Zapętleni

22.11.10, 16:05
Pytania celne i słuszne. Odpowiedź tkwi m.in. w pytanium dkaczego ten tekst tak skrzętnie schowano (w internetowym wydaniu), że trafiłem nań przypadkowo...
Moim zdaniem powinien być na czołówce, bo nie ma co liczyć, że ta śliska (j)elita, która naród tak brzydzi, że lokuję ją na dnie hierarchi, a pewnie i w szambie, gdyby pod drabiną (prestiżu) takie istniało - politycy naprawią wszystkie bolączki sami...
Zrobią to tylko pod warunkiem, że media wezmą ich za gardło i będą nimi potrząsać...
Dygresja: czytając o tych prezydentach wybranych znaczną większością już w pierwszym odejściu porównałem satysfakcję jaką odczuwają do satysfakcji żurnalisty, którego oceny się potwierdzają i którego za to coraz więcej ludzi szanuje... Długo żyję i w ogólnie złym zdaniu o wielu zas...ńcach pracujących w tym zawodzie, dostrzegam jednak, że coraz więcej "pismaków", którzy się w tym fachu zadomowili, zaczyna dostrzegać jego walory i możliwości dzialania, a co za tym idzie dbać o własną twarz.
Pasja Autorki jest imponująca. Zastanawiam się tylko, czy zniknął obyczaj planowania w redakcjach problemów, którymi należy się zająć ? Czasami usłyszę gdzieś przelotnie np., że co piąte dizeko w Polsce nie dojada... A w mediach głównie furt o Kaczorze i Rostkowskiej (nie wspominając już z uwagi na kontekst do czego kluczem jest łechtaczka)
    • alakyr Re: Zapętleni 24.11.10, 09:51
      To nie pierwszy przypadek kiedy naprawdę wartościowe materiały chowane są na obrzeżach wydania internetowego.
      Po prostu redakcja nie chce narazić się na dyskusje internautów o podstawach filozofii naszej państwowości po 1989 roku albo interpretacji historii lat 1939-89.
      GW niestety odeszła od rzetelnego dziennikarstwa i próbuje bronić pewnych ideii a niektóre wręcz kreować wg. własnych /lub podpowiedzianych/ pomysłów.
      Gazetę trzeba czytać jak dawniej Trybunę Ludu: czego nie napisali a jeżeli już to co kryje się między wierszami. Niestety!
      • gemelar Nie zgadzam się z Tobą 24.11.10, 15:05
        ..."Wyborcza" na przykład wyróżnia się dawaniem wszystkich wpisów na forach, gdy w organie (KC PZPR) kiedy na łamach ukazywał się jakiś interesującu list czytelnika, na zebraniu redakcyjnym pytano kierownictwo: "Czy ten list jest prawdziwy, czy napisany w redakcji?" :))
        Michnik różne rzeczy próbował kreować (jak np. wybitnych publicystów) i nadal próbuje. Ale czy mu nie wolno... W końcu to jego gazeta i najlepsza gazeta, choć nie pozbawiona wad, ale "Nikt nie jest doskonały" (ostatnia scena z "Pół żartem - pół serio", gdy oświadczającemu się milionerowi jego ukochana wyznaje, że nie jest kobietą ino saksofonistą przebranym za kobietę by grać w damskiej orkiestrze).
        Cieszy, że Ci się podoba powyższy tekst. Mnie tyż :)
        • alakyr A ja z Tobą 24.11.10, 20:53
          ..."Wyborcza" na przykład wyróżnia się dawaniem wszystkich wpisów na forach,...

          Na własnym przykładzie, wielokrotnie doświadczyłem usunięcia mojego wpisu bynajmniej nie z powodu wulgarnych treści, po prostu zniknął.
          Oczywiście decyduje o tym tzw. moderator, który niczym nie różni się funkcją od dawnego cenzora.
          Fakt że jego interwencje są rzadkie i dotyczą tylko najbardziej wrażliwych dla rządzącego estabilishmentu spraw jak ocena transformacji Balcerowicza, intelektualny potencjał solidarnościowej klasy politycznej, przyjęty model oceny historii minionego półwiecza.
          W końcu mamy demokrację, nie?



          • gemelar Chyba się na Ciebie uwzięli 25.11.10, 17:08
            Bo ja wszystkie sprawy, które wymieniasz, po prostu wdeptywałem w błoto (Balcerowicz, głupków z Solidarności, demokrację, upadek itp.itd. - nie wymieniam, bo widzę, że Cię to samo razi. Ba, robiłem to przy użyciu wulgarnych słów... I chodziło... A nie jestem z naszych - wręcz przeciwnie: tępiony przez żydokomunę. Raz tylko mi wyrzucli, kiedy zgodnie z prawdą, że sączyć nienawiść w mediach (w "Rzepie" i w radiu) zaczał abepe Życiński. Ale potem już nie wyrzucali, zresztą i Życiński zmienił się nie do Poznania > Coś musi ich w Tobie razić... Fakt, że mnie zawsze cenili ci, co mnie drukowali. A co dopiero za darmochę! Ale się nie załamuj i na Ciebie Pan Bóg kiedyś d... wypnie!
            Amen!
            • alakyr Widzisz, ja nie mam złudzeń że... 25.11.10, 21:07
              cokolwiek zmienię, że ktoś z tych tępaków dwóch głównych nurtów politycznych coś zrozumie.
              Liczę tylko że ktoś czytający te wpisy nie należący do klasy jw. zastanowi się nad treścią. Niczego innego nie pragnę jak tylko zmuszenia do myślenia w kategoriach dobra państwa i zamieszkującego go społeczeństwa.
              Może jestem naiwny, może za dużo widziałem, za dużo wiem. A może jestem zarozumiałym narcyzem? Pewnie to ostatnie.
              • gemelar Re: Widzisz, Narcyz, już wygrałeś... 26.11.10, 00:55
                ...I Panią Autorkę przeniono na człówkę strony. I słusznie, bo to bardzo świeży i szczery tekst -jak na współczesne badziewie. Ale dziś, żeby zostać publicystą nie trzeba znać zasad publicystyki > wystarczy się zapisać do Salonu24.pl, którego twórcą też zdaje się nie wiedzieć, co to jest (powinien choćby Maziarskiego poczytać albo Tetelowska), a swoich salonowych pomianował Redaktorami Naczelnymi (istny cyrk!), on sam zaś pono, jak się chwali, był rozważany jako Naczelny "Rzepy" - signum tempores... Ale wychodzi na to, że ja też narcyz, bowiem jesteśmy w gościnie u ładnej Young Lady a deliberujemy o głupotach. W każymrazie, tocharakterystyczne, że przy zalewie chamstwa na forach Autorkę wszyscy tu chwalą.
                Wracam do siebie- możesz wpaść - adres: da-bi-da-bi-da.blog.onet.pl/
    • eefcik Zapętleni 24.11.10, 15:19
      Amen!
      I zgadzam sie z przedmowca: dlaczego tego artykulu nie ma na pierwszej stronie?
    • kontakt-gw Zapętleni 29.11.10, 00:03
      nie widać na przykład analitycznych tekstów na temat rządowego projektu reformy szkolnictwa wyższego, jak rozumiem rewolucyjnego, jeśli chodzi o konkurencyjność uczelni.

      Projekt nie jest rewolucyjny, bo korporacyjne interesy elit (niestety zwiazanych wlasnie m.in. ze srodowiskiem GW) przewazyly. Tak okrojony projekt nowelizacji KRASP, PAN i zwiazki zawodowe beda staraly sie dalej zmieniac w duchu zachowania status-quo w dopiero co powolanej podkomisji pod przewodnictwem Posel Lybackiej. W kuluarach sejmowych licznie przybyli na wysluchanie publiczne przedstawiciele zwiazkow i wladz akademickiech wcale nie kryli, ze licza na poslow opozycji i PSL, ze tak przeciagna prace w komisji, ze nowelizacja nie wejdzie w zycie przed koncem kadencji sejmowej!!!

      Dodatkowo, beda sie jeszcze starali wmowic spoleczenstwu, przy udziale mlodych i niedoswiadczonych dziennikarzy, ze nowelizacja zaszkodzi polskim studentom i stanowi polskiej nauki - tak jakby pozycje polskich uczelni w rankingach mogly byc jeszcze gorsze.

      Kwestie zwiazane ze szkolnictwem wyzszym sa bardzo skomplikowane. Akcja GW "Akademia wstydu" pokazala objawy choroby - nie doczekalismy sie jednak wlasciwej diagnozy co do jej przyczyn. Niestety na srodowisko akademickie spoleczenstwo nie moze tutaj liczyc - tzw. "elity" w wiekszosci prezentuja postawe po nas chocby potop, a jednostki i glosy niezalezne sa po prostu eliminowane... Dziennikarze tez nie staneli (poza nielicznymi wyjatkami) na wysokosci zadania.

      • alakyr Re: Zapętleni 29.11.10, 20:51
        Temat szkolnictwa w tym wyższego jest typowym przykładem tego o czym pisze autorka. Dyskutujemy nie o problemie a o gotowych projektach rządowych.
        A rząd widzi sytucję zero-jedynkową.
        Zero to pozostałości po starym systemie, jedynka to wspaniałe rozwiązanie rządowe.
        Gdzie dyskusja, gdzie analiza rozwiązań w innych krajach.
        Czy wiesz jak zorganizowanie i jak finansowane jest szkolnictwo wyższe w Niemczech, we Francji, w Angli czy np. w Czechach?
        Ja nie, a chciałbym wiedzieć bo na razie wiem tylko że marzy nam się model amerykański.
    • rwakulszowa Re: Zapętleni 29.11.10, 21:11
      Po wielekroc brawo pani Milado. Nie spodziewalem się że jeszcze w życiu zobaczę i przeczytam w GW taki ZNAKOMITY artykul !!!!.
      Dorównuje pani Jackowi Zakowskiemu z Polityki i jego artykulowi o OFE !
      PS. Nie znosze autorów i autorek GW.
      Ze szczególnym uwzglednieniem Gadomskiego, Wielowiejskiej i całego dzialu ekonomicznego. Ale od dzisiaj jestem pani fanem.
      Jako profesjonalny polityk gospodarczy bedę pania cytował na wszystkich forach i dyskusjach.

      neskim napisał:

      > Pytania celne i słuszne. Odpowiedź tkwi m.in. w pytanium dkaczego ten tek
      > st tak skrzętnie schowano
      (w internetowym wydaniu), że trafiłem nań przypad
      > kowo...
      > Moim zdaniem powinien być na czołówce, bo nie ma co liczyć, że ta śliska
      > (j)elita, która naród tak brzydzi, że lokuję ją na dnie hierarchi, a pewnie i
      > w szambie, gdyby pod drabiną (prestiżu) takie istniało - politycy naprawią wszy
      > stkie bolączki sami...
      > Zrobią to tylko pod warunkiem, że media wezmą ich za gardło i będą nimi po
      > trząsać...
      Dygresja: czytając o tych prezydentach wybranych zna
      > czną większością już w pierwszym odejściu porównałem satysfakcję jaką odczuwają
      > do satysfakcji żurnalisty, którego oceny się potwierdzają i którego za to cora
      > z więcej ludzi szanuje... Długo żyję i w ogólnie złym zdaniu o wielu zas...ńcac
      > h pracujących w tym zawodzie, dostrzegam jednak, że coraz więcej "pismaków", kt
      > órzy się w tym fachu zadomowili, zaczyna dostrzegać jego walory i możliwości dz
      > ialania, a co za tym idzie dbać o własną twarz.
      > Pasja Autorki jest imponująca. Zastanawiam się tylko, czy zniknął
      > obyczaj planowania w redakcjach problemów, którymi należy się zająć ? Czasami
      > usłyszę gdzieś przelotnie np., że co piąte dizeko w Polsce nie dojada... A w me
      > diach głównie furt o Kaczorze i Rostkowskiej (nie wspominając już z uwagi na k
      > ontekst do czego kluczem jest łechtaczka)
    • ajakzupa płachty propagandy 29.11.10, 23:13
      Płachty propagandy prorządowej nie da się zasłonić jedną maluteńką chusteczką jednorazowego użytku.
    • rozsadek.ltd Ładnie pani (pan?) weszła w dupę władzy 30.11.10, 00:28
      Bez wazelinki... to będzie +5zł do wypłaty?
      • thegreatmongo Re: Ładnie pani (pan?) weszła w dupę władzy 30.11.10, 10:45
        rozsadek przeczytales ten artykul?


        Bardzo fajny tekst. Wlasnie czegos takiego w PL brakuje. PO, PIS i Lewica powinny miec swoje thinktanki, ktore prezentowalyby alternatywne rozwiazania, razem z rzeczowa analiza.

        Ale zeby one powstaly musi byc konkurencja miedzy partiami na poziomie nieco wyzszym niz "ten pan zostal wybrany przez pomylke".


        Chce tylko zwrocic uwage, ze, poza PIS niestety, dyskusja o reformie OFE ma sens i duzo ciekawych argumentow w niej pada
    • same.zalety Zapętleni 30.11.10, 00:32
      dawno nie czytałam tak porządnego tekstu, dziękuję:)

      szkoda, że w gazecie nie ma tekstów analizujących jak wygląda system szkolnictwa w innych krajach, a jak w Polsce i jak mają się do tego wprowadzane zmiany.

      nie zauważyłam, żeby to gazeta specjalnie zwalczała pomysły rządu w kwestii szkolnictwa. większość dobrych pomysłów zmietli sami rektorzy na spotkaniach z ekspertami, gdzie wspólnie mieli przygotować stanowisko dla rządu. niestety rektorzy na każdą zmianę reagowali alergicznie i dlatego projekt niewiele zmienia

      a szkoda, bo póki co to szkolnictwo wyższe stoi na coraz niższym poziomie:(
    • jaga.28 Zapętleni 30.11.10, 09:34
      Gratulacje za wspaniały tekst, jestem pod wrażeniem. Przy dawkowanej przez ostatnie lata papce o problemach i proroctwach prezesa sekty i jego otoczenia które otwierały i dominowały we wszystkich mediach, ten teks to perełka jakich niestety zbyt mało. Dodam od siebie że aby faktycznie dochodziło do debaty publicznej są potrzebne dwa czynniki: pierwszy to rzetelna wiedza i informacja opisująca obszar i temat debaty i drugi faktyczni eksperci potrafiący w poczuciu rzetelności warsztatu taka debatę moderować. W naszym kraju brakuje moim zdaniem zarówno jednego jak i drugiego.Przerażać nas powinna głupota obecnej opozycji która jak przytacza autorka sprowadziła debatę na temat stanu państwa do hasła rząd nic nie robi albo rząd sobie nie radzi.W normalnym państwie opozycja stara się generować konkurencyjny program i wprowadzać go do debaty publicznej w celu szukania poparcia społecznego i w rezultacie korzystnych rozwiązań wyborczych. U nas zarówno PiS jak i SLD praktycznie skupia się na ogłupiających hasłach licząc na to że rząd się sam wywróci i rewolucyjna fala społeczna zmiecie partię rządzącą. Czyli działanie na zasadzie czym gorzej dla obywateli tym bliżej nam do władzy i zwycięstwa, czysta paranoja.
      • mada.kinhcim merytorycznie po...no PIS-owi 30.11.10, 11:53
        Moze i postulaty Milady sa sluszne (choc niektore smieszne w swojej slusznosci, ale o tym potem). Zarzucanie, ze opozycja jest totalnie niemerytoryczna i tylko smolensk i ryszar d (choc oba te wydarzenia trudno nazwac nie wartymi dyskusji, wszak mial miejsce mord polittyczny w Lodzi i to jest problem dla kazdego Panstwo. I wszak zginal prezydent i znaczna czesc klasy politycznej, w dosc zalosnym wypadku - no nielubiany przez GW prezydent, co za pech. Co tez w kazdym Panstwie byloby to przedmiotem dyskusji, ba w zadnej korporacji wypadek w ktorym ginie nzaczaca czesc managementu nie bylby zlany, bo to strata dla Panstwa. No ale Milada uwaza, ze to tylko awanturnictwo). Otoz trzeba bylo PAni Milado posluchac wypoaiwdzi KAczora w Gorzwie, ja ja cala widzialmm w telewizji TVP3, mowil tam o potrzebie kreowania lokalnej polityki gospodarczej, dobrej dla mamych i srednich firm, bo to one tworza miejsca pracy. Czemu to Pani nie napisala o tym artykulu, mozna Kaczora nie lubic, ale pare tez wartych rozpatrzenia tam postawil. Czy Pani, badz Pani koledzy zajakneli sie choc slowem na ten temat? Nie, bo przeciez nie moze zly polityk mowic dobrych rzeczy, wiec zarzuty o splyacanie dyskusji przez politykow sa troche nie na miejscu. Ona jest splycana przez was dziennikarzy, Pani Gazety dziennikarzy. Malo tego manilupuje Pani wypisujac te androny o drogach. Skoro tylu specjalistow drogowcow w PAni redakcji, to czemu nie zauwazyli oni, ze drogi powiatowe w ramach programow unijnych buduje sie w cenie circa 9 mln EUR za km, czyli za tyle ile kosztuje 1 km autostrady w Niemczech w polu. Do tego nie trzeba delegacji, ani bardzo duzo czasu. Do tego trzeba internetu, odrobiny znajomosci jezykow, znajpomosci matematyki na poiziiomie szkoly podstawowej i przede wszytskim CHECI. Widzail ktos taki temat poruszony w tej puszacej sie na merytoryczna Gazecie Wyborczej. A na koniec o tej Pani od KRUS w GW (Nieszkowska) i Miladzie. Panie odkryly po 10 latach nagonki na rolnikow, ze wiekszosc z nich jest biedna??? A to ciekawe. Ostatni spis rolny byl w 2002, dane na temat wielkosci gospodarstw sa na biezaco aktualizowane w GUS, nietrudno zobaczyc tam, ze 80% gospodarstw jest ponizej 5 ha, nietrudno tez sprawdzic strukture produkcji rolnej w Polsce (ten sam GUS) i koszty tejze (liczne analizy oplacalnosci na stronach ODR), zeby zobaczyc, ze z tych ludzi pieniedzy sie nie wycisnie. Jeszcze smieszniejsze jest mowienie o tym jak to sprawiedliwie wyciesniemy pieniadze z boatych rolnikow. Jesli bogaty rolnik (tradycyjny), to ktos kto ma 100 ha lub wiecej, to prosze sobie policzyc jego koszty produkcji od strony podatku VAT i zobaczyc czy PAnstw w rzeczy samej cos wycisnie z KRUS. Owszem wycisnie, powiedzmy, ze ubezpieczeni w tym KRUS sa oboje malzonkowie. Obecnie placa jakies 2 tys pln skaldek ubezpieczeniowych rocznie. Gdyby przeszli do ZUS to placiliby 10 tys lub 20 tys rocznie. Lub, bo przedsiebiorca moze nie ubezpieczac zony w ZUS i mimo to zapewnia jej ubezpieczenie zdrowotne, a rolnik niepracujaca zone ubezpieczyc w KRUS musi. Ten rolnik, produkujac wylacznie zboze musi rocznie wydac nie mniej niz 300 tys PLN na zakupy srodkow produkcji. VAT od tego to jakies 60 tys PLN. Dzis ten bogaty rolnik placi go jak konsument, gdyby placiul go jak przedsiebiorca bylby to dla niego koszt podatkowy. Przeniesmy go do ZUS i co dostaniemy? 18 tys PLN ekstra wplywow z ZUS i 60 tys PLN odliczenia VAT. Oplaca sie to Panstwu? Nie oplaca. I to cala prawda o waszej merytorycznej debacie (nie cala, bo podatek dochodowy u rolnikow to tez dla Panstwa sredni interes, wyrownanie praw ubezpieczonych w KRUS I ZUS i tego koszty, to wam nawet przez mysl nie przejdzie drodzy dziennikarze ile to kosztuje). To tyle o "madrym" tekscie Milady. To tylko zmiana sposobu prowadzenia wojny ideologicznej i tyle. Przeplacaliscie 3 razy, bedziemy dla was dobrzy i bedziecie przeplacali 2 razy. Jestesmy wspanialomyslni ;-)
    • kolejnasprawa Jedyna zapętlona jest autorka artykulu. 16.12.10, 03:10
      Najwazniejsze to wierzyc we wlasne dziewidztwo. Cos jak u matki Jezusa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja