Dodaj do ulubionych

Wizyta Miedwiediewa w Polsce: Komorowski zapyta...

11.11.10, 17:51
czy pan prezydent Komorowski nie mógłby zapytać prezydenta Miedwiediewa o możliwość budowy przez Rosjan elektrowni jądrowych w Polsce i o rewitalizację Stoczni Szczecin? I o współpracę przy rozbudowie linii kolejowych wschód-zachód?
Obserwuj wątek
    • czerwonylech Wizyta Miedwiediewa w Polsce: Komorowski zapyta... 11.11.10, 18:40
      Po co pytać. Są taśmy z "czarnych skrzynek",a Rosjanie,dotąd dyplomatycznie uprzejmi mogą powiedzieć: o co właściwie Polacy pytają,zamiast ogłosić to,o czym wiedzą! Była awantura w kokpicie,bo ten,co "się wkurzy ... zabije mnie"(pilota?) chce zdążyć na manifę do Katynia. Nad Gruzją tez się wkurzał,ale piloci mieli to gdzieś. Nad Smoleńskiem wódz się rozjuszył,więc Tu-164 spadł i kropka.
    • ubiquitousghost88 Jak zapyta Angelę, to mógłby... 11.11.10, 18:41
      pas.mal napisała:

      > czy pan prezydent Komorowski nie mógłby zapytać prezydenta Miedwiediewa o możli
      > wość budowy przez Rosjan elektrowni jądrowych w Polsce i o rewitalizację Stoczn
      > i Szczecin? I o współpracę przy rozbudowie linii kolejowych wschód-zachód?
    • gumoleus Dlaczego tu czyni się, aż taki gwałt na umyśle???? 11.11.10, 23:50
      "Komorowski zapyta o Smoleńsk"(słodki Jezu, ten to ma odwagę), "o wciąż niewystarczającym(wszystko do nadrobienia- w końcu mamy nowy rozdział we wzajemnych stosunkach)". A tak na poważnie- drzewa ścięte, gleba przeorana, powstają plany na budowę w miejscu tragedii, wrak niszczał pół roku, oryginały czarnych skrzynek w FSB, nie możemy nawet zajrzeć do trumien własnych obywateli(sic!). Jak to możliwe, że tylu Polaków nie zadaje pytań? Że tak bezrefleksyjnie łyka tezę "ląduj dziadu"? Koła obłocone choć rzekomo "Tutka" wywróciła się na plecy, kadłub roztrzaskany równomiernie i doszczętnie, rząd zrzeka się jakiejkolwiek kontroli nas śledztwem, nie chce zdjęć satelitarnych, które mogliby dostarczyć Amerykanie, a które posiadają dzięki podpisanej jeszcze z ZSRR umową o kontroli ograniczeń broni, ciała w szczątkach, osobista decyzja Putina o rozdzieleniu uroczystości, kontroler z wieży wysłany na emeryturę, świadkowie mówiący o kuli ognia(sic!!!). Mogło być tak- Protasiuk w ostatnich sekundach orientuje się, że dane przesyłane autopilotowi są fałszowane co świadczy o sabotażu. Orientując się w ostatnich sekundach w jakim jest położeniu chce bezwładnie posadzić maszynę minimalizując skutki uderzenia. Tu- 154 ścina brzozę(łamie się jak gałązka; siła pędu wielotonowej maszyny kontra skromne drzewo o nie najsilniejszym drewnie) i ląduje na kołach(stąd ich obłocenie). W kilka sekund później wybucha na pokładzie bomba termo baryczna (używana min. przez Rosjan w Czeczeni do oczyszczania pomieszczeń w budynkach gdzie przebywali "terroryści"; Polska jako jeden z nielicznych krajów również ma technologię ich tworzenia), skroplona ciecz która wcześniej wypełniła pomieszczenia samolotu wybucha rozsadzając kadłub na podobnej wielkości kawałeczki. Jest tylko jedno, ale... w takim układzie bomba musiała zostać podłożona w Warszawie, metodą "MECON" podawano fałszywe dane przesuwając lot o 30 metrów w stosunku do pasa("MECON" pozwala maksymalnie na 30 metrów), a Ś.P. Lech Kaczyński i piloci wykazali się skrajną głupotą(co w tym wszystkim boli najbardziej) ponieważ pierwszy wiedząc o dziwnej grze Putina załadował elitę państwa na pokład samolotu, a drudzy gdyż podjęli decyzję na lądowanie w warunkach idealnie nadających się do przeprowadzenia sabotażu. Science Fiction? Dla was lemingi z pewnością, ale wierzcie mi że redakcja tej gadzinówki DOS-KO-NA-LE wie coś się wtedy wydarzyło. Oni wobec siebie naprawdę nie są tak nielogiczni jak wobec was. Rządzą sprzedawczyki uprawiający politprostytucję, a zblatowane i gardzące własnych narodem media zlizują skwapliwie z tej ekipy wszystkie jej ekstrementy. OCHYDA!!!
    • w1958 Honor prezydenta. 12.11.10, 00:25
      Sprawa Szeremietiewa.
      Na wniosek ówczesnego Ministra Obrony Narodowej Bronisława Komorowskiego w akcji wziął udział śmigłowiec marynarki wojennej. – Jeśli się pomyliłem to wiem, że będzie mnie to kosztowało karierę polityczną – wyjaśniał wówczas Komorowski. W rozmowie z „GP” obecny wicemarszałek Sejmu potwierdził, że decyzja o zatrzymaniu Farmusa była słuszna. – Szeremietiew obiecał, że jego asystent nie wyjedzie nigdy za granicę. Jednak obietnica została złamana i trzeba było coś zrobić. Uruchomiłem więc WSI, żeby zastawić pułapkę – mówi Komorowski.
      Farmus i Romuald Szeremietiew zostali oczyszczeni z wszelkich zarzutów.
      Kiedy Komorowski poda się do dymisji?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka