wasylzly
10.11.10, 17:55
cos w tej sprawie nie gra, albo sie cos starannie ukrywa - pocwiatrowanie zwlok ludzkich swiezych, wg.mnie to krwawa jatka w miejscu jej podkonania cwiartowania -czlowiek ma przeszlo 7 litorw krwii i ta nie da sie tak porostu wytrzec scierka w miejcu cwiartowania.
Temu przeczy dzsiajsza technika sledcza, bazujaca nawet na minimalnych sladach krwii czy dna. Czy sprawca byl tak w chwili zbrodnii tak opanowany, ze po jej dokonaniu mial do dyspozycji wszystkie srodki do cwiatrowania ? Jezeli tak to zbrodnia ta to premedytacja. Jak mozna wywiezc w tapetach ok. 80 kg zwolk nie zwracajac niczyjej uwagi ? jak mozna je rwoniez niepostrzezenie zatpoc ? dzsiaj wykrywac jakies szczatki. Wg.mnie w tej sprawie jest drugie dno i to chyba chloerne dno. Jakas robota profesjonalistow ?
Bo synka mozna podejrzewac o zabojstwo w afecie, ale chyba nie trzyma sie kupy takie profesjonalne usuaniecie zwlok.
Bardziej wyglada to jakies mafijne porachunki, robote zawodowcow, jak na malolata, ktoremu tatus nie dal kasy an usa, czy autko.