pablobodek 20.10.10, 19:57 Więc my zmienimy kościół katolicki na inny, albo żaden !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mim05 Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowiska... 20.10.10, 20:03 To dlaczego KK nigdy eugeniki nie potępił. Nie zrobił tego ani P12 (ten wprawdzie ubolewał nad skutkami wojny, ale cieszył się, że Hitler bije znienawidzonych komunistów) ani jego następcy. Odpowiedz Link Zgłoś
jerz24 <a href="http://www.pro-life.org.pl/" target="_blank" rel="nofollo 20.10.10, 20:05 www.pro-life.org.pl/ to nie tylko stanowisko kościoła. Ale nagonka ma kościół oczywiście musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: <a href="<a href="http://www.pro-life.org.pl/"" target="_b 20.10.10, 20:38 Po latach cenzury, milczenia w sprawach Kościoła, wokół komisji majątkowej, w sprawach państwo-Kościół mówienie o tym, jest nagonką ? Lawina już ruszyła. Już nikt nam ust nie zamknie. Już coraz mniej ludzi jest czułych na pokrzykiwanie, że to walka z KK. Z każdym rokiem z przyczyn naturalnych będzie ich coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
marek-1951 Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowiska... 20.10.10, 20:31 Mądrze pan mówisz tylko miejsce na tą gadkę niewłaściwe. Weź pan te baranki co to je równo strzyżesz, zagoń do owczarni i tam zacznij wstawiać te głodne kawałki. Powiesz im pan o nieomylności kościoła, powiesz pan że in vitro, eutanazja, aborcja i jeszcze parę rzeczy jest be. Każdy kto zrobi coś takiego zostanie wywalony z kościółka katolickiego i straci możliwość zapewniania panu dostatniego życia. Dla podkreślenia nieomylności kościółka powiedz im pan o tych wywrotowcach co wbrew nieomylnemu kościołowi ośmielali się twierdzić że ziemia dookoła słonka lata, dopiero dokładne grillowanie ujawniało że tkwili w błędzie. Każdy prawdziwy katolik nie ośmieli się zrobić cokolwiek niezgodnego z tym co pan głosisz i problem z głowy. Ode mnie pan się łaskawie odczep, ja do pana owczarni nie chodzę i drętwych gadek na ambonie nie zakładam. A polska to kraj w którym kilku Bogów spokojnie mieszka i jeszcze część narodu co za Boga rozum obrała i nie masz pan prawa zawłaszczać kraju wolnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
off-ice Re: Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowis 20.10.10, 22:48 > e masz pan prawa zawłaszczać kraju wolnych ludzi. Jak to "wolnych"???? Ja już nic nie rozumiem - jedni śpiewają " ojczyznę wolną racz na wrócić panie", inni twierdzą, że żyjemy w zniewolonym kraju (kondominium rusko - niemieckie), a pan że w wolnym?? O co kaman??? A już mi się fajnie w tym kondominium układało, a tu znowu powrót do wolności... Ile razy w miesiącu można być wyzwalanym??? Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tylko... 20.10.10, 20:52 niech go stosuje w kościołach, wobec swoich wiernych /jak się dadzą/. Niedopuszczalne natomiast jest przenoszenie kościelnych wizji na grunt prawa państwowego. Szczególnie wtedy gdy postulaty kościoła nie mają żadnego odniesienia w historycznych dokumentach źródłowych. Proszę znajdźcie mi w Biblii jakieś wskazówki odnośnie zakazu aborcji czy in-vitro. Mało, hasło embrion człowiekiem to wymysł hierarchów kościoła katolickiego lansowany od ostatnich 50 lat. Przedtem człowiekiem uwazano dopiero płód. Odpowiedz Link Zgłoś
off-ice Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 20.10.10, 22:52 > Proszę znajdźcie mi w Biblii jakieś wskazówki odnośnie zakazu aborcji czy in-vi Dziesięć przykazań - 5 - nie zabijaj > tro. Mało, hasło embrion człowiekiem to wymysł hierarchów kościoła katolickiego > lansowany od ostatnich 50 lat. Przedtem człowiekiem uwazano dopiero płód. Nauka idzie do przodu - kolego, księża też umieją czytać, nie tylko mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 21.10.10, 01:04 off-ice napisał: > > Proszę znajdźcie mi w Biblii jakieś wskazówki odnośnie zakazu aborcji czy > in-vi > > Dziesięć przykazań - 5 - nie zabijaj a od kiedy to usunięcie zawartości własnego brzucha to zabicie? Coś ci się w główce poprzestawiało. O 5 przykazaniu to powinni pamiętać gdy palili na stosie albo gdy milczeli podczas II wś. > > > tro. Mało, hasło embrion człowiekiem to wymysł hierarchów kościoła katoli > ckiego > > lansowany od ostatnich 50 lat. Przedtem człowiekiem uwazano dopiero płód. > > > Nauka idzie do przodu - kolego, księża też umieją czytać, nie tylko mówić. A przede wszystkim potrafią manipulować! Nagonka na aborcje ma służyć tylko do władzy nad kobietą. Prawnie się nie da, więc wykorzystują biologię. Ciekawe, że nikomu nie przeszkadzał brak konsekwencji pomiędzy wrzaskiem o nienarodzonym dziecku z jednoczesną odmową pochówku przez kilkadziesiąt lat poronionych płodów bo to nie człowiek. Dopiero niedawno łaskawie zezwolono jako zło konieczne i by nie mieć łatki "hipokrytów". Odpowiedz Link Zgłoś
off-ice Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 21.10.10, 01:24 > a od kiedy to usunięcie zawartości własnego brzucha to zabicie? No faktycznie, jak zwymiotujesz to na bank nikt cię o morderstwo nie oskarży ewelino, więc możesz spać spokojnie. O 5 przykazaniu to powinni pamiętać gdy palili na stosie a > lbo gdy milczeli podczas II wś. Co do grillowania czarownic to pełna zgoda, natomiast milczenie podczas IIWŚ, no cóż mowa jest srebrem a milczenie złotem. Nie ma chyba przykazania mówiącego że milczenie jest grzechem. > A przede wszystkim potrafią manipulować! Nagonka na aborcje ma służyć tylko do > władzy nad kobietą. Ewelino, powtarzasz feministyczne głupoty, jak słuchacze radia maryja głupoty ojca dyrektora o żydach i czarownicach. Przecież nad swoją pochwą panujesz sama niepodzielnie, a innej drogi zapłodnienia kobiety nie znam, więc w czym problem??? Czy obawiasz się, że biskup na siłę rozłoży ci nogi i tym sposobem nad tobą zapanuje??? Nie sadzę, natomiast co do planowania rodziny to przecież lepiej najpierw pomyśleć a później zrobić a nie odwrotnie. Myślenie naprawdę nie boli, a już na pewno boli zdecydowanie mniej niż zabieg aborcji. Środki antykoncepcyjne są ogólnie dostępne Ewelino, nie żyjemy w XVII wieku. Zacznij używać własnego mózgu, po to go masz, choć może jeszcze o tym nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 21.10.10, 01:42 off-ice napisał: > Ewelino, powtarzasz feministyczne głupoty, jak słuchacze radia maryja głupoty o > jca dyrektora o żydach i czarownicach. I sądzisz, że po tym wstępie błysnąłeś? Przecież nad swoją pochwą panujesz sama > niepodzielnie, tak jak ty nad własnym sercem, nerkami czy płucami. > ??? Czy obawiasz się, że biskup na siłę rozłoży ci nogi i tym sposobem nad tobą > zapanuje??? żałosne, szczególnie, że nie przypominam sobie aby JP2 potępiał gwałcicieli np. na terenie byłej Jugosławi, którzy gwałcili zbiorowo w bestialski sposób. Za to baaardzo dużo miał do powiedzenia by kobiety przymusowo rodziły owoce gwałtu. Pamietasz zgwałconą 8 latkę z Brazylii w ciąży bliźniaczej? Też nie mieli dla niej litości. Kościół zmusza kobiety do rodzenia dzieci z gwałtu. Więc daruj sobie moralizatorskie tony. Jedynym celem jest władza nad kobietą. A czy ją to zabije - nikogo nie obchodzi. natomiast co do planowania rodziny to przecież lepiej n > ajpierw pomyśleć a później zrobić a nie odwrotnie. Myślenie naprawdę nie boli, > a już na pewno boli zdecydowanie mniej niż zabieg aborcji. Ojej, popłaczę się nad tymi mądrościami... Środki antykoncepcyj > ne są ogólnie dostępne Ewelino, nie żyjemy w XVII wieku. A teraz podaj ten o skuteczności 100%. Tylko nie podawaj przykładu szklanki wody bo nie pytam się o "zamiast". I jeszcze jedno - popełniłeś właśnie ciężki grzech proponując grzeszną antykoncepcję - zapomniałeś? > Zacznij używać własnego mózgu, po to go masz, choć może jeszcze o tym nie wiesz > . Wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
off-ice Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 21.10.10, 10:46 > I sądzisz, że po tym wstępie błysnąłeś? Nie sądzę, ale nie taki był cel tego wstępu, szkoda że nie dotarło. > Przecież nad swoją pochwą panujesz sama > > niepodzielnie, > tak jak ty nad własnym sercem, nerkami czy płucami. No ta odpowiedź zwaliła mnie z nóg (całe szczęście że siedziałem). Z twojej wypowiedzi wynika, że twoja pochwa i to czy ją komuś udostępniasz jest zupełnie od ciebie niezależna dokładnie jak niezależne od nas jest oddychanie czy bicie serca. No cóż, jesteś dość dziwnej konstrukcji, bo znam całe mnóstwo kobiet inaczej skonstruowanych. Ale jak piszesz że tak masz, to nie mam powodów by ci nie wierzyć. > > ??? Czy obawiasz się, że biskup na siłę rozłoży ci nogi i tym sposobem na > d tobą > > zapanuje??? > żałosne, szczególnie, że nie przypominam sobie aby JP2 potępiał gwałcicieli np. Przecież nie rozmawiamy o potępianiu bądź nie, tylko o zabijaniu (aborcji). Trudno potępiać dziecko które ma się urodzić o to, że nie zostało "właściwie" poczęte, ponieważ ono nie miało na to żadnego wpływu. To tak, jakby ktoś potępiał ciebie za to, że urodziłaś się dziewczynką, w wyniku czego strącili by cię ze skały, bądź utopili w rzece - to dawne sposoby na niechciane ciąże. Ale to na marginesie, bo przecież w Polsce można legalnie usunąć ciążę powstałą w wyniku gwałtu. O co więc chodzi?? Jeśli boisz się, że ciąża cię zabije, nie panujesz nad swoją pochwą, a srodki antykoncepcyjne są ci obce, to pozostaje ci jedynie sterylizacja i po problemie. Myślenie naprawdę nie > boli, > > a już na pewno boli zdecydowanie mniej niż zabieg aborcji. > Ojej, popłaczę się nad tymi mądrościami... Nie liczę na to, ale prawda czasem jest bolesna. > Środki antykoncepcyj > > ne są ogólnie dostępne Ewelino, nie żyjemy w XVII wieku. > A teraz podaj ten o skuteczności 100%. A nie wystarczy 99% (preparaty hormonalne)??? Rozumiem, że skrobanie co kilka miesięcy uważasz za antykoncepcję 100%??? No to napisz, co cię w tym zabiegu najbardziej rajcuje??? I jeszcze jedno - popełniłeś właśnie ciężki grz > ech proponując grzeszną antykoncepcję - zapomniałeś? Widzę że jak brakuje ci rzeczowych argumentów, to nagle stajesz się biskupem i pouczasz mnie o grzechach. Nie wiem czy zauważyłaś, ale rozmawiamy nie o grzechach, a o zabijaniu (aborcji zawartości brzucha) i o metodach aby tego uniknąć. Nie mieszaj do tego kwestii światopoglądowych, bo jak mniemam ciebie grzech nie dotyczy, więc w czym problem??? > > Zacznij używać własnego mózgu, po to go masz, choć może jeszcze o tym nie > wiesz > > . > Wzajemnie. Bardzo dziękuję za wzajemność, ale chyba nie masz wątpliwości że ja to robię. Ja natomiast mam wątpliwości, jak tłumaczę wydawałoby się rozgarniętej osobie takie proste rzeczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 21.10.10, 21:46 off-ice napisał: > No ta odpowiedź zwaliła mnie z nóg (całe szczęście że siedziałem). Z twojej wyp > owiedzi wynika, że twoja pochwa i to czy ją komuś udostępniasz jest zupełnie od > ciebie niezależna dokładnie jak niezależne od nas jest oddychanie czy bicie se > rca. Zwaliła, bo masz problem z akceptacją biologii. Źle się odżywiając, prowadząc niezdrowy tryb życia, paląc papierosy zwiększasz ryzyko zawału serca czy raka płuc. Zaprzeczysz? Poza tym nie każde współżycie = ciąża. Mnóstwo ciąż kończy się niepowodzeniem. Więc jaki tu widzisz wpływ. Można co najwyżej chcieć. > Przecież nie rozmawiamy o potępianiu bądź nie, tylko o zabijaniu (aborcji). No tu musisz sprecyzować, bo albo mówisz o zabijaniu albo o aborcji. Nie stawia się znaku równości pomiędzy tymi słowami, bo to nieprawda. Powołałeś się na 5 przykazanie, a przecież dotyczy ono sytuacji abyś nie naruszył cudzej wolności podczas korzystania z własnej, czyli zabójstwo masz wtedy gdy ofiarę możesz oddzielić od sprawcy. W przypadku ciąży tego sie nie da zrobić. Więcej: płód już naruszył granicę będąc w ciele kobiety. Dlatego nie ma w Biblii nagonki na aborcję. Nie zweryfikował tego pojęcia nawet Jezus, choć skrytykował listy rozwodowe czy kamieniowanie. Takiej interpretacji aborcji nie ma też w innych religiach - np. Azja. Obecna interpretacja aborcji powstała po to, by mieć władzę nad kobietą (zwracam uwagę na poruszoną wcześniej sprawę pochówku), podobnie jak zmiana dekalogu, czyli wyrzucenie 2 przykazania, powstała w celach finansowych. Zwykły biznes. Reszta to dorabianie ideologii. Tru > dno potępiać dziecko które ma się urodzić o to, że nie zostało "właściwie" pocz > ęte, ponieważ ono nie miało na to żadnego wpływu. To tak, jakby ktoś potępiał c > iebie za to, że urodziłaś się dziewczynką, w wyniku czego strącili by cię ze sk > ały, bądź utopili w rzece - to dawne sposoby na niechciane ciąże. Tak jak kobieta nie ma wpływu na to, że urodziła się z macicą, a jakiś buhaj ją zgwłacił. Dlaczego ofiara ma ponosić na swoim ciele bardzo dotkliwe konsekwencje jakiegoś bandyty? Ale to na mar > ginesie, bo przecież w Polsce można legalnie usunąć ciążę powstałą w wyniku gwa > łtu. O co więc chodzi?? O rozjazd między teorią a praktyką. Kiedy wszyscy dookoła są bardziej boscy od Boga. W ogóle mowa była o przymusie. > Jeśli boisz się, że ciąża cię zabije, nie panujesz nad swoją pochwą, a srodki a > ntykoncepcyjne są ci obce, to pozostaje ci jedynie sterylizacja i po problemie. Pomijając twoje teksty o pochwie, zabiciu czy obcość środków antykoncepcyjnych, nie rozumiem po co piszesz o sterylizacji. Przecież to nie ja mam problem a ty. Ty widzisz problem w aborcji, więc zrób coś w tym kierunku i sam siebie wykastruj. Wtedy poza pustym gadaniem autentycznie coś zrobisz, aby zmniejszyć ilość aborcji. To byłoby bardziej uczciwe. Zgodzisz się? I jeszcze jedna rzecz - nie dość że zgrzeszyłeś pisząc o sterylizacji to dodatkowo złamałeś prawo! Sterylizacja jest w Polsce nielegalna. > A nie wystarczy 99% (preparaty hormonalne)??? 99% to nie 100%. Zawsze istnieje 1% ryzyka. Rozumiem, że skrobanie co kilka m > iesięcy uważasz za antykoncepcję 100%??? No to napisz, co cię w tym zabiegu naj > bardziej rajcuje??? A gdzie znalazłeś w tekście coś o aborcji co kilka miesięcy? > Widzę że jak brakuje ci rzeczowych argumentów, to nagle stajesz się biskupem i > pouczasz mnie o grzechach. Nie wiem czy zauważyłaś, ale rozmawiamy nie o grzech > ach, a o zabijaniu (aborcji zawartości brzucha) i o metodach aby tego uniknąć. > Nie mieszaj do tego kwestii światopoglądowych, bo jak mniemam ciebie grzech nie > dotyczy, więc w czym problem??? Sam zacząłeś teksty o 5 przykazaniu i księżach. Sadzę, że religia jest dla ciebie ważna. Nie rozumiem zatem skąd ten brak konsekwencji. > Bardzo dziękuję za wzajemność, ale chyba nie masz wątpliwości że ja to robię. Mam wątpliwości, skoro np. z automatu uznałeś, że problem aborcji wynika wyłącznie z braku jakiejkolwiek wiedzy o środkach antykoncepcyjnych a nie z powodu 1% ryzka, bo np. tabletka się nie wchłonęła z powodu wymiotów. Wcześniej nie przeszedł jeszcze 1 tekst: > natomiast milczenie podczas IIWŚ, no cóż mowa jest srebrem a milczenie złotem. > Nie ma chyba przykazania mówiącego że milczenie jest grzechem. Chyba żartujesz sobie, że milczenie na zło jest złotem. O grzechu zaniechania słyszałeś? Milcząc dali przyzwolenie na mordowanie. > Pozdrawiam ja również Odpowiedz Link Zgłoś
off-ice Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 21.10.10, 23:30 ewelina_1 napisała: > off-ice napisał: > > > No ta odpowiedź zwaliła mnie z nóg (całe szczęście że siedziałem). Z twoj > ej wyp > > owiedzi wynika, że twoja pochwa i to czy ją komuś udostępniasz jest zupeł > nie od > > ciebie niezależna dokładnie jak niezależne od nas jest oddychanie czy bic > ie se > > rca. > Zwaliła, bo masz problem z akceptacją biologii. Źle się odżywiając, prowadząc n > iezdrowy tryb życia, paląc papierosy zwiększasz ryzyko zawału serca czy raka pł > uc. Zaprzeczysz? Ale przepraszam, co to ma wspólnego z zapanowaniem biskupa nad kobietami??? Sorry jestem prostym człowiekiem i takich wieloskładnikowych metafor od biskupa do palenia papierosów poprzez zapłodnienie i aborcję - nie łapie. Poza tym nie każde współżycie = ciąża. Mnóstwo ciąż kończy się > niepowodzeniem. Więc jaki tu widzisz wpływ. Można co najwyżej chcieć. Możesz podać kontekst do którego się odniosłaś?? Bo ja o żadnym „wpływie” nie wspominałem. > > Przecież nie rozmawiamy o potępianiu bądź nie, tylko o zabijaniu (aborcji > ). > No tu musisz sprecyzować, bo albo mówisz o zabijaniu albo o aborcji. Nie stawia > się znaku równości pomiędzy tymi słowami, bo to nieprawda. Aborcja (łac. abortio – poronienie) – usunięcie ciąży[1]. Termin medyczny i potoczny, który stosuje się w przypadku zamierzonego, przedwczesnego zakończenia ciąży w wyniku interwencji zewnętrznej, np. działań lekarskich, w j. łacińskim abortus provocatus. W efekcie dochodzi do śmierci zarodka lub płodu (łac. nasciturus). Co tu uważasz za „nieprawdę” to że w wyniku aborcji następuje śmierć??? To czy ty aborcje uważasz za prawdę, czy nie, to w świetle prawa nie ma znaczenia. Zgodnie z prawem, Polskie ustawodawstwo dopuszcza przerwanie ciąży w następujących przypadkach: -ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety (bez ograniczeń czasowych) -badania prenatalne wykazały ciężkie i nieodwracalne upośledzenia płodu lub istnienie -nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (możliwe do chwili, gdy płód nie jest jeszcze zdolny do życia poza organizmem matki) -ciąża powstałą w wyniku przestępstwa (tylko do 12 tygodnia) Powołałeś się na 5 > przykazanie, a przecież dotyczy ono sytuacji abyś nie naruszył cudzej wolności > podczas korzystania z własnej, To jest twoja interpretacja, piąte przykazanie brzmi po prostu – NIE ZABIJAJ, i tyle. Zaraz pewnie udowodnisz, że nie można przecież zabić czegoś (kogoś) kogo nie ma, bo przecież go nie widać. czyli zabójstwo masz wtedy gdy ofiarę możesz odd > zielić od sprawcy. W przypadku ciąży tego sie nie da zrobić. Jak to się nie da??? Nie da się oddzielić zabitego płodu od matki, która podjęła świadomą decyzję??? Oj ewelino, ewelino, napisz lepiej jakie zioło ty wciągasz??? Więcej: płód już n > aruszył granicę będąc w ciele kobiety. Dlatego nie ma w Biblii nagonki na aborc > ję. Aha, …... naruszył granicę a nie miał paszportu....., noooo . Nie zweryfikował tego pojęcia nawet Jezus, choć skrytykował listy rozwodowe > czy kamieniowanie. No cóż, Jezus nie zweryfikował wielu pojęć, np. nie zweryfikował internetu, lotów ludzi na księżyc i jeszcze wielu, wielu pojęć nie zweryfikował. Chyba za krótko żył i nie zdązył. Takiej interpretacji aborcji nie ma też w innych religiach > - np. Azja. > Obecna interpretacja aborcji powstała po to, by mieć władzę nad kobietą (zwraca > m uwagę na poruszoną wcześniej sprawę pochówku), podobnie jak zmiana dekalogu, > czyli wyrzucenie 2 przykazania, powstała w celach finansowych. Zwykły biznes. R > eszta to dorabianie ideologii. Ponawiam pytanie – co wciągasz, bo widzę że to dobry towar :):):) Daj jakiś namiar. > Tru > > dno potępiać dziecko które ma się urodzić o to, że nie zostało "właściwie > " pocz > > ęte, ponieważ ono nie miało na to żadnego wpływu. To tak, jakby ktoś potę > piał c > > iebie za to, że urodziłaś się dziewczynką, w wyniku czego strącili by cię > ze sk > > ały, bądź utopili w rzece - to dawne sposoby na niechciane ciąże. > Tak jak kobieta nie ma wpływu na to, że urodziła się z macicą, a jakiś buhaj ją > zgwłacił. No ale przecież na antykoncepcję ma wpływ, więc.....??? Dlaczego ofiara ma ponosić na swoim ciele bardzo dotkliwe konsekwenc > je jakiegoś bandyty? Z definicji ofiary - ona zawsze ponosi dotkliwe konsekwencje na ciele. > Ale to na mar > > ginesie, bo przecież w Polsce można legalnie usunąć ciążę powstałą w wyni > ku gwa > > łtu. O co więc chodzi?? > O rozjazd między teorią a praktyką. Kiedy wszyscy dookoła są bardziej boscy od > Boga. > W ogóle mowa była o przymusie. Jak cię ktoś zgwałci ewelino, to usuniesz bez problemu, o co ci chodzi, żeby w czasie gwałtu było przyjemnie??? > > Jeśli boisz się, że ciąża cię zabije, nie panujesz nad swoją pochwą, a sr > odki a > > ntykoncepcyjne są ci obce, to pozostaje ci jedynie sterylizacja i po prob > lemie. > Pomijając twoje teksty o pochwie, zabiciu czy obcość środków antykoncepcyjnych, > nie rozumiem po co piszesz o sterylizacji. Piszę, bo czytając co ty wcześniej napisałaś dochodzę do wniosku, że kobieca rzeczywistość przerasta cię w sposób zatrważający. Przecież to nie ja mam problem a ty aha, … no właściwie masz rację, mam problem, bo od dłuższego czasu zupełnie cię nie mogę zrozumieć. To fakt. > . Ty widzisz problem w aborcji, więc zrób coś w tym kierunku i sam siebie wykas > truj. Wtedy poza pustym gadaniem autentycznie coś zrobisz, aby zmniejszyć ilość > aborcji. To byłoby bardziej uczciwe. Zgodzisz się? A dlaczego to miałoby być bardziej uczciwe??? > I jeszcze jedna rzecz - nie dość że zgrzeszyłeś pisząc o sterylizacji to dodatk > owo złamałeś prawo! Sterylizacja jest w Polsce nielegalna. Czy pisanie o sterylizacji jest złamaniem prawa?? A możesz podać podstawę prawną tych rewelacji??? > > A nie wystarczy 99% (preparaty hormonalne)??? > 99% to nie 100%. Zawsze istnieje 1% ryzyka. No jasne, skrobanka to 100 na 100 trafień. > Rozumiem, że skrobanie co kilka m > > iesięcy uważasz za antykoncepcję 100%??? No to napisz, co cię w tym zabie > gu naj > > bardziej rajcuje??? > A gdzie znalazłeś w tekście coś o aborcji co kilka miesięcy? Domyśliłem się. > > Widzę że jak brakuje ci rzeczowych argumentów, to nagle stajesz się bisku > pem i > > pouczasz mnie o grzechach. Nie wiem czy zauważyłaś, ale rozmawiamy nie o > grzech > > ach, a o zabijaniu (aborcji zawartości brzucha) i o metodach aby tego uni > knąć. > > Nie mieszaj do tego kwestii światopoglądowych, bo jak mniemam ciebie grze > ch nie > > dotyczy, więc w czym problem??? > Sam zacząłeś teksty o 5 przykazaniu i księżach. Sadzę, że religia jest dla cieb > ie ważna. Nie rozumiem zatem skąd ten brak konsekwencji. Przecież nie napisałem pierwszy postu do ciebie, tylko ty do mnie, więc po co piszesz jak nie potrafisz jasno sprecyzować swoich argumentów??? > > Bardzo dziękuję za wzajemność, ale chyba nie masz wątpliwości że ja to ro > bię. > Mam wątpliwości, skoro np. z automatu uznałeś, że problem aborcji wynika wyłącz > nie z braku jakiejkolwiek wiedzy o środkach antykoncepcyjnych a nie z powodu 1% > ryzka, bo np. tabletka się nie wchłonęła z powodu wymiotów. No ale chyba masz na tyle oleju w głowie, że jak zwymiotowałaś tabletkę, to wiesz, że ona nie działa antykoncepcyjnie w kiblu, czy nie masz takiej świadomości i jesteś tym faktem zaskoczona??? > Wcześniej nie przeszedł jeszcze 1 tekst: > > natomiast milczenie podczas IIWŚ Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Ależ niech sobie kościół ma to stanowisko tyl 22.10.10, 01:01 off-ice napisał: > Ale przepraszam, co to ma wspólnego z zapanowaniem biskupa nad kobietami??? > Sorry jestem prostym człowiekiem i takich wieloskładnikowych metafor od biskupa > do palenia papierosów poprzez zapłodnienie i aborcję - nie łapie. Nigdzie tu biskupa nie było. Napisałeś, że kobieta sama panuje nad własną pochwą tak jakby miała nad nią 100% kontrolę. A tak nie jest. To wszystko. > Możesz podać kontekst do którego się odniosłaś?? Bo ja o żadnym „wpływie& > #8221; nie wspominałem. pisałeś "niezależne od nas". Inne określenie na "zależne". > Aborcja (łac. abortio – poronienie) – usunięcie ciąży[1]. /.../ > To czy ty aborcje uważasz za prawdę, czy nie, to w świetle prawa nie ma znaczen > ia. Zgodnie z prawem, > Polskie ustawodawstwo dopuszcza przerwanie ciąży w następujących przypadkach: > /.../ Po co to piszesz? Przecież nic o tym nie pisałam ani nie zaprzeczałam. > To jest twoja interpretacja, piąte przykazanie brzmi po prostu – NIE ZABI > JAJ, i tyle. Zaraz pewnie udowodnisz, że nie można przecież zabić czegoś (kogoś > ) kogo nie ma, bo przecież go nie widać. Nie "nie widać" lecz jak już to się "nie urodził". > Jak to się nie da??? Nie da się oddzielić zabitego płodu od matki, która podjęł > a świadomą decyzję??? Oj ewelino, ewelino, napisz lepiej jakie zioło ty wciągas > z??? To chyba o sobie mówisz. No to jaśniej. Chodzi o oddzielenie PRZED zabójstwem, np. widzisz jak sąsiad idzie z siekierą skończyć z drugim sąsiadem. W przypadku ciąży tego nie zrobisz. > Aha, …... naruszył granicę a nie miał paszportu....., noooo . Daruj sobie. > No cóż, Jezus nie zweryfikował wielu pojęć, np. nie zweryfikował internetu, lot > ów ludzi na księżyc i jeszcze wielu, wielu pojęć nie zweryfikował. Chyba za kró > tko żył i nie zdązył. Pomyśl. Za życia Jezusa nie było internetu czy lotów na Księżyc, ale aborcja tak. Sądzisz, że wtedy nie było środków poronnych? > Ponawiam pytanie – co wciągasz, bo widzę że to dobry towar :):):) > Daj jakiś namiar. Takiś dowcipny? Proponuję poczytać jak kiedyś interpretowano to "życie poczęte" i kiedy zmieniono dekalog. > No ale przecież na antykoncepcję ma wpływ, więc.....??? w tym fragmencie była mowa o gwałcie. Sugerujesz, że każda kobieta powinna przez całe swoje płodne życie przyjmować antykoncepcję hormonalną na wypadek gdyby ją jakiś bydlak zgwałcił? > Z definicji ofiary - ona zawsze ponosi dotkliwe konsekwencje na ciele. Oooo, a naprawa szkód? A tak na marginesie: to z jakiej racji teraz KK domaga się zwrotu majątków? > Jak cię ktoś zgwałci ewelino, to usuniesz bez problemu, o co ci chodzi, żeby w > czasie gwałtu było przyjemnie??? Potrafisz pisać normalnie? Po co tekst o "przyjemności"? A w temacie: testowałeś w praktyce jak wygląda "bez problemu"? Pomagałeś jakiejś ofierze? To skąd wiesz, że bez problemu? O klauzuli sumienia za państwowe pieniądze słyszał? > Piszę, bo czytając co ty wcześniej napisałaś dochodzę do wniosku, że kobieca rz > eczywistość przerasta cię w sposób zatrważający. To zastanawiające, że gdy jakaś kobieta nie podziela męskiego (!) poglądu w sprawach kobiecych (!), to dostaje łatkę że kobieca rzeczywistośc ją przerasta. :) > A dlaczego to miałoby być bardziej uczciwe??? bo przecież tobie przeszkadza. Kobieta nie jest wiatropylna. Więc zrób wszystko by nie doszło do niechcianej ciąży. > Czy pisanie o sterylizacji jest złamaniem prawa?? A możesz podać podstawę prawn > ą tych rewelacji??? Samo pisanie nie. A namawianie? > No jasne, skrobanka to 100 na 100 trafień. co ty tak z tą skrobanką? > Domyśliłem się. To może czytaj co jest napisane a nie co bardzo chciałbyś przeczytać. Bo potem wypisujesz o braku argumentów i że nie rozumiesz. > Przecież nie napisałem pierwszy postu do ciebie, tylko ty do mnie, więc po co p > iszesz jak nie potrafisz jasno sprecyzować swoich argumentów??? a co to ma do rzeczy? I w którym miejscu nie masz jasno sprecyzowanych argumentów? > No ale chyba masz na tyle oleju w głowie, że jak zwymiotowałaś tabletkę, to wie > sz, że ona nie działa antykoncepcyjnie w kiblu, czy nie masz takiej świadomości > i jesteś tym faktem zaskoczona??? To był przykład. Powodów może być więcej. Nawet użycie dodatkowo prezerwatywy nie daje 100% pewności. Odpowiedz Link Zgłoś
wlekawa Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowiska... 20.10.10, 20:53 I niech zachowa swoje stanowisko dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
volim Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowiska... 20.10.10, 20:57 A to niech nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
eggerger Kościół nigdy nie zmieni stanowiska, chyba ... 20.10.10, 21:57 ..., że będzie mu się to opłacało. Jak w tym kawale o chrzczeniu i bierzmowaniu kota za 3000$. Mają tylko jednego bożka- mamonę. I wszystkie ich działania, również te pozornie z nim niezwiązane, służą umacnianiu władzy, ktora już na pieniądz się przekłada. Rządy dusz to KASA. I to o nią chodzi- reszta to "ozdobniki". Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Jeszcze jeden religiancki swir, liczacy "ludzi" ;) 20.10.10, 22:27 na lebku od szpilki. No i co powiedziec o rozumach tych ktorzy dali sie na to nabrac. Czesto z wyzszym wyksztalceniem a zabobonni jak murzyn. Odpowiedz Link Zgłoś
wu-e Re: Jeszcze jeden religiancki swir, liczacy "ludz 20.10.10, 22:43 Nie obrażaj Murzynów. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Jeszcze jeden religiancki swir, liczacy "ludzi" 21.10.10, 00:30 na lebkach od szpilek. wu-e napisał: > Nie obrażaj Murzynów. *Nie bylo moim zamiarem obrazanie Murzynow. Szczegolnie jesli w rzeczywistosci mieliby okazac sie mniej zabobonni on naszych rodzimych katoli. Co wcale nie jest niemozliwe... :) Odpowiedz Link Zgłoś
off-ice Re: Jeszcze jeden religiancki swir, liczacy "ludz 20.10.10, 22:56 przecież tu nie chodzi o rozum, tylko WIARĘ. Pomyliłeś pojęcia, a poza tym ten "świr" - be, postaraj się bardziej intelektualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Jeszcze jeden religiancki swir, liczacy "ludzi" ;) 21.10.10, 00:12 na lebkach szpilek. off-ice napisał: > przecież tu nie chodzi o rozum, tylko WIARĘ. Pomyliłeś pojęcia, a poza tym ten *Czyli gdyby taki polglowek z wyzszym wyksztalceniem wierzyl w Babe Jage to Twoim zdaniem takze wszystko byloby w porzadku, jako ze mowimy o wierze a nie intelekcie - zgadza sie? :) > "świr" - be, postaraj się bardziej intelektualnie. *Sam sie staraj. Mnie probujesz ustawiac a sam beczysz jak koza :) Ja uwazam, ze swir zdecydowanie lepiej pasuje do religiancki, niz jakiekolwiek inne okreslenie. A Ty mozesz sobie wymyslec wlasne. Nie mam nic przeciwko temu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
off-ice Re: Jeszcze jeden religiancki swir, liczacy "ludz 21.10.10, 01:32 > *Czyli gdyby taki polglowek z wyzszym wyksztalceniem wierzyl w Babe Jage to Two > im zdaniem takze wszystko byloby w porzadku, jako ze mowimy o wierze a nie inte > lekcie - zgadza sie? :) Tak dokładnie - ponieważ wykształcenie to wiedza empiryczna (trudne słowo), a wiara to coś co nie ma odniesienia w nauce. A każdy może sobie wierzyć w co chce. Są na przykład tacy, co wierzą, że polska reprezentacja futbolowa zdobędzie mistrzostwo św., lub tacy co wierzą że wygrają w totka a przy okazji nic nie przeszkadza aby byli np. profesorami biologii. Ale to chyba dla ciebie za trudne, bo ty już jesteś "ustawiony" na kozę. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Jeszcze jeden religiancki swir, liczacy "ludz 22.10.10, 01:17 off-ice napisał: > > *Czyli gdyby taki polglowek z wyzszym wyksztalceniem wierzyl w Babe Jage > to Twoim zdaniem takze wszystko byloby w porzadku, jako ze mowimy o wierze a ni > e intelekcie - zgadza sie? :) > > Tak dokładnie - ponieważ wykształcenie to wiedza empiryczna (trudne słowo), a w > iara to coś co nie ma odniesienia w nauce. A każdy może sobie wierzyć w co chce > . Są na przykład tacy, co wierzą, że polska reprezentacja futbolowa zdobędzie m > istrzostwo św., lub tacy co wierzą że wygrają w totka a przy okazji nic nie prz > eszkadza aby byli np. profesorami biologii. > > Ale to chyba dla ciebie za trudne, bo ty już jesteś "ustawiony" na kozę. *Dobre. Czyli Ty nie tylko w Babe Jage i sw. Mikolaja niezawodnie wierzysz, bo i w Krasnoludki, strzygi, zombie i tym podobne. No i bardzo ladnie - wierz sobie w powyzsze. Nie zdziw sie jednak za bardzo gdy uslyszysz o sobie, ze jestes polglowek. Nawet twoi najblizsi pukaja sie pewnie po glowach na Twoj widok. Bo tu nie tyle o to chodzi kolego czy ktos w cos wierzy, a o to w co ten ktos wierzy. Pewne infantylne wierzenia po prostu nie przystoja juz Janowi, w dodatku z wyzszym wyksztalceniem, choc w przypadku Jasia nikogo one nie dziwily. Odpowiedz Link Zgłoś
quinc Nigdy nie zmieni? CZYŻBY? 20.10.10, 23:10 A co z Giordano Bruno, płaskością Ziemi, czy z teorią Darwina? Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowiska... 20.10.10, 23:15 "Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowiska ws. in vitro" ------------------- Nie musi. Wystarczy, że przestanie się mieszać do ustawodawstwa w państwie i daruje sobie szantaże wobec demokratycznie wybranych władz. Odpowiedz Link Zgłoś
krawat.ok polskie prawo i ONI 20.10.10, 23:47 antropoid napisał: > "Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowiska ws. in vitro" > ------------------- > Nie musi. Wystarczy, że przestanie się mieszać do ustawodawstwa w państwie i > daruje sobie szantaże wobec demokratycznie wybranych władz. """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" zapis o przestrzeganiu i upowszechnianiu wartości chrześcijańskich w telewizji publicznej czego więcej ,kościoła w państwie ? Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Kard. Nycz: Kościół nigdy nie zmieni stanowis 20.10.10, 23:30 pablobodek napisał: > Więc my zmienimy kościół katolicki na inny, albo żaden !!! Re@>>Najlepiej żaden ! Pamiętajmy : religie powodują najwięcej zła na świecie... Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk KK autorytetem w dziedzinie nauki i medycyny ? 21.10.10, 00:52 Kto jeszcze nadal wierzy, ze KK ze swoimi sredniowiecznymi zasadami jest ostoja wartosci moralnych w realiach 21 wiecznej Europy? Zaangazowanie KK w zycie polityczne naszego kraju jest ewenementem w skali europejskiej. Od kiedy KK jest autorytetem w dziedzinie nauki i medycyny ? W przeciwienstwie do Zachodu w Polsce KK jest nadal nietykalny, pozostaje ponad wszelka krytyka. Nie moga zmienic tego stanu rzeczy ani koscielne sex-afery ani rosnace protesty spoleczenstwa polskiego przeciw nachalnej katolicyzacji zycia publicznego i politycznego. Nietykalnosc tych obludnych, skorumpowanych i seksualnie wyposzczonych klaunow przebranych za ksiedzy powoli dobiega konca...przynajmniej w USA i Europie Zachodniej gdzie wladze cywilne z zachowaniem pelnego szacunku dla prawa publicznie sie rozliczaja z instytucjami religijnymi nie czekajac az te zgnija od srodka. Wstrzasajace jest to, ze wspolzycie seksualne z naiwnymi parafiankami albo z tzw. “gospodyniami domowymi” i nawet seminarzystami tym seksualnie sfrustrowanym buhajkom w sutannach juz nie wystarcza....dobieraja sie oni do naszych dzieci Nawet papieskie przyzwolenie ksiezom na otwarte utrzymywanie stosunkow plciowych nie jest juz w stanie zatrzymac wewnetrznego moralnego rozkladu instytucji kosciola. Bezkarnosc tych tzw. “pasterzy”, ktorzy wykorzystuja swoje “stado baranow” do celow materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menedzerowie Kosciola Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panow z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczona odpowiedzialnoscia moralno-prawna) niczym mafia sa nadal bardzo dobrze powiazani ze strukturami wladzy i to na kazdym szczeblu . Atakowani – panowie w sutannach uciekaja sie do tzw. “obrony uczuc religijnych” (oczywiscie tej jedynie slusznej denominacji ) a zapedzeni w rog po prostu zaslaniaja sie portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowaja sie za plecami zdywocialych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem sadzac, ze nikt tamtych czasow nie pamieta. Polski kler rowniez za komuny przed 1989 zyl jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. O tysiacach nieslubnych dzieci, ktore byly owocem ich “duszpasterstwa” i o ktorych wladze koscielne dobrze wiedza i istnienie ktorych skrzetnie tuszuja - nie warto nawet wspominac. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z bardzo religijnym Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy meczennika mimo woli - Jerzego Popieluszki. Pomijajac kontrowersyjna decyzje KK o pochowku Panstwa Kaczynskich na Wawelu pogrzeb pary prezydenckiej przerobiono w jeden wielki Catholic Show. Odnoslilem wrazenie, ze po Watykanie jestesmy jedynym panstwenm teokratycznym w Europie. Kosciol w Polsce musi uznac swoja odrebnosc od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego panstwa. Te nietykalne swiete krowy w sutannach, ktore spadaja zawsze na cztery kopyta w KAZDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM postawily sie w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniale i przestarzale struktury i doktryny KK nie dotrzymuja kroku wymogom wspolczesnego, nowoczesnego spoleczenstwa. Zacofanie religii wobec postepu naukowego i cywilizacyjnego symbolizuja losy Sokratesa, Spinozy , Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno, ktorego Watykan z 400 letnim poslizgiem “wspanialomyslnie zrehabilitowal” uznajac to jako “epizod godny ubolewania” (sic!). Dzisiaj pojecie demokracji, tolerancji, milosci do blizniego promuje sie tylko wtedy gdy przywodcom religijnym jest to wygodne. Pojecie oswiecenia czy oswiaty w wydaniu koscielnym sprowadza sie do zniewalania umyslu i to od najmlodszych lat, ktore w rezultacie jest kontynuacja cywilizazyjnej infantylizacji naszego spoleczenstwa. Formalnie to sie zbytnio nie rozni od socjotechicznej indoktrynacji, ktora – jak widac z zachowania kleru w Polsce – nie pozostaje li tylko domena totalitarnych fundamentalnych ideologii Talibow, ortodoksyjnych zydow czy krypto-komunistow z Polnocnej Korei. Nie chce aby moje dzieci rosly wsrod ubranych na czarno klaunow pod dyrekcja ober-klauna Rydzyka w kraju zamienionym na Komercjalny Katolicki Dysnejland gdzie bog to nic innego jak Swiety Mikolaj...w wydaniu dla doroslych. Nie chce aby Polska byla dla Europy i reszty swiata eksporterem niewykwalifikowanej, niedouczonej, taniej sily roboczej oraz...pijaczkow, zlodziei samochodow i ksiezy pederastow. Nie chce abysmy na zawsze pozostali przedmiotem posmiewiska w kraju slynacym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wiekim Bracie” - USA. Czyzbysmy w 1989 zamienili jeden totalitaryzm na kolejny? W naszych mediach po Okraglym Stole istnieje swoista samocenzura, wg ktorej o kosciele i klerze pisze sie dobrze albo sie milczy. Podobnie jak silne politycznie lobby zydowskie reprezentujace interesy panstwa zydowskiego w USA, KK (reprezentujacy interesy Watykanu w Polsce) jakims niepisanym prawem uwaza sie za organizacje zrzeszajaca i reprezentujaca “ludzi wybranych” . Z reakcji propagandy Koscielnej w Polsce i zwlaszcza tej w Watykanie zauwazam, ze nastroje spoleczne i opinie zsekularyzowanych mediow powoli zaczynaja odnosic skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prosby o przebaczenie ze strony Kosciola nie sa wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyzby zaczeli sobie oni zdawac sprawe z tego, ze na dluzsza mete przegraja walke intelektualno-moralna z realiami Swiata 21-go wieku? Ale jak dlugo jeszcze bedziemy tolerowac w Polsce tych nadetych “naboznoscia” bufonow i sybarytow, ktorzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasozyty wykorzystuja ludzka biede, bezradnosc, latwowiernosc, zacofanie i przede wszystkim brak wyksztalcenia? Kiedy skonczy sie ich monopol na manipulowanie nadzorowanie naszego zycia tu teraz od przyslowiowej kolyski do grobowej deski ? Kiedy skonczy sie to zastraszanie, oglupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE prostych, dobrych ale naiwnych ludzi, ktorzy ciezka praca oszczedzaja kazdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiac ponad prawem ta nadal doskonale zakonspirowana w naszym kraju instytucje? Czyzby KK w Polsce byl niczym innym jeno panstwem w panstwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to slepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyzszosci wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy i nieomylnosci, manifestowanie falszywej skromnosci, pokory, ubostwa polaczone z demonstracyjna pogarda dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarnosci napawaja mnie obrzydzeniem. Jak mozecie calowac brudne i pazerne lapy tych darmozjadow i pasibrzuchow, ktore nigdy nie paraly sie prawdziwa, uczciwa praca ? Welcome to Poland Anno Domini 2010 – Feudalizm w Europie 21. wieku. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Odpowiedz Link Zgłoś