożliwienie każdemu życia w legalnym związku wynika ze zwykłej przyzwoitości.

      A porównywanie tych związków do związków ze zwierzętami jest poniżej poziomu kultury i inteligencji. Jak można porównywać zwierzę do człowieka? Związki homo tez oparte są na miłości, wierności i zaufaniu, tak samo jak hetero.
      • venus99 Re: Na związkach nikt nie traci 17.10.10, 18:48
        znam wiele osób stojących znacznie niżej niż zwierzęta.
      • stoniec Re: Na związkach nikt nie traci 18.10.10, 09:37
        Nie mozna porownywac zwierzecia do czlowieka. To obraza zwierzeta. No ale homo
        sami to robia. Patrz czytanki i propagandopwe agitki o pingwinach, ktore chodz do dark
        rumow na kopulatke, o wielorybach, ktore sie lubieznie ocieraja jednoplciowo... Dno!
        • bene_gesserit Re: Na związkach nikt nie traci 18.10.10, 16:38
          Stoniec, to urocze co napisales - widac, ze wiele czasu spedzasz na samotnym rozpatrywaniu, co i jak robia ze soba homoseksualisci.
          • stoniec Re: Na związkach nikt nie traci 19.10.10, 09:15
            W ogole nie spedzam czasu na zpatrywaniu Po prostu od czasu do czasu otwieram gazete, zeby na przyklad sprawdzic prognoze pogody, a tam zamiast wyzu albo nizu
            homo i homo. Chcac niechcac (raczej nechcac) czlowiek tych pare zdan przeczyta
            zanim nie wyrzuci pisemka do kosza.
            • ritsuko Re: Na związkach nikt nie traci 22.10.10, 12:16
              Cholercia, a ja otwieram gazetę a tam wybory. Mam dość ciągłego mówienia o wyborach. Albo grypa. Też się zaraz zacznie! To ewidentnie lobby!
              Albo ta piłka nożna. No ile można, przecież ja chciałam tylko pogodę sprawdzić ;)
            • anvill Re: Na związkach nikt nie traci 22.10.10, 12:28
              Uwielbiam Twoje wypowiedzi "dark rum" mnie po prostu rozwalił. A tak na serio to chyba nie jest kwestia tego że kilka zdań ci wpadło w oko bo z tego co widze siedzisz twardo na forumie i komentujesz - czyli jednak cię kreci ten temat - ech te pismaki to wiedza co napisać żeby się ludzuiska zainteresowały :))))
              • 4litery Re: Na związkach nikt nie traci 22.10.10, 14:18
                Dark Rum:

                commons.wikimedia.org/wiki/File:Hot_Sauce-Dark_Rum.jpg
      • chn506 Re: Na związkach nikt nie traci 19.10.10, 08:18
        Trudno jest porownywac czlowieka ze zwierzeciem w tym wypadku,bo rzadkoscia jest by zwierzeta byly w zwiazkach tego samego seksu przewaznie pary lacza sie wyloncznie w celu prokreacji ,wiec bez porownan!
        Poprostu wolnosc dla kazdego decydowac o swoim zyciu,to nie prawa przeszkadzaja to nietolerancja spoleczenstwa polskiego a smiana tego potrwa wieki!




      • lmblmb Podatki. 19.10.10, 17:23
        patriota-polski napisał:

        > Nie rozumiem ludzi sprzeciwiających się związkom partnerskim. Przecież nikt na
        > nich nie straci! W jaki sposób heteroseksualnej rodzinie zagraża to, że para ho
        > mo będzie mogła się odwiedzić w szpitalu albo dziedziczyć majątek?

        Będzie też mogła się rozliczać razem, a to bardzo często oznacza mniejsze podatki.

        > Umożliwienie każdemu życia w legalnym związku wynika ze zwykłej przyzwoitości.

        Zdecydowanie. Znam pary gejów (oficjalnie "zaklozetowane") żyjące ze sobą przez lata, w pełnym poszanowaniu społeczeństwa.



        PS Trolle: zanim zaczniecie odpowiadać na mój post, zastanówcie się jak wyraża on mój stosunek do sprawy.
        • nikodem123 Re: Podatki. 21.10.10, 20:49
          Masz rację w sprawie podatków.

          Weź jednak pod uwagę, że na małżeństwach bez dzietnych, chociaż mogących posiadać dzieci, też tracimy.
          Gdzie tu sprawiedliwość?
          • ar.co Re: Podatki. 22.10.10, 16:36
            Mam wrażenie, że na małżeństwach "dzietnych" tracimy znacznie więcej - nie tylko mają prawo do "ulgi na dzieci", to jeszcze trzeba im płacić becikowe, dopłacać do przedszkoli, opieki lekarskiej, szkół... A wcale nie ma pewności, że dzieci dożyją takiego wieku, żeby iść do pracy i zwrócić państwu wszystkie wydatki! Nie mówiąc już o tym, że mogą być bezrobotne.
      • w.i.l Związki "partnerskie" szkodzą dzieciom o ile 22.10.10, 12:34
        są hetereoseksualne bo nie daja tym dzieciom takiego bezpieczeństwa i stabilizacji jak normalne małżeństwa.
        Szkodzą młodzieży o ile są homoseksulane.
        Czy chciałbyś aby twój dorastajacy syn zastanawiał się nad kwestią: normalne małżeństwo z dziewczyną czy równie "normalny" związek partnerski z gejem?
        • haldeman79 Gejem nie zostaje się "przez wychowanie". 22.10.10, 13:50
          w.i.l napisał:

          > są hetereoseksualne bo nie daja tym dzieciom takiego bezpieczeństwa i stabiliza
          > cji jak normalne małżeństwa.

          Rozwiń proszę.

          > Szkodzą młodzieży o ile są homoseksulane.

          Jak wyżej.

          > Czy chciałbyś aby twój dorastajacy syn zastanawiał się nad kwestią: normalne ma
          > łżeństwo z dziewczyną czy równie "normalny" związek partnerski z gejem?

          Wystarczy dorastającego syna nauczyć, że ludzie są różni, i że żadna miłość nie jest gorsza.
          • w.i.l Biologii nie interesuje żadna "miłość". 22.10.10, 15:24
            To tylko trick natury w celu kontynuacji gatunku.
            • haldeman79 Re: Biologii nie interesuje żadna "miłość". 22.10.10, 15:58
              w.i.l napisał:

              > To tylko trick natury w celu kontynuacji gatunku.

              1.Homoseksualiście stanowią kilka procent społeczeństwa, stąd też nie ma zmartwienia o kontynuacji gatunku.
              2.Nawet gdyby ten stosunek diametralnie się zmienił, wciąż da radę utrzymać gatunek. Oni też mogą się rozmnażać.
    • rozsadek.ltd Jest demokracja, więc mniejszość nie może żądać 17.10.10, 14:42
      W GW zawsze jest ostre plucie się, kiedy jakaś mniejszość niewłaściwa lewackim poglądom GW czegoś chce. Zawsze jest szum, że przecież w demokracji to większość decyduje.
      Większość nie chce związków partnerskich dla pederastów.
      Swoją drogą argument, że związki partnerskie to nic złego i żadne zagrożenie dla rodziny, jest bzdurny. Oczywiste jest, że takie żądanie jest wstępem do kolejnych. Niech żaden obłudny homo-aktywista nie zaprzecza, bo tylko się ośmiesza. Dać im dłoń, a odgryzą całą rękę. Tylko patrzeć, a zboczeńcy będą chcieli wspólnie wychowywać dzieci, co równoważne jest nieodwracalnemu zniszczeniu delikatnej dziecięcej psychiki. Owszem, możecie sobie wychowywać dzieci, ale o ile sami je sobie urodzicie bez ingerencji osób trzecich.
      • wutausbruch Ale demokracja to także równość wszystkich.... 17.10.10, 15:02
        ....jednostek, a w kraju, gdzie są równi i równiejsi nie można mówić o demokracji. W Polsce niby laickie prawo w kwestiach społeczno-obyczajowych jest stanowione w oparciu o katechizm, a to już jest prawie teokracja. Czy większość Polaków godzi się na teokrację? Nie! Więc o czym my tutaj rozmawiamy. Żyjcie i dajcie żyć innym. Żyjemy w czasach, gdy normą przestała być pełna hetero rodzina z dwójką dzieci obu płci. Mamy dzieci wychowywane przez samych ojców lub same matki, przez dziadków, mamy sieroty, których nikt nie chce. Jeśli tak ważny jest dla Was los dzieci niczyich sami podejmijcie się adopcji. Nie chcecie? Nie możecie? To nie macie prawa oceniać kto jakim jest rodzicem.
        Jednak nie rozmawiamy tu o adopcji, ale o związkach partnerskich, które wstępem do żądań o adopcję nie są i nie będą. Przynajmniej dla mnie. Lesbijki i geje nie są egoistycznymi istotami, które za wszelką cenę chcą mieć dziecko, nie bacząc na warunki chociażby te społeczne. Natomiast wiele par hetero poczyna dziecko nieodpowiedzialnie i właśnie za wszelką cenę, nie mogąc po narodzinach zapewnić dziecku nawet zwykłej rodzicielskiej miłości. Dlatego apeluję to moralizatorów - moralizujcie tych, którzy już krzywdzą dzieci, a nie dobieracie się do grupy, która nie ma z tym nic wspólnego. Patologia jest zjawiskiem obecnym w rodzinach różnego typu. Nie generalizujcie, bo stereotypizacja jest dowodem na ograniczenia waszych umysłów.
        • piotr7777 poza tym, że to kolejny element progejowskiej 17.10.10, 17:36
          ...kampanii, którą Wybiórcza z niezwykłą zawziętością prowadzi jest chyba tak, że dzieci w wieku przedszkolnym nie mają w ogóle popędu płciowego więc trudno stwierdzić czy są hetero czy homoseksualne. Zatem orientacja homoseksualna wrodzona raczej nie jest, gdyby tak było dałoby się ją stwierdzić już u niemowlaka.
          Zwiazki partnerskie nie prowadzą do adopcji - hm, tak by było gdyby polscy homoseksualiści jednoznacznie wykluczyli roszczenia adopcyjne. A oni tego nie robią, jedynie zaznaczają, że z uwagi na "homofobiczny" klimat na razie nie stawiają tego postulatu. Ale za wzór pokazują te kraje gdzie "tęczowe rodziny" są czymś powszechnym i nie kryją, że marzą aby tak samo było w Polsce. Dlatego trudno się oprzeć wrażeniu, że zgoda na związki partnerskie stanowi furtkę do sytuacji w której normą będą homorodziny a rodziny tradycyjne czymś z gruntu podejrzanym.
          Mogę się zgodzić na jakąś regulację związków partnerskich pod warunkiem jednoznacznego przyznania przez polskich gejów, że dwoje rodziców różnej płci stanowi optymalny model wychowawczy. A wiem, że to było możliwe jeszcze 10-15 lat temu ale już nie dziś.
          • zdzisiek66 Re: poza tym, że to kolejny element progejowskiej 18.10.10, 12:31
            Mylisz się, orientacja kształtuje się już na etapie zarodka, tylko jeszcze nie ma narzędzi do zbadania tego. Ale spokojnie, GW nad tym pracuje.
            Na razie masz zapamiętać dwie prawdy objawione:
            1. Orientacja jest wrodzona.
            2. Wychowanie nie ma żadnego wpływu na rozwój orientacji i na to, czy dana osoba praktykuje seks tylko z wyłącznie z płcią przeciwną (fuj, co za zacofanie; ale trzeba im wybaczyć, przecież z taką wadą się urodzili), z obiema (trochę lepiej, ale jeszcze nie to), czy też wyłącznie z własną (bingo! tylko to jest nowoczesne, europejskie i nieciemnogrodzkie).
            • w.i.l Wychowanie ma głowny wpływ na nawyki 22.10.10, 12:40
              człowieka.
              Odpowiednio wychowane dziecko zostanie nie tylko homoseksualistą ale i ludożercą.
              To tylko kwestia wychowania.
              • gacekemdk Re: Wychowanie ma głowny wpływ na nawyki 22.10.10, 16:44
                Bzdury.
              • ar.co Re: Wychowanie ma głowny wpływ na nawyki 22.10.10, 16:47
                No to ciekawe, dlaczego tyle heteroseksualnych par wychowuje dzieci na homoseksualistów. Taka perwersja? Ale przecież to nie żadni rozpustni homo, tylko pobożni, świątobliwi hetero! I tak ohydnie postępują...
                • hit.and.run Re: Wychowanie ma głowny wpływ na nawyki 23.10.10, 20:38
                  >No to ciekawe, dlaczego tyle heteroseksualnych par wychowuje dzieci na homoseksualistów.

                  Logika pederasty.

                  Oni ich nie wychowuja na pederastow ale dziecko (a wlasciwie kilkunastoletni czlowiek) podejmuje taka decyzje. Problem jest taki ze nie wiadomo cos sie za tym kryje.
              • wirusx Re:Wychowanie ma głowny wpływ na nawyki 22.10.10, 19:20
                w.i.l napisał: Wychowanie ma głowny wpływ na nawyki człowieka.
                > Odpowiednio wychowane dziecko zostanie nie tylko homoseksualistą ale i ludożercą.

                ---------------------------------------------------
                Orientacja seksualna to wg ciebie nawyk?! Nawyku myślenia to ty nie masz, więc zgodnie z twoją teorią twoje dzieci zostaną idiotami.
            • hit.and.run Re: poza tym, że to kolejny element progejowskiej 23.10.10, 20:35
              >Mylisz się, orientacja kształtuje się już na etapie zarodka, tylko jeszcze nie ma narzędzi do zbadania tego

              Chyba sam sobie przeczysz w tym zdaniu.

              Moze w "teczowych" pisemkach jest to napisane. Ale jak narazie nie znam zadnych badan ktore moglo by to poprzec.
          • anvill Re: poza tym, że to kolejny element progejowskiej 22.10.10, 12:43
            Ciekawe to co mówisz i przerażające. Otóż jako lekarz powiem że dzieci "onanizują sie" niemowlętami będąc - obalając jedną z Twoich tez.
            Nie moge jednak zrozumieć jednej rzeczy skąd u Ciebie tak duży strach czy też kompleksy pisząc że rodziny hetero miałby być czymś z gruntu podejrzanym???
            Wiekszość wypowiedzi brzmi tak jakby ktoś (homoseksualiści) mieli im coś zabrać zabrać monopol na wychowanie dzieci, na życie w zarejestrowanym związku - nie rozmiem tego i może błędnie ale przypisuje to kompleksom - póki nie macie równych praw jestreś cie gorsi a ja przez to jestem lepszy albo może takie kargulowo-polskie radowanie że sąsiadowi krowa padła i żyje mu sie gorzej. Mówie tak bo nie widze innych argumentów w tej dyskucji.
            • ar.co Re: poza tym, że to kolejny element progejowskiej 22.10.10, 16:49
              Chyba trafiłeś w sedno - niektórzy lubią mieć "swoją żabę, co przed nim ucieka". Byle tylko ktoś miał gorzej, byle miał mniej praw - już im jest lepiej i czują się dowartościowani. Żałosne, ale bardzo polskie.
            • alpepe Re: poza tym, że to kolejny element progejowskiej 23.10.10, 15:38
              taki z ciebie lekarz, że nie wiesz, czemu występuje to, co interpretujesz jako onanizowanie się niemowlęce. AZS, alergie, pasożyty, temu towarzyszy świąd, kapewu?
        • nek-ko Re: Ale demokracja to także równość wszystkich... 18.10.10, 09:25
          Patologie są wszędzie, jednak nie przyczyniajmy się do ich zwiększania. Dzieci, które w rodzinie nie utrwaliły sobie prawidłowego wzorca ojca i matki, przenoszą w dorosłym życiu problemy na swoje związki. Jaki wzorzec otrzyma dziecko wychowane przez parę homo? Kto będzie mamusią a kto tatusiem? I nie mówmy o zmianie czasów - sami te zmiany kreujemy, zwłaszcza we własnych umysłach - rozbite rodziny, sieroty itp - ten problem był zawsze, tylko przez wieki w różny sposób traktowany przez społeczeństwo. Więc nie siejmy propagandy, że demokracja powinna uwzględniać prawa wszystkich, bo za chwilę dojdziemy do parodii, w której mniejszości będą miały większe prawa niż większość. Jako hetero żyjąca w związku tradycyjnym chcę tego samego dla moich dzieci - niestety, programy telewizyjne dla młodzieży, czasopisma itp. wręcz wmawiają młodzieży homoseksualizm. Dlatego stwierdzenie żeby żyć i dać żyć innym jest tutaj nie na miejscu - ponieważ lobbing homoseksualny nie pozwala żyć normalnie heteroseksualistom. Róbmy tak dalej a za chwilę będziemy mieli scenariusz z sience fiction - dzieci z probówek oraz całkowity upadek moralności, która przez lata stanowiła wędzidło dla "ciemnej strony" natury ludzkiej.
      • patriota-polski Demokracja to nie dyktatura większości 17.10.10, 17:29
        Co za bzdurne rozumienie demokracji. Cywilizowana demokracja polega na ochronie praw mniejszości, a nie na tym, że większość przegłosowuje, że komuś można zrobić krzywdę.

        Bzdurne jest też twierdzenie o coraz większych żądaniach. W ten sposób nic byśmy nie zrobili. Nie dajmy nauczycielom 30% podwyżek, bo zechcą 3000%, nie dajmy darmowego internetu, bo będą wołać darmowych wakacji na Majorce, nie budujmy w tej wsi drogi, bo będą chcieli obwodnicy, nie stawiajmy tam przedszkola, bo zażądają uniwersytetu itd.
        • piotr7777 Re: Demokracja to nie dyktatura większości 17.10.10, 17:38
          > Co za bzdurne rozumienie demokracji. Cywilizowana demokracja polega na ochronie
          > praw mniejszości, a nie na tym, że większość przegłosowuje, że komuś można zro
          > bić krzywdę.

          Również nie na tym, że mniejszość terroryzuje większość. A tak jest już w niektórych krajach członkowskich UE. U nas jeszcze nie, ale kilka lewackich organizacji próbuje taki terror wprowadzić (sprawa Radziszewskiej chociażby).
          • finrod_cz Re: Demokracja to nie dyktatura większości 17.10.10, 19:14
            No, jinde možná, ale ne u vás. U vás máte středověkou společnost, která tyranizuje každého, kdo je jiný. Mě za to, že nejsem katolík, jiného za to, že je Žid, další za to, že je lesbička. Většina lidí u vás má permanentní potřebu někoho šikanovat za to, že je odlišný. Je rok 2010, ne 1310, vzpamatujte se...
            • white_lake Re: Demokracja to nie dyktatura większości 19.10.10, 01:55
              > No, jinde možná, ale ne u vás. U vás máte středověkou společnost, která tyraniz
              > uje každého, kdo je jiný. Mě za to, že nejsem katolík, jiného za to, že je Žid,
              > další za to, že je lesbička. Většina lidí u vás má permanentní potřebu někoho
              > šikanovat za to, že je odlišný. Je rok 2010, ne 1310, vzpamatujte se...

              Masz niestety rację. I jak fajnie napisałeś! Cieszę się, że zrozumiałam.
              • lmblmb Re: Demokracja to nie dyktatura większości 19.10.10, 17:55
                white_lake napisała:

                > > No, jinde možná, ale ne u vás. U vás máte středověkou společnost, která t
                > yraniz
                > > uje každého, kdo je jiný. Mě za to, že nejsem katolík, jiného za to, že j
                > e Žid,
                > > další za to, že je lesbička. Většina lidí u vás má permanentní potřebu ně
                > koho
                > > šikanovat za to, že je odlišný. Je rok 2010, ne 1310, vzpamatujte se...
                >
                > Masz niestety rację. I jak fajnie napisałeś! Cieszę się, że zrozumiałam.

                Moim zdaniem przesada. Fakt, geje nie mogą chodzić za rękę, ale kto tak naprawdę ich szykanuje? Znasz jakieś przypadki? Popatrz na mój sąsiedni post o fotografach.
            • lmblmb Nie ma "u nas", nie ma "polskiego społeczeństwa" 19.10.10, 17:53
              finrod_cz napisał:

              > No, jinde možná, ale ne u vás.

              Małe państwa, jak Czechy czy Austria być może stanowią społeczeństwa, ale nie kraje takie jak Polska, Niemcy czy Francja.

              Po prostu: nie ma czegoś takiego jak "u was" czy "w Polsce", bo nie ma czegoś takiego jak polskie społeczeństwo. Jest kilka grup żyjących razem, którym komuna wbiła do głowy, że są równi. A różnimy się nie tylko religią, ale też dialektem, a przede wszystkim mentalnością. Niestety również rozwojem, słyszałeś kiedyś co to jest "Polska A" i "Polska B"? To większy podział niż Czechy i Słowacja.

              > U vás máte středověkou společnost, která tyranizuje každého, kdo je jiný.

              Tak jesz wszędzie, w każdym społeczeństwie. Czesi tyranizują Cyganów, Niemcy Turków, a "u nas" (w moim regionie) tyranizuje się tych, którzy nie pracują, nie gaszą światła i rzucają papierki. Co trafia do prasy to to, że np. w okolicach Tarnowa czy Rzeszowa (na północ od Słowacji) tyranizują nie-katolików. Nie "gejów", ale wszystkich odmiennych. Widać siłą ich kultury jest niewielka i bardzo się o nią boją.

              Po prostu, widziałeś kawałek państwa o nazwie Polska, ale to nie znaczy, że wszyscy tacy są. Ja w ogóle takich ludzi nie znam, moi rodzice nie postawili nigdy nogi w kościele, i jestem pewien, że moja matka (ur 1946) nie powiedziałaby nic złego, gdybym powiedział, że jestem gejem. A mój dziadek (ur. 1914) to w ogóle wiedział gdzie geje chodzili przed wojną, do której restauracji. Nikt nie robił z tego sensacji. Burdele też były "publiczne", wszyscy wiedzieli gdzie są.

              Wszyscy wiedzą, że nasz lokalny fotograf jest gejem i mieszkał ze swoim partnerem, dopóki ten nie umarł. Na wystawie tego fotografa jest portret prezydenta miasta któremu ta para gejów zrobiła to zdjęcie.

              > Mě za to, že nejsem katolík, jiného za to, že je Žid, další za to, že je lesbička.

              Chłopie, wyluzuj. Mój ojciec jest Żydem, koledzy wprawdzie wyśmiewali się ze mnie, ale w ramach żartobliwego wkurzania mnie że mam większy nos. Ponownie, jaką Ty Polskę widziałeś? Którą Polskę? Opisz, bo ja takiej nie znam z podwórka.

              U nas liczy się kto ma kasę i czy ją legalnie zarobił, a nie kto jest Żydem czy lesbijką.

              > Většina lidí u vás má permanentní potřebu někoho
              > šikanovat za to, že je odlišný. Je rok 2010, ne 1310, vzpamatujte se...

              Většina to pewnie większość - jeśli tak, to przesadzasz.

              Krótki kurs historii Polski: przed wojną Polska była zlepkiem zaboru pruskiego (zachód, bogaty i protestancki), austriackiego (biedny, ale dobrze rozwinięty humanistycznie, wtedy serce polskiej kultury), i rosyjskiego (do 70% było analfabetami).

              Teraz na wschodzie analfabetów już pewnie nie ma, ale ci, których babcia przed wojną podpisywała się trzema krzyżykami nagle nie dogonią mentalnie tych z zachodu, mimo że minęło 70 lat. Oni rzeczywiście żyją w 1310 roku, ale to nie powód, żeby mówić, że to polski standard. Przecież do gazet nie trafiają dobre historie, tylko te ciekawe. Good news is no news.
              • rek888 Re: Nie ma "u nas", nie ma "polskiego społeczeńst 22.10.10, 12:57
                mblmb ,Ty to jestes taki klozetowy filozof !
              • wirusx Re: Nie ma "u nas", nie ma "polskiego społeczeńst 22.10.10, 19:29
                lmblmb napisał:

                Czesi tyranizują Cyganów, Niemcy Turków
                ---------------------------
                ...a Polacy siebie.
                A z tego, co widziałem w Hamburgu, Monachium czy Berlinie możnaby raczej wnioskować, że jest odwrotnie i to Niemcy potulnie schodzą z drogi muzułmanom...
          • slawekpl Re: Demokracja to nie dyktatura większości 18.10.10, 10:40
            piotr7777 napisał:

            > > Co za bzdurne rozumienie demokracji. Cywilizowana demokracja polega na oc
            > hronie
            > > praw mniejszości, a nie na tym, że większość przegłosowuje, że komuś możn
            > a zro
            > > bić krzywdę.
            >
            > Również nie na tym, że mniejszość terroryzuje większość. A tak jest już w niekt
            > órych krajach członkowskich UE. U nas jeszcze nie, ale kilka lewackich organiza
            > cji próbuje taki terror wprowadzić (sprawa Radziszewskiej chociażby).
            Piotrusiu,
            nie terroryzuje tylko upomina sie o swoje prawa. Wjaki sposob idosiega ciebie ten terror, gdzie cie on boli....
            • zdzisiek66 Terroru na razie nie ma 18.10.10, 12:18
              Jeszcze nikogo nie rozstrzeliwują za głośne mówienie, że uważa tradycyjną rodzinę za coś lepszego od związku homo. Chociaż w niektórych krajach można już za to stracić pracę i stać się ofiarą publicznej nagonki.
              A w Polsce to już w ogóle jeszcze ciemnogród. Dopiero czołowo postępowe media, takie jak GW, poświęcają tyle miejsca "obronie praw mniejszości nieheteronormatywnych".
              Za to robi to z dużym poświęceniem, chętnie ignorując nie tylko niewygodne opinie, ale też niewygodne fakty.
              Na razie ciężko idzie, bo zbyt wielu czytelników stara się myśleć samodzielnie. Ale w końcu do akcji przyłączą się inne media, a na koniec nawet ciemny lud kupi, że nie ma nic dziwnego w rodzinach z tatusią, mamuśkiem i gromadką dzieci. A nawet, że taka rodzina jest lepsza od przestarzałego modelu z tatusiem i mamusią.
              • helisasg Re: Terroru na razie nie ma 18.10.10, 12:37
                To zabawne jak w prawackim łbie "nie gorsze" = "lepsze".

                Pewno dlatego, że zakute prawackie łby nie dopuszczają myśli, iż ich niemoralna ideologia "inny" = "gorszy" jest niewłaściwa i nie ma dla niej miejsca pomiędzy przyzwoitymi ludźmi.

                Dlatego próbują kłamać i fałszować rzeczywistość by wzbudzić strach i opór. Żal mi was.
                • zdzisiek66 Re: Terroru na razie nie ma 18.10.10, 15:51
                  A dla mnie zabawna jest słynna lewacka tolerancja, której dajesz wspaniały przykład.
                  Można by pomyśleć, że taki światły postępowy lewicowy tolerancyjny europejczyk będzie uznawał poglądy innych za nie gorsze niż własne.
                  Ale skądże. Ktoś, kto nie kiwa entuzjastycznie głową, słysząc "postępowe" komunały, to musi być "zakuty łeb". Inny = gorszy i godny pożałowania. Ooo, coś mi to przypomina :)
                  • helisasg Re: Terroru na razie nie ma 18.10.10, 23:21
                    Po pierwsze - nie bełkocz.

                    Po drugie, niby czemu mam uznawac jakies poglądy za nie gorsze?

                    Ja nie dopominam się uznawania moich pogladów za "nie gorsze" - ja dopominam sie odstawowych praw. Czy ja tobie albo innym homofobom chcę odebrac prawo do śłubów, wychowywania dzieci czy czegokolwiek? Nie? To o czym pieprzysz w takim razie, o jakiej nietolerancji z mojej strony?
                    • ar.co Re: Terroru na razie nie ma 22.10.10, 16:53
                      Dla tego typu "prawaków" nietolerancją z twojej strony jest sam fakt twojego istnienia - bo oznacza brak tolerancji dla jego przekonania, że tylko on i jemu podobni mają prawo do istnienia.
              • lmblmb Fajne życie nam zafundowaliście. 19.10.10, 18:01
                zdzisiek66 napisał:

                > Jeszcze nikogo nie rozstrzeliwują za głośne mówienie, że uważa tradycyjną rodzi
                > nę za coś lepszego od związku homo. Chociaż w niektórych krajach można już za t
                > o stracić pracę i stać się ofiarą publicznej nagonki.

                Nie za samo stwierdzenie, a za "całokształt", który się z tym wiąże. Jeśli takie rzeczy mówi ktoś, kto tej rodziny nie ma, jednocześnie był wcześniej widziany w otoczeniu panów w brunatnych koszulach, to karci się go bynajmniej nie za "wsparcie moralne tradycyjnej rodziny".


                > A w Polsce to już w ogóle jeszcze ciemnogród. Dopiero czołowo postępowe media,
                > takie jak GW, poświęcają tyle miejsca "obronie praw mniejszości nieheteronormat
                > ywnych".

                Odejmij sarkazm i będzie prawda.

                > Za to robi to z dużym poświęceniem, chętnie ignorując nie tylko niewygodne o
                > pinie
                , ale też niewygodne fakty.

                Jakie to fakty, i jakie jest ich źródło to już nie napiszesz, bo źródłem okazałoby się Radio Maryja albo Gazeta Polska.

                > Na razie ciężko idzie, bo zbyt wielu czytelników stara się myśleć samodzielnie.
                > Ale w końcu do akcji przyłączą się inne media, a na koniec nawet ciemny lud k
                > upi, że nie ma nic dziwnego w rodzinach z tatusią, mamuśkiem i gromadką dzieci.
                > A nawet, że taka rodzina jest lepsza od przestarzałego modelu z tatusiem i mam
                > usią.

                Widzisz, ludzie naprawdę za siebie myślący widzą różnicę między związkami homo a wychowaniem dzieci. Gdzie masz napisane, że Wyborcza przekonuje kogokolwiek do adopcji? Mnie nie przekona.

                Podobne ekstrapolacje uprawiacie w temacie aborcji. Sam papież katolicki powiedział kiedyś, że płód nie jest człowiekiem, a "dzięki" wam jednak nie można spokojnie seksu uprawiać, bo w razie wpadki trzeba jechać za granicę. Ja już raz musiałem, dziękuję.

                Fajne życie nam zafundowaliście.
                • marta_sk Re: Fajne życie nam zafundowaliście. 24.10.10, 11:37
                  > ział kiedyś, że płód nie jest człowiekiem, a "dzięki" wam jednak nie można spok
                  > ojnie seksu uprawiać, bo w razie wpadki trzeba jechać za granicę. Ja już raz mu
                  > siałem, dziękuję.

                  Musiales jechac za granice bo miales "wpadke" w czasie seksu ?

                  Czy mowimy tu o pierwszym w historii swiata przypadku zaplodnienia jednego mezczyzny przez drugiego ?

                  Czy raczej o plastyce odbytu ? Ale co ma plod do tego przypadku ?
        • hit.and.run Re: Demokracja to nie dyktatura większości 23.10.10, 20:44
          >Cywilizowana demokracja polega na ochronie praw mniejszości, a nie na tym, że większość przegłosowuje, że komuś można zrobić krzywdę.


          Coz za teczowe pojecie demokracji. Co innego poszanowanie praw a co innego uleganie napastliwej postawie roszczeniowej. Mozna szanowac prawo do prywatnosci czy intymnosci ale nie rownaja sie one akceptowaniu zadan w kolejnych "testowych balonach"

          Ta przesada w "tolerancji" juz pokazuje sie we Francji, Belgii i innych krajach, gdzie chore pojmowanie "demokracji" i "tolerancji" powoduje ze wiekszosc czuje sie coraz bardziej terryzowana przez islamska mniejszosc. Oni juz to zauwazyli i okrakiem z tej "tolerancyjnosci" sie wycofuja vide ostatnie zakazy noszenia zakrytych twarzy.

          Wy sie lepiej modlcie do swoich bogow, zeby islam nie nastal w Europie bo Polska bedzie wtedy dla was mekka tolerancji.
      • okrent9 Re: Jest demokracja, więc mniejszość nie może żąd 22.10.10, 18:45
        rozsadek.ltd napisał:
        Tylko patrzeć, a zboczeńcy będą chcieli wspól
        > nie wychowywać dzieci, co równoważne jest nieodwracalnemu zniszczeniu delikatne
        > j dziecięcej psychiki. Owszem, możecie sobie wychowywać dzieci, ale o ile sami
        > je sobie urodzicie bez ingerencji osób trzecich.

        Nicka masz cudnego.
        Owszem, powychowywałyśmy sobie z partnerką dzieci, przez nią osobiście urodzone. Ingerencja osób trzecich (?) polegała na tym, że wpierw się z nią jeden pan ożenił i oboje zdecydowali się mieć dzieci. Małżeństwo było pomyłką. Rozpadło się.

        Potem pojawiłam się ja. I tak w trójkę (choć nie w jednym domu), a później w czwórkę (bo pan się ożenił ponownie) powychowywaliśmy sobie wszyscy dwójkę dzieci. Dzieci są zdrowe i radzą sobie w życiu nie gorzej niż ich rówieśnicy, a nieraz o wiele lepiej.


        O psychice dziecka może nie Ty powinieneś się wypowiadać, bo o pewnych podstawowych sprawach z psychologii rozwojowej najwyraźniej nie masz pojęcia. Psychika nawet dorosłej osoby może być delikatna. Dzieci jednak mają niezwykłą zdolność przystosowywania się. I jak niby to, że troszczy się o nie więcej osób niż tylko dwie miałoby im zaszkodzić?
    • helisasg Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 17.10.10, 17:24
      > A teraz pytanie czy ktoś tym steruje tą kampania akceptacji homoseksualizmu,
      > a jeśli tak to w jakim celu?. A może to tak samo z siebie wynika, jakaś grup
      > a pedałów wysoko postawionych chce aby pół świata zostało pedałami.

      Odpwoeim ci: grupa odwaznych i chętnych cos zmienic ludzi - osób homoseksualnych postanowiła zorganizowac pewną akcję. Przede wszytkim, liczą, że trafią do normalnych ludzi, który tak naprawdę nie wiedzą, iż bycie gejem i lesbijką nie czyni istotnie odmiennym od reszty.

      Oczywiscie zasze znajdzie się grupa podłych chamów, zasługujacych by ich obdarzyć własciwą obelgą w rodzaju głupi ch**, takich jak ty własnie, nazywajacych innych ludiz pedalami i dpdatkowo ośmieszających się manifestowaniem intelektualnego upośledzenia na drodze snucia jakiś żalowych teorii spiskowych.

      Słuchaj, nie wchodź na forum, bo obnoszenie się z taką głupotą razi normalnych ludzi.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 17.10.10, 18:08
        A sobie bądźcie tym kim jesteście, ale wam to nie wystarcza, musicie się z tym obnosić. Chcecie kształtować umysły ludzi najpierw ku akceptacji, a potem promocji homoseksualizmu, a że to nie jest genetyczne świadczy o tym historia starożytnej Grecji, gdzie homoseksualizm był akceptowany, a przez to szeroko rozpowszechniony. Nagle w jednym miejscu w jednym czasie był wysyp pederastów
        Nie wiem czy to jest głupotą zwrócenie uwagi na fakt że ludzi można w różny sposób ukształtować, poprzez religię, wychowanie, kulturę, egzystencję w określonym środowisku. Przecież kobieta = muzułmanka akceptuje swój status.
        Gdzie indziej na jakiejś wyspie był np. matriarchat. W innych plemionach kulturach powszechnie akceptowane było prawo pierwszej nocy wodza czy szamana. W innej kulturze nie tak dawno było akceptowane że Żydów czy też pederastów trzeba wytępić. Ludzie pod tym względem są bardzo elastyczni, i duży wpływ ma na to propaganda.
        • nocozabrednie Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 17.10.10, 20:32
          I tu masz rację. Ludzie łatwo przyzwyczajają się do narzucanych im schematów myśleniowych. To, że żyjemy w tzw. demokratycznym ustroju wcale nie oznacza naszego podporzadkowania się "wolnościowym" szaleństwom. Pozdrawiam.
      • pal666 Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 18.10.10, 08:40
        Drogi helisagu,
        fakty są następujące:
        - w 1973 roku członkowie Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, w wyniku GŁOSOWANIA zadecydowali, że odtąd homoseksualizm nie jest zboczeniem a homoseksualiści nie są chorymi psychicznie zboczeńcami. Organizatorzy tego głosowania "zapomnieli" wysłać zaproszenia do tych członków Towarzystwa,o którzy uważali, że jednak homoseksualizm to choroba.
        - jeszcze w końcówce lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia w publikacjach wydawanych przez Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich homoseksualizm był wzmiankowany
        w rozdziałach poświęconych zboczeniom płciowym, obok innych przypadłości, które również obecnie są bezdyskusyjnie zboczeniami.
        - kiedy w dyskusjach przywołuję te fakty, spotykam się z agresją i inwektywami. To zresztą utwierdza mnie w przekonaniu o mojej racji, skoro druga strona nie potrafi przedstawić kontrargumentów. Symptomatyczne jest też to, że ci moi "światli", nowocześni "dyskutanci" oburzają się, że śmiem nazwać kogoś chorym, jakby było to obelżywe. Otóż ja nie mam - tak jak oni - negatywnego stosunku do ludzi cierpiących na jakieś schorzenie, zresztą kto dziś jest do końca zdrowy ?
        Tak naprawdę to ja nie wiem, czy homoseksualizm jest zboczeniem czy orientacją. Jeżeli do zmiany poglądu na to zjawisko doszło w takich okolicznościach jak wyżej, to - przynajmniej dla mnie - są to zbyt kruche dowody, żeby uważać homoseksualizm za orientację.
        Nie uwierzę też w głosowanie geografów, w wyniku którego zapanuje pogląd, że ziemia jest płaska. Nie uwierzę w żadne głosowanie w naukach ścisłych i naturalnych, gdzie do prawdy powinno dochodzić się empirycznie.
        Mogę zaakceptować głosowanie w sprawach dotyczących języka polskiego.
        • helisasg Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 18.10.10, 09:16
          Fakty są takie, że w XIX wieku na listę chorób go wprowadzono. Gdy przyszło naukowcim o wiktoriańskiej, purytańskiej morlanosci do głowy zamieniać na "naukę" ich seksualne frystracje i uprzedzenia - zrodzone przez tą samą post-chrześcjańską kulturę, która za zboczenie uznawała też niegodny, kobiecy orgazm. Tak więc ostrożnie szafuj "faktami". No i nie kłam i nie snuj teorii spiskowych o pozioie porównywalnym do "zamachowych" teorii okołosmoleńskich.

          W każdym razie, żadnemu uczonemu dzisiaj do głowy nie przyjdzie zajmować się idologicznym, ksenofobicznym etykietowaniem ludzi.

          Tak jak nie przychodziło to do głowy większości ludzi nim w Europie rozpowszechnił się ten kult śmierci i nienawisci do ciała i jego fizjologii zwany "nauką Chrystusa".
          • pal666 Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 18.10.10, 13:41
            helisasg napisał:

            > Fakty są takie, że w XIX wieku na listę chorób go wprowadzono. Gdy przyszło nau
            > kowcim o wiktoriańskiej, purytańskiej morlanosci do głowy zamieniać na "naukę"
            > ich seksualne frystracje i uprzedzenia - zrodzone przez tą samą post-chrześcjań
            > ską kulturę, która za zboczenie uznawała też niegodny, kobiecy orgazm.

            o ile Cię dobrze zrozumiałem, uważasz, że peerelowskie wydawnictwo zajmujące się literaturą medyczną, w latach '80 XX w. propagowało - jak piszesz - "post-chrześcijańską kulturę" ? A co do orgazmu: to zachowanie kobiety - zresztą zachowanie normalnej, zdrowej kobiety zostało przebadane przez naukowców i dokładnie opisane.Zauważ też, że dotyczy ono
            wszystkich kobiet, podczas gdy na homoseksualizm cierpi zaledwie 1,5% populacji.

            > ostrożnie szafuj "faktami".
            Proszę zostaw takie uwagi dla siebie a jak już cos takiego piszesz to zechciej przytoczyć jakis fakt na poparcie tych słów.
            No i nie kłam i nie snuj teorii spiskowych o pozio
            > ie porównywalnym do "zamachowych" teorii okołosmoleńskich.
            uwaga jak wyżej: jeżeli zarzucasz komuś kłamstwo to pokaż konkret. To kwestia elementarnej rzetelności i dobrych obyczajów.

            > W każdym razie, żadnemu uczonemu dzisiaj do głowy nie przyjdzie zajmować się id
            > ologicznym, ksenofobicznym etykietowaniem ludzi.
            uznanie kogoś za chorego nie oznacza stygmatyzacji. Ktoś, ktio tak uważa, daje jednocześnie swiadectwo swojego stosunku do ludzi chorych. Ja naprawdę podchodzę do tego bez emocji - w przeciwieństwie do Ciebie. Nie wiem, czy zauważasz sedno sprawy: przyjęcie moich poglądów na homseksualizm oznaczałoby, ze całe rzesze tzw. aktywistów gejowskich staja się niepotrzebni. I nikt ich nie finansuje. To dopiero byłaby porażka !
            >
            > Tak jak nie przychodziło to do głowy większości ludzi nim w Europie rozpowszech
            > nił się ten kult śmierci i nienawisci do ciała i jego fizjologii zwany "nauką C
            > hrystusa".
            pozwól, że odpowiem cytatem z Michnika: "nie będę rozmawiał językiem nienawiści".
            • helisasg Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 18.10.10, 23:27
              Odpowiem króko: gdy piszesz "cierpi" to wypowiadasz się zamiast zainteresowanych osób.

              ja napiszę, że ty cierpisz na patologiczne prawactwi i nalezy cię leczyć, a wcześniej jeszcze pozbawić szeregu praw, bo tak mam ochotę.

              Wtedy operował będę "nie nienawistnym" językiem jak ty.
              • syn_jana Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 19.10.10, 22:55
                Chyba nie przeczytałeś, albo nie zrozumiałeś, co Twój rozmówca napisał. Nie pisał o prawach homoseksualistów, nie pisał o leczeniu, on rzeczowo pisał wyłącznie o tym czy i dlaczego homoseksualizm jest/nie jest chorobą. Jednakże Ty, zamiast postarać się zrozumieć jego słowa i równie rzeczowo na nie odpowiedzieć, zakwalifikowałeś go do "patologicznego prawactwa", przypisałeś mu poglądy których nie wygłosił i odpisałeś zupełnie nie na temat.
                Szkoda, że takie podejście i poziom dyskusji jest dziś standardem.
                • pal666 Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 23.10.10, 12:01
                  Dziękuję za trafne odczytanie moich intencji. Nie napisałem też, że uważam ludzi chorych za gorszych. Gdybym tak sądził to dyskryminowałbym znaczną część społeczeństwa, gdyż wielu jest chorych, wielu jest chorych przewlekle a pomimo tego normalnie funkcjonują w społeczeństwie, są wartościowymi ludźmi, dobrymi fachowcami w swoich dziedzinach, mają jakieś hobbies. Po prostu normalni ludzie.
              • pal666 Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 24.10.10, 18:03
                zalecam korepetycje z polskiego. "Cierpieć" ma też znaczenie "chorować na". W tym właśnie znaczeniu posłużyłem się tym czasownikiem.
      • stoniec Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 18.10.10, 09:49
        Hej, zaponiales o 'pluciu na' i 'sianiu nienawisci'. Poza tym stalinowska poetyke masz opanowana perfekt.
      • hit.and.run Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 23.10.10, 20:53
        ach ach

        wzrusza mnie niezmiernie przywlaszczanie sobie dla pelnej akceptacji pederastow slow "normalne' "postepowe" "nowoczesne"

        Naturalnie nalezy tez dodac, ze wszyscy przeciwni ekspansji teczowej postawy to "ciemniacy", "zacofani" i oczywiscie rzucajacy slowami na "ch" i "sp.."

        Taki sofizmat rozszerzenia zaaplikowany do wlasnych teczowej propagandy.

        > Słuchaj, nie wchodź na forum, bo obnoszenie się z taką głupotą razi normalnych
        > ludzi.

        Nie to Ty nie wchodz na forum. Istnieje cos takiego jak wolnosc wypowiedzi. ALe rozumiem ze obowiazuje to tylko wtedy kiedy wolnosc to obrona pederastow?
        • haldeman79 W kwestii nadużywania słowa "normalny". 23.10.10, 22:29
          hit.and.run napisał:

          > ach ach
          >
          > wzrusza mnie niezmiernie przywlaszczanie sobie dla pelnej akceptacji pederastow
          > slow "normalne' "postepowe" "nowoczesne"

          Jest wręcz przeciwnie - dla mnie jabłka zawsze będą jabłkami, a gruszki gruszka
          mi. To nie ja, tylko lewactwo usiłuje fałszować pojęcia. Normalni ludzie, nie z
          indoktrynowani przez lewacką propagandę, zrozumieją mnie bez problemu.

          forum.gazeta.pl/forum/w,904,117657338,117902405,Re_Obronca_prawdy_objawionej_.html
          Niczego nie jesteś w stanie mi zburzyć. Żaden człowiek nie ma "prawa do szczęścia". Ma natomiast prawo do dążenia do szczęścia. Dotyczy to tak samo normalnych ludzi, jak i dewiantów.
          forum.gazeta.pl/forum/w,904,117657338,117903084,Re_Demagogia_.html
          Teraz pytanie. Kto (nad)używa tego pojęcia.
    • patriota-polski Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 17.10.10, 17:25
      Miałem napisać w poprzednim poście że homoseksualizm jest wrodzony i nie da się go nabywać, ale uznałem, że to powszechnie znany fakt naukowy. Jak się okazuje, nie tak powszechnie.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Mózg ludzki jest bardzo elastyczny 17.10.10, 17:48
        Możliwe że jest wrodzony, tylko że to będzie niewielki odsetek ( geny by się nie mogły rozmnażać) a reszta zależy od akceptacji, kultury i wychowania, a także, tak sądzę że od rodzaju pierwszych kontaktów seksualnych.
        A najlepszym dowodem na to jest historia starożytnej Grecji. Co, tam nagle nastąpił wysyp genetycznych pederastów.
        • myslacyszaryczlowiek1 Skasowali początkowy post wątku 18.10.10, 11:57
          Czyżby treść była zbyt niewygodna i argumenty nie do obalenia.
          A chodziło o to że ludzi po przez odpowiednie wychowanie, propagandę można kształtować. Najlepszym dowodem na to jest status kobiety w islamie. Z naszego punktu widzenia niewolnictwo, z punktu widzenia kobiety pełna akceptacja swojego położenia. Tak samo pederaści chcą aby społeczeństwo najpierw zaakceptowało homoseksualizm. A społeczeństwem przecież można dowolnie sterować poprzez odpowiednią propagandę. Można doprowadzić najpierw poprzez akceptację, a potem promocję że większa część chłopców zostanie pederastami, bo np. będzie to cool, będzie to modne itd. Mózg ludzki jest pod tym względem bardzo plastyczny. A teraz pytanie czy ktoś tym steruje tą kampania akceptacji homoseksualizmu,
          a jeśli tak to w jakim celu?. A może to tak samo z siebie wynika, jakaś grup
          a pederastów wysoko postawionych chce aby pół świata zostało pederastami. A może jacyś Żydzi, masoni, cykliści czy możni tego świata doszli do wniosku że ludzi jest za dużo na planecie, i w ten sposób chcą ograniczyć rozmnażanie się ludzi.

          • w.i.l Krąg GW promuje nie tylko homoseksualizm. 22.10.10, 12:50
            To samo dotyczy narkomanii.
            Nad zdegenerowanym społeczeństwem łatwiej zapanować i eksplotować je do woli.
    • finrod_cz Te dzieci nie będą hetero 17.10.10, 17:38
      Ach jo, proč nazvali tu organizaci "Tel Aviv"? Nic proti tomu v nějaké normální zemi, ale ne v Polsku s polským antisemitismem... každý bude hledat "židovského nepřítele" a nikdo se nesoustředí na to, o čem ta kampaň vůbec je... jinak fajn iniciativa, ale tohle je nedomyšlené. Většina Poláků jsou antisemiti až to bolí a na tomhle se svezou.
      • diamond_sea Re: Te dzieci nie będą hetero 17.10.10, 19:57
        Nazwa Tel Aviv pochodzi zapewne od nazwy kawiarni w Warszawie, w której spotyka się grupa. Jak widać, jest kontrowersyjna dla samych gejów - tutaj jest dyskusja na ten temat (dziwi mnie tylko, dlaczego wykluczeni posługują się językiem nienawiści...)
        Abstrahując, akcja jest świetna i będę jej kibicować.
        • helisasg Re: Te dzieci nie będą hetero 17.10.10, 20:22
          Odpowiedź: wykluczeni też ludzi - ergo też w większosci idioci.

          To smutna prawda, ale w tej chwili geje i lesbijki (ich inercja oraz zinternalizowanie homofobicznych i ksenofobicznych uprzedzeń) są nie mniejszym problemem niż społeczna dyskryminacja.
    • aekielski Te dzieci nie będą hetero 18.10.10, 07:40
      Przeczytałem i nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Każdy układa sobie życie po swojemu. Państwo powinno się do tego przystosować,jeżeli to życie nie wykracza poza prawo. Nikt nikomu w jego sferę psychiczną nie powinien ingerować bez zgody danej osoby.
    • pal666 Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 18.10.10, 08:16
      tej jednej chorobie - homoseksualizmowi ?
      • helisasg Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 18.10.10, 09:16
        Czemu tracisz czas i zajmujesz miejsce na forum zamiast zajac się masturbacją i tak rozładowac swoje napięcia i frustracje?
        • pal666 Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 18.10.10, 18:28
          Dziękuję za wypowiedź, teraz wiem na pewno, że mam do czynienia z młodym, wykształconym, z dużego miasta. Jakbyś jednakże chciał wziąć lekcje savoir vivre, to na kursie wstępnym prowadzonym przez stangreta mojego dziadka, są jeszcze wolne miejsca.
          • helisasg Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 18.10.10, 23:29
            Na tak obelżywą hipokryzję nie mam zamiaru reagować - TY masz czelność pisać coś o dobrym wychowaniu, przedstawiciel forumowego rynsztoka zaprawionego w przemyśle pogardy i obelgi.

            Nie bądź śmieszny bardziej niż zazwyczaj, bo to już żałosne.
            • pal666 Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 24.10.10, 18:08
              Chociaż nie, lekcje u stangreta będą jednak zbyt ambitne dla Ciebie, na początek polecam Ci jednego z naszych fornali. Tylko pamiętaj: zwracasz się do niego "Szanowny panie fornalu".
          • wirusx Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 22.10.10, 19:42
            pal666 napisał:

            teraz wiem na pewno, że mam do czynienia z młodym, wyksz
            > tałconym, z dużego miasta.
            -------------------------
            Zabawne, że pisząc o jeden post wyżej, że homoseksualizm to choroba nie postrzegasz się z tego powodu - choć powinieneś - jako niewykształcony dziadyga z prowicji...
            • pal666 Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 24.10.10, 17:57
              Mój drogi, może to dla Ciebie zbyt skomplikowane ale w przyrodzie występują nie tylko młodzi wykształceni z dużych miast i starzy (jak to elegancko ująłeś: "dziadyga") niewykształceni z prowincji. żeby nie być gołosłownym, klasyfikuję Cię jako młodego, niewykształconego - a miejsce wybierz sobie sam.
              Stary wykształcony z dużego miasta.
        • pal666 Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 18.10.10, 18:30
          Kolego, mierzenie innych swoją miarą to błąd.
          • lmblmb Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 19.10.10, 17:30
            pal666 napisał:

            > Kolego, mierzenie innych swoją miarą to błąd.

            Nie pasujesz tutaj. Do widzenia.
            • pal666 Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 24.10.10, 18:10
              Odpowiem po Twojemu: spadaj baranie.
      • stoniec Re: Dlaczego GW tak wiele miejsca poświęca 18.10.10, 09:52
        Kasa, kolego. Kasa!
      • haldeman79 1.Homoseksualizm nie jest chobą. 22.10.10, 14:09
        pal666 napisał:

        > tej jednej chorobie - homoseksualizmowi ?

        2. Jakiemu to tematowi, drogiemu Twojemu sercu GW nie poświecą należycie dużo uwagi?
        • misiu-1 1. Homoseksualizm jest dewiacją seksualną 22.10.10, 16:52

          • haldeman79 Dowody.Definicję.Namiary na badania itd. 22.10.10, 17:18
            Czekam i tęsknię.
            • misiu-1 Re: Dowody.Definicję.Namiary na badania itd. 22.10.10, 17:28
              Kiedy łapie się jakąś chorobę, jest się chorym niezależnie od tego, czy ktoś ją zdefiniował, albo chorego zbadał. Definicja ani badanie niczego nie tworzy, a jedynie opisuje lub diagnozuje.
              Dowodem na to, że homoseksualizm jest dewiacją, jest samo istnienie dwóch płci i ich niezbędność do rozmnażania się człowieka.
              • haldeman79 Czy jesteś teraz chory? 22.10.10, 22:10
                misiu-1 napisał:

                > Kiedy łapie się jakąś chorobę, jest się chorym niezależnie od tego, czy ktoś ją
                > zdefiniował, albo chorego zbadał. Definicja ani badanie niczego nie tworzy, a
                > jedynie opisuje lub diagnozuje.

                Jeżeli tak to dlaczego?
                Jeżeli nie to dlaczego?

                > Dowodem na to, że homoseksualizm jest dewiacją, jest samo istnienie dwóch płci
                > i ich niezbędność do rozmnażania się człowieka.
                >

                Widzisz dewiacja ma swoją definicję, w której próżno szukać kontaktów pomiędzy przedstawicielami tej samej płci.
                • misiu-1 Re: Czy jesteś teraz chory? 23.10.10, 07:40
                  > Widzisz dewiacja ma swoją definicję, w której próżno szukać kontaktów pomiędzy
                  > przedstawicielami tej samej płci.

                  Jeśli pod wpływem lewackiego lobby zmienia się definicję dewiacji specjalnie po to, żeby wyłączyć z niej homoseksualizm, bo takie jest akurat polityczne zapotrzebowanie, to taką definicję można sobie o kant gołej dupy potłuc, bo przestaje być definicją, a staje się fałszem - nowomową.
                  W mojej Małej Encyklopedii Powszechnej PWN stoi jak byk napisane:

                  "HOMOSEKSUALIZM [gr.-łac.], zboczenie wyrażające się pociągiem seksualnym do osób tej samej płci. Zob. też pederastia, lesbijska miłość"
                  • haldeman79 Re: Czy jesteś teraz chory? 23.10.10, 08:37
                    misiu-1 napisał:

                    > > Widzisz dewiacja ma swoją definicję, w której próżno szukać kontaktów pom
                    > iędzy
                    > > przedstawicielami tej samej płci.
                    >
                    > Jeśli pod wpływem lewackiego lobby zmienia się definicję dewiacji specjalnie po
                    > to, żeby wyłączyć z niej homoseksualizm, bo takie jest akurat polityczne zapot
                    > rzebowanie, to taką definicję można sobie o kant gołej dupy potłuc, bo przestaj
                    > e być definicją, a staje się fałszem - nowomową.
                    > W mojej Małej Encyklopedii Powszechnej PWN stoi jak byk napisane:
                    >
                    > "HOMOSEKSUALIZM [gr.-łac.], zboczenie wyrażające się pociągiem seksu
                    > alnym do osób tej samej płci. Zob. też pederastia, lesbijska miłość"

                    >

                    homoseksualizm [gr. homós ‘taki sam’, ‘równy’, łac. sexualis ‘płciowy’], med. podejmowanie zachowań seksualnych z osobnikami tej samej płci (przy możliwości swobodnego wyboru partnera); wśród mężczyzn — m.in.uranizm, pederastia, wśród kobiet — safizm, miłość lesbijska.

                    Encyklopedia PWN

                    Przykro mi masz nieaktualną wersję. Udowodnij mi, że masz merytoryczne podstawy do twierdzenia, że ta nowa jest zła.
                    • misiu-1 Re: Czy jesteś teraz chory? 23.10.10, 18:46
                      haldeman79 napisał:

                      > Przykro mi masz nieaktualną wersję. Udowodnij mi, że masz merytoryczne p
                      > odstawy do twierdzenia, że ta nowa jest zła

                      Moja wersja jest cały czas aktualna. Nowa nie jest zła, tylko ograniczona do opisu samego zachowania. Nic nie mówi o relacji h. do normy.

                      zoofilia [gr. zoon ‘zwierzę’, phílos 'kochający'], med. podejmowanie przez człowieka zachowań seksualnych ze zwierzęciem (przy możliwości swobodnego wyboru partnera).

                      Czy powyższa definicja zoofilii jest zła?
                      • haldeman79 Re: Czy jesteś teraz chory? 23.10.10, 22:11
                        misiu-1 napisał:

                        > haldeman79 napisał:
                        >
                        > > Przykro mi masz nieaktualną wersję. Udowodnij mi, że masz merytoryczne
                        >
                        p
                        > > odstawy do twierdzenia, że ta nowa jest zła
                        >
                        > Moja wersja jest cały czas aktualna. Nowa nie jest zła, tylko ograniczona do op
                        > isu samego zachowania. Nic nie mówi o relacji h. do normy.

                        Zaburzenie odpada.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Orientacja_psychoseksualna
                        Tak na szybko bo nie chce mi się dalej szukać i tu piękne:

                        Według klasyfikacji chorób ICD-10 oraz DSM-IV żadna orientacja sama w sobie nie jest uznawana za zaburzenie psychiczne.

                        Link do źródeł angielskich masz na dole.

                        Patologia odpada.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_na_tle_seksualnym
                        orientacja psychoseksualna - druga warstwa życia erotycznego określająca czy zainteresowanie jest kierowane na kobiety, mężczyzn, obie płci lub żadną z nich. W tej warstwie patologie nie występują - wszystkie rodzaje orientacji seksualnej są wg współczesnych norm medycznych równorzędne.

                        Cytat z...link do źródła masz na dole.

                        Dewiacja również.

                        Definicja wg. Amerykańskiego Stowarzyszenie Psychiatrycznego oraz WHO.
                        pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia
                        Po co mi Twoje merytoryczne przygotowanie. Ano z chęcią poczytałbym o Twoich badaniach, jaka była ich metodyka, próba statystyczna itd.
                        • misiu-1 Re: Czy jesteś teraz chory? 24.10.10, 08:04
                          aldeman79 napisał:

                          > Zaburzenie odpada.

                          Nie wiem, co ci tam odpada, skąd i dlaczego. Homoseksualizm, jak wyraźnie jest napisane w definicji, którą ci zacytowałem, jest zboczeniem.

                          > Według klasyfikacji chorób ICD-10 oraz DSM-IV żadna orientacja sama w sobie
                          > nie jest uznawana za zaburzenie psychiczne.


                          Klasyfikacje układane na polityczne zamówienie nie mają żadnego znaczenia. Jeśli pewnego dnia wysiłki lewactwa doprowadzą do uznania pedofilii za "orientację seksualną", to z tego powodu nie przestanie być dewiacją seksualną. Fałszerstwo pojęciowe uprawiane przez lewactwo nie ma żadnego wpływu na rzeczywistość. Można lato nazwać zimą i na odwrót, ale od tego ani w "zimie" nie będzie padał śnieg, ani w "lecie" nie będzie upałów.
                          • haldeman79 Twoje "argumenty" mnie załamują 24.10.10, 18:57
                            misiu-1 napisał:

                            > Fałszerstwo
                            > pojęciowe uprawiane przez lewactwo nie ma żadnego wpływu na rzeczywistość.

                            Z jednej strony masz WHO, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne itd. a drugiej Pana doktóra nauk wątpliwych, który w kółko lewactwo tu lewactwo tam. Naprawdę mocny argument.
                            • misiu-1 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 24.10.10, 20:34
                              haldeman79 napisał:

                              > Z jednej strony masz WHO, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, Amerykańskie Towa
                              > rzystwo Psychiatryczne itd. a drugiej Pana doktóra nauk wątpliwych, który w kół
                              > ko lewactwo tu lewactwo tam. Naprawdę mocny argument.

                              Argumentum ad numeram to sofizmat, a nie argument. Terror politycznej poprawności kiedyś się skończy i w nauce przestaną dominować poglądy narzucane przez lewactwo, powtarzane przez tchórzy.
                              Powtórzę pytania, na które nie odpowiedziałeś: Zaprzeczasz, że istnieją dwie płcie - mężczyzna i kobieta? Zaprzeczasz, że do zapłodnienia potrzeba dwóch komórek - męskiego plemnika i żeńskiej komórki jajowej? Zaprzeczasz, że z dwóch komórek jajowych lub z dwóch plemników nie powstanie zarodek?
                              • haldeman79 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 25.10.10, 23:53
                                misiu-1 napisał:

                                > Powtórzę pytania, na które nie odpowiedziałeś: Zaprzeczasz, że istnieją dwie pł
                                > cie - mężczyzna i kobieta? Zaprzeczasz, że do zapłodnienia potrzeba dwóch komór
                                > ek - męskiego plemnika i żeńskiej komórki jajowej? Zaprzeczasz, że z dwóch komó
                                > rek jajowych lub z dwóch plemników nie powstanie zarodek?
                                >

                                Nie nie zaprzeczę, bo i po co? Nie ma w definicji dewiacji czy patologii seksualnej stwierdzenia, że związek dwojga dorosłych osób dowolnej płci się do nich zalicza.
                                • misiu-1 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 26.10.10, 07:22
                                  > Nie nie zaprzeczę, bo i po co? Nie ma w definicji dewiacji czy patologii seksua
                                  > lnej stwierdzenia, że związek dwojga dorosłych osób dowolnej płci się do nich z
                                  > alicza.

                                  Jesteś wzorowym lemingiem - jak ci się ułoży definicję krzesła tak, żeby obejmowała jeże, to murowane igły w dupie.
                                  Nie zaprzeczysz, bo norma biologiczna jest oczywista. Popęd, nomen omen, seksualny służy rozmnażaniu. Popęd skierowany odmiennie jest zaprzeczeniem normy - dewiacją. I żadna stworzona na polityczne potrzeby "definicja" tego nie zmieni.
                                  • haldeman79 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 26.10.10, 19:59
                                    misiu-1 napisał:

                                    > > Nie nie zaprzeczę, bo i po co? Nie ma w definicji dewiacji czy patologii
                                    > seksua
                                    > > lnej stwierdzenia, że związek dwojga dorosłych osób dowolnej płci się do
                                    > nich z
                                    > > alicza.
                                    >
                                    > Jesteś wzorowym lemingiem - jak ci się ułoży definicję krzesła tak, żeby obejmo
                                    > wała jeże, to murowane igły w dupie.

                                    Cóż skoro już jesteśmy przy zwierzętach, to do Ciebie chyba najbardziej pasuje krowa.

                                    > Nie zaprzeczysz, bo norma biologiczna jest oczywista. Popęd, nomen omen, seksua
                                    > lny służy rozmnażaniu. Popęd skierowany odmiennie jest zaprzeczeniem normy - de
                                    > wiacją. I żadna stworzona na polityczne potrzeby "definicja" tego nie zmieni.

                                    Rozmawiajmy o faktach, a te są takie, że nie ma w dewiacji pojęcia normy biologicznej rozumianej jako zdolność parki do kopulacji z berbeciem po 9 miesiącach.

                                    Gdyby popęd miał służyć tylko i wyłącznie rozmnażaniu, każdy rodzaj seksu, który do tego nie prowadzi byłby....dewiacja?
                                    • misiu-1 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 07:22
                                      haldeman79 napisał:

                                      > Rozmawiajmy o faktach, a te są takie, że nie ma w dewiacji pojęcia normy biolog
                                      > icznej rozumianej jako zdolność parki do kopulacji z berbeciem po 9 miesiącach.

                                      Fakty są takie, że normą biologiczną jest popęd do płci przeciwnej.

                                      > Gdyby popęd miał służyć tylko i wyłącznie rozmnażaniu, każdy rodzaj seksu, któ
                                      > ry do tego nie prowadzi byłby....dewiacja?

                                      Wcale nie. Fakt, że popęd służy rozmnażaniu, nie stanowi, że każdy akt seksualny musi się skończyć ciążą. Natura jest pod tym względem dość rozrzutna. Na przykład organizm kobiety ma do dyspozycji kilkaset tysięcy pierwotnych komórek jajowych, a do zapłodnienia dochodzi tylko w przypadku pojedynczych. Faktem jednak jest, że te komórki jajowe służą tylko i wyłącznie rozmnażaniu, a nie np. na jajecznicę.
                                      • haldeman79 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 10:05
                                        misiu-1 napisał:

                                        > Fakty są takie, że normą biologiczną jest popęd do płci przeciwnej.

                                        Kto Cię do tego zindoktrynował?


                                        > Wcale nie. Fakt, że popęd służy rozmnażaniu,(...)

                                        Popęd służy zaspokojeniu pewnych potrzeb i tyle.
                                        • misiu-1 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 12:50
                                          haldeman79 napisał:

                                          haldeman79 napisał:

                                          > Kto Cię do tego zindoktrynował?

                                          Rzeczywistość.

                                          > Popęd służy zaspokojeniu pewnych potrzeb i tyle

                                          Bzdura. Popęd tworzy potrzeby, a nie zaspokaja.
                                          • haldeman79 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 14:52
                                            misiu-1 napisał:

                                            > haldeman79 napisał:
                                            >
                                            > haldeman79 napisał:
                                            >
                                            > > Kto Cię do tego zindoktrynował?
                                            >
                                            > Rzeczywistość.

                                            Która?

                                            > > Popęd służy zaspokojeniu pewnych potrzeb i tyle
                                            >
                                            > Bzdura. Popęd tworzy potrzeby, a nie zaspokaja.

                                            W takim razie co zaspokaja potrzeby?
                                            • misiu-1 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 16:29
                                              haldeman79 napisał:

                                              > Która?

                                              Ta, w której mężczyźni zapładniają kobiety, a kobiety rodzą dzieci.

                                              > > Bzdura. Popęd tworzy potrzeby, a nie zaspokaja.
                                              >
                                              > W takim razie co zaspokaja potrzeby?

                                              Działanie zaspokajające potrzeby.
                                              • haldeman79 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 17:24
                                                misiu-1 napisał:

                                                > haldeman79 napisał:
                                                >
                                                > > Która?
                                                >
                                                > Ta, w której mężczyźni zapładniają kobiety, a kobiety rodzą dzieci.

                                                W tej samej rzeczywistości mężczyźni kochają mężczyzn a kobiety inne kobiety.Czyż nie?

                                                > > > Bzdura. Popęd tworzy potrzeby, a nie zaspokaja.
                                                > >
                                                > > W takim razie co zaspokaja potrzeby?
                                                >
                                                > Działanie zaspokajające potrzeby.
                                                >
                                                Działanie oparte na wsadzaniu penisa do pochwy czy akceptujesz też inne rozwiązania?
                                                • misiu-1 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 18:13
                                                  haldeman79 napisał:

                                                  > W tej samej rzeczywistości mężczyźni kochają mężczyzn a kobiety inne kobiety.Cz
                                                  > yż nie?

                                                  Tak. W tej rzeczywistości występują także dewiacje.

                                                  > Działanie oparte na wsadzaniu penisa do pochwy czy akceptujesz też inne rozwiąz
                                                  > ania?

                                                  Potrzeby bywają rozmaite, więc i działania też. Widzę, że twoje myślenie krąży wyłącznie wokół potrzeb seksualnych. Normalnym sposobem realizacji popędu płciowego jest niewątpliwie ruch posuwisto-zwrotny penisa w pochwie. Inne rozwiązania mogą być także akceptowalne, jeśli uzupełniają, a nie zastępują normalne współżycie.
                                                  • haldeman79 Re: Twoje "argumenty" mnie załamują 27.10.10, 20:24
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > W tej samej rzeczywistości mężczyźni kochają mężczyzn a kobiety inne kobi
                                                    > ety.Cz
                                                    > > yż nie?
                                                    >
                                                    > Tak. W tej rzeczywistości występują także dewiacje.

                                                    Owszem występują.Nie widzę jednak powodu twierdzić, że homoseksualizm jest zboczeniem bo taka jest rzeczywistość,skoro równie dobrze mogę napisać, że nie jest bo taka jest rzeczywistość.

                                                    > > Działanie oparte na wsadzaniu penisa do pochwy czy akceptujesz też inne r
                                                    > ozwiąz
                                                    > > ania?
                                                    >
                                                    > Potrzeby bywają rozmaite, więc i działania też. Widzę, że twoje myślenie krąży
                                                    > wyłącznie wokół potrzeb seksualnych.

                                                    Zawsze oczywiście możemy zahaczyć o potrzeby psychiczne, czy może nawet duchowe, tylko że tu już ani penis ani pochwa nie jest niezbędna do stworzenia związku.

                                                    > Normalnym sposobem realizacji popędu płcio
                                                    > wego jest niewątpliwie ruch posuwisto-zwrotny penisa w pochwie. Inne rozwiązani
                                                    > a mogą być także akceptowalne, jeśli uzupełniają, a nie zastępują normalne wspó
                                                    > łżycie.
                                                    >

                                                    Czyli seks oralno-analny np. jeżeli gra rolę dominującą jest zboczeniem? :)
                      • haldeman79 Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 23.10.10, 22:20
                        misiu-1 napisał:

                        > Moja wersja jest cały czas aktualna. Nowa nie jest zła, tylko ograniczona do op
                        > isu samego zachowania. Nic nie mówi o relacji h. do normy.

                        No tak w nowej przez nieuwagę zapomnieli dopisać homoseksualizmu. Śmiech na sali.

                        > zoofilia [gr. zoon ‘zwierzę’, phílos 'kochający'], med. podejmow
                        > anie przez człowieka zachowań seksualnych ze zwierzęciem (przy możliwości swobo
                        > dnego wyboru partnera).

                        >
                        > Czy powyższa definicja zoofilii jest zła?
                        >

                        Homoseksualizm nie.
                        • misiu-1 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 24.10.10, 08:07
                          haldeman79 napisał:

                          > No tak w nowej przez nieuwagę zapomnieli dopisać homoseksualizmu. Śmiech na sal
                          > i.

                          Od kiedy masz te objawy?

                          > > zoofilia [gr. zoon ‘zwierzę’, phílos 'kochający'], med. po
                          > dejmow
                          > > anie przez człowieka zachowań seksualnych ze zwierzęciem (przy możliwości
                          > swobo
                          > > dnego wyboru partnera).

                          > >
                          > > Czy powyższa definicja zoofilii jest zła?
                          >
                          > Homoseksualizm nie.

                          Co homoseksualizm nie?
                          • haldeman79 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 24.10.10, 19:03
                            misiu-1 napisał:

                            > haldeman79 napisał:
                            >
                            > > No tak w nowej przez nieuwagę zapomnieli dopisać homoseksualizmu. Śmiech
                            > na sal
                            > > i.
                            >
                            > Od kiedy masz te objawy?

                            Uuu zaczęło się. I tak później niż się spodziewałem Pan doktór diagnozuje na odległość.

                            > Co homoseksualizm nie?

                            Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. Homoseksualizm nie.
                            • misiu-1 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 24.10.10, 20:36
                              haldeman79 napisał:

                              > Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. Homoseksualizm nie.

                              Nie. Homoseksualizm jest dewiacją tak samo, jak zoofilia. Jedno i drugie to nieprawidłowo skierowany popęd płciowy.
                              • haldeman79 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 25.10.10, 23:55
                                misiu-1 napisał:

                                > haldeman79 napisał:
                                >
                                > > Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. Homoseksualizm nie.
                                >
                                > Nie. Homoseksualizm jest dewiacją tak samo, jak zoofilia. Jedno i drugie to nie
                                > prawidłowo skierowany popęd płciowy.
                                >

                                I w kółko Macieju, popęd skierowany na dorosłego przedstawiciela tej samej płci nie uważa się na nieprawidłowy.
                                • misiu-1 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 26.10.10, 07:24
                                  haldeman79 napisał:

                                  > I w kółko Macieju, popęd skierowany na dorosłego przedstawiciela tej samej płci
                                  > nie uważa się na nieprawidłowy.

                                  Owszem, uważa się. To tylko Komintern uparł się, żeby go za taki nie uznawać. Bezskutecznie.
                                  • neuroleptyk Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 26.10.10, 14:02
                                    misiu-1 napisał:

                                    > haldeman79 napisał:
                                    >
                                    > > I w kółko Macieju, popęd skierowany na dorosłego przedstawiciela tej same
                                    > j płci
                                    > > nie uważa się na nieprawidłowy.
                                    >
                                    > Owszem, uważa się. To tylko Komintern uparł się, żeby go za taki nie uznawać. B
                                    > ezskutecznie.

                                    Myślę, że obydwoje przeoczyliście tu ważna sprawę, nie jest istotne w takiej dyskusji, czy się uważa, ale czy coś jest faktem.
                                  • haldeman79 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 26.10.10, 20:05
                                    misiu-1 napisał:

                                    > haldeman79 napisał:
                                    >
                                    > > I w kółko Macieju, popęd skierowany na dorosłego przedstawiciela tej same
                                    > j płci
                                    > > nie uważa się na nieprawidłowy.
                                    >
                                    > Owszem, uważa się. To tylko Komintern uparł się, żeby go za taki nie uznawać.

                                    Załóż własny, przeprowadź badania. Na pewno wielu kolegów pójdzie za Tobą.

                                    > Bezskutecznie.

                                    Raczej bardzo skutecznie, homoseksualizm nie występuje w żadnej ze współczesnych definicji zaburzeń czy to psychologicznych czy seksualnych.
                                    • misiu-1 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 07:29
                                      haldeman79 napisał:

                                      > Załóż własny, przeprowadź badania. Na pewno wielu kolegów pójdzie za Tobą.

                                      Wszystkie potrzebne badania zostały już wykonane. Liczbę płci policzono dokładnie, wiadomo, czemu służy popęd płciowy i to w zupełności wystarczy. Nie potrzeba zakładać żadnych gangów.

                                      > Raczej bardzo skutecznie, homoseksualizm nie występuje w żadnej ze współczesnyc
                                      > h definicji zaburzeń czy to psychologicznych czy seksualnych

                                      Przestań pierniczyć o tych swoich "definicjach", bo definicje nie tworzą rzeczywistości. Rzeczywistością jest to, że heteroseksualizm jest normalny a homoseksualizm nienormalny. Lewacka nowomowa nie ma władzy nad faktami, co najwyżej nad słabymi, dającymi się zindoktrynować, umysłami pożytecznych idiotów.
                                      • haldeman79 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 09:59

                                        misiu-1 napisał:

                                        > haldeman79 napisał:
                                        >
                                        > > Załóż własny, przeprowadź badania. Na pewno wielu kolegów pójdzie za Tobą
                                        > .
                                        >
                                        > Wszystkie potrzebne badania zostały już wykonane.

                                        Owszem i wyszło z nich, że homoseksualizm nie jest zboczeniem.

                                        > > Raczej bardzo skutecznie, homoseksualizm nie występuje w żadnej ze współc
                                        > zesnyc
                                        > > h definicji zaburzeń czy to psychologicznych czy seksualnych
                                        >
                                        > Przestań pierniczyć o tych swoich "definicjach", bo definicje nie tworzą rzeczy
                                        > wistości. Rzeczywistością jest to, że heteroseksualizm jest normalny a homoseks
                                        > ualizm nienormalny.

                                        Nie, rzeczywistością jest to że norma jest zarówno homoseksualizm jak i heteroseksualizm.

                                        > Lewacka nowomowa nie ma władzy nad faktami, co najwyżej nad
                                        > słabymi, dającymi się zindoktrynować, umysłami pożytecznych idiotów.

                                        Cieszy mnie niezmiernie Twoja wypowiedź, najpierw brak jakiegokolwiek merytorycznego faktu potwierdzającego kwalifikację homoseksualizmu jako zboczenia teraz rzucanie w ludzi mających odmienne zdanie od Ciebie inwektywami. Brawo za formę Panie d.
                                        • misiu-1 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 12:55
                                          haldeman79 napisał:

                                          > > Wszystkie potrzebne badania zostały już wykonane.
                                          >
                                          > Owszem i wyszło z nich, że homoseksualizm nie jest zboczeniem.

                                          Wręcz przeciwnie - wyszło, że jest zboczeniem. Dopiero lewackie naciski i terror politycznej poprawności doprowadziły do ustalenia nowej "normy" drogą głosowania.

                                          > Nie, rzeczywistością jest to że norma jest zarówno homoseksualizm jak i heteros
                                          > eksualizm.

                                          Rzeczywistością jest to, że normą jest heteroseksualizm, a homoseksualizm - dewiacją.

                                          > Cieszy mnie niezmiernie Twoja wypowiedź, najpierw brak jakiegokolwiek merytoryc
                                          > znego faktu

                                          Nieprawda, kłamiesz. Merytoryczne fakty potwierdzające kwalifikacje homoseksualizmu jako zboczenia podałem. Są to dwie płcie i płciowy sposób rozmnażania się człowieka.
                                          • haldeman79 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 14:58
                                            misiu-1 napisał:

                                            > Wręcz przeciwnie - wyszło, że jest zboczeniem. Dopiero lewackie naciski
                                            > i terror politycznej poprawności doprowadziły do ustalenia nowej "normy" drogą
                                            > głosowania.

                                            Nie jest.

                                            > > Nie, rzeczywistością jest to że norma jest zarówno homoseksualizm jak i h
                                            > eteros
                                            > > eksualizm.
                                            >
                                            > Rzeczywistością jest to, że normą jest heteroseksualizm, a homoseksualizm - dew
                                            > iacją.

                                            Homoseksualizm nie jest dewiacją.

                                            > > Cieszy mnie niezmiernie Twoja wypowiedź, najpierw brak jakiegokolwiek mer
                                            > ytoryc
                                            > > znego faktu
                                            >
                                            > Nieprawda, kłamiesz. Merytoryczne fakty potwierdzające kwalifikacje homoseksual
                                            > izmu jako zboczenia podałem. Są to dwie płcie i płciowy sposób rozmnażania się
                                            > człowieka.
                                            >

                                            W takiej sytuacji powinniśmy przyjąć, że każdy hetero nie mający dzieci i nie chcący ich mieć jest zboczony.
                                            • misiu-1 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 16:38
                                              haldeman79 napisał:

                                              > Nie jest.

                                              Jest.

                                              > Homoseksualizm nie jest dewiacją.

                                              Homoseksualizm jest dewiacją.

                                              > W takiej sytuacji powinniśmy przyjąć, że każdy hetero nie mający dzieci i nie c
                                              > hcący ich mieć jest zboczony.

                                              Nie. Jeśli sposób realizacji popędu seksualnego jest normalny, to nie można mówić o dewiacji seksualnej. Niechęć do posiadania dzieci można rozpatrywać najwyżej jako coś w rodzaju socjopatii, egoizm, wygodnictwo czy brak instynktu macierzyńskiego.
                                              • haldeman79 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 17:33
                                                misiu-1 napisał:

                                                > > Homoseksualizm nie jest dewiacją.
                                                >
                                                > Homoseksualizm jest dewiacją.

                                                Według Małej Encyklopedii PWN z 59' czy 69' ?

                                                > Nie. Jeśli sposób realizacji popędu seksualnego jest normalny, to nie można mów
                                                > ić o dewiacji seksualnej. Niechęć do posiadania dzieci można rozpatrywać najwyż
                                                > ej jako coś w rodzaju socjopatii, egoizm, wygodnictwo czy brak instynktu macier
                                                > zyńskiego.

                                                Proponuje się jednak zdecydować, czy normalny popęd seksualny ma jednak prowadzić do zapłodnienia czy nie.
                                                • misiu-1 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 18:21
                                                  haldeman79 napisał:

                                                  > Według Małej Encyklopedii PWN z 59' czy 69' ?

                                                  Nieważne, z którego roku. Definicja jest wciąż aktualna. Homoseksualizm w 1959 roku polegał na tym samym co w roku 2010.

                                                  > Proponuje się jednak zdecydować, czy normalny popęd seksualny ma jednak prowadz
                                                  > ić do zapłodnienia czy nie

                                                  Proponuję nie manipulować mieszając cel biologiczny istnienia popędu ze świadomym blokowaniem tego celu przez człowieka. Celem biologicznym istnienia uczucia głodu jest dostarczanie organizmowi niezbędnego do życia pożywienia. Nie zmienia w tym nic praktyka stosowana w starożytnym Rzymie, polegająca na wywoływaniu piórkiem wymiotów w celu przedłużenia uczty.
                                                  • haldeman79 Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 20:32
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > Według Małej Encyklopedii PWN z 59' czy 69' ?
                                                    >
                                                    > Nieważne, z którego roku. Definicja jest wciąż aktualna. Homoseksualizm w 1959
                                                    > roku polegał na tym samym co w roku 2010.


                                                    W końcu mogę się z tobą w czymś zgodzić. Homoseksualizm wciąż polega na pociągu do przedstawicieli tej samej płci, tylko gdzieś po drodze uznano, że nie jest zaburzeniem:) Sam przyznasz, że w wielu kwestiach nasze pierwotne wyobrażenie pewnych spraw z czasem uległo zmianie.

                                                    > Proponuję nie manipulować mieszając cel biologiczny istnienia popędu ze świadom
                                                    > ym blokowaniem tego celu przez człowieka. Celem biologicznym istnienia uczucia
                                                    > głodu jest dostarczanie organizmowi niezbędnego do życia pożywienia. Nie zmieni
                                                    > a w tym nic praktyka stosowana w starożytnym Rzymie, polegająca na wywoływaniu
                                                    > piórkiem wymiotów w celu przedłużenia uczty.
                                                    >
                                                    Popęd istnieje również w celu utrzymania więzi między dwoma dowolnymi przedstawicielami naszego gatunku, rozmnażaniu w statystycznej Polsce raczej rzadko.
                                                  • neuroleptyk Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 27.10.10, 23:58
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > Według Małej Encyklopedii PWN z 59' czy 69' ?
                                                    >
                                                    > Nieważne, z którego roku. Definicja jest wciąż aktualna. Homoseksualizm w 1959
                                                    > roku polegał na tym samym co w roku 2010.
                                                    >
                                                    > > Proponuje się jednak zdecydować, czy normalny popęd seksualny ma jednak p
                                                    > rowadz
                                                    > > ić do zapłodnienia czy nie
                                                    >
                                                    > Proponuję nie manipulować mieszając cel biologiczny istnienia popędu ze świadom
                                                    > ym blokowaniem tego celu przez człowieka. Celem biologicznym istnienia uczucia
                                                    > głodu jest dostarczanie organizmowi niezbędnego do życia pożywienia. Nie zmieni
                                                    > a w tym nic praktyka stosowana w starożytnym Rzymie, polegająca na wywoływaniu
                                                    > piórkiem wymiotów w celu przedłużenia uczty.
                                                    >

                                                    To co nazywasz świadomym blokowaniem, to też kwestia biologii, efekt funkcjonowania mózgu, tak samo jak popęd. Problem jest w tym, że mózg "produkuje" popęd, który według ciebie służy do prokreacji i zarazem produkuje coś, co ma w celu udaremnić prokreację. Czyli jeżeli popęd może być prawidłowy i zaburzony, to obecność tego pierwszego oznacza "chcę prokreacji", ale mózg powoduje też zarazem "nie chcę prokreacji" w innej formie, ale jednak. Jak wytłumaczyć biologicznie tą sprzeczność? Możesz co prawda zmienić interpretację popędu w takiej sytuacji, by rozwiązać konflikt, problem tylko w tym, że zainicjujesz tym samym patologię, bo nie będzie mogło być w tym popędzie nic związanego z chęcia czy celowością prokreacyjną. Jednym z rozwiązań jest negowanie, że popęd seksualny ma sam w sobie cel biologiczny, druga opcja jest taka, że celem popędu jest tylko motywacja do seksu i celowość się na tym urywa, więc nie jest tranzytywna do efektów seksu.
                                              • neuroleptyk Re: Zoofilia jest zaliczana do dewiacji. 28.10.10, 16:10
                                                misiu-1 napisał:

                                                > haldeman79 napisał:
                                                >
                                                > > Nie jest.
                                                >
                                                > Jest.
                                                >
                                                > > Homoseksualizm nie jest dewiacją.
                                                >
                                                > Homoseksualizm jest dewiacją.
                                                >
                                                > > W takiej sytuacji powinniśmy przyjąć, że każdy hetero nie mający dzieci i
                                                > nie c
                                                > > hcący ich mieć jest zboczony.
                                                >
                                                > Nie. Jeśli sposób realizacji popędu seksualnego jest normalny, to nie można mów
                                                > ić o dewiacji seksualnej.

                                                Czy seks w postaci stosunku np. przerywanego jest normalną realizacją popędu seksualnego??
                                                Seks z antykoncepcją będzie taką realizacją popędu, gdzie jego cel prokreacyjny będzie udaremniany, blokowany. Pytanie więc jest takie, czy to mieści się w ramach normalnego sposobu realizacji. Napisałeś w odpowiedzi, że czym innym jest cel biologiczny popędu seksualnego, a czym innym udaremnianie, blokowanie celu. Ale ingorujesz w niej to, że mowa o sposobie realizacji. Jeśli to blokowanie będzie sprowadzało się np. do seksu oralnego, to trudno to nazwać stosunkiem mającym na celu prokreację.
    • drabinahaha1 Te dzieci nie będą hetero 18.10.10, 09:19
      teraz dzieci będa śpiewać nową ewangelię:
      "Taki duży, taki mały
      Może gejem być!"
    • stoniec Te dzieci nie będą hetero 18.10.10, 09:45
      Male sprostowanie: homoseksualisci sa esencja egoizmu, to po pierwsze. Po drugie-argumentacja, ze sa w polsce ludzie, ktorzy nie maja nogi, albo reki, wiec nalezy innym je amptowac jest typowa bzdura propagandowa, podobnie jak tlumaczenie, ze skoro sa nieszcesliwe dzieci wychopwywane w dysfunkcyjnych rodzinach, to nalezy grono nieszczesnikow powiekszyc o tych, ktorym psychike zlamie wychowanie w warunakach homoidalnych.
      A propos, wiekszosc zwolennikow unieszczesliwiania w ten sposob malych dzieci (ktore sa podono narodowym skarbem, majacym prawo do obrony, rowniez przed nieodpowiedzialnymi eksperymentami), otoz wiekszosc tych zwolennikow dzieci nie ma, nie mialo i nie ma zamiaru miec. Skad, u diabla moga wiedziec, jak przebiega rozwoj psychiki malego dziecka wsrod ludzi normalnych?!
      • jestempies Re: Te dzieci nie będą hetero 18.10.10, 15:06
        A skąd ty miałbyś wiedzieć jak się normalne dzieci rozwijają?
        • stoniec Re: Te dzieci nie będą hetero 18.10.10, 16:05
          Z dosiwadczenia. Jako przezytek jestem hetero i wychowywalem wlasne.
      • bene_gesserit Re: Te dzieci nie będą hetero 18.10.10, 16:45
        stoniec napisał:

        > Male sprostowanie: homoseksualisci sa esencja egoizmu, to po pierwsze. Po drugi
        > e-argumentacja, ze sa w polsce ludzie, ktorzy nie maja nogi, albo reki, wiec na
        > lezy innym je amptowac jest typowa bzdura propagandowa

        A co ci amputuje homoseksualista, ktorego zwiazek z innym facetem bedzie legalny?

        > e, ze skoro sa nieszcesliwe dzieci wychopwywane w dysfunkcyjnych rodzinach, to
        > nalezy grono nieszczesnikow powiekszyc o tych, ktorym psychike zlamie wychowani
        > e w warunakach homoidalnych.
        > A propos, wiekszosc zwolennikow unieszczesliwiania w ten sposob malych dzieci (
        > ktore sa podono narodowym skarbem,
        ...
        > Skad, u diabla moga wiedziec, jak przebiega ro
        > zwoj psychiki malego dziecka wsrod ludzi normalnych?!

        Przeczytales artykul, ktory komentujesz?
        Te dzieciaki wychowywaly sie w heteroseksualnych rodzinach, z ktorych wiekszosc byla pelna. Wlasnie stad mozna sie dowiedziec, jak przebiega rozwoj psychiki malego dziecka wsrod ludzi normalnych.

        A teraz radzilabym ci udac sie do swojego pokoju, przestac na chwile myslec o ponetnych meskich cialach i zastanowic nad brakiem logiki i sensu w swoich wywodach.
        • stoniec Re: Te dzieci nie będą hetero 19.10.10, 09:22
          A ty przeczytales moj komentarz? Gdzie ja cos pisalem o ponetnych cialach meskich?
          A nad brakami logiki zastanowie sie, jak mi je wykazesz. Ja owszem pisalem o braku elementarnej logiki, ale w nachalnej propagandzie roznych ciot (nomen omen) rewolucji homoseksualnej. Nic mi do tego, o jakich cialech mysla sobie homo i co z nimi robia.
          ich sprawa i ich psychoterapeuty, jak juz beda mieli te 40+ lat.
          Ale jak ktos ma mnie za idiote, ktoremu da sie wcisnac dowolny kit propagandowy, to sie wkurzam.
    • nawojka21 Geje to nie choroba, to normalni ludzie 18.10.10, 18:41
      Niech sobie wychowuja dzieci (in-vitro albo adoptowane) i niech te dzieci bede hetero albo homo (Co za roznica?!).
      • lmblmb nie "normalni ludzie" 19.10.10, 09:19
        nawojka21 napisała:

        > Niech sobie wychowuja dzieci (in-vitro albo adoptowane) i niech te dzieci bede
        > hetero albo homo (Co za roznica?!).

        Po pierwsze nie "normalni ludzie", a statystycznie np. bardziej inteligentni. Nieistotne jakimi epitetami ich określać, są inni. Katolicy też są inni, rzucają kwiatkami na Boże Ciało, z nie do końca zrozumiałych mi powodów chodzą do kościoła, ale jednak toleruje się ich odmienność.

        Po drugie, nie wiem czy sam chciałbym być wychowany w odmiennej rodzinie - mniejsza z tym, czy dwóch tatusiów, czy mamusia i babcia.
      • pal666 Re: Geje to nie choroba, to normalni ludzie 23.10.10, 12:07
        w tytule postu "geje to nie choroba, to normalni ludzie" jest sprzeczność. Albo manipulacja. Bycie chorym nie jest niczym nienormalnym, czymś co stygmatyzuje. Wiele chorych osób NORMALNIE funkcjonuje w społeczeństwie.
        Reasumując: pederaści są chorzy ale to normalni ludzie. Tak jak chorzy na nadciśnienie. Albo cukrzycę.
    • mandaryna.1 Te dzieci nie będą hetero 19.10.10, 11:38
      A jak to jest z dwiema samotnymi siostrami np.pannami względnie z 2-ma bracmi? Tez ,jak widzę często mieszkają razem i opiekuja się,prowadząc wspólne gospodarstwo.Powinno to być uznane za stały związek,nie?
    • three-gun-max Obrzydlistwo 19.10.10, 12:29
      Rozumiem, że mówienie o swojej chorobie to taka terapia dla tych ludzi? Ale to chyba nie miejsce na to.
      • lmblmb Sprawa jest prostsza, to nie miejsce dla ciebie. 19.10.10, 17:20
        three-gun-max napisał:

        > Rozumiem, że mówienie o swojej chorobie to taka terapia dla tych ludzi? Ale to
        > chyba nie miejsce na to.

        Sprawa jest prostsza, to nie miejsce dla ciebie.
        • vento_p Re: Sprawa jest prostsza, to nie miejsce dla cieb 19.10.10, 20:27
          żródło MSD Manual
          str 1838 Amerykańskei Towarzystwo Psychiatryczne nie uważa już homoskesualizmu za chorobę.
          Należy odróżnić homoseksuallzim preferencyjny ( 8-10 % mężcyzn ) i fakulatywnego ( w grupie o wyłącznie jednej płci ), który jest przejściowy i ujawnia się przy pełnej akcpetacji grupy
          ok. 25 % jest w stanie stowrzyć długotrwałe związki parnerskie.
          Przejściowe zachowania homoseksualne są typowe dla okresu dojrzewania.
          • three-gun-max Re: Sprawa jest prostsza, to nie miejsce dla cieb 22.10.10, 13:52
            Zapomniałeś dodać, że zarówno tam jak i w WHO pedalstwo jako nie-chorobę przyklepali w drodze głosowania ;))
            • haldeman79 Daj naiary na swoje źródło. 22.10.10, 14:04
              three-gun-max napisał:

              > Zapomniałeś dodać, że zarówno tam jak i w WHO pedalstwo jako nie-chorobę przykl
              > epali w drodze głosowania ;))
              • lmblmb Re: Daj naiary na swoje źródło. 22.10.10, 23:31
                Z klozetem nie rozmawiasz, dla zasady.
        • three-gun-max Re: Sprawa jest prostsza, to nie miejsce dla cieb 22.10.10, 14:06
          A to jest forum dla facetów z poluzowanym odbytem?
    • ksiadz_gazeta kolejna homopropaganda 20.10.10, 11:10
      teraz zaczynamy od małych dzieci
      • icywind90 Re: kolejna homopropaganda 22.10.10, 12:42
        Wyobraź sobie co czują dzieci kiedy zdają sobie sprawę że swojej orientacji. Dodatkowo dobijane nienawistnymi komentarzami na swój temat.
        • ksiadz_gazeta Re: kolejna homopropaganda 22.10.10, 17:02
          no po prostu się wzruszyłem.. :)))) potem te dzieci, już jako duże zmanierowane cioty dopieprzają każdemu, kto ma inne zdanie... tego już nie widać, co?
    • jerz24 Te dzieci nie będą hetero 20.10.10, 20:38
      Homoseksualizm był jest i bedzie chorobą. Zobacz sobie wykłady prof. Camerona, ktorego oczywiscie Wybiórcza obsmarowała, a we Warto Rozmawiać miał okazję sie wybronić. Poza tym co oni sobą reprezentują. Wejdzcie sobie na gejlife.pl i zobaczcie co mają w sklepie. i tacy ludzie mają potem stanowic nasze społeczeństwo. Radziłbym sie leczyc z homo sympatii.
      • vento_p Re: Te dzieci nie będą hetero 21.10.10, 08:38
        zgodnie z obecną klasyfikacją nie jest chorobą. Mój komentarz pokazał tylko jak jest oficjalnie.
        miał tez uzmysłowić,że jeśli są sprzyjające warunki homoseksualizm może stać się normą zachowania ponieważ istnieje coś takiego jak homoseskualizm preferencyjny. Dlatego wg mnie pewne zachowania nie powinny być propagowane.
        • w.i.l Żadna zmiana "klasyfikacji" nie wyleczy 22.10.10, 12:57
          choroby skutkującej bezpłodnością z oczywistych powodów...
          • haldeman79 Jakież to są te oczywiste powody? 22.10.10, 13:54
            w.i.l napisał:

            > choroby skutkującej bezpłodnością z oczywistych powodów...
            • w.i.l A po co udajesz głupa? 22.10.10, 15:27

              • haldeman79 Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie? 22.10.10, 16:00

      • diquial Re: Te dzieci nie będą hetero 22.10.10, 02:05
        > Homoseksualizm był jest i bedzie chorobą. Zobacz sobie wykłady prof. Camerona,

        Cameron to szarlatan, od którego odcinają się środowiska naukowe zarzucając mu brak rzetelności i błędy metodologiczne w prowadzonych badaniach. Został m.in. wyrzucony z Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego (APA) za pogwałcenie kodeksu etycznego. To ma być autorytet? Ale wiem, wiem, to "lobby homoseksualne" sprawiło.

        > ktorego oczywiscie Wybiórcza obsmarowała,

        Napisała mniej więcej to samo, co ja powyżej - tylko ja skróciłem...

        > a we Warto Rozmawiać miał okazję sie wybronić.

        No akurat Cameron i Pospieszalski są siebie warci, fakt. Wzorce rzetelności, jeden - naukowej, drugi - dziennikarskiej.

        > Poza tym co oni sobą reprezentują. Wejdzcie sobie na gejlife.pl i zob
        > aczcie co mają w sklepie.

        Gratuluję Ci serdecznie, jeśli na podstawie tego serwisu wyrabiasz sobie opinię. Myślę, że po prostu pasuje Ci on to Twojej tezy. A to mniej więcej tak, jakby osoba z zagranicy wszelkie wnioski na temat Polski wyciągała po lekturze Faktu czy innego Super Ekspresu, a o tym, co sobą reprezentuje heteroseksualana większość społeczeństwa, sądzić po zawartości takich serwisów jak anonse-towarzyskie.pl. Ty i Cameron też jesteście siebie warci.

        > i tacy ludzie mają potem stanowic nasze społeczeństwo

        Stanowić??? To znaczy? Oni już są - są elementem tego społeczeństwa, czy tego chcesz, czy nie. Pogódź się z tym i przyzwyczaj.
    • nie_bekam zalegalizowac marihuane, 22.10.10, 10:37
      i dopalacze...
      aborcje, eutanazje i pedofilstwo
      Znowu to pedalskie lobbowanie. To juz jest nudne :0
    • dalt0n Liczy się wolność i godne życie 22.10.10, 11:23
      Gej czy nie gej. A jakie to ma znaczenie ? Dla mnie, dla ciebie, dla wszystkich. Jestem hetero, nikt mnie nie zmusza do seksu z mężczyznami. Czy po legalizacji związków partnerskich nagle zaczne myśleć o obcowaniu z drugim mężczyzną ? Jest to zdecydowanie wątpliwe. Dlaczego ma mi przeszkadzać coś co mnie nie dotyczy a jednocześnie nikogo nie krzywdzi. Facet z facetem, kobieta z kobietą. Ich wola, ich prawo. Każdy człowiek ma prawo do szczęścia i godnego życia. Nie mamy prawa osądzać innych tylko dlatego, że czynią inaczej niż my. Niestety dopóki w Polsce kościół będzie mieć tak silną pozycję, a rzesza ogłupionych przez religię fanatyków będzie zasiadać nie tylko w sejmie ale i chodzić po ulicach, dopóty w Polsce nie będzie wolności. Zarówno tej seksualnej jak i światopoglądowej, religijnej.
      • niecierpiesielogowac Re: Liczy się wolność i godne życie 22.10.10, 11:55
        Poziom tolerancji w Polsce jest tragicznie niski. Poziom chamstwa- wysoki. Ktos wczoraj powiedzial w TV, przy okazji dyskusji o chamstwie w polityce w zwiazku z ostatnimi wydarzeniami- ze przeciez to co dzieje sie w internecie jest jeszcze gorsze. Obrazanie, inwektywy, wyzywanie kogos jawnie pejoratywnym slowem "pederasta" (ktore zreszta oznacza pedofila, a nie geja zgodnie z terminologia medyczna)

        Ten kraj jest tragiczny. Biskupi wplywajacy na decyzje sejmu, jawna nietolerancja dla mniejszosci....a wystarczy przejechac sie kilka kilometrow na poludnie- do Czech- by zobaczyc jakze inny, normalny, tolerancyjny europejski kraj.

        Wiecie dlaczego wielu ludzi nigdy nie wroci z zachodu Europy do Polski? Nie, nie dlatego ze nie poradziliby sobie w niej finansowo, bo jesli dali sobie rade na Zachodzie tym bardziej dadza sobie rade w Polsce. Po prostu dla wielu ludzi nie do zaakceptowania jest ten poziom chamstwa, braku szacunku dla czlowieka pod jakims wzgledem innego niz rzadzaca katolicka wiekszosc. Ci ludzie nie chca placic podatkow w kraju ktory ich oficjalnie jako swoich pelnoprawnych obywateli nie uznaje.

        Im dluzej Ci ludzie sa za granica, tym bardziej oddalaja sie od tego kraju.

        Jest tylko jedno pytanie- skoro tyle ludzi wyjechalo i wciaz wyjezdza, kto bedzie placil ZUS zeby utrzymac przyszlych emerytow itp?

        Ludzilem sie ze Polska sie zmienia, ze sie zmienila. Ale po tym jak po szantazu biskupow a propos ustawu in vitro wszyscy stulili uszy po sobie, zrozumialem ze to mrzonki. To wciaz nietolerancyjny, zabobonny, zacofany i chamski kraj. Koniec kropka
        • krawiec6661 Re: Liczy się wolność i godne życie 22.10.10, 15:43
          ZUS i tak zaliczy padakę, a ludzie starzy już teraz stanowią większość obywateli. Dług publiczny powiększa się groźnie cały czas, podatki rosną, przedsiębiorcy jest dalej szmatą a truteń i leń wyciągają łapy po więcej i więcej... Ten kraj umiera ze starości i zgnuśnienia. Można to stwierdzenie potraktować także metaforycznie. Wystarczy włączyć telewizor - krzyże, znicze, msze, defilady, wojna, wspomnienia itd. czyli tematy ciekawe dla ludzi starych. Stąd też taki poziom intelektualny społeczeństwa, 80 letni dziadek, który skończył 2 klasy podstawówki i ledwo co czyta, nie zrozumie raczej współczesnego świata.
    • juri1986 obrzydliwa lewacka kampania 22.10.10, 11:49
      małe dziecko mówi; ''wszystko wkładam do buzi'' wstydzcie się lewaki
    • kaczor551 Te dzieci nie będą hetero 22.10.10, 12:18
      Mnie ten artykuł wygląda na piekny dowód, ze homoseksualizm jest związany z zaburzeniami w wychowaniu:
      Mama [...] Jest nadopiekuńcza.
      Jestem spokojnym dzieckiem, choć jak nauczę się chodzić, to będę lubił zakraść się do szafki i tłuc talerze.
      Siedzę w książkach, nie zależy mi na intensywnych kontaktach z ludźmi. [...] Jak się skarżę rodzicom, to słyszę, że powinienem sobie radzić sam.

      I tak w kółko można. Co osoba, to zaburzenia wychowawcze. Nadopiekuńczość, jakieś nierozwiązane problemy manifestujące się tłuczeniem talerzy, itd . A rodzice, zamiast zauważyć objawy i rozwiązać problem, mają potem homoseksualne dzieci.
      Jakoś mam wrazenie, że homopropaganda Wyborczej tym razem mooocno nie wyszła...

    • w.i.l Homoaktywiści biorą nas na litość. 22.10.10, 13:04
      "Ach, zlitujcie się wy brutalni heteroseksualiści nad dziećmi, które nie będą hetero i dajcie im prawo swobodnie degenerować wasze dzieci i młodzież gdy dorosną".

      Ja się lituję i sugeruję aby chorzy skorzystali z pomocy lekarza.
      Ale nie dam im prawa do swobodnego degenerowania dzieci i młodzieży gdy dorosną.

      Cóż, każdy był kiedyś dzieckiem.
      www.lostlibertycafe.com/images/adolfchild.jpg
      Ten Adolf też.
      To nie oznacza przymusu tolerancji dla niego gdy dorósł.
      • e.i.t.h.e.l Re: Homoaktywiści biorą nas na litość. 22.10.10, 13:22
        Ale lekarz nie będzie ich leczył, bo to nie choroba.
        • three-gun-max Re: Homoaktywiści biorą nas na litość. 22.10.10, 13:54
          Leczyć się nie da bo jest nieuleczalna. Ale można robić tak samo jak z pedofilami - dawać prochy usuwające popęd.
          • haldeman79 Jakie prochy Tobie dają? 22.10.10, 14:13
            three-gun-max napisał:

            > Leczyć się nie da bo jest nieuleczalna. Ale można robić tak samo jak z pedofila
            > mi - dawać prochy usuwające popęd.
          • ulther do budy! 22.10.10, 15:40
            j.w. - ewentualnie do kojca gryzc sie z innymi homofobami:D
        • w.i.l Najgorsza choroba jak ktoś ma zajoba 22.10.10, 15:29
          i nie chce się leczyć...
      • ulther tak! Powinienes sie leczyc:) 22.10.10, 15:23
        Nie ma to jak dobra autodiagnoza - lecz sie! Cierpisz na urojenia.
    • your_stary Te dzieci nie będą hetero 22.10.10, 13:29
      Związki partnerskie - tak
      Nazywanie ich małżeństwem - nie
      Adopcja - nie

      Jakie są argumenty przeciwne takiemu rozwiązaniu?
      • haldeman79 W kwestii adopcji... 22.10.10, 13:42
        your_stary napisał:

        > Związki partnerskie - tak
        > Nazywanie ich małżeństwem - nie
        > Adopcja - nie
        >
        > Jakie są argumenty przeciwne takiemu rozwiązaniu?

        Czy lepiej żeby dziecko spędziło życie w bidulu czy zostało zaadoptowane przez pare homoseksualną?
        • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 15:30
          Patologii nie zwalcza się inną patologią. Nie jest lepiej chorować na tyfus niż na cholerę. Trzeba szukać pozytywnych alternatyw. Lepiej, żeby dziecko znalazło normalną rodzinę, niżby miało życie spędzić w bidulu albo z parą dewiantów.
          • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 16:04
            misiu-1 napisał:

            > Patologii nie zwalcza się inną patologią. Nie jest lepiej chorować na tyfus niż
            > na cholerę. Trzeba szukać pozytywnych alternatyw. Lepiej, żeby dziecko znalazł
            > o normalną rodzinę, niżby miało życie spędzić w bidulu albo z parą dewiantów.
            >

            Z przyjemnością poznam źródło twierdzenia, że homoseksualizm jest patologią i że miłość całowieka homoseksualnego do własnego(przysposobionego) dziecka jest gorsza.
            • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 16:32
              haldeman79 napisał:

              > Z przyjemnością poznam źródło twierdzenia, że homoseksualizm jest patologią

              Źródłem jest sama biologia. Człowiek jest istotą rozmnażająca się płciowo. Są dwie różne płcie, które się ze sobą kojarzą i w ten sposób powstają nowe istoty. Żeby do kojarzenia dochodziło, natura stworzyła popęd płciowy, odczuwany w stosunku do płci przeciwnej. Popęd odczuwany do kogoś lub czegoś innego - osobników niedojrzałych, tej samej płci, zwierząt, przedmiotów martwych etc. jest patologią, bo nie prowadzi do płodnego związku.

              > i że miłość całowieka homoseksualnego do własnego(przysposobionego) dziecka jest g
              > orsza

              Miłość nie ma tu nic do rzeczy. Człowiek chory na gruźlicę, AIDS, tyfus czy trąd też może kogoś kochać, w tym własne dzieci, co nijak nie zmienia faktu, że jego stan jest patologiczny.
              • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 16:42
                misiu-1 napisał:

                > Źródłem jest sama biologia. Człowiek jest istotą rozmnażająca się płciowo. Są d
                > wie różne płcie, które się ze sobą kojarzą i w ten sposób powstają nowe istoty.
                > Żeby do kojarzenia dochodziło, natura stworzyła popęd płciowy, odczuwany w sto
                > sunku do płci przeciwnej. Popęd odczuwany do kogoś lub czegoś innego - osobnikó
                > w niedojrzałych, tej samej płci, zwierząt, przedmiotów martwych etc. jest patol
                > ogią, bo nie prowadzi do płodnego związku.

                Namiary na definicję. Nawet Wikipedię łyknę.

                > > i że miłość całowieka homoseksualnego do własnego(przysposobionego) dziec
                > ka jest g
                > > orsza
                >
                > Miłość nie ma tu nic do rzeczy. Człowiek chory na gruźlicę, AIDS, tyfus czy trą
                > d też może kogoś kochać, w tym własne dzieci, co nijak nie zmienia faktu, że je
                > go stan jest patologiczny.
                >

                Ale jak sam przyznajesz, sama miłość nie jest gorsza.Dziękuje.
                • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 16:50
                  haldeman79 napisał:

                  > Namiary na definicję. Nawet Wikipedię łyknę.

                  Definicja jest tu niepotrzebna. Norma biologiczna jest oczywista.

                  > Ale jak sam przyznajesz, sama miłość nie jest gorsza.Dziękuje.

                  Nieprawda, kłamiesz. Niczego takiego nie przyznaję. Napisałem tylko, że miłość nie ma tu nic do rzeczy. Sam sobie musisz odpowiedzieć, czy miłość do 5-letniego dziecka sąsiada, psa albo plastikowej lalki jest lepsza czy gorsza.
                  • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 17:08
                    misiu-1 napisał:

                    > Definicja jest tu niepotrzebna. Norma biologiczna jest oczywista.

                    Dla Ciebie może. Ja potrzebuje twardych dowodów, badań itp. W przeciwnym przypadku nie widzę związku homoseksualizmu z patologią.


                    > Nieprawda, kłamiesz. Niczego takiego nie przyznaję. Napisałem tylko, że miłość
                    > nie ma tu nic do rzeczy. Sam sobie musisz odpowiedzieć, czy miłość do 5-letnieg
                    > o dziecka sąsiada, psa albo plastikowej lalki jest lepsza czy gorsza.

                    Skup się. Tematem dyskusji nie jest miłość do dzieci sąsiadów, psów czy plastikowych lalek, na mnie takie demagogiczne wykręty naprawdę nie działają.

                    Mówimy o miłości przysposobionej matki\ojca do dziecka.Tutaj jakoś nie potrafisz udowodnić, że ich miłość jest gorsza\lepsza w zależności od ich preferencji seksualnych.
                    • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 17:34
                      haldeman79 napisał:

                      > Dla Ciebie może. Ja potrzebuje twardych dowodów, badań itp. W przeciwnym przypa
                      > dku nie widzę związku homoseksualizmu z patologią.

                      Twoje potrzeby to twój problem. Homoseksualizm jest patologią bez względu na stan twoich oczu.

                      > Skup się. Tematem dyskusji nie jest miłość do dzieci sąsiadów, psów czy plastik
                      > owych lalek, na mnie takie demagogiczne wykręty naprawdę nie działają.

                      Sam się skup i nie imputuj mi słów, których nie napisałem. Nie dokonywałem oceny miłości. Stwierdziłem tylko, że nie ma nic do dyskutowanej sprawy.

                      > Mówimy o miłości przysposobionej matki\ojca do dziecka.Tutaj jakoś nie potrafis
                      > z udowodnić, że ich miłość jest gorsza\lepsza w zależności od ich preferencji s
                      > eksualnych.

                      Nie. Mówimy o dewiacji zwanej homoseksualizmem, który usiłuje stworzyć sobie alibi zaklęciami o miłości. Dlatego wskazuję, że takie same zaklęcia stosują np. pedofile, podkreślający, że ich miłość do małych chłopców jest dobra.
                      • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 22.10.10, 22:22
                        misiu-1 napisał:

                        > Twoje potrzeby to twój problem. Homoseksualizm jest patologią bez względu na st
                        > an twoich oczu.

                        Homoseksualizm nie jest patologią ponieważ nie spełnia jej definicji.

                        >> Skup się. Tematem dyskusji nie jest miłość do dzieci sąsiadów, psów czy plastik
                        >> owych lalek, na mnie takie demagogiczne wykręty naprawdę nie działają.

                        > Sam się skup i nie imputuj mi słów, których nie napisałem. Nie dokonywałem ocen
                        > y miłości. Stwierdziłem tylko, że nie ma nic do dyskutowanej sprawy.

                        Sam sobie musisz odpowiedzieć, czy miłość do 5-letnieg
                        o dziecka sąsiada, psa albo plastikowej lalki jest lepsza czy gorsza.


                        Zagadka.Czyje to słowa?

                        > Nie. Mówimy o dewiacji zwanej homoseksualizmem, który usiłuje stworzyć sobie al
                        > ibi zaklęciami o miłości.

                        Wykręcasz kota ogonem. Natomiast pytanie jest proste. Dlaczego homoseksualista miałby być niezdolny do miłości do dziecka.

                        > Dlatego wskazuję, że takie same zaklęcia stosują np.
                        > pedofile, podkreślający, że ich miłość do małych chłopców jest dobra.

                        To tak hop siup i z homoseksualizmu wylądowaliśmy w pedofilii.
                        • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 23.10.10, 07:57
                          haldeman79 napisał:

                          > Homoseksualizm nie jest patologią ponieważ nie spełnia jej definicji.

                          Homoseksualizm JEST patologią, ponieważ spełnia jej definicję. Patologia to "stan chorobowy organizmu". Choroba zaś to "ogólne określenie każdego odstępstwa od pełni zdrowia organizmu. [...] polega na zaburzeniu funkcji lub uszkodzeniu struktury organizmu."

                          Jedną z najważniejszych funkcji organizmu jest rozmnażanie się. Zaburzenie polegające na skierowaniu popędu seksualnego w kierunku uniemożliwiającym lub znacznie utrudniającym rozmnażanie to zatem patologia.

                          > Sam sobie musisz odpowiedzieć, czy miłość do 5-letnieg
                          > o dziecka sąsiada, psa albo plastikowej lalki jest lepsza czy gorsza.

                          > Zagadka.Czyje to słowa?

                          No właśnie. Wyraźnie ci napisałem, żebyś sam sobie odpowiadał na pytanie, która miłość jest lepsza, a która gorsza.

                          > Wykręcasz kota ogonem.

                          Nieprawda, kłamiesz. Nie wykręcam kota ogonem. W dyskusji o dewiacji seksualnej kwestia miłości jest bez znaczenia. Kochać można sobie nawet psa, kota albo samochód.

                          > Natomiast pytanie jest proste. Dlaczego homoseksualista miałby być niezdolny do miłości do
                          > dziecka.

                          Jest wręcz przeciwnie - homoseksualiści kochają dzieci. Takie na przykład stowarzyszenie NAMBLA usilnie działa na rzecz akceptacji pedofilii. Wśród homoseksualistów jest wyraźna nadreprezentacja osób "kochających dzieci".

                          > > Dlatego wskazuję, że takie same zaklęcia stosują np.
                          > > pedofile, podkreślający, że ich miłość do małych chłopców jest dobra.
                          >
                          > To tak hop siup i z homoseksualizmu wylądowaliśmy w pedofilii.

                          Nic dziwnego. Rozmawiamy wszak o dewiacjach seksualnych i sposobach manipulacji stosowanych w celu osiągnięcia społecznej akceptacji dla nich.
                          • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 23.10.10, 08:50
                            misiu-1 napisał:

                            > haldeman79 napisał:
                            >
                            > > Homoseksualizm nie jest patologią ponieważ nie spełnia jej definicji.
                            >
                            > Homoseksualizm JEST patologią, ponieważ spełnia jej definicję. Patologia to "st
                            > an chorobowy organizmu". Choroba zaś to "ogólne określenie każdego odstępstwa o
                            > d pełni zdrowia organizmu. [...] polega na zaburzeniu funkcji lub uszkodzeniu s
                            > truktury organizmu."

                            homoseksualizm [gr. homós ‘taki sam’, ‘równy’, łac. sexualis ‘płciowy’], med. podejmowanie zachowań seksualnych z osobnikami tej samej płci (przy możliwości swobodnego wyboru partnera); wśród mężczyzn — m.in.uranizm, pederastia, wśród kobiet — safizm, miłość lesbijska.

                            Poproszę o wskazanie mi w definicji homoseksualizmu pojęcia patologii ew. jej synonimu.


                            > > Wykręcasz kota ogonem.
                            >
                            > Nieprawda, kłamiesz. Nie wykręcam kota ogonem. W dyskusji o dewiacji seksualnej
                            > kwestia miłości jest bez znaczenia. Kochać można sobie nawet psa, kota albo sa
                            > mochód.

                            Homoseksualizm jak już napisałem wcześniej dewiacją nie jest.
                            Wykręcasz kota ogonem ponieważ nie chcesz odpowiedzieć na pytanie:
                            Czy homoseksualny ojciec lub matka nie jest zdolny do takiej samej miłości jak jego/jej heteroseksualny odpowiednik?

                            > Jest wręcz przeciwnie - homoseksualiści kochają dzieci. Takie na przykład stowa
                            > rzyszenie NAMBLA usilnie działa na rzecz akceptacji pedofilii. Wśród homoseksua
                            > listów jest wyraźna nadreprezentacja osób "kochających dzieci".

                            Poproszę o namiar na badania statystyczne.

                            > Nic dziwnego. Rozmawiamy wszak o dewiacjach seksualnych i sposobach manipulacji
                            > stosowanych w celu osiągnięcia społecznej akceptacji dla nich.

                            Czekaj no chwilę.O czym ja tu... A fakt, nie udowodniłeś że homoseksualizm jest dewiacją więc nie wrzucaj go do jednego wora z pedofilią.
                            • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 23.10.10, 18:32
                              haldeman79 napisał:

                              > homoseksualizm [gr. homós ‘taki sam’, ‘równy’, łac.
                              > sexualis ‘płciowy’], med. podejmowanie zachowań seksualnych z osobn
                              > ikami tej samej płci (przy możliwości swobodnego wyboru partnera); wśród mężczy
                              > zn — m.in.uranizm, pederastia, wśród kobiet — safizm, miłość lesbij
                              > ska.


                              > Poproszę o wskazanie mi w definicji homoseksualizmu pojęcia patologii ew. jej s
                              > ynonimu.

                              Podana przez ciebie definicja nie dotyczy w ogóle relacji homoseksualizmu do biologicznej normy, więc co mam ci wskazywać? Patrz teraz uważnie:

                              zoofilia [gr. zoon ‘zwierzę’, phílos 'kochający'], med. podejmowanie przez człowieka zachowań seksualnych ze zwierzęciem (przy możliwości swobodnego wyboru partnera).

                              Poproszę o wskazanie mi w powyższej definicji pojęcia patologii ew. jej synonimu.

                              > Homoseksualizm jak już napisałem wcześniej dewiacją nie jest.

                              Możesz to sobie powtarzać tysiąc razy, a homoseksualizm jak był, tak jest i pozostanie dewiacją seksualną.

                              > Wykręcasz kota ogonem ponieważ nie chcesz odpowiedzieć na pytanie:
                              > Czy homoseksualny ojciec lub matka nie jest zdolny do takiej samej miłości jak
                              > jego/jej heteroseksualny odpowiednik?

                              Napisałem ci - to nie ma żadnego wpływu na relację między homoseksualizmem a normą seksualną. Niektórzy kochają psy bardziej niż ludzi, co jednakowoż nie zmienia faktu, że zoofilia jest zboczeniem.

                              > Poproszę o namiar na badania statystyczne.

                              The best epidemiological evidence indicates that only 2–4% of men attracted to adults prefer men (ACSF Investigators, 1992; Billy et al., 1993; Fay et al., 1989; Johnson et al., 1992); in contrast, around 25–40% of men attracted to children prefer boys (Blanchard
                              et al., 1999; Gebhard et al., 1965; Mohr et al., 1964). Thus, the rate of homosexual
                              attraction is 6–20 times higher among pedophiles.

                              www.springerlink.com/content/hh300395g834h386/fulltext.pdf
                              > Czekaj no chwilę.O czym ja tu... A fakt, nie udowodniłeś że homoseksualizm jest
                              > dewiacją więc nie wrzucaj go do jednego wora z pedofilią.

                              Owszem, udowodniłem, że homoseksualizm jest dewiacją, a wrzucać go do jednego worka z pedofilią nie muszę, bo cały czas się tam znajduje, mimo wszelkie wysiłki podejmowane przez lewactwo, żeby go stamtąd wyciągnąć.
                              • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 23.10.10, 22:55
                                misiu-1 napisał:

                                > haldeman79 napisał:
                                >
                                > > homoseksualizm [gr. homós ‘taki sam’, ‘równy’,
                                > łac.
                                > > sexualis ‘płciowy’], med. podejmowanie zachowań seksualnych z
                                > osobn
                                > > ikami tej samej płci (przy możliwości swobodnego wyboru partnera); wśród
                                > mężczy
                                > > zn — m.in.uranizm, pederastia, wśród kobiet — safizm, miłość
                                > lesbij
                                > > ska.

                                >
                                > > Poproszę o wskazanie mi w definicji homoseksualizmu pojęcia patologii ew.
                                > jej s
                                > > ynonimu.
                                >
                                > Podana przez ciebie definicja nie dotyczy w ogóle relacji homoseksualizmu do bi
                                > ologicznej normy, więc co mam ci wskazywać? Patrz teraz uważnie:
                                >
                                > zoofilia [gr. zoon ‘zwierzę’, phílos 'kochający'], med. podejmow
                                > anie przez człowieka zachowań seksualnych ze zwierzęciem (przy możliwości swobo
                                > dnego wyboru partnera).

                                >
                                > Poproszę o wskazanie mi w powyższej definicji pojęcia patologii ew. jej synonim
                                > u.

                                Teraz przejdźmy do pojęcia patologii seksualnej i poszukajmy w niej obu pojęć. Drugie znajdziemy, pierwszego nie -> homoseksualizm patologią nie jest zoofilia owszem.

                                > > Homoseksualizm jak już napisałem wcześniej dewiacją nie jest.
                                >
                                > Możesz to sobie powtarzać tysiąc razy, a homoseksualizm jak był, tak jest i poz
                                > ostanie dewiacją seksualną.

                                Ponieważ Ty tak powtarzasz? No tak Ty jesteś normalny niezindoktrynowany, każdy kto ma inne zdanie musi być zmanipulowany.

                                > > Wykręcasz kota ogonem ponieważ nie chcesz odpowiedzieć na pytanie:
                                > > Czy homoseksualny ojciec lub matka nie jest zdolny do takiej samej miłośc
                                > i jak
                                > > jego/jej heteroseksualny odpowiednik?
                                >
                                > Napisałem ci - to nie ma żadnego wpływu na relację między homoseksualizmem a no
                                > rmą seksualną.

                                Pytanie naprawdę jest proste. Zdolny czy nie zdolny. A Ty jak zwykle swoje o zwierzakach.
                                Jako lekarz powinieneś umieć udzielić prostej jednoznacznej odpowiedzi.

                                > The best epidemiological evidence indicates that only 2–4% of men attr
                                > acted to adults prefer men (ACSF Investigators, 1992; Billy et al., 1993; Fay e
                                > t al., 1989; Johnson et al., 1992);

                                W populacji dorosłych mężczyzn zainteresowanych innymi dorosłymi osobnikami 2-4 jest homoseksualna, reszta hetero.Jest nadzieja, że nasz gatunek przetrwa.

                                > in contrast, around 25–40% of men att
                                > racted to children prefer boys (Blanchard
                                > et al., 1999; Gebhard et al., 1965; Mohr et al., 1964).

                                Zagadka! Ilu pedofilii preferuje dziewczynki, co ważniejsze dla ilu jest to bez znaczenia.

                                > Thus, the rate of homos
                                > exual
                                > attraction is 6–20 times higher among pedophiles.


                                Gdzie informacja o tym, że
                                preferencja względem płci dziecka ma związek z orientacją seksualną pedofila ?

                                > Owszem, udowodniłem, że homoseksualizm jest dewiacją, a wrzucać go do jednego w
                                > orka z pedofilią nie muszę, bo cały czas się tam znajduje, mimo wszelkie wysiłk
                                > i podejmowane przez lewactwo, żeby go stamtąd wyciągnąć.

                                Jaką grupę Ty reprezentujesz, skoro usilnie starasz się go tam wsadzić?
                                • neuroleptyk Re: W kwestii adopcji... 24.10.10, 04:14
                                  Co do tego niby ogromu homoseksualistów molestujących dzieci.

                                  www.springerlink.com/content/tr7388256l7437xh/fulltext.pdf
                                  pediatrics.aappublications.org/cgi/content/abstract/94/1/41
                                • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 24.10.10, 08:29
                                  haldeman79 napisał:

                                  > Teraz przejdźmy do pojęcia patologii seksualnej i poszukajmy w niej obu pojęć.
                                  > Drugie znajdziemy, pierwszego nie -> homoseksualizm patologią nie jest zoof
                                  > ilia owszem.

                                  Nigdzie nie przejdziemy, dopóki nie wskażesz w podanej definicji zoofilii pojęcia patologii lub jej synonimu.
                                  Homoseksualizm to taka sama patologia, jak zoofilia - nieprawidłowo skierowany popęd seksualny.

                                  > > > Homoseksualizm jak już napisałem wcześniej dewiacją nie jest.

                                  > Ponieważ Ty tak powtarzasz? No tak Ty jesteś normalny niezindoktrynowany, każdy
                                  > kto ma inne zdanie musi być zmanipulowany.

                                  Nie. Ponieważ tak po prostu jest. Prawidłowy popęd seksualny, zgodnie z biologiczną naturą człowieka, jest skierowany na dojrzałych osobników płci przeciwnej. Wszelkie od tego odchylenia są odchyleniami właśnie, czyli dewiacjami.
                                  Ja nie jestem zindoktrynowany, ponieważ homoseksualizm jest dewiacją seksualną od początku świata, a dopiero od kilkunastu lat, z przyczyn politycznych,

                                  > Pytanie naprawdę jest proste. Zdolny czy nie zdolny. A Ty jak zwykle swo
                                  > je o zwierzakach.
                                  > Jako lekarz powinieneś umieć udzielić prostej jednoznacznej odpowiedzi.

                                  Pytanie jest nie na temat. Czy człowiek jest zdolny czy niezdolny do kochania psa?

                                  > W populacji dorosłych mężczyzn zainteresowanych innymi dorosłymi osobnikami 2-4
                                  > jest homoseksualna, reszta hetero.Jest nadzieja, że nasz gatunek przetrwa.

                                  Owszem. Normą biologiczną jest heteroseksualizm. Z wyjątkiem wąskiego marginesu dewiantów, wszyscy ludzie są heteroseksualni, więc nasz gatunek przetrwa.

                                  > > in contrast, around 25–40% of men att
                                  > > racted to children prefer boys (Blanchard
                                  > > et al., 1999; Gebhard et al., 1965; Mohr et al., 1964).
                                  >
                                  > Zagadka! Ilu pedofilii preferuje dziewczynki, co ważniejsze dla ilu jest to bez
                                  > znaczenia.

                                  Jakaż to zagadka? Jeśli 25-40% pedofilów preferuje chłopców, to znaczy, że tych pozostałych łącznie jest 60-75%.

                                  > > Thus, the rate of homosexual attraction is 6–20 times higher among pedophiles.[/i]
                                  >
                                  > Gdzie informacja o tym, że
                                  > preferencja względem płci dziecka ma związek z orientacją seksualną pedofila ?

                                  Jeśli odsetek homoseksualistów wśród pedofilów jest 6-20 razy większy niż wśród normalnych mężczyzn, to jest to właśnie związek, o który pytasz. Statystyczny.

                                  > Jaką grupę Ty reprezentujesz, skoro usilnie starasz się go tam wsadzić

                                  Reprezentuję grupę ludzi normalnych, nie poddających się lewackiej indoktrynacji. Homoseksualizmu nie usiłuję wsadzić nigdzie, gdzie by wcześniej nie był siedział.
                                  • neuroleptyk Re: W kwestii adopcji... 24.10.10, 17:06
                                    > > Ponieważ Ty tak powtarzasz? No tak Ty jesteś normalny niezindoktrynowany,
                                    > każdy
                                    > > kto ma inne zdanie musi być zmanipulowany.
                                    >
                                    > Nie. Ponieważ tak po prostu jest. Prawidłowy popęd seksualny, zgodnie z biologi
                                    > czną naturą człowieka, jest skierowany na dojrzałych osobników płci przeciwnej.
                                    > Wszelkie od tego odchylenia są odchyleniami właśnie, czyli dewiacjami.
                                    > Ja nie jestem zindoktrynowany, ponieważ homoseksualizm jest dewiacją seksualną
                                    > od początku świata, a dopiero od kilkunastu lat, z przyczyn politycznych,

                                    Jest problem z drugim zdaniem, zakładasz, że prawidłowy popęd to taki i tylko taki, który jest skierowany na dojrzałych osobników płci przeciwnej mimo, że popęd 20 latka do staruszek też spełnia to kryterium, ale zapewne też nazwiesz to dewiacją. Oczwiście możesz teraz zmodyfikować to i dodać do płodnych osób dojrzałych, ale to się robi problematyczne w przypadku osób bezpłodnych. Czy popęd po menopauzie będzie objawem dewiacji??
                                    Czemu tylko to jest w naturze H. s. jeśli chodzi o seksualność?


                                    > Jeśli odsetek homoseksualistów wśród pedofilów jest 6-20 razy większy niż wśród
                                    > normalnych mężczyzn, to jest to właśnie związek, o który pytasz. Statystyczny.

                                    To nie jest prawdą.

                                    > Reprezentuję grupę ludzi normalnych, nie poddających się lewackiej indoktrynacj
                                    > i. Homoseksualizmu nie usiłuję wsadzić nigdzie, gdzie by wcześniej nie był sied
                                    > ział.

                                    Nieistotne w argumentacji są twoje zapewnienia o normalności.
                                  • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 24.10.10, 19:30
                                    misiu-1 napisał:

                                    > Nigdzie nie przejdziemy, dopóki nie wskażesz w podanej definicji zoofilii pojęc
                                    > ia patologii lub jej synonimu.
                                    > Homoseksualizm to taka sama patologia, jak zoofilia - nieprawidłowo skierowany
                                    > popęd seksualny.

                                    orientacja psychoseksualna - druga warstwa życia erotycznego określająca czy zainteresowanie jest kierowane na kobiety, mężczyzn, obie płci lub żadną z nich. W tej warstwie patologie nie występują - wszystkie rodzaje orientacji seksualnej są wg współczesnych norm medycznych równorzędne.


                                    > Nie. Ponieważ tak po prostu jest. Prawidłowy popęd seksualny, zgodnie z biologi
                                    > czną naturą człowieka, jest skierowany na dojrzałych osobników płci przeciwnej.
                                    > Wszelkie od tego odchylenia są odchyleniami właśnie, czyli dewiacjami.
                                    > Ja nie jestem zindoktrynowany, ponieważ homoseksualizm jest dewiacją seksualną
                                    > od początku świata, a dopiero od kilkunastu lat, z przyczyn politycznych,

                                    No niestety w definicji dewiacji nie ma pociągu płciowego skierowanego do dorosłych przedstawicieli tej samej płci.


                                    > > Pytanie naprawdę jest proste. Zdolny czy nie zdolny. A Ty jak zwyk
                                    > le swo
                                    > > je o zwierzakach.
                                    > > Jako lekarz powinieneś umieć udzielić prostej jednoznacznej odpowiedzi.
                                    >
                                    > Pytanie jest nie na temat. Czy człowiek jest zdolny czy niezdolny do koc
                                    > hania psa?

                                    Pana doktóra nie nauczyli na studiach, że nie odpowiada się pytaniemna pytanie?

                                    > > W populacji dorosłych mężczyzn zainteresowanych innymi dorosłymi osobnika
                                    > mi 2-4
                                    > > jest homoseksualna, reszta hetero.Jest nadzieja, że nasz gatunek przetrwa
                                    > .
                                    >
                                    > Owszem. Normą biologiczną jest heteroseksualizm. Z wyjątkiem wąskiego marginesu
                                    > dewiantów, wszyscy ludzie są heteroseksualni, więc nasz gatunek przetrwa.
                                    >
                                    > > > in contrast, around 25–40% of men att
                                    > > > racted to children prefer boys (Blanchard
                                    > > > et al., 1999; Gebhard et al., 1965; Mohr et al., 1964).
                                    > >
                                    > > Zagadka! Ilu pedofilii preferuje dziewczynki, co ważniejsze dla ilu jest
                                    > to bez
                                    > > znaczenia.
                                    >
                                    > Jakaż to zagadka? Jeśli 25-40% pedofilów preferuje chłopców, to znaczy, że tych
                                    > pozostałych łącznie jest 60-75%.
                                    >
                                    > > > Thus, the rate of homosexual attraction is 6–20 times higher
                                    > among pedophiles.[/i]
                                    > >
                                    > > Gdzie informacja o tym, że
                                    > > preferencja względem płci dziecka ma związek z orientacją seksualną pedof
                                    > ila ?
                                    >
                                    > Jeśli odsetek homoseksualistów wśród pedofilów jest 6-20 razy większy niż wśród
                                    > normalnych mężczyzn, to jest to właśnie związek, o który pytasz. Statystyczny.

                                    Co najwyżej statystyczna manipulacja, ale jak wiadomo statystyka wszystko łyknie jak się tylko zastosuje odpowiednie założenia.

                                    A błędne założenie zacytowałem Ci powyżej.
                                    Gdzie informacja o tym, że
                                    preferencja względem płci dziecka ma związek z orientacją seksualną pedofila ?


                                    Czy właśnie nie na tym opiera się Twoje 6-20?

                                    > Reprezentuję grupę ludzi normalnych, (...)

                                    Raczej roszczących sobie prawo do monopolu na to co normalne a co nie.
                                    • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 24.10.10, 20:28
                                      haldeman79 napisał:

                                      > orientacja psychoseksualna - druga warstwa życia erotycznego określająca czy
                                      > zainteresowanie jest kierowane na kobiety, mężczyzn, obie płci lub żadną z nic
                                      > h. W tej warstwie patologie nie występują - wszystkie rodzaje orientacji
                                      > seksualnej są wg współczesnych norm medycznych równorzędne.


                                      Bla, bla, bla. Pseudonaukowy bełkot na lewackie zamówienie.

                                      > No niestety w definicji dewiacji nie ma pociągu płciowego skierowanego do dorosłych
                                      > przedstawicieli tej samej płci.

                                      Homoseksualizm jest dewiacją i zacytowałem ci encyklopedyczną definicję, która to potwierdza.

                                      > Pana doktóra nie nauczyli na studiach, że nie odpowiada się pytaniemna pytanie?

                                      Odpowiedziałem. Miłość nie ma nic do rzeczy w kwestii dewiacji seksualnych, bo kochąć sobie można cokolwiek. Od ludzkości po kotlet schabowy panierowany i sitkom w TV.

                                      > Co najwyżej statystyczna manipulacja, ale jak wiadomo statystyka wszystko łyknie jak się
                                      > tylko zastosuje odpowiednie założenia.

                                      Co innego statystyczne fakty, a co innego interpretacja wyników. To, że 25-40% badanych pedofilów preferuje chłopców to fakt statystyczny. To, że jest to 6-20 razy większa reprezentacja homoseksualistów niż w całej populacji, to statystyczny fakt. Jeśli ktoś obawia się manipulacji, niech sobie to interpretuje sam.

                                      > A błędne założenie zacytowałem Ci powyżej.
                                      > Gdzie informacja o tym, że
                                      > preferencja względem płci dziecka ma związek z orientacją seksualną pedofila ?

                                      > Czy właśnie nie na tym opiera się Twoje 6-20?

                                      W samej wiadomości. Mężczyzna o orientacji heteroseksualnej nie odczuwa pociągu do osób płci męskiej, bez względu na wiek.

                                      > Raczej roszczących sobie prawo do monopolu na to co normalne a co nie.

                                      To, co normalne, wyznacza biologia. Biologiczną normą jest pociąg do osób płci przeciwnej.
                                      • neuroleptyk Re: W kwestii adopcji... 25.10.10, 14:14
                                        misiu-1 napisał:

                                        > haldeman79 napisał:
                                        >
                                        > > orientacja psychoseksualna - druga warstwa życia erotycznego określają
                                        > ca czy
                                        > > zainteresowanie jest kierowane na kobiety, mężczyzn, obie płci lub żadną
                                        > z nic
                                        > > h. W tej warstwie patologie nie występują - wszystkie rodzaje orie
                                        > ntacji
                                        > > seksualnej są wg współczesnych norm medycznych równorzędne.

                                        >
                                        > Bla, bla, bla. Pseudonaukowy bełkot na lewackie zamówienie.

                                        Twoja opinia, że to bełkot nie czyni faktu, że to bełkot.

                                        > Homoseksualizm jest dewiacją i zacytowałem ci encyklopedyczną definicję, która
                                        > to potwierdza.

                                        W medycynie używa się pojęcia parafilia. Na podstawie samej orientacji seksualnej nie można określić czy ktoś ma parafilię, w dodatku jest ona zaburzeniem dopiero jeżeli powoduje u osoby disteres lub krzywdę innych, a dla niektórych parafilli wystarczy, że dane pragnienia są realizowane na osobach, a dla sadyzmu/sadomasochizmu dodatkowo realizowanie na osobach, które nie wyrażają na to zgody.

                                        > > Co najwyżej statystyczna manipulacja, ale jak wiadomo statystyka wszystko
                                        > łyknie jak się
                                        > > tylko zastosuje odpowiednie założenia.
                                        >
                                        > Co innego statystyczne fakty, a co innego interpretacja wyników. To, że 25-40%
                                        > badanych pedofilów preferuje chłopców to fakt statystyczny. To, że jest to 6-20
                                        > razy większa reprezentacja homoseksualistów niż w całej populacji, to statysty
                                        > czny fakt. Jeśli ktoś obawia się manipulacji, niech sobie to interpretuje sam.

                                        The best epidemiological evidence indicates that only 2–4% of men attracted to adults prefer men (ACSF Investigators, 1992; Billy et al., 1993; Fay et al., 1989; Johnson et al., 1992); in contrast, around 25–40% of men attracted to children prefer boys (Blanchard
                                        et al., 1999; Gebhard et al., 1965; Mohr et al., 1964). Thus, the rate of homosexual
                                        attraction
                                        is 6–20 times higher among pedophiles.

                                        Czy to co podkreśliłem oznacza dokładnie to samo co homoseksualizm??

                                        Pediatrics. 1994 Jul;94(1):41-4.

                                        Are children at risk for sexual abuse by homosexuals?
                                        Jenny C, Roesler TA, Poyer KL.

                                        Kempe Children's Center, Department of Pediatrics, University of Colorado Health Sciences Center, Denver.

                                        Comment in:

                                        Pediatrics. 1994 Jul;94(1):45-6.

                                        Abstract
                                        OBJECTIVE: To determine if recognizably homosexual adults are frequently accused of the sexual molestation of children.

                                        DESIGN: Chart review of medical records of children evaluated for sexual abuse.

                                        SETTING: Child sexual abuse clinic at a regional children's hospital.

                                        PATIENTS: Patients were 352 children (276 girls and 76 boys) referred to a subspecialty clinic for the evaluation of suspected child sexual abuse. Mean age was 6.1 years (range, 7 months to 17 years). DATA COLLECTED: Charts were reviewed to determine the relationships of the children to the alleged offender, the sex of the offender, and whether or not the alleged offender was reported to be gay, lesbian, or bisexual.

                                        RESULTS: Abuse was ruled out in 35 cases. Seventy-four children were allegedly abused by other children and teenagers less than 18 years old. In 9 cases, an offender could not be identified. In the remaining 269 cases, two offenders were identified as being gay or lesbian. In 82% of cases (222/269), the alleged offender was a heterosexual partner of a close relative of the child. Using the data from our study, the 95% confidence limits, of the risk children would identify recognizably homosexual adults as the potential abuser, are from 0% to 3.1%. These limits are within current estimates of the prevalence of homosexuality in the general community.

                                        CONCLUSIONS: The children in the group studied were unlikely to have been molested by identifiably gay or lesbian people.

                                        PMID: 8008535 [PubMed - indexed for MEDLINE]
                                        I jeszcze to..

                                        www.springerlink.com/content/tr7388256l7437xh/fulltext.pdf
                                        Arch Sex Behav. 1978 May;7(3):175-81.

                                        Adult sexual orientation and attraction to underage persons.
                                        Groth AN, Birnbaum HJ.

                                        Abstract
                                        A random sample of 175 males convicted of sexual assault against children was screened with reference to their adult sexual orientation and the sex of their victims. The sample divided fairly evenly into two groups based on whether they were sexually fixated exclusively on children or had regressed from peer relationships. Female children were victimized nearly twice as often as male children. All regressed offenders, whether their victims were male or female children, were heterosexual in their adult orientation. There were no examples of regression to child victims among peer-oriented, homosexual males. The possibility emerges that homosexuality and homosexual pedophilia may be mutually exclusive and that the adult heterosexual male constitutes a greater risk to the underage child than does the adult homosexual male.

                                        PMID: 666571 [PubMed - indexed for MEDLINE]

                                        jeszcze cytat z tego badania..

                                        Homosexuality and homosexual pedophilia are not synonymous. In fact, it may be that these of
                                        two orientations are mutually exclusive, the reason being that the homosexual male is sexually
                                        atracted to masculine qualities wheres the heterosexual male is sexually attracted to feminine
                                        characteristics, and the sexually immature child's qualities are more feminine than masculine.

                                        > W samej wiadomości. Mężczyzna o orientacji heteroseksualnej nie odczuwa pociągu
                                        > do osób płci męskiej, bez względu na wiek.

                                        Więc mężczyźni molestujący, którzy preferują chłopców nie mogą być heteroseksualni i muszą być więc homoseksualnymi?? Otóż nie muszą być.
                                        Ciekaw jestem do czego zmierzesz w tej argumentacji.

                                        > > Raczej roszczących sobie prawo do monopolu na to co normalne a co nie.
                                        >
                                        > To, co normalne, wyznacza biologia. Biologiczną normą jest pociąg do osób płci
                                        > przeciwnej.

                                        Ale to, że A jest normalne to nie znaczy, że B musi być nienormalne. Innymi słowy normą może być A i B.
                                      • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 25.10.10, 23:48
                                        misiu-1 napisał:

                                        > > orientacja psychoseksualna - druga warstwa życia erotycznego określają
                                        > ca czy
                                        > > zainteresowanie jest kierowane na kobiety, mężczyzn, obie płci lub żadną
                                        > z nic
                                        > > h. W tej warstwie patologie nie występują - wszystkie rodzaje orie
                                        > ntacji
                                        > > seksualnej są wg współczesnych norm medycznych równorzędne.

                                        >
                                        > Bla, bla, bla. Pseudonaukowy bełkot na lewackie zamówienie.

                                        Bełkotem jest powoływanie się wciąż i wciąż na bliżej niesprecyzowany lewacki spisek.Kurcze to dopiero jest mocne.

                                        > > No niestety w definicji dewiacji nie ma pociągu płciowego skierowanego do
                                        > dorosłych
                                        > > przedstawicieli tej samej płci.
                                        >
                                        > Homoseksualizm jest dewiacją i zacytowałem ci encyklopedyczną definicję, która
                                        > to potwierdza.

                                        Zrobiłem to samo. W nowszej wersji.

                                        > > Pana doktóra nie nauczyli na studiach, że nie odpowiada się pytaniemna py
                                        > tanie?
                                        >
                                        > Odpowiedziałem. Miłość nie ma nic do rzeczy w kwestii dewiacji seksualnych, bo
                                        > kochąć sobie można cokolwiek. Od ludzkości po kotlet schabowy panierowany i sit
                                        > kom w TV.

                                        Nie chodzi o to co można kochać, tylko czy tak samo. Czyli czy miłość homoseksualisty jest gorsza.

                                        > W samej wiadomości. Mężczyzna o orientacji heteroseksualnej nie odczuwa pociągu
                                        > do osób płci męskiej, bez względu na wiek.

                                        Preferencja względem płci dziecka nie ma związku z orientacją seksualną pedofila.

                                        > To, co normalne, wyznacza biologia. Biologiczną normą jest pociąg do osób płci
                                        > przeciwnej.

                                        Ponieważ?
                                        • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 26.10.10, 07:34
                                          haldeman79 napisał:

                                          > Bełkotem jest powoływanie się wciąż i wciąż na bliżej niesprecyzowany lewacki s
                                          > pisek.Kurcze to dopiero jest mocne.

                                          To sprecyzuję ci go bliżej.
                                          www.eioba.pl/a101146/william_s_lind_jak_powsta_a_polityczna_poprawno
                                          > Zrobiłem to samo. W nowszej wersji.

                                          Nowsza wersja nie dotykała w ogóle kwestii normy seksualnej. Brak stwierdzenia, że homoseksualizm to dewiacja, nie oznacza, że dewiacją nie jest.

                                          > Nie chodzi o to co można kochać, tylko czy tak samo. Czyli czy miłość homoseksu
                                          > alisty jest gorsza.

                                          To nie ma znaczenia w kwestii normy seksualnej.

                                          > Preferencja względem płci dziecka nie ma związku z orientacją seksualną pedofil
                                          > a.

                                          Owszem, ma.

                                          > Ponieważ?

                                          Ponieważ popęd seksualny służy rozmnażaniu, a dwa samce się ze sobą nie rozmnożą.
                                          • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 26.10.10, 20:20
                                            misiu-1 napisał:

                                            > To sprecyzuję ci go bliżej.
                                            > www.eioba.pl/a101146/william_s_lind_jak_powsta_a_polityczna_poprawno

                                            Wojujące lewactwo to zaraza ale już opinie skrajnego prawicowca to prawda objawiona.

                                            > Nowsza wersja nie dotykała w ogóle kwestii normy seksualnej.

                                            Cóż pewnie dlatego, że norma seksualna nie definiuje zainteresowania dowolną płcią jako dewiacją.

                                            > Brak stwierdzenia,
                                            > że homoseksualizm to dewiacja, nie oznacza, że dewiacją nie jest.

                                            To takie potwierdzenie przez przemilczenie? Z drugiej strony ciekawe pojęcie definicji, coś w niej jest ponieważ tego tam nie ma.

                                            > > Nie chodzi o to co można kochać, tylko czy tak samo. Czyli czy miłość hom
                                            > oseksu
                                            > > alisty jest gorsza.
                                            >
                                            > To nie ma znaczenia w kwestii normy seksualnej.

                                            Mnie norma seksualna akurat w tym temacie nie interesuje, chyba że według Ciebie dotyczy ona również stosunku rodzić - dziecko?

                                            > > Preferencja względem płci dziecka nie ma związku z orientacją seksualną p
                                            > edofil
                                            > > a.
                                            >
                                            > Owszem, ma.

                                            Bo Ty tak twierdzisz?


                                            > > Ponieważ?
                                            >
                                            > Ponieważ popęd seksualny służy rozmnażaniu, a dwa samce się ze sobą nie rozmnoż
                                            > ą.
                                            >
                                            A ja myślałem, że zaspokojeniu pewnych wstydliwych potrzeb.Czuję się uświadomiony...czyli inaczej prawidłowo(bo nie przez lewactwo) zindoktrynowany.
                                            • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 07:45
                                              aldeman79 napisał:

                                              > Wojujące lewactwo to zaraza

                                              Jak najbardziej.

                                              > ale już opinie skrajnego prawicowca to prawda objawiona.

                                              Czy przywiązanie do prawdy, wolności, sprawiedliwości może być skrajne? A nieskrajne to jakie - jedno kłamstwo i jedna niesprawiedliwość na rok, miesiąc, tydzień, czy dzień?
                                              Niekoniecznie objawiona. Ważne, że prawda.

                                              > Cóż pewnie dlatego, że norma seksualna nie definiuje zainteresowania dowolną pł
                                              > cią jako dewiacją.

                                              Pewnie dlatego, że opisywała czym jest ta dewiacja w odniesieniu do jej przejawów, a nie w odniesieniu do normy. Pokazałem ci na przykładzie zoofilii, że istnieje definicja, z której dowiesz się, na czym ona polega, a nic na temat normy nie mówi.

                                              > To takie potwierdzenie przez przemilczenie? Z drugiej strony ciekawe pojęcie de
                                              > finicji, coś w niej jest ponieważ tego tam nie ma.

                                              Nie. Milczenie na jakiś temat nie oznacza potwierdzenia. Nie oznacza też zaprzeczenia. Ale to nie ja doszukuję się w niej potwierdzenia, tylko ty - zaprzeczenia.

                                              > Mnie norma seksualna akurat w tym temacie nie interesuje, chyba że według Ciebi
                                              > e dotyczy ona również stosunku rodzić - dziecko?

                                              Nie dotyczy bezpośrednio, ale pośrednio już tak. Ponieważ dwóch pederastów nie będzie miało ze sobą dziecka.

                                              > Bo Ty tak twierdzisz?

                                              Nie. Bo to wynika z samej preferencji.

                                              > A ja myślałem, że zaspokojeniu pewnych wstydliwych potrzeb.Czuję się uświadomio
                                              > ny...czyli inaczej prawidłowo(bo nie przez lewactwo) zindoktrynowany.

                                              Toś źle myślał. Potrzeba seksualna nie istnieje sama dla siebie. Gdybyśmy rozmnażali się przez podział, nie istniałaby w ogóle.
                                              • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 10:18
                                                misiu-1 napisał:

                                                > Czy przywiązanie do prawdy,
                                                Prawda jest tylko jedna, Twoja. Prawda misiu?

                                                > wolności,
                                                Tylko dla hetero.

                                                > sprawiedliwości
                                                Tylko dla hetero.

                                                > > Cóż pewnie dlatego, że norma seksualna nie definiuje zainteresowania dowo
                                                > lną pł
                                                > > cią jako dewiacją.
                                                >
                                                > Pewnie dlatego, że opisywała czym jest ta dewiacja w odniesieniu do jej przejaw
                                                > ów, a nie w odniesieniu do normy. Pokazałem ci na przykładzie zoofilii, że istn
                                                > ieje definicja, z której dowiesz się, na czym ona polega, a nic na temat normy
                                                > nie mówi.

                                                Widzę, że wygodnie żonglujesz raz czym jest norma, innym znowu objawami. Proponuje uściślić stanowisko, bo zaczynasz plątać się w zeznaniach.

                                                > Nie. Milczenie na jakiś temat nie oznacza potwierdzenia. Nie oznacza też zaprze
                                                > czenia. Ale to nie ja doszukuję się w niej potwierdzenia, tylko ty - zaprzeczen
                                                > ia.

                                                Dowieść istnienia zjawiska można na dwa sposoby.

                                                > > Mnie norma seksualna akurat w tym temacie nie interesuje, chyba że według
                                                > Ciebi
                                                > > e dotyczy ona również stosunku rodzić - dziecko?
                                                >
                                                > Nie dotyczy bezpośrednio, ale pośrednio już tak. Ponieważ dwóch pederastów nie
                                                > będzie miało ze sobą dziecka.

                                                Dwoje ludzi hetero, jeżeli któreś z nich jest bezpłodne również.
                                                • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 13:02
                                                  haldeman79 napisał:

                                                  > Prawda jest tylko jedna, Twoja. Prawda misiu?

                                                  Prawda jest tylko jedna i nie należy ani do ciebie, ani do mnie. My się tylko możemy opowiedzieć po jej stronie. Ja się opowiedziałem. Ty wolisz opowiadać się po stronie kłamstwa.

                                                  > Tylko dla hetero.

                                                  Nie tylko. Wolność i sprawiedliwość dla każdego.

                                                  > Widzę, że wygodnie żonglujesz raz czym jest norma, innym znowu objawami. Propon
                                                  > uje uściślić stanowisko, bo zaczynasz plątać się w zeznaniach.

                                                  Bredzisz.

                                                  > Dowieść istnienia zjawiska można na dwa sposoby.

                                                  Milczenie na jakiś temat niczego nie dowodzi.

                                                  > Dwoje ludzi hetero, jeżeli któreś z nich jest bezpłodne również.

                                                  Owszem. Bezpłodność to przecież nie objaw zdrowia, tylko choroby.
                                                  • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 15:05
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > Prawda jest tylko jedna, Twoja. Prawda misiu?
                                                    >
                                                    > Prawda jest tylko jedna i nie należy ani do ciebie, ani do mnie. My się tylko m
                                                    > ożemy opowiedzieć po jej stronie. Ja się opowiedziałem. Ty wolisz opowiadać się
                                                    > po stronie kłamstwa.

                                                    Nie, to Ty opowiedziałeś się po stronie kłamstwa.

                                                    > Bredzisz.

                                                    Bredzę bo Ty bredzisz? Istotnie intrygujące.

                                                    > > Dowieść istnienia zjawiska można na dwa sposoby.
                                                    >
                                                    > Milczenie na jakiś temat niczego nie dowodzi.

                                                    No tak jeżeli czegoś nie ma to znaczy że jest.

                                                    > > Dwoje ludzi hetero, jeżeli któreś z nich jest bezpłodne również.
                                                    >
                                                    > Owszem. Bezpłodność to przecież nie objaw zdrowia, tylko choroby.

                                                    Homoseksualiści nie są bezpłodni. Nie mogą po prostu mieć dzieci z aktualnym partnerem.
                                                  • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 16:44
                                                    haldeman79 napisał:

                                                    > Nie, to Ty opowiedziałeś się po stronie kłamstwa.

                                                    Wracaj do przedszkola. Tam twoje miejsce.

                                                    > No tak jeżeli czegoś nie ma to znaczy że jest.

                                                    Nie. Jeśli encyklopedia nie wspomina o jakiejś stronie zagadnienia, to nie jest dowodem na nieistnienie tej strony. Przykładowo - jeśli opisując jakąś postać historyczną, encyklopedia nie wspomina o małżonku i dzieciach, to nie stanowi to dowodu, że opisywana postać ich nie miała.

                                                    > Homoseksualiści nie są bezpłodni. Nie mogą po prostu mieć dzieci z aktualnym pa
                                                    > rtnerem.

                                                    Ściśle rzecz biorąc - nie muszą być bezpłodni, choć mogą być. Jak każdy. To jednak bez znaczenia. Bezpłodność to jedno, a dewiacja seksualna - drugie. Jedno jest niezależne od drugiego.
                                                  • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 17:40
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie, to Ty opowiedziałeś się po stronie kłamstwa.
                                                    >
                                                    > Wracaj do przedszkola. Tam twoje miejsce.

                                                    Kulturalny ze mnie człek, Pan doktór przodem.

                                                    > > No tak jeżeli czegoś nie ma to znaczy że jest.
                                                    >
                                                    > Nie. Jeśli encyklopedia nie wspomina o jakiejś stronie zagadnienia, to nie jest
                                                    > dowodem na nieistnienie tej strony. Przykładowo - jeśli opisując jakąś postać
                                                    > historyczną, encyklopedia nie wspomina o małżonku i dzieciach, to nie stanowi t
                                                    > o dowodu, że opisywana postać ich nie miała.

                                                    Skąd jednak wiemy, że miała?

                                                    > Ściśle rzecz biorąc - nie muszą być bezpłodni, choć mogą być. Jak każdy. To jed
                                                    > nak bez znaczenia. Bezpłodność to jedno, a dewiacja seksualna - drugie. Jedno j
                                                    > est niezależne od drugiego.

                                                    Przypominam jednak, że to nie ja upieram się na pojęciu dewiacji jako zainteresowaniu płcią, z którą nie można z punktu biologii posiadać potomstwa.
                                                  • misiu-1 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 17:54
                                                    haldeman79 napisał:

                                                    > Skąd jednak wiemy, że miała?

                                                    A na przykład - znaliśmy ją osobiście, widzieliśmy jej rodzinę i wiemy.

                                                    > Przypominam jednak, że to nie ja upieram się na pojęciu dewiacji jako zainteres
                                                    > owaniu płcią, z którą nie można z punktu biologii posiadać potomstwa.

                                                    No i co w związku z tym?
                                                  • haldeman79 Re: W kwestii adopcji... 27.10.10, 20:11
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > Skąd jednak wiemy, że miała?
                                                    >
                                                    > A na przykład - znaliśmy ją osobiście, widzieliśmy jej rodzinę i wiemy.

                                                    Pojawia się oczywiste pytanie, co powinniśmy sądzić o danej postaci, jeżeli nie znaliśmy jej osobiście i w jej biografii w części dotyczącej rodziny, brak wzmianki o żonie np.

                                                    > > Przypominam jednak, że to nie ja upieram się na pojęciu dewiacji jako zai
                                                    > nteres
                                                    > > owaniu płcią, z którą nie można z punktu biologii posiadać potomstwa.
                                                    >
                                                    > No i co w związku z tym?
                                                    >
                                                    Ano tyle, że można stworzyć związek z przedstawicielem płci przeciwnej, które jak najbardziej spełni Twoje założenie o normie biologicznej i jednocześnie będzie dewiacją.
      • w.i.l Nie daj się ogłupić. 22.10.10, 15:33
        Niedługo twój syn bedzie się zastanawiał czy wejść w małżeństwo z dziewczyna czy w równie legalny "związek partnerski" z facetem.
        • haldeman79 Powtarzasz się 22.10.10, 16:10
          w.i.l napisał:

          > Niedługo twój syn bedzie się zastanawiał czy wejść w małżeństwo z dziewczyna cz
          > y w równie legalny "związek partnerski" z facetem.
          >

          Czy ta odpowiedź Ci nie wystarczyła?
          forum.gazeta.pl/forum/w,904,117657338,117865918,Re_Nie_daj_sie_oglupic_.html
    • phalene0 Te dzieci nie będą hetero 22.10.10, 14:35
      Naprawdę się cieszę, że wreszcie zaczyna się coś zmieniać w naszym kraju. Jedynym problemem w tym momencie jest jeszcze ciemny lud - bo przecież tak trudno naprawdę przeczytać jakąś publikację o homoseksualiźmie - trochę się dokształcić. Ale co niektórzy uważają że przecież wystarczy skończyć jakieś prywatne studia na gó...anej uczelni, gdzie nie wymagają od nikogo czytania książek i już jest się kimś lepszym w społeczeństwie. Więc w zasadzie dlaczego i po co się wgłębiać w jakiekolwiek poważniejsze i wymagające myślenia tematy skoro i tak uważam się za mądrego i wykształconego człowieka. Po co wogóle myśleć, myślenie to przeżytek - wystarczy wystartować z jakimś wieśniackim hasłem na forum i oczekiwać, że wszyscy będą zachwyceni :)))))))))))))))))))))))))))) No a przecież na pewno będą:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • royal_pl Re: Te dzieci nie będą hetero 22.10.10, 14:59
        A ja podziwiam Polakow. Tyle lat prohomoseksualnej i antyrodzinnej propagandy atakujacej codziennie z tv, gazet i internetu, a Polacy wciaz nie daja sie "urobic" i wmowic sobie, ze to wszystko jest normalne.
        • haldeman79 Demagogia. 22.10.10, 15:12
          royal_pl napisała:

          > A ja podziwiam Polakow. Tyle lat prohomoseksualnej i antyrodzinnej propagandy a
          > takujacej codziennie z tv, gazet i internetu, a Polacy wciaz nie daja sie "urob
          > ic" i wmowic sobie, ze to wszystko jest normalne.

          Co ma wspólnego homoseksualizm i propaganda antyrodzinna? "i" którym skrzętnie próbujesz je połączyć?
          • misiu-1 Re: Demagogia. 22.10.10, 15:27
            Propaganda homoseksualna i antyrodzinna mają tyle wspólnego, co ziemniak z kartoflem. To różne nazwy tego samego.
            • haldeman79 Tu mnie rozbawiłeś 22.10.10, 16:07
              misiu-1 napisał:

              > Propaganda homoseksualna i antyrodzinna mają tyle wspólnego, co ziemniak z kart
              > oflem. To różne nazwy tego samego.
              >

              Demagogi ciąg dalszy tylko po co? Czyżby jakiś gej czy lesbijka powiedziała Ci, że nie wolno Ci zakładać rodziny?
              • misiu-1 Re: Tu mnie rozbawiłeś 22.10.10, 16:24
                To, czego się nie rozumie, bywa odbierane, jako śmieszne. Tu nie chodzi o to, że jakiś dewiant zabroni założenia rodziny. Chodzi o stwarzanie nieprzyjaznej normalnej rodzinie atmosfery społecznej.
                • haldeman79 Re: Tu mnie rozbawiłeś 22.10.10, 16:36
                  misiu-1 napisał:

                  > To, czego się nie rozumie, bywa odbierane, jako śmieszne.

                  Demagogie rozumiem doskonale.Wciąż jednak uważam ja za śmieszną.

                  Tu nie chodzi o to, ż
                  > e jakiś dewiant zabroni założenia rodziny.

                  Homoseksualizm nie jest dewiacją.To tak przy okazji używania skojarzeń do uzasadnienie swojej racji.

                  >Chodzi o stwarzanie nieprzyjaznej no
                  > rmalnej rodzinie atmosfery społecznej.

                  Chęć zawarcia związku partnerskiego przez parę jakiś bliżej niesprecyzowanych ludzi stwarza Ci nieprzyjazną atmosferę społeczną? Co Ci jeszcze szkodzi?
                  • misiu-1 Re: Tu mnie rozbawiłeś 22.10.10, 16:47
                    haldeman79 napisał:

                    > Homoseksualizm nie jest dewiacją.To tak przy okazji używania skojarzeń do uzasa
                    > dnienie swojej racji.

                    Homoseksualizm JEST dewiacją. Tak samo, jak zoofilia czy pedofilia. Normalny popęd płciowy to popęd odczuwany do dojrzałego osobnika płci przeciwnej. Popęd odczuwany do kogoś/czegoś innego to dewiacja.

                    > Chęć zawarcia związku partnerskiego przez parę jakiś bliżej niesprecyzowanych l
                    > udzi stwarza Ci nieprzyjazną atmosferę społeczną? Co Ci jeszcze szkodzi?

                    Nie prywatna chęć jakichś ludzi, którzy mogą sobie chcieć co im tylko do głowy wpadnie, tylko postępowanie mediów i organów państwa.
                    • haldeman79 Namiary na definicję raz jeszcze. 22.10.10, 17:13
                      misiu-1 napisał:

                      > Homoseksualizm JEST dewiacją. Tak samo, jak zoofilia czy pedofilia. Normalny po
                      > pęd płciowy to popęd odczuwany do dojrzałego osobnika płci przeciwnej. Popęd od
                      > czuwany do kogoś/czegoś innego to dewiacja.

                      Kto tak twierdzi? Ty? Kim Ty jesteś? Przeprowadziłeś badania? Masz wieloletnie doświadczenie z zakresu psychologii?

                      > Nie prywatna chęć jakichś ludzi, którzy mogą sobie chcieć co im tylko do głowy
                      > wpadnie, tylko postępowanie mediów

                      No tak jak Ci w mediach napiszą, że homoseksualiści mieli takie samo dzieciństwo jak Ty od razu poczułeś się napastowany? Przerażające.

                      > i organów państwa.

                      ?
                      • misiu-1 Re: Namiary na definicję raz jeszcze. 22.10.10, 17:39
                        haldeman79 napisał:

                        > Kto tak twierdzi? Ty? Kim Ty jesteś? Przeprowadziłeś badania? Masz wieloletnie
                        > doświadczenie z zakresu psychologii?

                        Ja tak twierdzę. Jestem człowiekiem myślącym i wyciągającym wnioski z oczywistości. Zaprzeczasz, że istnieją dwie płcie - mężczyzna i kobieta? Zaprzeczasz, że do zapłodnienia potrzeba dwóch komórek - męskiego plemnika i żeńskiej komórki jajowej? Zaprzeczasz, że z dwóch komórek jajowych lub z dwóch plemników nie powstanie zarodek? Jakiej psychologii do tego potrzeba?
                        • haldeman79 Re: Namiary na definicję raz jeszcze. 22.10.10, 22:31
                          misiu-1 napisał:

                          > haldeman79 napisał:
                          >
                          > > Kto tak twierdzi? Ty? Kim Ty jesteś? Przeprowadziłeś badania? Masz wielol
                          > etnie
                          > > doświadczenie z zakresu psychologii?
                          >
                          > Ja tak twierdzę. Jestem człowiekiem myślącym i wyciągającym wnioski z oczywisto
                          > ści. Zaprzeczasz, że istnieją dwie płcie - mężczyzna i kobieta? Zaprzeczasz, że
                          > do zapłodnienia potrzeba dwóch komórek - męskiego plemnika i żeńskiej komórki
                          > jajowej? Zaprzeczasz, że z dwóch komórek jajowych lub z dwóch plemników nie pow
                          > stanie zarodek? Jakiej psychologii do tego potrzeba?
                          >

                          Homoseksualizm JEST dewiacją

                          Przykro mi Cię poinformować, że inny ludzie również myślący i wyciągający wnioski doszli do innych konkluzji niż Ty. Stworzyli również pojęcie dewiacji, w której nie ma kontaktów pomiędzy dorosłymi ludźmi tej samej płci. Zawsze oczywiście, możesz stworzyć własne ale akurat dewiacja jest już zarezerwowana.
                          • misiu-1 Re: Namiary na definicję raz jeszcze. 23.10.10, 08:03
                            haldeman79 napisał:

                            > Przykro mi Cię poinformować, że inny ludzie również myślący i wyciągający wnios
                            > ki doszli do innych konkluzji niż Ty.

                            Nie. Nie doszli do żadnych innych konkluzji, tylko w wyniku nacisków politycznych przegłosowali wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób. Tak samo, jak mogliby przegłosować wykreślenie grypy, co jednakowoż nie uleczyłoby ani jednego chorego.

                            > Stworzyli również pojęcie dewiacji, w której nie ma kontaktów pomiędzy dorosłymi ludźmi
                            > tej samej płci. Zawsze oczywiście, możesz stworzyć własne ale akurat dewiacja jest już
                            > zarezerwowana

                            Homoseksualizm jest i pozostanie dewiacją, bez względu na wysiłki lewactwa, żeby to pojęcie, jak szereg innych, zakłamać. Ministerstwo Prawdy nie będzie organem, który mógłby zmienić rzeczywistość, choćby Ministerstwo Miłości wymordowało połowę ludzi.
                            • haldeman79 Obrońca prawdy objawionej. 23.10.10, 08:58
                              misiu-1 napisał:

                              > Nie. Nie doszli do żadnych innych konkluzji, tylko w wyniku nacisków polityczny
                              > ch przegłosowali wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób. Tak samo, jak mogl
                              > iby przegłosować wykreślenie grypy, co jednakowoż nie uleczyłoby ani jednego ch
                              > orego.

                              Jaki masz tytuł medyczny?

                              > Homoseksualizm jest i pozostanie dewiacją, bez względu na wysiłki lewactwa, żeb
                              > y to pojęcie, jak szereg innych, zakłamać. Ministerstwo Prawdy nie będzie organ
                              > em, który mógłby zmienić rzeczywistość, choćby Ministerstwo Miłości wymordowało
                              > połowę ludzi.

                              Według Twojej definicji może i owszem. Dla własnych potrzeb możesz nawet jabłka nazywać gruszkami a gruszki jabłkami, problem w tym że w kontaktach z innymi ludźmi wyniknie z tego zabawne niezrozumienie, co najmniej.
                              • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 23.10.10, 18:39
                                haldeman79 napisał:

                                > Jaki masz tytuł medyczny?

                                Prof. dr. hab. n. med.
                                A właściwie czemu pytasz? Czy aby wejść w posiadanie informacji, która jest powszechnie dostępna, trzeba legitymować się tytułami medycznymi?

                                > Według Twojej definicji może i owszem. Dla własnych potrzeb możesz nawet jabłka
                                > nazywać gruszkami a gruszki jabłkami, problem w tym że w kontaktach z innymi l
                                > udźmi wyniknie z tego zabawne niezrozumienie, co najmniej.

                                Jest wręcz przeciwnie - dla mnie jabłka zawsze będą jabłkami, a gruszki gruszkami. To nie ja, tylko lewactwo usiłuje fałszować pojęcia. Normalni ludzie, nie zindoktrynowani przez lewacką propagandę, zrozumieją mnie bez problemu.
                                • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 23.10.10, 22:02
                                  misiu-1 napisał:

                                  > haldeman79 napisał:
                                  >
                                  > > Jaki masz tytuł medyczny?
                                  >
                                  > Prof. dr. hab. n. med.

                                  I takie niezrozumienie wśród kolegów?

                                  > A właściwie czemu pytasz? Czy aby wejść w posiadanie informacji, która jest pow
                                  > szechnie dostępna, trzeba legitymować się tytułami medycznymi?

                                  W powszechnie dostępnych informacjach homoseksualizm nie jest ani patologią ani zboczeniem.

                                  > Jest wręcz przeciwnie - dla mnie jabłka zawsze będą jabłkami, a gruszki gruszka
                                  > mi. To nie ja, tylko lewactwo usiłuje fałszować pojęcia. Normalni ludzie, nie z
                                  > indoktrynowani przez lewacką propagandę, zrozumieją mnie bez problemu.
                                  >
                                  No proszę nagle nie tylko masz monopol na definicję dewiacji czy patologii ale nawet wiesz kto jest normalny a kto nie.Pan doktor cierpi na lekką megalomanie?
                                  • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 24.10.10, 08:37
                                    haldeman79 napisał:

                                    > W powszechnie dostępnych informacjach homoseksualizm nie jest ani patologią ani
                                    > zboczeniem.

                                    Mylisz się. To, że z internetowych wydań rozmaitych encyklopedii, wskutek lewackiego terroru, usuwane są słowa klasyfikujące h. jako zboczenie (jak Trocki ze zdjęć z Leninem), to papierowe wydania (dopóki lewactwo, jak to już w przeszłości bywało, nie zacznie ich palić) wciąż to potwierdzają. Przykład podałem.

                                    > No proszę nagle nie tylko masz monopol na definicję dewiacji czy patologii ale
                                    > nawet wiesz kto jest normalny a kto nie.Pan doktor cierpi na lekką megalomanie?

                                    Owszem, wiem, ponieważ to oczywiste.
                                    • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 24.10.10, 19:13
                                      misiu-1 napisał:

                                      > haldeman79 napisał:

                                      > Mylisz się. To, że z internetowych wydań rozmaitych encyklopedii, wskutek lewac
                                      > kiego terroru, usuwane są słowa klasyfikujące h. jako zboczenie (jak Trocki ze
                                      > zdjęć z Leninem), to papierowe wydania (dopóki lewactwo, jak to już w przeszłoś
                                      > ci bywało, nie zacznie ich palić) wciąż to potwierdzają. Przykład podałem.

                                      Udowodnij w końcu może swoją merytoryczną przewagę w poruszanym temacie, zamiast biadolić jak to lewactwo zmienia definicję Tobie podobnych na złość.

                                      > Owszem, wiem, ponieważ to oczywiste.

                                      Kiedyś oczywiste było, że Ziemia jest płaska.
                                      • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 24.10.10, 20:39
                                        haldeman79 napisał:

                                        > Udowodnij w końcu może swoją merytoryczną przewagę w poruszanym temacie, zamias
                                        > t biadolić jak to lewactwo zmienia definicję Tobie podobnych na złość.

                                        Moja merytoryczna przewaga polega na tym, że istnieją dwie płcie - mężczyzna i kobieta. Do zapłodnienia potrzeba dwóch komórek - męskiego plemnika i żeńskiej komórki jajowej. Z dwóch komórek jajowych lub z dwóch plemników nie powstanie zarodek. Popęd seksualny jest biologicznym uwarunkowaniem istniejącym w celu przedłużenia gatunku.
                                        • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 25.10.10, 23:57
                                          misiu-1 napisał:

                                          > haldeman79 napisał:
                                          >
                                          > > Udowodnij w końcu może swoją merytoryczną przewagę w poruszanym temacie,
                                          > zamias
                                          > > t biadolić jak to lewactwo zmienia definicję Tobie podobnych na złość.
                                          >
                                          > Moja merytoryczna przewaga polega na tym, że istnieją dwie płcie - mężczyzna i
                                          > kobieta. Do zapłodnienia potrzeba dwóch komórek - męskiego plemnika i żeńskiej
                                          > komórki jajowej. Z dwóch komórek jajowych lub z dwóch plemników nie powstanie z
                                          > arodek. Popęd seksualny jest biologicznym uwarunkowaniem istniejącym w celu prz
                                          > edłużenia gatunku.
                                          >

                                          Tylko co to ma wspólnego z dewiacją? Nie zauważyłem w tej definicji, związku 2 ludzi z którego nie może narodzić się dziecko.
                                          • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 26.10.10, 07:39
                                            haldeman79 napisał:

                                            > Tylko co to ma wspólnego z dewiacją? Nie zauważyłem w tej definicji, związku 2
                                            > ludzi z którego nie może narodzić się dziecko.

                                            To, że popęd seksualny u pederastów jest skierowany nieprawidłowo, bo z dwóch h. dziecka być nie może.
                                            • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 26.10.10, 20:36
                                              misiu-1 napisał:

                                              > To, że popęd seksualny u pederastów jest skierowany nieprawidłowo, bo z dwóch h
                                              > . dziecka być nie może.

                                              Jak jeden hetero wsadzi, nie tam gdzie trzeba pewnej pani hetero to też z tego dziecka nie będzie.
                                              • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 07:48
                                                haldeman79 napisał:

                                                > Jak jeden hetero wsadzi, nie tam gdzie trzeba pewnej pani hetero to też z tego
                                                > dziecka nie będzie.

                                                Jak wsadzi nie w tym czasie, co trzeba, też nie będzie. Co z tego? Za którymś razem wsadzi o czasie i tam, gdzie trzeba.
                                                • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 10:25
                                                  misiu-1 napisał:

                                                  > haldeman79 napisał:
                                                  >
                                                  > > Jak jeden hetero wsadzi, nie tam gdzie trzeba pewnej pani hetero to też z
                                                  > tego
                                                  > > dziecka nie będzie.
                                                  >
                                                  > Jak wsadzi nie w tym czasie, co trzeba, też nie będzie. Co z tego? Za którymś r
                                                  > azem wsadzi o czasie i tam, gdzie trzeba.

                                                  A jak będzie wsadzał i za każdym razem bez zamiaru spłodzenia potomka?Czym w takiej sytuacji będzie spowodowany jego popęd?
                                                  • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 13:05
                                                    haldeman79 napisał:

                                                    > A jak będzie wsadzał i za każdym razem bez zamiaru spłodzenia potomka?Czym w ta
                                                    > kiej sytuacji będzie spowodowany jego popęd?

                                                    Biologią.
                                                  • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 15:08
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > A jak będzie wsadzał i za każdym razem bez zamiaru spłodzenia potomka?Czy
                                                    > m w ta
                                                    > > kiej sytuacji będzie spowodowany jego popęd?
                                                    >
                                                    > Biologią.

                                                    Tą samo biologią co homoseksualistę, czy jednak jakaś inną? :)
                                                  • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 16:47
                                                    haldeman79 napisał:

                                                    > Tą samo biologią co homoseksualistę, czy jednak jakaś inną? :)

                                                    Tą samą, tylko w niewykrzywioną, jak w przypadku homoseksualisty.
                                                  • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 17:43
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > Tą samo biologią co homoseksualistę, czy jednak jakaś inną? :)
                                                    >
                                                    > Tą samą, tylko w niewykrzywioną, jak w przypadku homoseksualisty.
                                                    >

                                                    Doprecyzujmy. Biologią służącą zaspokojeniu potrzeb seksualnych czy spłodzeniu potomka?
                                                  • misiu-1 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 18:03
                                                    haldeman79 napisał:

                                                    > Doprecyzujmy. Biologią służącą zaspokojeniu potrzeb seksualnych czy spłodzeniu
                                                    > potomka?

                                                    Biologia nie służy zaspokojeniu potrzeb seksualnych. To potrzeba seksualna (popęd) służy celom biologicznym - rozmnażaniu się. Nogi służą do poruszania się. Prawidłowe anatomicznie nogi wyrastają wiadomo skąd. Jeśli wskutek mutacji genetycznej noga wyrośnie komuś w miejscu ręki, to o jej wyrośnięciu decyduje cały czas biologia, co jednak nie przeszkadza w określeniu tego przypadku jako kalectwa i anatomicznej nieprawidłowości.
                                                  • haldeman79 Re: Obrońca prawdy objawionej. 27.10.10, 20:13
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > haldeman79 napisał:
                                                    >
                                                    > > Doprecyzujmy. Biologią służącą zaspokojeniu potrzeb seksualnych czy spłod
                                                    > zeniu
                                                    > > potomka?
                                                    >
                                                    > Biologia nie służy zaspokojeniu potrzeb seksualnych. To potrzeba seksualna (pop
                                                    > ęd) służy celom biologicznym - rozmnażaniu się.

                                                    Na pewno znasz wielu ludzi, którym popęd seksualny nie służy rozmnażaniu się.Zboczeńcy?
                      • neuroleptyk Re: Namiary na definicję raz jeszcze. 24.10.10, 20:46
                        haldeman79 napisał:

                        > misiu-1 napisał:
                        >
                        > > Homoseksualizm JEST dewiacją. Tak samo, jak zoofilia czy pedofilia. Norma
                        > lny po
                        > > pęd płciowy to popęd odczuwany do dojrzałego osobnika płci przeciwnej. Po
                        > pęd od
                        > > czuwany do kogoś/czegoś innego to dewiacja.


                        1. Normalny popęd płciowy, to popęd odczuwany do dojrzałego osobnika płci przeciwnej.
                        2. Normalny popęd płciowy, to popęd odczuwany do dojrzełego osobnika tej samej płci.
                        3. Normalny popęd płciowy, to popęd odczuwany do dojrzełego osobnika płci przeciwnej lub do dojrzałego osobnika tej samej płci.

                        misiu nie może zaprzeczyć 3 jesli 2 jest prawdziwe 1 nie zaprzeczy raczej.

                        By obalić ten argument misu podać argumenty dlaczego jest fałszywe.
                        2. Normalny popęd płciowy, to popęd odczuwany do dojrzełego osobnika tej samej płci.

                        haldeman79 przyciśnij misia tym, bo on się na mnie obraził. Możesz to przepisać w swoim poście, jestem bardzo ciekaw jak sobie z tym poradzi.
                        • haldeman79 Lewacki bełkot. Standardowa odpowiedź. 26.10.10, 00:10
                          neuroleptyk napisał:

                          > haldeman79 przyciśnij misia tym, bo on się na mnie obraził. Możesz to przepisać
                          > w swoim poście, jestem bardzo ciekaw jak sobie z tym poradzi.
                • okrent9 Re: Tu mnie rozbawiłeś 22.10.10, 21:58
                  misiu-1 napisał:
                  Chodzi o stwarzanie nieprzyjaznej no
                  > rmalnej rodzinie atmosfery społecznej.

                  HUĘ?
          • royal_pl Re: Demagogia. 22.10.10, 19:17
            To bardzo proste i oczywiste.

            Tradycyjna rodzina, czyli zwiazek malzenski kobiety i mezczyzny, w ktorym przychodza na swiat i wychowuja sie dzieci, jest fundamentem cywilizacji judeochrzescijanskiej, czyli zachodniej. Lewacy widza w tradycyjnej rodzinie zrodlo wszelkiego "zla", takiego jak konserwatyzm, reakcjonizm, patriotyzm, patriarchat, antyfeminizm, etc. ...

            Dlatego tez probuja zniszczyc tradycyjna rodzine wszelkimi mozliwymi sposobami. Oczywiscie nie probuja tego robic wprost (przynajmniej na razie), bo to nie przynioslo by zadnego skutku, ale robia to posrednio, oslabiajac znaczenie rodziny w spoleczenstwie. Robia to w dwojaki sposob - po pierwsze przedstawiajac tradycyjna rodzine jako zrodlo wszelkiej patologii (przemocy, molestowania, "zniewolenia" kobiet, etc.), a po drugie usilnie promujac (tak jak w powyzszym artykule) alternatywne rodzaje "rodzin", czyli zwiazki nieformalne (konkubinat), zwiazki partnerskie homo i hetero czy malzenstwa homoseksualistow oraz probujac zrownac jej w prawach z rodzina tradycyjna.
            • haldeman79 Re: Demagogia. 22.10.10, 22:44
              royal_pl napisała:

              > To bardzo proste i oczywiste.

              Słowa. Słowa. Słowa.

              > Tradycyjna rodzina, czyli zwiazek malzenski kobiety i mezczyzny, w ktorym przyc
              > hodza na swiat i wychowuja sie dzieci, jest fundamentem cywilizacji judeochrzes
              > cijanskiej, czyli zachodniej.

              Rodzina to nie tylko kobieta i mężczyzna.

              > Robia to w dwojaki sposob - po pierwsze przedstawiajac trad
              > ycyjna rodzine jako zrodlo wszelkiej patologii (przemocy, molestowania, "zniewo
              > lenia" kobiet, etc.),

              No niestety kobiety są bite i molestowane przez mężczyzn czyli Twój tradycyjny drugi składnik tradycyjnej rodziny.

              > a po drugie usilnie promujac (tak jak w powyzszym artykul
              > e) alternatywne rodzaje "rodzin",czyli zwiazki nieformalne (konkubinat), zwia
              > zki partnerskie homo i hetero czy malzenstwa homoseksualistow oraz probujac zro
              > wnac jej w prawach z rodzina tradycyjna.

              Homoseksualiści chcą być szczęśliwi jak każdy człowiek, część z nich realizuje to pragnienie zakładając rodziny lub legalizując swój związek.Gdzie Ty tu widzisz zagrożenie dla Twojej tradycyjnej rodziny?
              • misiu-1 Re: Demagogia. 23.10.10, 08:12
                haldeman79 napisał:

                > Rodzina to nie tylko kobieta i mężczyzna.

                Owszem. To jeszcze dzieci z nich zrodzone, a także dziadkowie i bliżsi i dalsi krewni.
                Z pewnością dwóch pederastów nie jest rodziną, tak jak nie jest rodziną człowiek ze swoim psem.

                > No niestety kobiety są bite i molestowane przez mężczyzn czyli Twój tradycyjny
                > drugi składnik tradycyjnej rodziny.

                Owszem, bywają bite, bo patologie społeczne się zdarzają. Bywają też i to często sytuacje nakładania się patologii - to znaczy np. bicie przez homoseksualnego partnera. Podobno statystycznie jeszcze częstsze niż w normalnych związkach.

                > Homoseksualiści chcą być szczęśliwi jak każdy człowiek, część z nich realizuje
                > to pragnienie zakładając rodziny lub legalizując swój związek.Gdzie Ty tu widzi
                > sz zagrożenie dla Twojej tradycyjnej rodziny

                Jeśli homoseksualista chcąc być szczęśliwym, tłumi swój patologiczny popęd i zakłada rodzinę, czyli zalegalizowany związek z osobą płci przeciwnej, to ma do tego prawo.
                • haldeman79 Re: Demagogia. 23.10.10, 09:07
                  misiu-1 napisał:

                  > Owszem. To jeszcze dzieci z nich zrodzone, a także dziadkowie i bliżsi i dalsi
                  > krewni.
                  > Z pewnością dwóch pederastów nie jest rodziną, tak jak nie jest rodziną człowie
                  > k ze swoim psem.

                  Zaadoptowane dziecko to nie rodzina? Lesbijka z własną córką lub synem to nie rodzina?
                  Gej z własnym synem lub córką to nie rodzina? Czym taka sytuacja prawnie(1 przypadek) lub lub biologicznie(reszta) różni się od analogicznych relacji w przypadku rodzica hetero?

                  > Jeśli homoseksualista chcąc być szczęśliwym, tłumi swój patologiczny popęd i za
                  > kłada rodzinę, czyli zalegalizowany związek z osobą płci przeciwnej, to ma do t
                  > ego prawo.

                  Przykro m,i że muszę zburzyć Twój idealny porządek świata ale homoseksualista ma prawo być szczęśliwym będąc w związku z osobą płci takiej jak sam sobie wybierze i Tobie nic do tego.Po prostu nie Ty decydujesz.
                  • royal_pl Re: Demagogia. 23.10.10, 11:09
                    > Zaadoptowane dziecko to nie rodzina? Lesbijka z własną córką lub synem to nie r
                    > odzina?
                    > Gej z własnym synem lub córką to nie rodzina? Czym taka sytuacja prawnie(1 przy
                    > padek) lub lub biologicznie(reszta) różni się od analogicznych relacji w przypa
                    > dku rodzica hetero?

                    Oczywiscie, ze to rodzina, ale z punktu widzenia naszej cywilizacji niepelna. Otoz na kwestie rodziny zawsze patrzy sie pryzmat cywilizacji z ktorej sie wywodzi. Sa cywilizacje, takie jak islamska, ktora akceptuje wielozenstwo, sa cywilizacje akcepujace wspolne zony czy wspolnych mezow. W naszym kregu cywilizacyjnym akceptacji dla takich form rodziny nie ma, podobnie jak nie ma akceptacji dla "rodzin" homo.

                    > Przykro m,i że muszę zburzyć Twój idealny porządek świata ale homoseksualista m
                    > a prawo być szczęśliwym będąc w związku z osobą płci takiej jak sam sobie wy
                    > bierze i Tobie nic do tego.
                    Po prostu nie Ty decydujesz.

                    Ale przeciez nikt nie zabrania homoseksualistom bycia szczesliwym. Jesli kogos czyni szczesliwym bycie homoseksualista to niech sobie nim bedzie. Inna natomiast kwestia jest sprawa legalizacji zwiazkow homoseksualnych, rozumiana jako otocznie ich ochrona prawna panstwa i przyznanie im przywilejow podobnych do tych jakie maja malzenstwa. Na to zgody nie ma i nie bedzie, podobnie jak nie ma zgody na legalizowanie zwiazkow poligamicznych... Proste.
                    • haldeman79 Re: Demagogia. 23.10.10, 11:30
                      royal_pl napisała:

                      > Oczywiscie, ze to rodzina, ale z punktu widzenia naszej cywilizacji niepelna. O
                      > toz na kwestie rodziny zawsze patrzy sie pryzmat cywilizacji z ktorej sie wywod
                      > zi. Sa cywilizacje, takie jak islamska, ktora akceptuje wielozenstwo, sa cywili
                      > zacje akcepujace wspolne zony czy wspolnych mezow. W naszym kregu cywilizacyjny
                      > m akceptacji dla takich form rodziny nie ma, podobnie jak nie ma akceptacji dla
                      > "rodzin" homo.

                      Że jak? Czy ja Cie dobrze rozumiem, że nie ma akceptacji dla rodzin niepełnych?
                      Druga sprawa możesz np. nie akceptować rodziny homo, ale nie odbierzesz im prawa do wychowywania własnych dzieci.

                      > Ale przeciez nikt nie zabrania homoseksualistom bycia szczesliwym. Jesli kogos
                      > czyni szczesliwym bycie homoseksualista to niech sobie nim bedzie.

                      Ta część jest odpowiedzią na komentarz Twojego przedmówcy.Jak widać niektórzy zabraniają.

                      > Inna natomia
                      > st kwestia jest sprawa legalizacji zwiazkow homoseksualnych, rozumiana jako oto
                      > cznie ich ochrona prawna panstwa i przyznanie im przywilejow podobnych do tych
                      > jakie maja malzenstwa. Na to zgody nie ma i nie bedzie, podobnie jak nie ma zgo
                      > dy na legalizowanie zwiazkow poligamicznych... Proste.

                      Jeżeli homoseksualista wychowuje dziecko to dlaczego mamy zabronić mu korzystać z praw przysługujących rodzicowi wychowującemu swojego potomka?

                      W kwestii samego małżeństwa(a raczej związku partnerskiego), tutaj również pojawia się pytanie dlaczego prawo do dziedziczenia czy wizyt w szpitalu itp. nie może przysługiwać parze homo?
                      • royal_pl Re: Demagogia. 23.10.10, 13:55
                        > Że jak? Czy ja Cie dobrze rozumiem, że nie ma akceptacji dla rodzin niepełnych?

                        Akceptracja jest, co nie zmienia faktu, ze taka rodzina jest dysfunkcyjna. Tak to juz natura zaprogramowala, ze do prawidlowego rozwoju psychofizycznego dziecka potrzebny jest ojciec i matka, a nie sama matka, sam ojciec czy dwie matki albo dwoch ojcow.

                        > Druga sprawa możesz np. nie akceptować rodziny homo, ale nie odbierzesz im praw
                        > a do wychowywania własnych dzieci.
                        > Jeżeli homoseksualista wychowuje dziecko to dlaczego mamy zabronić mu korzystać
                        > z praw przysługujących rodzicowi wychowującemu swojego potomka?

                        A czy ktos chce im odbierac? Rodzic homo ma dokladnie takie same prawa rodzicielskie jak rodzic hetero. Rodzic homo ma pelne prawo wychowywac swoje dziecko, natomiast nie powinien moc adoptowac cudzych dzieci.

                        > W kwestii samego małżeństwa(a raczej związku partnerskiego), tutaj również poja
                        > wia się pytanie dlaczego prawo do dziedziczenia czy wizyt w szpitalu itp. nie m
                        > oże przysługiwać parze homo?

                        Przeciez nikt nie zabrania partnerom homo odwiedzania sie w szpitalach, wiec ten argument jest bez sensu. Co do dziedziczenia to partnerzy homoseksualni moga, jak kazdy dorosly obywatel uregulowac te sprawe w dowolny sposob za pomoca testamentu. Inna sprawa, ze taki partner dziedziczacy po drugim partnerze zaplaci horrendalny podatek od spadku i moze na dodatek zostac pozwany przez rodzine zmarlego partnera o zachowek, ale przeciez identycznie jest w przypadku nieformalnych par hetero, wiec nie ma tu jakiejkolwiek dyskryminacji.
                        • neuroleptyk Re: Demagogia. 24.10.10, 05:17
                          royal_pl napisała:

                          > > Że jak? Czy ja Cie dobrze rozumiem, że nie ma akceptacji dla rodzin niepe
                          > łnych?
                          >
                          > Akceptracja jest, co nie zmienia faktu, ze taka rodzina jest dysfunkcyjna. Tak
                          > to juz natura zaprogramowala, ze do prawidlowego rozwoju psychofizycznego dziec
                          > ka potrzebny jest ojciec i matka, a nie sama matka, sam ojciec czy dwie matki a
                          > lbo dwoch ojcow.

                          To może, to trochę podważy twoja pewność co do tych "faktów".

                          www.informaworld.com/smpp/content~content=a903768135
                          www.informaworld.com/smpp/content~content=a924502755
                          > A czy ktos chce im odbierac? Rodzic homo ma dokladnie takie same prawa rodzicie
                          > lskie jak rodzic hetero. Rodzic homo ma pelne prawo wychowywac swoje dziecko, n
                          > atomiast nie powinien moc adoptowac cudzych dzieci.

                          Nie powinien, bo???
                          • royal_pl Re: Demagogia. 24.10.10, 09:51
                            Wybacz, ale podpieranie w dyskusji ksiazkami o badaniach sponsorowanych i publikowanych przez srodowisko "GLBT" jest delikatnie niepowazne. Rownie dobrze moglbys powolalac inne ich "osiagniecia naukowe", jak np. badania na homoseksualnymi pingwinami.

                            > Nie powinien, bo???

                            Bo kim niby mialby byc dla tego dziecka? Tata nr dwa? No badzmy powazni.
                            • neuroleptyk Re: Demagogia. 24.10.10, 15:17
                              royal_pl napisała:

                              > Wybacz, ale podpieranie w dyskusji ksiazkami o badaniach sponsorowanych i publi
                              > kowanych przez srodowisko "GLBT" jest delikatnie niepowazne. Rownie dobrze mogl
                              > bys powolalac inne ich "osiagniecia naukowe", jak np. badania na homoseksualnym
                              > i pingwinami.

                              To jest cała krytyka na jaką ciebie stać??


                              > > Nie powinien, bo???
                              >
                              > Bo kim niby mialby byc dla tego dziecka? Tata nr dwa? No badzmy powazni.

                              Nie napisałaś dlaczego nie powinien.
                    • bene_gesserit Re: Demagogia. 23.10.10, 11:36
                      royal_pl napisała:
                      Inna natomia
                      > st kwestia jest sprawa legalizacji zwiazkow homoseksualnych, rozumiana jako oto
                      > cznie ich ochrona prawna panstwa i przyznanie im przywilejow podobnych do tych
                      > jakie maja malzenstwa. Na to zgody nie ma i nie bedzie, podobnie jak nie ma zgo
                      > dy na legalizowanie zwiazkow poligamicznych... Proste.

                      Nie ma TWOJEJ zgody. Ktora ma zaden wplyw na to, co sie dzieje w Polsce. Na calym swiece jest kilkadziesiat panstw, w ktorych pary homoseksualne moga rejestrowac swoje zwiazki. Wsrod nich wiele z naszego kregu kulturowego - istnieje wiec bardziej niz spora szansa na to, ze dozyjesz tego i w Polsce... Proste.
                      • royal_pl Re: Demagogia. 23.10.10, 14:13
                        > Nie ma TWOJEJ zgody. Ktora ma zaden wplyw na to, co sie dzieje w Polsce.
                        Na cal
                        > ym swiece jest kilkadziesiat panstw, w ktorych pary homoseksualne moga rejestro
                        > wac swoje zwiazki. Wsrod nich wiele z naszego kregu kulturowego - istnieje wiec
                        > bardziej niz spora szansa na to, ze dozyjesz tego i w Polsce... Proste

                        Po pierwsze tych krajow nie jest kilkadziesiat tylko kilkanascie. Po drugie to, ze naleza tego samego kregu kulturowego co Polska nie znaczy, ze nie moga sie z tego kregu wykluczyc, wybierac droge konsumpcjonizmu, legalizacji aborcji, eutanazji czy "malzenstw" homoseksualizmu. Ta swoista cywilizacja smierci, bedaca w kontrze do tradycyjnej cywilizacji judeochrzescijanskiej swieci triumfy w krajach Europy Zachodniej, Kanadzie i wielu stanach USA, ale to znaczy, ze nalezy na to samo pozwolic w Polsce. Zreszta jak sama nazwa wskazuje cywilizacja smierci doprowadza smierci cywilizacji zachodniej i stanowi swoiste cywilizacyjne samobojstwo. Swiat nie znosi jednak prozni i nalezy sie spodziewac w nablizszych latach na gruzach naszej cywilizacji, powstanie nowa, jednak zupelnie inna niz ta jaka sobie wymarzyli lewaccy ekstremisci. Najpewniej, z wzgledu na duzy potencjal demograficzny, zagosci w Europie cywilizacja w duzej mierze muzulmanska, ktora bedzie miala znacznie bardziej restykcyjny stosunek do kwestii homoseksualizmu i emancypcji kobiet stosunek niz obecne judeochrzescijanstwo...
                  • misiu-1 Re: Demagogia. 23.10.10, 19:02
                    haldeman79 napisał:

                    > Zaadoptowane dziecko to nie rodzina? Lesbijka z własną córką lub synem to nie rodzina?

                    Zaadoptowane dziecko + adopcyjni rodzice to rodzina. Lesbijka z własnym dzieckiem to rodzina niepełna. Dwóch pederastów lub dwie lesbijki to nie rodzina. Jeśli jeden/jedna z nich ma własne dziecko ze związku z osobą płci przeciwnej, to on/ona razem z tym dzieckiem tworzą rodzinę niepełną. Jego/jej partner/partnerka jest dla tego dziecka osobą obcą.

                    > Przykro m,i że muszę zburzyć Twój idealny porządek świata ale homoseksualista m
                    > a prawo być szczęśliwym będąc w związku z osobą płci takiej jak sam sobie wy
                    > bierze i Tobie nic do tego.
                    Po prostu nie Ty decydujesz.

                    Niczego nie jesteś w stanie mi zburzyć. Żaden człowiek nie ma "prawa do szczęścia". Ma natomiast prawo do dążenia do szczęścia. Dotyczy to tak samo normalnych ludzi, jak i dewiantów. Nigdzie nie jest przecież napisane, że dewiant nie może być szczęśliwy. Jeśli pederaście do szczęścia potrzebny jest inny pederasta, to jest to ich osobista sprawa i - jak słusznie napisałeś - nic mi do tego. Niezależnie od tego homoseksualizm był, jest i pozostanie dewiacją, ponieważ trudno się spodziewać, żeby człowiek zaczął się rozmnażać w inny sposób niż płciowo.
                    • haldeman79 Re: Demagogia. 23.10.10, 22:17
                      misiu-1 napisał:

                      > Niczego nie jesteś w stanie mi zburzyć. Żaden człowiek nie ma "prawa do szczęśc
                      > ia". Ma natomiast prawo do dążenia do szczęścia. Dotyczy to tak samo normalnych
                      > ludzi, jak i dewiantów. Nigdzie nie jest przecież napisane, że dewiant nie moż
                      > e być szczęśliwy. Jeśli pederaście do szczęścia potrzebny jest inny pederasta,
                      > to jest to ich osobista sprawa i - jak słusznie napisałeś - nic mi do tego. Nie
                      > zależnie od tego homoseksualizm był, jest i pozostanie dewiacją, ponieważ trudn
                      > o się spodziewać, żeby człowiek zaczął się rozmnażać w inny sposób niż płciowo.
                      >
                      Homoseksualizm nie jest dewiacja. Stąd też skoro podstawa Twoich wynurzeń jest fałszywa wnioski z niej płynące również.
                      • misiu-1 Re: Demagogia. 24.10.10, 08:40
                        haldeman79 napisał:

                        > Homoseksualizm nie jest dewiacja.

                        Homoseksualizm był, jest i pozostanie dewiacją, bez względu na wysiłki lewackich "inżynierów społecznych" i bandy pożytecznych idiotów, którzy im w tym sekundują.

                        > Stąd też skoro podstawa Twoich wynurzeń jest fałszywa wnioski z niej płynące również.

                        Podstawą moich wynurzeń jest zwykły, zdrowy rozsądek, a nie, tak jak twoich, lewacka indoktrynacja.
                        • haldeman79 Re: Demagogia. 24.10.10, 19:09
                          misiu-1 napisał:

                          > haldeman79 napisał:
                          >
                          > > Homoseksualizm nie jest dewiacja.
                          >
                          > Homoseksualizm był, jest i pozostanie dewiacją, bez względu na wysiłki lewackic
                          > h "inżynierów społecznych" i bandy pożytecznych idiotów, którzy im w tym sekund
                          > ują.

                          Co innego bandą pożytecznych inaczej idiotów, którzy w życiu nie przyznają że raz stworzona definicja nie może być błędna.


                          > Podstawą moich wynurzeń jest zwykły, zdrowy rozsądek, a nie, tak jak two
                          > ich, lewacka indoktrynacja.

                          Nie, to podstawą moich przemyśleń jest zdrowy rozsądek a Twoich homofobiczna indoktrynacja.
                          • misiu-1 Re: Demagogia. 24.10.10, 20:44
                            haldeman79 napisał:

                            > Co innego bandą pożytecznych inaczej idiotów, którzy w życiu nie przyznają że raz
                            > stworzona definicja nie może być błędna.

                            Oczywiście, że może być błędna. Definicja homoseksualizmu jako normy jest właśnie błędna.

                            > Nie, to podstawą moich przemyśleń jest zdrowy rozsądek a Twoich homofobiczna in
                            > doktrynacja.

                            Mylisz się, przyjacielu. Nie istnieje żadna "homofobiczna indoktrynacja". O tym, że homoseksualizm jest zboczeniem, wiedzieli już starożytni. Natomiast lewacka indoktrynacja to dziś codzienność.
                            • haldeman79 Re: Demagogia. 26.10.10, 00:05
                              misiu-1 napisał:

                              > Mylisz się, przyjacielu. Nie istnieje żadna "homofobiczna indoktrynacja". O tym
                              > , że homoseksualizm jest zboczeniem, wiedzieli już starożytni.

                              Wiedzieli również, że niejaki Atlas trzyma Ziemię na swoich barkach. Niestety jak pewnie wiesz, nie mieli racji.

                              > Natomiast lewacka indoktrynacja to dziś codzienność.

                              Słowa. Słowa. Słowa.
                              • misiu-1 Re: Demagogia. 26.10.10, 07:45
                                haldeman79 napisał:

                                > Wiedzieli również, że niejaki Atlas trzyma Ziemię na swoich barkach. Niestety j
                                > ak pewnie wiesz, nie mieli racji.

                                Owszem. Brak racji w kwestiach geografii i astronomii nie implikuje jednak braku racji w kwestii biologii.

                                > > Natomiast lewacka indoktrynacja to dziś codzienność.
                                >
                                > Słowa. Słowa. Słowa.

                                Jak najbardziej. Właśnie słowami, słowami, słowami, lewactwo dokonuje indoktrynacji. Między innymi redefiniowaniem słów.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Nowomowa
                                • haldeman79 Re: Demagogia. 26.10.10, 20:28
                                  misiu-1 napisał:

                                  > haldeman79 napisał:
                                  >
                                  > > Wiedzieli również, że niejaki Atlas trzyma Ziemię na swoich barkach. Nies
                                  > tety j
                                  > > ak pewnie wiesz, nie mieli racji.
                                  >
                                  > Owszem. Brak racji w kwestiach geografii i astronomii nie implikuje jednak brak
                                  > u racji w kwestii biologii.

                                  Jaką to przewagę w kwestii badania ludzkiej biologii i psychologii mieli Ci mityczni starożytni?

                                  > > > Natomiast lewacka indoktrynacja to dziś codzienność.
                                  > >
                                  > > Słowa. Słowa. Słowa.
                                  >
                                  > Jak najbardziej. Właśnie słowami, słowami, słowami, lewactwo dokonuje indoktryn
                                  > acji. Między innymi redefiniowaniem słów.
                                  > pl.wikipedia.org/wiki/Nowomowa

                                  Słowo przypisane lewakowi jest słowem-manipulacją. To samo słowo w ustach Pana doktóra to już solidna podstawa opisująca w jedyny prawidłowy sposób otaczający nas świat.
                                  • misiu-1 Re: Demagogia. 27.10.10, 07:56
                                    haldeman79 napisał:

                                    > Jaką to przewagę w kwestii badania ludzkiej biologii i psychologii mieli Ci mityczni starożytni?

                                    Do stwierdzenia, że homoseksualizm jest nienormalny, nie potrzeba wielkich badań.

                                    > Słowo przypisane lewakowi jest słowem-manipulacją. To samo słowo w ustach Pana
                                    > doktóra to już solidna podstawa opisująca w jedyny prawidłowy sposób otaczający
                                    > nas świat

                                    Nie. Słowo, które już istnieje i którego lewak nie wymyślił i nie przydał mu skojarzeń w ludzkich umysłach, lewak usiłuje redefiniować w kierunku przez siebie, ideologicznie pożądanym lub zastępować innym, wymyślonym przez siebie po to, żeby unieważnić tamto. To jest manipulacja.
                                    • haldeman79 Re: Demagogia. 27.10.10, 10:30
                                      misiu-1 napisał:

                                      > haldeman79 napisał:
                                      >
                                      > > Jaką to przewagę w kwestii badania ludzkiej biologii i psychologii mieli
                                      > Ci mityczni starożytni?
                                      >
                                      > Do stwierdzenia, że homoseksualizm jest nienormalny, nie potrzeba wielkich bada
                                      > ń.

                                      Oczywiście. Wystarczy pieczątka z napisem: Jestem normalny.

                                      > Nie. Słowo, które już istnieje i którego lewak nie wymyślił i nie przydał mu sk
                                      > ojarzeń w ludzkich umysłach, lewak usiłuje redefiniować w kierunku przez siebie
                                      > , ideologicznie pożądanym lub zastępować innym, wymyślonym przez siebie po to,
                                      > żeby unieważnić tamto. To jest manipulacja.
                                      >

                                      Teraz pod lewaka podstawmy np. prawicowiec i czym to się będzie różnić dla misia?
                                      • misiu-1 Re: Demagogia. 27.10.10, 13:08
                                        haldeman79 napisał:

                                        > Oczywiście. Wystarczy pieczątka z napisem: Jestem normalny.

                                        Nie wystarczy. Normy biologicznej nie ustalają żadne pieczątki. Ustala je biologia.

                                        > Teraz pod lewaka podstawmy np. prawicowiec i czym to się będzie różnić dla misi
                                        > a?

                                        Tym, że prawicowiec nie fałszuje pojęć.
                                        • haldeman79 Re: Demagogia. 27.10.10, 15:12
                                          misiu-1 napisał:

                                          > haldeman79 napisał:
                                          >
                                          > > Oczywiście. Wystarczy pieczątka z napisem: Jestem normalny.
                                          >
                                          > Nie wystarczy. Normy biologicznej nie ustalają żadne pieczątki. Ustala je biolo
                                          > gia.

                                          Czym się różni według Twoje biologii hetero od homo w sytuacji kiedy hetero nie chce mieć dzieci?

                                          > > Teraz pod lewaka podstawmy np. prawicowiec i czym to się będzie różnić dl
                                          > a misi
                                          > > a?
                                          >
                                          > Tym, że prawicowiec nie fałszuje pojęć.
                                          >
                                          Fakt, prawicowiec ma monopol na prawdę. Jarek jest może Twoim idolem?
                                          • misiu-1 Re: Demagogia. 27.10.10, 17:06
                                            haldeman79 napisał:

                                            > Czym się różni według Twoje biologii hetero od homo w sytuacji kiedy hetero nie
                                            > chce mieć dzieci?

                                            Różni się tym, że hetero ma prawidłowo skierowany popęd, a homo - nieprawidłowo.

                                            > Fakt, prawicowiec ma monopol na prawdę. Jarek jest może Twoim idolem?

                                            Masz na myśli, jak się domyślam, Jarosława Kaczyńskiego? Mogłem się tego spodziewać. Jako leming wykształcony na GWnie masz podobną wiedzę polityczną, co w kwestii normy seksualnej. Wiedz otóż, że Jarosław Kaczyński, wbrew temu, co piszą o nim w gazecie michnika, nie jest prawicowcem. Jest nieodrodnym synem lewicy. Od lewicy stalinowsko-michnikowskiej różni się tym, że o ile stalinowsko-michnikowska jest internacjonalistyczna, antynarodowa i antyreligijna, lewica reprezentowana przez Kaczyńskiego wartości religijne i narodowe hołubi. Głównie jednak werbalnie, ze względu na przywiązanie do nich części elektoratu, o który konkuruje ze stalinowsko-michnikowską. Wspólne dla obu lewic jest gorące pragnienie dobra podatników (przed czym podatnicy bronią się chowając swoje dobra w najciemniejsze miejsca) i przemożne przekonanie, że lepiej od obywateli wiedzą, co zrobić z ich pieniędzmi, jak im zorganizować życie itd.
                                            Prawica to np. Stefan Kisielewski, Janusz Korwin-Mikke czy Stanisław Michalkiewicz.
                                            • haldeman79 Re: Demagogia. 27.10.10, 17:56
                                              misiu-1 napisał:

                                              > haldeman79 napisał:
                                              >
                                              > > Czym się różni według Twoje biologii hetero od homo w sytuacji kiedy hete
                                              > ro nie
                                              > > chce mieć dzieci?
                                              >
                                              > Różni się tym, że hetero ma prawidłowo skierowany popęd, a homo - nieprawidłowo

                                              Wracamy do pytania, czemu ma służyć prawidłowo skierowany popęd.

                                              > > Fakt, prawicowiec ma monopol na prawdę. Jarek jest może Twoim idolem?
                                              >
                                              > Masz na myśli, jak się domyślam, Jarosława Kaczyńskiego? Mogłem się tego spodzi
                                              > ewać. Jako leming wykształcony na GWnie masz podobną wiedzę polityczną, co w kw
                                              > estii normy seksualnej.(...)
                                              > Prawica to np. Stefan Kisielewski, Janusz Korwin-Mikke czy Stanisław Michalkiew
                                              > icz.
                                              >

                                              No tak lepiej być lemingiem wykształconym na Radiu Maryja, i periodykach w rodzaju Naszego Dziennika czy Gazety Polskiej.
                                              • misiu-1 Re: Demagogia. 27.10.10, 18:07
                                                haldeman79 napisał:

                                                > Wracamy do pytania, czemu ma służyć prawidłowo skierowany popęd.

                                                Na to pytanie już padła odpowiedź - rozmnażaniu.

                                                > No tak lepiej być lemingiem wykształconym na Radiu Maryja, i periodykach w rodz
                                                > aju Naszego Dziennika czy Gazety Polskiej.

                                                Rozczaruję cię - nie jestem czytelnikiem ani słuchaczem żadnego z nich. Czy lepiej? Pewnie lepiej. "Better dead than red."
                                                • haldeman79 Re: Demagogia. 27.10.10, 20:16
                                                  misiu-1 napisał:

                                                  > haldeman79 napisał:
                                                  >
                                                  > > Wracamy do pytania, czemu ma służyć prawidłowo skierowany popęd.
                                                  >
                                                  > Na to pytanie już padła odpowiedź - rozmnażaniu.

                                                  Co jeżeli mu nie służy?Co jeżeli skieruje swój popęd na np. zapewnianie mi pewnych przyjemności.

                                                  > > No tak lepiej być lemingiem wykształconym na Radiu Maryja, i periodykach
                                                  > w rodz
                                                  > > aju Naszego Dziennika czy Gazety Polskiej.
                                                  >
                                                  > Rozczaruję cię - nie jestem czytelnikiem ani słuchaczem żadnego z nich. Czy lep
                                                  > iej? Pewnie lepiej. "Better dead than red."

                                                  No ale jeden z Twoich idoli nieomylnych prawicowców jest.Czyż nie?
                    • neuroleptyk Re: Demagogia. 24.10.10, 06:13
                      misiu-1 napisał:

                      Nie
                      > zależnie od tego homoseksualizm był, jest i pozostanie dewiacją, ponieważ trudn
                      > o się spodziewać, żeby człowiek zaczął się rozmnażać w inny sposób niż płciowo.

                      Postaraj się napisać prawdziwy argument, a nie takie coś.
                      • royal_pl Re: Demagogia. 24.10.10, 09:56
                        > Postaraj się napisać prawdziwy argument, a nie takie coś.

                        Ze niby co? To, ze LGBT mysla, ze dzieci przynosza bociany, tudziez biora sie one z osrodkow adopcyjnych nie znaczy, ze tak jest naprawde.
    • rraleighh Te dzieci nie będą hetero 22.10.10, 15:21
      Ludzie, kolka w wieku 8 miesięcy? Tego nie daloby sie zniesc!

      Ale moze u przyszlych gejow problemy z kolka trwaja dluzej, ewentualnie problem jest zwiazany jakos z peerelem :)
    • misiu-1 Te dzieci nie będą hetero 22.10.10, 15:25
      GWno, tradycyjnie już, łże aż dym wali. Wszystkie te dzieci po osiągnięciu wieku dorosłego będą miały takie same prawa, jak każdy inny człowiek. Ich upodobania seksualne nie będą miały na to żadnego wpływu. Pederaści nie są w stanie wskazać ani jednego przepisu, który obowiązywałby w inny sposób osoby normalnej a w inny homoseksualnej.
Pełna wersja