Przystawka już na widelcu?

16.11.10, 14:32
Tfu, ble...zjeść przystawkę z Piskorzy ?! To tak, jakby skonsumować fugu !
    • robert9998 Uczciwość tvn jak dziennika Prawda ZSRR w latach70 17.11.10, 18:07
      Ciekawe jest to że historia z działaczem PO z Jaworzna Dawidem Ch. zatrzymanym za narkotyki akcja miała miejsce we wtorek 09.11.2010, którego i zatrzymano tego dnia! Media dały tę informację dziś czyli 15.11.2010. DLACZEGO CZEKANO Z TĄ INFORMACJA TYDZIEŃ! Gdzie tu rzetelność i uczciwość dziennikarska. Podano lakoniczna informacje że gdyby dotyczyło to każdej innej partii opozycyjnej lub PSL, byłby to news tzw. jedynka wszystkich wiadomości. Media ograniczyły się do tego ,podczas policyjnego nalotu na mieszkanie dealera policja zatrzymała, kandydata na radnego z PO i wszystkie znajdujące się tam osoby. Paweł Ch. kandydat na radnego Jaworzna startujący z ramienia PO, który rzucił niefrasobliwie " ja pier..., nie wiem" . WĄTPLIWA RZETELNOŚĆ -BYLE NIE SZKODZIĆ PO I PREMIEROWI, w PO sporo osób ma problem z uzależnieniem od narkotyków np. poseł Atamańczu skazana prawomocnie za to.

      Hańba wstyd nie mam słów, gloryfikowanie tych ludzi i wprowadzanie ich na salony to zasługa partii prawicy i centroprawicy polskiej od 2005roku.
      PiS wprowadził do rządu faszyzujących ludzi pana Giertycha ,Wiecheckiego itd.
      PO zaś na salonach częstuje ich kawą, w sejmikach Małopolskim koalicja z byłymi faszystami rzucającymi kamieniami w ludzi i czyniącymi znak Sieg - Heil.
      Donald Tusk z PO i Jarosław Kaczyński z PiS dla władzy nawet z faszystami robią koalicję, wstydu nie ma .Władza nie śmierdzi tak myślą prawicowi działacze POPiS z każdym byle rządzić!

      Sławomir Nowak z kancelarii Prezydenta nadal jest baronem PO na Pomorzu, wspiera kandydata na prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, na którym nadal jest osiem zarzutów kryminalnych o korupcję. Minister Kancelarii Prezydenta Sławomir Nowak rozdaje ulotki Karnowskiego w Sopocie - WSTYD. Kancelaria Prezydenta podobno jest bezstronna w kampanii samorządowej , tak ogłosił pan Prezydent Komorowski, który nie odniósł się do swego ministra Nowaka .




    • zenutek Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 02:17
      Pani Kasiu, myślę jednak, iż celem Jarosława Kaczyńskiego nie jest dobro partii, natomiast jest uspokojenie własnego sumienia po śmierci brata i zbudowania wielkiego frontu do podważania dowodów oraz ostatecznych wyników (prokuratorskich czy ewentualnie sądowych) prowadzonych śledztw w sprawie katastrofy smoleńskiej, zdając sobie jednocześnie sprawę z niekorzystnych ich wyników. Obserwując poczynania pana prezesa przez ostatnie miesiące (od przegranej w wyborach prezydenckich), widać wyraźnie jak buduje swój front z części byłych ministrów prezydenta, którzy - w jego mniemaniu - mogą mieć jakąś wiedzę na temat stosunków podległości prezydenta w ostatnich tygodniach czy miesiącach przed katastrofą, a których wiedza mogłaby mu jednak zaszkodzić lub z ludzi, którzy w PiSie w ostatnim czasie mieli mało do powiedzenia, byli izolowani od ścisłego grona współpracowników i nie znając dokładnie tych stosunków nie skojarzą pewnych zdarzeń. Reszta - Kluzik-Rostkowska, Jakubiak, Bielan, Kamiński - posiadają wiedzę na temat uległości prezydenta w stosunku do brata, jednak nie znając dokładnie ostatnich wydarzeń są groźni całokształtem wiedzy, bo byli bliskimi współpracownikami L.Kaczyńskiego i mogą skojarzyć pewne fakty z przeszłości. Jarosław Kaczyński usuwa w cień takie osoby, marginalizuje je by zmusić do odejścia, a sam barykaduje się z grupą uległych i posłusznych, by stawić czoła ewentualnym atakom. I dlatego nie chodzi o los partii, ta partia może skończyć na kilku procentowym poparciu. Prezesowi chodzi raczej o zbudowanie frontu społecznego, który pod żadnym pozorem nie dopuści do swoich głów ustaleń śledczych ale wyrobi odruch odrzucania wszystkiego co nie płynie z ust prezesa. Czym ta grupa będzie liczniejsza, tym bardziej będzie uspokajać sumienie J.Kaczyński. Dlatego też prezes skłania się ku wyborcom radykalnym, mało myślącym i ślepo wierzącym w to co im sam wmówi lub ktoś z jego najbliższego otoczenia. Wyjazd Macierewicza i Fotygi do USA jest także jednym z posunięć w tym kierunku, bo trzeba budować "stan posiadania autorytetów" (choć wcale ich może nie znaleźć ale wyjazd już sam ma swoją wymowę) by uwiarygadniać swoje teorie i podważać wszystko co może być nie po myśli prezesa. Uzurpacja prawa do pałacu prezydenckiego, comiesięczne składanie wieńców (trudno znaleźć sensowne wytłumaczenie) na Krakowskim Przedmieściu, marsze z pochodniami - by podeprzeć międzywojenną historią - skierowane jest na zradykalizowanie zwolenników i wyznawców a nie na walkę opozycyjną wobec rządu. Wszystko to jest zagłuszaniem wyrzutów sumienia, bo czym głośniej będzie na Krakowskim Przedmieściu tym bardziej służby odpowiedzialne za śledztwo będą obawiały się skonkretyzowania ustaleń postępowań, by ewentualnymi stawianymi zarzutami nie narazić się na wrogość opinii publicznej. Kampania wyborcza na prezydenta gdyby była wygrana sama w sobie dałaby prezesowi odkupienie poprzez wybudowanie iluś tam set pomników, co w pewnym sensie przykryło by niekorzystne ustalenia śledztwa, a przy tym byłaby możliwość wpływania i stawiania pewnych prezydenckich sugestii w rezultaty postępowań. Po przegranych wyborach prezydenckich i zbliżającej się ewentualnej porażki w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, nie mając już nadziei na jakąkolwiek możliwość kontroli organów ścigania, trzeba było zrobić wszystko by móc grać uczuciami i myślami ludzi o najbardziej radykalnych poglądach, by wzbudzić tzw. opór społeczny. To właśnie wykonuje Jarosław Kaczyński z rozmysłem, a kto mu chce w tym przeszkodzić, kto chciał na pierwszym miejscu postawić dobro partii a nie "dobro" J.Kaczyńskiego, musi niestety zostać usunięty "z drogi"...
      • slamazzar Re: Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 08:22
        Czyli, że Jarosław zdaje sobie sprawę, że to on jest najbardziej winny śmierci brata? Trochę spiskowo to brzmi...
      • n.wataha Re: Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 11:21
        zenutek napisała:

        Po przegranych wyborach prezydenckich i zbliżając
        > ej się ewentualnej porażki w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, nie maj
        > ąc już nadziei na jakąkolwiek możliwość kontroli organów ścigania, trzeba było
        > zrobić wszystko by móc grać uczuciami i myślami ludzi o najbardziej radykalnych
        > poglądach, by wzbudzić tzw. opór społeczny. To właśnie wykonuje Jarosław Kaczy
        > ński z rozmysłem, a kto mu chce w tym przeszkodzić, kto chciał na pierwszym mie
        > jscu postawić dobro partii a nie "dobro" J.Kaczyńskiego, musi niestety zostać u
        > sunięty "z drogi"...

        Widzisz, Kaczyński "się zabetonowuje" na z góry ustalonych pozycjach.
        Oznacza to, że nie zamierza grać o najwyższą stawkę jaką z pewnością jest rządzenie krajem. Jemu chodzi jedynie o to by trwać na pozycji na jakiej się "okopał".

        Więc teraz nasuwa się pytanie "po co?", jeśli nie dąży do sprawowania władzy?
        Sądzę, że odpowiedź jest prostsza niż wszystkim się wydaje - po prostu dla tego, że poza bycia politykiem niczego więcej nie potrafi w życiu robić. A pensja polityka jest jednak wystarczającym motywatorem (nota bene dla tych, którzy trwają przy swoim prezesie również). Najlepszym tego przykładem jest poseł Czarnecki - to gość bez jakichkolwiek idei czy poglądów. Czy jest jeszcze jakaś partia, w której nie był? Ważne by dostawał pensję posła.
        • fagusp Re: Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 12:04
          A ja mam nieco inny ogląd. Uważam, że na naszych oczach wstrząs jakim była śmierć bliźniaka wywołał istotną metamorfozę u prezesa. O ile przed 10 kwietnia celem prezesa było osiągnięcie władzy za wszelką cenę, to teraz celem nadrzędnym jest ukaranie winnych śmierci brata: Tuska, Sikorskiego i Komorowskiego. A władza jest już tylko środkiem do osiągnięcia tego celu. Dlatego pojawiła się tez (po raz pierwszy w karierze Kaczyńskiego) bariera, której ze względów moralnych prezes nie przekroczy - nie ma mowy o splamieniu sobie rąk jakąkolwiek współpracą z "mordercami" brata, nawet jeśli utrudnia to lub wręcz uniemożliwia zdobycie władzy. Taki bezwzględny imperatyw moralny (choć wiem że w odniesieniu do prezesa twierdzenie o posiadaniu przez niego choćby chorej namiastki moralności jest stwierdzeniem mocno kontrowersyjnym).
          A teraz spróbujcie odejść od przyjętego za pewnik założenia że prezes działa racjonalnie i z pełnym wyrachowaniem - a wtedy to co napisałem powyżej ułoży się w całkiem logiczną całość.
    • pn-ski To byl kij w mrowisko! PiS-owski wylew agresji. 18.11.10, 02:25
      Bardzo trafna analiza. Widac tez, ze od PiS-u odpada wszystko, co nie jest katastrofa smolenska. Wszystkie inne sprawy sie nie licza, jest katastrofa, Smolensk, brat, testament, Polska odmieniane we wszystkich przypadkach. Ci ludzie juz odlecieli budowac nowa Jerozolime. Krzyz na droge.
      Przydaloby sie jeszcze dotacje odebrac, bo to ani partia, ani grupa wyznaniowa.
    • aekielski Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 07:42
      W chęci prezesa nie wątpię, jednak do tańca w partii trzeba trochę więcej niż dwojga. Jeszcze trochę,a prezes będzie tańczył solo.
      • n.wataha Re: Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 11:12
        aekielski napisał:

        > W chęci prezesa nie wątpię, jednak do tańca w partii trzeba trochę więcej niż d
        > wojga. Jeszcze trochę,a prezes będzie tańczył solo.

        Prezes przez całe życie tańczył solo. Więc to żadna nowina dla niego. Nawet jego brat robił za orkiestrę, a nie partnera do tańca. Zaś Alik miał za krótkie łapy.
    • drmuras Prawdziwa Polka - Kolenda Zciemka 18.11.10, 08:23
      Nadal łosy słyszy ? Lekarze już doszli dlaczego i skąd? Michnix puka od spodu ?
      11 listopada musiała się czuć fatalnie połowa chciała być po jednej , a połowa po drugiej stronie ....
      • kamyk_wj Re: Prawdziwa Polka - Kolenda Zciemka 18.11.10, 10:46
        Przeczytałem dotychczasowe komentarze. Tylko Twój jeden nie odnosi się do tematu felietonu, lecz do osoby autorki.
        Jak Cię tak ekscytuje, to spróbuj się umówić na kolację.
    • pis_busters A jak myślicie drogie robaczki z kim Kluzik zrobi 18.11.10, 08:52
      A jak myślicie drogie robaczki z kim Kluzik zrobi koalicję po wyborach? Z Tuskiem? Z Napieralskim? A może z Pawlakiem? Potem będzie już tylko Wielki Kongres Zjednoczeniowy dwóch odnóg tej samej gadziny...
      • n.wataha Re: A jak myślicie drogie robaczki z kim Kluzik z 18.11.10, 11:14
        pis_busters napisała:

        > A jak myślicie drogie robaczki z kim Kluzik zrobi koalicję po wyborach? Z Tuski
        > em? Z Napieralskim? A może z Pawlakiem? Potem będzie już tylko Wielki Kongres Z
        > jednoczeniowy dwóch odnóg tej samej gadziny...


        Żeby zrobić koalicję, to wraz z tą koalicją trzeba posiadać te 50%+1.
        Więc "nie bój żaby".

        Poza tym jest jeszcze jeden "mały" szkopuł - żeby wygrać to trzeba mieć elektorat. A jeśli zabiera się elektorat potencjalnemu koalicjantowi, to razem tym bardziej nie będą mieć tych wymaganych 50%+1.
        • pis_busters Re: Praktyka wskazuje, że wystarczy około 40%. 18.11.10, 14:00
          Wcale niekoniecznie. Praktyka wskazuje, że wystarczy około 40%. Jak jest władza to trzeci koalicjant zawsze się znajdzie. Choćby "obrotowy" PSL lub Napieralski marzący o stołku wicepremiera...
    • leszekkrzysztof Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 10:19
      Odbetonować!!! Odrzucić brzydactwa!!! Współweselić się pięknie (z różnicami lub bez)!!!
    • krzysiekd47 Przystawka już na widelcu? 18.11.10, 11:23
      KAZDY INACZEJ MYSLACY NIZ PIS I KACZOR DO GAZU
    • mt7 I tak minął rok - co PiS zrobił, co powiedział 18.11.10, 16:44
      Ludzie! Przestańcie to czytać i komentować.
      Nie bierzcie udziału w farsie.
    • cynglisciplujajademnienawisci najPOjętniejszy POmiot Maleszki to ta POmywaczka 18.11.10, 19:41
    • turpin w sumie szkoda 18.11.10, 20:26
      Choć moje poglądy są dość odległe od programu przedsmoleńskiego PiSu, nie uważam, by to, co Kaczyńscy wówczas głosili, było kompletnie absurdalne. Eurosceptyczna opozycja, forsująca coś w rodzaju egoizmu narodowego przydałaby się i w parlamencie i w mediach. W sumie szkoda, że Jarosław w zasadzie zarzucił politykę i steruje PiSem, jak śp. mjr Protasiuk aeroplanem, równie pewnie i w podobnym kierunku. Wkrótce pewnie debeściaki wylądują.

      Paraleli szukałbym jednak raczej nie w losie smutnej pamięci przystawek, lecz w równie nędznym końcu Unii Polityki Realnej. Program też nieco egoztyczny, ale dobrze zdefiniowany, na swój sposób spójny i nie zgoła głupawy, pewna misja do wypełnienia w demokratycznym państwie i wszystko to starannie i na długie lata pogrążone przez pajacowatego i autokratycznego przywódcę.
Pełna wersja