Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet

09.12.10, 13:57
Chciało by się powtórzyć za klasykiem:,,DURNIA MAMY ZA PREZYDENTA''.
    • inetwarrior Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 14:00
      No, tak blondynka ma kłopoty ze zrozumieniem prostej metafory... Kogo teraz do pracy w tej GW biorą?
    • no_nick Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 14:02
      Dosc idiotyczny komentarz i podejrzewam, ze autorka doskonale rozumie , czemu to jest idiotyczny komentarz. Nie pojmuje , czemu tak ciezko jest przyjac do wiadomosci , ze najnormalniesza rola mezczyzny jest dbalosc o swoje dzieci i zone - a nie pozostawianie ich/jej na lasce losu lub wylacznie jej wlasnych zdolnosci i mozliwosci. Czemu tak trudno pojac ze obowiazkiem faceta jest troska o rodzine i wykonywanie tej troski ze wszystkich sil. Troska przy tym nie jest skierowana PRZECIW mozliwosciom kobiety , tylko w celu ich wsparcia. Nie wyobrazam sobie sytuacji , w ktorej powiedzialbym mojej zonie : mam wrazenie ze jestes zdolniejsza ode mnie , zajmij sie zarabianiem na nasze utrzymanie , zapewnieniem nam bezpieczenstwa materialnego (i wszelkiego innego) a ja sobie siade w katku i bede sie cieszyl jak mi fajnie.

      Podejrzewam ze Pani autorka tez to wie, tylko trzeba bylo naskrobac cos zeby bylo na wierszowke , a ze wyszlo zenujaco ? Moze nikt nie zauwazy.
      • escott Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 14:07
        No_nick, skoro Ty sobie tego nie wyobrażasz, no to sprawa zamknięta. Takie zostawienie kobiety na pastwę "wyłącznie jej własnych zdolności i możliwości" to rzeczywiście kryminał, no jakże ona biedna mogłaby sobie poradzić?! No i ciekawą masz wizję z tym siedzeniem w kątku, jak się nie pracuje zawodowo :D Jednym słowem, niestety widać, kto nam wybrał tego debila na prezydenta.
        • no_nick Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 15:26
          Nie wyobrazam sobie zostawienia kobiety na pastwe czegokolwiek. W ogole trudno mi sobie wyobrazic zostawianie kogokolwiek na pastwe. Co do debila prezydenta - przemilcze , jak pozwolisz , bo wejdziemy na tory dyskusji politycznej i okaze sie ze poza wyzwiskami niewiele umiesz. Jakkolwiek drugi czlowiek by sobie nie radzil , to z pomoca i wsparcie - poradzi sobie lepiej.A a propos siedzenia w katku - tak wlasnie uwazam : czlowieka Bog stworzyl do pracy i ma pracowac (faktycznie nieprecyzyjnie wyrazilem sie z praca zawodowa - mialem na mysli kazda dzialalnosc - sorry)
      • jacmenos Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 14:11
        no_nick ! może się mylisz - a pani Renata woli mężczyzn co wysyłają swoje kobiety na polowania a sami siedzą w domu z dziećmi ?
        z drugiej strony to budujące , ze Komorowskiego krytykują za nietrafioną metaforę ( wg pani dziennikarki) a nie za sprawy zasadnicze!
        • grisza14 A o jakie sprawy chodzi? O te z Gazety Polskiej? 09.12.10, 14:15
          • panstraszy Re: A o jakie sprawy chodzi? O te z Gazety Polski 09.12.10, 23:37
            Bezpieczne kobiety z dziecmi pod bezpieczniacką ochroną dziadka i babci. Tylko cicho, tylko cicho, tylko cicho, cicho ... o tym w G.W. - gazecie.
      • kosmosiki Oj biedny misio, biedny :-) 09.12.10, 17:33
        > najnormalniesza rola mezczyzny jest dbalosc o swoje dzieci i zone

        Ogólnie to rolą wszystkich w związku jest dbanie o innych. Odkąd jesteśmy w miarę ucywilizowani i mężczyźni nie są kobietom potrzebni do tego aby odganiać niedźwiedzie i inne tygrysy maczugami od jaskini...

        W dzisiejszych czasach ta zależność nie istnieje - kobieta równie dobrze albo i lepiej może zatroszczyć się od siebie niż jakiś tam facet.

        Dla Ciebie tragedią życiową byłoby jakby partnerka zarabiała więcej niż Ty prawda? Bo to burzyłoby Twój światopogląd, że jesteś po to aby chronić kobiety. Otóż właśnie problem (Twój) w tym, że one sobie doskonale dadzą rade bez takiej pomocy.
        • polskinacjonalista Re: Oj biedny misio, biedny :-) 11.12.10, 11:53
          W trakcie ciąży lepiej aby miała jakiegoś faceta do pomocy. Po drugie mało która kobieta udźwignie 30 kg ekwipunku współczesnego żołnierza, no chyba, że wierzymy w "koniec historii". Po trzecie jeśli to równouprawnienie ma polegać na tym, że funkcje wypełniane dotąd przez najbliższych przejmuje ZUS, opieka społeczna, ministerstwo edukacji itd to ja dziękuję za TAKĄ wolność i dziękuję za TAKIE równouprawnienie.
          • langolier_maximus Re: Oj biedny misio, biedny :-) 16.12.10, 17:43
            A czemu koniecznie w ciazy potrzebuje faceta do pomocy?
            A co do 30 kilo to z tego co wiem czlowiek na ogol jest w stanie udzwignac tyle ile sam wazy.Na treningach z kolezankami nosilysmy sie na rekach-tzw.kolyska, plecach, itd.Uwierz mi jest to jak najbadziej mozliwe, choc dorosla kobieta wazy wiecej niz 30 kilo.Naplecach to nawet kolege poniesie na tzw.barana
            Chyba ze mowimy o kims z dyskopatia, ale to wtedy nawet facet nie powinien dzwigac ;-)))
    • syn.ksiedza.proboszcza Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 14:26
      Gafa gafą, ale Pani za wkładanie patyka w szprychy postępu i powstrzymywanie frontu walki z PiS, staje tam gdzie kiedyś stali Ci, co byli naprzeciwko ZOMO. Jednym słowem proszę się spodziewać kontroli głównego inspektora sanitarnego w redakcji.
    • lileo Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 14:27
      Ale o co chodzi?
      Władza i jej przedstawiciele są przecież odbiciem społeczeństwa.W badaniach ciągle najbardziej cenimy rodzinę i tradycyjne wartości.Prym wiodą dwie partie konserwatywne,lewica ciągle na marginesie.Kobiety same głosują na takich,co nie kwapią się ułatwić im niezależności i samodzielności,szczególnie gdy chcą wychować dzieci.Same podtrzymują ten tradycyjny model(bo może tak wolą..?)
      No to się wypowiedział się nasz przedstawiciel tradycyjnie:) Póki co można dziękować w imieniu polskich kobiet całkiem spokojnie i bez ironii.
      • white_lake Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 15:38
        No właśnie. Ja też nie byłam zachwycona tą patriarchalną metaforą, mimo całej sympatii do Komorowskiego. Ale właśnie takie mamy społeczeństwo, z takimi poglądami i ideałami, i on je bardzo dobrze reprezentuje. Głosując na niego zdawałam sobie sprawę, że nie wstąpi na barykady feminizmu, ale i nie tego od niego oczekiwałam. Oczekiwałam, że będzie normalnie. I jest.
        Wolę takie nieco patetyczne gadki niż to mechaniczne obślinianie rąk, w jakim celowały rzekomo szanujące kobiety kaczory.
        Bronek jest w porzo.
    • polskinacjonalista Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 16:02
      Czy są też w Białym Domu jakieś kobiety generałowie (albo generałki)? Może przynajmniej ochroniarze (ochroniarki)?
      Proponuję skrócić urlop macierzyński o 3/4 i resztę czasu przeznaczyć na przysposobienie obronne.
      • kapitan.kirk Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 16:22
        polskinacjonalista napisał:

        > Czy są też w Białym Domu jakieś kobiety generałowie (albo generałki)?

        Trudno powiedzieć, co rozumiesz pisząc o generałach w Białym Domu - w każdym razie w amerykańskich siłach zbrojnych służy kilkadziesiąt kobiet w stopniach generałów i admirałów (na 1 stycznia 2008 było ich 57), począwszy od 1970, kiedy to na te stopnie zostały awansowane pierwsze trzy panie.

        > Może przy
        > najmniej ochroniarze (ochroniarki)?

        Oczywiście, że są; podobnie nb. jak i w Polsce tudzież innych krajach.
        Pzdr
        • polskinacjonalista Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 16:31
          Czy służą na pierwszej linii? Czy jest ich co najmniej 30 procent?
          • kapitan.kirk Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 21:05
            polskinacjonalista napisał:

            > Czy służą na pierwszej linii?

            Zapewniam Cię, że generałowie kobiety służą na pierwszej linii równie często co generałowie mężczyźni :-)

            > Czy jest ich co najmniej 30 procent?

            Jest ich - w zależności od służby - 11-15%, co mniej więcej odpowiada w ogóle odsetkowi kobiet w siłach zbrojnych (Amerykanie bardzo o to dbają, żeby nie narazić się na zarzuty o "szklany sufit" przynajmniej w tym przypadku).

            Pzdr
            • polskinacjonalista Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 21:29
              Kapitanie! Czemu nie więcej niż te 15 procent? Czy kobiety nie - generałowie służą na pierwszej linii? Czy kobiety generałowie zajmują się decyzjami dotyczącymi bezpośrednio walki czy raczej logistyki itp.?
              • kapitan.kirk Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 21:56
                polskinacjonalista napisał:

                > Kapitanie! Czemu nie więcej niż te 15 procent?

                Bo mniej więcej tyle zgłasza się do wojska i przy tym spełnia niezbędne kryteria (przede wszystkim fizyczne).

                > Czy kobiety nie - generałowie sł
                > użą na pierwszej linii?

                Owszem, w większości przypadków tak samo jak faceci. Istnieje pewien katalog wyjątków, z roku na rok jednak coraz węższy i obecnie kobiety mają dostęp na równych prawach z facetami do ok. 93% formacji i służb, m.in. od kilku lat mogą być już pilotami samolotów bojowych, a od kilku miesięcy pierwsze kobiety służą też na atomowych okrętach podwodnych.

                > Czy kobiety generałowie zajmują się decyzjami dotyczący
                > mi bezpośrednio walki czy raczej logistyki itp.?

                Początkowo (40 lat temu) kobiety rzeczywiście zostawały generałami/admirałami głównie w służbie medycznej, ale obecnie, przeglądając spisy, nie widać już w zasadzie żadnych różnic między paniami a panami w tym zakresie - aż do sytuacji dla nas dość egzotycznych, jak np. w przypadku pani admirał Margaret Kibben, która jest naczelnym biskupem polowym Marine Corps :-) Są panie generał od czołgów i od samolotów; a najwyższa stopniem "czterogwiazdkowa" (odpowiednik naszego generała "bezprzymiotnikowego", a dawniej generała armii) gen. Ann Dunwoody jest rzeczywiście szefem logistyki całej US Army.

                Pzdr
                • polskinacjonalista Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 11.12.10, 11:54
                  Nie spełniają kryteriów fizycznych? Smutne... Może dzięki inżynierii genetycznej rozwiążemy i ten problem!
                  • kapitan.kirk Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 11.12.10, 12:03
                    Raczej nie ma takiej potrzeby. 1mo, po prostu dzisiejsze wojsko i wojny - podobnie zresztą jak bodaj wszystkie inne dziedziny życia - są coraz bardziej zmechanizowane, zelektronizowane etc., w związku z tym w coraz mniejszym stopniu wymagają posiadania "gołej" siły fizycznej. 2do nie ma już na świecie (poza nielicznymi wyjątkami) masowych armii obejmujących wszystkich zdolnych do noszenia broni obywateli, nie ma też zatem niebezpieczeństwa, że wybicie kobiet-żołnierzy na froncie spowoduje zagrożenie dla samego bytu narodu (a swego czasu było to zagrożenie całkiem realne, że przypomnieć choćby katastrofalne skutki wojny Paragwaju z "resztą świata" 1864-1870). Tak więc płeć żołnierzy ma dzisiaj po prostu coraz mniejsze znaczenie merytoryczne, a wszelkie ograniczenia z tym związane wynikają raczej z tradycji i uwarunkowań psychologicznych niż z przesłanek natury logicznej.
                    Pzdr
                    • polskinacjonalista Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 11.12.10, 15:40
                      O Boże! Kapitanie, ty naprawdę w to wierzysz!
                      A jednak te niewielkie wojska, które czasem jednak robią się większe, składają się w większości z mężczyzn!
                      Jak możesz mówić, że wszelkie ograniczenia wynikające z płci nie mają znaczenia merytorycznego skoro tak niewiele kobiet jest w wojsku? Skąd wiesz że to z powodu stereotypów a nie faktycznych różnic? Czy kobiety potrafią walczyć na wojnie? Wiem, że są wyjątki ale w znakomitej większości potrzebują do tego mężczyzn.
                      Kobieta w ciąży potrzebuje pomocy, i słusznie!, przy wielu codziennych czynnościach: odśnieżeniu samochodu, pozbyciu się natarczywego adoratora, remoncie domu (zazwyczaj i bez ciąży tego potrzebuje) nie tylko do prowadzenia działań wojennych.
                      Do tej pory mężczyźni czuli, że powinni im w tych sprawach pomagać i wyręczać. Teraz, i jak rozumiem wszyscy nazywają to równouprawnieniem a nie rozpadem więzi społecznych, mają radzić sobie same. Aha! mogą liczyć na pomoc państwa opiekuńczego.
                      Te przesłanki nie są natury logicznej ale faktycznej: biologicznej i psychologicznej - w tym zakresie w jakim psychologia zależna jest od biologii.
                    • polskinacjonalista Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 11.12.10, 20:03
                      Kapitanie oto link do recenzji książki, która rzuca nieco światła na omawianą przez nas kwestię i to link z ideologicznie słusznego źródła:
                      www.emetro.pl/emetro/1,85648,8733119,Kobiety__ktore_wrocily_z_wojny_nazywano_prostytutkami.html
                      Inna sprawa, że dziś te kobiety będą z zacisza pokoju na tyłach sterować robotami bojowymi, samolotami bezzałogowymi oraz kosmicznymi krążownikami w dobie wojny elektromechanicznej.
                      • kapitan.kirk Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 16.12.10, 18:08
                        polskinacjonalista napisał:

                        O Boże! Kapitanie, ty naprawdę w to wierzysz!

                        Zaręczam Ci, że nie jest to kwestia wiary :-)

                        A jednak te niewielkie wojska, które czasem jednak robią się większe, składają się w większości z mężczyzn!

                        Zgadza się; acz większość ta z czasem jest coraz mniejsza.

                        Jak możesz mówić, że wszelkie ograniczenia wynikające z płci nie mają znaczenia merytorycznego skoro tak niewiele kobiet jest w wojsku?

                        Nie mogę tak mówić i pewnie dlatego tak wcale nie mówiłem. Mówiłem natomiast (a raczej pisałem), że coraz większa liczba tychże ograniczeń (a nie wszelkie ograniczenia) przestaje mieć współcześnie znaczenie; bo taka jest prawda.

                        Skąd wiesz że to z powodu stereotypów a nie faktycznych różnic?

                        Bo - jak pisałem - owych "faktycznych różnic" jest merytorycznie coraz mniej.

                        Czy kobiety potrafią walczyć na wojnie?

                        Jedne chcą i potrafią, inne nie; podobnie nb. jak w przypadku mężczyzn.

                        Wiem, że są wyjątki ale w znakomitej większości potrzebują do tego mężczyzn.

                        Do skutecznego uczestnictwa w wojnie wymagane są odpowiednie kompetencje merytoryczne (wyszkoleniowe), predyspozycje psychofizyczne i chęć. Zawartość majtek nie ma tu nic do rzeczy; no chyba że nie potrafisz siobie wyobrazić "prawdziwego" żołnierza, który by nie gwałcił nieprzyjacielskich branek ;-)

                        Kobieta w ciąży potrzebuje pomocy, i słusznie!, przy wielu codziennych czynnościach:

                        I pewnie właśnie dlatego kobiety-żołnierze w ciąży służą na stanowiskach, na których nie są na zagrożenie dla zdrowia narażone i pomocy nie potrzebują - podobnie jak kobiety-kierowcy, kobiety-dyrektorki, kobiety-chirurdzy, kobiety-sprzedawczynie etc.

                        odśnieżeniu samochodu, pozbyciu się natarczywego adoratora, remoncie domu (zazwyczaj i bez ciąży tego potrzebuje) nie tylko do prowadzenia działań wojennych.

                        Przyznaj się - zapadłeś w śpiączkę w 1910 i obudziłeś się przed tygodniem...? ;-)

                        Do tej pory mężczyźni czuli, że powinni im w tych sprawach pomagać i wyręczać. Teraz, i jak rozumiem wszyscy nazywają to równouprawnieniem a nie rozpadem więzi społecznych (...)

                        Jeżeli ktoś odczuwa problemy z własną męskością na wieść, że kobiety służą w wojsku, to pomocy medycznej (a przynajmniej psychologicznej) potrzebuje raczej ten ktoś, a nie żołnierki.

                        > Kapitanie oto link do recenzji książki, która rzuca nieco światła na omawianą p
                        > rzez nas kwestię i to link z ideologicznie słusznego źródła:

                        Jeżeli ktoś nazywa kobietę "prostytutką" z tego powodu, że walczyła na wojnie (m.in. w obronie tego kogoś), to bardzo wiele mówi o tym kims, natomiast praktycznie nic o owej kobiecie. Jest to zresztą problem pasujący może do naszych dziadów, ale raczej dziś niezrozumiały dla normalnego człowieka.

                        > Inna sprawa, że dziś te kobiety będą z zacisza pokoju na tyłach sterować robota
                        > mi bojowymi, samolotami bezzałogowymi oraz kosmicznymi krążownikami w dobie woj
                        > ny elektromechanicznej.

                        Wyjąwszy owe "krążowniki kosmiczne" (na razie ;-), wszystko to ma miejsce już od dość dawna, więc czas przyszły jest tu całkiem zbędny.

                        Pozdrawiam
                • polskinacjonalista Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 11.12.10, 11:55
                  Kobieta biskup? Tajna broń?
    • 22drexler Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 16:17
      Pani redaktor (i wszystkie feministki) nawet zwykłe zwroty języka potocznego potrafią zinterpretować w taki sposób, że oto te biedne kobietki są w Polsce tak strasznie uciśnione, deprecjonowane, spychane do opieki nad dziatkami (to ostatnie szczególnie obrzydliwe, prawda ?).
      Musicie feministki koniecznie powalczyć także z gramatyką.
      Np. dlaczego mówimy "one grały w piłkę" gdy gra 5 dziewczyn, a wystarczy że dołączy do nich przedstawiciel tej dominującej, agresywnej, obrzydliwej płci i już mówimy "ONI grają w piłkę".
      TO jest skandal !!!!!!

      Śmiać mi się chce, gdy szanowna pani redaktor pisze: "
      Amerykański prezydent pokiwał głową, choć bez wielkiego entuzjazmu. Może nie dotarły do niego informacje, że ma do czynienia z zapalonym myśliwym. Albo dlatego, że amerykańskie kobiety od dawna same troszczą się o własne bezpieczeństwo, grają pierwsze skrzypce w polityce ..."
      HA ha ha. Himalaje sarkazmu, po prostu finezja.
      Szkoda, że pani redaktor nie wie, że B.O. jest prezydentem kraju, w którym pani i jej siostry feministki miałyby dużo więcej do roboty niż w Polsce, prezydentem kraju macho, gdzie man oznacza mężczyzna i człowiek, gdzie np. w parlamencie jest mniejszy udział kobiet niż u nas itd itd.

      Tak nawiasem, to w Polsce była już minister spraw zagranicznych kobieta, minister finansów kobieta i premier kobieta (czyli szef władzy wykonawczej ! W USA jeszcze nie było.)

      Ale to są drobiazgi, nie ważne dla pani Redaktorki (przepraszam za wcześniejsze "pani redaktor". Jak ja mogłem !!)

      Pozdrawiam,
      Męska szowinistyczna świnia.
      • samozwaniec1 Jak dotad kobiety w polityce u nas dawaly ciala 09.12.10, 16:28
        Ta zalosna premier-teraz w Watykanie,ta druga min.finansow,ktora chciala kuchennym wejsciem zalatwic synalkowi etat posla,czy tez ten koczkodan Fotyga,ktora zrazila na dlugie lata decydentow na mianowanie kobiet do najwyzszych stolcow w panstwie.Trzeba poczekac z 10-20 lat.Moze zamiast 35 bedzie 40 procent?Poki co wystarczy tyle...bo nadal za duzo Hojarskich,Sobeckich,Wroblow,Rokitek bez mozgu,Kemp z syndromem wscieku macicy...No i ekspedientek z wiejskich sklepikow /Beger/.Albo Lyzwinska...
        • oghana7 Re: Jak dotad kobiety w polityce u nas dawaly cia 10.12.10, 00:54
          SAMA PRAWDA -poczekajcie jak rydzyk wymusi na kaczynskim 5o% jedynek na listach -wtedy bedzie raj moherow -wrobli ,kemp,rokit,sobeckich i innych potworow .wtedy zatesknicie za praca mezczyzn w sejmie i nikt juz nie bedzie sie litowal nad tymi nawet niewinnymi kobietami .swoja droga skad pani sroda ma taka OBSESJE KOBIECOSCI ?niedobrze sie juz robi ,gdy mowi o parytetach i ciagle tylko kobiety .czesc z tych kobiet to prawdziwe wiedzmy .ale uzyjemy w przyszlym sejmie!
          • takisobienik Re: Jak dotad faceci w polityce u nas dają ciała 10.12.10, 13:06
            Teraz jest moherowy raj Rychów, Zbychów i Zdzichów i innych potworów.

            Swoją drogą "wiedźma" to komplement - oznacza 'kobietę, która wie'.
      • takisobienik Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 10.12.10, 13:00
        22drexler napisał:

        > nawet zwykłe zwroty języka potocznego potrafią zinterpretować w taki sposób

        Te "zwykłe zwroty języka potocznego" to najlepsze odzwierciedlenie obrazu świata.

        > że oto te biedne kobietki są w Polsce tak
        > strasznie uciśnione, deprecjonowane, spychane do opieki nad dziatkami (to ostat
        > nie szczególnie obrzydliwe, prawda ?).

        Dziecko ma zwykle dwoje rodziców. Rozumiem, że dla niektórych przedstawicieli płci męskiej ta myśl jest szczególnie obrzydliwa.

        > Szkoda, że pani redaktor nie wie, że B.O. jest prezydentem kraju, w którym pani
        > i jej siostry feministki miałyby dużo więcej do roboty niż w Polsce

        Jeśli ci to przeszkadza, jedź tam i walcz (o utrzymanie status quo). Natomiast wybór co do tego, czym zajmują się feministki, pozostaw im.

        > gdzie man oznacza mężczyzna i człowiek

        To zupełnie tak jak w języku polskim.
    • jerzy0700 Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 16:31
      Jeszcze musisz podziekowac prezydentowi za Dunskie kaszaloty,a do kogo jest podobna jego zona
    • maczimo Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 16:39
      Komorowski chyba walczy o parytet kobiet w amerykńskim Kongresie . Tak źle życzy Ameryce.
    • sam16 Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 16:52
      Metafory czyli porownania nigdy nie oddaja rzeczywistosci.
      Jest to jezyk symboliczny (w przypadku wypowiedzi prezydenta Komorowskiego)wyraza troske o rodzine,spoleczenstwo,narod.
      W potocznej polskiej mowie uzywa sie przeciez zwrotow;moja zona,moj chlopak,moje dzieci moja dziewczyna itd i co rozumiemy jako zwizek uczuciowy,partnerski czy wiezy krwi.
      Rozdzielanie wlosa na czworo i przypisywanie prezydentowi Komorowskiemu traktowania kobiet i dzieci jako przedmiotow jest niezgodne z sematnyka czy logika jezyka polskiego.
      Autorka doskonale zdaje sobie z tego sprawe ale dla sprowokowania dyskusji udaje ciemny lud.
      • takisobienik Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 10.12.10, 13:04
        > Metafory czyli porownania nigdy nie oddaja rzeczywistosci.

        Błąd. Metafora to NIE JEST porównanie.

        > Jest to jezyk symboliczny (w przypadku wypowiedzi prezydenta Komorowskiego)wyra
        > za troske o rodzine,spoleczenstwo,narod.

        Cóż za podniosła interpretacja.

        > W potocznej polskiej mowie uzywa sie przeciez zwrotow;moja zona,moj chlopak,moj
        > e dzieci moja dziewczyna itd i co rozumiemy jako zwizek uczuciowy,partnerski cz
        > y wiezy krwi.

        "Mój/moja" to nie to samo co "nasz/a".

        > Rozdzielanie wlosa na czworo i przypisywanie prezydentowi Komorowskiemu traktow
        > ania kobiet i dzieci jako przedmiotow jest niezgodne z sematnyka czy logika jez
        > yka polskiego.

        Otóż interpretowanie i komentowanie wypowiedzi prezydenta przez dziennikarkę jest jak najbardziej na miejscu. Nie ma to NIC wspólnego z semantyką czy logiką języka.
        Zdaje się, że nie odróżniasz pragmatyki od semantyki, a chcesz popisać się znajomością paru terminów.
    • art.usa Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet, co to za numer? 09.12.10, 16:56
      Komorowskiego jakaś amerykańska bestia ukąsiła.
      Emigruje za pracą myślę tyle samo kobiet co mężczyzn.

      A z tą wiernością z czekaniem to lepiej nic nie mówmy.
      Jak mówili kiedyś Niemcy? Kobieta trzy razy K. czyli Kościół, kocioł, i krasnale.
      Powiedz to dziś jakiejś kobiecie, to żeś ją znał.

      Polki są zaradne, mają zaufanie w siebie, pracujące i ponoszą odpowiedzialność.

      To nie o'tej Polsce mówił Prezydent.
      Czasy kamienia łupanego to było wczoraj, może pomylił z Łupkiem kamiennym.
      (to ono z czego ma być gaz)
    • benek231 Z sygnaturki Bene_Gessrit :O) 09.12.10, 17:02
      "Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu."

      Czyli cos w sam raz dla naszego pana Jowialskiego z dwururka.
      • benek231 Komorowski to dinozaur :O) 09.12.10, 21:55
        No ale tam u nich na Slasku tak wlasnie sprawy byly poustawiane: bylismy my, mezczyzni oraz "nasze kobiety", przy czym przymiotnik "nasze" zdecydowanie odzwierciedlal paternalistyczny swiat oraz podzial rol w nim. "nasze" to nie odpowiednik "moja" zona powszechnie uzywany w dniu dzisiejszym. Ten nie ma zadnego wlasnosciowego zabarwienia. Tak sie po prostu mowi - tak sie przyjelo. Komorowski tymczasm jest z innej epoki - stad ta jego jelopowatosc, o ktorej jz kiedys tu napomknalem. Te jego dowcipne uwagi nt. nozek niektorych pan w Sejmie, czy patronizowanie kobiet przy okazji dyskusji parytetowej, z cala pewnoscia uchodzily za szczyt elegancji, oglady oraz demonstracje swietnego poczucia humoru... w epoce w ktorej nadal mentalnie tkwi, choc swiat poszedl do przodu.
        W obecnym swiecie kobiety nie lubia byc wciskane pomiedzy inwentarz i pani Grochal bardzo przytomnie zareagowala. Dla dzisiejszych kobiet, z wyjatkiem pewnej szczecinianki, tego rodzaju rycerskosc jest po prostu slinieniem sie.
    • babciszczecinianka Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 17:23
      Jakoś nie czuję sie urażona tym , że Pan Prezydent uważa , ze powinno się martwić bezpieczeństwem pozostawianej w ekstremalnej sytuacji Rodziną . To chyba normalne że mężczyzna ( mąż - partner, syn ) martwi się o swoich bliskich .Tego samego oczekiwała bym od kobiety polityka . Bardziej przerażają mnie wypowiedzi zagorzałych feministek , które uważają za uwłaczające kobiecie okazywanie jej troski , przywiązania . To jest chore . Jedno nie wyklucza drugiego . To ze ktoś się o mnie troszczy nie oznacza że ma o mnie za gorszą . Panie maja wyraźnie złą samoocenę jak tak histerycznie reagują . Przez parytet drogie Panie nie zyskuje się szacunku . Wystarczy być mądrą , pracowitą o rodzinną by być cenioną . a kto tego nie rozumie powinien zadbać o swoją psychikę bo wyraźnie ma z tym problem .I wypowiedź Pana Prezydenta nie ma tu nic do rzeczy . Wolę to niż radykalny feminizm - bo ten nic dobrego nam nie przyniesie .
      • no_nick @babciszczecinianka - Dzieki za madre slowa :) 09.12.10, 17:59
        Przestrzegam jednak przed bluzgiem jadu , jaki tu zaraz spadnie ze strony niektorych forumiczek , zwolenniczek kobiet - polityczek , kobiet - samowystarczalniczek , kobiet - antymaskulinistyczek a w szczegolnosci kobiet - samosobieporadziczek.
        • gatta5 Re: błyskotliwy to on nie jest 09.12.10, 18:33
          Bo ta metafora Komorowskiego jest głupia, trąci myszką. Mnie negatywnie zaskoczyła, bo jest wyrazem jakiegoś totalnie przestarzałego sposobu myślenia i rzeczywiście dyskredytuje kobiety. Po pierwsze teraz armie są zawodowe, więc na wojnę jeżdża zawodowcy, którzy za to dostaja pieniądze, po drugie czy w razie ewentualnej wojny bronisław chciałby bronić tylko kobiet i dzieci? już w to wierzę! heheh
      • art.usa Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 18:36
        babciszczecinianka;
        może żyjesz za piecem jak i twój stary kot, i jest ci tak dobrze.
        Ale ty jesteś tylko jedną otępiałą leniwą ducha i zmysłu jednostką.
        Polska kobieta to już dawno co innego,
        widziałaś te dwie PISówki co stawiły czoła Kaczyniakowi,
        takie są przeciętne Polki, (tyle że dużo inteligentniejsze.)

        PS. nie jestem PISowcem w żadnym stopniu, ale mam i szacunek
        dla mych wrogów, temu ten głupi przykład.
        • no_nick @babciszczecinianka - nie mowilem :) ? 09.12.10, 21:00
          art.usa napisal jak przewidywalem - jeszcze przyklad podal wspanialy dwoch kobiet, ktore jak tepe narzedzia wykonaly najpierw rozkaz prezesa "oklamac ciemny lud" a jak prawie sie udalo to dostaly drugi rozkaz "zrobic PIS Light".

          Troche kula w plot ... coraz mniej rozumiem z prezentowanych tu pogladow.
    • na_sekunde Pani Grochal, daj se Pani luz z pisaniem. 09.12.10, 18:23

      Skoro nie podoba się Pani to ze Prezydent potraktował Panią jak kobietę,
      to jednocześnie powinna Pani pochwalić tych Platformersów z Komisji Sejmowej,
      za to e potraktowali p. Wróbel z PiSu jako równą sobie koleżanke spod budki z piwem.
    • jorum Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 20:45
      Nie czuję się obrażona a dodam, ze nie jestem kurą domową a pracującą od zawsze po "naście"
      godzin na dobę. Pani redaktor- chyba przesadzacie z taką oceną wypowiedzi prezydenta.
      • akzceluk Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 09.12.10, 21:23
        Też mnie ta wypowiedź pana prezydenta nie obraża i też nie uważam,aby przyniosła ona komukolwiek ujmę.
        • takisobienik Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 10.12.10, 13:07
          akzceluk napisała:

          > Też mnie ta wypowiedź pana prezydenta nie obraża i też nie uważam,aby przyniosła ona komukolwiek ujmę.

          A mnie też obraża i też uważam, że przynosi ujmę wielu osobom - od pana prezydenta poczynając.
    • sam16 Co powiedzial prezydent Komorowski? 09.12.10, 22:41
      "Jeden za wszyskich,wsyscy za jednego"
      Tak w skrocie mozna wyrazic doktryne NATO ktora Polska i inne kraje europejskie przyjely w Lizbonie.
      Komorowski mowiac o polowaniu i bezpieczenstwie kobiet i dzieci wyraza te sama tresc uzywajac innego sformuowania.
      Prezes Kaczynski czesto mowi o przyszlosci dzieci i wnokow chociaz ich nie ma i chyba miec nie bedzie i nikt z tego powodu nie robi afery.Wszyscy bowiem wiemy ze nie chodzi o konkretne dziecie i wnuki ale o przyszle pokolenia.
      Tak samo prezydent nie mowi o swjej zonie i swoich dzieciach ani o naszych czyli zamieszkujacych nasz kraj tylko mowi o zabezpieczeniu Polski jako kraju ktoremu takie zabezpieczenie sie nalezy w imie zasady "jeden za wszystkich "
      Trzeba miec duzo zlej woli albo ptasi mozdzek zeby odczytac to jako ponizanie kobiet.
      • benek231 No wlasnie - co powiedzial? 09.12.10, 23:32
        Jeeej, skad Ty to wszystko wiesz?

        Ja wprawdzie wypowiadalem sie wczesniej na temat tego niefortunnego zwrotu "nasze kobiety", i to nawet w dwoch postach,

        forum.gazeta.pl/forum/w,904,119681122,119688577,Z_sygnaturki_Bene_Gessrit_O_.html
        ale mysle, ze moglbym dorzucic cos jeszcze.

        Zatem najpierw sprobuje skorygowac nieco opinie o panu prezydencie jako o "gajowym", bo moim zdaniem on jest podwojnym gajowym: jeden to gajowy z dwururka, a drugi - gajowy od zagajania. Etatowy zagajacz, co to zawsze ma dla towarzystwa jakas aegdotke palnie, czy jakas mila uwage pod adresem pan wyglosi (w stylu: dobra zona tym sie chlubi, ze gotuje co maz lubi" :).

        Nie powiem by mnie to specjalnie razilo. W koncu wychowywalem sie takze na powiesciach Karola Maya, i pamietam te zagajania indianskich wodzow, i nie tylko. Nie wystarczylo bowiem stwierdzic, ze np. "tylko sojusz i wzajemne poparcie uchroni nas przed wyniszczeniem przez bialych". O nie - to by bylo zbyt proste podejscie do spraw powaznych. Na takie okazje nalezalo zaczac od opowiesci o jednym patyku i wiazce patykow, ktorej nie mozna bylo zlamac. Za tym szla opowiesc o trzech swinkach, ktore mogly sie poczuc bezpieczne w murowanym domu. I ewentualnie o pszczolach ktore zjednoczone wygraly boj z niedzwiedziem. Prezydent komorowski po prostu poczul, ze bedac w ojczyznie Winetou sprawi przyjemnosc gospodarzowi, nawiazujac do tej pieknej i amerykanskiej tradycji. A ze do tego jest zawolanym gawedziarzem oraz poczciwcem...

    • oghana7 Dziękuję prezydentowi w imieniu kobiet 10.12.10, 00:43
      skad do diabla starego gazeta wziela tak beznadziejna dziennikarke jak renata grochal? CO NAPISZE ,TO GLUPIO - az sie nie chce komentowac .jest za mloda,zeby cos wiedziec o zyciu .codziennie pisze duzo i glupio -wstyd dla gazety -az sie nie chce kupowac . znalazla sie feministka -tez pewnie bedzie bila meza jak inna slawna pani .
    • sam16 No wlasnie -co powiedzial. 10.12.10, 05:16
      Jestem mile zaskoczony ze ktos podejmuje temat nie bluzgac przy tym inwektywami.
      Komorowski na pewno czytal Winetou ale pewnie nie z tej lektury pochodza jego przemyslenia.
      Jak juz zdazylismy sie przywyczaic prezydent Komorowski ma swoj styl mowienia.Mozna go okerslic jako sarmacko-gawedziarski i choc mi sie to niezbyt podoba wole to niz wypowiedzi poprzednika,ktory przejdzie do historii jako autor slynnej wypowiedzi "Spieprzaj dziadu"

      Mysle ze politycy szczegolnie w tak waznych sytuacjach nie powinni uzywac metafor bo ich przeciwnicy wylapuja dogodne do krytyki slowa i cala dyskusja schodzi na manowce.

      Na zakonczenie jeszcze chcialem zwrocic uwage ze Karol May piszac Winetou nie widzial nigdy prawdziwego Indianina i nie znal obyczajow indianskich (z autopsji) ktore w ksiazce opisuje.
      Wszysko co wiedzial o dzikim zachodzie pochodzi z opisow Indian dostepnych w tym czasie w Niemczech. Reszta to fikcja powstala w bujnej wyobrazni pisarza.
      Nie jestem znawca obyczajow indianskich ale mieszkam w Ameryce i wiem z doswiadzczenia,ze Indianin (z malymi wyjatkami) to margines spoleczny.Rezerwaty indianskie to siedlisko chorob,alkoholizmu,uzaleznien i straszliwej biedy. Nie tak jak to opisuje May.

    • paest Dziękuję prezydentowi w imieniu Talibów 10.12.10, 12:08
      Dla mnie interesujące jest to, że nie specjalnie ktoś z komentujących zauważył że metafora Komorowskiego oprócz poniżania kobiet odczłowiecza też przeciwników w Iraku i Afganistanie - to jest zwierzyna łowna.
      Czy nie taki był pierwszy etap przygotowań do eksterminacji Żydów?
      To samo działa (dzieje?) się w Guantanamo, ale jak chyba do tej pory nikt z wielkiej polityki (przynajmniej u nas) nie śmiał nawet w metaforze pozbawić Talibów czy zwolenników Hussajna człowieczeństwa.
      Mnie to przeraża. I też brak reakcji komentatorów opiniotwórczych na konsekwencje tej metafory.
      Co będzie jak już wytrzebimy całą zwierzynę w Iraku i Afganistanie? Gdzie wtedy będziemy polować? Kogo następnego zamienimy w nie-ludzi?
      • art.usa Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu Talibów 10.12.10, 13:01
        paest napisał:

        > Dla mnie interesujące jest to, że nie specjalnie ktoś z komentujących zauważył
        > że metafora Komorowskiego oprócz poniżania kobiet odczłowiecza też przeciwników
        > w Iraku i Afganistanie - to jest zwierzyna łowna.
        > Czy nie taki był pierwszy etap przygotowań do eksterminacji Żydów?
        > To samo działa (dzieje?) się w Guantanamo, ale jak chyba do tej pory nikt z wie
        > lkiej polityki (przynajmniej u nas) nie śmiał nawet w metaforze pozbawić Talibó
        > w czy zwolenników Hussajna człowieczeństwa.
        > Mnie to przeraża. I też brak reakcji komentatorów opiniotwórczych na konsekwenc
        > je tej metafory.
        > Co będzie jak już wytrzebimy całą zwierzynę w Iraku i Afganistanie? Gdzie wtedy
        > będziemy polować? Kogo następnego zamienimy w nie-ludzi?

        Iran , Ameryka Południowa i Korea Północna.
      • sam16 Re: Dziękuję prezydentowi w imieniu Talibów 10.12.10, 15:58
        paest napisał:

        > Dla mnie interesujące jest to, że nie specjalnie ktoś z komentujących zauważył
        > że metafora Komorowskiego oprócz poniżania kobiet odczłowiecza też przeciwników
        > w Iraku i Afganistanie - to jest zwierzyna łowna.
        > Czy nie taki był pierwszy etap przygotowań do eksterminacji Żydów?
        > To samo działa (dzieje?) się w Guantanamo, ale jak chyba do tej pory nikt z wie
        > lkiej polityki (przynajmniej u nas) nie śmiał nawet w metaforze pozbawić Talibó
        > w czy zwolenników Hussajna człowieczeństwa.
        > Mnie to przeraża. I też brak reakcji komentatorów opiniotwórczych na konsekwenc
        > je tej metafory.
        > Co będzie jak już wytrzebimy całą zwierzynę w Iraku i Afganistanie? Gdzie wtedy
        > będziemy polować? Kogo następnego zamienimy w nie-ludzi?
        Chcialem zauwazyc ze to Amerykanie uzywajac metafory "szezenia demokracji na Bliskim Wschodzie "a nie prezydent Komorowski zaatakowal Irak a pozniej Afganistan.
        To Amerykanie nie Komorowski azmkeli w wiekszosci przypadkowych ludzi w Guantanamo odmawiajac im prawa do obrony i trzymaja do tej pory w kalatkach jak zwierzyne.
        Prosze przeczytac uwaznie wypowiedz Komorowskiego. Zapewne znajdzie sie jeszcze jakies slowo ktore bedzie mozna poddac krytyce.
    • azazel66 siostry, która by chciała żeby walizkę atomową ... 10.12.10, 12:14
      miała kobieta, przecież wy zawsze jesteście przed w trakcie lub po napięciu, pomyślcie o waszych dzieciach.
    • benek231 A jak zapewnial, ze zrezygnowal z mysliwstwa.. :O) 10.12.10, 20:32
      klamczuszek :)

      Pewnie na bizony chcial Obame podpuscic. ;)
      • benek231 Pewnie mysliwym tez nie mogl nie byc :O) 11.12.10, 21:00
        Bo mysliwy jak ulal pasuje do calosci.


        www.youtube.com/watch?v=LSGo7ih5tDk
Pełna wersja