Sukces Kongresu Kobiet

03.12.10, 23:21
Polscy bigoci boją się sondaży jak diabeł święconej wody, dlatego idą czasem na kompromisy.
Ciekawe, co Polacxy myślą o związkach partnerskich, które weszły w życie w większości k a t o l i c k i c h krajów Europy.
Czy katolicy w Polsce przechodzą fazę emancypacji kobiet, etapu, który zapisał się w dziejach chrześcijańskiej Europy kilkadzisiąt lat temu?
Dobre to i to, na inne zmiany i rewolucje, z Kongresem Kobiet czy z ministrą Radziszewską od siedmiu boleści Tuska, poczekamy cierpliwie.
    • getalife Sukces Kongresu Kobiet 03.12.10, 23:41
      Trochę pani popłynęła....
      Prawa kobiety mają takie same, co najwyżej mentalność w społeczeństwie sprawia, że z nich nie korzystają i to nie tylko mentalność mężczyzn, ale także wielu kobiet. Przecież np. w ostatnich wyborach prezydenckich nikt nie zabronił wystartować kobiecie, a jednak żadna tego nie zrobiła. A szkoda, bo była okazja zaprezentować szerzej swoje poglądy, pomysły. I co z tego, że szans na elekcje nie było, z takiej promocji korzystają przy okazji różnych wyborów oszołomy typu Korwin-Mikke, czemu więc środowiska kobiece nie były w stanie zgłosić kandydatki nie czekając, aż jakaś ustawa im to zagwarantuje? Choćby po to by pokazać, że im zależy na miejscu w polityce, że mają coś do powiedzenia, jakieś poglądy do zaprezentowania i tym samym odebrać prześmiewcom argument, że przecież kobiety nie interesują się polityką.
      Walki z mentalnością nie wygra się wprowadzając tego typu cząstkowe rozwiązania. Co z tego, że zagwarantowano 35% miejsc na listach dla kobiet, jeśli niektóre partie umieszczą je na ostatnich miejscach byle spełnić ustawowy obowiązek? I w efekcie do następnego Sejmu dostanie się moim zdaniem tyle samo kobiet co jest obecnie, czyli ok. 20%, bo jeśli nawet ludzie zagłosują na kobiety, to mandaty poselskie dostaną startujący z wyższych miejsc na listach mężczyźni. A przeciwnicy parytetów będą mieli doskonały argument - a nie mówiliśmy, parytety nie są potrzebne, bo wprowadziliśmy kwotę i kobiety z niej nie skorzystały, jest ich tyle samo co przedtem.
    • robal_pl Sukces Kongresu Kobiet 03.12.10, 23:51
      "Jednak na ustawę wprowadzającą parytet na razie nie ma szans. Wciąż są politycy, także w PO, powtarzający, że to ograniczanie praw jednostki. Tak jakby kobiety nie miały praw obywatelskich! Widać, ile jeszcze w Polsce musi się zmienić, by kobiety w polityce miały równe prawa z mężczyznami. "

      Echhh... Kobiety MAJĄ prawa obywatelskie. Mogą startować w wyborach, zakładać partie polityczne itd. Nikt im tego nie zabrania !!! Mają takie same prawa jak mężczyźni. A ty chcesz ustawowo (!) doprowadzić do nierówności i dyskryminacji płciowej. Ta ustawa o parytetach jest niezgodna z naszą Konstytucją. Bo wprowadza dyskryminację płciową. I długo się nie utrzyma bo ktoś, komu odmówi się miejsca na liście wyborczej bo będzie niewłaściwej płci spokojnie wygra sprawę w sądzie.
      Cytat:
      Art. 32.
      1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
      2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
      Art. 33.
      1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.
    • same.zalety Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 00:20
      parytet ma z nierównością walczyć, a nie ją stwarzać...

      argumenty, że tworzenie zasad, które sprawią że kobiety i meżczyźni będą równi w rzeczywistości a nie tylko w konstytucji nazywacie dyskryminacją? ja bym to nazwała realizacją konstytucyjnej zasady równości.

      na tej samej zasadzie mogłabym się upierać, że jestem dyskryminowana bo jestem bogata i płacę wyższe podatki, a konstytucja zabrania dyskryminacji...

      1. partii nie założą, bo kogo na to stać
      2. istniejące partie dają im ostatnie miejsca, z których i tak nie da się dostać do sejmu

      to jest waszym zdaniem wszystko jest ok?

      taki mamy szacunek do kobiet w Polsce-panie przodem, całujemy rączki, ale ani kawałka władzy wam nie oddamy. to wiecie co? ja wolę sobie sama nosić walizki, wkręcać żarówki, skręcać meble, otwierać słoiki, otwierać drzwi i cholera wie jakie jeszcze inne argumenty usłyszałam, które miały mi okazać jak wspaniale jestem traktowana.

      zamiast tego chce prawa które uwzględnia, że mamy w tym kraju dwie płcie i one mają różne potrzeby. i proszę to uwzględniać przy tworzeniu prawa i budżetu zwłaszcza...
    • benek231 Jak na garbatego to nawet prosty :O) 04.12.10, 00:50
      albo: lepszy rydz niz nic,
      czy tez - z braku laku dobry kit...

      Uhuu! :)

      Czyli jak wielki to sukces Kongresu Kobiet, ktory ukul parytet a nie kwote - doskonale widac.

      Teraz przyszedl jednak czas na to aby zaczac wykorzystywac nowe mozliwosci, choc niezbyt sa one z marzen kobiecych aktywistek. Za kilka lat zobaczymy ile dala ta ustawa.
    • pbwem Najwięcej posłanek było w LPR 04.12.10, 06:49
      W Pisie jest więcej niż w PO i SLD.
      • same.zalety Re: Najwięcej posłanek było w LPR 04.12.10, 13:49
        LID 11/53 21%
        PIS 34/166 20%
        PO 48/209 23%
        PSL 1/31 3%
        mniejszość niemiecka 0/1 ;)
        łącznie: 94/460 20%

        dane ze strony sejm.gov.pl/poslowie/stat/stat.htm

        także nie wiem czego w Pisie jest wiecej niż w PO i SLD ale na pewno nie kobiet

    • elgregorius Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 08:05
      Kobieto puchu marny!
      Sztuczne wyrównywanie reprezentatywności płci w Sejmie już za komuny miało miejsce i nie przyniosło pozytywnych rezultatów.
      Prawda jest taka, że także kobiety częściej głosują na mężczyzn.
      • same.zalety Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 13:40
        no pewnie że kobiety częściej głosują na meżczyzn niż na kobiety, jak na liście na 10 nazwisk są 2 kobiety, na 5 i 8 miejscu najczęściej, a ludzie nie znają kandydatów to głosują na numery 1-3 i ostatniego. wątpie żeby przy tym myślały "och, zagłosuje na tego mężczyznę, bo ufam, że będzie wspaniale rządził naszym krajem" ;)

        pzdr.

    • maczimo Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 08:18
      Polacy nie idioci, BLONDYNKO.
      • same.zalety Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 14:00
        blondynki też nie;)
    • maczimo Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 08:21
      Sukces Kongresu Kobiet fory dla miernot.
      • same.zalety Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 13:59
        powiem tak, ustanowienie parytetu może mieć 2 rozwiązania:

        1. do sejmu dostaną się kobiety które są miernotami- i wtedy po prostu nic się nie zmieni
        2. do sejmu dostana się kobiety które nie są miernotami- i wtedy zmieni się na lepsze

        chyba zaryzykuje;)

        p.s. moje rozumowanie opiera się na założeniu, że obecnie w sejmie są miernoty. wnioskuję to na podstawie jakości prawa oraz poziomu publicznej debaty.
    • same.zalety Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 14:03
      byłabym bardziej cierpliwa w tym oczekiwaniu, gdyby nie to, że wolna polska jest od 20 lat, a udział kobiet w polityce nie rośnie ani o 1%.

      utrzymuje się na stałym 20% poziomie.

      a teraz będzie 35% i chwała Panu;)
      • maczimo Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 14:17
        Kto do tej pory bronił kobieto uczestniczyć w życiu publicznym? Była już Partia Kobiet. Teraz z rozdzielnika wejdą do sejmu, nic nie potrafiące miernoty. Wejdą do sejmu różne Środy i wtedy będzie tam magiel.
      • trajkotek Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 14:27
        a skąd się weźnie ta różnica 15pkt procentowych (z 20 na 35)??? jacy transseksualiści się objawią w polityce???
      • zbyszek.bejach Re: Sukces Kongresu Kobiet 04.12.10, 14:33
        same.zalety napisała:

        > byłabym bardziej cierpliwa w tym oczekiwaniu, gdyby nie to, że wolna polska jes
        > t od 20 lat, a udział kobiet w polityce nie rośnie ani o 1%.
        >
        > utrzymuje się na stałym 20% poziomie.
        >
        > a teraz będzie 35% i chwała Panu;)
        A co Pan co ma do tego ? Jeżeli potrzebne są parytety to trzeba przekonać kobiety, żeby się nie dały. Wszelkiego rodzaju organizacje forujące sztuczny mechanizm parytetu płciowego niech rozkrzewią strategiczną myśl jednego z biskupów: Polak głosuje na Polaka, Żyd na Żyda, baba na babę, chłop tak jak sobie przemyśli i oceni kandydata. Co do numerków na liście to widać brak świadomości głosowania. Oddajmy swój głos na ostatni numer na liście wyborczej i zobaczymy, kto zostanie posłem
    • trajkotek hurra, hurra 04.12.10, 14:25
      kobiety gorą!
      może następne dni cipki będą bardziej udane od poprzednich!!!
    • sharn1 To kobiety nie mają równych praw? 04.12.10, 15:48
      Kurcze, chyba żyje w innym kraju niż Grochola czy jak jej tam. Jak ktoś ma talent, zacięcie i oczywiste chęci to chyba nie ma znaczenia czy jest facetem, kobietą, czarnym, żydem, gejem, hetero czy co tam jeszcze. Wg pani autorki jednak nie ma szans na normalny układ wielu różności na świecie i szeroko pojętą RÓWNOŚĆ.

      Ktoś ma penisa a ktoś nie ma. Czynnika wg Grocholi na umieszczeniu na listach.
      Luz blues, koko dżamo. Mnie i tak politycy (płci wszelkiej pani Grochola) ni to mierzią ni to grzeją.
      Ale czy naprawdę godne jest kobietom dawać jakieś fory ustawowo?
      To może wprowadźmy parytety w kopalniach - a co? Albo w firmach sprzątających śmieci?
    • benek231 Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie :O) 04.12.10, 19:30
      ma. Ktore to porzekadlo byloby ostatnim z serii, no bo wyjsc naprzeciw wyzwanion, nawet w sytuacj gdy ustawa nie mowi nic o przedzielaniu miejsc na listach.

      Obawiam sie tylko, ze efektem tej ustawy bedzie wojna i korupcja. Panowie konserwatysci moga wiec byc z siebie dumni. Od czasow polski szlacheckiej bezustannie ciagna Polske w dol a wiec mozna mowic o jakims ich sukcesie, bo i tym razem im sie udalo.

      Mam na mysli wojne damsko meska, gdyz naturalna koleja rzeczy bedzie kobiecy szantaz, ze wycofaja sie z listy w przypadku nie zapewnienia im okreslonej ilosci wysokich miejsc - co spowodowac moze odrzucenie calej listy.
      Nastepstwem beda niewatpliwie proby korumpowania kandydatek, w celu zapewnienia ich pozostania. Bedziemy tez mieli do czynienia z fikcyjnymi kandydatkami, obliczonymi wylacznie pod katem akceptacji listy.

      5o% parytet to byl zdecydowanie lepszy pomysl.
      • piotr7777 coś takiego było już przed wojną 05.12.10, 08:57
        ...i polegało na tym, że procent młodzieży studiującej na wyższych uczelniach narodowości żydowskiej miał być zgodny z procentem owej mniejszości w społeczeństwie. Aby nie było wątpliwości wydzielano dla owych studentów specjalne miejsca (tzw. getto ławkowe).
        Był to klasyczny przykład dyskryminacji pozytywnej - chodziło o stworzenie rdzennie polskiej młodzieży realnych szans na zdobycie wykształcenia.
        Po wojnie nazywało się to punkty za pochodzenie i służyło młodzieży z rodzin robotniczych i wiejskich kosztem tych z rodzin inteligenckich i argumentacja była mniej więcej podobna.

        Kwoty na listach i tak niewiele zmienią a jeśli już to na gorsze. Każda posłanka będzie postrzegana nie dzięki swoim kompetencjom a przez płeć. Partie zmaskulinizowane jak PSL zasypią listy żonami, córkami i synowymi działaczy. Będzie więcej paprotek, mniej kompetencji.
        Poza tym kobiety i tak nie będa głosować na inne kobiety, bo zwyczajnie mają z tym problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja