Gierymski nie pójdzie na aukcję

26.11.10, 16:01
OK. Tym razem troche lepiej. Jesli kradziony obraz jest nabyty nieswiadomie wcale nie czyni to tej transakcji legalna. Moze byc co najwyzej trudniejszy do odzyskania - jak zawsze gdy adwokaci biora sprawy w swoje rece.
    • boykotka Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 16:36
      To jakaś paranoja ! Nie dość, że skradziono nam ten obraz podczas wojny, to jeszcze "cudem" musimy go odzyskiwać ?? Chyba istnieje jakaś lista dóbr narodowych, które skradziono Polakom w czasie wojny. I chyba jakaś etyka powinna obowiązywać domy aukcyjne ??? Jeżeli skradziony obraz pojawia się w domu aukcyjnym a ten nie powiadamia okradzionego, to czym ten dom aukcyjny różni się od pasera ???
    • missobscene Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 16:42
      Może i "Pomarańczka", ale z tego co wiem, to tytuł obrazu to "Żydówka z cytrynami", nie pomarańczami.
      • boykotka Re: Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 17:00
        missobscene napisała:

        > Może i "Pomarańczka", ale z tego co wiem, to tytuł obrazu to "Żydówka z cytryna
        > mi", nie pomarańczami.
        Obrazów było co najmniej dwa :
        pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByd%C3%B3wka_z_pomara%C5%84czami
        pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByd%C3%B3wka_z_cytrynami
        pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByd%C3%B3wka_sprzedaj%C4%85ca_owoce
        • messalina2.dwa Re: Gierymski nie pójdzie na aukcję 30.11.10, 12:05
          www.muzeumslaskie.pl/index.php?id=426
    • estees Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 17:22
      Dobra wiadomośc o ile potwierdzi sie fakt, że to autentyk.
      Wiadomość bedzie jeszcze lepsza jak obraz zawisnie na ścianach muzeum.
      Wehrmachtowo essesmańskie dziadki wymierają, powinno wiecej dzieł wypłynąć. Trzeba śledzić w szczególności małe domy aukcyjne.
    • krakowiak10 Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 17:34
      Jaki cud ze oddadza?, co za niemoc i impotencja, skradzony obraz ma od razu wracac nie jakies gry prawne...zeby to nalezalo do Zydow to juz w drodze to Tel Aviv. Trzeba pisac to Niemieckiej konsuli aby szybko oddali co skradli od nas i tyle...nie trzeba z Niemcami delikatnie w takich sprawac...ile oni naszych kulturowych zbior zniszczyli celowo i jeszcze to!!
      • doggod Re: Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 22:14
        krakowiak10 napisał:

        > Jaki cud ze oddadza?, co za niemoc i impotencja, skradzony obraz ma od razu wra
        > cac nie jakies gry prawne...zeby to nalezalo do Zydow to juz w drodze to Tel Av
        > iv. Trzeba pisac to Niemieckiej konsuli aby szybko oddali co skradli od nas i t
        > yle...nie trzeba z Niemcami delikatnie w takich sprawac...ile oni naszych kultu
        > rowych zbior zniszczyli celowo i jeszcze to!!

        Prosze nauczyc sie poprawnie uzywac polskiej gramatyki i pisowni a dopiero pozniej wypisywac bzdury. Nie na odwrot.
    • first.tb Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 23:09
      Piszcie sobie, co chcecie, choć może lepiej byłoby w naszym języku polskim (co to np. jest "konsula"!?), a ja powiem, cytując Lecha Janerkę: "Jezu, jak się cieszę..."
    • pabian-2 Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 23:34
      a ja mysle ze to kopia, ktora teraz zostanie uznana za orginal, byloby glupio postapic inaczej, bo taka okazja moze sie juz nie trafic, za pare groszy muzeu odzyska obraz ktory bedzie chcialo obejzec kilka milionow polakow x cena biletu wstepu ! , taki kwiatek to najlepszy interes dla kazdego muzeum na swiecie, zreszta to stary wielokrotniy stosowany trik.
      nikt przy zdrowych zmyslach nie zweryfikowal by tak tego obrazu, Gierymski jest znany takze w Niemczech !. Pozdrawiam - vinci
    • audrey_horne Re: Gierymski nie pójdzie na aukcję 26.11.10, 23:43
      Nieznajomość prawa szkodzi. Niestety, niemieckie prawo, w przeciwieństwie do amerykańskiego, chroni nabywców w dobrej wierze. W Stanach, gdzie prawo chroni prawowitych właścicieli, sprawy wyglądają inaczej, ale niestety obraz wypłynął w Niemczech.
      • obrazoburca Re: Gierymski nie pójdzie na aukcję 27.11.10, 02:11
        Wypłynął w Niemczech, ale został skradziony(?) w Polsce, zatem to polskie prawo ma do tego czynu zastosowanie.
        W Polsce kradzież przedawnia się po 15 latach, a obraz zaginął ok 70 lat temu.
        Nie bardzo rozumiem dlaczego ktokolwiek mówi tutaj o kradzieży i innych takich odmianach paserstwa, które przedawnia się po 10 latach już.

        Obraz pojawił się w domu aukcyjnym w pełni legalnie, a cały ten smród jedynie zrobi mu reklamę i podbije cenę.
    • maj16 Świete prawo wlasnosci 27.11.10, 12:20
      Zastanawiam się w jaki sposób można w ogóle konstruować tezę ,że przedmioty zagrabione w czasie wojny zostały nabyte w 1948 r. w "dobrej wierze". To przecież absurd powszechnie wiadomym było ,że w czasie wojny Niemcy zagrabili setki tysięcy dzieł sztuki. Bajka o przemysłowcu ,który rzekomo miał kolekcję dzieł sztuki i akurat w 1948 r. Pomarańczarnia w tej kolekcji się znajdowała (chociaż jeszcze w 1944 r. była w Warszawie w Muzeum Narodowym jest groteskowa. Jednak już na podstawi3e tej opowieści można wysnuć wniosek ,że obraz nie został nabyty w "dobrej wierze" . Tajemniczy przemysłowiec musiał nabyć obraz pomiędzy rokiem 1944 a 1948 kiedy to znaczna część dziel sztuki będących w obrocie pochodziła z grabieży niemieckich i każdy o tym wiedzial.
      Ta sprawę trzeba nagłośnić nie tylko w Polsce ale także w Unii Europejskiej np. w Parlamencie Europejskim.
      • obrazoburca Re: Świete prawo wlasnosci 28.11.10, 03:06
        To nie jest absurd.
        1. Trzeba by udowodnic, ze obraz został skradziony w muzeum przez okupanta, a nie np. przez polskiego 'szabrownika', których przecież nie brakowało w tamtych czasach. Czy np. nie został sprzedany na konto hitlerowców przez nieuczciwego kustosza albo innego 'ochroniarza' wykorzystującego sytuacje wojenną.
        2. obecny właściciel musiałby być pierwszym nabywca płótna po grabieży, a nie wszedł w jego posiadane od kolejnego nabywcy w dowolnym czasie w ciągu tych 70 lat.
        3. obecny właściciel (nawet, jeśli kupił go chwile po kradzieży i od złodzieja) musiałby mieć świadomość lub uzasadnione przesłanki do podejrzeń, ze został on skradziony przez okupanta.
        Jeśli kupił go w 'dobrej wierze', ze świadomością, ze sprzedaje go np. jakiś polski kolekcjoner z przyczyn ekonomicznych (np. dlatego, ze była wojna, a on nie miał pieniędzy na jedzenie i wyprzedawał swój majątek żeby mieć za co nakupić cebuli) to nic nie można mu zarzucić, poza dobrym sercem ew. zamiłowaniem do bazgrołów. - a spróbuj udowodnić mu, że było inaczej.

        Takich 'ale' jest całkiem sporo, i domaganie się przez Polaków 'zwrotu' i robienie tego całego smrodu pokazuje tylko tę zasraną polską arogancję i bezczelność.
        Niestety.
    • mrezler Re: Gierymski nie pójdzie na aukcję 27.11.10, 13:35
      Czegoś nie rozumiem. W TAKIM RAZIE CO ROBI "ŻYDÓWKA Z CYTRYNAMI" GIERYMSKIEGO W MUZEUM GÓRNOŚLĄSKIM W BYTOMIU???????????????? Kopia? Wersja obrazu? Vide album Juliusza Starzyńskiego "500 lat malarstwa polskiego", Warszawa 1952, s. 112.
Pełna wersja